post Avatar

Opublikowane 09.02.2020 20:33 przez

redakcja

Kiedy Jan Sobociński przechodzi na zielonym świetle, to tak naprawdę przechodzi na czerwonym. Gdyby Jan Sobociński stołował się w wegańskiej knajpie, na pewno znalazłby w sałatce schabowego. Jeżeli Jan Sobociński ma dwa złote i ty masz dwa złote, to ty masz więcej. Moglibyśmy się tak podśmiewywać jeszcze długo, ale naprawdę robi nam się chłopa żal. Co zagra, zepsuje. Dziś z Legią usiadł na ławce ŁKS-u, nie był przewidziany do składu i mimo to zdążył zaszkodzić zespołowi. 

Kazimierz Moskal względem rundy jesiennej zupełnie przemeblował drużynę. Duet stoperów tworzyli Maciej Dąbrowski i Carlos Moros Garcia. Na lewej obronie pojawił się Tadej Vidmajer, a w ataku Samu Corral. Do tego debiut w Ekstraklasie zaliczył Przemysław Sajdak, którego łodzianie latem sprowadzali z Puszczy Niepołomice. Sobociński miał sobie spokojnie siedzieć na ławce, niczego nie dotykać i nie rzucać się w oczy, ale na kwadrans przed końcem pewnie grający Dąbrowski doznał kontuzji. Musiał zejść, zastąpił go więc 20-letni wychowanek ŁKS-u. Niedługo potem piłka po strzale Jose Kante trafiła go w wyciągniętą rękę. Bartosz Frankowski nie zareagował od razu, lecz po obejrzeniu powtórek podyktował rzut karny i pokazał żółtą kartkę. Domagoj Antolić precyzyjnie strzelił z wapna i Legia zaczęła prowadzić 2:1.

Sytuacja z karnym dla Sobocińskiego przykra i pechowa, no ale arbiter miał mocne podstawy, żeby użyć gwizdka.

Przez kilkanaście minut drugiej połowy goście byli w niebie. Mecz zaczęli obiecująco, kilka akcji im wyszło, dość szybko jednak Legia całkowicie zdominowała grę. Mogło się wydawać, że beniaminka czeka klasyczna porażka w niezłym stylu. Aż tu nagle wydarzyły się rzeczy niebywałe. Maciej Wolski przypadkowo znalazł się w dobrej sytuacji w polu karnym. Został zblokowany, ale piłka jakoś dziwnie się potoczyła, Radosław Majecki nie zdołał jej złapać i przy okazji chyba się poślizgnął. Głupieli po kolei wszyscy zawodnicy Legii, którzy mogli tu coś zrobić. Wolski zdołał wycofać do Michała Trąbki, który mimo obecności Artura Jędrzejczyka i Igora Lewczuka przytomnie odegrał do zupełnie niepilnowanego przed bramką Łukasza Piątka. Domagoj Antolić krył powietrze, jakby chciał się upewnić, że rywal będzie miał pełen komfort przy strzale. Michał Karbownik natomiast zupełnie nie trzymał linii spalonego. W efekcie Piątek – zapewne ku własnemu zdziwieniu – spokojnie przyjął i posłał piłkę do siatki.

Sensacyjne 0:1 i to jeszcze po bramce wieloletniego kapitana Polonii Warszawa. Najbardziej fakt ten musiał zaboleć tych kibiców Legii, którzy wywierają presję na potencjalnym inwestorze „Czarnych Koszul”, by porzucił swoje zamiary. Powiedzieć, że to słabe, to nic nie powiedzieć.

W szeregi gospodarzy wkradła się nerwowość. Ok, mieli kontrolę nad wydarzeniami, ale nie stwarzali sytuacji za sytuacją. Jak to często w Ekstraklasie bywa, brakowało „tylko” ostatniego podania. Arkadiusz Malarz tak naprawdę do tego momentu musiał się wysilić dwukrotnie, z czego raz na własne życzenie – niepewnie interweniował po słabym uderzeniu Novikovasa, więc dla odmiany efektownie zatrzymał dobitkę Kante.

I wtedy do akcji wkroczyli rezerwowi. Walerian Gwilia idealnie dośrodkował między stoperów, a Maciej Rosołek idealnie w tempo wyskoczył do główki. 1:1. Rosołek zaraz potem mógł zostać absolutnym bohaterem. W zamieszaniu świetnie przepchnął Jana Grzesika, ale piłka zatrzymała się na słupku. ŁKS-owi pomogła obecność stojącego na linii bramkowej napastnika Corrala. Nie wpadło, dopiero Sobociński musiał stać się antybohaterem, żeby Legia prowadziła. Na koniec Jose Kante precyzyjnie przywalił sprzed pola karnego, Malarz nie zdołał tego zatrzymać.

Dłuższą chwilę zastanawialiśmy się, komu przyznać miano plusa meczu. Na każdego bowiem jakiś paragraf się znalazł. Antolić i Karbownik zawalili przy golu, ale ogólnie grali dobrze. Chorwat w pełni zrewanżował się pewnym wykonaniem karnego i przechwytem, który zakończył się asystą na 3:1. Od pierwszego gwizdka generalnie wypełniał swoje zadania, więc ostatecznie wygrywa walkę z Kante, który gola powinien strzelić wcześniej niż w 88. minucie. Malarz akurat po jego uderzeniach notował najlepsze interwencje. Gwinejczyk na pewno żałował zwłaszcza fajnej przewrotki z drugiej połowy.

ŁKS przegrał, ale po pierwsze – było to wkalkulowane. Po drugie – zagrał lepiej niż wielu się spodziewało, poważnych i naiwnych błędów mimo wszystko oglądaliśmy mniej niż w większości meczów jesiennych. Widać jakieś światełko w tunelu. Legia? Co by nie mówić, pokazała trochę charakteru, a Vuković przekonał się, że ma bogactwo wyboru. Jesteśmy w lekkim szoku: na inaugurację wiosny wszystkie drużyny z podium sięgnęły po trzy punkty.

legia lks grafa pomeczowa

Fot. Newspix

Opublikowane 09.02.2020 20:33 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Blogi i felietony
22.10.2020

Valmiera? Benfica? Bez różnicy. Lech ma jaja

Lech przegrał z Benficą. No i co z tego? Czy ktoś powinien mieć do niego jakiekolwiek pretensje? Nie, bo pokazał, że ma jaja i nie boi się grania tego, co chce. Przed meczem mówiłem sobie, że wynik mnie nie interesuje. Szanse na to, by Lech pokonał Benficę – faworyta nie tylko naszej grupy, ale i […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Sporo pozytywów oraz duet stoperów i Kaczarawa. Noty Lecha za Benfikę

Mimo że Lech Poznań przegrał z Benfiką, nie mamy pretensji do jego zawodników. Podjęli walkę, zagrali w swoim stylu, nie było wątpliwości, że obie drużyny uprawiają tę samą dyscyplinę sportu. Większość ocen jest więc co najmniej przyzwoita, choć są wyjątki. Skala not tradycyjnie 1-10, wyjściowa 5.  Filip Bednarek (5) Dwie dobre interwencje w końcówce, szczególnie […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Gol sezonu Rangersów. Szkoci zaczynają od zwycięstwa w lechowej grupie

Mogliśmy się zastanawiać nad tym, który z pozostałych zespołów w grupie Lecha Poznań w Lidze Europy jest silniejszy. Rangersi czy jednak Standard Liege? Bo co do tego, że Benfica przerasta resztę stawki, nie było wątpliwości. No i na „dzień dobry” Szkoci ograli Belgów 2:0. Natomiast pewnie nie wynik, a gola z 92. minuty zapamiętamy na […]
22.10.2020
Blogi i felietony
22.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Gdy Lech strzelał pierwszą bramkę, na powtórce każdy Polak mógł wyczytać z ust Puchacza soczyste „MOŻNA KURWA”. Gdy Crnomarković naciśnięty pressingiem oddał piłkę za darmo w aut, zebrał opieprz za minimalizm. Za brak podjęcia nie walki jako takiej, a walki o grę w piłkę. Jakub Kamiński przy drugim golu w zasadzie był kryty przez dwóch […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Zawiodło to, czego się obawialiśmy. Gra w obronie

Wiadomo, że podobał się nam ten mecz w wykonaniu Lecha. Zobaczyliśmy to, co w gruncie rzeczy chcieliśmy, czyli drużynę walczącą jak równy z równym z bardzo mocną Benfiką. Co więcej, zobaczyliśmy Kolejorza, który się nie bał, nie pałował wszystkich piłek, pokazał wiele więcej niż tylko mityczne już cechy wolicjonalne. Zresztą po raz kolejny. Oczywiście na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Lech Poznań? Tak przecież nie grają polskie drużyny! Porażka, ale bez wstydu

Lech Poznań przegrał mecz. To fakt. Ale przypuszczamy, że gdybyśmy zrobili dziś wieczorem spacer po Poznaniu i gdybyśmy pytali poznańskich kibiców „czy jesteś dumny z Kolejorza”, to dostalibyśmy same odpowiedzi twierdzące. Poznaniacy przegrali. Ale postawili Benficę trudne warunki, długimi minutami byli stroną przeważającą, dwukrotnie odrabiali straty. Z taką grą lechici nie mają się czego bać […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

HEJT PARK PO MECZU LECHA | TRAŁKA, WAWRZYNIAK, STANOWSKI

Wow, Lech zrobił nam dziś wieczór. Ale na 90 minutach show w Poznaniu emocje się nie kończą. O godz. 21 startujemy z „Hejt Parkiem w Dobrym Składzie” w Weszło.FM oraz w Kanale Sportowym! Prowadzenie: Krzysztof Stanowski. Goście: Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak. Temat? Chyba oczywisty. Czekamy na wasze telefony: 22 219 94 42! Sponsorem programu […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

„Nie wyobrażam sobie, żeby Lublin nie miał Ekstraklasy do 2025 roku”

Iście mocarne plany ma Motor Lublin. Nie dość, że w czerwcu właścicielem klubu z Lubelszczyzny został miliarder Zbigniew Jakubas, to teraz ogłoszone zostało, że jednym z jego doradców będzie Bogusław Leśnodorski. Postać absolutnie nieprzypadkowa i mająca know-how, jak w polskiej piłce zrobić sukces, w który wszyscy w Lublinie celują. – Nie wyobrażam sobie, żeby Motoru […]
22.10.2020
Live
22.10.2020

LIVE: Panowie… To wasz czas!

Oj, wyczekał się Lech Poznań na ten wieczór. Lata niepowodzeń, lata rozczarowań, ale jak wreszcie zaskoczyło.. Ofensywna, atrakcyjna, widowiskowa gra. Mnóstwo wychowanków w składzie, większość z nich jasno deklarujących, że gra dla Kolejorza to dla nich coś więcej niż praca. Parę autentycznych gwiazd ligi, bo tak trzeba określić Tibę czy Ishaka. Efekt? Dziś ich wieczór. […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Real w pułapce – jak wiele zaufania może otrzymać legenda?

Futbol nie jest, nie był i nigdy nie będzie bajkowym światem. Nigdy nie ma tutaj kropki na końcu zdania „i żyli długo i szczęśliwie”. Każdy dobry moment to tak naprawdę wyczekiwanie, aż wszystko się rozsypie. Długo rzeczywistość oszukiwał Zinedine Zidane. Trzy razy feta po zwycięstwie w Lidze Mistrzów. Opuszczenie statku jeszcze przed kryzysem, właściwie na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Trudne zadanie przed Lechem. Polskie kluby nie potrafią łączyć ligi i pucharów

Występy polskich klubów w europejskich pucharach są zbawieniem i męką. Zbawieniem – bo kibice wreszcie mają okazję się uradować, bo UEFA wysyła pieniądze, a i jakoś tak zawsze można ponapinać się przed resztą Ekstraklasy. Ale wejście do fazy grupowej Ligi Europy (czy rzadziej – Ligi Mistrzów) wiąże się też po prostu z grą. Częstą, intensywną […]
22.10.2020
Inne sporty
22.10.2020

Gamrot: Kiedy usłyszałem werdykt, poczułem się, jakbym dostał bejsbolem

Od debiutu Mateusza Gamrota w UFC minęło już parę dni, ale emocje wciąż wiszą w powietrzu. Polski zawodnik MMA wspominał swoją walkę z Guramem Kutateladze w programie Oktagon Live na Kanale Sportowym, którego był gościem wraz z Marcinem Tyburą. Spisaliśmy dla was najciekawsze wątki z jego rozmowy z Maciejem Turskim. Różnice między KSW a UFC: […]
22.10.2020
Uncategorized
22.10.2020

Superliga powraca, odcinek 2841. Co wielkie kluby wykombinowały tym razem?

Są pewne rzeczy, wydarzenia, czynności, które wydają się nam ciągnąć w nieskończoność. Nawet, gdy myślimy, że już nadszedł ich kres, powracają i próbują skupić swoją uwagę. Wczoraj znowu można było pomyśleć: “jest, wylazł”, bo Liverpool i Manchester United przypomniały, że oni to by w sumie chcieli tę Superligę. Znowu. Nie jest to pomysł nowy, wszak […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Może Świderski, może Klimala, a może Bale? Kto błyśnie w Lidze Europy?

W tym roku na Ligę Europy patrzymy z większym zaciekawieniem, niż miało to miejsce przez ostatnie kilka lat, kiedy siłą rzeczy traktowaliśmy ją nieco po macoszemu. Lech świetnie zagrał w eliminacjach, awansował do fazy grupowej, więc naturalnie czwartkowe wieczory na europejskich boiskach, przynajmniej te jesienne, będą nieco gorętsze. Tylko, czy sprawiedliwym jest sprowadzania tych rozgrywek […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Finansowy raport za 2019 rok. Lech z najwyższymi spadkami, Wisła Płock oszalała

Firma Deloitte opublikowała swój coroczny raport finansowy dotyczący Ekstraklasy. Jak zwykle dostaliśmy sporo ciekawych danych podanych w przystępnej formie. Jednak mamy gdzieś z tyłu głowy to, że ta analiza dotyczy 2019 roku. Czyli roku, w którym nie było pandemii, nie było zawieszenia rozgrywek, pustych stadionów, pobicia rekordu transferowego Ekstraklasy, fazy grupowej Lecha Poznań… Niemniej kilka […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Jak katowiccy bombardierzy nastraszyli Benficę

Gdy w 1993 roku GKS Katowice pojawił się w Lizbonie na meczu Pucharu Zdobywców Pucharów, otrzymał od portugalskiej prasy przydomek „bombardeiros”. Aż tak nas doceniali? Zachwycała ich gra głową Mariana Janoszki, a także nieustępliwość Kazka Węgrzyna? Otóż nie: dziennikarze określili polskich przybyszów bombardierami, ponieważ katowiczanie przylecieli rozklekotanym, postsowieckim IŁ-em. Lata dziewięćdziesiąte? Kasety VHS, trzepak, Super […]
22.10.2020
Weszło Extra
22.10.2020

„Wygralibyśmy z Lechem 99 meczów na 100”. Pucharowe boje Kolejorza w sezonie 2010/11

Dwanaście spotkań zdążył rozegrać Lech Poznań w sezonie 2010/11 przed meczem otwarcia fazy grupowej Ligi Europy, w którym „Kolejorz” miał się zmierzyć z Juventusem. Ówcześni mistrzowie Polski tylko w jednym z tych dwunastu starć zdobyli więcej niż dwa gole. W siedmiu w ogóle nie znaleźli drogi do siatki rywali. Powodów do optymizmu przed występem podopiecznych […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Niedawno juniorzy Benfiki, dziś III liga. „Za dużo imprez, odbiła mi sodówka”

Przemysław Macierzyński mając 16 lat i 116 dni zadebiutował w Ekstraklasie jako zawodnik Lechii Gdańsk. Stał się pierwszym chłopakiem z rocznika 1999, który zagrał w polskiej elicie. Ciągu dalszego jednak nie było, a jego kariery wcale nie przyspieszyło pójście do juniorów Benfiki Lizbona. Dziś wciąż dość młody napastnik (21 lat) próbuje się odbić w III […]
22.10.2020