post Avatar

Opublikowane 15.02.2020 13:55 przez

Sebastian Warzecha

Mógł radośnie zaśmiać się Piotr Żyła po dzisiejszym konkursie lotów. 2526 dni czekał bowiem na drugie w karierze zwycięstwo w Pucharze Świata. To niemal siedem lat. Innymi słowy: w tym czasie moglibyście wychować swoje dziecko aż od dnia jego narodzin do pierwszych lekcji w szkole podstawowej. Długo? Długo. Ale cierpliwość w tym przypadku zdecydowanie popłaciła.

Kiedy wygrywał w Oslo, 17 marca 2013 roku, było to małą sensacją. Nigdy wcześniej nie stał nawet na podium zawodów Pucharu Świata, choć widać było, że jego forma faktycznie zwyżkuje. Na Holmenkollbaken wygrał wówczas ex aequo z Gregorem Schlierenzauerem. Od tamtego czasu regularnie stanowił o sile naszej kadry. Do dziś jedenaście razy stał na podium kolejnych konkursów. Wygrywał też złoty medal mistrzostw świata w drużynie, a indywidualnie zgarniał brąz. Trzeci był też na MŚ w lotach, również w rywalizacji drużynowej. A indywidualnie warto mu jeszcze dorzucić miejsca na podium klasyfikacji generalnej PŚ i Turnieju Czterech Skoczni. W skrócie: Piotr Żyła był i jest świetnym skoczkiem. Ale nie mógł wspiąć się ponownie na to pierwsze, upragnione miejsce.

Do dziś. I znów była to wygrana niespodziewana. Wiedzieliśmy, że Piotrek lubi loty i potrafi odpalić na mamutach. Ale jeśli mielibyśmy typować któregoś z Polaków do wygranej, to nie byłby naszym faworytem. I to mimo tego, że Kamil Stoch na przestrzeni sezonu mocno faluje z formą, a Dawid Kubacki po świetnym okresie rozpoczętym na Turnieju Czterech Skoczni nieco spuścił z tonu. Zresztą na Kulm naszym nigdy nie wiodło się najlepiej – do tej pory tylko Adam Małysz był w stanie tam zwyciężyć. I to na długo przed przebudową obiektu. Więc nie robiliśmy sobie wielkich nadziei.

I wychodzi na to, że to był błąd. Bo obejrzeliśmy dziś w wykonaniu Polaków jeden z najlepszych konkursów w tym sezonie, o ile nie najlepszy. Piotr Żyła wygrał, Dawid Kubacki był piąty, a Kamil Stoch siódmy. Do tego w trzydziestce zmieścili się też Kuba Wolny, odzyskujący dobrą formę, i Olek Zniszczoł, który na punkty Pucharu Świata czekał ponad trzy lata. To rezultaty, które przed startem lotów bralibyśmy w ciemno. Pozostaje nam się tylko cieszyć. Tak, jak cieszył się Piotr Żyła, gdy – po zakończeniu konkursu – wypowiadał się przed kamerą TVP.

– Co czuję? Nie wiem. Bardzo się cieszę. Po Willingen [tam Żyła nie wszedł do drugiej serii – przyp. red.] myślałem sobie: „kurde, zostało jeszcze dużo konkursów”. Tam mi nie poszło, byłem znudzony, leniwy, nie do końca sobą. Trzeba było popracować, bo najlepsze było przede mną – właśnie loty. Przyjechałem tu dobrze się bawić. I w sumie dwa razy zepsułem, a wygrałem. Nie wiem, jak to możliwe. (śmiech) Skok treningowy był dobry, przy pozostałych skakałem średnio. Ale fajnie, na luzie, bez zbędnego myślenia. To były po prostu fajne loty, które sprawiły mi dużo frajdy. 

I faktycznie, oba skoki Piotra były średnie. Po wyjściu z progu mocno go „przekręcało”, musiał ten błąd naprawiać. Szczególnie widać to było w drugiej próbie, gdy pod koniec nie było już takiego noszenia – wtedy wydawało się, że wyciąga skok nieco na siłę. Ale dobrze, że to zrobił, bo to właśnie dzięki temu wygrał. O 0,3 punktu przed Timim Zajcem. I jak zwykle narzekamy na oceny sędziów, tak dziś chyba możemy być im wdzięczni – bo biorąc pod uwagę to, jak Piotrek wyglądał w locie przy pierwszym skoku, raczej nie powinien otrzymać tak wysokich not. Ale nie będziemy narzekać, że je dostał. Bo dzięki temu mogliśmy usłyszeć bezcenne, triumfalne „hehehehe!”. A długo na nie czekaliśmy.

Jeszcze jedno warto tu dodać – że Piotr stał się właśnie faworytem do zgarnięcia Małej Kryształowej Kuli za loty narciarskie. O niej rozstrzygną bowiem w tym sezonie tylko trzy konkursy. Jeden za nami, drugi jutro, trzeci w norweskim Vikersund. A że Żyła loty uwielbia, to szanse z pewnością ma spore. Tym bardziej, gdyby tym razem udało mu się oddać skoki idealne. – Dziś byłem prostu byłem dobrze przygotowany i mentalnie, i fizycznie, więc się udało mimo błędów. Czułem się świetnie, jak ryba w wodzie czy ptak na niebie. Jestem bardzo zadowolony. Wiedziałem, że stać mnie co najmniej na dziesiątkę. Po pierwszej serii myślałem o podium, ale raczej skupiłem się na tym, co miałem do zrobienia w tym skoku i co chciałem w nim zrobić – czyli dobrze się bawić. A to że wygram? Jak skoczyłem myślałem, że nieco może zabraknąć. Potem Kamil i Dawid powiedzieli mi, że będzie – mówił TVP. Oby podobnie czuł się jutro i scenariusz się powtórzył.

Choć może z jedną różnicą – niech skoczy tak, żeby nikt nie musiał mu mówić, że będzie prowadzić, a żeby sam wiedział o tym tuż po lądowaniu.

Fot. Newspix

Opublikowane 15.02.2020 13:55 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
09.07.2020

Gdzie diabeł nie może, Bruno z pewnością będzie przydatny

Nawet najbardziej wypasiony rower nie ruszy, dopóki nie zamontuje się w nim łańcucha. Nawet najdoskonalsze danie można schrzanić, jeśli pominie się jeden składnik. Nie wspominając o tym, że najdoskonalszy zespół może stać w miejscu, o ile brakuje w nim lidera. Aż trudno uwierzyć w to, jak nagłą i jak spektakularną odmianę przyniósł Manchesterowi United Bruno […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Hejt Park w dobrym składzie. Dziś z Cezarym Pazurą!

Filmowego tygodnia w Kanale Sportowym ciąg dalszy. We wtorek gościem Tomasz Smokowskiego był Olaf Lubaszenko, dziś do studia wpada Cezary Pazura. Przemagluje go Monika Wądołowska, oczywiście z waszą pomocą, bo taka jest idea Hejt Parku. Start 21, obecność w zasadzie obowiązkowa!  
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Czas na teleturniej! Czy redakcja zna wzór na pole prostokąta?

Takich emocji nie znajdziecie po odpaleniu telewizora. No dobra – znajdziecie. Ale nie na każdym kanale. Tak czy siak zapraszamy na kolejny odcinek naszego teleturnieju, w którym odpowiadamy na pytania luźno związane z Ekstraklasą. Dziś o nagrodę główną, którą było nic, powalczą: Kowal, Roki, Wojtek Piela i Przemek, który wygrał naszą donejtową licytację.  Start 20!
09.07.2020
Włochy
09.07.2020

Żurkowski zaczął łapać minuty. Są powody do optymizmu?

10 minut gry w lidze – tyle czasu otrzymał Szymon Żurkowski od trenera Fiorentiny przed wypożyczeniem do Empoli. Wydawało się, że gorzej być nie może, zwłaszcza po przejściu do klubu występującego w Serie B. A jednak. Przed przerwą w rozgrywkach środkowy pomocnik nie rozegrał w barwach drugoligowca ani jednego ligowego spotkania. Na szczęście ostatnio sytuacja […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Quiz piłkarski. Liga ponad stu reprezentantów. Wymienisz wszystkich?

Jeśli wiesz, który piłkarz Ekstraklasy ponad 20 razy zagrał w reprezentacji Zambii, jeśli kojarzysz biegających po naszych boiskach byłych reprezentantów USA i Portugalii, lub jeśli po prostu od lat śledzisz reprezentację Polski, ten quiz jest dla ciebie. Zdecydowanie! Z tęsknoty za reprezentacyjnym futbolem wynotowaliśmy sobie nazwiska wszystkich piłkarzy Ekstraklasy, którzy mieli okazje zagrać dla narodowych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Trudna walka Sandecji o ligowy byt. „Trenera Kafarskiego wyeksploatowaliśmy maksymalnie”

Nie musimy wam chyba po raz kolejny powtarzać, jak płaska jest tabela pierwszej ligi. Ale jeśli ktoś się w tym nie orientuje, to powiemy, że nawet niemieckie autostrady nie są tak równe, jak środek ligowej stawki na zapleczu Ekstraklasy. Niesie to za sobą pewne konsekwencje. Na przykład takie, że nie wygrywając pięciu kolejnych spotkań, musisz […]
09.07.2020
Anglia
09.07.2020

Filozof może wreszcie wygrać coś poza nagrodą fair-play

Odkąd istnieje taka dziedzina jak filozofia, jej wybrani przedstawiciele są skazani na mieszkanie w beczkach. To drastyczne uproszczenie, ale pełnienie roli filozofa w dowolnej gałęzi życia to bardzo ciężki kawałek chleba. Szykany, wyśmiewanie, zarzucanie naiwności to tylko te najbardziej popularne spośród kłód pod nogami prawdziwego przedstawiciela tej nauki. Nie inaczej jest z bodaj najbardziej bezkompromisowym […]
09.07.2020
Blogi i felietony
09.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

„W Legii nigdy nie jest ani tak dobrze, ani tak źle, jak mówią” – te słowa Aleksandara Vukovicia, rzucone już jakiś czas temu, utwierdziły mnie w przekonaniu, że owszem, można zarzucić „Vuko” to czy owo, ale na pewno nie to, że nie zna DNA prowadzonego przez siebie klubu. Legia w ostatnich czterech meczach zagrała taki […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lech Poznań i Puchar Polski – od pewnego czasu niedobrana para

19 maja 2009 roku Lech Poznań po zwycięskim golu Sławomira Peszki pokonał Ruch Chorzów na Stadionie Śląskim i po raz piąty w swojej historii zatriumfował w Pucharze Polski. Rok później „Kolejorz” – już pod wodzą Jacka Zielińskiego, a nie Franciszka Smudy – dorzucił także do kolekcji tytuł mistrzowski. Mogło się wówczas wydawać, że dokładanie kolejnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lechia nie ma kasy, ładnego stylu, ale ma charakter

Lechia Gdańsk z pewnością nie jest drużyną pozbawioną wad, ba, pewnie przy mniejszej dawce życzliwości tych wad można by znaleźć więcej niż plusów, bo jak wczoraj dowodziliśmy, drużyna Stokowca na przykład gorzej broni i gorzej atakuje niż jeszcze w zeszłym sezonie. W starciu z Lechem też nie porwał nas futbol, jaki prezentowali gdańszczanie, w pewnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Nikt nie ma takiego komfortu w bramce jak Lechia Gdańsk

Masz najlepszego bramkarza w lidze. Bramkarza, który wybronił ci wiosną niejeden mecz. A jednak na półfinał Pucharu Polski – Pucharu Polski, którym możesz uratować sezon – w bramce staje drugi golkiper. I ten drugi zostaje bohaterem meczu dzięki paradom w rzutach karnych. Nikt w Ekstraklasie nie ma takiego komfortu w bramce co Lechia Gdańsk. Z […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ile goli strzelą obcokrajowcy?

Zerkamy na klasyfikację najlepszych strzelców w Ekstraklasie, a tam najwyżej sklasyfikowanym Polakiem wciąż jest Jarosław Niezgoda. Ten sam, który zimą wyfrunął do Stanów Zjedoczonych i od pół roku nie biega po boiskach Ekstraklasy. Obcokrajowcy dźwigają na barkach ciężar odpowiedzialności za strzelanie goli. Zatem w najnowszym #AleNumer pytamy was o to – ile goli strzelą w […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lechia, Lech, a może Raków? Kto został królem zimowego polowania

Jak już kilka razy w ostatnich tygodniach wspominaliśmy, całkiem nieźle wyszło ekstraklasowym klubom zimowe okienko transferowe. Oczywiście nie zabrakło zwożenia szrotu (zakaz wjazdu do Hiszpanii dla Krzysztofa Przytuły, natychmiast!), oczywiście to nie tak, że nagle nasze zespoły zbudowały prawdziwe działy skautingu i teraz nadepniemy pedał gazu w pościgu za Europą. Nic z tych rzeczy. Ale […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

PRASA. Kowalczyk: Nie ufam politykom, to oni podzielili Polskę

– Nie idę na drugą turę, bo nie ma mojego kandydata. W takiej sytuacji mogę zacytować powiedzenie, że to jak wybór między dżumą a cholerą. A ja nie chcę chorować, chcę być zdrowy. A nawet gdybym się wybrał, bo tak wypada, bo frekwencja i tak dalej, to przekreślę obu kandydatów – mówi Wojciech Kowalczyk w […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Solidni Linetty i Walukiewicz, bohater Drągowski, czyli polska środa w Serie A

Polska środa w Serie A za nami. Dziś we Włoszech mieliśmy swoje małe święto, bo w sześciu spotkaniach zobaczyliśmy aż siedmiu Polaków (do tego ósmy na ławce). Tyle że nie każdy z nich miał powody do optymizmu. Najlepiej wypadł na pewno Bartłomiej Drągowski, którego włoskie media już zdążyły okrzyknąć bohaterem Fiorentiny. Nieźle w starciu z […]
09.07.2020
Hiszpania
09.07.2020

Barca wciąż ściga Real, a przy okazji spuszcza Espanyol z ligi

Wysokie zwycięstwo w starciu z Villarrealem wlało w serca kibiców Barcelony trochę optymizmu. Gra katalońskiej ekipy wreszcie wyglądała tak, jak by sobie tego życzyli fani. Barca grała dynamicznie, finezyjnie, z rozmachem. Świetnie funkcjonowała współpraca między Leo Messim i Antoinem Griezmannem. Ale dzisiejsze starcie derbowe z Espanyolem to był już powrót tej Barcelony, do której się […]
09.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dariusz Żuraw dzisiaj nie pomógł

Tak, Lech był lepszy od Lechii (co przyznał nawet Piotr Stokowiec), tak, może mówić o pechu, bo jednak czasami piłka była jak zaczarowana, a zmarnowanie trzech karnych z rzędu można w pewien sposób podciągnąć pod złą fortunę. Ale czy możemy powiedzieć, że tak, Dariusz Żuraw zrobił dziś wszystko, by pomóc swojej drużynie postawić ostatni krok? […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań – jeśli coś może pójść źle, to na pewno pójdzie źle

Lechowi Poznań zalałoby piwnicę, gdyby mieszkał na Saharze. Lech Poznań doznałby udaru z przegrzania na środku Antarktydy. Lech Poznań złamałby sobie ząb jedząc watę cukrową. Lech Poznań nadepnąłby na klocek Lego pośrodku Pacyfiku. Lech Poznań jest klubem przeklętym i na miejscu władz Kolejorza sprawdzilibyśmy, czy gdzieś pod murawą przy Bułgarskiej nie ma zakopanej żaby. Dzisiejszy […]
08.07.2020