post Jan Mazurek

Opublikowane 09.11.2019 14:20 przez

Jan Mazurek

To raczej nie będzie gratka dla fanów dobrego futbolu. Nie spodziewajmy się cudów. Mecz Arki Gdynia z Wisłą Kraków stanie się starciem na szczycie, tylko w momencie, kiedy dla zabawy odwróci się tabelę. Nie ma gwarantuje ani specjalnej frajdy, ani bogatych przeżyć estetycznych, ale oglądać się go będzie z ciekawością z jednego prostego powodu – kto wygra, ten wynurzy się choćby na moment ponad powierzchnie. Oba zespoły przypominają topielca, który myśli tylko o tym, żeby choć na chwilę wynurzyć się na taflę wody i zaczerpnąć życiodajnego powietrza. Przyjrzeliśmy się temu, co doprowadziło te kluby do tak rozpaczliwego stanu rzeczy. 

***

Maciej Stolarczyk przez długi czas wydawał się facetem twardo stojącym na ziemi. Konsekwentnym, przewidującym, budującym, kompetentnym. Problem w tym, że umiejętności najlepiej weryfikują kryzysy, a o kumulacji wszystkich nieszczęść w Wiśle Kraków możemy mówić dopiero teraz. Tym samym od kilku tygodni obraz szkoleniowca ekipy z ulicy Reymonta uległ zmianie. Może nie jakiejś diametralnej, ale na pewno widocznej.

Podopieczni 47-latka zawodzili na wszystkich frontach, przegrywali kolejne mecze, a on sam znalazł się na ruszcie całej piłkarskiej Polski, co znacznie wpłynęło na wyeksponowanie pewnych głupot, które zdarzyło mu się odpalić. Najpierw w dziwny sposób zaczął oceniać potencjał swojego zespołu, ostatnio palnął swoją głupotę o funkcjonowaniu VAR-u po porażce z Rakowym, a na dokładkę, gdy już wszystko waliło się i paliło stwierdził, że nie widzi w lidze trzech drużyn lepszych od jego Wisły.

No cóż, doszło do tego, że my widzieliśmy piętnaście takich zespołów. Skąd wynikały największe problemy Wisły?

Problemy kadrowe 

Przez półtora roku kadencji Stolarczyka na stanowisku szkoleniowca Wisły Kraków ani razu nie miał on do dyspozycji wszystkich swoich zawodników. Cały czas ktoś pauzował, ktoś leczył kontuzję, ktoś znajdował się w okresie rehabilitacji, ktoś był poza formą i potrzebował czasu na odbudowanie. Nigdy sztab szkoleniowy nie mógł pozwolić sobie na zebranie optymalnego ustawienia, bo jeśli któryś z zawodników akurat wyzdrowiał, to zazwyczaj wypadł następny. I tak w kółko.

Mecz z Arką będzie pierwszym w tym sezonie, kiedy wszyscy zawodnicy Wisły, nawet Kuba Błaszczykowski, będą zwarci i gotowi, żeby wybiec na boisku. Sytuacja warta odnotowania.

Brak trafionych letnich wzmocnień 

Zasadniczy i częsty problem. W czasie letniego okna transferowego Wisła poszła w ilość, a nie jakość. Do klubu przyszło dziewięciu nowych zawodników, ale o żadnym, ale to żadnym z nich, nie można powiedzieć, że okazał się jednoznacznie trafionym wzmocnieniem. Przyzwoite momenty miewa jedynie Michał Mak, ale to od dłuższego czasu nie jest zawodnik, który należy do czołówki skrzydłowych PKO Bank Polski Ekstraklasy.

Swoje szanse, pod nieobecność Vullneta Bashy, dostawał też Jean Carlos Silva, ale serdecznie życzymy sobie, żeby jak najmniejsza liczba takich zawodników przyjeżdżała do nas z Hiszpanii. Przeciętniak. Mimo wymarzonego debiutu, nie sprawdza się też Chuca, który do bramki z Górnikiem, dołożył jeszcze asystę z Jagiellonią, ale w żadnym późniejszym meczu nie potwierdził potencjału, który wykazywał.

Pojedyncze występy Dawida Szota, Damiana Pawłowskiego i Przemysława Zbybowicza pokazały, że dla nich jeszcze może nieco za wcześnie na sensowne prezentowanie swoich talentów na murawach najwyższego poziomu rozgrywkowego w Polsce, a Rafał Janicki i David Niepsuj każdym swoim kolejnym błędem w defensywie potwierdzają, że w ich wypadku należy mówić o pierwszorzędnym partactwie.

Dziurawa obrona

Wisła dysponuje drugą najgorszą defensywą w lidze. Gorszy jest tylko ŁKS. 25 straconych goli w 14 meczach to absolutny skandal, ale też niespecjalnie zaskoczenie, bo tak jak Maciej Sadlok potrafi jeszcze wznieść się na elementarną solidność, tak po elektrycznych Burlidze i Klemenzie, przestarzałym Marcinie Wasilewskim i beznadziejnym duecie Janicki-Niepsuj, w tym momencie ich kariery, nie można było spodziewać się niczego innego niż łapanie się za głowę po kolejnych niefrasobliwościach.

I to nawet trudno wskazać, które elementy gry w obronie szwankują najbardziej. Po odejściu Radosława Sobolewskiego, który w Krakowie zajmował się organizacją stałych fragmentów gry, ten element strefowej defensywy zawodził permanentnie i regularnie, ale to tylko jeden z wielu problemów Wisły. Niech najlepszym dowodem na to będzie fakt, że w pewnym momencie Stolarczyk posunął się do przesunięcia na prawą obronę Rafała Boguskiego, który w żadnym stopniu nie był na to przygotowany.

Uzależnienie od Brożka i Błaszczykowskiego

W tym sezonie jeszcze taka sytuacja się nie zdarzyła, ale kiedy zdrowy jest duet Brożek-Błaszczykowski, to Wisła dysponuje jednym z najlepszych napastników i jednym z najlepszych skrzydłowych ligi. Obaj, mimo słusznego wieku, potrafią zrobić różnicę. Pokazała to poprzednia kampania, gdy Kuba Błaszczykowski wielokrotnie na własnych barkach ciągnął swój zespół i początek tej, gdy Paweł Brożek przeżył tysiąc dwieście pięćdziesiąty kolejny renesans formy i zasygnalizował walkę o koronę króla strzelców.

Problem w tym, że wiek i wielki bagaż doświadczeń wiąże się również z tym, że nie można od nich wymagać nieskazitelnego zdrowia. I na tym cierpi Wisła, która w składzie nie ma ani jednego skrzydłowego klasy Błaszczykowskiego i ani jednego napastnika godnego, by chociaż wiązać sznurówki Brożkowi. Takie uzależnienia od pojedynczych graczy nigdy nie wychodzą na dobre.

***

Abstrahując od wątpliwych powodów zwolnienia Jacka Zielińskiego z Arki, schedę po nim przejął Aleksander Rogić i sam musiał zdiagnozować wszystkie problemy gdyńskiego zespołu. Michał Nalepa w rozmowie z antenie WeszłoFM w audycji Weszłopolscy zachwycał się wręcz łatwością, z jaką nowy przełożony potrafił określić wszystkie patologie dotychczasowego systemu funkcjonowania swojej nowej drużyny. Niestety, środkowy pomocnik nie chciał zdradzić więcej szczegółów, choć w jego ustach sylwetka Rogicia wypadała bardzo pozytywnie.

Jak się jednak okazało, 38-letni trener nie okazał się być cudotwórcą i z dnia na dzień nie zmienił Arki z ligowego słabeusza w chociażby średniaka. Po dotychczasowych trzech meczach, remisując z Lechią i przegrywając ze Śląskiem i Legią, legitymuje się średnią 0,33 punktów zdobywanych na mecz. Nie imponuje, ale trzeba mu oddać, że miał relatywnie trudny terminarz.

Rogić reklamował swoje zafascynowanie futbolem ofensywnym, opartym na wysokim procencie posiadania piłki i powolnym konstruowaniu akcji od własnej bramki, by w pewnym momencie przyspieszyć i ugodzić rywala niespodziewanym ciosem zakończonym bramką. Szybko powstało jednak pytanie, czy taka taktyka ma w ogóle w Gdyni większy sens.

Największe problemy, z którymi zmaga się nowy sztab szkoleniowy Arki prezentują się następująco:

Dziurawa obrona

Defensywna Arki jest tylko delikatnie lepsza od tej z Krakowa. W czternastu dotychczasowych meczach pozwoliła na utratę dwudziestu trzech goli. I naprawdę trudno się temu dziwić. Blok obronny złożony z Marciniaka, Wawszczyka, Maghomy, Maricia, Helstrupa czy nawet Damiana Zbozienia, który poczynił wyraźny regres względem poprzednich kampanii, to nie tylko zbieranina, która nie budzi wielkiego respektu na papierze, ale przede wszystkim grupa, popełniająca kardynalne błędy w każdym kolejnym meczu Arki. Każdy z nich ma swoje ograniczenia, swoje problemy, swoje deficyty, ale coraz częściej odnosi się przy tym wrażenie, że większość z nich pozbawiona jest jakichkolwiek atutów.

Już nie mówiąc o proponowanym przez Rogicia pomyśle, w którym mieliby odpowiadać za konstruowanie akcji przy wyprowadzaniu futbolówki z własnej połowy boiska…

Brak wyróżniającego się młodzieżowca

Arka należy do niechlubnej grupy zespołów, które w swoim składzie nie posiadają ani jednego młodzieżowca, który byłby w stanie podnieść poziom tego zespołu. Wydawało się, że taką rolę pełnić będzie Mateusz Młyński, który miewał przebłyski w minionym sezonie, ale była to nadzieja absolutnie złudna. Chłopak zawiódł w kilku kolejnych meczach, złapał problemy z urazami i już wiadomo, że ta runda nie będzie należeć do niego. Za wcześnie też na regularniejsze wprowadzanie Kamila Antonika i Jana Łosia, których umiejętności na ten moment nie są wystarczająca nawet na niższe ligi.

W konsekwencji, z braku laku, szanse dostaje Wawszczyk. Może poziomu miernej defensywy nie zaniża, ale też nie upatrujemy w nim jakiegokolwiek powiewu jakości dla defensywy gdynian.

Brak pomysłu na ofensywę

Arka ma drugą najgorszą ofensywę w lidze. W czternastu meczach zdobyła raptem jedenaście goli. Wynika to z dwóch zasadniczych rzeczy – brakuje pomysłu i wykonawców. Proste, prawda? Rogić w swoich pierwszych taktycznych ustawieniach zasygnalizował, że oś ataku zamierza oprzeć na skrzydłach, ale powstaje zasadnicze pytanie: czy ma to większy sens?

Maciej Jankowski to od lat zawodnik, który nie może znaleźć sobie optymalnej pozycji na boisku. Kiedy wycofano go z ataku i uczyniono z niego ofensywnego pomocnika, nagle okazało się, że nie ma większych umiejętności kreacyjnych. Błąkał się, miotał, starał, ale bez efektów. W Arce pełni rolę skrzydłowego i absolutnie nie wygląda, jakby nagle miał odnaleźć swoje miejsce na murawie. Miał dobry okres na tej pozycji w poprzednim sezonie, ale teraz ma jednego gola, zero asysty, zero kluczowych podań. Przewagi raczej nie zrobi. Podobnie Nando, który w swoich pięciu występach w Ekstraklasie nie wykazał żadnych szczególnych talentów, a w publicznej świadomości zapisał się, jako naczelny idiota meczu Arki przeciwko Legii, kiedy prawie urwał kostkę Andre Martinsowi.

Obaj grają z braku alternatyw. Ich robotę w ofensywie odrabia odważniejszy Nalepa i skuteczny Schirtladze, który swoją drogą wyrósł na najjaśniejszy punkt tegorocznej ekipy z Gdyni, również dlatego, że trochę poniżej oczekiwań spisuje się Vejinović. Holender w minionym sezonie przyzwyczaił nas do regularnych dobrych występów i nieszablonowości w swoich zagraniach, a w tym ewidentnie czegoś mu brakuje. Nie ma w nim tego samego elementu ekstra, choć wcale nie wypada fatalnie na tle beznadziejnych kolegów.

***

Kto wygra? Wisła w końcu jest zdrowa, wydaje się mieć więcej piłkarskiej jakości, ale jej ostatnie tygodnie są tak fatalne, że trudno wierzyć, iż dotkliwe klęski nie odbiły się na psychice piłkarzy. A z Arką mimo wszystko każdemu gra się dosyć trudno. Najgorszym scenariuszem dla obu klubów były podział punktów, bo oznaczałby, że wszyscy stoją w miejscu po uszy w bagnie.

screencapture-207-154-235-120-przedmeczowka-509-2019-11-09-14_04_37

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 09.11.2019 14:20 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
06.08.2020

United wygrywają w sparingu pod szyldem Ligi Europy

Tak się stęskniliśmy za międzynarodowymi rozgrywkami, że odpaliliśmy nawet starcie Manchesteru United z LASK Linz, co wcześniej – przed pandemią – byłoby nie do pomyślenia. Nie dość, że Austriacy są elektryzujący jak budyń, to jeszcze przegrali 0:5 w pierwszym spotkaniu. Naprawdę więc w normalnych czasach wolelibyśmy oglądać wyścigi kropel na szybie. Ale że jest, jak […]
06.08.2020
Weszło
05.08.2020

Inter gra dalej, ale rośnie rola defensywy

Wicemistrzostwo Włoch, punkt straty do Juventusu, niezłe punktowanie i przyzwoita gra po przerwie pandemicznej. Ale jednocześnie pierwsze zgrzyty z udziałem Antonio Conte, brak regularności, która pozwoliłaby przeskoczyć słabą w tym sezonie Starą Damę, no i sporo punktów uratowanych przez Samira Handanovicia. Finisz sezonu w wykonaniu Interu Mediolan ma trochę słodko-gorzki smak i dzisiejsze zwycięstwo nad […]
05.08.2020
Blogi i felietony
05.08.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od wielu lat hołduję jednej wyjątkowej wakacyjnej tradycji. Stawiam tasiemki na pierwsze rundy eliminacji do europejskich pucharów. Nie zliczę ile razy Steaua Bukareszt zremisowała z jakimiś dziadami, wykładając mi kupon na siedem zdarzeń. Nie zliczę ile razy wszystko weszło, gdy akurat Partizana nie trawił żaden wewnętrzny konflikt, a mistrz Norwegii zgodnie z planem rozprawiał się […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Perełka przedwcześnie oddana. Ferran Torres w Manchesterze City

Manchester City szybko zabrał się za zbrojenia przed kolejnym sezonem. Wicemistrzowie Anglii wciąż pozostają jeszcze w grze o triumf w Lidze Mistrzów, ale działacze i sztab szkoleniowy The Citizens naturalnie planują kilka ruchów do przodu. Dlatego na Etihad Stadium wylądował Ferran Torres. Dwudziestoletnia perełka z Valencii przeniosła się do Anglii za około 20 milionów funtów […]
05.08.2020
Francja
05.08.2020

Widmo wirusa we Francji. Kolejny sezon Ligue 1 pod znakiem zapytania?

Francuzi nie mają ostatnio szczęścia do piłki. Dziewięć przypadków w Strasburgu, cztery w Lille, trzy w Nantes, po jednym z Bordeaux i Montpellier. Razem osiemnaście pozytywnych testów na obecność koronawirusa w organizmie wśród piłkarzy Ligue 1. To dużo. Albo inaczej: coraz więcej, bo wydaje się, że spirala dopiero się rozkręca. Co więcej, problemy się spiętrzają […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Wiktor Rydz: Chcę, żeby GKS był stabilny. Żeby tu było normalnie

Na finiszu pierwszoligowych rozgrywek nad GKS-em Bełchatów wisiało nie tylko widmo spadku, ale nawet upadku z przyczyn finansowych. Sytuacja była bardzo trudna, ale udało się dociągnąć do końca rozgrywek i zrobić utrzymanie. To niewątpliwy sukces. Potem przyszedł kolejny – komisja licencyjna przyznała bełchatowianom licencję na kolejny sezon. Jaka jest sytuacja w GKS-ie? Co dalej z […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Johnny Spike Gill i D’Sean Theobalds odeszli z Korony. Żal, smutek i zwątpienie

Czy potraficie sobie wyobrazić Harry’ego Pottera bez blizny na czole, Paryż bez Wieży Eiffla, Franza Smudy bez zdania „poradziłem sobie na Euro 2012”? My też nie. To są związki tak ikoniczne, tak zakorzenione w ludzkiej podświadomości, że gdyby ich zabrakło, czulibyśmy olbrzymią pustkę. Johnny Spike Gill i D’Sean Theobalds w Koronie to była ta sama […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Od hat-tricka Erdogana po mistrzostwo Turcji. Jak Basaksehir przełamał triumwirat

Zazwyczaj tego typu historie chwytają za serducho. Tort już dawno podzielony, wszyscy możni – choć przecież już mocno najedzeni – dalej zagarniają kolejne kawałki. Ale nagle pojawia się ktoś nowy. Leicester City w Anglii. Atletico Madryt w Hiszpanii. Rijeka w Chorwacji czy nawet Piast Gliwice w Polsce. Przełamuje stare zwyczaje, zasiada na tronie, zrzucając z […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

PZPN wysłał klubom wytyczne, czyli działamy po staremu

Trochę to musiało potrwać, ale PZPN przypomniał sobie, że tego lata ligę zaczniemy dość wcześnie i że warto byłoby wysłać klub rekomendacje w kwestii koronawirusa. Po przykładach w Płocku czy w Gdańsku widzimy, że rekomendacje są potrzebne, bo kluby zostawione same sobie mogą tego problemu nie ogarnąć. Czyli wracamy do starych, sprawdzonych rozwiązań – strefy […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Marzec: „Było naszym błędem, że nie poczekaliśmy na wyniki testów wymazowych”

– Testy na obecność koronawirusa zostały przeprowadzone rano, potem odbyły się zajęcia wydolnościowe. Bardziej indywidualne. To nie jest tak, że teraz cała nasza drużyna znalazła się w izolacji. Tylko kilka osób, które miały kontakt z zakażonym zawodnikiem. Na pewno było naszym błędem, że nie poczekaliśmy na wyniki testów wymazowych – przyznaje Tomasz Marzec, nowo wybrany […]
05.08.2020
Anglia
05.08.2020

Rok na zapleczu i wystarczy. Fulham wraca do Premier League

Około 170 milionów funtów. Tyle mniej więcej wynosiła stawka wczorajszego starcia Brentford FC z Fulham FC. Wiadomo nie od dziś, że zwycięstwo w play-offach o awans do Premier League działa niczym hasło: „Sezamie, otwórz się!”. Dlatego triumf na Wembley napawa zwycięzców tak wielką euforią, a przegranych tak ogromnym przygnębieniem. Tym razem obejść się smakiem muszą […]
05.08.2020
Bukmacherka
05.08.2020

Kings’ Week w Totolotku! Obstawiaj europejskie puchary bez ryzyka

Wielkie granie w Europie wraca! Super, fajnie – wszyscy na to czekaliśmy. Pewnie też wszyscy chcielibyśmy na tym skorzystać, ale wiadomo, jak jest. Forma drużyn to spora zagadka. Naprzeciw naszym oczekiwaniom wychodzi jednak Totolotek, który oferuje graczom promocję „Kings Week”. Na czym ona polega? Mówiąc krótko na tym, że typując europejskie puchary u tego buka, […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Pożegnanie wszech czasów. Prezentuje Stomil Olsztyn

Pożegnania z piłkarzami? Elegancki zwyczaj. Wszyscy pamiętamy szpaler, jaki w Realu zrobiono Jurkowi Dudkowi za to, jakim był fajnym kumplem. „ŁUKAAAAAAASZ PISZCZEEEEEK A TYMCZASEM SŁOWEŃCY” to jeden z piękniejszych, najbardziej głębokich cytatów polskiej piłki. Natomiast choć wiemy, że tu i ówdzie przy pożegnaniach lały się łzy, zastrzegano piłkarzom numery, tak pożegnanie wszech czasów urządził Stomil […]
05.08.2020
Bukmacherka
05.08.2020

Matchday Boost w BETFAN! Postaw na Inter po podwyższonym kursie!

Ledwo zakończył się sezon Serie A, a już rozgorzały spekulacje o tym, czy Antonio Conte wytrzyma w Interze Mediolan. Powód? Ten sam, co zwykle. Conte chciałby mieć najlepszych piłkarzy, Nerazzurri uważają, że ma całkiem niezłych, żeby walczyć o czołowe cele. Dlatego tym bardziej zwracamy uwagę na to, jak mediolańczycy spiszą się na europejskiej arenie. Co prawda nie […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Polacy grają o Serie A. Żurkowski wypisuje się z wyścigu

No cóż, bywali już Polacy, którzy mieli lepsze debiutanckie sezony za granicą. Żurkowski najpierw mógł dorobić się odcisków od siedzenia na ławie Fiorentiny. Potem wypożyczenie do grającego w Empoli Serie B, ale wciąż oglądanie meczów w siedzącej pozycji. Coś drgnęło po przerwie na koronawirusa, a jego klub bił się w barażach o elitę. Niestety, Żurkowski […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Europejskie puchary wracają! 3 pytania o Ligę Europy

Znacie nasz stosunek do Ligi Europy. Delikatnie rzecz ujmując, nie należymy do wielkich fanów tych rozgrywek. Dziś darujemy sobie jednak wszelkie uszczypliwości. Ani razu nie wspomnimy o „turnieju drugiej kategorii” czy też „pucharze pocieszenia”. Po pierwsze dlatego, że nieźle się już stęskniliśmy za europejskimi pucharami, zatem nawet Ligę Europy pochłoniemy z wielkim apetytem. A po […]
05.08.2020
Bukmacherka
05.08.2020

100 000 zł do podziału za europejskie puchary w eWinner!

Nie, to nie błąd! Legalny polski bukmacher eWinner naprawdę przygotował dla swoich graczy promocję, w której rozdaje 100 000 zł. To wszystko z okazji powrotu wielkiej piłki, czyli europejskich pucharów. Obstawiając rozgrywki na Starym Kontynencie u tego buka, możemy zgarnąć freebet na saldo główne! Z okazji powrotu Ligi Europy oraz Ligi Mistrzów, czeka na nas […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Legia kusi Bartosza Kapustkę, który nie chce być już w Leicester

„Super Express” donosi o poważnym temacie powrotu Bartosza Kapustki do kraju. – nikt z działaczy Legii nie dementuje starań o wspomnianego Kapustkę. Negocjacje nie są jednak łatwe, bo zawodnik ma jeszcze roczny kontrakt z Leicester. „Kapi” nie chce tam jednak zostać, czeka na propozycje, jest gotów przyjść do Legii. Przełomu w tej sprawie jeszcze nie […]
05.08.2020