post Jakub Olkiewicz

Opublikowane 18.03.2020 16:08 przez

Jakub Olkiewicz

Przy tej jesiennej głębokiej serii porażek ŁKS-u, dyrektor sportowy, Krzysztof Przytuła, powiedział coś w stylu: co to za przedsiębiorstwo, które upada po trzech słabszych miesiącach. To oczywiście było odwołanie do sytuacji w tabeli, do poziomu zaufania prezesa klubu do swoich pracowników, w tym dyrektora oraz trenera, do ogólnej kondycji łodzian. Nie może być tak, że trzy słabsze miesiące wywracają firmę do góry nogami, że zwalnia się kluczowe postacie w biznesie, że wprowadza się głębokie reformy.

Odniesienia były bardzo konkretne – czy powinniśmy zmieniać styl gry, który próbujemy wypracowywać od wielu lat, bo przyszła seria ośmiu porażek? Czy powinniśmy zmieniać trenera, fachowca, który został wybrany właśnie ze względu na preferencje taktyczne, bo nie wyszło mu kilka spotkań? Czy powinniśmy skreślać piłkarzy, którzy po świetnych długich miesiącach zaliczyli słabsze kilka tygodni?

Musiałem o tym napisać, bo tęsknię za tego typu skojarzeniami. „Firma się nie wywróci, jeśli nie awansujemy do europejskich pucharów”, „zespół nie zniknie, bo spadliśmy z ligi”. Jakie to były piękne czasy, choć relację z meczu Liverpoolu z Atletico pisałem tydzień temu, dziś wydaje mi się, że cały futbol to jakiś porzucony projekt z dalekiej przeszłości. I wydaje mi się, że wbrew pozorom niewiele jest w futbolu przedsiębiorstw, które nie wywracają się do góry nogami po trzech słabszych miesiącach.

Można teraz się prześcigać w rozliczeniach i krytyce, ale czy ktokolwiek jest tutaj bez winy? W miarę rozwijania się zagrożenia epidemicznego zmieniało się moje podejście.

Najpierw sądziłem, że przetrwają najzdrowsi.

Jako pierwsi do odstrzału przy obecnej sytuacji idą przecież ci, którzy grali najbardziej ryzykownie. Kluby, stawiające all-in na utrzymanie czy puchary, oferując wysokie kontrakty zawodnikom, którzy w najbliższych tygodniach będą kompletnie nieprzydatni. Jako pierwsza na myśl przychodzi Arka Gdynia. „Na co teraz te majątki, te domy złote” – dopytywał Kazik Staszewski, a tutaj można zapytać, czy te grubo ponad 100 tysięcy złotych miesięcznie nie warto było zainwestować w coś innego niż piłkarskie usługi Marko Vejinovicia. Wybaczcie, że wracam do niego co dwa tygodnie, ale trudno nie wracać, zwłaszcza w takim momencie.

Grube inwestycje klubowe na czas styczeń-czerwiec 2020, które okazały się być de facto inwestycjami na 6 tygodni grania między lutym a marcem. Płatne będą natomiast przez cały ten okres, aż do 30 dnia czerwca. Przemknęły mi przed oczami te wszystkie żądania kibiców – pójdźmy grubiej, gra toczy się o bardzo wysoką stawkę, jaką jest hajs z TV. Jakże one dzisiaj w ogóle brzmią. Gdy dyrektor TVP, Marek Szkolnikowski, mówi, że niegospodarnością byłoby płacenie za transmisję meczów, które nie zostaną rozegrane, pękają kolejne bańki. Miało być pięknie – włóż dzisiaj 3 miliony, wyjmij w czerwcu 6, a potem przez kolejny rok baluj za pieniądze Canal+ i TVP.

Tymczasem nadchodzi smutna rzeczywistości – włożyłeś trzy miliony, drugie tyle będziesz musiał zapłacić, choć jedyne przychody w tym okresie to ta kwota, którą zgodzą się rzucić telewizje w imię powstrzymania fali bankructw wśród klubów. Byłem pewny, że to wyczyści nieco stosunki – że skończą się awanse na kredyt, wyniki robione ponad stan, poprzez inwestowanie w pensje zawodników pieniędzy większych, niż jest to w stanie unieść budżet.

Myślałem – ucierpią ci, którzy wiszą na garnuszkach miast. Samorządy będą miały w najbliższym czasie (najbliższym kwartale, ale może i najbliższym półroczu, albo i w najbliższej dekadzie) zdecydowanie pilniejsze wydatki niż „promowanie miast” poprzez wykupowanie miejsca na koszulkach lokalnych klubów. Te rokroczne telenowele z przekonywaniem radnych do inwestycji w ekstraklasowe kluby, bo to prestiż dla całego regionu prawdopodobnie się zakończą. Nie będzie już 13 milionów na Śląsk Wrocław, nie będzie już kolejnego „dokapitalizowania spółki” w Koronie Kielce. Spadną ceny usług piłkarzy, bo na rynku pieniędzy będzie mniej. Być może spadnie nieco poziom sportowy, za to kluby zaczną się wreszcie oglądać na tych, którzy zapewniają zyski niezależnie od miejsca w tabeli – czyli na własnych kibiców, na lokalny biznes, który może wspierać sport choćby i symbolicznymi wpłatami.

Kombinowałem sobie, że to czas nagrody dla klubów o zrównoważonym budżecie. Odpadną te na utrzymaniu samorządów. Odpadną te zarządzane na granicy – te obłożone już wcześniej nadzorem finansowym, te, które i tak miałyby potężne problemy z otrzymaniem licencji. Odpadną ci, o których można powiedzieć: „co to za przedsiębiorstwo, które pada po trzech miesiącach”.

Ale dziś widzę to już o wiele szerzej. Wystarczy jeden zainfekowany w szatni, by za chwilę cały klub musiał się leczyć – to dotknęło już Sampdorii Genua, Valencii i Brooklyn Nets. Jeszcze przez jakiś czas – nikt nie jest w stanie powiedzieć jak długi – każde wydarzenie sportowe będzie wiązało się z ryzykiem zarażenia całej drużyny czy klubu. Nawet przy tak swobodnym podejściu jak ten osławiony już model brytyjski, grać w piłkę się nie da – bo nawet jeśli władze uznają, że infekcje wśród osób spoza grupy ryzyka to żaden problem, nieco inne spojrzenie mogą mieć piłkarze i ich rodziny. Są pewne nadzieje – nadzieje na szczepionkę, nadzieje na zwiększenie odporności po przebyciu choroby, ale to na razie odległa przyszłość, pachnąca trochę pocieszaniem się desperatów, którym nic poza nadzieją już nie pozostało.

Oberwą więc wszyscy w sporcie. Ci zarządzani w najgłupszy możliwy sposób, i ci zarządzani tak mądrze jak Ajax Amsterdam w połowie lat dziewięćdziesiątych. Ci finansowani z miejskich pieniędzy, ci finansowani przez wielkie firmy, które same pogrążone są właśnie liczeniem strat i lizaniem ran – choć jesteśmy dopiero na samym początku walki. Oberwą kibice, którzy mogą mieć problem z wysupłaniem pieniędzy na karnet i bilet, oberwą piłkarze, którzy żyli ponad stan, z dnia na dzień. Oberwie oparta na prawach telewizyjnych Anglia, oberwie notująca rekordy frekwencji Bundesliga, oberwie regularnie wyprzedająca towar do mocniejszych klubów Holandia. Oberwie cała branża rozrywkowa, eventy, media, marketing.

Widziałem nieśmiałe ataki na Zbigniewa Bońka, który powiedział w Super Expressie, że obawia się fali samobójstw w przypadku załamania gospodarki, a moim zdaniem właśnie przed takimi wyzwaniami stoimy. Już teraz po kolana w bagnie, my, jako sport, ale też my, jako Europa. Kompletnie nie dziwią mnie ruchy kolejnych rządów, które równolegle z walką przeciw wirusowi, próbują już walczyć z nadchodzącymi skutkami aktualnego zatrzymania gospodarki. Także w sporcie to już nie jest kwestia dylematu: czy Lechia zepnie budżet i dostanie licencję bez nadzoru. Tu gra tak jak w każdej innej branży toczy się o setki miejsc pracy w całej obudowie sportu, od rzeczników prasowych, po sprzedawców w punktach cateringu.

Dla mnie nadzieję, że jakoś przez to wszystko przejdziemy, daje wyłącznie to, co widzę na ulicach. W czasach pokoju dwóch braci może nie odzywać się do siebie przez miesiąc, bo pokłócili się o wynik wyborów samorządowych. Gdy wróg u bram, zmienia się wszystko. Sąsiedzi nagle zamiast stukać sobie w rury, bo ktoś za głośno ogląda Familiadę, robią sobie nawzajem zakupy. O drobnych gestach wsparcia, powszechnym uwielbieniu dla służby zdrowia oraz przede wszystkim ogromnej odpowiedzialności bez względu na podziały, nawet nie wspominam. Przecież wszyscy to widzimy, wszyscy to czujemy.

A może wyjdziemy z tego jeszcze bardziej doceniając to, co mamy? Rany, jak ja dziś tęsknię za serią ośmiu porażek z rzędu.

Opublikowane 18.03.2020 16:08 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 18
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marek
Marek

Pan jesteś bardzo porządny Człowiek. Kłaniam się.

Wojtek
Wojtek

Smutna dla mediów sportowych prawda jest taka, że my kibice jakoś bez sportu byśmy się obeszli. To trochę tak jak z dziewczyną. Gdy jest przy Tobie jest dla Ciebie całym światem. Rozstanie boli, ale później uczysz się z tym żyć. I my także nauczylibyśmy się żyć bez sportu. Osobiście wolę, by teraz moje miasto rzuciło 10 baniek które wydaje na piłkę nożną na dofinansowanie upadających firm, na szpitale, na wsparcie najbardziej pokrzywdzonych w wyniku pandemii. Nawet jeśli do tej pory z wypiekami na twarzy czekałem na kolejny mecz to wiem, że są rzeczy ważniejsze. Realnie w Poznaniu mamy z dwieście osób utrzymujących się stricte ze sportu. A kasa ogromna. To jest ok, gdy sytuacja ekonomiczna jest niezła. Jednak gdy się sypie, to trzeba ciąć. Niestety ale najpierw trzeba ciąć to, co nie spowoduje zawalenia się gospodarki. Piłka nożna to idealne pole do redukcji kosztów…

Kibic
Kibic

Zgodzę się z Twoim komentarzem poza jednym szczegółem. To jest OK nie wtedy, gdy sytuacja ekonomiczna jest niezła, tylko wtedy, gdy podstawowe ludzkie potrzeby, na których straży w obecnym systemie teoretycznie ma stać państwo i samorządy (takie jak opieka zdrowotna) są już zaspokojone w stu procentach i nie ma co robić z kasą. Na przykład – jeżeli w Twoim mieście na ważną operację trzeba czekać kilka miesięcy, to znak, że coś nadal jest nie tak i pieniądze wydawane w takiej sytuacji na pensje piłkarzy (a więc zawód, który nie zaspokaja podstawowych potrzeb człowieka, bo sprzedaje emocje) są marnowane. To bardzo prosty mechanizm – najpierw podstawowe potrzeby, jak ludzkie zdrowie i życie, a potem możemy szaleć z topieniem hajsu na sprzedawców emocji. Bo sorry – każdy lekarz w Polsce bardziej przysłużył się dla świata niż piłkarz ekstraklasy. Nawet to mityczne zachęcanie młodzieży do uprawiania sportu to bzdura. Żyjemy w dobie internetu i dzieciaki nie jarają się Sławkiem Peszką i Dominikiem Furmanem, tylko Messim, Ronaldo i Lewandowskim. To oni mobilizują młodych do uprawiania sportu.

Pyton z Przeglądu
Pyton z Przeglądu

Nie siej kurwa paniki. W Chinach ogarnęli w 3 miesiące, a tam zyje 1,4 miliarda ludzi więc mieli się czego bać.

podgor5
podgor5

tam każdy ma mierzona goraczke, kazdy jest badany a u nas lekarze, którzy maja obowiazkowa kwarantanne nieświadomie zarażają pacjentów

egzekutor77
egzekutor77

Niby racja Pyton – ja też wolę widzieć szklankę do połowy pełną, ale pamiętaj kurła że to jednak Chiny; chuja tak naprawdę wiemy co tam się NAPRAWDĘ dzieje – to raz.. dwa – to jednak zdyscyplinowane społeczeństwo.. jest polecenie „morda w kubeł !!!” – siedzą z mordami w kubłach; jest polecenie: „siedzieć, kurwa, w domu!!” / to siedzą, kurwa, grzecznie w domu… nie to co my, już innych cyganach z południa Europy nie wspominając ….

egzekutor77
egzekutor77

„o tych”*

Monis
Monis

Podstawowy blad twojego mylsenia polega na tym ze mowisz -to sa Chiny,chuj wie co tam sie dzieje.Powinienes zdac sobie sprawe,ze zyjesz w kraju,w ktorym powinno sie zadac to samo pytanie

AmberMozart
AmberMozart

ta. pokaz mi chińczyka, który nawiałby podczas kwarantanny przez okno, bo się nudził, albo bedąc na pogotowiu ściamniał, że nie, on wcale nigdy w życiu nie był w strefie zagrożenia, żeby go tylko za długo nie badali.

izusia
izusia

a może bzykanko ?

ŁuKaSz
ŁuKaSz

Kurwy to sieją co innego, więc zalecam schować pytona. PS. Nie wiesz co jest w Chinach, rzetelnych dziennikarzy zdążyli wyciąć za pisanie prawdy.

qdlaty81
qdlaty81

Tam każdy telefon komórkowy ma z założenia zainstalowaną aplikację rządową, która zbiera wszystkie dane ktore chce. Zakładam że jej usuniecie nie jest zbyt proste i moze sie wiazac z konsekwencjami typu chinskie wiezienie czy cos. Dzieki tej aplikacji Panstwo komunikuje sie z wybranymi uzytkownikami np wszyscy bedacy akurat w rejonie Wuhan. Chinczycy sie sluchaja plus na wzzelki wypadek wojsko wszystkiego pilnuje.
Ale co najwazniejsze, Chiny to gospodarka nr 1 na świecie, takze ich stac na ogarniecie epidemii. Nas nie stac

egzekutor77
egzekutor77

Spoko, spoko Kuba… akurat u nas o jedno się martwić nie trzeba: niezależnie od tego, jak to się skończy i co będzie dalej, to poziom tej gównoligi bardziej nie spadnie, bo bardziej się kurła po prostu nie da

znawca
znawca

W całej tej dyskusji o stratach finansowych nie podejmuje się jednej kwestii. Kibole różnych klubów przed rundami zbierali pieniądze na oprawy, oczywiście chodziło o duże kwoty. Jak wiadomo, opraw nie ma z oczywistych przyczyn. Czy kibole rozliczą się i oddadzą pieniądze wpłacającym?

Marcin
Marcin

Jadczak? To Ty?

Pedro
Pedro

Jak mnie drażni to wpychanie wszędzie, bez zastanowienia się nad znaczeniem, słowa „inwestycja”, „zainwestowano”…

izusia
izusia

a niby dlaczego panie pedro ? w którym momencie wg Ciebie użycie tego słowa w tekście jest nieuzasadnione i dlaczego ? zamieniamy się w słuch.

Krzysztof
Krzysztof

Ciekawe, czy w tych czasach Kurski z Kurskiemu poda rękę.

Weszło
22.09.2020

„Bielsa uczy: największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich”

– Bielsa wychodzi z założenia, że największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich. Wtedy najłatwiej jest coś zepsuć. Trudniej wtedy spostrzec, że zespół potrzebuje zmian, żeby się rozwijać. Bo przecież jest wciąż wynik. A pewna formuła może się właśnie kończyć i trzeba nie lada geniuszu, by dostrzec ten moment nim będzie […]
22.09.2020
Anglia
21.09.2020

Wilki się nie położyły, ale na Citizens to i tak za mało

Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się zespół Wolverhamptonu na tle Manchesteru City. A może raczej wypadałoby napisać – zaskakująco niewielki był opór Citizens przed powstrzymywaniem ataków Wolves. Oczywiście, Manchester City przeważał przez większą część spotkania. Oczywiście, utrzymał również korzystny wynik do 90. minuty. Ale chyba nikt nie przypuszczał po bramce Fodena na 2:0, że gospodarze zdołają jeszcze […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia ściągnęła Piasta na dno

Piast miał się podbudować meczem z Jagiellonią przed starciem z FC Kopenhaga, tymczasem tylko się dobił. Za nami już cztery ligowe kolejki, a gliwicki zespół ciągle czeka na premierowego gola. Na dodatek nie pomógł dziś Frantisek Plach i w efekcie „Jaga” przełamała passę czterech kolejnych porażek z podopiecznymi Waldemara Fornalika. To nie tak, że Piast […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

WESZŁOPOLSCY: MICHNIEWICZ W LEGII WARSZAWA, WIELKI MECZ GÓRNIKA

Powiedzieć, że to gorący dzień w Ekstraklasie, to nic nie powiedzieć. I trzeba przyznać, że termin naszego programu zgrał się idealnie: ledwo Legia ogłosiła Czesława Michniewicza, a wjeżdżają Weszłopolscy w składzie Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Paweł Paczul, Adam Sławiński, Szymon Janczyk, Samuel Szczygielski. Jaka będzie ta Legia? Co dalej z Vukoviciem? Kto w szatni Legii […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Michniewicz w Legii, czyli dobry trener zabiera się za pogubiony zespół

Jakkolwiek oceniać decyzję o zwolnieniu Aleksandara Vukovicia z Legii – cóż, stało się, życie musi iść dalej, nowy szkoleniowiec musi przejąć stery. Dariusz Mioduski nigdy nie słynął z logiki przy wybieraniu kolejnych trenerów, bierze ludzi z różnych parafii i myśli: co będzie, to będzie. Tak samo jest teraz. Czesław Michniewicz nie wpasowuje się w jakąkolwiek […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

City zaczynają ligowe granie. Wolves znów popsują im humory?

Manchester City zaczyna sezon później niż reszta, więc już musi gonić rywali. Ale najważniejszą pogonią i tak będzie ta za mistrzowskim tytułem. Przed „The Citizens” inauguracja rozgrywek, w której zmierzą się z Wolverhampton. Czy ekipie Pepa Guardioli uda się zgarnąć trzy punkty? Stawiamy na to, że tak i sprawdzamy, co jeszcze warto wytypować w TOTALbet! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Trzy lata dreptania w miejscu

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła, w knajpach zaczyna się picie, a Legia zaczyna budować wszystko od nowa. Zaczęło się od zwolnienia Jacka Magiery 13 września 2017 roku, gdy uznano, że czas wykonać kolejny krok do przodu. Mieli to zagwarantować chorwaccy czarodzieje, budujący swego czasu potęgę akademii Dinama Zagrzeb. Od września do kwietnia wózek ciągnął Romeo […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Chybione transfery, niejasne powiązania, fatalne wyniki. Co się znów popsuło w Stomilu?

Porażki z Odrą Opole, Widzewem Łódź i ŁKS-em, remis z GKS-em Tychy. Ledwie jeden punkt i okrągłe zero strzelonych bramek po czterech ligowych meczach. No nie udał się Stomilowi Olsztyn start sezonu 2020/21. Z drugiej strony – czy można było oczekiwać czegoś więcej od zespołu, który wzmocnień poszukuje na amatorskim poziomie w Holandii? Dziennikarze portalu […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Na co stać nowy Milan? Zweryfikuje to Łukasz Skorupski

Wyobrażamy sobie lepsze dni w pracy niż konfrontacja ze Zlatanem Ibrahimoviciem. Ale cóż, taki zawód, że Łukasz Skorupski tydzień w tydzień musi stawać na głowie, żeby ratować ligę dla Bolonii. W nowym sezonie zapewne będzie tak samo, a my bardzo szybko się o tym przekonamy. Bo już w pierwszej kolejce rywalem ekipy Sinisy Mihajlovicia będzie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Panika czy właściwy krok? Argumenty za i przeciw rozstaniu z Vukoviciem

Aleksandar Vuković zwolniony z Legii Warszawa. To dowód na panikę Dariusza Mioduskiego, czy może wręcz przeciwnie – świadectwo, że prezes klubu widzi, co się dzieje i zwyczajnie ma odwagę właściwie zareagować? Poszukaliśmy argumentów zarówno za pozostaniem Vuko, jak i za rozstaniem z nim. Należało zwolnić Vuko już teraz, czy jednak lepiej było się wstrzymać? Zwolnić. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Nikogo nie zmieniam, bo nie chciałbym, żeby ktokolwiek zmieniał mnie

Jakie są jego ambicje? Dlaczego nie narzeka? Czego spodziewać się po tym sezonie w wykonaniu Chrobrego Głogów? Czy dobiera zawodników pod kątem charakterologicznym i czy odrzucił kiedykolwiek jakiegoś piłkarza, bo mu w tej kwestii nie odpowiadał? Dlaczego ceni sobie różnorodność? Co spowodowało, że Tomasz Cywka tak dobrze wkomponował się w nowy zespół? Dlaczego nikogo nie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Mistrzostwo zrobił, w Europie poległ. Recenzujemy pracę Vukovicia

Często, gdy trener dostaje nakaz spakowania walizek, ocena jego pracy jest dość łatwa do sformułowania – widać, gdzie mu poszło, jeszcze mocniej widać, gdzie nie i prosto wystawić notę czy odpowiednie wnioski. Z Vukoviciem jest trochę inaczej, ponieważ szybciutko pokonał drogę z nieba do piekła. Przecież jeszcze dwa miesiące temu świętował mistrzostwo Polski, a dzisiaj, […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Rasak opuszcza Klub Zero. Fotel prezesa zostaje w Płocku!

Prezesi w Klubie Zero zmieniają się jak – nie przymierzając – niegdyś w Śląsku Wrocław. Jeśli czytacie nas regularnie od lat, pewnie znacie założenie tego elitarnego tworu, ale dla wszystkich niezorientowanych szybkie przypomnienie – to klub złożony z zawodników, którzy jeszcze nigdy nie zdobyli gola na najwyższym poziomie ligowym w Polsce. Warunki przyjęcia? Co najmniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Dobry na czas wojny, kiepski na czas pokoju. Vuković wyleciał z Legii

W „Ojcu chrzestnym” Michael Corleone w pewnym momencie rezygnuje z Toma Hagena jako consigliere rodziny, uzasadniając, że Tom nie jest doradcą na czas wojny. W Legii Warszawa mamy chyba właśnie do czynienia z odwrotnym procesem. O ile Aleksandar Vuković, temperamentny Serb, którego serce bije w legijnym rytmie, mógł się świetnie sprawdzać jako strażak, gaszący warszawski […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Czy Tomas Huk wreszcie okaże się wzmocnieniem Piasta?

Zastępowanie czołowych zawodników bez większej szkody dla drużyny to ostatnimi czasy specjalność Piasta Gliwice. Waldemar Fornalik po sezonie mistrzowskim potrafił utrzymać zespół w czołówce polskiej ligi, mimo że stracił kilka kluczowych ogniw. Tego lata musi ponownie dokonać tej sztuki, ale początek rozgrywek wskazuje, że na niektórych pozycjach może być z tym problem, szczególnie w tyłach. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia skorzysta na pucharach Piasta?

Zakończenie ligowego weekendu nie musi być wcale smutne. A kiedy na boisko wychodzą piłkarze Jagiellonii, w której meczach w tym sezonie padło już 13 bramek, na pewno tak nie będzie. W dodatku Jagiellończycy mierzą się z Piastem Gliwice, czyli naszym eksportowym klubem, więc emocje będą gwarantowane. A my spróbujemy coś na tym ugrać w Totolotku! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Wilczek strzela Brondby, Przybyłko z dubletem, szalony weekend w Championship | STRANIERI

Weekend bez bramek Polaków? Takiego od dawna już nie uznajemy. Do gry wróciły już wszystkie najsilniejsze ligi świata, włącznie z Bundesligą i Serie A, więc na boiskach mamy coraz więcej biało-czerwonych akcentów. Powody do uśmiechu są jednak zwykle takie same, bo każdy się spodziewa, kto błysnął w ten weekend w Europie i na świecie. Niemniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

PRASA. Michniewicz bliski poprowadzenia Legii

W poniedziałkowej prasie: Czesław Michniewicz blisko Legii Warszawa, historia Mateusza Klicha prowadząca go do goli w Premier League, pochwały dla Górnika Zabrze, krytyka dla Legii, echa konfliktu Kucharski-Lewandowski. Zapraszamy na prasówkę. PRZEGLĄD SPORTOWY Po 22 latach Górnik Zabrze wygrał na Legii, którą może przejąć trener Czesław Michniewicz. Czarne chmury zbierały się nad Vukoviciem od jakiegoś […]
21.09.2020