post Avatar

Opublikowane 24.12.2019 09:46 przez

redakcja

Jak dobrze wiecie, nasze wprawne oko bardziej jest w polskiej piłce wyczulone na negatywy, zwłaszcza że zwyczajnie jest ich znacznie więcej niż pozytywów. Skoro zatem jesień w Ekstraklasie się zakończyła, zastanowiliśmy się, którzy ligowcy w tym czasie zaliczyli największy zjazd względem poprzedniego sezonu, szczególnie rundy wiosennej. Wytypowaliśmy pechową trzynastkę. 

Braliśmy pod uwagę tych, którzy nie tak dawno coś konkretnego pokazywali i przynajmniej chwilowo wznosili się ponad ekstraklasową szarość. Nie uwzględnialiśmy więc takich postaci jak na przykład Maciej Makuszewski, który już cały zeszły sezon miał beznadziejny, a teraz niemal całkowicie wypadł z obiegu, dobijając się w Lechu ostatecznie.

Kto o minionym półroczu najchętniej zapomniałby od pierwszego dnia świątecznego urlopu?

Tomasz Jodłowiec

Piast za 100 tys. euro wykupił go z Legii na finiszu letniego okienka, ale trzeci pobyt tego piłkarza w Gliwicach jak na razie jest zdecydowanie najsłabszy. Jodłowiec jesienią najzwyczajniej w świecie nie za bardzo był Piastowi potrzebny. Dość powiedzieć, że zaczynając sezon w Warszawie rozegrał w lidze 239 minut, a po powrocie na Okrzei zaledwie 308 w znacznie dłuższym okresie. Waldemar Fornalik wśród środkowych pomocników miał taki wybór, że nawet gdy Sebastian Milewski z konieczności jako młodzieżowiec zaczął występować na skrzydle, to „Jodła” przeważnie i tak przegrywał rywalizację z Tomem Hateleyem czy Patrykiem Sokołowskim.

A jak już grał, zawodził, nie był nawet solidny. Co z tego, że z Górnikiem Zabrze miał jakiś udział przy golu, bo jego strzał nieudolną interwencją na samobója zamienił Przemysław Wiśniewski, skoro w zasadzie nic poza tym mu nie wyszło? Spore rozczarowanie.

Damian Zbozień

Nigdy nie wznosił się na nie wiadomo jaki poziom, ale dwa poprzednie sezony w Arce miał bardzo przyzwoite, a od czasu do czasu notował naprawdę ciekawe przebłyski w ofensywie. W tej rundzie oklapł pod każdym względem: popełniał więcej błędów w obronie, z przodu zaś prawie nic nie dawał – żadnych goli, żadnych asyst. O ile w przypadku biegającego po drugiej stronie defensywy gdynian Adama Marciniaka tendencja spadkowa widoczna była już znacznie wcześniej, o tyle spadek formy Zbozienia nastąpił dopiero w ostatnich miesiącach. Wyraźnie brakuje mu konkurencji, Michael Olczyk nie stanowi dla niego poważnej alternatywy.

Pilka nozna. PKO Ekstraklasa. Wisla Plock - Arka Gdynia. 04.10.2019

Robert Gumny

Ewidentnie nam chłopak zszarzał, po prostu przestał się wyróżniać. W ubiegłym sezonie był najwyżej ocenianym piłkarzem Lecha spośród tych regularnie grających, w obecnym – poza meczem z Wisłą Płock w 2. kolejce – niezbyt przypominał gościa, który jedną nogą bił już sprzedażowy rekord Ekstraklasy. Jakby tego było mało, na koniec znów odezwały się problemy zdrowotne. Gumnego czeka dłuższa przerwa, nie ma mowy o zimowym transferze. Podobnie jak u Zbozienia, brakuje mu rywala, który tydzień w tydzień by go naciskał. Najlepszym dowodem jest fakt, że gdy wypadł ze składu, na prawej obronie „Kolejorza” zaczął biegać Lubomir Satka, znacznie lepiej czujący się jako stoper.

Paweł Bochniewicz

Odnosimy wrażenie, że Ekstraklasa coraz bardziej urabia obrońcę Górnika na swoją modłę. Zaliczył obiecujące wejście do ligi wiosną 2018 roku, potem nastąpił wyraźny kryzys i choć drugą część ubiegłego sezonu Bochniewicz znów miał lepszą, to teraz za nim najsłabsze pół roku na polskiej ziemi. Coraz częściej popełnia wyraźne błędy przy straconych golach, czego do pewnego momentu udawało mu się unikać. Kulminacja nastąpiła w 15. kolejce przeciwko Legii Warszawa, gdy Górnik przyjął pięć sztuk. „Zasługi” niedawnego podopiecznego Czesława Michniewicza w kadrze U-21 były tu znaczące.

Jeżeli w najbliższym czasie się nie ogarnie, trudno będzie myśleć o spróbowaniu po raz drugi sił za granicą w poważnym piłkarsko kierunku, a przecież po to wracał z Włoch do Polski.

Pilka nozna. PKO Ekstraklasa. Legia Warszawa - Gornik Zabrze. 09.11.2019

Dominik Nagy

Przez jakiś czas zanosiło się, że wykorzystał drugą szansę w Legii po powrocie z wypożyczenia do Ferencvarosu. Teraz już chyba nikt nie ma złudzeń, że coś z tego będzie. Węgra nie oglądaliśmy w lidze od 28 września, kiedy „Wojskowi” przegrali u siebie z Lechią Gdańsk, a on powędrował do boksu już w przerwie. W ostatnich siedmiu kolejkach nie łapał się nawet na ławkę rezerwowych, mimo że nie dokuczały mu urazy. Aleksandar Vuković po prostu nie widział dla niego miejsca, bo z marszu wzmocnieniem został Paweł Wszołek, w miarę ogarnął się Arvydas Novikovas, a po wykryciu u Litwina problemów z sercem na skrzydło wrócił Luquinhas i prezentował się na tej pozycji znacznie lepiej niż na początku pobytu w Warszawie. W tej sytuacji trochę zabawnie brzmią doniesienia, iż Legia zimą chciałaby dostać za Nagya 1,5 mln euro.

Martin Konczkowski

Kilka rewelacyjnych meczów wiosną w sezonie mistrzowskim Piasta, po latach bycia wyrobnikiem Konczkowski zasygnalizował, że chce wreszcie czegoś więcej. Szybko jednak zwolnił, w tej rundzie jego rola w drużynie drastycznie zmalała. Początek sezonu miał zwyczajnie słaby, nie było jakości w jego grze, a potem zaczęła mu dokuczać kostka, którą leczył na raty.

ekstraklasa-2019-12-24-08-12-27

Koniec końców nie grał od połowy sierpnia do początku listopada. Jak już wrócił na boisko, ciągle nie potrafił nawiązać do najlepszych chwil i dwa ostatnie jesienne spotkania to znów ławka. Olbrzymi niedosyt po wcześniej rozbudzonych apetytach.

Marcin Pietrowski

Zapewne ma jeszcze większe poczucie zmarnowanej rundy niż Konczkowski. Pietrowski znacznie szybciej uporał się z kontuzją mięśniową i od początku września o jego nieobecności w składzie decydowały wyłącznie kwestie sportowe. Trudno nie być sfrustrowanym po takim okresie, skoro w świetnej dla całej drużyny wiośnie zakończonej mistrzostwem grało się prawie zawsze i to często jako kapitan, a teraz 13 z 20 meczów ligowych przesiedziało się jako widz. Jeżeli z czegoś Pietrowskiego po tej rundzie zapamiętamy, to z fatalnego błędu przy golu na 0:1 w pierwszym meczu z Riga FC. Światełko w tunelu? W dwóch ostatnich kolejkach doświadczony obrońca wreszcie zagrał i nawet zaliczył asystę przy bramce Gerarda Badii w Płocku.

Pilka nozna. Ekstraklasa. Piast Gliwice - Lechia Gdansk. 11.09.2017

Piotr Celeban

Do niedawna miał w Śląsku niepodważalną pozycję, trudno było sobie wyobrazić skład wrocławian bez niego. Trener Vitezslav Lavicka, być może inspirowany innymi źródłami z klubu, wytężył jednak wyobraźnię. Mimo że WKS po czterech kolejkach z Celebanem na boisku miał na koncie 10 punktów, to odkąd zdolny do gry stał się Israel Puerto, niedawny kapitan na dobre utknął na rezerwie. W kuluarach słychać było, że poszedł w odstawkę, żeby nie wypełnić minutowego minimum oznaczającego automatyczne przedłużenie wygasającego po sezonie kontraktu. Sam zainteresowany we wrześniu w rozmowie ze slasknet.com między wierszami dawał do zrozumienia, że jego zdaniem sprawa ma drugie dno.

Nie grasz w Ekstraklasie, bo przegrywasz sportową rywalizację?
Nie przegrałem żadnej sportowej rywalizacji.

To czemu nie grasz?
Pomidor (uśmiech).

Ale broni nie składasz.
Jestem w stu procentach przygotowany, moja forma od początku sezonu jest bardzo dobra i to pokazałem w pierwszych meczach w Ekstraklasie i tak samo tutaj w rezerwach.

Tym bardziej chyba trochę żal, że pomimo dobrej formy – straciłeś miejsce w składzie.
Wolę się nie wypowiadać na ten temat. Są pewne kwestie, które muszę przemilczeć jeszcze przez pewien czas. Ja robię swoje, jestem gotowy do gry. Trener bardzo uczciwie mi powiedział o powodach swojej decyzji, ale to była rozmowa w cztery oczy i tak zostanie.

Według niepotwierdzonych informacji, nie grasz, bo jeśli byś zagrał określoną liczbę minut, twój kontrakt, który wygasa za rok, automatycznie zostanie przedłużony na kolejny sezon. To prawda?
Pomidor (uśmiech).

Ale w kontrakcie jest taki zapis?
Pomidor (uśmiech).

Problem dla klubu niejako sam się rozwiązał na początku października. Celeban doznał pęknięcia kości czołowych i rundę miał – nomen omen – z głowy. Temat zapewne jednak odżyje wiosną.

William Remy

W pierwszej części tego roku regularnie grał w Legii, mimo zawieszenia na cztery kolejki za kuriozalną czerwoną kartkę w lutowym meczu z Cracovią (wracając z szatni spodziewał się anulowania drugiej żółtej kartki, a dostał bezpośrednią czerwoną). Francuski stoper nie imponował już tak jak w pierwszych tygodniach po transferze, gdy zanosiło się, że zdemoluje te ligę, ale ciągle był solidny. Obecny sezon to dla niego jeden wielki dramat. Albo leczył kolejne urazy, albo oglądał poczynania kolegów jako rezerwowy. W Ekstraklasie zagrał jedynie na inaugurację z Pogonią Szczecin. Podobno jednak na zimowym obozie dostanie jeszcze szansę od Vukovicia na pokazanie, że warto go zatrzymać w Warszawie.

Wato Arweładze

Na początku tegorocznej wiosny chwilami był najlepszym piłkarzem Korony Kielce, co stanowiło miłe zaskoczenie, bo pierwsze pół roku w Polsce mógł spisać na straty. Młody Gruzin jednak dość szybko spuścił z tonu, a ten sezon to już wyłącznie mecze słabe lub beznadziejne. Po zwolnieniu Gino Lettieriego akcje Arweładze zleciały na łeb, na szyję. U Mirosława Smyły zagrał tylko niewiele ponad kwadrans na ŁKS-ie. Na dodatek w listopadzie zaczął się sypać zdrowotnie i było po wszystkim. Aktualnie to jeden z piłkarzy przeznaczonych w klubie do zimowego odstrzału. Jeśli Szota Arweładze będzie kiedyś dumny z występów swojego bratanka, to prawdopodobnie już w innym miejscu.

Pilka nozna. PKO Ekstraklasa. Korona Kielce - Legia Warszawa. 28.07.2019

Tomas Podstawski

Świetne pierwsze półrocze w Pogoni, gdzieniegdzie zaczęto nawet przebąkiwać, czy nie warto byłoby go sprawdzić w reprezentacji. Dziś można się z tego co najwyżej pośmiać. Zjazd Podstawskiego obejmuje bowiem cały 2019 rok. Już runda wiosenna była dużo słabsza w jego wykonaniu, a ta ostatnia dobitnie potwierdziła, że nie mówimy o chwilowym kryzysie. Piłkarz ten na początku imponował swoim prostym graniem, w którym jednak było sporo artyzmu i boiskowej inteligencji. Z czasem coraz częściej na prostym graniu się kończyło, do tego zaczęły dochodzić poważne błędy z piłką przy nodze. Mecz sprzed paru dni z Koroną Kielce, w którym Matej Pucko właśnie po banalnej stracie Podstawskiego strzelił zwycięskiego gola dla gości, stanowił swoiste ukoronowanie. Na teraz pytanie nie brzmi, czy wychowanek Boavisty trafi kiedyś do reprezentacji, ale czy utrzyma miejsce w składzie „Portowców”. Po powrocie do zdrowia Kamila Drygasa może to okazać się nie lada wyzwaniem.

Vukan Savicević

Jeżeli Podstawski zrobił świetne wrażenie na początku przygody z Ekstraklasą, to Savicević wręcz rewelacyjne. Z przodu jak na nasze warunki miewał fantastyczne momenty, ręce same składały się do oklasków. Już wtedy jednak dawał o sobie znać pewien feler u tego piłkarza. Mianowicie – w prawie każdym meczu notował przynajmniej jedną głupią stratę na potencjalnego gola dla rywali. Wiosną jeszcze uchodziły mu one na sucho. Niestety dla Wisły, w tym sezonie już nie. Czarnogórzec do najlepszych chwil nawiązał tylko w 5. kolejce z ŁKS-em, za to jego ocierający się o sabotaż brak odpowiedzialności za piłkę zaczął przybierać na sile. Coraz częściej źle się ta lekkomyślność dla „Białej Gwiazdy” kończyła, co najbardziej zabolało kibiców w derbach z Cracovią. To właśnie przez głupotę Savicevicia Sergiu Hanca zapewnił swojemu zespołowi prestiżowe zwycięstwo. Ostatnie występy w wykonaniu Czarnogórca były fatalne, a skoro nieszczęścia chodzą parami, potem doznał kontuzji i w takich okolicznościach kończy 2019 rok. Już wiemy, dlaczego na dłuższą metę gość nie przebił się ani w Crvenej Zvezdzie, ani nawet w Slovanie Bratysława.

Pilka nozna. PKO Ekstraklasa. Jagiellonia Bialystok - Wisla Krakow. 23.08.2019

Żarko Udovicić

Poprzedni sezon – 10 goli i 9 asyst. Ta jesień – zawieszenie na 12 z 20 kolejek! Serb po zamienieniu Sosnowca na Gdańsk zgłupiał. Piotr Stokowiec mógł załamywać ręce. Zawodnik, którego sprowadzano jako natychmiastowe wzmocnienie, w ligowym debiucie po głupim faulu na Grzesiku z ŁKS-u wyleciał z boiska i wlepiono mu cztery mecze kary. Wrócił, zagrał siedem razy i szału nie robił, aż wreszcie w debrach Trójmiasta z Arką pozwolił sobie na zbyt dużo względem arbitra technicznego. Komisja Ligi wyceniła to przewinienie na dwa miesiące zawieszenia we wszystkich rozgrywkach, czyli w praktyce na resztę roku. Jesteśmy ciekawi, czy Stokowiec jeszcze się do Udovicicia odzywa, czy nawet podczas klubowej wigilii udawał, że go nie widzi.

Fot. FotoPyK/400mm.pl

Opublikowane 24.12.2019 09:46 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
06.08.2020

Monchi w Sevilli sto razy mocniejszy od Monchiego w Romie

Gdy tylko los skojarzył Sevillę z Romą, podtekst był jasny: Monchi. Legendarny dyrektor sportowy Sevilli, którego doskonałe decyzje na rynku transferowym doprowadziły ten klub do pięciu triumfów w Pucharze UEFA i Lidze Europy. Dyrektor, który zapracował na zaufanie szefów Romy i dyrektor, który swoją rzymską misję totalnie położył. Gdy nie wyszło w Serie A, wrócił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

HEJT PARK W DOBRYM SKŁADZIE | Michał Pol i Wiktor Malinowski | LIVE od 21

W kolejnej odsłonie „Hejt Parku w Dobrym Składzie” gościem Michała Pola będzie Wiktor Malinowski! Były szczypiornista VIVE Kielce odnalazł się przy… pokerowym stole, gdzie zarabia okrągłe sumki. Specjalnie dla nas opowie o kulisach świata wielkiej – dosłownie – gry. Macie pytania? Śmiało, dzwońcie: 22 219 50 31. Partnerem programu jest browar Okocim. 
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Mówicie, że za drogie bilety? Pan Nitot ma to w dupie!

Gregoire Nitot – fajny gość? No chyba nie do końca. Miała być francuska gracja, a wyszła cebulacka gburowatość. Pan Nitot na zarzut kibiców „bilety są za drogie” odpowiada  prosto – „mam to w dupie”. Wyobraźcie sobie, że zostajecie właścicielem klubu, który jest w ruinie. Gra w lidze, która nie przystaje do firmy z taką historią. […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Bruliński (Lechia): „Zadziałaliśmy na tyle odpowiedzialnie, na ile potrafiliśmy”

– Pewnie można było to wszystko rozwiązać inaczej, ale zadajmy sobie dzisiaj pytanie, kiedy ostatnio mieliśmy robione testy? Sprawdziłem – 15 czerwca. Zawodnik, u którego stwierdzono koronawirusa nie ma nawet podwyższonej temperatury. Nie wiemy tak naprawdę, co się od 15 czerwca działo w naszym zespole – stwierdził Arkadiusz Bruliński, dyrektor Biura Komunikacji i Marketingu oraz […]
06.08.2020
Blogi i felietony
06.08.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Warta Poznań nie będzie grać u siebie. A nawet jakby grała u siebie, nie wprowadziłaby do Ekstraklasy polskiej odpowiedzi na La Bombonerę. Nie ma dziesiątek tysięcy fanatycznych kibiców. Warta Poznań nie wprowadzi też w ekstraklasowy krwioobieg milionów euro. Nie stoi za nią żaden hipernowoczesny kombinat IT, żadne unikalne know-how. Ich marka nie przykuje do telewizorów […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Handzlik: Idąc do Legii popełniłem błąd. Potem nawet myślałem, żeby rzucić piłkę

Pięć lat – tyle musiał czekać Konrad Handzlik na to, żeby powiększyć swój dorobek występów w Ekstraklasie. Kiedy przechodził z Wisły Kraków do Legii Warszawa, wokół jego osoby było dużo szumu. Za dużo, bo sam przyznaje, że wcale mu to nie pomogło. Ostatecznie do ligi trafił nie dzięki temu, że przebił się przy Łazienkowskiej, a […]
06.08.2020
Bukmacherka
06.08.2020

Juventus doczłapie się do ćwierćfinału?

Juventus – Olympique Lyon. To jeden z najbardziej zagadkowych meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów. „Stara Dama” w teorii powinna awansować do ćwierćfinału, ale w praktyce absolutnie nic nie jest przesądzone. FORMA LYONU JEST NIEWIADOMĄ W pierwszym meczu, który odbył się we Francji, Lyon wygrał 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Lucas Tousart. Ten wynik szokował, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Czterech piłkarzy, na których radzimy zwrócić dziś szczególną uwagę

Przed nami kolejny czteropak w Lidze Europy i – uwaga, nie ironizujemy – cztery fajne pozycje do oglądania. Najbardziej efektowna zapowiedź wieczoru skupiłaby się na ligach. Mamy starcie przedstawiciela La Liga z zespołem Serie A, mamy reprezentanta Premier League, mamy drużynę z Bundesligi. Tak, potem mina rzednie, gdy pod hasłem”Anglicy” zamiast Chelsea kryje się Wolverhampton, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kolejny głośny powrót do Ekstraklasy. Kucharczyk w Pogoni Szczecin

Wrócił Sobota, wrócił Boruc, teraz wraca Michał Kucharczyk, który zasili Pogoń Szczecin. Trzeba przyznać, że nieźle kręci się to okno transferowe jak do tej pory, postaci, których jesteśmy arcyciekawi w nowych barwach, jest już więcej niż kilka, a przecież okienko trochę jeszcze potrwa. PRZYCHODZI NIE Z ŁAWKI, A Z BOISKA Kucharczyk Rosji nie pozamiatał, w […]
06.08.2020
Weszło Extra
06.08.2020

„Żyłem, umarłem i znów ożyłem”. Ståle Solbakken, czyli trener niezniszczalny

13 marca 2001 roku Ståle Solbakken, wówczas 33-letni piłkarz FC Kopenhagi, jak co dzień wybrał się na trening. Nie mógł wiedzieć, że zajęcia opuści… martwy. Tak się przynajmniej wydawało klubowemu lekarzowi, który przeprowadził rozpaczliwą akcję ratunkową, udzielając nieprzytomnemu zawodnikowi pierwszej pomocy. – Jego serce przestało bić – przyznał potem doktor. Aż trudno uwierzyć, że mówił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kamil Wilczek podpalił Danię. Legenda Brondby zagra dla FC Kopenhagi

Luis Figo w Hiszpanii. Ashley Cole w Anglii. Zlatan Ibrahimović we Włoszech. Kasper Hamalainen w Polsce. W różnych krajach pojęcie „piłkarskiego zdrajcy” ma inny przykład, ale tę samą definicję. Gościa, który przechodzi do odwiecznego rywala. Zdaniem kibica – dla kasy. Zdaniem samego zainteresowanego poniekąd pewnie też, ale wiadomo – ilu ludzi, tyle powodów. W każdym […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

W Warcie nie ma czasu na świętowanie. Dzień po fetowaniu mieliśmy komitet transferowy

– Od pewnego czasu udaje nam się działać na warunkach zdrowego zarządzania tym budżetem. Odkąd jestem w klubie budżet płacowy jest w graniach 50-60% budżetu ogólnego, co – jak wykazują wskaźniki – jest zdrowym procentem. Nie będziemy wydawać więcej niż pozwalają nam na to nasze możliwości finansowe. Nie będzie w Warcie płacowego eldorado i życia […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Wilusz: „Raków był bardzo konkretny, a poziom Ekstraklasy idzie do góry”

W jakich okolicznościach podpisywał kontrakt z Rakowem Częstochowa? Co go przekonało? Jakie wrażenie zrobił na nim klub i trener Marek Papszun? Dlaczego potrzebował stabilizacji? Czy ostatni rok w Rosji uważa za stracony? Dlaczego nie został w Rosji i czy miał możliwość zostania na dłużej w Uralu Jekaterynburg? Czy wraca do lepszej ligi? Skąd u niego […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Pan piłkarz na dłużej w Lechu. Kolejorz dogadał się z Pedro Tibą

Lech Poznań świetnie szkoli młodzież. To teza łatwa do obrony, teza oczywista, z którą trudno polemizować. Ale jednocześnie Kolejorz miał w ostatnim czasie problemy ze ściąganiem kozaków, od których ta młodzież mogłaby się uczyć. Natomiast jednym z takich kozaków, którego poznaniacy wyszukali i ściągnęli jest Pedro Tiba. Wśród fanów Lecha pojawiały się obawy, że Portugalczyk […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Felix: „Chciałem zapewnić lepszą przyszłość mojej rodzinie. Liga turecka ma swoją renomę”

W dzisiejszej prasie futbol na pewno nie dominuje, ale… coś dla siebie znajdziemy. W „Przeglądzie” mamy zapowiedź Ligi Mistrzów i rozmowę o nowym trenerze Jagiellonii, w „Sporcie” rzecz o transferach Piasta i GKS-u Jastrzębie, a w „Superaku” Jorge Felix opowiada o transferze. – Trafiłem do czołowego klubu, który w poprzednim sezonie zajął czwarte miejsce w […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

United wygrywają w sparingu pod szyldem Ligi Europy

Tak się stęskniliśmy za międzynarodowymi rozgrywkami, że odpaliliśmy nawet starcie Manchesteru United z LASK Linz, co wcześniej – przed pandemią – byłoby nie do pomyślenia. Nie dość, że Austriacy są elektryzujący jak budyń, to jeszcze przegrali 0:5 w pierwszym spotkaniu. Naprawdę więc w normalnych czasach wolelibyśmy oglądać wyścigi kropel na szybie. Ale że jest, jak […]
06.08.2020
Weszło
05.08.2020

Inter gra dalej, ale rośnie rola defensywy

Wicemistrzostwo Włoch, punkt straty do Juventusu, niezłe punktowanie i przyzwoita gra po przerwie pandemicznej. Ale jednocześnie pierwsze zgrzyty z udziałem Antonio Conte, brak regularności, która pozwoliłaby przeskoczyć słabą w tym sezonie Starą Damę, no i sporo punktów uratowanych przez Samira Handanovicia. Finisz sezonu w wykonaniu Interu Mediolan ma trochę słodko-gorzki smak i dzisiejsze zwycięstwo nad […]
05.08.2020
Blogi i felietony
05.08.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od wielu lat hołduję jednej wyjątkowej wakacyjnej tradycji. Stawiam tasiemki na pierwsze rundy eliminacji do europejskich pucharów. Nie zliczę ile razy Steaua Bukareszt zremisowała z jakimiś dziadami, wykładając mi kupon na siedem zdarzeń. Nie zliczę ile razy wszystko weszło, gdy akurat Partizana nie trawił żaden wewnętrzny konflikt, a mistrz Norwegii zgodnie z planem rozprawiał się […]
05.08.2020