post Avatar

Opublikowane 31.12.2019 16:08 przez

redakcja

Były największe progresy, czas na największe zjazdy 2019 roku. Oto dziesiątka piłkarzy, którzy raczej nie zostawią sobie kalendarza z mijającego roku na pamiątkę. Raczej nie będą wracać z rozrzewnieniem do pięknych wspomnień, wielkich sukcesów i wspaniałych momentów. Z jednej prozaicznej przyczyny – dla nich 2019 był pasmem rozczarowań i niepowodzeń. Albo nie grali wcale, albo grali słabo, albo po prostu zdecydowanie słabiej niż rok wcześniej.

Łukasz Teodorczyk – Udinese

Pamiętacie jeszcze te wrzutki medialne o tym, że Teodorczyka widziałyby u siebie kluby z Premier League, a kwota odstępnego dobijała już powoli do 30 baniek euro? Dawno i nieprawda. Od czasów podbijania Belgii w barwach Anderlechtu już trochę czasu minęło, a u Łukasza jest coraz gorzej. Jesienią w Udinese rozegrał oszołamiające 117 minut, nie strzelił rzecz jasna żadnego gola, dorzucił jedną asystę. Był kontuzjowany przez jakiś czas, co usprawiedliwia po części tak mierny wynik, ale po powrocie do zdrowia nadal nie znajdywał uznania w oczach trenera. Wiosną dużo lepiej nie było, choć tu jawi się jakikolwiek promyk dobrych wieści – w 2019 roku „Teo” trafił chociaż raz do siatki. W lutym po wejściu z ławki na wagę zwycięstwa z Chievo. Sęk w tym, że to nie był gol a’la pchnięcie kostki domina, a jego przygoda we Włoszech nie nabrała rumieńców. W mijającym właśnie roku nie zagrał w Serie A nawet 200 minut. Chyba czas na to, by usiąść przy kominku, przeanalizować swoje szanse na grę i pomyśleć o zmianie klubu. Albo zmianie klubu i zarazem ligi. Przecież to nie koniec kariery – rocznik 1991, jeszcze kilka sezonów w jakiejś Danii może pokopać.

Rafał Kurzawa – Amiens

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie. Od początku lekko ostrożnie podchodziliśmy do tego transferu do Francji. Zbyt wiele historii słyszeliśmy o Kurzawie w kontekście jego… jakby to określić… rozmowosceptyzmu. Gość jest po prostu dość specyficzny i trudno mu się integruje z grupą. A co dopiero z grupą międzynarodową i obcą kulturowo. Nie to, że Kurzawa jest jakimś odmieńcem, nie potrafi wydukać trzech słów – po prostu jest bardzo, bardzo zamkniętym facetem.

Trudno właściwie stwierdzić, czy w Amiens nie gra przez to, że z nikim nie gada, czy przez to, że po prostu nie nadaje się do silnej i szybkiej ligi. Niemniej na jego miejscu modlilibyśmy się o transfer już zimą. Najlepiej do Polski. Wrócić z podkulonym ogonem to żaden wstyd. Gorzej zostać w Amiens i – tak jak jesienią – rozegrać okrągłe zero minut na francuskich boiskach. My mamy tyle samo, tylko nawet w tym roku nie byliśmy we Francji.

WROCLAW 11.09.2018 MIEDZYNARODOWY MECZ TOWARZYSKI: POLSKA - IRLANDIA 1:1 --- INTERNATIONAL FRIENDLY FOOTBALL MATCH: POLAND - REPUBLIC OF IRELAND 1:1 RAFAL KURZAWA BORIS MARHEFKA FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Dawid Kownacki – Fortuna Dusseldorf

Obiecujące wejście do Bundesligi skusiło Fortunę na rekordowy w historii klubu transfer, po czym Kownacki totalnie zgasnął. Wiosną – cztery gole w dziesięciu meczach, jesienią piętnaście występów i żadnej cyfry w klasyfikacji kanadyjskiej. Podobnie jak u Teodorczyka krwi napsuły mu urazy, ale czy możemy być zaskoczeni takim stanem rzeczy? Wychowanek Lecha już w przeszłości rzadko miewał rundy bez choćby jednej kontuzji. I w Niemczech nie jest inaczej.

Trener klubowy zarzekał się, że w przeszłości zbyt szybkie wprowadzanie go do gry po urazach powodowało kolejne kontuzje. Fortuna wysłała go na specjalne badania. Kownacki wrócił do grania i przede wszystkim rozczarowywał. W notach Kickera cieniuje na tle zespołu, w meczach ligowych próżno szukać jakichś zrywów, tego młodzieńczego błysku, który pokazywał jeszcze dwa czy trzy lata temu. Nie stawiamy jeszcze na nim krzyżyka, to przecież chłopak z rocznika 1997, ale 2020 rok będzie dla niego przełomowy. Klasyczne „make or break”.

Michał Kucharczyk – Urał Jekaterynburg

Ostatni gol Kucharczyka? Grudzień zeszłego roku, zwycięstwo 3:0 nad Koroną. Ostatnia asysta? Początek kwietnia i ogranie 3:0 Jagiellonii Białystok. Już wiosna w wykonaniu Kuchego nie była taka, jak wcześniejsze rundy w Legii. W przeszłości można było wytykać mu kiepskie mecze czy słabsze okresy, ale można było liczyć na to, że wykręcał przyzwoite liczby. Ale 2019 rok kończy z fatalnym bilansem dwóch asyst i żadnego gola.

Po transferze do Rosji dopiero w samej końcówce rundy zaczął grać w wyjściowym składzie. A tak – pierwsze pięć meczów ławka lub trybuny, później cztery wejścia z ławki na ogony, znów na miesiąc schowany do szafy i dopiero w listopadzie zaczął wybiegać na boisko tydzień w tydzień. Z całej armii zaciężnej, która latem wybrała się na wschód, dużo więcej grają Szymański czy Augustyniak. A Kuchy raczej nie będzie wspominał 2019 roku z łezką w oku, tylko z goryczą straconego roku – brak mistrzostwa i pucharu w Legii, kiepski początek w Jekaterynburgu, zero wzmianek o tym, że „a może warto sprawdzić w kadrze tego Kucharczyka?”.

Jakub Piotrowski – KRC Genk

Ależ przyjemnie oglądało się tego chłopaka przed wyjazdem z Polski do Belgii. Świetne warunki fizyczne, oczy dookoła głowy, niezła technika. I o ile byliśmy w stanie przymknąć oko na to, że początkowo w Genk grał niewiele, bo taki był plan na niego w Belgii, o tyle kolejne miesiące pokazują, że Piotrowski okazał się na mistrza kraju za krótki. Nawet po letniej wyprzedaży w Genk trudno mu o miejsce w składzie.

Jesienią zaczął od kilku epizodów w pierwszym zespole, a od siódmej kolejki jakby o nim zapomnieli. Od września do grudnia rozegrał tylko jeden mecz w lidze, w Lidze Mistrzów tylko raz na sześć meczów znalazł się w ogóle w kadrze. Jeśli nie grał w okresie największego natężenia spotkań, to trudno oczekiwać, że nagle zacznie grać, gdy Genk będzie grał raz w tygodniu. Euro U-21 też nie zaliczy do udanych. To jest już chyba ten moment, gdy trzeba pomyśleć albo o wypożyczeniu, albo o transferze. Wziąć na klatę fakt, że na ten zespół okazał się za słaby i że być może przeszarżował z przeskokiem z Pogoni na czołową ekipę w Belgii.

Mariusz Stępiński – Hellas Werona

Niech przemówią liczby:

Stępiński w 2018 – 32 mecze, osiem goli, dwie asysty, piąte miejsce w naszym rankingu polskich napastników

Stępiński w 2019 roku – 31 meczów, trzy gole, jedna asysta, brak miejsca w dziesiątce w naszym rankingu polskich napastników

Jakby to ująć… Mariuszowi brakuje dziś argumentów na poparcie swojej tezy, którą rzucił w programie Foot Truck, że nie jest gorszym napastnikiem od Krzysztofa Piątka. Nawet biorąc pod uwagę, że Piątek też po transferze do Milanu nie strzela jak na zawołanie.

Trochę pogubił formę chociażby z Nantes. Miewał w swojej nie tak przecież długiej karierze lata grubsze i lata chudsze, no i w tym roku wypadł okres bessy. Sami jesteśmy ciekawi z czego to wynika, bo zasadniczo grał regularnie, jesienią dostawał sporo szans w Hellasie, ale strzelił raptem jednego gola i to już pod koniec rundy. Był taki czas, gdy poważnie myślano o nim w kontekście czwartego napastnika kadry. Dzisiaj wyprzedza go już nie tylko trio Lewandowski-Piątek-Milik, ale i Wilczek, Świderski, a pewnie też i Niezgoda.

LUBLIN 16.06.2017 MECZ GRUPA A MISTRZOSTWA EUROPY U-21 W PILCE NOZNEJ 2017: POLSKA - SLOWACJA 1:2 --- 2017 UEFA EUROPEAN U21 CHAMPIONSHIP MATCH: POLAND - SLOVAKIA 1:2 MARIUSZ STEPINSKI FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Patryk Lipski – Lechia Gdańsk

Zasadniczo od odejścia z Ruchu Chorzów jego kariera przypomina szereg niefortunnych zdarzeń. Albo po prostu ciąg nieudanych meczów. Pamiętamy doskonale tego chłopaka wchodzącego do ligi – luz, wizja gry, technika ponadprzeciętna, niezłe stałe fragmenty gry, piłeczka tu, piłeczka tam. Przeszło nam przez chwilę przez myśl, że liga wreszcie wypuści w świat niezłą dziesiątkę. No i dupa zbita. Gdy odchodził z Ruchu i czekał na zagraniczne oferty, to przyszła tylko ta z Chorwacji. Został w Ekstraklasie i… zekstraklasowiał, w negatywnym tego słowa znaczeniu.

Nawet na tle przeciętnie grającego środka pola Lechii (wyjątkiem Kubicki) wygląda kiepsko. Myśleliśmy już kilka razy „a może wreszcie teraz Patryk przypomni sobie jak się gra w piłkę?”, ale za każdym razem kończyło się rozczarowaniem. Dzisiaj szukamy klubu w lidze, dla którego byłby realnym wzmocnieniem na tu i teraz, no i nie widzimy. A to już o czymś świadczy, gdy mówimy o lidze, która na nadwyżkę kreatorów gry nie narzeka.

Szymon Żurkowski – Fiorentina

Gdybyśmy mieli stawiać na jednego zawodnika z letnich transferów na linii Polska-Włochy, który ma szansę na wejście do Serie A i regularną grę, to stawialibyśmy właśnie na Żurkowskiego. Oczywiście pewnie gorszą pozycję ma Walukiewicz, pewnie inaczej wyobrażali sobie tę grę po transferze Dziczek i Jagiełło, natomiast w kontekście Szymona bardziej mówimy o rozczarowaniu niż o zjeździe.

Jeszcze w zeszłym roku poważnie istniał temat gry Żurkowskiego w seniorskiej reprezentacji Polski. Coraz odważniejsze były głosy o tym, by zluzować już z występów Krychowiaka, a dać szansę gry nowej-lepszej-wersji-Krychy-w-dodatku-młodszej. To kryptonim operacyjny Żurkowskiego. Dzisiaj Żurkowski ma dziesięć minut w Serie A na 1530 możliwych.

BOLONIA 19.06.2019 MECZ GRUPA A MISTRZOSTWA EUROPY U-21 W PILCE NOZNEJ 2019: WLOCHY - POLSKA 0:1 --- 2019 UEFA EUROPEAN UNDER-21 CHAMPIONSHIP MATCH IN BOLOGNA: ITALY - POLAND 0:1 CLAUD ADJAPONG SZYMON ZURKOWSKI FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Robert Gumny – Lech Poznań

Może to nominacja trochę na wyrost, bo w jego przypadku ten zjazd nie jest jakiś spektakularny – przecież dostał nawet w tym roku powołanie do kadry. Trudno mieć tu zarzuty do niego samego. Chłopak ma po prostu w życiu totalnego pecha. Niemal równo rok temu zapluwaliśmy się ze śmiechu z emisji filmu „Ojciec i syn, czyli wiadomość do pana Janekx89”, dzisiaj już do śmiechu nam nie jest. Przez kontuzję straci ten sezon, który i tak nie należał do udanych. Tylko przyzwoita wiosna uratowała go w rankingu prawych obrońców od wypadnięcia poza grono poważnych zawodników.

Nie zrozumcie nas nie – nadal widzimy w nim potencjał na niezłe zagraniczne granie. Przekonanie o tym, że stać go na wyjazd na zachód burzy jednak to, co widzieliśmy jesienią w jego wykonaniu. Czyli po prostu ligową przeciętność. Przeleciały nam przed oczami te wszystkie nazwiska, które miały podbijać inne ligi, a skończyły na epiozodziku w przeciętnym klubie zagranicznym i powrocie do Polski. Miejsce w rankingu zjazdów ma głównie przez pryzmat spadku z oczekiwań na jesienną rzeczywistość.

Damian Szymański – Achmat Grozny

I znów wydaje nam się, że najcelniejsze pod względem ukazania jego regresu będzie takie obrazowe podsumowanie roku:

rok 2018 – Szymański jest kapitanem Wisły Płock grającej w górnej ósemce i która aspirowała do gry w pucharach, debiutuje w kadrze, gra nawet w czterech spotkaniach

rok 2019 – Szymański nie jest nawet najlepszym Szymańskim w lidze rosyjskiej, jesienią zaliczył mierne 178 minut w Achmacie

Na jego niekorzyść w kontekście kadry działa też fakt, że na jego pozycji wyraźnie wzrosła rywalizacja. Doszedł Krystian Bielik, swoje akcje podbił Jacek Góralski, gdzieś też pewnie wypatrywana jest szansa powrotu dla Karola Linettego. A Szymański z tym swoim ostatnim meczem w rundzie rozegranym we wrześniu nie daje Brzęczkowi argumentów, by w ogóle rozważać go przy powołaniach. Damianowi proponujemy konsultacje o Rafała Augustyniaka z tego, jak wchodzić do nowego klubu w buta.

fot. FotoPyK

Opublikowane 31.12.2019 16:08 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
04.08.2020

Wojciech Szczęsny, czyli najlepszy bramkarz we Włoszech. A może i na świecie?

Wojciech Szczęsny wybrany najlepszym golkiperem w Serie A. Jeśli zastanawiacie się, jak duży postęp zrobiła polska piłka w ostatnich latach, to podpowiedzieć może wam to, że taka wiadomość dziś w zasadzie jest przyjmowana z oczywistością. Że „Tek” jest gwiazdą Juventusu i całej włoskiej ligi? Wiadomo, od kiedy wskoczył między słupki za Gianluigiego Buffona. Pozostaje więc […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Magazyn Lig Egzotycznych – Luksemburg

Ach, jak my lubimy ten program. Ponad godzinka całkowitego oderwania od codzienności. I tym razem nie było inaczej. Czy Legia Warszawa zlekceważyła zespół Dudelange w eliminacjach Ligi Europy w 2018 roku? Czy ŁKS Łódź w obecnej formie miałby szansę na zdobycie mistrzostwa Luksemburga? Adam Kotleszka zaprasza na Magazyn Lig Egzotycznych na Kanale Sportowym, w którym […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Koronawirus tym razem w Lechii. Brak logiki i rozsądku również

Słuchajcie, my mamy tak małe oczekiwania względem polskiej piłki, że czasami wszystko czego chcemy, to logika. Niech jedni z drugimi robią coś logicznie, jak nie wyjdzie, to nie wyjdzie, ale przynajmniej próbowali działać z sensem. Nie po omacku, nie na hurra. Z sensem. Niestety te oczekiwania są chyba na wyrost. Najnowszy dowód? Koronawirus. Zaczęło się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Korona wraca w ręce miasta, czyli przeżyje

To nie było wcale oczywiste, to nie było wcale łatwe. Korona Kielce przystąpi do rozgrywek I ligi, ba, prawdopodobnie przystąpi do nich z trenerem, kilkunastoma zawodnikami, przy dobrych wiatrach nawet z kibicami na trybunach oraz jakimś logicznym człowiekiem w zarządzie. Dzisiaj zamyka się kwestia dokapitalizowania spółki, ale co ważniejsze – dzisiaj Korona wreszcie uwalnia się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Stefański: Nikt nie powinien puścić na boisko zawodnika niezbadanego

– Jeśli chodzi o wcześniejsze, a więc obecnie obowiązujące regulacje – tam od początku dużo wytycznych wskazywało na odpowiedzialność lekarzy klubowych. Wprost było powiedziane, że najlepsze procedury nie zwolnią klubu z opracowania własnych. Zadaniem komisji jest przygotowanie wersji – tak, ale to nikogo nie zwalnia z odpowiedzialności za własne postępowanie. Tak samo w przypadku Wisły […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Ekstraklasa jak zwykle traci indywidualności. Felix na testach medycznych w Sivassporze

Zawsze to jakaś radość, gdy wyróżniające się postacie z Ekstraklasy zostają w tym naszym grajdole, bo indywidualności mamy tyle, co kot napłakał. A jak jeszcze wyciągają nam je kluby z trzeciej europejskiej ligi, pokazując, że my jesteśmy w czwartej, można się załamać. Dlatego transfery wewnątrz rozgrywek Ramireza, Mladenovicia czy Lopesa były dobrą wiadomością nie tylko […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Finał last minute, koronawirus i walkowery – unikalny finisz ligi rumuńskiej

Przyzwyczailiśmy się już, że w lidze rumuńskiej nic nie jest proste. Może to kwestia wieloletniej działalności takich asów jak Gigi Becali, może to po prostu kwestia biedy w poszczególnych klubach, która przekłada się też na zachowanie władz ligi. Fakty są takie, że raz na jakiś czas dobiegają z tamtego regionu wieści o rzeczach absolutnie niewytłumaczalnych. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Sitek, Bielica, Benedyczak – jedenastka najlepszych młodzieżowców w I lidze

Przemysław Płacheta, Radosław Majecki, Jakub Łabojko, Jakub Moder, Grzegorz Szymusik… W ostatnich latach wyliczanka młodzieżowców, którzy pokazali się na zapleczu Ekstraklasy była całkiem okazała. Wielu z nich w mniejszym lub większym stopniu zaistniało w najwyższej lidze, dlatego warto przyjrzeć się ich następcom. Którzy przedstawiciele zdolnej młodzieży najlepiej spisywali się w minionym sezonie pierwszej ligi? Przygotowaliśmy […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Tymczasem w Holandii. Czy będzie otwarcie męskich lig dla piłkarek?

Ma dziewiętnaście lat, nazywa się Ellen Fokkema, jest utalentowaną piłkarką. I za chwilę może pograć w męskiej drużynie VV Foarut. KNVB dała zielone światło. Istotny jest tutaj kontekst. Generalnie w Holandii dozwolone są mieszane drużynki do U19. Historię mają długą – do U12 były dozwolone już w 1986. Po dziesięciu latach podwyższono ten limit wiekowy. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

PRASA. Stokowiec odpowiada na zarzuty: „Nie chcę taplać się w szambie”

– Rzeczywiście była w drużynie duża sielanka i spore rozpuszczenie. Myślę, że kibice mieli dosyć takiej bardzo aroganckiej drużyny. […] Mówiąc wprost, nie chciałbym wchodzić do tego szamba i się w nim taplać. Myślę, że nie mam się czego wstydzić, odbudowałem kilku doświadczonych piłkarzy, wprowadziłem wielu młodych – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Piotr Stokowiec, który odpowiada na […]
04.08.2020
Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020