Reklama

Według Weszło Cecarić to nietrafiony transfer, ale nie wolno go jeszcze skreślać

redakcja

Autor:redakcja

25 stycznia 2020, 20:49 • 5 min czytania 0 komentarzy

Dlaczego Korona uznała, że Bojan Cecarić może być wzmocnieniem? Jak na obozie spisał się D’Sean Theobalds, testowany 25-latek z szóstej ligi angielskiej? Na te dwa tematy, świeżo po sparingach z FK Sabail i Arsenałem Tuła, porozmawialiśmy z Mirosławem Smyłą, trenerem Korony Kielce.

Według Weszło Cecarić to nietrafiony transfer, ale nie wolno go jeszcze skreślać
***

Bojan Cecarić tym występem bardziej przybliżył się do Korony, czy jednak oddalił? Z jednej strony bramka, więc konkret jest po jego stronie. Z drugiej – dość chaotyczny mecz, dużo niedokładności.

Według opinii portalu Weszło to zawodnik, który w Cracovii jest nietrafionym transferem i nie pasuje do tego poziomu. 

To prawda.

Reklama

Teraz jeszcze słyszę opinię, że to był w jego wykonaniu chaotyczny mecz. Nie do końca mogę się z tym zgodzić, bo chłopak trochę nie grał. Nawet w ostatniej grze kontrolnej nie zaliczył ani minuty. Chciał się pokazać z jak najlepszej strony. Wyszło czy nie? To już nam wewnętrznie opiniować. Nie chciałbym o tym informować publicznie, jeśli nie porozmawiałem jeszcze z zawodnikiem, to logiczne. Natomiast samo przez się rozumie się, że cały czas poszukujemy zawodników w tym obszarze. Nie chcemy zrobić fałszywego, głupiego ruchu. Ktoś powie, że zbyt długo czekamy, inny, że trzymamy ciśnienie i czekamy do ostatniego momentu, bo chcemy zrobić mądry ruch. Nie ma dla mnie znaczenia, jaka jest opinia zewnętrzna. Najważniejsze, by zespół został uczciwie wzmocniony. Jeśli będą dokooptowane osoby, to takie, które pasują do koncepcji gry i wzmocnią zespół. To nie mają być transfery dla transferów, bo taka jest moda. Żadnej mody, żadnych kombinacji. Korona Kielce potrzebuje dzisiaj spokoju i mądrych decyzji personalnych.

Jakie było tło zainteresowania Bojanem Cecariciem? Dla wielu, także i dla mnie, ten ruch pachnie trochę desperacją. Znamy tego piłkarza – w Cracovii wyglądał bardzo słabo i szybko został odstawiony. Skąd pomysł, że akurat on może wypalić? 

Często wystarcza rozmowa na poziomie trenerskim czy opinia ludzi, którzy znają tego chłopaka z boiska, bo z nim grali. Możliwe, że zadziała to, co dzieje się w w wielu wypadkach z zawodnikami – nie wyszło na początku, potem może być lepiej. Czasami się pasuje lub nie pasuje do szatni. Różnie bywa. To mimo wszystko jeszcze młody człowiek i nie wolno go tak po prostu skreślać. Nie nazwałbym tego chaotycznym ruchem czy desperacją – trzeba poczekać kilka dni i zobaczyć, co Korona będzie dalej robiła. Nie mnie opiniować, czy jesteśmy zbyt nerwowi, czy to chaotyczne, czy desperackie ruchy. Uważam, że wiemy, co robimy. Czy ci zawodnicy się wkomponują? Dobrze pan wie, że takich rzeczy dowiemy się dopiero za pół roku, gdy będzie podsumowanie tego sezonu. Będę cały czas podkreślał – bez głupot, bez szaleństw. Musimy pracować z zimną krwią. Chociażby nad Bojanem Cecariciem. 

Dla wielu desperacją, a może nawet działaniem na oślep, pachniało też zaproszenie na testy D’Seana Theobaldsa. Zobaczyłem go dziś w sparingu z FK Sabail i w mojej opinii to najlepszy piłkarz w Koronie, choć pamiętajmy, że grał rezerwowy skład. Aktywny, solidna technika. Skąd Korona w ogóle wytrzasnęła takiego piłkarza? Jak się dowiedzieliście o jego istnieniu? 

Widzi pan, przed chwilą mówiliśmy, że Cecarić jest nietrafiony, teraz mówimy o desperackim ruchu z szóstej ligi, a okazuje się, że chłopak coś tam potrafi. Trzeba zaufać. My do tego zawodu przygotowujemy się wiele lat i staramy się wykonywać pewne czynności z głową, by zawodnik, który się pojawi, mógł być w ogóle posadzony w szatni. To nie jest postać, którą wytrzasnęliśmy nie wiadomo z czego i nie wiemy, kto to był i ktoś nam go polecił. Był wcześniej testowany, obserwowany i przeanalizowany. Jeszcze niedawno mówiliśmy o Johnym Spike Gillu, że to też nie wiadomo co to jest, a się okazuje, że to młody, 18-letni chłopak, który się dobrze rozwija i jest perspektywiczny. Traktujemy go jak juniora, patrzymy w perspektywie czasu. 

Reklama

Ten transfer w zupełności rozumiem. 

Podobnie jest tutaj. Przypomnę tylko, jak wygląda rynek angielski. Zasady przeskoku z jednego poziomu do drugiego są zupełnie inne. Trzeba być ultramocnym i naprawdę bardzo silnym. Przypomnę, że dwa pierwsze poziomy w Anglii to pierwsza i ósma liga w Europie. Umówmy się, później nie ma zbyt dużo poziomów, by się załapać. To ciekawy rynek, pełen utalentowanych chłopaków. A D’Sean pokazał dzisiaj i w poprzednich sparingach, że umiejętności piłkarskie ma. Co z nim będzie? O tym w następnym odcinku, gdy się spotkamy. Zobaczymy, jaki będzie efekt.

Nie odpowiedział pan do końca na pytanie – jak Korona go wynalazła? 

Rynek angielski jest do końca niezbadany, a my mamy swoje sposoby. 

Obserwacja rynku? Polecenie menedżera? 

Żaden menedżer poleceń mi nie wydaje. Mamy w tej chwili bardzo mądry i zdrowy układ, kilka osób uczestniczy w analizie danego zawodnika. Nazywamy to – może po lekarsku – konsylium, które jest skuteczne w działaniu, bo jeżeli sześć-siedem osób czuje i widzi to samo, to jest nadzieja, że nie ma pomyłki. Gdy jest to jedna osoba – możliwość błędu jest dużo większa. Na pomyłki już nas nie stać. W tej chwili musimy to robić bardzo mądrze. Może będą zaskoczenia, może dalej będzie opinia, że… Już nawet nie chcę powtarzać tych słów. Będziemy się twardo trzymać swojej filozofii, górnolotnie to nazywając. Wierzę, że w ten sposób ustabilizujemy to, co się dzieje w Koronie pod względem sportowym, bo reszta mnie nie interesuje. 

Dzisiaj cieszymy się, że te dwa tygodnie kończymy w większości cali i zdrowi. Ultrazmęczeni, ale z pozytywem po ostatnim sparingu z bardzo ciężkim zespołem. I myślę, że po ciekawym meczu, bo piłkarskich umiejętności było dużo. Tyle na temat Korony na dzisiaj. Proszę przyglądać się, co się dzieje. Myślę, że w najbliższych dniach znowu coś ciekawego się pojawi i Korona na tyle da radę przygotować się do sezonu, że będzie mogła uczciwie i od pierwszej kolejki rywalizować jak równy z równym z każdym zespołem w Ekstraklasie. 

50434636_563702910768699_109275259479261184_n (1)

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Ekstraklasa

Kto wchodzi do pucharów, ten na nie zasługuje, ale są opcje mniej i bardziej perspektywiczne

Przemysław Michalak
1
Kto wchodzi do pucharów, ten na nie zasługuje, ale są opcje mniej i bardziej perspektywiczne
1 liga

Media: Spore zainteresowanie Carlitosem. Hiszpan może wrócić do Polski

Patryk Fabisiak
3
Media: Spore zainteresowanie Carlitosem. Hiszpan może wrócić do Polski
Hiszpania

Xavi: Okoliczności się zmieniły. Podjąłem tę decyzję dla dobra klubu

Patryk Fabisiak
4
Xavi: Okoliczności się zmieniły. Podjąłem tę decyzję dla dobra klubu

Komentarze

0 komentarzy

Loading...