post Avatar

Opublikowane 23.10.2019 18:41 przez

redakcja

Wydawało mi się, że najbardziej efektowną kłótnią na styku amerykańskiej koszykówki i międzynarodowej polityki będzie turecka wymiana kuksańców w wykonaniu najsłynniejszych koszykarzy z tego kraju. Tydzień temu opisywałem tu u siebie przepychankę między legendarnym tureckim sportowcem, obecnie doradcą Recepa Erdogana, Hedo Turkoglu oraz legendarnym tureckim sportowcem, obecnie przez rząd Recepa Erdogana uznanym za terrorystę, Enesem Kanterem. 

Kolejny spór jest jednak o wiele ciekawszy, bo dotyczy nie tyle oceny polityki wewnętrznej autorytarnego państwa na styku Europy i Azji, ale wartości trochę bardziej uniwersalnych, z wolnością słowa na czele.

***

Zacznijmy może od roku 1997, gdy po okresie dzierżawy Hongkong stał się częścią Chin, ale z rozłożoną aż na 50 lat gwarancją sporej autonomii. W dużym skrócie to właśnie w tamtym okresie nastawiono bombę zegarową z optymistycznym przesłaniem: ci, którzy przyjdą tu po nas, z pewnością zdołają ją rozbroić. Niestety, sytuacja w Hongkongu na przestrzeni ostatnich paru lat każe twierdzić, że próby rozbrajania prowadzone są wyjątkowo niezdarnie, a zamiast łagodzenia pewnych kwestii („gwarancja” wygasa już za 28 lat!), mamy zaostrzanie sporów.

Na przestrzeni ostatnich 5 lat wyjątkowe miasto dwukrotnie stawało na krawędzi poważnego wewnętrznego konfliktu – za pierwszym razem, w 2014 roku, chodziło o zapowiedź ograniczenia autonomii wyborczej przez Chińską Republikę Ludową (wystawienie kandydatów przez komunistyczny rząd), ale po wystąpieniach, w których prawie 500 demonstrantów zostało rannych, a tysiąc został zatrzymany – władze utrzymały status quo. Dziś sytuacja jest jeszcze gorsza – chodzi bowiem o ustawę ekstradycyjną, która w oczywisty sposób ułatwiłaby Chinom wpływanie na wewnętrzne sprawy Hongkongu. Jak przy każdej próbie poszerzania władzy komunistów w tym unikalnym regionie, z miejsca ruszyły protesty, które nieprzypadkowo rozpoczęły się w dniu rocznicy zdarzeń na placu Tian’anmen.

To zresztą pokazuje skalę problemu – przecież rocznicowe demonstracje to pierwsze dni czerwca, zaraz powita nas listopad, a spokoju w Hongkongu nadal trudno wypatrywać. Wręcz przeciwnie, w październiku obie strony sporu zaostrzyły walkę: jeden z policjantów, przyparty do muru, użył ostrej amunicji, protestujący z kolei coraz śmielej posługiwali się benzyną i ogniem. Patrząc na obrazki w sieciach społecznościowych – w kategorii cudu trzeba traktować fakt, że na razie jedyne ofiary to efekt samobójstw ludzi, którzy nie mogli się pogodzić z obecną sytuacją.

Nie chcę wnikać w szczegóły, zwłaszcza, że demonstranci poza słusznym sprzeciwem i pięknymi słowami manifestów mają też na koncie chociażby demolowanie banków. Ogólnie jednak zarys sporu można uprościć: coraz bogatsze, ale wciąż komunistyczne Chiny chciałyby umacniać swoją kontrolę nad Hongkongiem. Równie bogaty, ale wciąż wolny Hongkong, chciałby utrzymania, a najlepiej rozszerzenia autonomii od swojego wielkiego patrona.

Nic dziwnego, że wielu wielkich zachodniego świata stanęło po stronie wielomilionowej rzeszy demonstrantów (Reuters podał, że tylko podczas jednego z sierpniowych weekendów frekwencja mogła sięgnąć dwóch milionów ludzi w 7-milionowym mieście). We wrześniu wsparcie dla „zagwarantowania praw Hongkongu” ogłosiła Angela Merkel, swoje słowa wsparcia przekazał też Emmanuel Macron, któremu chińska ambasada od razu wypomniała, że sam boryka się z identycznymi protestami we własnym państwie.

Na początku października obrazek z poparciem dla protestujących w Hongkongu zamiesił Daryl Morey, główny menedżer Houston Rockets. Pseudonim Franek Dolas.

***

Być może Daryl nie rozpętał trzeciej wojny światowej, ale dobitnie udowodnił wszystkim, że biznesu nigdy nie da się kompletnie odciąć od świata polityki.

Reakcje na w sumie dość niewinne wsparcie dla w sumie dość niewinnych demonstrantów protestujących we w sumie dość niewinnej sprawie pokazały w pełni siłę pieniądza. Być może gdyby chodziło o inny klub, sytuacja nie stałaby się tak głośna. Ale przecież to Houston Rockets, czyli byłe miejsce pracy samego Yao Minga. Chiński wieżowiec, kochany przez cały naród, swoją karierę w NBA spędził w całości w zespole Rakiet, te zaś odwdzięczyły się zastrzeżeniem jego numeru. Po zakończeniu kariery Yao wrócił do Chin, gdzie jest szefem tamtejszego związku koszykarskiego. Jak się domyślacie – raczej swojego państwa za agresora tłamszącego Hongkong nie uważa.

Chiny uznały, że nie ma sensu bawić się w półśrodki i zareagowały błyskawicznie – sponsorzy Rockets z tamtego regionu z miejsca zawiesili współpracę, a kanał transmitujący amerykańską koszykówkę tej wyjątkowo licznej publice zapowiedział bojkot zdarzeń z udziałem zespołu z Houston. Wprawdzie Morey bardzo szybko usunął tweeta, a właściciel klubu, również na Twitterze, poinformował, że klub ma w Chinach wielu przyjaciół, których nigdy nie chciał urazić, ale maszyna już ruszyła. Ucierpieć miała w pierwszej kolejności organizacja Rockets, ale Chińczycy poczuli się na tyle dotknięci, że wizerunkowy pożar objął całą NBA.

***

Przepraszamy, kochamy Chiny. Kochamy tam grać. Jeździmy tam raz czy dwa razy do roku i fani zawsze nas gorąco wspierali i kochali. Doceniamy naszych wiernych kibiców i kochamy wszystko, co robią. Ich wsparcie jest dla nas ważne.

~ James Harden, najlepszy koszykarz Rakiet, dla NBC, cytat za tvn24.pl.

***

Wystarczyło kilku sponsorów, wystarczyło kilka stanowczych wypowiedzi, zmarszczeń czoła. Chiński biznes okazał się wcale nie taki kapitalistyczny, za jaki mógł uchodzić. Wręcz przeciwnie, okazał się gotowy do natychmiastowych ruchów, gdy ktoś śmiał podważać ruchy państwa, z którego ten biznes się wywodzi. To wszystko jest o tyle fascynujące, że przecież działacze czy koszykarze NBA nie unikają trudnych tematów – by wspomnieć choćby o wypowiedziach gwiazd w tematach dotyczących decyzji Donalda Trumpa.

Zobaczmy najpierw LeBrona Jamesa w wersji „rebeliant, prowadzący lud do wolności przeciw despocie”.

„U bum”? Do prezydenta? Oj, trzeba mieć jaja ze stali.

No to teraz wersja LeBrona Jamesa w wersji „to wszystko jest bardzo złożone, przepraszam bardzo, nad łóżkiem mam panoramę Pekinu”.

Nie chcę się wdawać w spory z Darylem, ale uważam, że nie miał wiedzy o całej sytuacji, a się wypowiedział. Trzeba uważać na to, co się tweetuje – nawet jeśli mamy wolność słowa – bo to może przynieść wiele negatywnych skutków – tłumaczył jego wypowiedzi portal sport.pl. Potem wprawdzie LBJ prostował na Twitterze, że chodziło wyłącznie o świadomość konsekwencji słów, a nie samą treść, ale Ulica już osądziła: Król bardziej niż swoimi poddanymi z Hongkongu przejmuje się banknotami z Chin.

Nie należę do fanów Trumpa, ale dysproporcję pomiędzy odważną krytyką w stronę prezydenta USA, a wyjątkową wręcz wyrozumiałością wobec chińskiego rządu da się zauważyć z kosmosu. Co gorsza – trudno się nawet temu dziwić, biorąc pod uwagę jaką potęgą gospodarczą są Chiny, jaką potężną publiką są chińscy fani sportu, jak wielkim rynkiem zbytu są ich głowy, starannie przygotowane na noszenie czapeczek z logiem Houston Rockets. Konkretne liczby przywołał TVN 24 – za prawo do transmitowania NBA na chińskim rynku Tencent zapłacił 1,5 miliarda dolarów.

Chiny były zresztą gospodarzem niedawnego koszykarskiego mundialu, pamiętamy zresztą wszyscy, jak fantastycznie sędziowany był ich mecz z Polakami. Na turnieju była obecna reprezentacja USA. Protesty w Hongkongu trwały przez cały okres turnieju. Środowisko trzymało się kurczowo „apolityczności” i powstrzymywało od komentarzy. Przypomnę tylko, że apolityczność nie obowiązuje, gdy trzeba objechać prezydenta USA.

Michał Kiedrowski ze sport.pl słusznie zauważa – wśród fanów NBA w USA największe grupy to mniejszości etniczne, zazwyczaj wspierające Demokratów. Dla tego elektoratu słowa krytyki wobec Trumpa ze strony Curry’ego czy LeBrona Jamesa to kolejny powód, by jeszcze mocniej pokochać NBA. Ich ewentualna krytyka Chin nie przyniosłaby żadnych korzyści dla ligi, za to zaszkodziła jej pod względem finansowym.

Tylko że tutaj dochodzimy do tej ściany, której nie spodziewaliśmy się zobaczyć. Wolność słowa kończy się tam, gdzie zaczyna się zielony mur z banknotów.

***

Dlaczego to takie przerażające?

Może się mylę (obym się mylił!), ale jesteśmy w ten sposób oplatani przez wiele podmiotów, które na razie w spokoju obserwują sytuację i odgrywają rolę pasjonatów sportu, żywo zainteresowanych wyłącznie rywalizacją na boiskach oraz ewentualnie pomnażaniem swoich fortun. Ale jaką mamy gwarancję, że to, co właśnie dzieje się na linii Chiny – NBA kiedyś nie odbierze nam smaku z oglądania meczów? Na razie mieliśmy przykład zakneblowania poprzez ekonomiczny szantaż, tak chyba trzeba to nazwać. Albo zamkniecie mordy, albo zabierzemy wam pieniądze. Sprawa dość złożona, przyznaję, w dodatku szantaż dość dobrze zamaskowany, dlatego w teorii to jeszcze nie jest żaden koniec świata.

Ale czy jeśli Chiny są w stanie wymusić milczenie na jednym z dwóch największych koszykarzy w historii, to czy w przyszłości inwestor z innego państwa nie byłby w stanie wymusić zabrania głosu? Staram sobie wyobrazić na przykład Krzysztofa Piątka, który za sprawą chińskich inwestorów Milanu jest zmuszony do przeczytania oświadczenia potępiającego rozruchy w Hongkongu. A może któryś z rosyjskich oligarchów, którzy inwestują w futbol, za jakiś czas zorganizuje sparing z zespołem z Krymu? Chelsea – FK Sewastopol, na trybunach premier Republiki Autonomicznej Krymu, Siergiej Aksionow, na murawie gwiazdy Premier League odczytują podziękowania za wspaniałą gościnę, które nie byliby w stanie uświadczyć na żadnym ukraińskim stadionie.

Na razie brzmi jak science-fiction, ale pewne ścieżki właśnie zostały wydeptane. Skoro w państwie, które symbolizuje dla wielu wolność, jeden z najważniejszych sportowców obawia się tupnięcia nogą sponsorów z Chin…

Ale są też dobre strony. W polskich klubach zagraniczny kapitał nie będzie wymuszał żadnych politycznych deklaracji, bo w polskich klubach zagranicznego kapitału nie ma.

Opublikowane 23.10.2019 18:41 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Hiszpania
05.12.2020

Barcelona przegrała dziś sama ze sobą

Barcelona rozegrała dziś mecz, w którym pokonać musiała nie tylko rywali, ale też… samą siebie. A to nie jest łatwa sztuka, szczególnie, gdy w przeddzień mikołajek wręcza się rywalom dwa wspaniałe prezenty. Cádiz to z kolei taka ekipa, która gdy dostanie szansę, to z niej skorzysta. A później dobrą organizacją gry rywala po prostu zamęczy. […]
05.12.2020
Anglia
05.12.2020

Werner mocno się starał, ale nie uchronił Leeds przed porażką. Giroud na posterunku

To był naprawdę przyjemny wieczór z angielskim futbolem. Ostatecznie londyńska Chelsea pokonała Leeds United 3:1 i trzeba powiedzieć, że podopieczni Franka Lamparda na trzy punkty dzisiaj w pełni zasłużyli. Ale długo robili wszystko, by utrzymać Leeds przy życiu i napytać sobie biedy. Przyjezdni popełniali mnóstwo błędów w obronie, a jednak The Blues z jakichś względów […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Wrzutka, Pekhart, gol. To już robi się nudne!

Tomasz Makowski zaliczył w Ekstraklasie już 59 meczów. Nie zdobył w nich żadnego gola, ma na koncie ledwie jedną asystę – są to słabe liczby jak na środkowego pomocnika. Może jest dobry w destrukcji? No też raczej średnio. Może to typ podobny do Kenny’ego Saiefa, który często robi grę (nie dziś), lecz nie przekłada się to […]
05.12.2020
Niemcy
05.12.2020

Mecz sezonu w Bundeslidze, lepszego nie będzie. Zaufajcie nam

Mecz na szczycie. Rywalizacja najlepszej ofensywy z najlepszą defensywą. Bayern w prawie najsilniejszym zestawieniu personalnym. RB Lipsk pragnący zepchnąć Bawarczyków z pierwszego miejsca w tabeli. Czyli znając pokrętną logikę futbolu, a raczej jej brak, zapowiadało się przeciętne spotkanie. Ile razy było tak, że umówiliście się na jakiś szlagier. Zorganizowaliście męski wieczór. Piweczko, pizza i meczycho. […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Nowi w składzie pomogli Śląskowi, Szumski nie pomógł Rakowowi

Raków wielokrotnie w tym sezonie zyskiwał uznanie w naszych oczach, ale tym razem – podobnie jak przed tygodniem z Wartą Poznań – trochę nas rozczarował. W poprzedniej kolejce jeszcze udało się szczęśliwie wygrać dzięki zaćmieniu umysłu Mateusza Spychały, dziś już Śląsk Wrocław zgarnął pełną pulę. Na dodatek to gospodarze mogą mówić, że na brak szczęścia […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Torino znów oddaje punkty. Tym razem tak prestiżowe, bo w derbach

Derby Turynu nie należą do najbardziej wyrównanych starć tego typu w piłce nożnej. Żeby znaleźć ostatnie zwycięstwo Torino, trzeba się cofnąć do 2015 roku. Żeby odszukać wygraną Byków na wyjeździe, lecimy jeszcze 20 lat wcześniej – sezon 94/95. No i dzisiaj, mimo że Juventus nie jest w wybitnej formie, delikatnie mówiąc – dopiero co męczył […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Cracovia wkracza do gry o oświadczenie roku. Jest pięknie, jest lider!

Na Twitterze mignęło nam oświadczenie Cracovii. Rzuciliśmy okiem, pośmialiśmy się, ale stwierdziliśmy: nie no, to musi być fejk. Ktoś sobie robi jaja, przecież poważny klub piłkarski, a za taki chce uchodzić Cracovia, nie wypuściłby podobnego pierda. Ale coś nas tknęło. Trzeba sprawdzić na oficjalnej stronie i – rany boskie… – jest! Żaden fejk. Pasy prowadzą […]
05.12.2020
Hiszpania
05.12.2020

Real dostał prezent i z niego skorzystał. Zidane kupił sobie chwilę spokoju

Seria niepowodzeń spowodowała, że w hiszpańskich mediach sportowych jednym z najgorętszych tematów stała się przyszłość Zinedine’a Zidane’a na stanowisku trenera Realu Madryt. Stawką dzisiejszego starcia „Królewskich” z Sevillą raczej nie była posada Francuza, ale tak czy owak udało mu się nieco ostudzić rozgrzany do czerwoności stołek. Real zwyciężył skromnie, ledwie 1:0. I na nic więcej […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Niespodzianka jesieni? W Jadze strzela zagraniczny napastnik

Dobrze wiemy, że związki Podlasia z disco polo są niezwykle mocne. Dlatego nie zdziwimy się, jeśli dziś ktoś w Białymstoku zaśpiewa: rzeki przepłynąłem, góry pokonałem, wielkim lasem szedłem, nocy nie przespałem… Z jakiej to okazji? Ano z takiej, że Jadze w małym kącie świata w końcu udało się znaleźć skutecznego, zagranicznego napastnika. Powtarzamy raz jeszcze, […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Jaga – Warta. Ale to było zajebiste!

Jagiellonia – Warta w sobotę o 15. No, sami wiecie, jak to brzmi. Odpalasz, nastawiając się na kolejne zmarnowane sobotnie popołudnie, masz przed oczami te wszystkie rzeczy, które mógłbyś robić, ale ich nie robisz. Po chwili przecierasz oczy ze zdumienia. Nagle czujesz się, jakby nieznany ci dotąd wujek z Ameryki wysłał ci na urodziny dwieście […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Kolejny słoniowy krok w kierunku Ekstraklasy

12 zwycięstw w 15 meczach, 6 punktów przewagi nad wiceliderem, 10 nad trzecim miejscem. Bruk-Bet Termalica Nieciecza po prostu rozjeżdża I ligę i zimę spędzi w fotelu mistrza jesieni. Dominacja „Słoników” na zapleczu jest bezdyskusyjna – ostatni klub, który mógł im zagrozić jesienią, dzisiaj przegrał w bezpośrednim starciu. Niecieczanie ograli u siebie ŁKS Łódź 2:0 […]
05.12.2020
Live
05.12.2020

LIVE: Legia na chłodno wypunktowała Lechię i jest liderem

Warta Poznań przez koronawirusowe zawirowania miała w pewnym momencie naprawdę wąziutką kadrę. Dziś powoli wraca do równowagi, ale czy na spokojniejszym morzu ta łajba będzie nadal tak dzielnie płynąć? To jedno z wielu pytań przed sobotą z Ekstraklasą – wszak mamy jeszcze po meczu Jagi z Wartą spotkania Śląska z Rakowem Częstochowa oraz Legii Warszawa […]
05.12.2020
Bukmacherka
05.12.2020

Hit pod dyktando Lewego? Superbet rozdaje bonusy za gole i asysty Polaka

20 złotych za każdego gola i 10 złotych za każdą asystę Roberta Lewandowskiego – taką ofertę przygotował Superbet z okazji hitowego starcia Bayernu Monachium z RB Lipsk w 1. Bundeslidze. Dla nowych graczy przewidziany jest również bonus powitalny w wysokości 50 złotych, a na dokładkę do tych wszystkich atrakcji – CASHBACK do 500 złotych. „Lewy” […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Niespodziewane wzmocnienie Legii poza okienkiem – Andre Martins

Cierpliwość jest najbardziej pożądaną cnotą u piłkarzy. Nierzadko zdarza się, że na efekty lub szansę zmuszeni są pokornie czekać przez dłuższy czas. W przypadku Andre Martinsa musiał nastąpić niespodziewany splot okoliczności, by jego nieciekawa sytuacja w klubie uległa zmianie. Przyjście nowego szkoleniowca, problemy zdrowotne kolegów, a także poprawa dyspozycji całego zespołu sprawiły, że Portugalczyk ponownie […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Parzyszek: Chodziło o pokazanie różnic w treningu, a nie obrażanie trenera Fornalika

Piotr Parzyszek tydzień temu doczekał się swojego pierwszego gola dla Frosinone. Dał on ważne zwycięstwo nad Brescią, więc radość tym większa. W dłuższej rozmowie 27-letni napastnik opowiada nam o specyfice Serie B, zupełnie innym życiu, współpracy z Alessandro Nestą i planach klubu. Wracamy także do głośnego wywiadu sprzed paru tygodni, w którym Parzyszek kilkoma wypowiedziami […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Słoma może wystawać nawet z najdroższych butów

Kiedyś w programie Liga+ Extra profesor Janusz Filipiak, właściciel Cracovii, przechwalał się, że ma na sobie „tanie” buty. – Kosztowały tylko 1500 euro – zażartował w typowym dla siebie stylu. Czyli – pozując na wielkiego magnata. Ostatnio zresztą również dowalił do pieca, gdy w wywiadzie z Onetem oznajmił niefrasobliwie, że kupił sobie… samolot, żeby ograniczyć […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Pierwszoligowe transfery Śląska tym razem na minus? Niekoniecznie

Śląsk Wrocław w ostatnich latach dał się poznać jako klub, który bardzo dogłębnie przeszukuje rynek 1. ligi. To na Dolny Śląsk trafiała największa liczba piłkarzy, którzy wyróżniali się na zapleczu Ekstraklasy. Przed startem obecnych rozgrywek „Wojskowi” sięgnęli po czterech takich zawodników – to największy zaciąg od czasu okienka w 2018 roku, gdy do zespołu trafili […]
05.12.2020
WeszłoTV
05.12.2020

STAN FUTBOLU – LIVE OD 10:30


05.12.2020