post Avatar

Opublikowane 11.03.2020 23:12 przez

redakcja

Nie będziemy ukrywać – puste trybuny Parku Książąt dość mocno ograniczyły naszą frajdę z oglądania starcia Paris Saint-Germain z Borussią Dortmund. Tak to już po prostu jest, że spotkania rozgrywane bez udziału kibiców sprawiają wrażenie niepełnych, żeby nie powiedzieć – wykastrowanych. Ale cóż – względy bezpieczeństwa są obecnie najważniejsze. Choć chyba nie dla sympatyków PSG, którzy tłumnie pojawili się pod stadionem i tam zorganizowali doping dla swoich ulubieńców, wykazując się skrajną nieodpowiedzialnością.

Przytłumione okrzyki raczej nie uskrzydliły gospodarzy, jednak zdecydowanie nie było im to potrzebne. I bez dodatkowych bodźców paryżanie łatwo rozprawili się z Borussią. Odrobili straty z pierwszego meczu i awansowali do ćwierćfinału Champions League.

„Przespaliśmy pierwszą połowę. Musi wyjść inny zupełnie zespół na drugą połowę. To musi być zupełnie inna gra. To musi być zupełnie inna walka” – takich słów raczej nie powiedział swoim podopiecznym Lucien Favre po pierwszych czterdziestu pięciu minutach gry. Chociaż mógłby jak najbardziej skopiować niezapomnianą tyradę Jerzego Engela, ponieważ Borussia pierwszą odsłonę spotkania naprawdę przespała i to donośnie chrapiąc. Oczywiście asekuracyjne nastawienie Niemców można łatwo zrozumieć, ale z drugiej strony – wynik 2:1 przed własną publicznością to nie jest aż tak olbrzymia zaliczka, żeby skoncentrować się wyłącznie na bronieniu dostępu do własnej bramki. Tymczasem podopieczni Favre’a z takim właśnie planem taktycznym wyszli na dzisiejsze starcie – głęboko się cofnąć, wciągnąć rywala na własną połowę i od czasu da czasu poszukać szansy do kontrataku.

Początkowo jeszcze jako-tako się udawało ekipie BVB realizować przedmeczowe założenia. Ich kontrataki rzeczywiście były dość dynamiczne i całkiem groźne. Raz czy drugi tylko centymetrów zabrakło, by Erling Haaland dopadł do futbolówki zacentrowanej w pole karne. Niezłą okazję do ukąszenia strzałem z osiemnastu metrów miał też Jadon Sancho.

Ale im dalej w las, tym wyraźniej rysowała się przewaga gospodarzy.

Wreszcie Paris Saint-Germain całkowicie zdominowało przebieg gry. Paryżanie świetnie się ustawiali w defensywie, wychodzili wysokim, odważnym pressingiem. Bardzo spokojnie utrzymywali się przy piłce, od czasu do czasu przyspieszając grę. Momentami to pykali sobie wręcz jak na sparingu – na luzie, kiedy trzeba to po prostu po obwodzie, ale zazwyczaj odważnie, szukając wolnych przestrzeni w okolicach pola karnego BVB. No i – co najważniejsze – wyraźną przewagę spuentowali dwiema bramkami. Najpierw Neymar wykorzystał katastrofalną postawę gości w defensywie i skierował piłkę do siatki głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Na 2:0 trafił natomiast Juan Bernat, stawiając kropkę nad i w szybkiej, efektownej akcji paryżan. Golem do szatni przypieczętował miażdżącą przewagę swojego zespołu.

Co tu dużo mówić – gospodarze absolutnie zasłużyli na dwubramkowe prowadzenie. I to wszystko z Kylianem Mbappe na ławce. Wynik mógł być zresztą jeszcze bardziej korzystny dla PSG, ale wyśmienite sytuacje knocił w swoim stylu Edinson Cavani.

Borussia oczywiście wciąż pozostawała w grze – jeden gol przyjezdnych doprowadziłby bowiem do dogrywki. Ale po przerwie PSG nie dało się zaskoczyć. Niemcy niby mieli optyczną przewagę obszernymi fragmentami drugiej połowy spotkania, lecz niewiele z ich natarć wynikało. Szukali swoich szans przede wszystkim w akcjach oskrzydlających i trudno się oprzeć wrażeniu, że podopieczni Thomasa Tuchela właśnie na to liczyli. Z premedytacją spychali BVB do skrzydeł, zmuszając oponentów do dośrodkowań, które albo były bez problemu blokowane przez bocznych obrońców, albo z łatwością wybijane przez stoperów.

Haaland? Niby z niego dryblas, a dziś i Marquinhos, i Kimpembe spokojnie zmieściliby go w kieszeni.

Statystyki zresztą mówią same za siebie. Tylko dwa strzały celne oddali w całym meczu zawodnicy BVB. Paryż nie ma w tym elemencie znaczącej przewagi – cztery uderzenia w światło bramki. Ale prawda jest taka, że po przerwie gospodarze skoncentrowali się niemal wyłącznie na bronieniu dostępu do własnej bramki. Choć na boisku pojawił się wspomniany Mbappe, paryżanie nie narzucili już tak wysokiego tempa jak przed przerwą. A i tak kilka razy zagrozili rywalom szybkimi wypadami na ich połowę. Po jednej z takich szarż doszło do kotłowaniny. Emre Can faulem powstrzymał rajd Neymara, potem odepchnął pyskującego Brazylijczyka. Zagotowało się – ostatecznie ofensywny pomocnik PSG obejrzał żółty, a środkowy pomocnik BVB czerwony kartonik, trochę zresztą niezasłużenie.

Jednak wielkiego wpływu na przebieg spotkania ta nieprzyjemna sytuacja nie miała. Borussia nie odrobiłaby strat ani w jedenastu, a chyba nawet w dwunastu nie dałaby rady. Gospodarze bronili się naprawdę kapitalnie. Duża klasa i pełen spokój.

Nie był to generalnie wielki mecz, z różnych powodów, niekoniecznie sportowych. Lecz taktyczny kunszt PSG trzeba docenić, bo rywale dzisiaj naprawdę na boisku nie pisnęli. Podopieczni Tuchela wysyłają więc wyraźny sygnał, że w tym sezonie będą się liczyć w walce o triumf w Champions League. O ile oczywiście w ogóle dojdzie do ostatecznych rozstrzygnięć.

Paris Saint-Germain 2:0 Borussia Dortmund

(Neymar 28′, J. Bernat 45+1′)

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 11.03.2020 23:12 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 9
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Korona
Korona

Rugani z Juve z koronawirusem

5 jezdziec apoka(L)ipsy.
5 jezdziec apoka(L)ipsy.

Adrian z koronakariusem

Ekspert od wszystkiego.
Ekspert od wszystkiego.

A jak pisałem, że PSG przejdzie dalej to mnie tu zaminusowali.

Kocurrrek
Kocurrrek

Puste trybuny miażdżą.

Gratulacje dla Liverpoolu i Lipska, że nie poddały się presji idiotycznego trendu gry bez publiczności!

Kikkhull
Kikkhull

Borusia zagrala w ataku jak Korona. Nawet jak mieli sytuacje, to pilki podawane niecelnie.

Fidel
Fidel

I pustka w głowie Neymara.

AsafaPowell
AsafaPowell

Dla mnie to sensacja! Bo tak dziennikarze pisali przed tym meczem, że Borussia będzie na pewno w Ćwierćfinale…

Michał
Michał

Pełno znawców na Twitterze pisało, że Borussia wygra, więc wiadomo było, że trzeba grać na Paryż. Gładko weszło po dobrym kursie.

mackiki
mackiki

huj w ten mecz jak byl bez kibicow

Weszło FM
25.10.2020

Poniedziałek na Weszło FM – co nas czeka?

Początek nowego tygodnia po zmianie czasu nigdy nie jest łatwy. Na świecie robi się ciemniej i bardziej ponuro. Poranek wspólnie z Wojtkiem Pielą i Darkiem Urbanowiczem może być jednak wspaniałym pomysłem na to, aby poprawić sobie nastrój. W Weszło FM „Dwójkę bez sternika” rozpoczniemy już o 7:00, a w programie rozmowy choćby z napastnikiem Rakowa […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Tak wygląda prawdziwy kanonier

Jeśli sztywno trzymalibyśmy się nazewnictwa, to napisalibyśmy, że w tym meczu zagrało czternastu Kanonierów – jedenastu piłkarzy Arsenalu z pierwszego składu i trzech wchodzących z ławki. Ale to tylko słowotwórstwo od klubowego przydomka. Na boisku był bowiem tylko jeden kanonier i to wcale nie w drużynie Mikela Artety. O kogo może chodzić? Oczywiście o Jamiego […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Lech w pucharach – STRONG, Lech w lidze – WEAK

Dobra postawa w pucharach i słabiutki występ w lidze. Wydaje się, że Lech Poznań złapał już swój rytm i przyzwyczaja do niego kibiców od początku tego sezonu. Jesteśmy świadkami powtórki z sezonów 2010/11 i 2015/16 – lechici wtedy też weszli do grupy Ligi Europy, a w Ekstraklasie prezentowali się kiepściutko. Dzisiaj Cracovia potrzebowała jednej wrzutki […]
25.10.2020
WeszłoTV
25.10.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Halo, halo! Niedzielny wieczór bez Ligi Minus? Nie ma takiej możliwości. O 19:45 startujemy z waszym ulubionym magazynem poświęconym naszej kochanej Ekstraklasie. Wpadajcie na żywo, albo chociaż z odtworzenia! 
25.10.2020
Inne sporty
25.10.2020

Gigant Formuły 1 znów to zrobił. Hamilton wygrywa i bije rekord wszech czasów

Ostatni raz byliśmy tak zdziwieni, kiedy polski rząd ogłosił plany podniesienia płacy minimalnej. Lewis Hamilton, Mercedes i pierwsze miejsce – te pojęcia w 2020 roku zwykle występują razem. Dzisiejsze zwycięstwo w portugalskim Portimao było o tyle wyjątkowe, że Anglik wygrał Grand Prix po raz dziewięćdziesiąty drugi. Nikt nie ma więcej zwycięstw w Formule 1 niż […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Pan piłkarz Ivi Lopez. Głębia składu Rakowa budzi uznanie

Gdy Ivi Lopez meldował się w Ekstraklasie, witaliśmy go gromkim: czy aby na pewno? Czy skoro za dziewiątką w Rakowie grają Tijanić i Cebula, bezsprzecznie gwiazdy początku rozgrywek, to jest potrzebny Hiszpan? Dodajmy: Hiszpan na wysokim kontrakcie, jednym z najwyższych w Rakowie, a więc na pewno sprowadzany nie po to, by przy tym duecie siedzieć […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Zgodnie z planem? No nie do końca, ale Raków idzie dalej

Chyba tylko tak zwana logika Ekstraklasy mogła sprawić, by Raków Częstochowa nie wygrał dziś ze Stalą Mielec. Pierwsi są rewelacją sezonu, liderem i drużyną zbierającą wysokie noty ze styl, drudzy przed chwilą dostali szóstkę od Wisły Kraków, wcześniej nie potrafili strzelić Podbeskidziu i generalnie jeszcze nie udowodnili, że do ligi się nadają – fani naszej […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Niepokonany Górnik Łęczna na podium 1. ligi. Czas myśleć o awansie?

Możesz zagrywać piętkami „na ścianę”, jak Kamil Zapolnik i Paweł Zieliński. Możesz zakładać „dziury” rywalom jak David Panka. A nawet mieć w ekipie samego Goku. To jednak nic nie znaczy, gdy przyjeżdżasz do Łęcznej. Beniaminek ma za sobą sześć domowych spotkań i nie odnotował jeszcze ani jednej porażki. Ba, mało tego – drużyna Kamila Kieresia […]
25.10.2020
Włochy
25.10.2020

Reca dośrodkowuje, Walukiewicz wyprowadza, czyli włoska ziemia potwierdza talenty Polaków

Południe. Serie A. Cagliari kontra Crotone. Gdyby nie Polacy w obu ekipach, nigdy nie odpalilibyśmy tego meczu. Ciekawsza wydaje się nawet setna powtórka opolskiego festiwalu sprzed dziesięciu lat. Ale skoro już Arkadiusz Reca i Sebastian Walukiewicz spotkali się na włoskiej ziemi, to okej, postanowiliśmy zobaczyć, jak chłopakom pójdzie. Efekt? W sumie to nawet zabawne, że […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Na co jeszcze stać ekipę Andrei Pirlo?

Mistrzowie Włoch kontra sąsiedzi w tabeli. Brzmi absurdalnie, gdy dodamy, że nie chodzi o Romę, Napoli czy Milan, a o Hellas Werona? Trochę tak, ale ekipa z miasta Romea i Julii miała mnóstwo szczęścia, otrzymując trzy punkty za błąd Romy. Gdyby nie one, nie byłoby tak kolorowo. Dlatego spotkanie z Juventusem to szansa na ugranie […]
25.10.2020
Live
25.10.2020

LIVE: Lech wymęczył remis z Cracovią

Rosołek zaliczony, schabowy pewnie też, czas więc na niedzielnie granie! W ligach zagranicznych cudów się nie spodziewamy, nie ma jednego meczu, który wybijałby się ponad resztę. Za to na krajowym podwórku zagrają najpierw Raków Częstochowa (ze Stalą Mielec) i Lech Poznań (z Cracovią), więc oczekiwania jak na polskie realia mamy dość spore. Obyśmy się nie […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Premier League w tym sezonie stanęła na głowie. I nam się to podoba!

Everton, Aston Villa czy Leeds? Nie, raczej Tworki czy Choroszcz. Takie pytanie byście usłyszeli, sugerując na początku tego roku, że trzy wspomniane kluby na starcie sezonu 2020/21 zagoszczą w ścisłej czołówce Premier League. To, co wyprawia się na czele w lidze angielskiej, można wręcz porównać do karamboli w amerykańskich seriach wyścigowych. Dzieje się mnóstwo, każdy […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Czas na błysk wyczekiwanej perełki? Marchwiński dostanie swoje szanse

Wysokie natężenie meczów i nieco zbyt wąska kadra sprawiają, że Lecha Poznań prawdopodobnie czekają kłopoty przy jesiennym łączeniu gry w Ekstraklasie z grą w Lidze Europy. Natomiast dla niektórych piłkarzy terminarz z meczami rozgrywanymi co 3-4 dni będzie błogosławieństwem. Kimś takim może być Filip Marchwiński – jeden z największych talentów Kolejorza, który trochę zniknął w […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Roninowie “Kolejorza”, czyli nowa era klasy średniej

Piłkarska klasa średnia. W przypadku akademii Lecha Poznań niegdyś pojęcie dość problematyczne, ale dziś, o dziwo, śladów poznańskiej akademii jest pełno w całej Polsce. Jasne, że jeszcze całkiem niedawno na naszych oczach wyrastali choćby Jan Bednarek czy Karol Linetty, a obecnie Jakub Moder czy Tymoteusz Puchacz, ale, patrząc szerzej, nie znajdziemy aż tak wielu wychowanków […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Arsenal podtrzyma tradycję ogrywania Leicester?

Arsenal i Leicester sąsiadujące ze sobą w tabeli, ale poza strefą pucharową. Brzmi dziwnie? Trochę tak, jednak taka jest rzeczywistość. „Lisy” po dobrym starcie trochę wyhamowały, więc Arsenal, któremu ostatnio dość brutalnie przerwano passę bez porażki, może zwietrzyć w tym swoją szansę. My natomiast, tradycyjnie, spróbujemy coś na tym ugrać. Obstawiamy ten mecz w Superbet! […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Cel stał się marzeniem. Slavia Praga rok po Lidze Mistrzów

Rok bez jednego dnia – dokładnie tyle czasu minęło od pamiętnego dla naszych południowych sąsiadów meczu Slavia – Barcelona w arcytrudnej grupie Ligi Mistrzów, którą tworzyły też Inter i Borussia Dortmund. Wspomniane spotkanie mistrzowie Czech przegrali 1:2, ale pozostawili po sobie świetne wrażenie i byli dla „Dumy Katalonii” równorzędnym przeciwnikiem. Potwierdzili to w zakończonym bezbramkowym […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Przeskok z pucharów na ligę będzie bolesny dla Lecha? Niekoniecznie

Jak trudno przestawić się z pucharów na ligę? Lech Poznań dziś się o tym przekona, bo kilka dni po meczu z Benfiką musi zmierzyć się z Cracovią. Obydwa zespoły sąsiadują ze sobą w tabeli, przedziela je tylko Warta. Dla „Kolejorza” porażka będzie jednak dramatem, bo wówczas perspektywa ponownej gry w Europie znów się oddali. Dlatego […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Sześć argumentów, dla których Cracovia nie wygra z Lechem

Jeśli widzicie szklankę do połowy pełną, stwierdzicie, że Cracovia przegrała w tym sezonie ligowym tylko jeden mecz. Na siedem prób, a więc bilans na papierze wygląda całkiem korzystnie. Jeżeli jednak wolicie patrzeć na świat przez nieco ciemniejsze okulary, będziecie musieli zauważyć, że „Pasy” spośród tych siedmiu meczów wygrały tylko dwa. Traciły punkty ze Śląskiem (porażka), a także […]
25.10.2020