post

Opublikowane 14.11.2019 15:03 przez

redakcja

Na pierwszy mecz Śląska zabrał go tata. Na podwórkowym boisku zawsze chciał być Tarasiewiczem. W 1995 zaczął przy Oporowskiej pracę, choć… pierwszy rok nie dostawał wynagrodzenia.

Był w Śląsku, gdy ten spadał do III ligi. Był, gdy trzeba było dokarmiać zawodników i zapożyczać się u taty. Odrzucił szereg lepszych finansowo ofert, bo nie wyobraża sobie pracy gdziekolwiek indziej.

Jarek Szandrocho ze Śląskiem jest związany od zawsze i na zawsze. Za chwilę stuknie mu ćwierćwiecze w klubie. Jest fizjoterapeutą, ale jak sam mówi: fizjoterapeuta musi wcielić się w wiele ról, od przyjaciela, przez szewca, po spowiednika. Szandrocho wciela się też w rolę kolekcjonera, bo nikt nie ma tylu pamiątek związanych z WKS co on – jego dom to prawie muzeum Śląska.

Zapraszamy!

***

***

Jarek był skazany na pasję do piłki, a także pasję do Śląska. To kibicowanie przekazane z ojca na syna.

– Tata kopał piłkę w drużynach międzyzakładowych, my ze starszym bratem próbowaliśmy sił w Polonii Wrocław. Mieliśmy z tatą rytuał: jak byłą niedziela, zabierał mnie i brata na Olimpijską, robiliśmy piknik i kopaliśmy piłkę. Tata zaszczepił mi sport, to on też zabrał mnie pierwszy raz na Śląsk. Jeszcze na Oporowskiej była bieżnia z czerwonej cegły, nie było też płotu, tylko taki niski płotek do kolan. Moje pierwsze wspomnienia to przebitki z meczów z lat osiemdziesiątych, choćby jak Ryszard Tarasiewicz strzelił dwa gole ŁKS-owi czy jak strzelił trzy bramki GKS-owi Jastrzębie. Później, gdy pojawiły się możliwości technologicznie, nagrywałem mecze. Mam ponagrywane na VHS mecze z Sociedad na Olimpijskiej, z 1987 finał Pucharu Polski, z 1988 ćwierćfinał Pucharu Polski z Górnikiem.

Wkrótce, rzecz jasna, tata już na mecze Jarka prowadzić nie musiał, chodził na mecze sam.

– Kilka razy usiadłem w młynie, ale ja zbyt byłem zafascynowany tym, co na boisku. Jak szedłem do młyna, to zaraz z boku było: „Ej, śpiewamy!” a ja zatopiony w śledzeniu meczów wyłączałem się.

Jarek był bezsprzecznie fanatykiem, który nie wyobraża sobie nie pójść na Śląsk.

– Nawet pierwszą randkę z moją przyszłą żoną poszliśmy na mecz Śląska z Wisłą Kraków. Zakończył się olbrzymią awanturą, ławki powyrywane, policja. Ona w szoku, powiedziała mi:

– Człowieku, ja ty coś takiego lubisz, to jesteś nienormalny.

  Nawet obecna teściowa mówiła:

– Dziecko, to jakiś chuligan!

 Żona nie wiedziała na co się pisze, natomiast gdzieś pogodziła się, że Śląsk jest dla mnie bardzo ważny.

Do klubu Szandrocho zawitał w 1995.

– W 1995 skończyłem studium fizjoterapii, wtedy fizjoterapeutą w Śląsku był pan Piotr Ruśniok. Powiedział, że jest potrzebna pomoc i czym bym nie pomógł. Bez mrugnięcia okiem się zgodziłem. To była drużyna trenera Wiesława Wojno, w zespole gracze tacy jak Romek Kujawa, Lolo Ilski, Dzidek Leszczyński, Józek Kostek… Pierwszy rok pracowałem za darmo, powiedzieli, że nauka kosztuje, trzeba pokazać, że coś się potrafi – po tym roku dostałem angaż przy zespole piłki nożnej i tak już zostało. W klubie zatrudnionych było wtedy pięć osób: kierownik sekcji, trener, kierownik drużyny, pani sekretarka i ja.

Realia pracy, delikatnie mówiąc, od tamtej pory się zmieniły.

– Wtedy, prawie dwadzieścia pięć lat temu, dostałem do pracy oliwkę, maść rozgrzewającą i tyle. Dzisiaj to wszystko poszło bardzo do przodu, są różnego rodzaju środki ułatwiające pracę, pełna gama maści, wcierek, leków przeciwzapalnych, przeciwbólowych… Kiedyś ci zawodnicy naprawdę czasem znosili na boisku wielki ból, to były dużo większe obciążenia bólowe. Gdzieś sobie z tym radzili i walczyli dalej. Czasem zastanawiam się, co by się stało, gdyby przenieść tamtych piłkarzy w dzisiejszy czas, jak by to wyglądało. Ale rzecz w tym, że to odległe od siebie czasy, inaczej determinowane. Wtedy nikt nie miał komórek, internetu, dzisiaj ma to każdy, a dzięki sieci mamy dostępnych mnóstwo informacji. Dzisiaj każdy może przeczytać jak zadbać o dietę, jakie ćwiczenia doradzają gwiazdy, co zrobić by lepiej radzić sobie ze stresem. W piłce od tamtej pory minęły ze trzy epoki.

Śląsk, jak prawie każdy klub, miał przez te lata obok dobrych chwil również te bardzo trudne. Siłą rzeczy problemy bardzo mocno dotykały wtedy pracowników.

– Najtrudniejszym momentem była trzecia liga. Był czas, gdy nie dostawałem wynagrodzenia pół roku. Był czas, gdy dostawałem dwa tysiące na własnej działalności, czyli po odjęciu podatków i ZUS-u zostawało kilkaset złotych. Dorabiałem gdzieś zabiegami prywatnymi, by zarobić, a jak już naprawdę nie było jak, pożyczałem od ojca. Mówiłem, że to na zakupy do domu, a zdarzało się, że szło z tego też na wodę i odżywki. Dochodziło do sytuacji, gdy zawodnicy przyjeżdżali do mnie do domu i jedliśmy z jednej miski. To były bardzo ciężkie czasy. Robiliśmy zrzutki, kupowaliśmy dwa opakowania makaronu, ktoś gdzieś kiełbasę dostał i jakoś funkcjonowaliśmy. Tata proponował, żebym pracował u niego, zarabiał kilka razy więcej, ale nie chciałem zostawić Śląska. 

Zakręt w jego historii ze Śląskiem był tylko jeden, a i tutaj ostatecznie skończyło się roczną przerwą na… Śląsk, tylko koszykarski.

– Gdy zwolniono trenera Tarasiewicza, powiedziałem, że jak on odchodzi, to ja też. W ciągu godziny po mojej deklaracji miałem propozycję od sąsiada zza miedzy. Podziękowałem prezesowi za docenienie, ale powiedziałem, że tego zrobić nie mogę. Potem dostałem jeszcze jedną ofertę z Ekstraklasy, nie skorzystałem. Albo Śląsk, albo nic, nie będę pracował w Śląsku, to będę kopał rowy. Akurat dostałem telefon z koszykarskiego Śląska, skorzystałem, zdobyliśmy brązowy medal. Po tym sezonie akurat trener Tarasiewicz wrócił i zadzwonił:

– Jarek, wracaj, robimy awans do Ekstraklasy.

On już wtedy wierzył, że ta drużyna zdobędzie mistrzostwo.

Szandrocho podkreśla, że Śląsk miał szczęście do szkoleniowców, ale nie da się ukryć, że wspomniany Tarasiewicz jest dla niego postacią szczególną.

– Wielu wspaniałych trenerów miał przez ten czas Śląsk, wielu przyłożyło cegiełkę do budowy klubu. Pamiętam maksymy trenera Łazarka, który mówił do zawodnika „Masz być siekiera! Tak na ciebie mają wołać!” ale gdy ten gracz zagrał słabo, to kwitował go „nie, ty będziesz budyń cały czas, nie siekiera”. Miał dużo takich powiedzonek. Za jego czasu byliśmy też na fantastycznym obozie kondycyjnym w Izraelu, gdzie mogłem też zwiedzić wiele świętych miejsc dzięki znajomościom trenera. Pamiętam też dobrze trenera Lenczyka, człowieka twardego i z wieloma zasadami, który był surowy, ale sprawiedliwy. Miał też wielkie wyczucie co do zawodników.

Natomiast nie będę ukrywał, trener Tarasiewicz jest dla mnie kimś szczególnym, bo przecież to idol z lat dzieciństwa. Jak chodziłem na trybuny w młodych latach, wypatrywaliśmy z kolegami na Oporowskiej czy Tarasiewicz wychodzi. Z daleka go było widać, zawsze inaczej ubrany, elegancko. Na podwórkach wrocławskich wszyscy chcieli grać z siódemką na plecach. Najbardziej się z nim utożsamiałem. Pamiętam nawet, gdy pierwszy raz go spotkałem w klubie: 2000 rok, inauguracja z Legią Warszawa, 1:0, gol Sławka Nazaruka, a on wręczał trofeum za najlepszego zawodnika meczu. Spotkaliśmy się w kuluarach, wyciągnąłem zdjęcie, powiedziałem:

– Panie Ryszardzie, można prosić o autograf?

Więc później, gdy miałem okazję z nim pracować… To było spełnienie marzeń.

Jarek Szandrocho pracuje jako fizjoterapeuta i zdaje sobie sprawę, że czasem jego pracę mylą z innymi funkcjami.

– Wielu myli nasz zawód z – jak się mówiło dawniej – maserami. Niektórzy mówią, że jesteśmy masażystami, inni mylą nas z fizykoterapeutami. Jesteśmy fizjoterapeutami, ogarniamy wszystkie tematy związane z rehabilitacją. To bardzo obszerny temat, bo wchodzi tu w grę i masaż, i fizykoterapia, i leczenie różnymi metodami. Chcąc być jednak w czymś dobrym, dziś dochodzi do specjalizacji. Ja generalnie specjalizuję się w urazach stawów skokowych, to mój konik, przez wiele lat wypracowałem swoją metodę rehabilitacji. Ze mną pracują jeszcze Krzysiek Bukowski i Radek Żabski – Krzysiek jest specjalistą od mięśni, Radek od kolan. Tak się w trójkę uzupełniamy, plus dwaj doktorzy, doktor Sznajder i doktor Jonkisz.

W klubie sportowym zresztą nie da się być tylko fizjoterapeutą, to siłą rzeczy szerszy zakres obowiązków.

– Fizjoterapeuta w klubie i w szpitalu to dwa różne zawody. Niebo a ziemia. Jesteś do dyspozycji w klubie tyle, ile jesteś potrzebny. Ktoś mówi: ale fajnie, jedziesz na obóz do Turcji, super! Odpowiadam: ta, to się zamień, zobaczysz, że obóz to najcięższa praca, całe dnie przy stole. Poza tym w klubie sportowym trzeba być po trochu wszystkim: kolegą, przyjacielem, spowiednikiem, wrogiem, psychologiem, szewcem, krawcem. W szatni jest trzydziestu pięciu ludzi, każdy ma inny charakter, każdy inaczej postrzega świat. Z jednym trzeba rozmawiać twardo, innego trzeba pogłaskać, trzeciego wysłuchać. Ktoś ma mniejszy próg bólu, kto inny jest taki, że dopiero jak ma otwarte złamanie przychodzi powiedzieć, że coś go boli.

Wielokrotnie tak jest, że koszulka się rozpruje, coś stanie się z getrem, to w bucie się zrobiła dziurka. Przez tyle lat nazbierałem igieł, klejów, kombinerek różnego rodzaju, dłut, śrubokrętów, że jak się zepsuje jakiś sprzęt, zawsze chłopaki podchodzą, czy da się naprawić. W większości przypadków się udaje.  Życiowo, wychowałem trójkę dzieci, dochowałem się wnuka – bywa, że rozmawiamy o na przykład chorobie dziecka, co zrobić, gdy dziecko ma gorączkę, gdy wymiotuje. Pomagamy też obcokrajowcom w pierwszej fazie się zaaklimatyzować. Uczymy ich podstawowych słów: dzień dobry, dziękuję, ale też plecy, podaj, wyjdź. Później klub załatwia im lekcje nauki polskiego.

Masernia to centrum dowodzenia światem. Tu wszyscy przychodzą, tu krążą opowieści, podczas zabiegów, masaży. To jest główny punkt, gdzie wszyscy się zbierają, tu odbywają się wszystkie nasiadówki. Nic więcej nie powiem – szatnia to ziemia święta, co zdarzyło się w Vegas, zostaje w Vegas. Na tym to polega, żeby była atmosfera w zespole, żeby zespół był jednością. Jeśli jest jednością, będzie umiał się podnieść z trudnej chwili, tak jak to pokazała końcówka zeszłego sezonu, gdzie było nerwowo, ale zawodnicy byli zjednoczeni. Tamte doświadczenia gdzieś dziś procentują.

Jarek ma też niebanalną ksywkę „Szaman”, bo nie bał się nigdy czerpać z innych nurtów medycyny, by wspomnieć choćby już zadomowione w Śląsku pijawki.

– Zaczęło się to od pijawek, gdy Darek Sztylka miał krwiaka i chcieliśmy mu szybko ściągnąć. Efekty przyszły momentalnie, ja później rozwinąłem w tym temacie wiedzę. Chłopaki na początku się dziwili, ale później nikogo nie trzeba było namawiać, każdy widział jak to przyspiesza regenerację tkanek. Poza tym są bańki szklane, bańki chińskie, napary ziołowe, okłady ziołowe, nawet okłady z liści kapusty. Starodawne metody, które testujemy najpierw na sobie albo na ochotnikach.

Na ławce rezerwowej od lat ma zawsze to samo miejsce: siódme od prawej. Zawsze reaguje tak samo żywiołowo.

– Mój ojciec miał pięćdziesiąt lat, a nie miał ani jednego siwego włosa. Ja jestem młodszy, a już mam siwe włosy, nie z łajdactwa, a z nerwów. Człowiek przeżywa bardzo. Ale to dlatego, że ja to traktuję jak swoje życie. Poświęciłem klubowi bardzo wiele. Gdy był trudniejszy czas w Śląsku i byłem jedynym fizjoterapeutą, żona wychowywała dzieci, a ja od rana do wieczora pracowałem w klubie. Przepadały mi wszystkie okazje rodzinne, na ślub cywilny brata ciotecznego pojechałem w klubowym dresie, też tylko w przerwie od pracy.

Największe nerwy były chyba na meczu o mistrzostwo Polski z Wisłą, która miała sporo sytuacji, kilka sekund i sezon mógł… może nie legnąć w gruzach, ale nie byłoby mistrzostwa, a szansa była wyjątkowa. Tak jak mówił trener Tarasiewicz: zdobywając mistrzostwo Polski jesteś nieśmiertelny. Pieniądze są, pieniędzy nie ma, ale mistrzem Polski jest się wiecznie. Nikt ci tego nie zabierze. Zawsze będziesz mistrzem Polski. Jak będą wyczytywać za pięćdziesiąt lat, kto zdobył mistrzostwo w takim a takim roku, będziesz wyczytany, to będzie na zawsze twoje.

Jarek to też jednoosobowe muzeum Śląska, nikt nie ma tylu pamiątek co on. Na niektóre eksponaty potrafił wydać czterocyfrowe kwoty.

– Są takie rzeczy, o których myślałem: nie mogę tego nie mieć. Może mi jest łatwiej zbierać to wszystko, bo jestem kojarzony ze Śląskiem, czasem ludzie sami przynoszą, bo wiedzą, że to u mnie nie zginie. Mam nadzieję, że będę mógł to kiedyś przekazać do muzeum Śląska. Żona też czeka, bo mam tego tyle w domu na półkach a nawet w skrzyniach, plakaty, pamiątki, bilety, koszulki, proporczyki… Marzy mi się muzeum Śląska w ogóle, bo w innych sekcjach też mamy piękne karty. My wrocławianie nie mamy czego się wstydzić, mieliśmy wiele sukcesów sportowych, wychowaliśmy też wielu mistrzów.

Trudno, naprawdę trudno o osobę, która byłaby bardziej szalona na punkcie Śląska niż Jarek Szandrocho. Dla klubu to skarb, kibice mogą tylko cieszyć się, że ktoś taki jest w klubie.

To, że jest profesjonalistą, fachowcem, specjalistą w swojej dziedzinie, to jedno.

To, że to już, pomimo stosunkowo młodego wieku – Jarek nie ma przecież jeszcze nawet pięćdziesiątki – żywa legenda WKS, która mimo kuszących ofert nigdy nie chciała zostawić Śląska, to druga rzecz.

Ale kto wie, czy nie najważniejsze, że oto jest w klubie ktoś, kto naprawdę wie jak ważna jest historia i jak z niej powstaje klubowa tożsamość. Jarek pamięta czasy, które wielu osobom, które dziś pracują czy grają w Śląsku, nawet się nie śniły, bo jak z perspektywy europejskiej klasy stadionu stadionu i przyzwyczajenia do Ekstraklasy wygląda trzecia liga i dokarmianie zawodników?

– Śląsk jest moim życiem. Jak Bóg pozwoli, będę tu do końca, dopóki będę miał siły. Moja żona wielokrotnie mnie karciła: pamiętaj, że Śląsk był bez ciebie i będzie bez ciebie. Nie mów, że jesteś niezastąpiony, bo tak nie jest. Życie będzie biegło dalej. Ma bardzo dużo racji. Ale ja to robię z chęci zaangażowania, pomocy w tym, by Śląsk był najlepszy w Polsce i sięgał po trofea. To mnie determinuje, by stworzyć jak najlepsze warunki, żeby mieli jak najlepiej, ale też żeby pomóc wykreować dobrą atmosferę, która pomoże nam wygrywać.

Adam Zoszak i Leszek Milewski

Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
09.10.2021

Fuksiarz da wam piątaka za każdego gola Polski z San Marino!

Polska gra z San Marino. Wy wiecie i my wiemy mniej więcej, co to oznacza – jest duże prawdopodobieństwo, że sobie postrzelamy, a Robert Lewandowski w jednym spotkaniem zapewni sobie tytuł najskuteczniejszego snajpera w 2021 roku. A co my będziemy z tego mieć? Jeśli jesteście Fuksiarzami, to na przykład piątaka za każdego gola biało-czerwonych. Nasi […]
09.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
08.10.2021

Wygrana Węgrów, czerwona kartka, mało goli – typy na eliminacje

Przerwa na kadrę jest jak sernik. Jedni lubią, inni nie. Chociaż sernik większość lubi. A czy większość lubi przerwę na kadrę? Dobra, dość rozkmin filozoficznych. Czas na rzetelne podejście do typów. Jak co tydzień w piątek podrzucamy wam garść ciekawych zakładów na weekend. Bez wróżenia z kropli deszczu na szybie, żadnego tak-mi-się-zdaizmu. Szukamy typów, które […]
08.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
01.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Ajax w formie, rzuty rożne Zagłębia i mało goli w Szkocji

Urocze w bukmacherce są hasła, które wręcz ocierają się o wróżbiarstwo. „Przyśniło mi się, czuje w kościach, mam czutkę” – kto z typerów nigdy tak nie pomyślał. Sęk w tym, że różnica między wróżbiarstwem a szacowaniem prawdopodobieństwa jest cienka, płynna i czasem wręcz niezauważalna. My zaczynamy nowy cykl na Weszło, gdzie będziemy wam podrzucali typy […]
01.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
Weszło
19.10.2021

Strzelanie w cieniu Salaha. Sadio Mane w „Klubie 100”

W sobotnim meczu z Watfordem Sadio Mane po raz setny trafił do siatki w Premier League. Takie osiągnięcie to kawał historii, do którego Senegalczyk dążył jednak w cieniu. Obecny Liverpool ma bowiem twarz Mo Salaha. To jego sylwetka kojarzy nam się najbardziej ze świętowaniem strzelonych bramek przed pełnymi trybunami na Anfield. Musimy jednak pamiętać, że […]
19.10.2021
Prasówka
19.10.2021

PRASA. Michniewicz nie wyleci, bo Legia nie ma kandydata za niego

– Decydujący jest jednak brak kandydata, który już teraz mógłby zająć jego miejsce. Padają nazwiska Jerzego Brzęczka, który był bardzo bliski przejęcia zespołu w 2018 roku, jednak wówczas nie zgodziła się na to Wisła Płock, oraz Marcina Brosza, od maja trenera bezrobotnego. Mioduski najchętniej zdecydowałby się na Marka Papszuna, tylko że tu chęci niewiele dają. […]
19.10.2021
Ekstraklasa
18.10.2021

Szok, Radomiak znów pierwszy stracił gola i zremisował

Nieraz narzekamy, że w Ekstraklasie wielu zespołom brakuje powtarzalności, ale Radomiak się z tego wyłamuje. Radomski beniaminek ma powtarzalność i to zarówno w złym aspekcie, jak i dobrym. Dziś przekonała się o tym Jagiellonia.  Jagiellonia – Radomiak: beniaminek podtrzymuje tradycję Zły aspekt polega na tym, że drużyna Dariusza Banasika tradycyjnie musiała stracić gola w pierwszej […]
18.10.2021
Weszło
18.10.2021

WESZŁOPOLSCY LIVE od 22:30!

Jakub Białek, Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Szymon Janczyk i Samuel Szczygielski omawiają najważniejsze wydarzenia ostatnich dni na boiskach Ekstraklasy i 1. ligi. Zapraszamy na kolejny odcinek, który startuje o 22:30!
18.10.2021
Weszło
18.10.2021

Zagłębie ośmieszone i Stal Mielec w górnej ósemce

To już nie są żarty: Stal Mielec w trzech ostatnich spotkaniach zdobyła siedem punktów, a i tak ma prawo czuć niedosyt. Stal Mielec w ostatnich dwóch meczach strzeliła siedem bramek, a spokojnie mogła więcej. Stal Mielec licząc od 13 sierpnia – czyli pomijając trzy pierwsze kolejki – jest piątą drużyną ligi. Stal Mielec ma tyle […]
18.10.2021
Weszło
18.10.2021

„Trochę im współczuję”. Jak szkoli się na Ukrainie?

Akademia im. Walerija Łobanowskiego w Konczej Zaspie. To tutaj rosną największe piłkarskie talenty na Ukrainie. Dziś ukraińska piłka przeżywa jeden ze swoich najlepszych okresów w historii. W akademii Dynama Kijów szlifują się diamenty i diamenciki, perły i perełki, a za naszą wschodnią granicą wierzą, że hossa będzie trwała. Chociaż: czy aby na pewno? Swoją renomę […]
18.10.2021
Weszło
19.10.2021

Strzelanie w cieniu Salaha. Sadio Mane w „Klubie 100”

W sobotnim meczu z Watfordem Sadio Mane po raz setny trafił do siatki w Premier League. Takie osiągnięcie to kawał historii, do którego Senegalczyk dążył jednak w cieniu. Obecny Liverpool ma bowiem twarz Mo Salaha. To jego sylwetka kojarzy nam się najbardziej ze świętowaniem strzelonych bramek przed pełnymi trybunami na Anfield. Musimy jednak pamiętać, że […]
19.10.2021
Weszło
18.10.2021

WESZŁOPOLSCY LIVE od 22:30!

Jakub Białek, Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Szymon Janczyk i Samuel Szczygielski omawiają najważniejsze wydarzenia ostatnich dni na boiskach Ekstraklasy i 1. ligi. Zapraszamy na kolejny odcinek, który startuje o 22:30!
18.10.2021
Weszło
18.10.2021

Zagłębie ośmieszone i Stal Mielec w górnej ósemce

To już nie są żarty: Stal Mielec w trzech ostatnich spotkaniach zdobyła siedem punktów, a i tak ma prawo czuć niedosyt. Stal Mielec w ostatnich dwóch meczach strzeliła siedem bramek, a spokojnie mogła więcej. Stal Mielec licząc od 13 sierpnia – czyli pomijając trzy pierwsze kolejki – jest piątą drużyną ligi. Stal Mielec ma tyle […]
18.10.2021
Weszło
18.10.2021

„Trochę im współczuję”. Jak szkoli się na Ukrainie?

Akademia im. Walerija Łobanowskiego w Konczej Zaspie. To tutaj rosną największe piłkarskie talenty na Ukrainie. Dziś ukraińska piłka przeżywa jeden ze swoich najlepszych okresów w historii. W akademii Dynama Kijów szlifują się diamenty i diamenciki, perły i perełki, a za naszą wschodnią granicą wierzą, że hossa będzie trwała. Chociaż: czy aby na pewno? Swoją renomę […]
18.10.2021
Weszło
18.10.2021

Ile waży lider na tym etapie sezonu?

Po wczorajszym meczu panuje uzasadniona euforia w Poznaniu. Lech nie tylko wygrał ważny dla siebie mecz, nie tylko z arcyrywalem ze stolicy. Lech, by tak rzec, wygrał dla siebie mecz przeklęty. Jeśli Kolejorz ma odpruwać łatkę klubu, który lokował się gdzieś na styku minimalizmu i zwykłego pecha, to właśnie takimi meczami. Oczywiście powiedzenie dziś, że […]
18.10.2021
Kanał Sportowy
18.10.2021

„Gdy zadzwoni Sousa, stawię się w bardzo dobrej formie”

Jacek Góralski nie będzie wspominał najlepiej lutego 2021. Zerwał wtedy więzadła, co wykluczyło go z udziału na mistrzostwach Europy. W sobotę reprezentant Polski wrócił na boisko. W jakiej formie? Z jakimi ambicjami? O tym porozmawiali z nim Mateusz Borek i Adam Sławiński w programie „Polacy pod lupą” na Kanale Sportowym. Łapcie zapis tej rozmowy. Wróciłeś […]
18.10.2021
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
19.10.2021

Strzelanie w cieniu Salaha. Sadio Mane w „Klubie 100”

W sobotnim meczu z Watfordem Sadio Mane po raz setny trafił do siatki w Premier League. Takie osiągnięcie to kawał historii, do którego Senegalczyk dążył jednak w cieniu. Obecny Liverpool ma bowiem twarz Mo Salaha. To jego sylwetka kojarzy nam się najbardziej ze świętowaniem strzelonych bramek przed pełnymi trybunami na Anfield. Musimy jednak pamiętać, że […]
19.10.2021
Suche Info
19.10.2021

Marzec na wylocie z Arki

Dariusz Marzec jest na wylocie z Arki Gdynia, informuje Janekx89. Arka w tym sezonie rozczarowuje. Ma lepszy skład niż w zeszłym sezonie, co podkreślają sami piłkarze, a wyniki są bardzo przeciętne. Wydawało się, że nastąpił przełom – 2:0 z Puszczą, 5:1 z Jastrzębiem, 5:0 w Pucharze Polski z Bełchatowem – ale nie. Przyszli silniejsi rywale, […]
19.10.2021
Prasówka
19.10.2021

PRASA. Michniewicz nie wyleci, bo Legia nie ma kandydata za niego

– Decydujący jest jednak brak kandydata, który już teraz mógłby zająć jego miejsce. Padają nazwiska Jerzego Brzęczka, który był bardzo bliski przejęcia zespołu w 2018 roku, jednak wówczas nie zgodziła się na to Wisła Płock, oraz Marcina Brosza, od maja trenera bezrobotnego. Mioduski najchętniej zdecydowałby się na Marka Papszuna, tylko że tu chęci niewiele dają. […]
19.10.2021
Suche Info
19.10.2021

Transfer na linii Lech – Zagłębie?

Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl informuje, że może dojść do transferu na linii Lech – Zagłębie. Do Lubina miałby powędrować Mateusz Skrzypczak. To 21-letni środkowy obrońca, który nie może zbytnio liczyć na grę u Skorży. W tym sezonie wystąpił tylko w Pucharze Polski, w Ekstraklasie nie dostał nawet minuty, gra w rezerwach. W sumie – patrząc […]
19.10.2021
Suche Info
19.10.2021

Lewandowski z ofertą na 140 milionów

Wydawało się, że w kwestii transferu Lewandowskiego panowała podczas ostatniego okienka względna cisza, ale Gianluca di Marzio na evencie promującym jego książkę, podzielił się inną informacją. Polak może nie był o krok od zmiany klubu, natomiast do Bayernu trafiła naprawdę ciekawa oferta. Di Marzio przekazał: – Lewandowski nie odejdzie z Bayernu w najbliższym czasie, bo […]
19.10.2021
Suche Info
19.10.2021

Węgrzyn: – Podolski chyba myślał, że w Ekstraklasie będzie łatwiej

Transfer Lukasa Podolskiego do Górnika Zabrze na razie jest pewnym rozczarowaniem. Jasne, wiedzieliśmy, że mistrz świata ma już swoje lata, ale na pewno liczyliśmy na coś więcej niż do tej pory prezentuje były reprezentant Niemiec. Zdaniem Kazimierza Węgrzyna piłkarz sądził, że wszystko przyjdzie mu w naszej lidze łatwiej. W magazynie „Gol” na antenie TVP Sport […]
19.10.2021
Suche Info
19.10.2021

Reiss: – Legia powinna wykazać się cierpliwością

Coraz więcej osób zastanawia się, czy Czesław Michniewicz dalej powinien być trenerem Legii. Piotr Reiss uważa, że jak najbardziej tak. W rozmowie ze Sport.pl stwierdził:  – Nerwowe ruchy wcale nie skutkują dobrym wynikiem. Uważam, że jeśli zarządzającym Legią wystarczy cierpliwości, to Czesiu Michniewicz wyciągnie zespół w dobrym kierunku. Tą cierpliwością szefowie powinni się wykazać, bo […]
19.10.2021
Suche Info
19.10.2021

Pique: – Złotą Piłkę powinien wygrać Messi albo… Messi

Zdarzają się głosy, a właściwie jest ich sporo, które nie chcą Złotej Piłki dla Messiego, ale Argentyńczyk wciąż ma wielu zwolenników w tym temacie. Jednym z nich jest Gerard Pique, który dobitnie stwierdził, że Leo powinien po raz kolejny sięgnąć po ZP. Jak powiedział: – Jeżeli wybierać ze względu na kryteria plebiscytu, Leo Messi wygra. […]
19.10.2021
Ekstraklasa
18.10.2021

Szok, Radomiak znów pierwszy stracił gola i zremisował

Nieraz narzekamy, że w Ekstraklasie wielu zespołom brakuje powtarzalności, ale Radomiak się z tego wyłamuje. Radomski beniaminek ma powtarzalność i to zarówno w złym aspekcie, jak i dobrym. Dziś przekonała się o tym Jagiellonia.  Jagiellonia – Radomiak: beniaminek podtrzymuje tradycję Zły aspekt polega na tym, że drużyna Dariusza Banasika tradycyjnie musiała stracić gola w pierwszej […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

W środę Benzema ma stanąć przed sądem

W środę Karim Benzema ma stanąć przed francuskim sądem. Chodzi o sprawę szantażowania Matieu Valbueny ujawnieniem jego seks-taśm. Benzema miał być jednym z tych, którzy szantażowali byłego reprezentanta Francji. Pokłosiem tamtej sprawy było m.in. wyrzucenie Benzemy z reprezentacji Francji. O co chodzi? W 2015 roku Valbuena przekazał swój telefon znajomemu, który miał przenieść dane z […]
18.10.2021
Inne sporty
18.10.2021

Zbliżają się WTA oraz ATP Finals. Jak wygląda sytuacja Polaków?

Hubert Hurkacz dołączył dzisiaj do Igi Świątek, stając się drugim Polakiem w ostatnim czasie, który awansował do pierwszej dziesiątki światowego rankingu. W tym samym czasie polska tenisistka… z niej wypadła. Miejsca w tabelach to jednak jedno, a najbardziej istotna – w przypadku tej dwójki – jest nadchodząca walka o kolejno ATP oraz WTA Finals. Czy […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

Iniesta: W Barcelonie nie można zrzucać na plecy osiemnastolatków za dużej presji

– Barcelona nie może zrzucać na plecy osiemnastolatków całej odpowiedzialności za grę drużyny. Mogą być w zespole, pomagać mu, ale nie powinni być tymi, którzy ten wózek ciągną – mówi Andres Iniesta na temat Barcelony w rozmowie z ESPN. Iniesta został zapytany o jego refleksje na temat gry Blaugrany. Szeroko omówił wątek zastępowania doświadczonych liderów […]
18.10.2021
Weszło
18.10.2021

WESZŁOPOLSCY LIVE od 22:30!

Jakub Białek, Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Szymon Janczyk i Samuel Szczygielski omawiają najważniejsze wydarzenia ostatnich dni na boiskach Ekstraklasy i 1. ligi. Zapraszamy na kolejny odcinek, który startuje o 22:30!
18.10.2021
Weszło
18.10.2021

Zagłębie ośmieszone i Stal Mielec w górnej ósemce

To już nie są żarty: Stal Mielec w trzech ostatnich spotkaniach zdobyła siedem punktów, a i tak ma prawo czuć niedosyt. Stal Mielec w ostatnich dwóch meczach strzeliła siedem bramek, a spokojnie mogła więcej. Stal Mielec licząc od 13 sierpnia – czyli pomijając trzy pierwsze kolejki – jest piątą drużyną ligi. Stal Mielec ma tyle […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

Piąty gol Mariusza Stępińskiego w tym sezonie [WIDEO]

Mariusz Stępiński strzelił piątego gola w tym sezonie cypryjskiej ekstraklasy. Polak zdobył bramkę w starciu z Doxą na 1:1 i brał udział przy zwycięskim trafieniu Arisu Limassol. Gola na 2:1 strzelił nasz stary znajomy z Ekstraklasy – Daniel Sikorski. Stępiński jest ostatnio w dobrej formie. W trzech pierwszych kolejkach gola nie strzelił, ale w ostatnich […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

U młodzieżowego reprezentanta Walii zdiagnozowano raka jąder

Daniel Barden to młodzieżowy reprezentant Walii, wychowanek akademii Arsenalu. U 20-letniego bramkarza lekarze zdiagnozowali raka jąder. – To był szok. Ale na szczęście wykryto tę chorobę bardzo wcześnie – komentuje sam Barden. Barden wychowywał się w akademii Arsenalu, ale trzy lata temu trafił do Norwich. Właśnie z tej drużyny został wypożyczony latem do szkockiego Livingston, […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

Kara dla Anglii za burdy podczas finału Euro 2020

Anglia została ukarana przez UEFA za dantejskie sceny, które odbywały się przed i na samym Wembley podczas finału Mistrzostw Europy 2020. Przed i już w trakcie meczu miejscowi kibice urządzili sobie wokół obiektu regularne walki z policją i służbą ochroniarską. UEFA zakończyła dochodzenie w sprawie organizacji tego meczu. I ukarała angielską federację. FA musi zapłacić […]
18.10.2021
Suche Info
18.10.2021

Skandal w Belgii. Piłkarz może stracić słuch po wybuchu petardy

Do dużego skandalu doszło podczas sobotniego meczu Standardu Liege z OH Leuven. Kibice gospodarzy wrzucili na boisko petardy, a jedna z nich wybuchła tuż obok Rafaela Romo, golkipera OHL. Wenezuelczyk stracił słuch i w niedzielę jego stan zdrowia nie uległ poprawie. Do zdarzenia doszło tuż przed przerwą. Jedna z petard wrzucona na boisko wybuchła tuż […]
18.10.2021