post

Opublikowane 08.01.2020 15:43 przez

redakcja

Patrice Evra przeżył dużo. Żył wśród 24 sióstr i braci wychowywany przez samą matkę w dzielnicy na biednych przedmieściach Paryża. Żeby przeżyć musiał prosić na ulicy o parę franków. Zaznał i biedny, i głodu, i niekomfortowych warunków życia. Nie miał łatwo, a jednak mu się udało. Przebił się do wielkiej piłki, został legendą Manchesteru United, z którym wygrał wszystko, co mógł wygrać i aktualnie może pozwolić sobie na życie na własnych warunkach. Jego historia to opowieść o tym, jak przejść przez trudne życie z uśmiechem na ustach i wiarą w to, że jeszcze kiedyś będzie dobrze, a do tego się na tym nie sparzyć. Zapraszamy.

***

Patrice Evra wierzy, że w życiu zawsze dostaje się drugą szansę. Życie może rzucać człowiekiem na prawo i lewo, miotać nim, chybotać, obijać o przeciwności losu, a i tak, aż do śmierci, człowiek będzie dostawał możliwość odbicia się od dna.

W Les Ulis, na przedmieściach Paryża, uczył się tego każdego dnia. Jego ojciec był ambasadorem. Wykwalifikowanym dyplomatą. Elokwentnym, inteligentnym, oczytanym poliglotą, który umiał dogadać się z każdym i w każdych warunkach. Związał się jednak z kobietą z niższej klasy społecznej i przez ten mezalians cierpieli wszyscy. On, bo po jakimś czasie otrząsnął się z miłości i postanowił odejść, ona, bo widziała, jak się od niej oddala i zostawia ją samą, a także ich 24 dzieci, bo żadne dziecko nigdy łatwo nie pogodzi się z rozejściem rodziców.

Tym bardziej, że rozstanie rodziców Evry miało dodatkowy wymiar – spychało rodzinę na granicę ubóstwa. Mieszkali w wielkich, klocowatych, pozbawionych uroku blokowiskach w szemranej części Les Ulis. Po ulicach przemieszczali się nielegalni imigranci, drobni złodzieje, lokalni bandyci i bojownicy gangów. Nie szefowie, nie przywódcy, a właśnie bojownicy. Ci wszyscy ludzie bez karków, agresywni, bezmyślni i groźni. Strach było, a zresztą dalej nic się w tej kwestii nie zmieniło, wyjść w nocy na ulicę, a i niekiedy w dzień chodziło się z duszą na ramieniu.

Taka była codzienność młodego Patrice’a.

Kochał swojego ojca. Podziwiał go, ale nie mógł mu zapomnieć tego, jak bardzo skrzywdził jego matkę. Nie dość, że ją zostawił i nie zamierzał płacić za dużo na swoją wielką gromadkę dzieci, to jeszcze z rodzinnego domu zabrał telewizor, stół, krzesła, zastawę kuchenną i wiele, wiele innych niezbędnych do życia rzeczy. Zostawił materace. I to pojedyncze. Evra spał na jednym z nich z trzema innymi braćmi. Żeby każdy czuł chociaż minimum komfortu jeden z nich zawsze musiał się poświęcić i skłamać, że nie leży na ziemi. A zawsze ktoś leżał. Ale chłopcy byli dobrzy i nie narzekali. Szli na ustępstwa. Życie było wystarczająco niesprawiedliwe, żeby kłócić się o takie marginalia.

Patrice widział, jak matka ciężko pracuje na ich utrzymanie, widział, że na niewiele jej starcza, widział, jak zaciska zęby i walczy o byt, dlatego marzył o samodzielności. Wychodził na ulicę. Jakkolwiek to brzmi.

Proszę pana, ma pan może parę franków? – mówił do przechodniów nie tylko w Les Ulis, ale też w Paryżu, do którego zdarzało mu się dojeżdżać.

Najczęściej słyszał odmowę. Spotykał się z lekceważeniem, pogardą. Ludzie, lepiej sytuowani, czasami tłumaczyli mu, żeby wziął się do pracy, bo pieniądze nie rosną na drzewach. Nie rosną, tak, doskonale to wiedział. Mało, kto zastanawiał się, co tego małego skłoniło do tego, żeby prosić ich o pieniądze. Nikogo, prawie nikogo, nie obchodziło to, że pragnął wspomóc swoją matkę. Prosił tylko, a może aż, o kilka franków. Zadowoliłby się każdym. Ale i to było za dużo.

***

Tak wyglądało moje dzieciństwo. To było Les Ulis. Ale każdemu powiem to samo: byłem szczęśliwy. Zawsze byłem szczęśliwy.

***

Jego siostry wspominały wielokrotnie, że podziwiały jego pogodę ducha. To, że cały brudny, umorusany, zmęczony codziennością wracał do domu i uwielbiał je rozmieszać. Nakręcał się z każdym kolejnym żartem. Kochał swoje życie. Nawet, jeśli było takie, jakie było.

I chciał zostać piłkarzem, choć wielkiego talentu nie miał. Zaczynał jako napastnik. W tej roli trafił do Włoch. Nie znając języka, nie znając świata, nie znając nawet samego siebie. Na kartce papieru napisany miał numer do domu. Na tym właściwie kończył się jego stan posiadania. Miał przejechać pół Francji i całe Włochy, żeby trafić do sycylijskiego klubu z Serie C.

Zaczęło się fatalnie, bo w Turnie spóźnił się na przesiadkowy pociąg. Zawirowało mu w głowie. Wielkie telebimy, kolorowe reklamy, głośne pociągi, gwar rwanych rozmów, włoski charakter dworca kompletnie go przytłaczały. Łzy same cisnęły mu się do oczu. Miał siedemnaście lat i ten świat był mu całkowicie obcy.

Pomógł mu czarnoskóry człowiek. Niewidomy na jedno oko. Tyle pamięta. Zadzwonił do jego matki, obiecał pomoc, sprawdził mu, że następny pociąg ma dopiero następnego dnia i zadeklarował, że pozwoli mu się przespać u siebie w domu. Evra zaryzykował. Nie wiedział, kim jest ten mężczyzna z Senegalu, z którego zresztą wywodziła się też rodzina Patrice’a. Wyszło mu na dobre. Dzień później był już w Marsali.

Jego kariera przyspieszyła. I to dynamicznie. We Włoszech przyjęli go bardzo ciepło. Nauczyli języka, kultury, jedzenia, zwyczajów, zapraszali do swoich domów, przyjmowali, jakby był członkiem rodziny. Ten pocieszny, wesoły nastolatek idealnie wpisał się w tamtejszy klimat. Był szczęśliwy przez cały czas, za wyjątkiem tych momentów, kiedy z trybun słyszał buczenie i imitowanie odgłosów wydawanych przez małpy.

Z rasizmem będzie borykał się przez całą karierę. Zawsze będzie go bolał i wydaje się, że tylko on potrafił zdjąć uśmiech z jego twarzy.

***

Przełom w karierze Evry nastąpił kilka lat później w Nicei, gdzie przekwalifikowano go z pozycji napastnika na lewą obronę. Z konieczności. Ktoś tam doznał kontuzji, trzeba było znaleźć zastępcę, i padło na niego. Zaczął grać fenomenalnie. Ofensywnie, agresywnie, do przodu, z żelaznymi płucami, bez respektu dla rywali, z przebojowością i zapalczywością godną mistrzów.

– Ktoś potem powiedział mi, że dlatego sprawdziłem się na lewej obronie, że nienawidziłem tam grać. Wszystko, co dobre w mojej karierze pochodziło ze skrajnych, ale szczerych uczuć – z nienawiści albo miłości. Tutaj wygrała nienawiść. Byłem tak zły, tak rozjuszony, tak wściekły, że musiałem biegać po lewej flance, że zwyczajnie zaczęło mi to wychodzić – śmiał się po latach sam zainteresowany.

06.04.2004, Stade Louis II, Monaco, MCO, UEFA CL, AS Monaco vs Real Madrid, Viertelfinale, im Bild evra patrice, figo luis // during the UEFA Champions League quarterfinals match between AS Monaco and Real Madrid at the Stade Louis II in Monaco, Monaco on 2004/04/06. EXPA Pictures © 2018, PhotoCredit: EXPA/ Pressesports/ PREVOST *****ATTENTION - for AUT, SLO, CRO, SRB, BIH, MAZ, POL only***** LIGA MISTRZOW PILKA NOZNA MECZ MONACO VS REAL MADRYT FOT.EXPA/NEWSPIX.PL Austria, Italy, Spain, Slovenia, Serbia, Croatia, Germany, UK, USA and Sweden OUT! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Karuzela ruszyła. W drugim roku w Nicei został nominowany do Drużyny Roku Ligue 1. Trafił do Monaco. Podpisał duży kontrakt. I całego jego życie się zmieniło. Mógł zapewnić dobry byt i sobie, i swoim siostrom, i swojej matce. Najbardziej cieszyło go szczęście swojej rodzicielki. Karma wraca. W pozytywnym sensie. Sprezentował jej nie tylko meble, telewizor, radio, zastawę stołową, ale i cały nowy dom. A potem mógł się cieszyć, widząc, jak bardzo jest szczęśliwa.

Była z niego dumna.

W Monaco zaliczył całą masę dobrych występów. Zagrał w przegranym 0:3 finale Ligi Mistrzów z Porto, zdobył puchar Francji,

I ruszył na podbój świata.

***

Wiadomo, z jakim klubem najbardziej kojarzy się Patrice Evra. Z Manchesterem United. Trafił tam za 5,5 miliona i został w nim na dobre. On ten zespół kochał. Przesiąknął całym jego DNA. Wszedł w niego na dobre i na złe. Wystarczy prześledzić jego wypowiedzi z wielu lat.

Łapcie i uczcie się, jak w szczery sposób wyznaje się miłość, może kiedyś się przyda:

– Ludzie zwykle są zazdrośni o dwie rzeczy – o miłość i wielkość. Manchester United jest wielki, a ja go kocham, więc siłą rzeczy znajdą się tacy, którzy będą mi zazdrościć.

– Kiedy tu przychodzisz, musisz automatycznie zmienić swoje nastawienie do kwestii wygrywania. Zwyciężanie przestaje być czymś wspaniałym, miły, sprawiającym radość. Zwyciężanie staję się codziennością. Płynnie w twojej krwi. 

– Niezależnie od tego, czy naprzeciwko ciebie staje Milan, Barcelona, Bayern czy ktokolwiek inny, bo jeśli jesteś Manchesterem United, to musisz wygrać. 

– Patrice Evra zostaje najlepszym zawodnikiem meczu? Odbiera statuetkę? Zbiera laury? Jest wymieniany jako główny architekt zwycięstwa? Dajcie spokój, Manchester United to klub z pochodzenia robotniczy. Tu liczy się praca i pokora. I ja tej kulturze hołduje.

– Panie i panowie, kocham Manchester United.

No, chyba nie da się być bardziej wymownym.

Evra spędził w Manchesterze United osiem lat. Rozegrał 273 mecze. Wygrał wszystko, co mógł wygrać – puchar Ligi Mistrzów, puchar Klubowych Mistrzostw Świata, puchar Ligi Angielskiej, wielokrotnie mistrzostwo kraju. Wszystko. I rozegrał wiele kapitalnych meczów. Gary Neiville wspominał nawet, że podziwiał go za to, że nigdy nie opuścił ani jednego meczu, ani jednego treningu, ani jednego dnia w klubie. Zawsze był. Zawsze pracował. Zawsze się uśmiechał. Był sobą.

***

Jego charakter kapitalnie oddaje anegdota z czasów jego gry w Monaco. Przy okazji pewnego meczu rywal nastąpił mu korkiem na stopę, miażdżąc ją w bardzo nieprzyjemny sposób. Wszyscy wyrokowali kilka tygodni przerwy od gry. Evra nie zamierzał jednak odpuszczać i szukał sposobu, żeby móc wychodzić na boisko.

Spytał o radę Didiera Deschampsa. Ten zaproponował mu stary, żeby nie powiedzieć archaiczny sposób – włożenie sobie w buta małego kawałka kurczaka.

Absurdalne?

19 January 2014 - Barclays Premier League - Chelsea v Manchester United - Patrice Evra of Manchester United - Photo: Marc Atkins / Offside. FOT. FOTO OLIMPIK / NEWSPIX.PL POLAND OLNY!!!

Nie dla Francuza, który dzień później był już o rzeźnika. Spróbował kopnąć piłkę? W porządku, nawet nie boli, czemu by nie spróbować zagrać tak w meczu. Kupił sobie o dwa rozmiary większe buty i przez kolejne cztery miesiące wkładał sobie w nie kurczaka, a oczywiście przed każdym spotkaniem przychodził do tego samego rzeźnika po kolejnego kurczaczka.

– To było rozwiązanie tylko na mecze. Zrobiłbym wszystko, żeby grać i w sumie dobrze mi to wychodziło, więc kontynuowałem to tydzień w tydzień. Oczywiście, na treningach z tego nie korzystałem, bo mama nigdy nie wybaczyłaby mi, że tak marnuje jedzenie – śmiał się Evra po latach.

***

Patrice Evra był świetnym piłkarzem. Bez dwóch zdań. Na boisku kawał skurczybyka. Trudny do przepchnięcia, agresywny, siedzący na plecach i wyciągający wnioski. W swoim debiucie w Premier League wytrzymał tylko czterdzieści pięć minut. Angielska gra go przerosła. Było za ostro. A to dostał kopniaka w piszczel, a to w udo, a to w brzuch, a to nawet w twarz. Polała się krew. Krwawy sport. Ferguson kazał mu siąść na ławce i patrzeć. Uważnie patrzeć, jak tu się gra w futbol.

Patrzył, patrzył, ale nie zamierzał tylko patrzeć. Szybko wygryzł wszystkich swoich konkurentów do miejsca w składzie i wskoczył do pierwszej jedenastki. Przez kolejne sezony, mając już całkowicie niepodważalną pozycję na murawie:

2006/07: 24 mecze

2007/08: 33 mecze

2008/09: 28 meczów

2009/10: 38 meczów

2010/11: 35 meczów

2011/12: 37 meczów

2012/13: 34 mecze

2013/14: 33 mecze

A to tylko w samym Premier League, bo Evra miał to do siebie, że uwielbiał grać cały czas przez cały czas we wszystkich rozgrywkach. I do tego najczęściej na dobrym i równym poziomie. W swoim primie (okres 2009-2014) był najczęściej odbierający piłkę piłkarzem Manchesteru United:

2009/10: Evra (102)

2010/11: Evra (80)

2011/12: Evra (104)

2012/13: Rafael (87)

2013/14: Evra (79)

Idealnie wpisał się w kulturę i klimat tamtego Manchesteru United, który opierał swoją siłę na silnych charakterach i facetach, którzy oprócz tego, że świetnie grają w piłkę, to zwyczajnie razem tworzą jedność w szatni pod okiem Sir Alexa Fergusona, który swoją drogą uwielbiał swojego francuskiego podopiecznego.

– Jestem obdarzony dobrą pamięcią, ale Patrice Evra jest bezkonkurencyjny. To facet z mózgiem. Umie mówić w pięciu językach. W sytuacji, kiedy przychodził do nas jakiś zagraniczny piłkarz, posługujący się niestandardowym językiem, jego pomoc była nieoceniona. Jego ojciec był dyplomatą i to było widać – chwalił go wielki Sir Alex Ferguson.

1328983461_evra

No właśnie, Evra przy tym, że był wysokiej klasy zawodnikiem, miał bardzo duże znaczenie w szatni, gdzie dzięki swojej sympatycznej elokwencji stanowił rodzaj pomostu między obcokrajowcami i Anglikami.

***

To jest człowiek, który cały, ale to cały czas się szczerzy. Wiele trzeba było, żeby się zasępił. Wierzył chyba, że na uśmiechu nic nie może stracić – Mathieu Debuchy.

– To najfajniejszy facet, jakiego może spotkać w szatni. Umie opowiadać o tym, co sam robi, na każdym kroku zachwala klub, cały czas przypomina chłopakom, co należy do ich obowiązków i pokazuje, w jaki sposób powinni pracować. To aż miłe, że on jest zwyczajnie dobrym facetem. Inspirowało mnie patrzenie na jego podejście do świata. A to że przy tym wszystkim był jeszcze bardzo dobrym piłkarzem, i to jeszcze przez tak długi czas, to tylko wspaniały dodatek do jego osobowości – David Moyes.

– Nie lubię, kiedy piłkarze uderzają w patetyczne tony i opowiadają na wszystkie strony, jak to oni nie poświęcają się dla klubu, który uwielbiają. Ale Evra jest z tego wyłączony! Uwielbiałem czytać wszystko to, co mówił na temat swojej gry w United, bo to po prostu dokładnie, jeden do jednego, odpowiadało jego czynom. Wielki kompan i ciepły człowiek – Gary Neiville.

– To jest tak pomocny człowiek, że nie mam dla niego słów. Czujesz się, jakby był twoim starszym bratem, kumplem i mentorem w jednym. Kiedy potrzebujesz pomocy, zwróć się do Patrice’a, a na pewno dostaniesz odpowiednią pomoc. Kiedy masz doła i najchętniej siedziałbyś w domu, śmiejąc się ze śmiesznych filmików na Instagramie, ale nie chcesz robić tego sam, zadzwoń do Patrice’a, a spędzisz najlepszy czas w swoim życiu – Paul Pogba.

***

Można odnieść wrażenie, że cały świat kochał Patrice’a Evrę. Naprawdę. Gdzie nie poszukać, gdzie nie poszperać, gdzie się nie interesować, tam z sylwetki Francuza bije ciepło. Zwykły, równy facet. Słynna jest już jego urocza historia o wizycie na lunchu u Cristiano Ronaldo. Evra dostał od Portugalczyka zaproszenie. Ledwo widział na oczy po treningu. Był zmęczony, chciał odpocząć, ale skoro kolega zaprasza, to przecież nie mógł odmówić, prawda?

Nazajutrz grali mecz, więc liczył na relaks, odpoczynek, rozmowę, dobry posiłek, przybicie piątek i powrót do siebie. Ot, kolejna miła okazja do zintegrowania się z genialnym kolegą z drużyny.

A tu niespodzianka. Przyjechał. Patrzy. Na stole uboga sałatka i kawałki kurczaka. Kilka kęsów, Ronaldo wstaje od stołu i idzie pokopać piłkę. Evra wytrzeszcza oczy. Gość właśnie wrócił z treningu.

Dawaj, Patrick, pokopiemy na dwa kontakty.

Dobra, czemu nie, choć i tak to już szaleństwo.

Portugalczyk na tym nie kończy. Zaraz pompki, brzuszki, sauna, regeneracja, znowu piłka, jacuzzi, basen, pływanie, kolejne ćwiczenia. Francuz spuentował to tylko w swoim stylu: ”Kiedy kiedykolwiek dostaniecie zaproszenia na lunch z Ronaldo – nie wahajcie się, odmówcie”.

Innym razem przyznał się do narobienia w buty Gerarda Pique, ponieważ ten wcześniej spalił mu jego parę. Podobno przeszło mu to bez konsekwencji. No, jakby można było gniewać się na tego sympatycznego, uśmiechniętego żabojada. No, jak, przecież tak się nie da?

***

W czasie jego angielskiej przygody jedyną osobą, która wyraźnie go nie lubiła, był oczywiście Luis ”Wampir z Urugwaju” Suarez. Wówczas napastnik Liverpoolu uwielbiał w obrzydliwy sposób prowokować defensorów, z którymi przydarzało mu się mierzyć. To było jego paliwo, a jako że wymykał się klasycznej klasyfikacji boiskowej pozycji, to często w meczach z Manchesterem United wędrował na flankę pilnowaną przez Evrę. I panowie regularnie się ze sobą ścierali.

Poszło oczywiście o rasistowskie odzywki, które Suarez kierował do Evry. A to działało na niego, jak płachta na byka. Stąd niepodawanie sobie ręki, przepychanki, rewanże, szydercze uśmiechy, szturchańce, i to wszystko, co przeszło już do historii angielskiej piłki.

***

Evra został legendą Manchesteru United. To nie podlega żadnym wątpliwościom. Ale w pewnym momencie swojej kariery uznał, że przeniesie swoje talenty do Turynu.

Tam rozegrał dwa pełne sezony, dwukrotnie zdobył mistrzostwo i puchar Włoch, zagrał w finale Ligi Mistrzów, i – to chyba nikogo nie zdziwi – wszystkich w sobie rozkochał. Nawet mimo tego, że wyraźnie nie był już tak dobry, jak za swoich najlepszych lat w United.

– Przy nim młodzi piłkarze rośli. Zresztą nie tylko młodzi. Rośli też doświadczeni i ja też rosłem. Jak to wytłumaczyć? Ja nie umiem. Spytajcie jego samego – uśmiechał się Massimiliano Allegri.

W Turynie zagrał osiemdziesiąt dwa mecze i przeniósł się do Marsylii.

evra

***

– Grałem przeciw niemu dwa razy w meczach derbowych i po prostu się zakochałem. Udowodniał, że jest mistrzem na każdym kroku – ówczesny piłkarz Torino, Mateo Darmian.

***

Dwa ostatnie przystanki na drodze jego kariery to Marsylia i West Ham. Nie zapamięta ich dobrze. W pierwszym miejscu wywołał skandal, kiedy obrażany przez agresywnych kibiców klubu, kopnął jednego z nich i nie zamierzał za to przepraszać, a w West Hamie bezskutecznie próbował jeszcze przywrócić sobie zapach angielskich traw, aż w końcu zawiesił buty na kołku.

– Dużo rzeczy przydarzyło mi się po odejściu z Manchesteru United. W Juventusie zrozumiałem, co oznacza prawdziwe pojęcie katorżniczej pracy, w Marsylii i West Hamie, że nie będę grał wiecznie, ale tak naprawdę wszystko sprowadza się do jednego – nikt nigdy nie powinien opuszczać Manchesteru United i kropka. Zawsze to będzie błąd – stwierdził już po zakończeniu kariery.

W obliczu jego wszystkich wyznań miłosnych – jakoś nas ta wypowiedź nie dziwi.

***

Ważnym etapem w jego karierze była też przygoda reprezentacyjna. Szczerze powieszawszy – średnio udana. Przez długie lata nie mógł przebić się do pierwszego składu. Na Euro 2008 nie popisał się w meczach z Holandią (1:4) i Włochami (0:2), dwa lata temu był w grupie sabotującej pracę Raymonda Domenecha na Mundialu 2010, skończonym odpadnięciem w grupie, potem trochę usunął się cień, wrócił do kadry, zrehabilitował się przyzwoitymi występami na kolejnym światowym czempionacie, żeby zamknąć wszystko srebrnym medalem na Euro 2016, gdzie grał wszystko od deski do deski, choć za mecz z Rumunią (2:1) spadła na niego ogromna krytyka.

I dziś jest utożsamiany z okresem w historii francuskiej piłki, kiedy roiło się od gwiazd, ale żaden trener nie był w stanie stworzyć drużyny na miarę sukcesu.

***

– Futbol jest jak piramida. Łatwo wejść na jej czubek, ale bardzo trudno się na nim utrzymać – Patrice Evra.

***

Aktualnie Patrice Evra może pozwolić sobie na wszystko. Może być, kim chce, może robić, co chce i może być szczęśliwy. Bo – jak sam zawsze podkreśla – kocha życie, jakim żyje. I to jest piękne.

Zobaczcie sobie próbkę jego specyficznego poczucia humoru.

Tak, jak Patrice Evra kocha świat, tak świat kocha Patrice’a Evrę.

JAN MAZUREK

Fot. Newspix

Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
09.10.2021

Fuksiarz da wam piątaka za każdego gola Polski z San Marino!

Polska gra z San Marino. Wy wiecie i my wiemy mniej więcej, co to oznacza – jest duże prawdopodobieństwo, że sobie postrzelamy, a Robert Lewandowski w jednym spotkaniem zapewni sobie tytuł najskuteczniejszego snajpera w 2021 roku. A co my będziemy z tego mieć? Jeśli jesteście Fuksiarzami, to na przykład piątaka za każdego gola biało-czerwonych. Nasi […]
09.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
08.10.2021

Wygrana Węgrów, czerwona kartka, mało goli – typy na eliminacje

Przerwa na kadrę jest jak sernik. Jedni lubią, inni nie. Chociaż sernik większość lubi. A czy większość lubi przerwę na kadrę? Dobra, dość rozkmin filozoficznych. Czas na rzetelne podejście do typów. Jak co tydzień w piątek podrzucamy wam garść ciekawych zakładów na weekend. Bez wróżenia z kropli deszczu na szybie, żadnego tak-mi-się-zdaizmu. Szukamy typów, które […]
08.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
01.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Ajax w formie, rzuty rożne Zagłębia i mało goli w Szkocji

Urocze w bukmacherce są hasła, które wręcz ocierają się o wróżbiarstwo. „Przyśniło mi się, czuje w kościach, mam czutkę” – kto z typerów nigdy tak nie pomyślał. Sęk w tym, że różnica między wróżbiarstwem a szacowaniem prawdopodobieństwa jest cienka, płynna i czasem wręcz niezauważalna. My zaczynamy nowy cykl na Weszło, gdzie będziemy wam podrzucali typy […]
01.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
Weszło
17.10.2021

Jest Depay, jest Fati, grają sobie chłopcy. Barcelona ograła Valencię

To nie był jakiś spektakularny mecz Barcelony. Dzisiaj Blaugrana bazowała raczej na indywidualnych błyskach niż na kapitalnej grze zespołowej. Ale Barca wygrała – z Valencią, która miała tyle samo punktów przed tą kolejką, co Katalończycy. Wygrała podnosząc się z 0:1 i kiepskiego wejścia w mecz. No i wygrała na tydzień przed El Clasico. Fatalnie weszli […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Mecz? Przystawka do konferencji Jose Mourinho!

Zacznijmy od tego, że Wojciech Szczęsny chyba już na dobre uporał się ze swoim drobnym kryzysem z początku sezonu. W dzisiejszym meczu Juventusu z Romą był jednym z najważniejszych zawodników Starej Damy. Obronił rzut karny, to jest największe osiągnięcie, ale wcześniej dwukrotnie wyjął też bardzo groźne uderzenia głową, a po przerwie – po prostu bardzo […]
17.10.2021
Inne sporty
17.10.2021

Znów to samo. Polacy przegrali w finale Speedway of Nations

Przez dwa dni rywalizacji w fazie zasadniczej Speedway of Nations – drużynowych mistrzostwach świata na żużlu – Polacy byli najlepsi. O zwycięstwie decyduje jednak jeden bieg, finałowy. Tam nasi reprezentanci zmierzyli się z Brytyjczykami i ich nadzieje na zdobycie pierwszego złota (do tej pory raz byli trzeci i dwukrotnie zdobywali srebro) rozwiały się już na […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Lech przekonał się na własne oczy, że wcale nie musi być tak, jak zawsze

To nie jest przyklepanie tytułu dla Lecha. Ale to prawdopodobnie jest koniec marzeń Legii o mistrzostwie. Legia bowiem nie musi się ścigać tylko z Lechem, ale też z Lechią, z Rakowem, pewnie i z Pogonią. A przede wszystkim musi się ścigać się z własną słabością. Kojarzycie ten legendarny wywiad Arkadiusza Malarza z Sonią Śledź? Legia […]
17.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

Liga na szczycie będzie ciekawsza, ale już chyba bez Legii

Tym meczem Legia Warszawa miała udowodnić, że nic jej jeszcze w Ekstraklasie nie uciekło, że w niej również potrafi wykrzesać z siebie coś ekstra. Podejmując Lecha Poznań nie była obciążona zmęczeniem po bojach w Lidze Europy, mogła się w pełni skoncentrować wyłącznie na krajowym podwórku. I co? I nic, mistrz Polski doznał szóstej porażki w […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Mecz? Przystawka do konferencji Jose Mourinho!

Zacznijmy od tego, że Wojciech Szczęsny chyba już na dobre uporał się ze swoim drobnym kryzysem z początku sezonu. W dzisiejszym meczu Juventusu z Romą był jednym z najważniejszych zawodników Starej Damy. Obronił rzut karny, to jest największe osiągnięcie, ale wcześniej dwukrotnie wyjął też bardzo groźne uderzenia głową, a po przerwie – po prostu bardzo […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

LIGA MINUS: CZY LEGIA SPADNIE Z LIGI CZ. II

Liga Minus świeżutko po hicie Ekstraklasy? Bardzo proszę. W galowym składzie – Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jakub Białek – zapraszamy o godz. 20. 
17.10.2021
Bundesliga
17.10.2021

Bawarski walec rozjechał Bayer

Mecz na szczycie Bundesligi? Tak, właśnie w ten sposób należało zapowiadać starcie Bayeru Leverkusen z Bayernem Monachium. Problem w tym, że na murawie przyszło nam oglądać raczej potyczkę gołej dupy z batem niż konfrontację równorzędnych przeciwników z czuba ligowej tabeli. Koniec końców Bawarczycy wyjątkowo dotkliwie poobijali swoich przeciwników, a Robert Lewandowski dołożył dwa kolejne trafienia […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Płock? Jednak gorący teren

Wisła Płock przerżnęła w tym sezonie sześć meczów ligowych poza swoim stadionem, w dodatku wyleciała z Pucharu Polski, gdy trzeba było jechać do Kielc na konfrontację z Koroną. Za to na własnym placu budowy Nafciarze punktują tak, jakby chodziła im po głowie gra o puchary, bowiem na razie tylko Lech nastukał więcej punktów przy Bułgarskiej, […]
17.10.2021
1 liga
17.10.2021

ŁKS cierpiał, ale dowiózł zwycięstwo z Arką

Arka była aktywniejsza. Arka była szybsza, bardziej pomysłowa w swoich atakach, bardziej drapieżna w pressingu. Wreszcie – Arka oddała dwa razy więcej strzałów od ŁKS-u. A jednak to łodzianie zgarnęli w dzisiejszym spotkaniu trzy punkty. Będzie wściekły na swoich podopiecznych Dariusz Marzec – taktycznie jego zespół wyglądał znacznie lepiej od ŁKS-u, lecz nie udało się […]
17.10.2021
Hiszpania
17.10.2021

Czy powrót Osasuny do europejskich pucharów jest możliwy?

Od początku tego sezonu piłkarze Osasuny skutecznie rywalizują rozgrywkach LaLiga. Obecnie zajmują piątą pozycję. Znajdują się w strefie europejskich pucharów, która przez lata była im obca. Czy na przestrzeni całego sezonu będą w stanie utrzymać się w czubie? W czym tkwi siła Osasuny? Kim są kluczowe postacie? Dlaczego może być ciężko? W europejskich pucharach nie […]
17.10.2021
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
17.10.2021

Jest Depay, jest Fati, grają sobie chłopcy. Barcelona ograła Valencię

To nie był jakiś spektakularny mecz Barcelony. Dzisiaj Blaugrana bazowała raczej na indywidualnych błyskach niż na kapitalnej grze zespołowej. Ale Barca wygrała – z Valencią, która miała tyle samo punktów przed tą kolejką, co Katalończycy. Wygrała podnosząc się z 0:1 i kiepskiego wejścia w mecz. No i wygrała na tydzień przed El Clasico. Fatalnie weszli […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Milik z golem w Ligue 1 (wideo)

Trochę zapomnieliśmy o Arkadiuszu Miliku. Snajper reprezentacji Polski bardzo długo rehabilitował się po urazie łąkotki, stracił cały początek sezonu Ligue 1 i ostatnie zgrupowania reprezentacji Polski, na których brylowali Adam Buksa i Karol Świderski. Teraz jednak Milik chce wrócić na usta piłkarskiej Europy.  Oto jego trafienie w wygranym przez Marsylię 4:1 meczu z Lorient. Milik […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Mecz? Przystawka do konferencji Jose Mourinho!

Zacznijmy od tego, że Wojciech Szczęsny chyba już na dobre uporał się ze swoim drobnym kryzysem z początku sezonu. W dzisiejszym meczu Juventusu z Romą był jednym z najważniejszych zawodników Starej Damy. Obronił rzut karny, to jest największe osiągnięcie, ale wcześniej dwukrotnie wyjął też bardzo groźne uderzenia głową, a po przerwie – po prostu bardzo […]
17.10.2021
Inne sporty
17.10.2021

Znów to samo. Polacy przegrali w finale Speedway of Nations

Przez dwa dni rywalizacji w fazie zasadniczej Speedway of Nations – drużynowych mistrzostwach świata na żużlu – Polacy byli najlepsi. O zwycięstwie decyduje jednak jeden bieg, finałowy. Tam nasi reprezentanci zmierzyli się z Brytyjczykami i ich nadzieje na zdobycie pierwszego złota (do tej pory raz byli trzeci i dwukrotnie zdobywali srebro) rozwiały się już na […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Szczęsny obronił karnego (wideo)

Wojciech Szczęsny sygnalizuje wzrost formy. Obronił karnego w meczu z Romą. Tak to wyglądało. Strzał Jordana Veretouta nie był najlepszy, właściwie to taki z gatunku tych, które często padają łupem bramkarzy, ale Szczęsnego, niezależnie od wszystkiego, należy pochwalić za wyczekanie, za czujność, za skuteczną paradę. WOJCIECH SZCZĘSNY OBRONIŁ RZUT KARNY! 👏 Polak zatrzymał strzał Jordana […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Michniewicz: – Martwię mnie porażki, nie moja przyszłość

Czesław Michniewicz nie zostanie zwolniony z Legii Warszawa po porażce z Lechem Poznań. Dla sternika drużyny mistrza Polski to jedyny pozytywny sportowy aspekt tego wieczoru.  – Nie martwię się o swoją przyszłość, martwię się szóstą porażką. Co będzie, to będzie. Pracuję najlepiej jak potrafię. Początek sezonu mieliśmy trudny, walczyliśmy w pucharach. Cel nadrzędny, jaki postawiono […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Lech przekonał się na własne oczy, że wcale nie musi być tak, jak zawsze

To nie jest przyklepanie tytułu dla Lecha. Ale to prawdopodobnie jest koniec marzeń Legii o mistrzostwie. Legia bowiem nie musi się ścigać tylko z Lechem, ale też z Lechią, z Rakowem, pewnie i z Pogonią. A przede wszystkim musi się ścigać się z własną słabością. Kojarzycie ten legendarny wywiad Arkadiusza Malarza z Sonią Śledź? Legia […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Michniewicz nie zostanie zwolniony

Na Łazienkowskiej wrze. Niedawno pisaliśmy, że Legia Warszawa złapała pucharową zadyszkę w lidze, że Czesławowi Michniewiczowi kończą się wymówki, które tłumaczą słabą grę na krajowym podwórku. Teraz już wiadomo, że to nie zadyszka, a kryzys, że wymówek nie ma już żadnych. Legia przegrała z Lechem w hicie kolejki i znacznie skomplikowała sobie szanse na obronę […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Bednarek: – Mistrzostwa nie zdobywa się w październiku

W hicie kolejki Lech pokonał Legię i wielu uznało, że karty już są rozdane – mistrz Polski odpada z rywalizacji o zwycięstwo w polskiej Ekstraklasie, co równocześnie można interpretować jako wielką szansę dla Kolejorza. Filip Bednarek uważa jednak, że ani pozycja lidera w październiku, ani wygrana nad Legią nie mają większego znaczenia dla ostatecznych ligowych […]
17.10.2021
Uncategorized
17.10.2021

Kamiński: – Zrobiliśmy kolejny krok w walce o mistrzostwo

Jakub Kamiński, ubrany w okolicznościową koszulkę sławiącą jednobramkowe zwycięstwo nad Legią, na antenie Canal Plus Sport opisywał swoje emocje związane z triumfem w hicie Ekstraklasy. Tak wyglądała rozmowa, tak prezentowała się koszulka. Wygrana w Warszawie, powrót na pozycję lidera, kolejny przystanek na drodze do mistrzostwa? 🏆 W ekipie @LechPoznan humory dopisują, co dobrze oddaje też […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Skorża: – Udało nam się być sobą

Szczęśliwy Maciej Skorża podsumował wygraną Lecha z Legią w hicie Ekstraklasy. – Udało nam się być sobą. Nie ukrywam jednak, że liczyłem na ciut lepszą grę. To nie jest marudzenie, bo najważniejszy pozostaje wynik. Dużo nas to zwycięstwo kosztowało. Były fragmenty meczu, w których niepotrzebnie daliśmy Legii za dużo miejsca. Nie byliśmy cierpliwi w szukaniu […]
17.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

Liga na szczycie będzie ciekawsza, ale już chyba bez Legii

Tym meczem Legia Warszawa miała udowodnić, że nic jej jeszcze w Ekstraklasie nie uciekło, że w niej również potrafi wykrzesać z siebie coś ekstra. Podejmując Lecha Poznań nie była obciążona zmęczeniem po bojach w Lidze Europy, mogła się w pełni skoncentrować wyłącznie na krajowym podwórku. I co? I nic, mistrz Polski doznał szóstej porażki w […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Krychowiak z golem w lidze rosyjskiej

Grzegorz Krychowiak strzelił gola w meczu 11. kolejki rosyjskiej ekstraklasy z Ufą. Reprezentant Polski, grający z opaską kapitana na ręce, wykorzystał rzut karny w 85. minucie meczu Krasnodaru z Ufą. Było to trafienie wyrównujące na 1:1. Krasnodar zajmuje szóste miejsce w lidze rosyjskiej. W tej chwili ma na koncie dwa gole i dwie asysty w […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

LIGA MINUS: CZY LEGIA SPADNIE Z LIGI CZ. II

Liga Minus świeżutko po hicie Ekstraklasy? Bardzo proszę. W galowym składzie – Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jakub Białek – zapraszamy o godz. 20. 
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Lech prowadzi z Legią po golu Ishaka (wideo)

Nie można, nie można tak nonszalancko podchodzić do krycia Mikaela Ishaka we własnym polu karnym. Tym bardziej, jeśli do dośrodkowania ze stojącej piłki przymierza się Pedro Rebocho. A jednak, piłkarze Legii popełnili ten błąd i stracili bramkę.  Lech prowadzi w hicie Ekstraklasy. To był świetnie wykonany rzut wolny przez piłkarzy Macieja Skorży. Pedro Rebocho zawiesił, […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Dramatyczna sytuacja podczas meczu Newcastle-Tottenham

To jeden z tych momentów, kiedy piłka nożna schodzi na drugi plan. Mecz Newcastle z Tottenhamem musiał zostać przerwany, ponieważ pomocy medycznej potrzebował jeden z kibiców na jednej z trybun St. James' Park. Odtwarzamy całą sytuację za Guardianem.  41. minuta. Tottenham prowadzi 2:1 z Newcastle. Coś się dzieje. Sergio Reguilon zaczyna wskazywać na zebrany na […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Nieuznany piękny gol Jędrzejczyka

Ależ to byłby początek hitowego meczu tej kolejki Ekstraklasy między Lechem i Legią. Artur Jędrzejczyk załadował bardzo ładnego gola z woleja i już cieszył się z wyprowadzenia swojej drużyny na prowadzenie, ale wtedy szybko zagwizdał sędzia Tomasz Musiał, który dopatrzył się zagrania ręką stopera mistrza Polski.  Jak wyglądała ta sytuacja? Josue mocno dośrodkował z rzutu […]
17.10.2021