post Avatar

Opublikowane 17.09.2019 17:44 przez

redakcja

Przy młodych piłkarzach często rodzi się jedno pytanie: czy od nadmiaru pieniędzy po prostu im nie odbije? Zarabiają przecież więcej niż rówieśnicy, którzy na przykład studiują i ewentualnie dorabiają po zajęciach, toteż istnieje chęć, by wydać zbyt dużo kasy na w gruncie rzeczy niepotrzebne sportowe auto, modny ciuch, imprezy i tak dalej. Znamy takie przykłady w nie tylko polskim futbolu, gdy talent tonął w pokusach życia. Całe szczęście wiele wskazuje na to, że takim przypadkiem nie będzie Damian Michalski.

– Staram się rozsądnie i z wielkim respektem podchodzić do życia – tłumaczy Michalski. – Bardzo szanuję pieniądze, na razie nie mam zamiaru wydawać ich na drogie auta czy drogie ciuchy, bo jest mi to niepotrzebne. Te pieniądze, które zarabiam, będę chciał inwestować, zamiast nierozsądnie przepuszczać. Staram się odkładać te środki, mam pomysł na inwestycje, chciałbym się realizować w kierunku nieruchomości i na tym się skupiam. U nas w domu się nie przelewało. Wiadomo, rodzice się starali, byśmy mieli to, na co mieliśmy ochotę, ale nie było też tak, że mieliśmy tych pieniędzy ponad stan. Dlatego staram się postępować tak, a nie inaczej.

Co więcej, obrońca Wisły Płock nie zapomina też o edukacji, bo przecież kariera piłkarza nie jest wieczna, a i – odpukać – może się skończyć nagle. – Trzeba o tym myśleć i być świadomym zawodnikiem. Całe życie nie będzie się grało w piłkę. Trzeba mieć plan B. Z Polskim Związkiem Piłkarzy współpracuje Wyższa Szkoła Zarządzania i Coachingu we Wrocławiu. Tam właśnie zaocznie studiuję. Chcę ukończyć te studia, zdobyć wiedzę i nowe doświadczenia, które pomogą mi w przyszłości. Tam do wyboru są trzy kierunki. Mnie najbardziej zainteresowało zarządzanie obiektami sportowymi i w tę stronę będę starał się realizować. Wiadomo, że jest bardzo ciężko stawać się na tych wszystkich zjazdach, ale na uczelni starają się rozumieć moją sytuację. Zresztą, nie jestem tam tylko ja, jest wielu piłkarzy z pierwszej ligi i Ekstraklasy. Ze mną na kierunku jest między innymi Mateusz Spychała z Korony Kielce czy Olaf Nowak od nas z Wisły Płock. Jest też Grzegorz Rasiak, na wyższym roku można spotkać Adama Buksę czy Łukasza Sapelę. Tych piłkarzy jest naprawdę sporo. Na taki pomysł nakierował mnie mój brat, Seweryn, który sam tam studiuje. Uznałem, że jest to dobra podpowiedź i pójście tam będzie dobrą decyzją, to wszystko może mi przecież pomóc w niedalekiej przyszłości. Dlaczego miałbym nie iść? Skoro jest taka opcja, trzeba korzystać.

Nie ma co gadać: ma chłopak charakter i to widać nie tylko poza boiskiem. Dość powiedzieć, że w wieku 20 lat miał sporo do powiedzenia w szatni drugoligowego wówczas GKS-u Bełchatów i zdarzało się, że wykonywał w nim rzuty karne. A doświadczonych ludzi tam nie brakowało, bo linia obrony potrafiła się składać z 30- letniego Marcina Grolika, 28- letnich Mikołaja Grzelaka i Marcina Sierczyńskiego, oraz właśnie z teoretycznie nieopierzonego Michalskiego. I to on skończył sezon 18/19 z sześcioma bramkami.

Artur Derbin, trener GKS-u, który prowadził Michalskiego, wspomina: – Różnie piłkarze uderzali u nas jedenastki, ale bywało tak, że Damian brał piłkę pod pachę, ustawiał i strzelał. To się nie brało z niczego. W treningu mnóstwo razy ćwiczył jedenastki, poza tym dużą rolę grała jego pewność siebie. I oczywiście, że miał posłuch w szatni, mimo że był i jest młody, to reszta zespołu liczyła się z jego zdaniem. Często tak jest, że jeśli ktoś widzi, że pomagasz, to przy tej okazji w szatni twój głos może być decydujący.

Michalski: – Myślę, że miałem posłuch w szatni. Nie ukrywam, że duża pewność siebie odegrała tutaj sporą rolę. Ja, jako najmłodszy piłkarz na boisku, brałem te piłki i wykonywałem te rzuty karne z uśmiechem. Myślę, że określiłbym siebie jako bramkostrzelnego obrońcę. Dobrze się czuję grając w powietrzu, grając głowę. Zresztą na przykład z ŁKS-em po moim strzale bramkarz wypluł piłkę pod nogi Kuświkowi i tak strzeliliśmy bramkę. Ja na swojego pierwszego gola w Ekstraklasie wciąż czekam, ale wierzę, że on przyjdzie.

Derbin: – Damian ma cechy przywódcze. Kto wie, czy w przyszłości nie będzie kapitanem którejś z ekstraklasowych drużyn. Musi tylko nabrać doświadczenia.

I chyba też uczyć się na błędach swojego wspomnianego brata, Seweryna. Starszy z Michalskich również wchodził do większej piłki w GKS-ie Bełchatów i zapracował sobie tam na mimo wszystko dość nieoczekiwany transfer do belgijskiego Mechelen. Cóż, w Belgii przepadł, zagrał tylko 27 minut w jednym spotkaniu i wrócił do Polski. No, ale w Jagiellonii też się nie odnalazł i od jakiegoś czasu stara się naprawiać swoją karierę na zapleczu PKO Bank Polski Ekstraklasy. Najpierw w Bełchatowie, potem w Chrobrym, a teraz w Chojniczance.

michal3

Damian Michalski mówi: – Seweryn jako młody chłopak dostał tak wielką szansę i myślę, że gdybym był w jego sytuacji, też bym postąpił tak samo. Taka okazja może się nie przytrafić i jeśli chce cię tak wielki klub, jak KV Mechelen, to trzeba tam iść i spróbować swoich sił. Seweryn opowiadał mi, że to jest trochę inny świat. Jeżeli chodzi o organizację, życie codzienne, to była ogromna przepaść. Brat mówił, ale też to zauważyłem, będąc u niego w Belgii, że tam podejście do piłkarzy jest na wyższym poziomie niż w Polsce. Wszystko miał pod ręką, dopięte na ostatni guzik, nie musiał się nad niczym zastanawiać. Pozostawało mu tylko trenować. Niestety duże znaczenie odegrała znajomość języka. Seweryn pojechał jako młody chłopak, trudno było mu się dogadać. Później trener, który go ściągał do Belgii, został zwolniony, przyszedł kolejny i zaczęły się schody. Mogę powiedzieć, że ja wyciągam wnioski i nie chcę popełnić tego samego błędu, co brat. Uczę się języków, przede wszystkim angielskiego, mam nadzieję, że kiedyś się przyda. Staram się poświęcić nauce jak najwięcej czasu. Jeśli na przykład poświęcę na to jedną godzinkę dziennie, to nie jest dużo. Wydaje mi się, że już dzisiaj powinienem spokojnie dogadać się za granicą.

Damian chce się więc uczyć, patrząc na ścieżkę Seweryna, ale od bezpośrednich porównań jednak stroni, choć uchyla rąbka „tajemnicy”. – Brat zaczynał jako środkowy napastnik, nie wiem, jak to się stało, że został środkowym obrońcą. Cały czas rozmawiamy o swoich meczach, on mi daje swoje wskazówki i spostrzeżenia, co mógłbym zrobić lepiej. Fajnie jest mieć taką osobą, która daje ci wsparcie. Jeśli chodzi o umiejętności piłkarskie, to trochę się różnimy. Brat lepiej wprowadza piłkę, natomiast ja czuję się lepiej w walce w powietrzu. Nie powiem ci, kto jest lepszy. Możecie spytać trenerów! Na pewno doświadczenie jest po stronie brata, on ma więcej meczów w Ekstraklasie, ale mam nadzieję, że go prześcignę.

michal1

Miał więc zakręt w karierze Seweryn, ale… miał i Damian. W pewnym momencie w pierwszym składzie GKS-u nie widział go Mariusz Pawlak i piłkarz musiał szukać szczęścia na wypożyczeniu w trzecioligowym Górniku Polkowice. Można się było zastanawiać, czy to nie droga w jedną stronę, czy Damian po prostu nie utknie niżej i nie wróci już na wyższy poziom. – Nie ukrywam, że to był dla mnie trudny moment. W Bełchatowie trener Pawlak nie widział szansy gry dla mnie. Ja bardzo chciałem występować, postanowiłem więc odejść do Polkowic i uważam, że to był dobry krok. Gdybym nie poszedł na to wypożyczenie, być może do tej pory siedziałbym na ławce w GKS-ie. Spędziłam tam tylko pół roku, ale wróciłem do Bełchatowa pewniejszy siebie. Zrobiłem krok do przodu, stałem się lepszym zawodnikiem. Pytasz o obawy, ale ja ich nie miałem. Znam swoją wartość, wiem, co potrafię. Jestem mega ambitnym człowiekiem i wierzyłem w to, że jeśli będę konsekwentnie pracował, to szybko wróci. Byłem miło zaskoczony Polkowicami. Przed pójściem tam miałem różne myśli, ale organizacja była na wysokim poziomie. Trener Dobi to wspaniały człowiek, super trener, bardzo dobrze go wspominam.

michal2

No, a dalej już poszło. W sezonie 18/19 Michalski był absolutnie podstawowym zawodnikiem GKS-u, który wykręcił awans do pierwszej ligi. Obrońca to z pewnością duży profesjonalista, ale i on dał się ponieść fantazji, gdy drużyna wracała ze Stargardu. Tam padł remis 0:0 z Błękitnymi, Elana przegrała z Olimpią Elbląg i to GKS awansował.

Artur Golański, pomocnik GKS-u, pyta Michalskiego: – Siema Micha! Mam do ciebie pytanko. Co krzyczałeś wielokrotnie, gdy wracaliśmy autokarem do Bełchatowa?

Michalski odpowiada: – Dzięki Arturku za to pytanie, na pewno radość i euforia były wielkie po tym awansie. Jeżeli chodzi o moją kwestię, to bardzo domagałem się postoju na stacji benzynowej!

I już wtedy obrońca od dawna wiedział, że w pierwszej lidze w barwach GKS-u jednak nie zagra, w końcu zimą podpisał kontrakt w Płocku. Długo mógł się obawiać, czy mimo wszystko nie skończy na zapleczu z Wisłą, ale dzień przed awansem GKS-u, Nafciarze się utrzymali. – Wisła Płock była bardzo konkretna. Przedstawili mi dobre warunki i pomysł na moją osobę. Przekonało mnie to, że nie boją się tutaj stawiać na młodych zawodników. Potrafią ich wypromować, a potem sprzedać za duże pieniądze za granicę. To było pierwszym czynnikiem, który przekonał mnie, że ten transfer będzie dobrą opcją. Miałem inne oferty, zgłosił się choćby klub z Podlasia, ale nie był on na tyle konkretny. I nie, brat mi niczego nie odradzał, po prostu tam się nie dogadaliśmy i tyle – opowiada obrońca.

Poza tym Michalski dostawał oferty od Miedzi Legnica i Zagłębia Sosnowiec, ale cóż, gdyby zdecydował się na taki krok, nie byłoby go dziś w elicie. Czułby ogromne rozczarowanie, jednak nie tylko on, również Derbin, który jasno stwierdził, że Michalski może rozmawiać tylko z klubami z PKO Bank Polski Ekstraklasy. – Widząc jego potencjał i zainteresowanie innych klubów, powiedziałem mu, że jedynym dobrym krokiem w jego rozwoju będzie Ekstraklasa, bo GKS też może zaraz być w pierwszej lidze. Mógł być albo z nami na zapleczu, albo od razu w Ekstraklasie. Tak też się stało.

I choć początki nowego sezonu dla Nafciarzy nie są lekkie, Michalski zbiera cenne doświadczenie. W pierwszym składzie wybiegał na Lechię, Piasta, Pogoń i ŁKS, zaliczył też bęcki jako zmiennik w starciu z Zagłębiem. Zasadniczo spisuje się nieźle, ale problem jest taki, że nie gra na swojej pozycji, tylko na boku obrony.

Michalski: – W pierwszym meczu granie na nie swojej pozycji mogło wydawać się trudne. Zadebiutowałem na lewej obronie i nie ukrywam, że to spotkanie było dla mnie ciężkie. Natomiast teraz z biegiem czasu czuję się na tej pozycji coraz lepiej i coraz pewniej.

Derbin :-  Ja wiem o tym, że to nie jest jego nominalna pozycja. Nie chcę wchodzić w kompetencje żadnego trenera, ale w życiu bym go nie wystawiał na takiej pozycji. Natomiast jest zapis o młodzieżowcu i być może trener szuka miejsca dla tak wartościowego piłkarza. Jednak powtórzę: ja bym go tam nie wystawiał, chyba że zmusiłaby mnie do tego sytuacja. To jest środkowy obrońca. Wydaje mi się, że on nie będzie w 100% pokazywał swojego potencjału na boku.

Na razie Michalski zasłużył u nas za swoje występy na trzy piątki i dwie trójki. Nie jest źle, ale patrząc na jakość bloku defensywnego Wisły Płock, można liczyć, że i tutaj obrońca zostanie liderem. Krótko mówiąc: czekamy na więcej.

Tekst i video: MATEUSZ STELMASZCZYK i PAWEŁ PACZUL

Opublikowane 17.09.2019 17:44 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
06.06.2020

Kamil Drygas wraca na teren jak po swoje

Pogoń po kilku tygodniach beznadziei doczekała się pozytywnych informacji. Pierwsza, ta najważniejsza – „Portowcy” wygrali po sześciu meczach bez zwycięstwa. Druga – do formy wraca Kamil Drygas. To jego bramka (i ciasteczko od Listkowskiego) była ozdobą meczu, a wręcz… No nie darujemy sobie wbicia szpilki – ta akcja była jedyną rzeczą, na którą w meczu […]
06.06.2020
Niemcy
06.06.2020

Hertha się broniła, ale jednak nie dała rady dowieźć 0:0. Borussia skromnie wygrywa

Ostrzyliśmy sobie zęby na starcie Dortmundu z Herthą, bo i BVB wygląda dobrze w lidze – tylko Bayern po restarcie okazał się mocniejszy – i klub ze stolicy zaskakuje. To już chyba nie jest ta ekipa co wcześniej. Bruno Labbadia zebrał tych piłkarzy do kupy, Hertha punktuje i nie męczy buły, potrafiła przecież ograć Union […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Czy znajdzie się ktoś, kto wreszcie odstawi go od składu?

Macie czasami tak, że podczas oglądania horrorów nie możecie nadziwić się temu, jak durne decyzje podejmują główni bohaterowie? Właściwie sami proszą się o problemy i wychodzą prosto w ramiona potwora czy seryjnego mordercy. Mamy tak samo, gdy widzimy, że Dariusz Żuraw po raz kolejny wystawia w pierwszym składzie Karlo Muhara. To już nie jest upartość, […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Radosna twórczość Zagłębia i Lecha w tyłach? Radość dla naszych oczu

Takie popołudnia z Ekstraklasą to czysta przyjemność. Jasne, w dużej mierze mecz Zagłębia Lubin z Lechem Poznań oglądało się tak fajnie dlatego, że obie ekipy miały duże braki w defensywie i nie imponowały dyscypliną taktyczną. „Kolejorz” w pierwszej połowie stworzył ze swojego środka strefę całkowicie zdemilitaryzowaną, robiąc przeciwnikowi mnóstwo miejsca w każdej akcji. Ale z […]
06.06.2020
Włochy
06.06.2020

Dlaczego zawsze on? Brescia rozwiązuje kontrakt z Balotellim

„Dlaczego zawsze ja?” – pytał Mario Balotelli poprzez legendarny już niemalże napis na koszulce. Było to dziewięć lat temu. Włoch, wówczas napastnik Manchesteru City, zdobył otwierającą bramkę w derbach miasta, ostatecznie wygranych przez „Obywateli” 6:1. Można powiedzieć, że to pytanie stało się niejako podsumowaniem kariery Balotellego. Bo jeżeli w świecie futbolu odgrywa się jakiś skandal, […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Robert Janicki Napoleonem Warty. Poznaniacy uciekają Stali

Odkąd pierwszoligowcy wrócili na boiska, obserwujemy dziwną zasadę. Otóż na zapleczu Ekstraklasy bardzo poważnie podchodzą do dawkowania emocji. Zwykle jeden dobry mecz na dzień to maksimum, na jakie możemy liczyć. Znakomite potwierdzenie tej tezy miało miejsce w sobotę. Pierwszy mecz? Walka cios za cios, wysoka intensywność, kochana przez niektórych „jazda na dupie”. Drugi? Macanka, tempo […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Trzy punkty? Wisła Płock: a komu to potrzebne?

Nie powiemy, że Wisła Płock straciła zwycięstwo w Białymstoku w najbardziej frajerski sposób w tym sezonie, bo pamiętamy choćby to, co w Gdyni odwalił Raków Częstochowa, ale na miejscu Radosław Sobolewskiego rozwalilibyśmy dziś ze dwie szafki. Albo zamknęlibyśmy drzwi do autokaru przed nosem kilku delikwentów. Już mieliśmy pisać, że w Ekstraklasie wszystko po staremu, czyli […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Lewandowski pobił kolejny rekord. Tym razem swój osobisty

Fantastyczny dla Roberta Lewandowskiego był sezon 2016/17. Strzelił 43 gole, na rozkładzie miał m.in. Arsenal, Atletico, Real i rzecz jasna BVB. Wydawało się, że do tak wysoko zawieszonej poprzeczki już nie doskoczy. Tymczasem Polak w bieżącym sezonie już przebił tamten wynik. A do rozegrania ma jeszcze cztery kolejki w lidze, być może dwa kolejne w […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Szymon Sićko – następca Karola Bieleckiego w kadrze na lata?

W dniu, w którym reprezentacyjną karierę zakończył Karol Bielecki, powstało pytanie: kiedy w kadrze pojawi się jego następca? Ktoś, kto będzie dysponował piekielnie mocnym rzutem, a co za tym idzie zdobywał z lewego rozegrania dużo bramek. Przez długie miesiące wydawało się, że o takim gościu w najbliższej przyszłości możemy tylko pomarzyć. I wtedy światu objawił […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Słonikom przestało sprzyjać szczęście. Podbeskidzie wygrywa czwarty raz z rzędu

Oko za oko, ząb za ząb. Taką zasadę przyjęli dziś piłkarze Podbeskidzia i Bruk-Bet Termaliki, którzy wysmażyli nam western w samo południe. Western, bo strzelania nie brakowało, mimo że ostatecznie w Bielsku padła tylko jedna bramka. Strzelili ją gospodarze, którym chyba tylko katastrofa mogłaby odebrać awans do Ekstraklasy. W czterech wiosennych meczach „Górale” zdobyli 12 […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

LIVE: Miała być walka o mistrzostwo, jest sześć porażek z rzędu

Jeszcze parę kolejek temu Wisła Płock żyła niedalekimi wspomnieniami o fotelu lidera oraz kapitalnej jesieni, która przyniosła nadspodziewanie wysokie loty w lidze. Jagiellonia mniej więcej w tym samym czasie zerkała nerwowo za plecy, bo coraz mocniej zbliżała się do niej cała strefa spadkowa. Dziś obie ekipy zaliczają klasyczną mijankę – Jaga po trzech zwycięstwach z […]
06.06.2020
Niemcy
06.06.2020

Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Jak Bruno Labbadia naprawił Herthę

Na przełomie 2019 i 2020 roku berlińska Hertha bez wątpienia aspirowała do miana jednej z najbardziej rozczarowujących drużyn Europy. Szczytem wszystkiego było starcie z FC Koeln. Goście z Kolonii przyjechali na Stadion Olimpijski w Berlinie jak po swoje i zmiażdżyli gospodarzy 5:0. Powiedzieć, że ten rezultat – z przeciętnym w sumie oponentem – dość mocno […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Łukasz Zwoliński – ile znaczy zmiana otoczenia

Stadion Pogoni Szczecin. Do bramki trafia wychowanek. Piłkarz, który – jak trafnie stwierdził kiedyś „Przegląd Sportowy” – ma wszystko, by stać się wymarzonym idolem trybun. – Gola strzelił Łukasz!!! – krzyczy spiker. (cisza) – Łukasz!!! – ponawia okrzyk, mimo że nie doczekał się odpowiedzi. (cisza) – Łukasz!!! Po trzecim razie już przyszła reakcja trybun. Nie […]
06.06.2020
WeszłoTV
06.06.2020

STAN FUTBOLU. Kusiński, Janiak, Kowalczyk, Rokuszewski, Stanowski

Jest sobota, jest godzina 11:30, a zatem zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Tym razem w programie pojawi się jego tytułowy gospodarz, czyli Krzysztof Stanowski. Jego gośćmi będą: Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Michał Kusiński (były skaut Rakowa Częstochowa, dziś manager) i Mateusz Janiak (Przegląd Sportowy). Sporo ekstraklasowych i pierwszoligowych tematów do omówienia, więc będzie ciekawie! […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Dlaczego Pogoń Szczecin tak mocno spuściła z tonu?

Pogoń Szczecin od kilku lat ugruntowuje swoją pozycję w Ekstraklasie jako klub z górnej połowy tabeli. Nadal jednak nie potrafi wykonać kolejnego kroku do przodu, który oznaczałby awans do europejskich pucharów. Wydawało się, że w tym sezonie musi się wreszcie udać. Drużyna znalazła się jednak w tak głębokim dołku, że na tę chwilę zagrożona staje […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Piszczek czy Piątek? Kto będzie lepszy w polskim starciu w Bundeslidze?

Łukasz Piszczek kontra Krzysztof Piątek. To starcie dnia za naszą zachodnią granicą. Doświadczony defensor niedawno z powodzeniem zatrzymał Roberta Lewandowskiego. Czy ta sztuka uda mu się z Piątkiem, który przechodzi strzeleckie odrodzenie? Sprawdźcie nasze typy na mecz Borussii z Herthą Berlin u legalnego bukmachera BETFAN! Borussia Dortmund – Hertha Berlin Ostatnie mecze bezpośrednie: WWRRW Poprzednie […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Czy Zagłębie znów ogra Lecha? „Miedziowi” walczą o grupę mistrzowska

W sobotnie popołudnie w Ekstraklasie czeka nas mecz, na myśl o którym Alan Czerwiński ma spory ból głowy. Jego przyszła drużyna – Lech Poznań, przyjeżdża do obecnej – Zagłębia Lubin. Ale nie tylko o Czerwińskim warto dziś wspomnieć. „Miedziowi” muszą dziś wygrać, żeby zachować szanse na awans do grupy mistrzowskiej. Lech, żeby nie stracić dystansu […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Pogoń w kryzysie. Ile winy ponosi Kosta Runjaić?

Pogoń Szczecin długo szukała swojego wymarzonego trenera, ale jakoś nie potrafiła być stała w uczuciach. Do pojawienia się Kosty Runjaicia tylko Dariusz Wdowczyk umiał przebić barierę 500 dni na stołku, w innych przypadkach zawsze było coś nie tak. W Michniewiczu nie pasował styl, Skorża rozczarował totalnie, Moskal odszedł z powodów osobistych. Niby wszyscy wiedzieli, że […]
06.06.2020