Rafał Wolski już rozwiązał kontrakt z winy Lechii Gdańsk, gdyby nie spóźnienie z papierami – podobnie wyglądałaby zapewne sytuacja Sławomira Peszki. Zaległości w Lechii Gdańsk reguluje się nie ostatniego dnia płatności, ale ostatniego dnia przed wkroczeniem do akcji zewnętrznych podmiotów takich jak Izba ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych przy PZPN-ie. W tym wypadku gdańszczanie spóźnili się z przelewem o kilkanaście godzin, więc Wolski spakował manatki i uwolnił się z toksycznego związku.

Czy to jest uczciwa rywalizacja?

Ilu obecnych piłkarzy Lechii Gdańsk ma uregulowane zaległości z ubiegłego roku? Ilu obecnych piłkarzy Lechii Gdańsk wciąż oczekuje na wypłatę różnych premii, zazwyczaj odkładanych gdzieś na koniec listy priorytetów? Ile klubów – pokroju Olimpii Grudziądz – spodziewało się, że trójmiejski klub szybciej zapłaci za zawodników, ściąganych na zasadach transferu gotówkowego?

Pytania można mnożyć, bo Lechia działa cały czas na granicy, momentami ją przekraczając, co skutkuje takimi sytuacjami jak najświeższa z Rafałem Wolskim, ale i choćby ujemnymi punktami, które gdańszczanie wyłapują co jakiś czas za bałagan w papierach i płatnościach. Wypada zadać pytanie: czy to na pewno jest uczciwa rywalizacja?

Rozumiemy i cenimy walkę PZPN-u i Komisji Licencyjnej z patologiami dotyczącymi płatności w rodzimym futbolu. W teorii wszystko jest tutaj dość proste, piłkarze mają instrumenty oraz narzędzia, dzięki którym są w stanie wyegzekwować co do złotówki kwoty, które zaoferowano im podczas podpisywania kontraktów. Rozpoczyna się proces licencyjny, w dokumentach muszą istnieć albo potwierdzenia opłaty wszystkich zaległości z ubiegłego roku, albo ugody podpisane z poszczególnymi wierzycielami, które odwlekają termin płatności.

WYJAZDOWE ZWYCIĘSTWO LECHII GDAŃSK W LUBINIE? KURS 3,25 W SUPERBET!

I tyle, tutaj powinno się postawić kropkę. Chcesz swoje pieniądze z grudnia? Chcesz swoją premię z czerwca? Pisz pisma, jak Rafał Wolski, i albo cię spłacą, albo możesz rozwiązać kontrakt. Niestety, w tym równaniu nie uwzględnia się środków nacisku ze strony klubu – jak choćby relegowanie do rezerw, szantaż w stylu: „jak nie dostaniemy licencji, to po spadku już nie zobaczysz ani złotówki, bo klub zbankrutuje”. Część piłkarzy zwyczajnie nie ma w futbolu takiej pozycji, by iść na wojnę z klubem – nieprzypadkowo nawet w Lechii zrobili to najbardziej doświadczeni i wciąż cenieni zawodnicy jak Wolski czy Peszko. Nie jest jakimś science-fiction sytuacja, w której piłkarz ostrzegający o możliwości złożenia podobnego pisma słyszy po prostu: powodzenia, chłopcze. Przed zawodnikiem wielomiesięczne boksowanie, które przecież cały czas może się skończyć spłaceniem tych najbardziej naglących długów na dzień przed upływem terminu. Gdy zawodnik będzie już od paru tygodni w rezerwach, cofając się na swojej drodze kariery.

Ale temat kręconych na wszystkie strony piłkarzy to kwestia szeroko dyskutowana od lat. Przewija się to podstawowe, najprostsze pytanie – na co liczą piłkarze i ich otoczenie, gdy podpisują kontrakty z klubami o takiej opinii jak Lechia Gdańsk. Być może ostatecznie bardziej opłaca się dostać z grubym spóźnieniem połowę z obiecanych 40 tysięcy, niż gdzie indziej o wiele bardziej rynkowe 12 tysięcy miesiąc w miesiąc? Nie wnikamy, zresztą Rafał Pietrzak na nasze pytanie, czy nie obawia się o terminy płatności w Gdańsku odpowiedział rozbrajająco, że już w Wiśle mu nie płacili, więc jest zaprawiony w boju.

Uwagę przykuwa coś innego. Perspektywa pozostałych klubów w Ekstraklasie, czyli niejako rynkowej konkurencji firmy Lechia Gdańsk.

ZAGŁĘBIE LUBIN WYKORZYSTUJE GĘSTĄ ATMOSFERĘ WOKÓŁ LECHII I WYGRYWA SOBOTNI MECZ? KURS 2,30!

Każdy klub w teorii porusza się w określonych ramach budżetowych. Jak to się ładnie mówi – skoro nie stać cię na pączki, kupujesz sobie bułki, a jak nie stać na bułki – no to zostaje przedwczorajszy chleb. Ale w Ekstraklasie jest inaczej. Do wyjęcia są przecież potężne kwoty – za samą grę w Ekstraklasie, za grę w górnej połowie tabeli, za europejskie puchary. Wielu więc kombinuję – wezmę chwilówkę na te bułki, a spłacę sobie jak już Ekstraklasa wypłaci mi te wielkie miliony. Problem zaczyna się przy walce o utrzymanie, co przerabiały bardzo dokładnie takie kluby jak Ruch Chorzów, albo w momencie, gdy już nie za bardzo jest z czego spłacać te wieczne długi w piekarni. Tymczasem środowisko przecież jest rządzone przez pieniądze, wszystko nabiera charakteru jakiegoś szaleńczego wyścigu bez hamulców.

Klub A bierze zawodników, na których go nie stać. Klub B stwierdza, że odpuszczenie wyścigu zbrojeń może oznaczać problemy z utrzymaniem, więc też się zapożycza. Klub C idzie na całość i ściąga tabun kozaków na przebicie wszystkich konkurentów – wierzcie lub nie, ale sporo problemów Ruchu Chorzów zaczęło się od pucharowych ambicji. Wszystkie trzy idą na nieuchronne zderzenie ze ścianą, ale maksymalnie odwleczone w czasie. Jednak liczniki na kontach piłkarzy się nie zatrzymują – wręcz przeciwnie, oni żądają więcej i więcej, bo przecież doskonale widzą, że wykluczenie się z tego wyścigu zbrojeń to dla klubów pewna śmierć.

Weźmy nawet Rafała Wolskiego. Ile klubów Ekstraklasy REALNIE stać na pomocnika tego typu – zarabiającego solidne pieniądze, ale jednocześnie dość kapryśnego, narzekającego na problemy ze zdrowiem, momentami blokującego się na wiele meczów? Odpowiadamy – nawet Lechii nie stać. Jakie powinno być jedyne słuszne założenie? Albo Wolski opuszcza swoje żądania, albo klub rezygnuje z jego usług i szuka tańszego zamiennika – o, na przykład Petteriego Forsella. Ale Lechia kombinuje – weźmiemy Wolskiego, to Polak, jeszcze nie taki stary, wprowadzi nas do pucharów, potem jeszcze go sprzedamy i zarobimy. Sęk w tym, że to inwestycja podobna jak wejście do kasyna i położenie wypłaty na czerwone.

PRZYNAJMNIEJ DWA GOLE LECHII W LUBINIE? KURS 2,90 W SUPERBET!

W teorii Lechia szkodzi sama sobie. Musi płacić Wolskiemu nawet wówczas, gdy chłop będzie już jej strzelał gole w barwach Wisły Płock, musi zastanawiać się, w jaki sposób spłacić wszystkie zobowiązania wobec niego. Ale przecież Lechia nie działa w oderwaniu od całego środowiska. Tego Wolskiego mógł przecież na niższej pensji zakontraktować klub, którego byłoby stać na regularne jej opłacanie – ale został przelicytowany przez gdańszczan. Co więcej, dwa kolejne kluby myślą – kurczę, Lechia dozbrojona, trzeba byłoby odpowiedzieć podobnie. I same kontraktują piłkarzy o podobnej jakości, na których ich zwyczajnie nie stać.

Jeśli ktoś ma farta – jak Lechia przez całe lata – to wiąże koniec z końcem na tej szalonej ścieżce. Jeśli farta ma nieco mniej – znajduje się w takiej sytuacji jak obecna Arka, Korona czy Wisła Kraków, w miejscu, gdzie spadek jest niemal równoznaczny ze śmiercią. Szczerze, nie mamy żadnego pomysłu, jak z tym walczyć. Windowanie cen będzie trwało, bo coraz więcej jest do wyjęcia z praw telewizyjnych. Lechia przecież nawet w tym okienku stanęła do licytacji o Haydary’ego, na którego oko miało pół Ekstraklasy. Domyślamy się, że gdańszczanie przekonali zawodnika i Olimpię nie ciepłymi smsami, ale konkretnymi cyferkami na papierze.

Wyobraźmy sobie taką sytuację, abstrahując od kwot. O zawodnika pokroju Haydary’ego stają w szranki obecna Lechia i obecna Arka. Arka daje dwa złote klubowi, dwa piłkarzowi, Lechia przebija, daje trzy złote klubowi, cztery piłkarzowi. Arka pasuje, bo nie chce się zadłużać. Rok później Arka jest już w I lidze, bez milionów z Canal+, do utrzymania zabrakło jej gola Haydary’ego. Tymczasem okazuje się, że Lechia Haydary’emu nie płaci, za co dostaje szalony jeden ujemny punkt od Komisji Licencyjnej.

Jeszcze raz zadajmy to pytanie: to jest uczciwa rywalizacja?

Wzmocnienia na kredyt, oferowanie kontraktów wyższych, niż możliwości finansowe klubu, planowanie wydatków w oparciu o przyszłe premie – prosta droga w przepaść. A niestety, w tej chorej gonitwie Lechia wcale nie biegnie sama.

Fot.400mm.pl

Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Michniewicz: W dywizji A można najeść się wstydu, ale trzeba uczyć się od najlepszych

Czesław Michniewicz zabrał głos po meczu Polski z Walią. Selekcjoner biało-czerwonych na antenie „TVP Sport” skomentował grę naszej drużyny, odniósł się także do utrzymania w dywizji A. Kilka wątków rozwinięto na konferencji prasowej. – Zagraliśmy nieźle. Psychicznie byliśmy na właściwym poziomie po słabym czwartkowym meczu. W pierwszych minutach Walia przeważała, ale wróciliśmy do gry, wiedzieliśmy, że to ustanie, jeśli nie stracimy bramki. Drużyna funkcjonowała dobrze, nawet Żurkowski, który mniej gra w klubie, […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Lewandowski: Cel minimum wykonany. Nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystany

Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski, skomentował spotkanie z kadrą Walii. Niemal tradycyjnie już napastnik zaznaczył, że w ofensywie możemy spisywać się jeszcze lepiej niż obecnie. – Cel minimum został zrealizowany, utrzymaliśmy się w dywizji A. Dzisiaj zagraliśmy prościej i bardziej efektywnie. W ofensywnie nasz potencjał nie jest jeszcze wykorzystywany, mamy problemy, żeby stworzyć klarowne sytuacje, przejść większością zawodników na połowę rywala. To jest rzecz, nad której poprawą […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Szczęsny: Mogliśmy zagrać jeszcze 90 minut i nie stracić gola

Wojciech Szczęsny skomentował mecz reprezentacji Polski z Walią w „TVP Sport”. Bramkarz biało-czerwonych mówił m.in. o tym, jak ocenia swoją dyspozycję w tym spotkaniu. – Dobrze czujemy się, gdy trzeba dowieźć wynik do końca meczu. Gramy charakternie, ambitnie, nie próbujemy niesamowitej piłki — tak wyglądała druga połowa. Udało nam się strzelić bramkę i wydawało nam się, że możemy grać nawet kolejne 90 minut i nie stracić gola – powiedział Wojciech Szczęsny […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

W środku pola znów to samo. Krychowiak – nie, obok niego – kto?

Jest takie mądre powiedzenie po meczach reprezentacji, że „dziś największymi wygranymi są ci, którzy nie grali”. I co mecz mamy wrażenie, że największym zwycięzcą w walce o miejsce w środku pola jest akurat ten pomocnik, który tym razem nie zagrał. Po meczu z Holandią domagano się Żurkowskiego zamiast Linettego. Dziś z Walią zagrał Żurkowski i zawiódł. To teraz czas jeszcze na Klicha i Góralskiego, byśmy ponownie powiedzieli – nie wiemy kto ma zagrać obok Krychowiaka, a najlepiej, jakby […]
25.09.2022
Piłka nożna
25.09.2022

To szczęście mieć takiego Szczęsnego. Polska wygrywa z Walią

Zostajemy w najwyższej dywizji Ligi Narodów po zwycięstwie nad Walią i mamy pierwszy koszyk w losowaniu grup eliminacyjnych do Euro 2024. To zdecydowanie najważniejsza informacja. Styl, zwłaszcza w końcówce, pozostawiał sporo do życzenia, ale przynajmniej Wojciech Szczęsny mocno się podbudował, rozgrywając jeden z najlepszych meczów w reprezentacyjnych barwach. Dziś bramkarz Juventusu był znakomity: pewny, bezbłędny, robiący różnicę w momentach, w których byłby usprawiedliwiony w razie przepuszczenia piłki. On jednak bronił jak w transie. […]
25.09.2022
Siatkówka
25.09.2022

O polską siatkówkę jesteśmy spokojni. Reprezentacja Polski U-20 wicemistrzem Europy!

Sukcesy polskiej siatkówki prawdopodobnie nie skończą się wraz z momentem, w którym Bartosz Kurek, Paweł Zatorski czy kilku innych bardziej doświadczonych zawodników postanowi zakończyć kariery. To chyba jeden z najlepiej zorganizowanych sportów w naszym kraju. A niezłe struktury szkoleniowe oraz popularność dyscypliny przynoszą efekty w postaci kolejnych znakomitych roczników. I tak możemy odtrąbić kolejny sukces polskich siatkarzy. Tym razem chodzi o reprezentację U-20 prowadzoną przez trenera Mateusza Grabdę, która dziś zdobyła […]
25.09.2022
Żużel
25.09.2022

Genialny Zmarzlik to za mało – Motor Lublin żużlowym mistrzem Polski!

Pierwszy mecz finałów PGE Ekstraligi był tak nudny, że wyzwaniem dla kibiców było to, by nie usnąć podczas jego oglądania. Ale spotkanie zakończyło się rezultatem, który stworzył spore emocje w rewanżu. W końcu Motor Lublin, faworyt do mistrzowskiego tytułu, musiał dziś odrobić aż 12 punktów, bo taką przewagę na własnym torze wypracowała sobie Moje Bermudy Stal Gorzów Wielkopolski. Na szczęście rewanż wynagrodził nam całe zło pierwszego meczu. Tu było wszystko […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 30
Subscribe
Powiadom o
guest
30 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Felix Ogbuke
Felix Ogbuke(@wallenrod)
2 lat temu

Oczywiście, że nie jest to uczciwa rywalizacja. Aby takich sytuacji uniknąć, należałoby wprowadzić jedno, proste rozwiązanie:
Skasować konieczność wysyłania przez zawodnika wezwania do zapłaty. Po prostu – mijają 3 miesiące, nie masz kasy na koncie i od razu wysyłasz pismo o rozwiązanie kontraktu. Bez konieczności informowania klubu (dzięki temu nie będzie gróźb ze strony klubu). Wniosek trafia do PZPN i nawet, jeśli taki klub przeleje piłkarzowi hajs, to nie będzie to miało już znaczenia – liczy się data przyjęcia pisma w PZPN (czyli minimum 3 miesiące od odstatniej wypłaty).

Walter
Walter
2 lat temu
Reply to  Felix Ogbuke

Jeszcze jest jeden element. Przychody klubu nie są regularne, comiesięczne.
Uzależnione są też od wielu zmiennych – np. przychód ze sprzedaży może okazać się nieterminowy a zobowiązania akonto już zostały zaciągnięte. Kasa od sponsora może mieć poślizg. Frekwencja może być niższa od zakładanej itd. Jak będzie kumulacja to okazuje się, że przy braku rezerw finansowych klub ma dziurę na kilka miesięcy. Ważna jest zatem komunikacja z zawodnikami i wiarygodność. Jeśli jednak jest to cyniczna gra to do wora!

Felix Ogbuke
Felix Ogbuke(@wallenrod)
2 lat temu
Reply to  Walter

W takiej sytuacji można się dogadywać z zawodnikiem. Lechia nie próbuje się dogadywać, tylko robi to jednostronnie. I wtedy jeśli zawodnik wyrazi łaskawie zgodę, można ten czas wydłużyć. Ale w aktualnej sytuacji, to zawodnicy są w najgorszej sytuacji, a Lechia ma zazwyczaj wyjebane.

AmberMozart
AmberMozart
2 lat temu
Reply to  Walter

wtedy można przyjść i pogadać, a nie poprostu olac i chuj. Inna sprawa, że sory, ale klub w ekstraklasie nie powinien żyć od pierwszego do pierwszego, tylko powinien mieć dość środków na wypłaty. Tylko musiałby być dobrze zarządzany, a nie metodą „jakoś to będzie”. Swoją drogą – prezes i zarząd kasę dostali, wiec gadka o tym, że nieregularne przychody jest śmieszna. Dziwnym trafem dla nich zawsze kasa jest. Pamiętasz taką jedną w Wiśle ile sobie miesiecznie zgarniała? nie ważne, czy kasa była w klubie czy nie – dla niej była zawsze.

rafi
rafi
2 lat temu
Reply to  Walter

Dokładnie -taka Genua nie zapłaciła jeszcze Zagłębiu za Jagiełłę ani grosza z 1.5 mln euro więc co się dziwić że nasze kluby lecą w ch……. O tureckich czy greckich nie wspomnę

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
2 lat temu
Reply to  rafi

Zapłacą w koronach…

MarioG
MarioG(@mariog)
2 lat temu
Reply to  rafi

Nie zapłaciła, to pikarz wraca do klubu z którego został kupiony. A kwotę którą miał zapisana w kontrakcie do końca umowy z Geinia musi dostać. I sama Gwnoa musi zapłaci za okres kiedy gracz był w ich klubie. Tak to powinno działać.

Murphy
Murphy(@murphy)
2 lat temu
Reply to  Walter

Dlatego klub który jest mądrze zarządzany bierze pod uwagę pewne stałe i zmienne dochody, i może odpowiednio wcześniej zakomunikować zawodnikowi. Słuchaj przelew za prawa dochodzi do Nas dopiero wtedy i wtedy, więc będzie poślizg w wypłacie za miesiąc czy dwa, ale kasa na pewno będzie. A czynniki zmienne, to już kwestia czystego zarządzania ryzykiem.

Walter
Walter
2 lat temu
Reply to  Murphy

I wiarygodności o czym wspomniałem. Bo o idących przelewach to się już wielu nasłuchało. Np od pana Króla w Wawie

Grzegorz B
Grzegorz B
2 lat temu

Potrzebny teks.t , mimo wszystko szacunek dla klubow ktore po latach wychodzą z zadłużenia mądrym zarządzaniem jak pare lat temu Arka, czy obecnie Wisła . Zbankrutować zawsze mozna i wtedy masa ludzi nie zobaczy juz należnej im kasy. Zaciskać pasa, walczyć godząc poziom sportowy i finanse jest duzo trudniej, dlatego uwazam ze za malo sie o tym mowi i chwali kluby ktore próbują wyjść na prosta spłacając długi zamiast zgasić światło i nara

Piotr
Piotr
2 lat temu

Kłania się zasadą finansowego fair play, która w Polsce nie istnieje.
Podobnie jak nie istnieje realne egzekwowanie wymagań podręcznika licencyjnego z zakresu finansów klubu.
ŁKS wywalono kiedyś z Ekstraklasy za niewiarygodną prognozę finansową. Teraz kluby mają po kilkadziesiąt mln długu a każdy wpisuje w przychody nagrodę za zdobycie MP i w oczach komisji wszyscy sa wiarygodni.

Felix Ogbuke
Felix Ogbuke(@wallenrod)
2 lat temu
Reply to  Piotr

Co do finansowego fair play, to Lechia i Marsylia mają być pod czujnym okiem UEFY i ponoć jakieś kary mogą się posypać.

Pyton Wlodara
Pyton Wlodara(@pyton-wlodara)
2 lat temu

Mandziara dobrze kombinuje. Nie chciał już płacić Wolskiemu i Peszce, ale Ci nie chcieli odpuścić lukratywnego kontraktu to ich pogonił. Różnica do zapłaty to zawsze mniej niż całość.

mrO
mrO
2 lat temu
Reply to  Pyton Wlodara

Jak Wisła go zakontraktuje za 500 zł, to niedużo mniej.

Poolpet
Poolpet
2 lat temu
Reply to  Pyton Wlodara

O ile znajdą pracodawcę. Wystarczy, że Peszko pójdzie grać do Wieczystej Kraków w okręgówce za 500 zł i Mandziara płaci praktycznie całość. I, jako chłopak z Chojnic kochający Lechię, mam nadzieję, że Peszkin tak zrobi, bo trzeba mieć do siebie i swojego zawodu szacunek. Nie chcę, by mój klub był kojarzony z przemytnikami dragów i naciągaczami-oszustami, tylko z emocjami piłkarskimi i dobrymi praktykami biznesowymi.

Anziolek
Anziolek(@anziolek)
2 lat temu

Może po prostu zwiększyć kary punktowe ? Oczywiście od nowego sezonu. Jakby Lechia (czy inny klub) dostała po minus 5 od łebka to inaczej by to funkcjonowało. Jasne, że klubowi mogą przytrafić się kłopoty (nagłe wycofanie sponsora itp.) ale akurat Lechia ma te kłopoty notorycznie

januszLG
januszLG
2 lat temu

No to skoro tacy prawilni jestescie to moze czas opisac procedure Third Party Ownership w Wisle Krakow. Dziwnym trafem wrzutka http://weszlo.com/Trybuna/oszustwa-wisly-krakow-c-d-third-party-ownership/ zostala usunieta choc pare dni temu wisiala jeszcze na serwerze. Skoro bijecie w jednych to miejcie jaja i pokazcie innych a nie traktujcie wybiorczo klubow.
1. https://twitter.com/IPS_Sport/status/1153544351718551552
2. https://wyborcza.pl/7,154903,25018576,wisla-krakow-stawiana-za-uszy-na-nogi.html

The M
The M
2 lat temu
Reply to  januszLG

no co Ty kolego, Stano miałby krytykować Wisłę na której zarabiają jego ziomki?
Wisła to w ogóle jest konkretny przekręt – w sytuacji właścicielskiej do dzisiaj praktycznie nic się nie zmieniło, trzymający z bandytami TS ma tyle samo do powiedzenia co rok temu, długi maleją ale w żółwim tempie a jakoś nowi zawodnicy są kontraktowani, właściwie przede wszystkim ci z zagranicy mimo braku nowych, znaczących sponsorów a liga nic sobie z tego nie robi. dlaczego? bo Wisła medialnie zgadza się Ekstraklasie. było zagrożenie spadkiem to Boniek od razu zapowiedział brak licencji dla Rakowa.
dalej czekam na ujawnienie umowy między starą Wisłą a nowymi właścicielami. jak to się stało, że bandyci posiadający klub piłkarski tak po prostu oddali go w nowe ręce?

Tomek
Tomek
2 lat temu

Skoro powiedzieliście A w sprawie Lechii Gdańsk, to wypada powiedzieć B w sprawie Wisły Kraków i third party ownership które odbywa się w tym klubie. Sami opisywaliście nowe zmiany na łamach portalu.

Jacek
Jacek
2 lat temu
Reply to  Tomek

I dlaczego Wisła nie dostała żadnej kary za zeszły sezon?

dex_pl
dex_pl(@dex_pl)
2 lat temu

Problem można dość szybko rozwiązać – wystarczy w przypadku przedstawiania umów o rolowaniu długów – badać sprawozdania finansowe częściej niż co roku – np co 3 miesiące. Skończy się niewypłacalność, skończy się życie ponad stan – bo konsekwencje będą groziły od razu. Tyle, że to wymaga dobrze zarządzanych klubów – czyli z miejsca połowa Ekstraklasy odpada w pierwszym roku.

Plus – dochody ze sprzedaży zawodników oraz premii za miejsce – ignorować i nie wliczać do przychodów klubu. Będą się one liczyły dopiero po zaksięgowaniu na koncie klubu – a nie jako zaplanowane.

Znawca
Znawca
2 lat temu

Oczywiście że nie jest to sprawiedliwe.
Dla mnie sytuacja jest prosta. Jeśli jakiś klub to powtarza, jak Lechia, to jest relegowana z Ekstraklasy. Po prostu nie stać Cię to nara.
Albo wynik każdego meczu, w którym grał taki np. Wolski weryfikować jako 0 punktów dla Lechii.

Ttyuuu
Ttyuuu
2 lat temu

Dobre sobie. Wolski przez cały kontrakt albo się leczył, albo dochodził do formy po leczeniu się. Przez cały czas pobytu Lechii rozegrał może dwa dobre mecze. pamiętam mecze gdzie wręcz sabotował grę jak już był po słowie z Legią (słynne 0:5 z Koroną). Normalnie tak bardzo liga zazdrościła Lechii Wolskiego, że nikt go nie chciał.

Murphy
Murphy(@murphy)
2 lat temu

Nie do końca zgadzam się z Waszymi wnioskami. Owszem Arka spadnie. Ale taki ŁKS w tym sezonie też z dużym prawdopodobieństwem spadnie, ale klub, który jest zbudowany na zdrowych finansowych podstawach w pierwszej lidze da sobie radę, i znów zwyczajnie awansuje.

Natomiast klub budowany na kredy może liczyć jedynie na to że stanie się jakiś jednorazowy cud, tak jak z Wisłą Kraków. Wisła zresztą jest w sumie pionierem w przepłacaniu i durnym zarządzaniu kwestiami wypłat dla piłkarzy, i zatrudnieniem zwalnianiem trenerów. Co przy współudziale bandyterki z Sharksów doprowadziło ją w sumie w przepaść i w ostatnim momencie znaleźli się ludzie którzy złapali za rękę.

Po rozum do głowy muszą pójść w końcu i piłkarze i zrozumieć że lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu.

Maciej
Maciej
2 lat temu

Może mi ktoś przypomnieć jakie jest obecne zadłużenie Legii Warszawa, która oczywiście uczciwie rywalizuje?

cwel
cwel
2 lat temu
Reply to  Maciej

jest spore, ale jako kibic legły zminusuje twoj komentarz

Józef Wojciechowski
Józef Wojciechowski
2 lat temu

Ostatni raz Lechia Gdańsk nie miała zaległości w 1979 roku.

Ryjas
Ryjas(@ryjas)
2 lat temu

Kontrakt jest podpisywany na określoną kwotę wypłacaną w comiesięcznych ratach, ale zasadniczo w Lechii była niepisana umowa, że wypłata będzie większa ale z poślizgami. Co w tym jest nieuczciwego? Kasa i tak przyjdzie. W przypadku Wolskiego przyszła w dzień bo terminie ostatecznym. Z jednej strony wiesz na co się piszesz, z drugiej jak kasa przychodzi z opóźnieniem udajesz, że nic nie wiesz… w dodatku ciśniesz o kasę w momencie kiedy forma i gra pozostawia wiele do życzenia. Wolski więcej niż połowę kontraktu się leczył. Lechia go nie pogoniła. Przedłużyli kontrakt inwestując w gościa. Gość w tym sezonie grał w każdym prawie meczu w rundzie, ale po 15-20 minutach puchł. Facet bez formy, bez chęci gry z bardzo roszczeniowym stosunkiem do klubu. Peszko mógł już dawno wylecieć z klubu i co? Nie wyleciał. Klub tolerował jego wyskoki, jego zawieszenia. Nauczka jest taka, żeby takich grajków nie zatrudniać. Wisła Płock może więcej stracić niż zyskać na podpisaniu Rafałka.
Naprawdę gracze mają jak pączki w maśle. Są kluby bogatsze, są biedniejsze… norma.
Legia zadłużona, ma najlepsze warunki sponsorskie (z uwagi na Warszawę), najdroższe bilety, bo i warszawiacy najwięcej zarabiają. Czy to jest uczciwe? Legia kiedyś ściągała najlepszych graczy pod pretekstem odbycia służby wojskowej. Czy to było uczciwe?
Dajcie na luz z takimi tezami.

Ricardo Ssa Pento
Ricardo Ssa Pento
2 lat temu

Niestety, tak działają kluby na calym swiecie, również te największe, co wskazuje raczej na problem systemowy. Jedynym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie zasady, że transfer wchodzi w życie z momentem zaksięgiwania całej kwoty na koncie klubu sprzedającego, i tylko wtedy. Nagle okazałoby się, ze piłkarze wcale nie są tacy drodzy, bo już nikt nie mogłby zapłacić „sto milionów z kutasa” w kilkuletnich ratach lub w objetnicach.

A co do kontraktow, to sprawpzdania finansowe powinny lądować w PZPN(czy innym pdpowiedzialnym organie) co miesiąc i każdy kontrakt niezapłacony przez co najmniej 3 miesiące powinien zostać automatycznie rozwiązany z winy klubu, czyli z koniecznoscią splaty co do grosza. W przypadku wykrycia kombinacji – degradacja do amatorów. Bo po co taki klub żyje jak ten chwast?

MarioG
MarioG(@mariog)
2 lat temu

Jak pikarz nie odzyska. PZPN blokuje taransze z TV i zamiast do klubu wysyła do zowodnikow.