– Stał się moim idolem. Jest wyrobnikiem, zawsze naprawia błędy innych, pokazuje, że tacy piłkarze są użyteczni i potrzebni klubom. Z takimi piłkarzami można rozwiązać każdy problem. Ma 33 lata, ale jest twardym gościem, z takimi ludźmi można zajść daleko – Roberto Pruzzo tymi słowami nie tylko skomplementował Senada Lulica, ale i wywołał burzę w Rzymie. Kibice Romy byli wściekli, że legenda ich klubu mówi w taki sposób o kapitanie Lazio, a Pruzzo musiał za swoją opinię przepraszać. Nie zmienia to jednak faktu, że dawny napastnik Giallorossich trafił w sedno.

Mister 71, czyli niezwykła historia Senada Lulica

Senad Lulić to postać być może niedoceniana, ale na pewno nie w błękitnej części Rzymu. W niej robi za idola, a przedłużenie z nim umowy było jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów przez kibiców. W przypadku 33-letnich piłkarzy takie ruchy rzadko przyjmowane są z taką radością, ale z Luliciem nie mogło być inaczej. Za chwilę Bośniak zacznie swój dziesiąty sezon w Wiecznym Mieście i przez ten czas ani na moment nie był niepotrzebny. Lata mijały, zmieniali się trenerzy, zmieniały się też cele Lazio, ale Lulić zawsze był żołnierzem, któremu można było powierzyć każde zadanie. A on za zaufanie odwdzięczył się w najpiękniejszy z możliwych sposobów.

Był 26 maja 2013 roku. Po raz pierwszy w historii stawką derbów Rzymu było trofeum dla zwycięzcy Pucharu Włoch. Było jasne, że kto wygra ten mecz, zyska wieczną chwałę, dlatego przez długi czas utrzymywał się remis 0:0. W końcu nadeszła 71. minuta spotkania. Stefano Mauri zagrał w pole karne do wbiegającego w nie Antonio Candrevy. Skrzydłowy urwał się obrońcy i posłał podanie wzdłuż linii piątego metra, bramkarz Romy lekko strącił piłkę, przez co minął się z nią defensor wbiegający na dalszy słupek i futbolówka spadła wprost pod nogi Senada Lulicia. Pięć metrów do bramki, żadnych przeszkód, prosty strzał, gol i olbrzymie szaleństwo. Lazio jeszcze meczu nie wygrało, ale wszyscy, którzy tego dnia mieli błękitne serca, poczuli, że już nie wypuszczą z rąk zwycięstwa.

Tak też się stało, a Lulić został ich bohaterem na zawsze. Zwykły gol, a jednak dla Lazialich znaczy więcej niż setka strzałów w okienko, bramek strzelonych przewrotką i innych kapitalnych uderzeń. Zresztą jego autor dobitnie się o tym przekonał. Przydomek „71” przylgnął do niego na stałe i odcisnął ogromne piętno na jego karierze. Lulić zrobił z niego… markę.

A konkretniej – markę ubrań „Lulić 71”. „Czy walentynkowy prezent może sprawić, że ktoś się w tobie zakocha? Senad Lulić podarował kibicom „Pink Star” (rodzaj diamentu – przyp.), który jest niczym wart miliony diament – to gol na wagę Pucharu Włoch. Dziś „Lulić 71” stał się marką ubrań” – pisała o tym jakiś czas temu „La Gazzetta dello Sport”.

Ewenement na skalę światową? Chyba tak, bo przecież w historii futbolu padło wiele bramek, na których można byłoby zbić interes, a tu padło na tak zwaną patelnię. W tym momencie Bośniak zaczął budować swój pomnik, choć we Włoszech był dopiero od dwóch lat. Lazio wyciągnęło go z jego drugiej ojczyzny – Szwajcarii, do której uciekł z rodziną w trakcie wojny w Jugosławii. Z biegiem lat wspomniany pomnik był coraz bardziej imponujący – w 2017 roku został kapitanem klubu, a zaledwie miesiąc później sięgnął po Superpuchar Włoch. Potem obydwa puchary zdobywał jeszcze po razie, co zapewniło mu pozycję drugiego najbardziej utytułowanego kapitana w historii Biancocelestich. W jednym ze spotkań o Superpuchar również wpisał się na listę strzelców, zostając drugim zawodnikiem Lazio, który ustrzelił coś w obydwu włoskich pucharach. Historia drugiej bramki jest o tyle zabawna, że o mały włos, a pomocnik powtórzyłby swój wyczyn z derbów, ale tym razem trafił do siatki o 120 sekund za późno. Na wspomnianych listach ustępuje Alessandro Neście oraz Pavlovi Nedvedovi i nie mamy wątpliwości, że jeśli ktokolwiek obok tych dwóch nazwisk napisałby „Lulić”, to nigdzie indziej poza Rzymem nie wiedzieliby o co w tym porównaniu chodzi.

Bohater błękitnej części stolicy Włoch nie jest jednak postacią krystalicznie czystą. Kibice Romy nienawidzą go nie tylko za grę dla lokalnego rywala, podpadał im bezpośrednio. Najgłośniejszy skandal wywołał w 2016 roku, kiedy po derbach Wiecznego Miasta wypalił, że Antonio Rudiger „gra szefa”, a niedawno był imigrantem handlującym skarpetami na ulicach Stuttgartu. On sam najboleśniej odczuł nienawiść po drugiej stronie barykady, kiedy doznał okropnej kontuzji palca. Podczas ćwiczeń jeden z palców u prawej dłoni przygniotła mu sztanga, sytuacja była na tyle zła, że Bośniakowi groziła nawet amputacja. Kibice Romy „świętowali” ten fakt okolicznościowym banerem: „Nie odrośnie” – taki napis towarzyszył na prześcieradle siódemce i zakrwawionemu palcowi, które tworzyły numer „71”. Lulić odgryzł się krótko: „Nieudany rewanż, odrósł”.

Niemalże stracony palec nie był jedynym powodem żartów z Lulicia po drugiej stronie Tybru. W październiku 2017 roku bośniacki piłkarz wsławił się nietypowym „hattrickiem”. Lazio grało wówczas z ulubionym przeciwnikiem Senada – Bolonią. To drużyna, przeciwko której bohater naszego tekstu błyszczał najczęściej, ale tym razem przeszedł samego siebie. W jednym meczu zdołał strzelić bramkę, asystować przy trafieniu kolegi z zespołu i… wpakować samobója. Wyczyn był o tyle wybitny, że we wspomnianym meczu padły łącznie trzy gole, więc Bośniak w bardzo dobitny sposób zobrazował pojęcie „one man show”. Zresztą czuwały nad tym boskie siły, bo Ciro Immobile dwukrotnie trafił wówczas w słupek, w tym raz po rzucie karnym.

Jak widać Lulić lubi znaleźć się w centrum zamieszania, ale przy tym wszystkim pozostaje solidnym piłkarzem. Od kiedy trafił do stolicy Włoch, rzadko wypada ze składu. Wystarczy spojrzeć w statystyki i widać, że 33-latek wciąż jest nieodzownym elementem drużyny Simone Inzaghiego.

86766428_183427699553059_8717885266930434048_n

Kibicom i samemu Bośniakowi marzy się oczywiście to, żeby dekadę spędzoną w Wiecznym Mieście przypieczętować Scudetto, ale przed Lazio wciąż daleka droga. Tym bardziej że Lulić niedawno wypadł na blisko miesiąc z powodu kontuzji, co było ogromnym ciosem dla trzeciej drużyny w tabeli. Bez wahadłowego z końskim zdrowiem i stalowymi płucami ciężko będzie nawiązać walkę z Juventusem i Interem. Jego uraz mocno zmartwił też kibiców w ojczyźnie, bo niedawno zawodnik odpowiedział na prośbę selekcjonera i obiecał wrócić do kadry, żeby pomóc jej w awansie na Euro 2020. Bośnia walczy o grę z Polską, a misja nie jest łatwa, bo w play-offach zagra z Irlandią Północną. Lulić był dla drużyny narodowej nie tylko najlepszym asystentem eliminacji do poprzednich mistrzostw Europy, ale i dobrym talizmanem. Walnie przyczynił się bowiem do tego, że Bośnia po wielu latach oczekiwania, pojechała na wielką imprezę. Na mundialu w Brazylii to on asystował Vedadowi Ibisevicowi przy pierwszym, historycznym dla jego ojczyzny golu.

Jego kolegów z klubu i reprezentacji czeka więc trudne zadanie – utrzymać się na fali bez swojego filaru. Nie ma jednak wątpliwości, że jeśli im się to uda, Senad Lulić znów wcieli się w rolę lidera i powalczy o kolejny skalp w swojej bogatej karierze.

SZYMON JANCZYK

Fot. newspix.pl

Suche Info
05.07.2022

AS: Laporta spotkał się z agentem Cristiano Ronaldo

Słynny Portugalczyk w weekend poinformował władze Manchesteru, że chciałby odejść z Old Trafford. Ma on być niezadowolony z braku transferów do klubu. To oczywiście spowodowało mnóstwo plotek o jego przyszłości. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem w razie jego odejścia z Manchesteru jest transfer do Bayernu lub Chelsea. Bawarczycy musieliby jednak najpierw sprzedać Roberta Lewandowskiego. Bardziej prawdopodobny pozostaje kierunek londyński. Kilka dni temu Jorge Mendes, który reprezentuje interesy Ronaldo, spotkał się […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

PRASA. Rzeźniczak: Lech może nauczyć się na błędach Legii sprzed dwóch lat

– Skupiają się na sobie, za moich czasów nie zdarzyło się, by taktyka czy wybór składu był ustalany pod rywala. W tej drużynie jest duża stabilizacja, nie spodziewam się zaskoczeń. Pod tym względem Lech powinien być naprawdę świetnie przygotowany. Może uczyć się na błędach Legii sprzed dwóch lat, która znacznie uległa wtedy Azerom. Jeśli wyciągną z tego wnioski, zobaczą, jak wypadł wówczas Qarabag, powinni być dobrze przygotowani, bo gra tego […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Lech Poznań vs Karabach Agdam. Kto faworytem? || Roki wyjaśnia #62

W dzisiejszym odcinku swojego vloga Mateusz Rokuszewski analizuje sytuację Lecha Poznań, który lada moment rozpocznie walkę o Ligę Mistrzów. Dlaczego awans Kolejorza będzie lekką niespodzianką? Roki dość dokładnie przyjrzał się ekipie Karabachu. Zapraszamy. 
05.07.2022
Suche Info
04.07.2022

Oficjalnie: Kevin Broll nowym bramkarzem Górnika Zabrze

Niemiecki golkiper przeszedł testy medyczne, po których podpisał roczny kontrakt z Górnikiem. Kevin Broll ostatnio występował w drugoligowym Dynamie Drezno. Jego klub spadł do 3. Bundesligi, a 27-latek nie przedłużył umowy. O pozyskaniu bramkarza poinformował już zabrzański klub. W komunikacie podano, że Kevin jest synem dwójki Polaków, którzy wyemigrowali do Niemiec – Kariny i Krzysztofa. Dziadkiem Brolla jest Artur Janus, który w 1973 roku zdobył mistrzostwo Polski ze Stalą Mielec. Nowy […]
04.07.2022
Suche Info
04.07.2022

Mateusz Hołownia przenosi się do tureckiego drugoligowca

Według informacji Krzysztofa Stanowskiego Mateusz Hołownia zostanie piłkarzem drugoligowego tureckiego Bandirmasporu. Lewonożny obrońca przejdzie do tego klubu na zasadzie wolnego transferu, ponieważ 30 czerwca skończyła się jego umowa z Legią Warszawa. W ostatnim sezonie 24-latek wystąpił w 20 meczach pierwszej drużyny stołecznego klubu. Hołownia był zawodnikiem Legii od 2011 roku. Był wielokrotnie wypożyczany do innych klubów. Na takich zasadach występował w Ruchu Chorzów, Śląsku […]
04.07.2022
Weszło
04.07.2022

Na kogo musi uważać Lech? Silne punkty Karabachu

Już we wtorek Lech Poznań zmierzy się z Karabachem Agdam w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Azerski zespół jest faworytem dwumeczu, choć nie posiada tak wartościowych piłkarzy jak Kolejorz. Trener Qurban Qurbanow opiera grę na zespołowości, ale ma kilka ciekawych indywidualności. Według transfermarkt.de wartość całej drużyny Karabachu Agdam jest przeszło dwa razy mniejsza niż Lecha Poznań. Niemniej jednak to azerski zespół może pochwalić się […]
04.07.2022
Weszło
05.07.2022

PRASA. Rzeźniczak: Lech może nauczyć się na błędach Legii sprzed dwóch lat

– Skupiają się na sobie, za moich czasów nie zdarzyło się, by taktyka czy wybór składu był ustalany pod rywala. W tej drużynie jest duża stabilizacja, nie spodziewam się zaskoczeń. Pod tym względem Lech powinien być naprawdę świetnie przygotowany. Może uczyć się na błędach Legii sprzed dwóch lat, która znacznie uległa wtedy Azerom. Jeśli wyciągną z tego wnioski, zobaczą, jak wypadł wówczas Qarabag, powinni być dobrze przygotowani, bo gra tego […]
05.07.2022
Weszło
05.07.2022

Lech Poznań vs Karabach Agdam. Kto faworytem? || Roki wyjaśnia #62

W dzisiejszym odcinku swojego vloga Mateusz Rokuszewski analizuje sytuację Lecha Poznań, który lada moment rozpocznie walkę o Ligę Mistrzów. Dlaczego awans Kolejorza będzie lekką niespodzianką? Roki dość dokładnie przyjrzał się ekipie Karabachu. Zapraszamy. 
05.07.2022
Weszło
04.07.2022

Na kogo musi uważać Lech? Silne punkty Karabachu

Już we wtorek Lech Poznań zmierzy się z Karabachem Agdam w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Azerski zespół jest faworytem dwumeczu, choć nie posiada tak wartościowych piłkarzy jak Kolejorz. Trener Qurban Qurbanow opiera grę na zespołowości, ale ma kilka ciekawych indywidualności. Według transfermarkt.de wartość całej drużyny Karabachu Agdam jest przeszło dwa razy mniejsza niż Lecha Poznań. Niemniej jednak to azerski zespół może pochwalić się […]
04.07.2022
Tenis
04.07.2022

Kyrgios na drodze do życiowego sukcesu? Skandalista zachwyca w Wimbledonie

Żadnemu miłośnikowi tenisa nie trzeba tłumaczyć, kim jest Nick Kyrgios. To wielki talent, którego głowa od lat nie nadążała za wyjątkowymi umiejętnościami. W tym roku jednak już raz się przełamał – sięgając wspólnie z Thanasim Kokkinakisem po wielkoszlemowy tytuł w Australian Open. A teraz ma szansę odnieść życiowy sukces również w singlu. Bo odprawia kolejnych rywali w Wimbledonie. Jeśli ktoś nie jest przekonany do tenisa, najlepiej polecić mu obejrzenie meczu z udziałem Kyrgiosa. Ale akurat […]
04.07.2022
Brama dnia
04.07.2022

David Luiz kontra Leo Messi | BRAMA DNIA

Poniedziałkowa „Brama dnia”. Zapraszamy do oglądania i głosowania! DAVID LUIZ VS KOLUMBIA (04.07.2014) Osiem lat temu reprezentacja Brazylii pokonała Kolumbię 2:1 w ćwierćfinale mistrzostw świata. W 69. minucie tego spotkania fantastycznym trafieniem popisał się David Luiz, który huknął nie do obrony z rzutu wolnego. LEO MESSI VS EKWADOR (04.07.2021) Dokładnie rok temu Argentyna wywalczyła awans do półfinału Copa America, pokonując Ekwador 3:0. W samej końcówce […]
04.07.2022
Premier League
04.07.2022

Marzenia kontra realne plany. Na co stać Tottenham?

Tottenham zaliczył w ostatnim czasie spory zjazd, ale wszystko wskazuje na to, że Daniel Levy w końcu się opamiętał. Klub z Antonio Conte i Fabio Paraticim u steru wyrasta na jednego z największych wygranych letniego okienka transferowego. Kadra rozrasta się w błyskawicznym tempie, więc rosną kibicowskie apetyty. Ale na co tak naprawdę stać Koguty? Szczęśliwy Antonio Conte To coś rzadko spotykanego, ale wygląda na to, że Antonio Conte w końcu jest z czegoś zadowolony. Wszyscy pamiętamy chociażby jego niespodziewane […]
04.07.2022
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments