„Klimala z miejsca zostanie drugim napastnikiem Celtiku”

redakcja

Autor:redakcja

15 stycznia 2020, 13:22 • 5 min czytania

Jaka będzie rola Patryka Klimali w pierwszych miesiącach w Celticu Glasgow? Czy dawne sukcesy Polaków w barwach The Bhoys mogą mu w jakikolwiek sposób pomóc? Czym może zaskoczyć go Scottish Premiership? Dlaczego mistrzowie kraju sięgnęli właśnie po niego i czy w Szkocji naprawdę zawsze pada deszcz? O tym porozmawialiśmy z dziennikarzem The Athletic, zajmującym się szkocką piłką – Kieranem Devlinem. Zapraszamy.

„Klimala z miejsca zostanie drugim napastnikiem Celtiku”
Reklama

***

Dembele, Edouard, Klimala. Wygląda na to, że ostatnio Celtic odważnie stawia na młodych napastników.

Reklama

 Celtic celuje w młodych, obiecujących napastników. Takich, których można potem sprzedać ze sporym zyskiem. Większość klubów z Anglii, z Premier League, może dziś z łatwością przelicytować Celtic w walce o praktycznie każdego zawodnika, dlatego Szkoci muszą prowadzić rozsądną polityką transferową i kupować graczy, którzy mają duży potencjał, za niemałe pieniądze, ale tak by potem najlepsi z nich mogli odejść za jeszcze większe pieniądze.

Dwóch ostatnich piłkarzy sprowadzonych przez The Bhoys z tego zakątka Europy nie wypaliło. To spore ryzyko, żeby kupować kolejnego podobnego zawodnika i liczyć, że tym razem się uda.

 Nie jestem pewien, czy Mariana Shveda można już nazwać niewypałem. Klub wciąż może mieć na niego pomysł, zrobił dobre wrażenie podczas zimowej przerwy w rozgrywkach, ale oczywiście, jest to ryzyko, zwłaszcza jeśli wydaje się na kogoś 4 miliony euro. To jednak rynek i region, w którym Celtic musi się obracać i działać. Sprowadzanie piłkarzy z tej części Europy jest po prostu dużo tańsze, w porównaniu z transferami z czołowych lig na Starym Kontynencie, więc czemu by na tym nie korzystać?

Czytałem, że wielu kibiców Celticu wolałoby widzieć w klubie Andraża Sporara. Mówią, że w tym momencie, kiedy The Bhoys walczą o mistrzostwo, bardziej przydałoby się doświadczenie niż kolejna nadzieja na przyszłość.

Zgodzę się z tym, Sporar faktycznie ma więcej doświadczenia, jest bardziej ograny i zwyczajnie jego sprowadzenie nie wiązałoby się z taką niewiadomą. Ma bogatszą życiową i piłkarską historię. Jakkolwiek to brzmi. Tutaj mowa zwłaszcza o udziale w meczach o dużą stawkę, co w przypadku tegorocznej walki o tytuł mistrza Szkocji, ma niebagatelne znaczenie. Ale z drugiej strony, to nie jest piłkarz, który mógłby gwarantować zysk. Patrząc na jego wiek i kwotę, którą trzeba byłoby za niego wyłożyć, taki transfer mógłby się po prostu nie zwrócić. Zarząd klubu myśli natomiast głównie o tym, żeby w przyszłości zarobić na piłkarzach, których sprowadza, dlatego postawiono na inne rozwiązanie. Nie mówię, że to dobry sposób myślenia, ale po prostu tym kieruje się Celtic.

W Polsce, patrząc na transfer Patryka Klimali, widzimy w nim kogoś, kto może zostać następcą Odsonne Edouarda. Czy to oznacza, że czeka go ławka aż do lata, kiedy Francuz opuści klub?

Neil Lennon chce wypróbować ustawienie 3-5-2, więc myślę, że Klimala może grać regularnie jako drugi napastnik. Wcześniej Celtic nie miał właściwych piłkarzy, którzy mogliby występować w takiej formacji.

A co z pozostałymi napastnikami, czyli potencjalnymi konkurentami Polaka?

Leigh Griffiths i Vakoun Bayo prezentowali się bardzo słabo, dostają niewiele szans, to się raczej nie zmieni i myślę, że Klimala z miejsca stanie się napastnikiem numer dwa w kadrze.

Na Celtic Park młody Polak ma mocne „plecy”. Kibice zapewne wciąż pamiętają Macieja Żurawskiego, Dariusza Dziekanowskiego czy Artura Boruca. To może mu pomóc?

 Z jednej strony tak, z drugiej może też zwiększyć presję. Wspomniana trójka to świetni piłkarze, uznani, kojarzący się z nieco innymi czasami, co z pewnością rozbudza oczekiwania fanów wobec Klimala. Ale jeśli mam być szczery, myślę, że kibice nie będą go oceniać przez pryzmat poprzednich piłkarzy z Polski. Większa presja będzie w jego przypadku związana z tym, że przychodzi do klubu jako ktoś, kto ma w przyszłości zastąpić Edouarda. A to w końcu najlepszy napastnik Celtiku od czasów Henrika Larssona. I mówię to z pełnym przekonaniem.

Gra dla Celtiku ogółem łączy się z presją. Trzeba wygrywać mistrzostwo rok w rok, na trybuny przychodzą tłumy. Jaką radę dałbyś Klimali?

Żeby był cierpliwy, ale też pewny siebie i głodny sukcesów. Kiedy otrzyma szansę, będzie musiał ją wykorzystać, nie spanikować i sprostać zadaniu. Czytałem, że to zawodnik, który w przeszłości miał problemy z ego, ale to nic złego. To nawet dobrze, jeśli wykorzysta to w taki sposób, by przekuć ego w pewność siebie.

Czy Neil Lennon mu w tym pomoże? Czytałem, że to twardy trener, który potrafi sprowadzić na ziemię zawodnika, który zaczyna odlatywać.

Potencjalnie tak. Lennon jest niezłym trenerem, jeśli chodzi o współpracę z młodymi zawodnikami. Z drugiej strony jednak trzeba pamiętać, że ma tyle samo sukcesów, co porażek, jeśli chodzi o wprowadzanie utalentowanych piłkarzy. Chociażby wspomniani wcześniej Bayo i Shved – można zauważyć, że to przykłady zawodników, którzy nie pokazali potencjału, którego po nich oczekiwano.

Co może zaskoczyć Klimalę w Scottish Premiership?

 Myślę, że polska liga jest bardziej techniczna niż szkocka. Będzie więc musiał przywyknąć do tego, że tu gra jest bardzo fizyczna, twarda, na pograniczu faulu i sędzia wcale nie zamierza gwizdać w sytuacjach, które wielu zawodników z lig europejskich uznaje za oczywiste nieczyste zagranie. Pewnie ma tego świadomość, bo taka jest zresztą opinia o szkockiej ekstraklasie, ale na miejscu przekona się, że to, co słyszał, to nic w porównaniu z tym, jak jest naprawdę.

A co z pogodą? Ustalmy to raz na zawsze – czy w Szkocji naprawdę tak często pada?

 Zmartwię cię, tak. Niestety pada tu przez większość czasu. Ale czy Klimala ma się tym przejmować – jeśli chce się dobrze grać w piłkę, to nie można sugerować się takimi marginaliami!

SJ

Najnowsze

Ekstraklasa

Haditaghi wydał na spłatę długów więcej, niż Dobrzycki na transfery

Jakub Radomski
17
Haditaghi wydał na spłatę długów więcej, niż Dobrzycki na transfery
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama