post Jan Mazurek

Opublikowane 22.12.2019 17:55 przez

Jan Mazurek

Wydaje nam się, że jesteśmy zahartowani. W końcu oglądamy Ekstraklasę i w samym tym roku widzieliśmy już na pęczki meczów fatalnych, żenujących, kompromitujących i zwyczajnie nie wartych większego komentarza. Dlatego też lubimy czasami obejrzeć sobie futbol w silniejszych ligach, gdzie wszystko jest barwniejsze, składniejsze, ciekawsze i lepsze. Takie przyjemne oderwanie. Dlatego też niezłym koszmarem okazał się dla nas mecz Fortuny Dusseldorf z Unionem Berlin, który wprost przypominał najtoporniejsze obrazki z polskich ligowych boisk. I nie zmienią tego nawet relatywnie ładne bramki. Na szczęście zagrali też Polacy, można było zacisnąć zęby i zobaczyć, jak im poszło.

Rafał Gikiewicz i Dawid Kownacki kończą dwie kompletnie różne rundy. Pierwszy jest liderem Unionu, broni pewnie, zbiera pozytywne noty, jest uwielbiany przez kibiców, czterokrotnie zachowywał do tej pory czyste konto i przypomina w tym wszystkim trochę Łukasza Fabiańskiego z jego ostatnich sezonów w walijskim Swansea – dobry bramkarz w bardzo przeciętnym zespole.

Drugi znajduje się zaś na przeciwnym biegunie. Nie spełnia oczekiwań, rundę kończy bez ani jednego trafienia i ani jednej asysty, jest krytykowany, a Fortuna balansuje na pozycjach spadkowych. Nic fajnego.

Po Kownackim bardzo było widać, że chce wyrwać się z marazmu swojej słabej dyspozycji. Pokazywał się, wychodził po piłkę i próbował ciągnąć akcje do przodu, ale tak to już często jest, że jak nie wychodzi, to nie wychodzi. Brakowało mu pewności siebie. Biegał z futbolówkę przy nodze nieco bojaźliwie, z głową wbitą w swoje nogi, jakby sam nie mógł uwierzyć, że naprawdę może zrobić z nią cokolwiek sensownego. W konsekwencji przegrywał pojedynki z defensorami Unionu, zaliczył kilka strat i zmarnował kilka doskonałych okazji, żeby obsłużyć podaniem swoich lepiej ustawionych kolegów z zespołu.

Przy tym wszystkim to właśnie on najczęściej testował czujność Gikiewicza. Nie były to wybitne strzały, tylko jeden z nich można było zakwalifikować jako kąśliwy, ale warto w ogóle docenić te próby, nawet jeśli polski golkiper nie miał większych problemów ze sparowaniem ich z dala od swojej bramki. Giki przez większość spotkania był jasnym punktem swojego zespołu, bronił często i uważnie, nie ryzykował niepotrzebnym łapaniem piłki, zważając na rzęsisty deszcz i niebezpieczeństwo popełnienia głupiego błędu.

W międzyczasie ich koledzy kopali się po czole. Naprawdę po pierwszej połowie marzyliśmy, żeby odwiedziła nas ekipa z ”Facetów w Czerni” z automatem do wymazywania pamięci, żebyśmy mogli tylko zapomnieć o tych wszystkich koślawych podaniach stoperów Fortuny, strzałach Moralesa, który chyba szukał na trybunach jakiegoś swojego wroga, bo konsekwentnie celował futbolówką dwadzieścia metrów powyżej bramki Gikiewicza i w sumie wszystkich innych żałosnych prób przeprowadzania ofensywnych ataków przez obie zespoły.

Wiecie, moglibyśmy skupić się na tym, że Hennings walnął przepiękną bramkę z dwudziestu pięciu metrów, ale w Ekstraklasie swojego czasu podobne wsadzał Grzegorz Bonin, więc na dobre nauczyliśmy się, żeby zbytnio nie jarać się jednym kwiatuszkiem w bagnie błota.

W ostatnich sekundach meczu było 1:1 i ten wynik idealnie odpowiadał marności całego widowiska. Mogliśmy ten mecz podawać też jako idealne podsumowanie rund obu Polaków, bo Kownacki ze zmęczenia plątał się o własne nogi (tutaj trzeba spojrzeć na to z przymrużeniem oka, bo nie grał tak źle, szarpał, był ostro faulowany i poturbowany, ale nie tracił entuzjazmu, choć widocznie nadawał się do zmiany od dobrych kilkunastu minut), a Gikiewicz zaliczał kolejny dobry mecz, gdy stało się coś dziwnego.

Erik Thommy przeprowadzał dziwy drybling na lewej flance. Wyglądał, jakby sam za bardzo nie wiedział, co robi. Zatrzymywał się, żeby zaraz przyspieszyć i nagle znów się zatrzymać. I w normalnych warunkach nic by z tego nie wyszło, ale nagle podjął irracjonalną decyzję o strzale z daleka. Piłka złapała dziwaczną trajektorię, wykręciła, odbiła się od słupka i wpadła do bramki, totalnie zaskakując Gikiewicza, który niestety musi sobie tę bramkę zapisać na swoje konto. Cóż, tak bywa.

Fortuna Dusseldorf 2:1 Union Berlin

38′ Hennings, 90′ Thommy – 48′ Parensen

Fot. Newspix

Opublikowane 22.12.2019 17:55 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
29.11.2020

Co słychać u Grabary? Nic nowego, kolejny babol

Jeśli nie śledzicie kariery Kamila Grabary to mamy dla was newsa. Nadal nie jest bramkarzem Liverpoolu. To znaczy w teorii jest, tyle że w praktyce wylądował na kolejnym wypożyczeniu. Końcówka jego przygody w Huddersfield nie była zbyt udana, więc tym razem padło na powrót do znanych sobie okolic. Aarhus, duńska liga, w dodatku od początku […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Mourinho doskonale wie: nie możesz wygrać, to zremisuj

Gdy realizatorzy transmisji na „moment meczu” wybrali w przerwie niezbyt mocny strzał blisko środka bramki, wiedzieliśmy już doskonale – to widowisko dla koneserów. To było zresztą jedyne celne uderzenie Tottenhamu w całym spotkaniu, bo po przerwie Spurs skupili się na przeszkadzaniu gospodarzom. Ci również nie zagrali wielkiego meczu, więc niedzielny hit Premier League właściwie moglibyśmy […]
29.11.2020
WeszłoTV
29.11.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Trochę niespodzianek, kilka sędziowskich kontrowersji, zwolnienie trenera. Działo się w Ekstraklasie, oj działo. Pogadamy sobie o tym w Lidze Minus. Zapraszamy. 
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Tak kradnie się punkty mistrzowi Polski

Legia Warszawa miała tego wieczoru momenty, kiedy wyglądała absolutnie kozacko. W pierwszej połowie był nawet taki wymowny obrazek, kiedy Czesław Michniewicz, upomniany przez sędziego Frankowskiego za zbyt impulsywną reakcję przy jakimś faulu, tylko ciepło się uśmiechnął i puścił zawadiackie oczko do arbitra z Torunia. Doskonale oddawało to klimat meczu Legii z Piastem. Mistrz Polski zaprezentował […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Pierwszy paździerz z udziałem Rakowa w tym sezonie, ale wygrany

W Ekstraklasie mało mamy rzeczy pewnych, ta liga nie znosi podpisywać się pod jakimikolwiek gwarancjami. Ktoś powie, że taki już jej urok i oczywiście sporo w tym racji, ale jednak są sytuacje, w których wolelibyśmy nie być zaskakiwani. Weźmy Raków Częstochowa. Gdy w tym sezonie na murawę wybiegali podopieczni Marka Papszuna, do tej pory w […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Drągowski broni karnego z Milanem. Polak znów najlepszy w Fiorentinie

Bartłomiej Drągowski opuścił ostatnie zgrupowanie reprezentacji – Fiorentina nie puściła piłkarzy ze względu na koronawirusa – ale to nie oznacza, że nie pracuje na poprawienie swojego statusu w kadrze. Łukasz Skorupski dobrze zaprezentował się z Ukrainą, ale jeśli „Drążek” będzie bronił tak, jak dzisiaj, nie da Jerzemu Brzęczkowi wyboru. „Jak dzisiaj”, czyli jak? Zobaczcie sami: […]
29.11.2020
Inne sporty
29.11.2020

GP Bahrajnu: wyścig w cieniu strasznego wypadku. Grosjean wyszedł z płomieni

Świat Formuły 1 czy też całego motosportu walczy z takimi sytuacjami od dawna, ale – niestety – wciąż nie jest w stanie ich wyeliminować. Podczas Grand Prix Bahrajnu doszło do przerażającego wypadku, który zapewne kilkanaście lat temu byłby równoznaczny ze śmiercią. Bolid, którym kierował Romain Grosjean, wpadł z olbrzymią siłą w barierki, w skutek czego […]
29.11.2020
Niemcy
29.11.2020

Słabiutki mecz, słabiutka Hertha, słabiutki Piątek

Bayer Leverkusen zremisował bezbramkowo z Herthą Berlin i tak naprawdę to jest najciekawsza wiadomość, jaką mamy wam do przekazania po tym spotkaniu. Gospodarze chcieli dziś wygrać, ale ewidentnie nie mieli na to sił. Gościom może i sił nie brakowało, ale chęci do odważnej gry już tak. Paździerz Ciężko się oglądało to spotkanie, bezbramkowy remis doskonale […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Klub „Wiek to tylko liczba” poszerzony o doskonałego Cavaniego!

To są naprawdę dobre chwile dla piłkarzy grubo po trzydziestce. Kiedyś postrzegani niemal za emerytów, dziś nadają ton najlepszym drużynom w najsilniejszych ligach. Zlatan Ibrahimović w pojedynkę podniósł Milan, Ronaldo czy Messi utrzymują topową formę, dzisiaj zaś do tego klubu w imponującym stylu dołączył Edinson Cavani. 33-letni Urugwajczyk wszedł na murawę przy stanie 0:2, ale […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Leo Messi oddaje hołd Diego Armando Maradonie

Historia zapisuje się w obrazkach. Wyjętych z ram czasów, włożonych w konteksty i przekształcających się w nieśmiertelne klisze. Tak tworzą się wielkie symbole. Najwyraźniej doskonale wie o tym Leo Messi – geniusz futbolu, mistrz małych gestów. Sposób, w jaki Argentyńczyk złożył hołd Diego Armando Maradonie, zapierał dech w piersiach. Abstrahujemy od całego natężenia przerzutów, podań, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Piast ogra Legię, Mourinho znów triumfuje?

Nawet jeśli poniosła was sobota, niedziela wciąż ma kilka ciekawych opcji jeśli chodzi o futbol. Co więcej – gdyby wypad do sklepu (bo przecież nie do pubu) przyniósł wam zbyt duże i nieplanowane wydatki, jest szansa się odkuć i zgarnąć trochę pieniędzy u naszych kumpli z eWinner. To co, może mecz Legii z Piastem? Mogłoby […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

LIVE: 2:2 w Warszawie! Raków liderem

Korespondencyjny pojedynek najlepszych drużyn w lidze, gdzie Warta spróbuje zatrzymać Raków, a Piast spróbuje sypnąć piachem w tryby Legii. Bednarek, który zmierzy się na tle Manchesteru United, a także hitowe Chelsea – Tottenham. Jest mecz Barcelony, gra Milan, są występy Polaków rozsianych po całej Europie. Będziemy jak zwykle wszędzie tam, gdzie trzeba, i nie tylko. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Troszkę lepszy rywal i już kłopot – Arka nie daje rady z Widzewem

Arka Gdynia złapała ostatnio trochę zwycięstw, ale jednak zwracało uwagę, że punktowała w starciach ze słabymi ekipami. Resovia, Zagłębie czy Sandecja to żadni herosi futbolu, używając sporego eufemizmu, bo przecież choćby ekipa z Nowego Sącza gnije na dnie tabeli, mimo że po meczu z ekipą Mamrota nieco wzięła się w garść. I teraz tak: wiadomo, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Artur Skowronek i Wisła Kraków. Jaki to był związek?

381 dni wytrwał na stanowisku trenera Wisły Kraków Artur Skowronek. Bardzo intensywnych dni, bo w tym czasie zdążył rozegrać praktycznie pełny sezon ligowy. Wiadomo już, że celu postawionego przed nim na obecne rozgrywki nie spełni. Ale jaki jest jego bilans pracy w Krakowie? Co mu wyszło, a co niekoniecznie? Zrobiliśmy szybkie podsumowanie. Utrzymanie Wisły – […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Raków i problemy z dołem tabeli. Już nieaktualne?

Można stwierdzić pół żartem, że Raków cieszył się w zeszłym sezonie, iż sam jest jednym z beniaminków. Bo to oznaczało, że musiał mierzyć się z tylko jednym ligowym świeżakiem. I miał z nim – tak samo jak z innymi drużynami, które „walczyły o spadek” – niespodziewane ciężary. Bilans z Lechią? Dwa zwycięstwa. Ze Śląskiem? Cztery punkty. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Kartki, zakłady o kawę i patyczkowate nogi, czyli jaki jest Filip Mladenović?

„Widząc go na co dzień, nigdy nie powiedziałbyś, że będzie tak impulsywny na boisku. Że będzie machał rękoma. Gestykulował. Krzyczał. Wyzywał pod nosem, tak jak on przeważnie „piczkuje”. Nie daje sobie w kaszę dmuchać”. „Nieprzypadkowo na pożegnaniu trener Stokowiec pokazał mu czerwoną kartkę. Szyderka leciała, śmialiśmy się z tego wszystkiego. Zakładaliśmy się nawet o kawę, […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Jak mocny byłby klub London FC?

Londyn – jedno z najbardziej futbolowych miast na Ziemi, a być może nawet zasługujące na pozycję numer jeden w takim zestawieniu. W stolicy Anglii funkcjonują przecież dziesiątki mniejszych i większych klubów piłkarskich, w tym kilka globalnych potęg, cieszących się zainteresowaniem milionów kibiców na całym świecie. Dzisiaj postanowiliśmy zastanowić się, jak mogłaby wyglądać w sezonie 2020/21 […]
29.11.2020
Weszło Extra
29.11.2020

Gennaro Gattuso. Portret wojownika

– Kiedy patrzyłem na Andreę Pirlo i na to, co robi z piłką, zastanawiałem się, czy w ogóle mogę nazywać siebie piłkarzem – mówił sam o sobie Gennaro Gattuso. Wojownik, wściekły pies i polisa ubezpieczeniowa Milanu przez ponad dekadę. Mistrz świata, dwukrotny zwycięzca Ligi Mistrzów. Człowiek, który zjadał ślimaki żywcem, wbijał kolegom z szatni widelce […]
29.11.2020