post Avatar

Opublikowane 14.11.2019 00:14 przez

redakcja

Rozstania z trenerami w Ekstraklasie można z reguły podzielić na dwie grupy.

Albo trener staje się wraz ze złymi wynikami nieznośny, toksyczny, mają go dość tak kibice, jak i piłkarze czy osoby rządzące klubem, układ ewidentnie nie funkcjonuje i raczej nigdy nie funkcjonował, a więc zwolnienie wydaje się naturalną koleją rzeczy. Wina spada na trenera. To w nim kibice lokują swoją złość.

Albo trener nie dostaje stosownej szansy i przy pierwszym kryzysie, przy pierwszym wyrżnięciu o glebę, władze klubu zamiast pomocnej ręki każą nadstawić drugi policzek. Wtedy mowa o absurdalnej decyzji rządzących. Gniew kibica kieruje się właśnie na nich.

Rzadko zdarza się rozstanie, w którym… trzeba po prostu zrozumieć obie strony. I kulturalnie sobie podziękować, mając w świadomości, ile się dla siebie zrobiło.

Ile Wisła zrobiła dla Stolarczyka, tak Stolarczyk dla Wisły.

Nie wiem, czy zmiana trenera w Wiśle była konieczną decyzją. Pewnie tak. Pewnie drużyna potrzebuje wstrząsu. Pewnie coś się wypaliło, co najdobitniej widać po samych meczach. Legia? Piłkarze wyszli na boisko po to, by odebrać najniższą karę. Raków? Trzymanie 0:0 i gra na czas od pierwszych minut. Arka? Było już lepiej, ale… niewiele lepiej. Koniec końców jedna z najsłabszych drużyn w lidze ograła Wisłę na luziku, stwarzając sobie kilka bramkowych sytuacji. Tak być nie może.

Trzeba sobie odpowiedzieć jednak na kilka pytań.

Czy Wisła ma skład, który pozwala myśleć o pierwszej ósemce? Nie.

Czy Wisła ma skład, z którym można utrzymać się w lidze? Raczej tak.

“Raczej” to w tym przypadku słowo klucz, które oddaje rzeczywistość Wisły Kraków i które pokazuje, że największym winowajcą obecnej sytuacji Wisły nie jest wcale Stolarczyk. A obecna sytuacja Wiśle po prostu nie przystoi. To nie klub, który powinien babrać się w ligowym mule i pływać wśród wodorostów, co obecnie robi. A więc trzeba coś zmienić. Zadziałać. Pozyskać piłkarzy? Oczywiście, że tak, to pierwsza, najbardziej paląca potrzeba, którą trzeba zaspokoić – i być może Wisła ją zaspokoi, ale jeśli już, to dopiero zimą. A do zimy jeszcze pięć kolejek. Piętnaście punktów do zdobycia.

Oczywiście, ładniej byłoby się rozstać po sezonie albo po wygaśnięciu kontraktu, ale piłka nożna to nie serial “Na Wspólnej”, a z każdą kolejką Wisła zbliża się na niebezpieczną odległość do wyjazdów do Głogowa czy Olsztyna (które mogą skutkować – w najgorszym, ale prawdopodobnym scenariuszu – bankructwem klubu). Być może Stolarczyk spaprał wiele rzeczy. Być może drugi sezon go zweryfikował. Nie wiem.

Wiem dwie rzeczy – to trener, któremu należy się WIELKI SZACUNEK.

I to decyzja, która wyjdzie na dobre… obu stronom.

Stolarczyk nie przychodził do Wisły jako uznana marka na rynku trenerskim. Bardziej trener-zagadka. Wiślak, który miał doświadczenie w pracy w poważnym klubie, ale w innej roli niż szkoleniowiec pierwszego zespołu. I jednocześnie duszący się za biurkiem, posiadający ambicje wykraczające poza ściąganie piłkarzy, doglądanie akademii. Rozwiązanie – proszę wybaczyć słowo – eksperymentalne, by nie powiedzieć budżetowe.

Wypaliło, moim zdaniem, o wiele lepiej, niż wszyscy zakładali. Lato 2018, jeszcze spokojny czas dla “Białej Gwiazdy” – zespół gra jak z nut, ofensywnie, widowiskowo. Chce się na to patrzeć. Grzeje, a przy tym nie jest rozdawcą punktów. Jesień 2018, w klubie już widoczne są czarne chmury, piłkarze odliczają miesiące od ostatniej pensji – włączamy Canal+ i nadal widzimy drużynę grającą jak z nut, ofensywnie, widowiskowo.

Już wtedy Wisła nie miała spektakularnego składu, wykręcała raczej wynik ponad stan, aż w końcu przyszła zima. A wraz z nią pokaźna lista strat:

Zoran Arsenić, czołowy obrońca, na którym chciano zarobić godne pieniądze.
– Tibor Halilović, miewający przebłyski.
– Dawid Kort, mózg zespołu.
– Martin Kostal, robiący wiatr na skrzydle.
– Jesus Imaz, niekwestionowana gwiazda.
– Zdenek Ondrasek, najlepszy napastnik.

Została tylko plejada przybitych piłkarzy, którzy nie wiedzą czy klub dociągnie do maja, nie wiedzą czy coś będzie na koncie dziesiątego, nie wiedzą co mówić osobom, od których pożyczyli pieniądze.

KRAKOW 09.11.2019 MECZ 15. KOLEJKA PKO EKSTRAKLASA SEZON 2019/20 POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN KRAKOW: WISLA KRAKOW - ARKA GDYNIA NZ MACIEJ STOLARCZYK TRENER WISLA FOT JAKUB GRUCA / 400mm.pl

Straty były bardzo duże, ale jakimś cudem w grze Wisły nie były one aż tak zauważalne. Dlaczego? Moim zdaniem dlatego, że – to największa zaleta Stolarczyka, która okazała się jednocześnie jego zgubą – jak mało kto w tej lidze potrafi odbudowywać piłkarzy.

Odszedł Carlitos? Mamy Ondraska, wprawdzie nie gra zbyt wiele, ale z nim sobie poradzimy. Wypaliło. Odszedł Ondrasek? No to dawaj Kolara, który przez 1,5 roku rozegrał jeden dobry mecz (to nie hiperbola) i Drzazgę, któremu przez trzy lata nikt w Krakowie tak naprawdę nie zaufał (to także nie hiperbola). Znów wypaliło – po jednego zgłosił się klub z Eredivisie (po jednej rundzie!), drugi otarł się o występ idealny, ale i poza meczem z Koroną zagrał kilka dobrych, a może i świetnych spotkań.

Peszko? Gość odpalony w Lechii, grający beznadziejnie, o ile tylko nie odbywa właśnie kolejnej kary. Stokowiec ma go dość, przez wielu jest skreślony. Jedna runda, w której wygląda bardzo dobrze w Wiśle poskutkowała powrotem pierwszego składu Lechii.

Burliga? Niechciany w Jagiellonii. Podobnie jak Klemenz.

Dawid Kort? Niechciany w Pogoni, oddany bez żalu. U Stolarczyka wyglądał jak jeden z lepszych na swojej pozycji w lidze.

Paweł Brożek? Nawet nie jedną, a dwoma nogami już poza karierą piłkarską. A jednak wrócił, odbudowany, sam zresztą wspominał, że dawno nie był tak dobrze przygotowany, jak w tym sezonie.

Martin Kostal? Dotąd totalnie drugoplanowa postać, która także została odbudowana i zyskała miano jednego z lepszych skrzydłowych w lidze.

Niby tak krawiec kraje, jak mu materii staje, a Maciej Stolarczyk łatał dziury z gracją mistrzów projektantów mody, mimo że dysponował głównie bawełną. Gdy pojawiły się kolejne luki, potrafił wrzucić do składu 15-latka. I oczywiście eksperyment wypalał – bo dlaczego miał nie wypalić?

Moim zdaniem za bardzo uwierzono w to, że Stolarczyk jest w stanie robić cuda. Zawsze i w każdych warunkach. Bo tak jak w pierwszym okienku dostał głównie piłkarzy z łatką “do odbudowania” lub “z potencjałem”, tak w kadrze było wciąż dużo klasowych grajków. Tak jak zimą również trzeba było rzeźbić z piłkarzy niechcianych, tak w tym samym oknie do klubu przyszedł Błaszczykowski czy Savicević (jeszcze wtedy w wielkim gazie).

A latem… Rafał Janicki, kompromitujący się od lat. Chuca i Jean Carlos Silva, obcokrajowcy będący niewiadomą. Michał Mak, który w Lechii nie notował liczb. David Niepsuj, który w Pogoni nie powąchał murawy przez całą rundę. Damian Pawłowski i Serafin Szota, oddani bez żalu juniorzy.

Udało się tylko w miarę (w miarę!) odbudować Maka. Ale gdzieś istnieje granica trenerskiego cudotwórstwa, gdzieś zaczyna objawiać się powiedzenie o bacie, którego nie da się ukręcić.

I moim właśnie tym przegrał Stolarczyk – może to on za bardzo uwierzył w to, że zawsze się uda, a może ci, którzy odpowiadali za transfery. Okazuje się, że to bardziej oczywiste niż się wydaje – kiedy zespół dobrze funkcjonuje, da się odbudować piłkarza. Ale kiedy zespół zbudowany jest z samych piłkarzy do odbudowania, sam potrzebuje odbudowania.

Podobnie jest z juniorami – nawet 15-latek pokaże się z dobrej strony, kiedy wszystko na boisku funkcjonuje, jak należy. Ale jeśli na tych juniorach ma się opierać gra – może wyjść kraksa.

Takie jechanie po bandzie wypali raz, drugi, ale za trzynastym czy czternastym razem już wcale nie musi. Przy czym – żeby była jasność – nie mam zamiaru czynić z minionych okien transferowych zarzutów. Jeszcze rok temu w kasie klubu zostały grosze i wielka dziura w postaci długów. Jak było – wszyscy wiemy.

Koniec końców należy ocenić pracę Stolarczyka bardzo pozytywnie. Skutecznie lepił zespół nie mając do wyboru materiałów z najwyższej półki i przez długi czas dawał radę. Nie zostawił klubu, gdy ten był nad przepaścią. Chronił piłkarzy, walczył o ich dobro, walczył o to, by zostali w klubie. Nie przestraszył się jednego z najtrudniejszych momentów w całej historii klubu, udźwignął go. Jego rola była o wiele szersza, niż tylko dobór taktyki, treningi, ustalanie składu.

A że Stolarczykowi zdarzyły się głupie wypowiedzi, które prawie zawsze towarzyszą trenerom dużych klubów (za taki mam Wisłę) u schyłku kadencji? No zdarzyły się.

A że po drużynie nie było widać stylu i chęci? No nie było widać.

Że przegrywała, co się da? Tak było.

I to wszystko kamyki, które trzeba wrzucić do ogródka Stolarczyka. Ale jednocześnie musimy pamiętać, by minusy nie przesłoniły nam plusów.

Mam nadzieję, że gdy Stolarczyk pojawi się na Wiśle, dostanie aplauz trybun, owacje, podziękowania, tysiąc sympatycznych gestów i zero niesympatycznych. To mu się należy. A i on nie może czuć się poszkodowany, bo sam na tym zwolnieniu skorzysta. Pewnie sam trener nie myśli w tych kategoriach, ale teraz, tak po prostu, otwiera się przed nim wiele furtek. Zasłużył na szansę w klubie o stabilniejszych strukturach? Zdecydowanie tak. Na karuzeli trenerskiej bieda jak dawno kiedy? Oj tak. Czy to Stolarczyk będzie pierwszym wyborem klubów, które zwolnią szkoleniowców w najbliższym czasie? Z pewnością.

A więc – znając tempo zdarzeń w Ekstraklasie – bez pracy pozostanie pewnie do zimy. Stolarczyk także musi bardzo dużo zawdzięczać Wiśle – to ona dała mu szansę, to ona go zbudowała trenersko, to w niej dowiedział się o tej robocie rzeczy, których, jak sam się śmieje, nie uczą w podręcznikach.

Ludzi, którzy zrobili dla Wisły wiele dobrego jest w ostatnim czasie cała masa. Stolarczyk jest jednym z nich.

Dlatego raz jeszcze – to rozstanie, prawdopodobnie konieczne, po którym nie powinno się kopać żegnanego trenera w tyłek, a oddać szacunek i podziękować.

JAKUB BIAŁEK

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 14.11.2019 00:14 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Inne sporty
03.06.2020

Wraca NBA! Kluby dogadują ostatnie detale

Jeśli z niecierpliwością oczekiwaliście powrotu najlepszej ligi świata, to mamy dla was świetną oraz… gorszą, choć niezbyt zaskakującą wiadomość. Zacznijmy od najważniejszego: NBA jest na najlepszej drodze do wznowienia sezonu, zespoły będą grać w kompleksie Disneylandu. Ale niestety, jak donosi Adrian Wojnarowski z ESPN, planowy termin powrotu to dopiero 31 lipca. Do tego na trybunach […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Zmienia się stadion, zmienia się mecz. Tylko poziom sędziowania nieszczególnie

Dopiero pisaliśmy o marnym sędziowaniu w starciu GKS-u Jastrzębie z Wartą Poznań. Łudziliśmy się, że może w Grudziądzu będzie z tym lepiej. Że dwóm zespołom naprawdę potrafiącym pograć piłką arbiter nie przeszkodzi. Nasze niedoczekanie. Pan Wojciech Krztoń dał się nabrać w sytuacji absolutnie newralgicznej dla przebiegu spotkania i to boli jeszcze bardziej. Mecz wciąż był na styku, […]
03.06.2020

Hejt Park w dobrym składzie – Live 21:00 – Kosecki i Stanowski

Zapraszamy na Hejt Park w dobrym składzie – Roman Kosecki i Krzysztof Stanowski będą odpowiadali na telefonu od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM. Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim. Będzie naprawdę ciekawie. Pewnie czeka nas trochę wspominek, trochę anegdot, trochę mocnych opinii. Nudy się nie spodziewamy. Telefon do studia to 22 219 50 31. […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Marna gra, jeszcze gorsze sędziowanie. Warta Poznań zwycięża w Jastrzębiu-Zdroju

Nie ma co ukrywać, GKS Jastrzębie i Warta Poznań nie zgotowały dzisiaj telewidzom niezapomnianego widowiska. Właściwie starcie dwóch czołowych ekip I ligi długimi fragmentami aspirowało do rangi paździerzu. Co gorsza – do poziomu gry obu ekip dostosowali się sędziowie, którzy uznali gola zdobytego ręką. Koniec końców Warta wywozi jednak do Poznania trzy punkty, bardzo ważne […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Liga kobiet zamknięta, AZS UJ poszkodowany. Trener: – To żenada

Jeśli myśleliście, że to koniec kontrowersji w związku z rozstrzygnięciami w ligach, w których zakończono sezon z powodu pandemii, jesteście w błędzie. Dziś Polski Związek Piłki Nożnej ogłosił, że sezon Ekstraligi kobiet zostanie zakończony. O rozstrzygnięciach (mistrzostwo, spadki) decyduje tabela ustalona w momencie przerwania ligi. Największym poszkodowanym jest drużyna AZS UJ. Rozmawialiśmy przed chwilą z […]
03.06.2020
Weszło Extra
03.06.2020

„Tylko kibice rywali go nie lubili”. Koledzy wspominają Piotra Rockiego

Odszedł zdecydowanie za wcześnie. Szok. Nie dało się go nie lubić. Wyjątkowa postać. Lider w szatni i na boisku. Pytając kolejne osoby, które na różnych etapach kariery spotykały Piotra Rockiego, wyłania nam się obraz człowieka, za którym naprawdę wielu zapłacze. Zmarł nie tylko jeden z najbardziej charakterystycznych ligowców pierwszej dekady XXI wieku. Polska piłka traci […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Pogoń Szczecin – klub przeklęty

Pogoń Szczecin to dla nas klub-zagadka. W teorii wszystko wygląda w nim tak, jak należy – jest prezes, który rozsądnie układa klocki, jest trener z uznaną marką, który ma w klubie mocną pozycję, jest dobry pion sportowy, który potrafi wyszukać solidnego piłkarza i może pochwalić się wysoką skutecznością. Jest miasto, które żyje piłką, jest dobra […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Warta Poznań – cztery lata temu III liga, dziś apetyt na Ekstraklasę

Warta Poznań rozpoczyna dziś ostatni etap walki o powrót do Ekstraklasy. Niemal dokładnie cztery lata temu warciarze szykowali się do walki o to, by zagrać w barażach o awans do II ligi. Dziś mają już pewną licencję na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pozostaje tylko tę promocję do Ekstraklasy wywalczyć. „Zieloni” po cichu przedłużyli kontrakty […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Czy Unia Tarnów poczeka na baraż z Cracovią II do czasu, aż Cracovia I skończy sezon?

Unia Tarnów zajęła pierwsze miejsce w swojej grupie IV ligi i chciałaby zagrać baraż o wejście piętro wyżej ze zwycięzcą drugiej grupy, Cracovią II. Niestety na razie nie wiemy, kiedy do tego dojdzie. Dlaczego? Zdaniem Unii, Cracovia II nie chce grać bez posiłków powołanych… z pierwszego zespołu. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że koronawirus spowodował duży […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Izolacja? Kto by się tym przejmował. Racowisko kibiców na treningu Resovii

Dwutygodniowa izolacja. Ograniczone wejścia dla przedstawicieli mediów, początkowo brak kibiców na stadionie. Pełne bezpieczeństwo, dostosowanie obiektów do wyjątkowych okoliczności, podział na strefy. Słowem – wszystko przygotowane na tip top. Wszystko to po to, żeby bezpiecznie wrócić do gry. Tak miało to wyglądać nie tylko w Ekstraklasie i I lidze, ale też II lidze, w której […]
03.06.2020
Blogi i felietony
03.06.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Leczenie nałogów to długa, trudna, żmudna praca, podczas której powodzenie każdego kolejnego kroku zależy nie tylko od uzależnionego, ale też od całego jego otoczenia. Zwłaszcza otoczenia najbliższego – rodziny, przyjaciół, pracodawców, grupy społecznej, w której człowiek walczący ze swoimi słabościami się porusza. Nie trzeba być magistrem psychologii, by domyślić się, że po wyjściu z kliniki […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Regres motoryczny Wisły, mądrość Legii i efekt Bartoszka

W trakcie tej przerwy spowodowanej pandemią zastanawialiśmy się – jak to całe zamieszanie z brakiem treningów wpłynie na zespoły PKO Bank Polski Ekstraklasy? Czy będziemy oglądać poprawę pod względem fizycznym – bo przecież był odpoczynek oraz czas na złapanie świeżości? Czy może jednak zawodnicy będą snuli się jak muchy w smole i zaobserwujemy wyraźny spadek […]
03.06.2020
Weszło Extra
03.06.2020

Dyrektor sportowy – to nie brzmi dumnie. A powinno!

Mnóstwo jest powodów, dla których polska piłka klubowa nie tyle znajduje się w tak zwanej ciemnej dupie, co urządziła się w tym miejscu już tak dawno temu, że właśnie jest na etapie wymiany mebli w sypialni, bo stare się znudziły. Jeśli ktoś mówi wam, że zna jedną przyczynę – po prostu kłamie. Ale jeśli ktoś […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Roznosiłem wirusa, i co mi zrobicie? Gasperini pomylił odwagę z odważnikiem

Znacie pewnie ten cytat z „Młodych Wilków” – nigdy do niczego się nie przyznawaj. Złapią cię pijanego w samochodzie, mów, że nie piłeś. Złapią cię za rękę na kradzieży, mów, że to nie twoja ręką. Cóż, nie będziemy tego podejścia bronić, ale niezmiernie dziwi nas fakt, że niektórzy po zrobieniu czegoś absurdalnie głupiego, ale to […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Rafał Górak: „Chcieliśmy grać. Czulibyśmy niesmak z awansu przy zielonym stoliku”

O ile powrót Ekstraklasy cały czas wydawał się dość prawdopodobny, o tyle wznowienie rywalizacji w I czy – zwłaszcza – II lidze wcale nie było takie oczywiste. Wychodzi jednak na to, że do grania wracają wszystkie trzy szczeble centralne w Polsce. Dziś drugoligowcy ponownie inaugurują rundę wiosenną. Z powrotu na boisko raduje się trener GKS-u […]
03.06.2020
Bukmacherka
03.06.2020

Eintracht przełamie defensywę Werderu? Sprawdź typy na Bundesligę w BETFAN!

Środowy rodzynek z Bundesligi na pewno ucieszy fanów niemieckiego futbolu. W końcu musieli oni czekać aż dwa dni na kolejną porcję wrażeń zza zachodniej granicy… Mecz Werderu z Eintrachtem to ciekawa propozycja, zwłaszcza z uwagi na to, że pojedynki tych drużyn zwykle dostarczały sporych emocji. Czego spodziewać się po tym meczu? Sprawdźcie nasze propozycje typów […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Boniek: Obniżyć pensje piłkarzom – i to na stałe. Będą trenować mocniej

– Kluby szybko ustaliły, że w czasie kryzysu piłkarze powinni zarabiać połowę pensji, a ja uważam, że trzeba by obniżyć wynagrodzenia na stałe. Wtedy chcieliby trenować trzy razy mocniej, by wyjechać za granicę i zarobić więcej. W Polsce wielu piłkarzy ma eldorado, zwłaszcza ci z Europy Środkowej i Bałkanów. Ci gracze są ważną częścią niektórych […]
03.06.2020
Weszło
02.06.2020

Najlepsze zostawili na koniec. Michał Żyro skradł show w hicie w Legnicy

Nie oszukujmy się, nie był to mecz, na który czekaliśmy przez całą kwarantannę. Jest wtorek, jest 20.40, deszcz nasuwa z takim impetem, że piłkarze mogą z miejsca wziąć udział w reklamie szamponu albo bollywoodzkim musicalu. A jednak, kiedy już po 15 minutach mieliśmy dwie bramki i jedną awarię systemu nawadniającego, który włączył się bez wyraźnego […]
02.06.2020