post Avatar

Opublikowane 28.02.2020 22:36 przez

Legia vs Cracovia, lider kontra wicelider Ekstraklasy. Pachnie to wspaniałym 0:0 po trzech celnych strzałach przez 90 minut, ale zanim skosztujemy tych delicji, zastanówmy się, kto może wystawić na to spotkanie cięższe armaty porównując poszczególne pozycje. Trzeba przyznać, że jedni i drudzy mają swoje argumenty. 

BRAMKARZ – REMIS

Gdybyśmy dokonywali tego porównania pół roku temu, chyba wyżej byłby Michal Pesković. Oczywiście Radosław Majecki ma większy potencjał i niemal na pewno zrobi znacznie większą karierę, ale generalnie jeżeli chodzi o dotychczasowe dokonania w obecnych drużynach, doświadczony Słowak częściej robił różnicę niż młody Polak. W tym sezonie jednak Pesković nieco spuścił z tonu. Nadal rzadko popełnia większe błędy, lecz z drugiej strony rzadziej też popisuje się czymś zdecydowanie ponad program (tylko raz daliśmy mu notę wyższą niż 6). W tym względzie Majecki bardzo długo grał podobnie i dla odmiany dopiero niedawno dwa razy mocniej pomógł zespołowi. W efekcie między tymi bramkarzami na tu i teraz stawiamy znak równości.

BOCZNI OBROŃCY – PUNKT DLA LEGII

U jednych i drugich boki obrony są istotne. W Legii, jeśli jest zdrowy, na prawej stronie najczęściej biega Marko Vesović i najczęściej staje na wysokości zadania – o ile nie musi tylko pracować w defensywie, to nigdy jego najmocniejszą stroną nie będzie. Czarnogórzec rozegrał raptem 13 meczów ligowych, a zdążył uzbierać dwa gole, jedną asystę i dwa kluczowe podania. Jak na tę pozycję, liczby co najmniej dobre. Na lewej flance szaleje Michał Karbownik, niemal co kolejkę przeprowadzający akcje, którymi można się zachwycać w tej skostniałej lidze. Cztery asysty i trzy kluczowe podania znikąd się nie wzięły, a przecież mówimy o chłopaku, który nie gra na swojej nominalnej pozycji. Jeżeli ktoś pobije transferowy rekord Ekstraklasy, to najprędzej właśnie Karbownik.

[etoto league=”pol”]

W Cracovii dobry sezon rozgrywa Cornel Rapa, choć w większym stopniu dotyczy to ofensywy (trzy gole, trzy asysty, jedno kluczowe podanie). W defensywie Rumun potrafi się zdrzemnąć, co widzieliśmy chociażby w ostatnim meczu z Piastem, gdy nie sięgnął dośrodkowania Rymaniaka, a Milewski minął go przyjęciem piłki na klatkę piersiową. Zestawiając Rapę z Vesoviciem mimo wszystko zastanawialibyśmy się nad remisem, ale po drugiej stronie różnica jest już znacząca. Kamil Pestka pauzuje za kartki, więc musimy porównać Karbownika do Michala Siplaka. Sam fakt, że Słowak od dłuższego czasu siedział na ławce na rzecz Pestki był dość wymowny, zwłaszcza że problem z młodzieżowcem rozwiązywał już „Pasom” Sylwester Lusiusz. Zatem tutaj wygrywa Legia.

STOPERZY – PUNKT DLA CRACOVII

Bardzo wyrównany pojedynek. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że dojdzie do starcia dwóch najlepszych duetów środkowych obrońców w Ekstraklasie. Artur Jędrzejczyk i Igor Lewczuk przeważnie nie zawodzą oczekiwań i grają co najmniej solidnie. Takie chwile słabości jak niedawno Lewczuka z Rakowem należą do rzadkości. W Legii ewentualnie za kogoś z tej dwójki w razie konieczności wskakuje Mateusz Wieteska, w Cracovii chwilami ostro o skład rywalizowało aż czterech stoperów: Michał Helik, David Jablonsky, Ołeksij Dytiatjew i Niko Datković. Ten ostatni z powodu kontuzji wypadł na wiele miesięcy, co zawęziło pole manewru. Aktualnie grają Helik z Jablonskim, Dytiatjew siedzi na ławce. Na Jablonskim jednak ciążą grzechy korupcyjne z dawnych czasów i już wiadomo, że jego sprawę rozpatrzy FIFA, co może się skończyć wieloletnim zawieszeniem, w praktyce oznaczającym koniec kariery. Póki co jednak Czech gra i trzeba mu oddać, że spisuje się więcej niż dobrze, to do niego dobiera się drugiego zawodnika.

Jeżeli jedni i drudzy chcą gdzieś szukać przewag, to raczej na innych pozycjach, ale tutaj minimalnie lepsza wydaje się Cracovia. Premiujemy pięć goli straconych mniej (18 do 23).

ŚRODKOWI POMOCNICY – PUNKT DLA LEGII

Nie brakuje głosów, że Janusz Gol to najlepszy defensywny pomocnik w całej lidze. Niekoniecznie trzeba się z tym stwierdzeniem pokłócić, nawet przy porównaniu do Andre Martinsa, który wydawał się nie do ruszenia w Legii i dopiero w minionej kolejce po raz pierwszy od dawien dawna z powodów czysto sportowych zasiadł na ławce.

Pilka nozna. Ekstraklasa. Legia Warszawa - Cracovia Krakow. 20.04.2019

Rzecz w tym, że koledzy Gola ze środka pola to już nie ta półka, przynajmniej w zestawieniu z rywalami z Legii. Sylwester Lusiusz stał się beneficjentem przepisu o młodzieżowcu. Poziomu zbytnio nie zaniża, powoli nabiera pewności w swojej grze, ale to nadal średnia ligowa. Domagoj Antolić dla odmiany przeżywa najlepszy okres na polskiej ziemi, wreszcie przestał być irytującym człapakiem.

Dziesiątki? Luquinhas na tej pozycji stał się w ekstraklasowej skali rewelacyjny, wcale nie tak rzadko przerastał tę ligę. Brazylijczyk z bezproduktywnego skrzydłowego przerodził się w klasowego dyrygenta ofensywy. Pelle van Amersfoort aż tak spektakularny nie jest. Wręcz odnosimy wrażenie, że im dalej w las, tym bardziej nam przeciętnieje. Holender w ostatnich dziewięciu meczach dał tylko jeden ofensywny konkret (gol z Rakowem). Po obiecującym wejściu do ligi, spodziewaliśmy się po nim trochę więcej.

Oprócz tego Legia ma bardzo cennego zmiennika w osobie Waleriana Gwilii. Cracovia takiego bogactwa wyboru nie posiada.

SKRZYDŁOWI – PUNKT DLA LEGII

Podobnie jak w przypadku bocznych obrońców, jeden ze skrzydłowych „Pasów” nie odstaje od konkurentów z Legii. Ba, Sergiu Hankę umieszczamy nad Arvydasem Novikovasem i nie będzie to żadna kontrowersja. Litwin długo był rozczarowaniem i dopiero pod koniec rundy jesiennej zaczął się spisywać lepiej. Hanca natomiast mniej więcej cały czas trzyma fason. Nikt w krakowskiej ekipie nie ma lepszych liczb niż jego siedem goli, cztery asysty i dwa kluczowe podania.

Przez całą jesień zmartwieniem Michała Probierz był brak drugiego klasowego skrzydłowego. Mateusz Wdowiak ciągle dawał za mało, a inni próbowani na boku przeważnie spisywali się jeszcze gorzej. Szansą na zmiany na lepsze ma być Ivan Fiolić, ale wypożyczony z Racingu Genk Chorwat nadal nie ujawnił nam swojego potencjału, bo trudno uznać, że niezła zmiana w Gdyni to wszystko, co ma do zaoferowania.

Drugą flankę w Legii obstawia Paweł Wszołek. Przychodząc we wrześniu niemal z miejsca dał drużynie nową jakość, rozegrał parę świetnych meczów. Tak po prawdzie jednak wiosną jak dotąd z ligowej szarości nie wyszedł, stołeczni kibice czekają na coś bardziej spektakularnego w jego wykonaniu. Mimo to on i Novikovas to razem lepsza mieszanka niż Hanca i ktoś drugi Fiolić.

NAPASTNICY – PUNKT DLA LEGII

Jose Kante od końcówki rundy jesiennej znajduje się w wielkim gazie. Licząc od siedemnastej kolejki, w siedmiu spotkaniach zdobył siedem bramek i przy dwóch asystował. Aktualnie nie robi mu różnicy, czy gra w ataku w duecie, czy samemu i kogo ma za plecami. Dzięki niemu Legia nie odczuwa straty Jarosława Niezgody, a Tomas Pekhart może się spokojnie wprowadzać do zespołu.

Pilka nozna. PKO Ekstraklasa. Legia Warszawa - Jagiellonia Bialystok. 22.02.2020

Kante na dziś cenimy trochę bardziej niż Rafę Lopesa, choć nie mówimy tu o żadnej przepaści. Portugalczyk też ma całkiem sporo do zaoferowania. Przyzwoita skuteczność (siedem goli), niezła technika, dobra gra tyłem do bramki, odnajdywanie się w fizycznej grze. Brakuje mu trochę konkurencji, zwłaszcza teraz po wypożyczeniach Filipa Piszczka do Trapani i Rubio do Zagłębia Sosnowiec, ale to już nie jego problem.

TRENERZY – REMIS

Aleksandar Vuković po bardzo nieobiecującym początku sezonu znalazł wreszcie to, czego szukał. Legia po przyjściu Wszołka i przesunięciu Luquinhasa na „dziesiątkę” stała się najefektowniej grającym zespołem Ekstraklasy, który potrafi demolować przeciwników. Michał Probierz to już stary wyga, ma inny, bardziej pragmatyczny pomysł na drużynę, ale skoro walczy o mistrzostwo, nie sposób powiedzieć, że jego koncepcja się nie sprawdza. Trenerzy raczej siebie nie zaskoczą, muszą liczyć na piłkarzy.

***

Koniec końców w tym zestawieniu Legia wygrywa z Cracovią 4:1, ale chyba jedynie w środku pola pod każdym względem przerasta „Pasy”. W pozostałych przypadkach różnice są mniejsze, dlatego mimo wszystko nie spodziewamy się przy Łazienkowskiej meczu do jednej bramki.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 28.02.2020 22:36 przez

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
27.05.2020

Wirtualne bilety – kibice pomagają polskim klubom

Czy zjadłbyś kiełbasę, której nie da się dotknąć? Wypiłbyś piwo, które nie istnieje? Czy kupiłbyś bilet na mecz, na który nie da się wejść? Czy zamiast siebie wysłałbyś na trybuny swoją tekturową podobiznę? Oczywiście, że tak – choć na pozór brzmi to jak czarny koszmar każdego kibica – jeśli chcesz wesprzeć klub, który wpadł na […]
27.05.2020
Blogi i felietony
27.05.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Miejsce na ledowym ekranie, jakieś dwa metry na dwa metry, żeby można było rozpoznać swoją twarz podczas transmisji telewizyjnej. W tym kwadraciku powiększony obraz ze Skype’a czy innego Zooma, na nim kibic w szaliku, który głośno krzyczy do swojej domowej kamery. W pojedynkę nie robi wrażenia, ale ledowy ekran rozciąga się przez całą szerokość boiska. […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Hi, I’m Mazowiecki ZPN, welcome to Jackass!

Kto czyta komunikaty na stronie Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej, ten się w cyrku nie śmieje. Jak wiecie, uważaliśmy za totalnie bzdurne decyzje, by kończyć definitywnie sezon, choć niemal równolegle rząd zapewniał, że w czerwcu odmrożenie sportu pozwoli na dość swobodną grę nawet amatorom. Oczywiście intuicja nas nie zawiodła, obecnie można już zupełnie legalnie grać po […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Kibice znów na stadionach? Premier Morawiecki zapowiada dobre wiadomości

Dopiero co cieszyliśmy się, że piłkę będziemy mogli w ogóle oglądać na żywo. W telewizji, bo w telewizji, ale zawsze coś. Tymczasem w ostatnim czasie sprawy toczą się zaskakująco szybko. Zbigniew Boniek, prezes PZPN, wystosował apel do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym przedstawił plan powrotu kibiców na stadiony. Teraz natomiast premier między słowami potwierdza, że […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

QUIZ. Kto był na ostatniej prostej przed finałem Pucharu Polski?

Znamy już trzech z czterech półfinalistów tegorocznej edycji Pucharu Polski, a dziś dowiemy się, kto z dwójki Stal-Lech uzupełni to grono. Już samo dojście do tego poziomu w przypadku wielu klubów musi uchodzić za sukces, czasami nawet jest to wydarzenie wspominane latami, więc postanowiliśmy sprawdzić, czy pamiętacie, komu się udało. Skupiliśmy się na XXI wieku, […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Paluchowski: Puchar Polski? Jak gram, to strzelam. Z Lechem też tak będzie!

Adrian Paluchowski to weteran polskich boisk, zwłaszcza pierwszoligowych. 33-latek w obecnym sezonie strzelał bramkę w każdym meczu Totolotek Pucharu Polski. Nam zapowiada, że jeśli zagra z Lechem, znów wpisze się na listę strzelców. Napastnik zdradza też, co było powodem spadku Pogoni Siedlce z pierwszej ligi, kto jest najlepszym piłkarzem na zapleczu Ekstraklasy, które kluby interesowały […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Krótko-długa kołdra Lecha. Czym martwić się będzie Żuraw?

Przerwa w rozgrywkach dla niektórych klubów była kupionym czasem na wykurowanie się kontuzjowanych piłkarzy. Dla innych – hamulcem wciśniętym głęboko w podłogę, bo przed pandemią były w gazie. Lech Poznań znajduje się jedną nogą w obu tych kręgach. Kolejorza rozpatrujemy nadal jako jednego z głównych kandydatów do gry w pucharach, być może przy sprzyjających okolicznościach […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Przestraszyliśmy się, graliśmy zbyt bojaźliwie. Legia zasłużyła na awans

– Legia zasłużyła, by przejść dalej, nie ma się co czarować. Nie powiem, że brakło nam umiejętności, ale przestraszyliśmy się. Nie graliśmy tego, na co się umówiliśmy. Wiadomo, też Legia nam nie pozwalała grać w piłkę i utrzymywać się przy niej, lecz podeszliśmy do tematu zbyt bojaźliwie i ze zbyt dużym respektem – mówi Paweł […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Bartosz Nowak: Zimą mogłem odejść do Ekstraklasy. Stal przekonała mnie, żebym został

Bartosz Nowak to lider Stali Mielec, która zagra dziś z Lechem Poznań w ćwierćfinale Pucharu Polski i jeden z najlepszych piłkarzy pierwszej ligi. Od dłuższego czasu, więc siłą rzeczy co chwilę przymierzany jest do klubów Ekstraklasy. Dlaczego wciąż w żadnym z nich nie wylądował? Między innymi na to pytanie odpowiadamy w dłuższym wywiadzie. Ale rzecz […]
27.05.2020
Bukmacherka
27.05.2020

Czy Piątek w końcu dostanie szansę? Lipsk – Hertha w BETFAN!

Chcielibyśmy napisać, że będzie to pojedynek Krzysztofa Piątka z Timo Wernerem, ale… Wiadomo, jaka jest sytuacja Polaka w Berlinie. Niemniej myślimy, że Vedadowi Ibisevicowi zaczęło strzykać tu i tam, co skończy się konieczną rotacją. A stąd już tylko trzy kroki do zatrzymania RB Lipsk… W każdym razie, tak czy siak mecz Herthy z RB zapowiada […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

„Dzisiaj to Lech musi wygrać, my chcemy się sprawdzić”

– Mecz z Lechem nam się przyda, pomoże nam. Posłuży jako przetarcie przed kolejnym spotkaniem ligowym, bo przed nami bardzo ważne starcie z Miedzią w Legnicy. Dzisiaj to Lech musi wygrać, my tylko możemy. Chcemy się sprawdzić. Oczywiście nie mówię, że traktujemy mecz z Lechem jak sparing. Chcemy awansować do następnej rundy i to jest […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Wytrzymają najsilniejsi. Trzecia poważna kontuzja po trzech tygodniach…

Odmrażanie sportu oficjalnie rozpoczęło się dopiero po majówce, jako pierwsze wystartowały kluby z dwóch najwyższych szczebli, które w specjalnym reżimie i niewielkich grupach zajęciowych ruszyły do przygotowań ligowych. Przedwczoraj minęły równe 3 tygodnie od wznowienia jakichkolwiek treningów, bo oczywiście zakładamy, że przed 4 maja nikt żadnych potajemnych zajęć nie prowadził, tylko Arka wpadła na delikatnym […]
27.05.2020
Bukmacherka
27.05.2020

Kto uzupełni grono półfinalistów Totolotek Pucharu Polski?

Trzech pierwszoligowców w ćwierćfinałach Totolotek Pucharu Polski miało być jak trzech muszkieterów. Cóż, ten plan nie do końca wypalił. GKS Tychy odpadł, co prawda po dogrywce, ale jednak. Miedź Legnica odpadła, co prawda po nerwowej końcówce, ale jednak. Na placu boju została więc Stal Mielec, która zmierzy się z Lechem Poznań. Co warto obstawić w […]
27.05.2020
Bukmacherka
27.05.2020

Wtorkowy hattrick trafionych typów

Idealne przedłużenie weekendu? Kolejne trafione typy na Weszło Bukmacherka! Wtorkowe mecze przyniosły nam nie tylko mnóstwo emocji, ale i pokaźne wygrane. Spotkania Bundesligi oraz Totolotek Pucharu Polski dały nam trzy wygrane po atrakcyjnych, wysokich kursach. Legia w półfinale Totolotek Pucharu Polski Pierwszy mecz Totolotek Pucharu Polski i od razu dwa trafione typy! W spotkaniu Miedzi […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Tu zaczął się futbol inny niż ten, który znaliśmy. Reportaż z odmrożenia piłki

Świergot ptaków jako odgłos z meczu. Pojedyncze przyśpiewki kibiców szybko pacyfikowane przez sam wzrok i reakcję funkcjonariuszy policji. Małe grupy fanów oglądające spotkanie zza stadionowego ogrodzenia. Pokrzykiwania Vukovicia i Nowaka możliwe do odtworzenia właściwie jeden do jednego. W miarę swobodne zasady zachowania na sektorze przeznaczonym dla prasy. Żarty lokalnych dziennikarzy z tego, że można byłoby […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Jeden mecz to dla nas 50 tysięcy zysku, mieliśmy ich zagrać 10. Stracimy pół miliona

– Jeden mecz to dla nas średnio 50 tysięcy złotych zysku, a miało ich być 10. To już jest pół miliona… Do tego doszedł szereg wydatków związanych z obecną sytuacją, jak dezynfekcja czy pewne kwestie infrastrukturalne, wygrodzenia. Trzeba się liczyć z tym, że w pewnym momencie przyjdzie zator, bo budżet nie jest z gumy. Musimy […]
27.05.2020
Weszło
26.05.2020

Czekanie na Majeckiego i płacz za Kante. Luźne wnioski po powrocie

No i poszły konie po betonie – co prawda bez tłumu gapiów w bezpośrednim sąsiedztwie murawy, ale za to dla wielu stęsknionych głów przed telewizorami. Legia zrobiła swoje i po meczu z Miedzią zagra w półfinale Pucharu Polski, ale droga do tego momentu była dość ciekawa, więc wynotowaliśmy sobie parę luźnych wniosków po powrocie rozgrywek. […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

Przerwa? I co z tego – wygląda na to, że Legia dalej jest w gazie

Nie chcemy, byście pomyśleli, że teraz – ponad dwa miesiące od ostatniego meczu Ekstraklasy – będziemy chwalić każde zagranie i nawet największego drewniaka wytłumaczymy swojskim „oj tam, oj tam”. Owszem, stęskniliśmy się za ligowcami, natomiast pudrować rzeczywistości nie zamierzamy: jak ktoś jest koślawy, to jest, przerwa nie miała większego znaczenia. Natomiast ten pierwszy mecz od […]
26.05.2020