post
Avatar

Opublikowane 14.09.2019 16:12 przez

Michał Kołkowski

“O psia krew, cóż to był za mecz!” – zachwycaliśmy się rok temu po charytatywnym starciu Komików i Raperów na Narodowym Stadionie Rugby w Gdyni. Już jutro druga odsłona tego wyjątkowo wydarzenia. Prominentni przedstawiciele sceny stand-upowej i hip-hopowej wbiją się – często z niemały trudem – w sportowe stroje, wybiegną na murawę i zmierzą ze sobą. Nie na złośliwe, cięte linijki, lecz na rajdy, dryblingi i gole. A dochód z całego wydarzenia zostanie przeznaczony na wsparcie dla potrzebujących schronisk dla zwierząt. Całą akcję organizuje Fundacja Psia Krew, której założycielem jest Adam Van Bendler – niedoszły piłkarz, zdolny komik i – co w tych okolicznościach najważniejsze – wielki miłośnik zwierząt.

Pogadaliśmy z Adamem o jutrzejszej imprezie, o Fundacji i o stand-upie. Zapraszamy.

Druga edycja charytatywnego meczu Raperów i Komików już jutro. Od początku zakładałeś, że to będzie impreza cykliczna, czy sukces zeszłorocznego wydarzenia zmobilizował cię, żeby spróbować jeszcze raz?

Przede wszystkim – pomysł był taki, żeby ten pierwszy mecz w ogóle zorganizować. Żeby on się nam po prostu udał, odbył. Pomagał mi w tym wszystkim właściwie tylko manager, za zorganizowanie całej imprezy odpowiadałem niemalże w pojedynkę. Miałem spore wątpliwości, czy przypadkiem nie wziąłem sobie na barki zbyt wiele. Okazało się jednak, że obie imprezy – mecz i gala stand-upu, która odbywa się wieczorem, po spotkaniu – są dla mnie do okiełznania, poradziłem sobie. Więc w naturalny sposób z tyłu głowy zaczęła kiełkować myśl, że w Gdyni przydałaby się coroczna impreza tego typu. Zabawa dla całej rodziny, zderzenie światów stand-upu i rapu. Ubiegłoroczny sukces upewnił mnie w przekonaniu, że warto tę imprezę robić i warto o nią walczyć.

Sam proces poszukiwania sponsora cały czas jest bardzo trudny, paradoksalnie wcale nie idzie nam łatwiej niż rok temu. Staramy się uderzać do dużych korporacji, odzew jak dotąd był żaden. Nie przejmujemy się tym. Robimy swoje, z roku na rok sponsorów na pewno będzie przybywało.

Jaki był efekt ubiegłorocznej imprezy, ile udało się zebrać dla zwierzaków ze schronisk?

Na meczu było ponad tysiąc osób, na gali pojawiło się przeszło trzy tysiące widzów. Spektakularny wynik. Po odliczeniu kosztów organizacji całego wydarzenia, zarobiliśmy przeszło 160 tysięcy złotych. Kwota, która kompletnie przekroczyła wszelkie moje wyobrażenia. Ja się modliłem o jakikolwiek plus, bo wiedziałem, że nie mam do dyspozycji żadnych wielkich narzędzi marketingowych, takich jak choćby telewizja, która wydawała mi się najskuteczniejszą platformą do nagłośnienia imprezy. Działaliśmy na Facebooku, z lekką pomocą radia. I tymi środkami udało nam się wypromować nasz mecz na tyle, żeby zebrać 160 tysięcy. Dzięki temu byliśmy w stanie wesprzeć siedem schronisk. Wystarczyło, że pracownicy danego schroniska przedstawili nam swoje największe zapotrzebowania, a my reagowaliśmy na te prośby.

Oczywiście mówimy o dokładnie weryfikowanych, pieczołowicie sprawdzanych placówkach. Każda z nich dostała od nas po 20 tysięcy złotych. Nie w gotówce, w prezentach. Gotówki z wiadomych przyczyn nie przekazujemy nigdy, ale osobiście byłem przy przekazywaniu palet z towarem, więc widziałem, że trafia to do rąk własnych.

Ile znaczy 20 tysięcy złotych dla schroniska, co można za taką kwotę zdziałać?

Myślę, że za 20 tysięcy można zrobić bardzo dużo. Kupić kilka ton karmy, załatwić wszystkie bieżące sprawy typu – środki medyczne, odkażające. To jest naprawdę wielka rzecz dla każdego schroniska, chociaż reakcje na naszą pomoc są różne. Była sytuacja, gdy spotkałem się z gościem z jednego ze schronisk na Śląsku i powiedziałem mu, jaką kwotą możemy go ewentualnie wesprzeć. A on na to: „Panie, 20 tysięcy? Tutaj jest budynek do postawienia za 500 tysięcy, długi w wodociągu na 200 tysięcy. Te pana 20 to nam w niczym nie pomoże”. Trochę mnie to wkurzyło. To tak, jakbym wbiegł do płonącej stodoły z wiadrem pełnym wody, a facet mówi: „Panie, tu już nie ma co gasić. Patrz pan, jaki płomień, łooo!”. Przecież schroniska, które dostały od nas wsparcie miały z tego konkretne korzyści. Zapasy karmy na kilka miesięcy, również specjalistycznej, na jaką ich normalnie nie stać. Zawsze to pozytyw, gdy możemy w tych ośrodkach wypełnić jakąś lukę. Oczywiście lepiej to wygląda, jeśli się kupi najtańszą karmę, najtańsze budy, w ogóle najtańsze produkty, a potem ustawi z tym do zdjęcia w pozycji: „Patrzcie, podziwiajcie ile tego tu jest!”. A prawda jest taka, że schroniska często mają trochę bardziej złożone potrzeby niż tylko pierwszy produkt z brzegu. Nie chodzi tylko o ilość – wsparcie musi być robione z głową.

70036421_508629753297684_5634622287735947264_o

Rozumiem, że na wasze wsparcie mogą liczyć nie tylko schroniska z Trójmiasta i okolic?

Nie, nie. Zależało mi, żeby działać w skali całego kraju. Wobec tego byłem choćby na Śląsku, w Małopolsce. Zjechałem kawał kraju, odwiedziłem mnóstwo schronisk. Wziąłem nawet jednego kundelka, który na trzech łapach stał w swoim kojcu przez kilka lat i nikt go nie chciał przygarnąć. Jakąś taką osobistą relację złapałem z tym pieskiem, obdzwoniłem wszystkich znajomych i w końcu okazało się, że moja ciocia mogła go przyjąć. Od prawie roku psiak mieszka sobie w Baninie razem z moją ciocią i wujkiem.

Wracając do tematu – byliśmy w stanie pomóc placówkom w Zielonej Górze, w Jamrozowiźnie, w Ostródzie. W Pasłęku, gdzie schronisko jest w wyjątkowo ciężkim stanie. Nie mogło się też obyć bez pomocy dla trójmiejskiego „Ciapkowa” i wejherowskiej „Dąbrówki”. Gdzie pracownicy naprawdę radzą sobie w spartańskich warunkach, bo wewnątrz budynku nie mają nawet dostępu do bieżącej wody czy jakiejś toalety. Polubiłem wszystkich ludzi, którzy tam pracują. Zostało nam jeszcze jedno schronisko, do którego pojedziemy. Być może będzie to Kościerzyna. Wstępnie jestem już tam umówiony na wizytację, podobnie jak w kilku innych miejscach. Wybierzemy jedno z nich.

Dużo mówisz o weryfikacji schronisk. Zdarza ci się pojechać do jakiegoś i uznać, że ludziom tam pracującym na pewno niczego nie przekażesz?

Zdarza mi się. Czasem mam wrażenie, że kierownik coś kręci. Ja chcę oczywiście pomagać zwierzętom, ale siłą rzeczy zwracam uwagę na ludzi, którzy prowadzą dane schronisko. Nasza pomoc może być wykorzystana, że tak powiem, w drugą stronę. Znam wiele przypadków, gdzie ludzie w ramach zbiórki przynosili do schroniska karmę, a pracownicy bokiem sprzedawali ten towar, dzieląc się potem zyskiem. Takich patologii jest masa. Dlatego weryfikowanie placówek, zbieranie opinii od ludzi i innych fundacji zajmuje mi tak wiele czasu. Sam też mam już sporo doświadczenia, potrafię konkretnymi pytaniami rozpoznać, że mam do czynienia z człowiekiem, który nie jest ze mną do końca szczery, a jego intencje są wątpliwe.

Jak to wygląda – działasz jako jednoosobowa armia, czy fundacja się rozrasta?

Zakładając Fundację Psia Krew opierałem się tylko na swoim zaangażowaniu. Po prostu chciałem poświęcać swój wolny czas na pomoc zwierzakom. Teraz jest już trochę inaczej. Dzięki ubiegłorocznemu meczowi udało się włączyć w szeregi fundacji Dawida Kwitowskiego, dyrektora marketingu w firmie ZOO Karina. Oni byli naszym głównym sponsorem w zeszłym roku, podobnie jest teraz. Dawid to niesamowicie przedsiębiorczy, empatyczny człowiek. Za jego sprawą jesteśmy w stanie realizować zamówienia znacznie szybciej. Chłop naprawdę robi dla nas nieocenioną pracę, jest moją prawą ręką. Czuję, że z nim możemy zajść znacznie dalej, zrobić znacznie więcej dobrego.

Zastanawia mnie jedno – jak łączysz te trudne obowiązki związane z działalnością w fundacji z pracą typowo twórczą?

Jest bardzo ciężko. Sam proces wizytowania schronisk to jest ciężki kawałek chleba. Komuś się może wydawać, że taki gość jak ja wjeżdża tam na białym koniu, ciągnąc za sobą skrzynię z pieniędzmi i wszyscy są zadowoleni. To wcale tak kolorowo nie wygląda. Ludzie są wdzięczni za pomoc, jednak dzielą się ze mną przede wszystkim swoimi problemami. Całym tym złem, które ich spotyka. Więc kiedy ja taką wizytację kończę i nawet zdecyduję się danemu schronisku pomóc, to nie opuszczam go zadowolony, z poczuciem dobrze wykonanej roboty. Tymi wszystkimi problemami się nasiąka. Głowa tak puchnie, że nie można założyć czapki. Po całym dniu odwiedzania kolejnych placówek nie ma najmniejszych szans, żebym wymyślił i napisał jakikolwiek żart.

O dobrą formę psychiczną staram się z tego względu dbać w wakacje, bo wtedy piszę swoje programy, a następnie po prostu jeżdżę po kraju i ten materiał szlifuje się już podczas występów albo między nimi. Jedne żarty znikają, inne się pojawiają, wszystko ewoluuje. Generalnie jednak – muszę mocno rozgraniczać ten czas, który poświęcam bardzo intensywnie na fundację i ten, gdy pracuję przede wszystkim nad swoimi tekstami.

Czyli to tak nie działa, że po paskudnym dniu spędzonym wśród bezdomnych zwierzaków, którym wszystkiego brakuje, potrafisz jakoś naostrzyć tym złym humorem swoje pióro i napisać kilka brutalnych tekstów?

Muszę zasiąść przed kartką z innymi emocjami. Oczywiście gniew może być bardzo cennym czynnikiem w stand-upie. Mnie się najlepiej pisze żarty, kiedy jestem wkurzony. Ale wkurzony, a nie przybity. Gdy pojawiają się w mojej głowie tematy związane z krzywdzonymi zwierzętami, wybitnie trudno jest mi cokolwiek zabawnego napisać.

Takie stereotypowe, makabrycznie zapuszczone schroniska jeszcze istnieją, czy to już raczej przeszłość? Trafiasz do takich miejsc?

Przede wszystkim – do takich schronisk nikt mnie nigdy nie wpuści. Tam się nie da wejść. Ci ludzie, którzy prowadzą takie schronisko – tak zwani biznesmeni – doskonale wiedzą, że nie mogą pokazać tego żadnym wolontariuszom, bo bardzo szybko sprowadziliby na siebie policyjny nakaz i cały ich interes zostałby rozbity. Dlatego nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się trafić do schroniska, gdzie te warunki dla zwierząt byłby katastrofalne. Zdarzały się miejsca, gdzie na pierwszy rzut oka wiele brakowało do ideału, ale gdy badałem te miejsca incognito, widziałem pracowników, którzy do zwierząt podchodzili z miłością i szacunkiem. Zapewniając im takie warunki, na jakie mogli sobie pozwolić.

Co jest w takim razie nie najsmutniejszą, ale najfajniejszą przygodą, jaką przeżyłeś w ramach swojej działalności charytatywnej?

Trudno mi wskazać konkretne wydarzenie – każda przygoda jest w gruncie rzeczy fajna. Moment, w którym jestem przekonany, że pomagamy serdecznym ludziom zawsze sprawia mi mnóstwo radości. Uwielbiam stawiać pieczątkę z napisem „pomagamy”.

Jutrzejszy mecz będzie się jakoś różnił od poprzedniego, przewidujecie dodatkowe atrakcje?

W stosunku do ubiegłego roku, na pewno przewidujemy jedną, kluczową zmianę. Mecz będzie komentowany na żywo przez duet stand-uperów, Jaśka Borkowskiego i Bartka Zalewskiego. Publika na trybunach co chwilę będzie otrzymywała sarkastyczne, paskudne podsumowanie każdego nieudanego strzału lub podania. To jest najważniejsza zmiana względem zeszłego roku. No i w drużynie komików będzie tym razem znacznie więcej zawodników. Zeszłoroczny mecz pokazał dobitnie, że nasza kondycja bezpowrotnie przepadła kilka ładnych lat temu. Przewidujemy absurdalnie hokejowe zmiany, co trzy-cztery minuty.

Dlaczego postanowiłeś zorganizować konfrontację raperów i stand-uperów akurat na piłkarskim boisku?

Dla mnie ten mecz był spełnieniem trzech największych marzeń. Kilkanaście lat temu miałem wielkie pragnienie, żeby zawodowo grać w piłkę. Niestety, to były jeszcze czasy, gdy byłem mentalnym dzbanem. Nie nadawałem się do sportu, nie miałem w sobie dość dyscypliny, żeby odpowiednio się prowadzić i wspinać się cierpliwie po szczeblach kariery. Z kolei gdy zostałem już stand-uperem, marzyłem wciąż o pomaganiu zwierzakom. Wcześniej nawet zatrudniłem się w schronisku i miałem dostać w nim etat, ale jak zobaczyłem co tam się wyprawia, popadłem w konflikt z zarządem. No i ostatecznie zostałem komikiem.

Zawsze wiedziałem, że jeżeli będę wystarczająco mocny medialnie, to dzięki rozpoznawalności zdołam pomóc zwierzakom na własnych zasadach. Wykorzystując tych wszystkich cudownych kolegów z branży, których udało mi się przez lata poznać. Więc organizacja meczu piłkarskie między raperami i komikami łączy jednocześnie trzy moje wielkie marzenia. Pomoc zwierzakom, futbol i stand-up.

68858717_2922730521075722_1360949942100688896_o

Myślę, że raperzy są bardzo podobni do komików. To ludzie, którzy mają coś do powiedzenia. Czują potrzebę, by dzielić się swoimi przemyśleniami. Wbrew pozorom, nasza twórczość bywa bardzo pokrewna. Poza tym – raperzy są niezwykle charyzmatycznymi ludźmi, więc stwierdziłem, że dla widzów to będzie bomba, gdyby skonfrontować ze sobą te dwa środowiska.

Jak rozumiem, chęć pomocy bezdomnym zwierzakom nie naszła cię jakoś niedawno, tylko towarzyszy ci od zawsze?

Od naprawdę wielu lat. Siedem lat temu wróciłem z Norwegii po pięcioletnim pobycie tam, stwierdziłem sobie wtedy jasno: jeżeli wracam do Polski, to tylko po to, żeby konsekwentnie realizować moje marzenia. Za wszelką cenę. Wiedziałem, że albo będę pomagał zwierzakom, albo będę gadał głupoty do mikrofonu. Na szczęście udało mi się to wreszcie ze sobą połączyć. Najpierw wywalczyłem sobie jedno, potem zabrałem się za drugie.

Na emigracji zetknąłem się z polską kulturą na obczyźnie. Nie zawsze było to przyjemne doświadczenie. Miałem szereg bardzo ciężkich prac fizycznych, gdzie ledwo sobie dawałem radę. Byłem po prostu ciężko pracującym fizycznie Polakiem na emigracji. Musiałem dawać z siebie 120% normy, przez co podupadłem zdrowotnie. A jak człowiek traci siły fizyczne, to i psychicznie zaczyna się niestety wszystko paprać. Nie mogę powiedzieć, że w Norwegii żyło mi się fatalnie – grałem tam w amatorskim klubie piłkarskim, biegle nauczyłem się języka angielskiego, zawiązałem wiele znajomości. Ale sama praca, która tam wykonywałem – byłem stolarzem fabrycznym i profesjonalnym konserwatorem powierzchni płaskich – nie dawała mi kompletnie żadnej, nawet najmniejszej satysfakcji. Pieniądze nie wynagradzały mi stresów, które musiałem tam znosić. Czułem pustkę, życiowy impas. Aż wreszcie pewnego dnia obudziłem się z myślą, że albo wrócę do Polski, albo się to dla mnie źle skończy.

Konserwator powierzchni płaskich wrócił z Norwegii do Polski i po prostu został komikiem?

Zaczęło się od tego, że na rok przed powrotem do kraju dowiedziałem się o powstaniu sceny stand-upowej w Trójmieście. “Elżbietańska 6 na ostro”, do dziś prowadzona przez Kacpra Rucińskiego i Abelarda Gizę, moich dobrych przyjaciół i mentorów. Ich wsparcie było dla mnie dodatkową mobilizacją, żeby pozamykać wszystkie swoje tematy w Norwegii i zacząć wszystko od zera.

Zakładałem oczywiście, że droga do bycia profesjonalnym stand-uperem będzie ciężka, ale nie przewidywałem, że na pierwszym open mike’u pójdzie mi aż tak źle. Abelard i Kacper nie wierzyli we mnie wtedy – po kilku moich pierwszych próbach na scenie szczerze mi powiedzieli, że raczej nic z tego nie będzie. Ale nie dałem za wygraną. Z każdym kolejnym podejściem byłem coraz lepszy, silniejszy psychicznie. Poprawiłem swój warsztat, swoje sceniczne flow. Po dwóch latach czułem już, że wiem co robię na scenie i zaczęły się dla mnie trochę lepsze czasy w polskim stand-upie. Miewałem chwile zwątpienia, ale Abelard w dobrym momencie wyciągał do mnie rękę. Dzisiaj mogę mu za to tylko podziękować. To on wziął mnie na pierwszy support, co pozwoliło mi mocniej uwierzyć w siebie i zanotować wielki postęp.

Na czym polegały twoje początkowe kłopoty, brak luzu na scenie?

Przede wszystkim – chodzi o odpowiednie podanie żartu. Jeżeli komik wierzy w to co mówi, jeżeli mówi z głębi serca – występ zawsze ma znacznie lepszy wydźwięk. Zupełnie inaczej trafia do publiki. Ja od początku wybierałem sobie jakieś dziwne tematy do żartów. Nie rozumiałem własnej charyzmy, nie wiedziałem w jaki sposób mam się właściwie wyrażać do mikrofonu. Do wszystkiego musiałem dochodzić przez dwa długie lata. Potrafiłem napisać dobry żart, ale nie umiałem go dobrze powiedzieć do mikrofonu. Byłem tytanem pracy jeżeli chodzi o pisanie, jednak z prezentacją tego na scenie szło mi ciężko.

Teraz zdarza ci się jeszcze złapać tremę podczas występu?

O tak! W dwóch wypadkach. Pierwszy to nagrywanie solowego programu do Internetu. Wtedy wiem, że wszystko musi być dopracowane i wymuskane w każdym detalu. Nagrywa się na kilka kamer, trzeba wszystko wykonać od początku do końca bezbłędnie. Drugi stresujący przypadek to testowanie nowych żartów. Nigdy nie wiem, jaka będzie reakcja. Nie wiem, kiedy ludzie zaczną się śmiać. Jest to chyba największy czynnik stresu, gdy nie da się przewidzieć reakcji publiczności. Poza tym – trema już mnie raczej nie łapie.

Co gorsze – śmiech publiki w nieodpowiednim momencie czy brak śmiechu, gdy się go spodziewałeś?

Moment, w którym śmiech wybucha w nieprzewidzianym momencie jest okej. Takie reakcje też są cenne. A co do drugiej kwestii – dzisiaj, po sześciu latach przebywania na scenie, mam już świadomość, że nawet kiedy ludzie się nie śmieją, to oznacza, że mam akurat coś ważnego do powiedzenia. Niekoniecznie bardzo zabawnego. Jest to dla mnie również powód do satysfakcji, gdy ludzie po prostu słuchają, nawet bez śmiechu. Gorzej, gdy zaczynają gadać albo wychodzić w trakcie występu. To jest powód do niepokoju.

Dzisiaj czujesz się już komikiem z ekstraklasy? Twoje występy mają na YouTube ponad milion wyświetleń. Nie znam się, ale to raczej niezły wynik.

Przede wszystkim – mam wielką frajdę ze swojej twórczości. Jeszcze sześć lat temu nie wyobrażałem sobie, że mógłbym być uczestnikiem większych gal stand-upowych. Dzisiaj stoję na scenie i bawię ludzi, co samo w sobie było moim marzeniem, a jednocześnie pozwala mi realizować kolejne. Nie lubię jednak bawić się w rankingi. Każdy ma swojego ulubionego komika. Czasem go po prostu lubi, czasami wręcz wielbi. Ja wiem, że mam swoje grono sympatyków i to mnie tylko umacnia. Siebie nie klasyfikuję – najgorsze co może być, to gdy komik słyszy, że jest najlepszy. Myślę, że tych wszystkich jazd wokół podrażnionego ego by nie było, gdyby fani częściej mówili: „Jesteś moim ulubionym stand-uperem” niż: „Jesteś najlepszym stand-uperem w Polsce!”. Ulubiony, nie najlepszy. To znacznie zdrowsze dla ego.

W kontekście ubiegłorocznego meczu muszę jeszcze zapytać, czy popracowałeś nad techniką wykonywania rzutów karnych?

O Jezu, nie. W zeszłym roku podszedłem do tego karnego ze spuchniętą nogą, zachowałem się trochę samolubnie – trzeba było odpuścić i oddać ten strzał komu innemu. A tak… Uderzyłem jak cymbał. Wielu lepszych ode mnie zawodników strzelało nad poprzeczką, ale jest mi trochę wstyd, że nie kierowałem się dobrem drużyny tylko sam wyrwałem się do strzału. Aczkolwiek cieszę się, że wprowadziłem dodatkowy element dramaturgii do konkursu jedenastek.

Na podwórku byłeś gościem z kategorii “pierwszy na wszystko”?

Na podwórku byłem raczej kolesiem, który ładował bramki nożycami, żeby w kolejnej akcji nie trafić do pustaka. Zawsze zachowywałem równowagę między zagraniami genialnymi i żenującymi.

rozmawiał Michał Kołkowski

MECZ CHARYTATYWNY RAPERZY KONTRA KOMICY JUŻ W NIEDZIELĘ O 12:00

GDYNIA, NARODOWY STADION RUGBY

Michał Kołkowski

Opublikowane 14.09.2019 16:12 przez

Michał Kołkowski

Fuksiarz
01.05.2021

Valencia namiesza w walce o mistrzostwo Hiszpanii?

Czasy dla kibiców “Nietoperzy” są, jakie są. Valencia sama nie ma szans włączyć się do walki o tytuł, a w obecnym i poprzednim sezonie szczytem jej marzeń jest walka o miejsce w środku stawki. Ale nie oznacza to, że czołówka może traktować Los Murcielagos jak piniatę. Przekonał się o tym Real Madryt, który w Valencii przegrał 1:4, […]
01.05.2021
Fuksiarz
30.04.2021

Zakłady specjalne na Ekstraklasę! Kurs 15.00 na gola Świerczoka zza pola karnego

Jakub Świerczok z golem zza szesnastu metrów po kursie 15.00? Richmond Boakye z celnym strzałem – jakimkolwiek – po kursie 2.00? Legia wreszcie strzelająca z rzutu wolnego po kursie 20.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To […]
30.04.2021
Weszło
28.04.2021

Czy Roma nawiąże walkę z Manchesterem United?

Włoskie zespoły poniosły w tym sezonie spektakularną klęskę w europejskich pucharach. Wyszła straszna bida z nędza. Na ich szczęście honoru tamtejszego futbolu klubowego dzielnie broni AS Roma. Rzymianie stoją przed szansą awansu do finału Ligi Europy, ale czeka ich bardzo trudne zadanie. Przeciwnikiem ekipy Paulo Fonseki będzie Manchester United, a pierwsze starcie tych drużyn odbędzie […]
28.04.2021
Fuksiarz
27.04.2021

Czy PSG kolejny raz podoła bardzo trudnemu wyzwaniu?

Mogłoby się wydawać, że paryżanie na drodze do triumfu w Ligi Mistrzów pokonali już największą przeszkodę i po wrzuceniu za burtę Bayernu, będzie im zdecydowanie łatwiej. Nic z tych rzeczy. Los to figlarz, który kolejny raz zafundował im ekstremalną przeprawę. Tym razem zmierzą się z rozpędzoną ekipą Pepa Guardioli, która na krajowym podwórku nie pozostawiła […]
27.04.2021
Fuksiarz
26.04.2021

Czy Real znów udowodni, że Liga Mistrzów to jego rozgrywki?

Co to będzie za przedziwny półfinał Ligi Mistrzów. Przez długi czas wydawało się, że to nie może być dobry sezon ani dla Realu, ani dla Chelsea. Że w Madrycie coś już się wypaliło, a w Londynie jeszcze nie zdążyło na dobre stworzyć. Tymczasem teraz te dwa kluby zmierzą się w meczu o awans do wielkiego […]
26.04.2021
Weszło
26.04.2021

Koniec fazy grupowej Pucharu Fuksiarza! Przesądził rzut monetą

Ależ emocje przyniosła końcówka fazy grupowej Pucharu Fuksiarza, w którym cała ekipa Weszło rywalizuje w formacie starych mistrzostw Europy. Rywalizacja Rokiego z Michałem Kołkowskim rozstrzygana rzutem monetą w Lidze Minus. Szalony rajd Kamila Gapińskiego, zakończony awansem do kolejnej rundy. Wojtek Kowalczyk za burtą przez typy na porażki Stali i Podbeskidzie. Spójrzmy jak wyglądały wyniki trzeciej […]
26.04.2021
Weszło Extra
25.04.2021

Chcemy pozbyć się przypadkowości, błędów i transferów last minute

Jagiellonia Białystok utworzyła dział skautingu i analiz. To ważna chwila dla podlaskiego klubu, który do tej pory opierał transfery na „kuleszingu”. Na czele nowego działu stanie Gerard Juszczak – do tej pory asystent Bogdana Zająca i Rafała Grzyba, wcześniej reprezentacyjny analityk w sztabie Adama Nawałki, gdzie odpowiadał za monitoring piłkarzy i rozpracowanie rywali, pracujący później […]
25.04.2021
Weszło Extra
24.04.2021

“Kino sportowe nigdy nie mówi tylko o sporcie. Musi być coś jeszcze”

– W sporcie mamy do czynienia z ludźmi, którzy przekraczają własne limity, łamią ograniczenia ciała i umysłu w dążeniu do doskonałości. Nie bez powodu pewien kult sportu jest w naszej cywilizacji obecny od tysięcy lat. I twórcy filmowi wykorzystują tę mitologię, by pokazać nam miejsca, w których sportowa doskonałość styka się z jakąś ludzką niedoskonałością. […]
24.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Frontu się nie wybiera. Jestem bardziej selekcjonerem niż trenerem

Dlaczego nazywa się wiernym żołnierzem PZPN i dlaczego najważniejsza jest dla niego lojalność pracodawcy? Czy miał w ostatnich latach propozycje pracy w Ekstraklasie? Jak odrzucił ofertę pracy jako asystent Czesława Michniewicza w Pogoni? Dlaczego przyrównuje się do doktora Judyma? Jak ocenia swoją pracę w żeńskiej reprezentacji Polski i dlaczego musiał uczyć się czujności? Czy z […]
22.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Damian Szymański: Najpierw pełny sezon w AEK Ateny, potem reprezentacja

Damian Szymański, już jako czterokrotny reprezentant Polski, zimą 2019 roku zamienił Wisłę Płock na Achmat Grozny. Pobyt za wschodnią granicą okazał się jednak dla niego niezbyt udany – i sportowo, i życiowo. Polski pomocnik odżył po przenosinach do AEK-u Ateny. Na początku tego roku był wręcz w wybornej formie. Szymański w pełni odbudował się po […]
22.04.2021
Weszło Extra
12.04.2021

“Cyberpunk 2077 jest wyłomem w wizerunku CD Projektu”

– W Polsce generalnie lubimy zamieniać pracę w grę. Lubimy realizm. Wielkie kosmiczne sagi, historie o super-żołnierzach – to jest domena takich krajów jak USA czy Australia. Nie mówię, że nie ma u nas miłośników science-fiction czy fantasty, ale polski gracz docenia gry z tych gatunków, o ile jest w nich choć odrobina brudu i […]
12.04.2021
Weszło Extra
09.04.2021

“Rywalizacja USA i Chin to mecz drużyn, które różnią się pod każdym względem”

– Kiedy dochodzimy do momentu – na przykład w związku z mistrzostwami świata w Katarze albo klękaniem przed meczami – gdy od sportowców zaczyna się oczekiwać politycznych deklaracji, to znaczy, że doszło do pomieszania pojęć. Wydaje mi się, że musimy coś z tym zrobić, inaczej sport jaki znamy po prostu ulegnie w tak wielkim stopniu […]
09.04.2021
Weszło
05.05.2021

Najniższy wymiar kary dla Realu. Chelsea w finale Ligi Mistrzów!

Jest takie powiedzonko „niewykorzystane sytuacje się mszczą”, może kojarzycie – śmiech w nawiasie – ale najwyraźniej dzisiaj wyłożyło nogi na kanapie, grzebało w pępku i nie miało zamiaru ruszać się na Stamford Bridge. A wydawało się – cholera, Chelsea musi zapłacić rachunek za swoją nieskuteczność. Taki jest futbol, tym bardziej na poziomie 1/2 Ligi Mistrzów, […]
05.05.2021
Weszło
05.05.2021

Raków wygrywa w ostatniej akcji, Stal podała tlen Podbeskidziu

Stal Mielec mogła dziś praktycznie zakończyć emocje w walce o utrzymanie, ale nie wykorzystała faktu, że Raków dopiero co świętował zdobycie Pucharu Polski i nie wystawił najcięższych armat. Nie dość, że beniaminek był bezzębny w ofensywie, to jeszcze w praktycznie ostatniej akcji podarował gościom totalnie absurdalny rzut karny. Stal Mielec – Raków: przesądził karny z […]
05.05.2021
1 liga
05.05.2021

Liga Mistrzów? Na co to komu. Osiem goli w 1. lidze!

Bruk-Bet Termalica Nieciecza ma wiosną tylko dwa nastroje. Pierwszy to gonienie wyniku z maruderami w ligowej tabeli i uciekanie spod topora. Drugi to strzelaniny, których pozazdrościć może nawet Clint Eastwood. Trzy ostatnie mecze z udziałem dumy gminy Żabno? Cztery gole, sześć bramek i osiem trafień. Dzisiaj “Słonie” rozdeptały Koronę Kielce, wygrywając 6:2. Na miejscu Miedzi […]
05.05.2021
1 liga
05.05.2021

Skowronek na giełdzie trenerów Widzewa, gorąco w ŁKS-ie. Co słychać w Łodzi?

Łódzkie kluby mają sporo argumentów przemawiających za tym, żeby stawiać ich w roli potentatów 1. ligi. W ŁKS-ie jest to szeroka i wyrównana kadra, bo personalnie ekipa Ireneusza Mamrota wyróżnia się na tle stawki. W Widzewie jest to klubowa kasa, bo można przypuszczać, że żaden klub nie dysponuje takimi pieniędzmi jak drużyna z al. Piłsudskiego […]
05.05.2021
Weszło
05.05.2021

Traktat o stałości. O Courtoisie w Realu

W madryckim życiu Thibauta Courtoisa nie zawsze bywało kolorowo. W październiku 2019 roku, w przerwie meczu z Club Brugge, zamknął się w toalecie i nie wyszedł na drugą połowę. Real przegrywał 0:2 po dwóch kuriozalnych golach Emmanuela Dennisa, przy których belgijski bramkarz ewidentnie zawinił. Bezlitosne Santiago Bernabeu gwizdało. Zmienić musiał go Alphonse Areola. Courtois cierpiał […]
05.05.2021
Weszło
05.05.2021

Łukasz Sierpina: – Nie zwieszamy głowy, nie tracimy wiary

– Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdzie mamy dwie kolejki do końca, trzypunktową stratę sześć punktów do zdobycia i zwieszamy głowę. Załamujemy się. Tracimy wiarę. No nie, to tak nie działa. Wiemy w jakim miejscu się znajdujemy, nie lekceważymy sytuacji, ale trzeba patrzeć na te najbliższe kolejki z wiarą, a nie z obawą. Przed nami niezwykle […]
05.05.2021
Weszło Extra
25.11.2020

Brawa od Realu i wielka bójka, czyli Maradona w Barcelonie

Argentyński bóg futbolu w Barcelonie? Brzmi znajomo, zwłaszcza, kiedy wspomnimy o noszeniu dychy na plecach. Jeśli jednak pomyśleliście, że chodzi nam o Leo Messiego, to musimy was rozczarować. Sześciokrotny zdobywca Złotej Piłki miał swojego wielkiego prekursora w osobie Diego Maradony. Obydwu panów porównuje się ze sobą zdecydowanie zbyt często, przy czym równie często zapomina się, że […]
25.11.2020
Weszło Extra
14.02.2020

Komu potrzebny Cantona, gdy w drużynie jest Yeboah?

Peter Ndlovu, jeden z najwybitniejszych zawodników w dziejach reprezentacji Zimbabwe, opowiedział kiedyś w rozmowie z Weszło pikantną anegdotkę. – Graliśmy nasz ostatni mecz w Pucharze Narodów Afryki. Zanotowaliśmy świetny rezultat, bo pokonaliśmy Ghanę, choć i tak odpadliśmy z rozgrywek. W hotelu zdecydowaliśmy się jednak wypić kilka drinków, by uczcić nasz sukces. Zaprosiłem do wspólnej zabawy […]
14.02.2020
Weszło Extra
07.02.2020

Zmarł Jan Liberda. Kim był piłkarski czarodziej zwany „Białym Pele”?

W czwartek 6 lutego, po długiej walce z chorobą zmarł Jan Liberda. Legendarny piłkarz Polonii Bytom od lat zmagał się z chorobą Alzheimera, ale do kiedy mógł, regularnie odwiedzał stadion swojego ukochanego klubu. Jeden z najlepszych strzelców w historii polskiej ligi i dwukrotny mistrz kraju z bytomskim zespołem to postać nieco zapomniana. Niesłusznie. Dlatego, choć […]
07.02.2020
Weszło Extra
17.01.2020

„Miałem anemię. Lekarze pytali, czy nie jestem w ciąży”

Dawid Abramowicz przyznaje, że przez złe nawyki żywieniowe stracił cztery lub pięć lat kariery. Dziś jest czołowym lewym obrońcą pierwszej ligi, a swoją dietę układa sam. „Dbać o talerz” zaczął, kiedy lekarze wykryli u niego anemię. Usłyszał wtedy, że ma mniej hemoglobiny we krwi niż kobieta w ciąży i wziął się za siebie, dzięki czemu […]
17.01.2020
Weszło Extra
11.01.2020

“W finale Igrzysk nie byliśmy sobą. W normalnej formie Niemcy dostaliby piątkę”

Henryk Wawrowski w barwach reprezentacji Polski zagrał przeszło dwadzieścia razy, choć koniec końców wziął udział tylko w jednej dużej imprezie. Na jego nieszczęście były to Igrzyska Olimpijskie w Montrealu, które dla polskiej drużyny narodowej zakończyły się rozczarowującą porażką w finale z ekipą Niemieckiej Republiki Demokratycznej. – Niemcy tamtego dnia byli naprawdę słabi, ale my byliśmy […]
11.01.2020
Weszło Extra
05.01.2020

Jardel, Quaresma i Sa Pinto, czyli ostatnie mistrzostwo Sportingu

Os Três Grandes – tak Portugalczycy zwykli określać trzy największe kluby, od dziesięcioleci trzęsące tamtejszym futbolem. Chodzi oczywiście o dwie ekipy z Lizbony – Benficę i Sporting, oraz rywalizujące z nimi odwiecznie FC Porto. I rzeczywiście – w bieżącym stuleciu tylko raz się zdarzyło, by po mistrzostwo kraju sięgnął w Portugalii klub spoza tej wielkiej […]
05.01.2020
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Prasówka
06.05.2021

PRASA. Marzec: Być może mogłem dokonać innych zmian

Czwartkowa prasa nas nie rozpieszcza, jeśli chodzi o dłuższe formy. Najciekawsze teksty to wspomnienie Andrzeja Możejki w “Sporcie” oraz rozmowa z Dariuszem Marcem o finale Pucharu Polski. Szkoleniowiec Arki Gdynia ma duży żal, że nie udało się sięgnąć po trofeum. – Mądry Polak po szkodzie. Wiemy, że na ławce rezerwowych byli inni, może należało dokonać innych […]
06.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Po przegranym półfinale śmiechom nie było końca. Hazard wkurzył kibiców

Eden Hazard w barwach Realu Madryt nie zachwyca. Delikatnie rzecz ujmując. Skrzydłowy, który kosztował Królewskich 115 milionów euro, mnóstwo spotkań opuszcza z powodów zdrowotnych, a gdyż już gra, rzadko na boisku robi różnicę. Pojawiają się również wątpliwości dotyczące jego pozaboiskowej postawy, a dziś Belg zrobił coś, czym dodatkowo podpadł fanom Królewskich.  Występ przeciwko byłemu klubowi […]
05.05.2021
Weszło
05.05.2021

Najniższy wymiar kary dla Realu. Chelsea w finale Ligi Mistrzów!

Jest takie powiedzonko „niewykorzystane sytuacje się mszczą”, może kojarzycie – śmiech w nawiasie – ale najwyraźniej dzisiaj wyłożyło nogi na kanapie, grzebało w pępku i nie miało zamiaru ruszać się na Stamford Bridge. A wydawało się – cholera, Chelsea musi zapłacić rachunek za swoją nieskuteczność. Taki jest futbol, tym bardziej na poziomie 1/2 Ligi Mistrzów, […]
05.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Anglicy dogonili Hiszpanów. Trzeci “wewnętrzny” finał

I wszystko jasne. Tegoroczny finał Ligi Mistrzów będzie gratką dla wszystkich fanów Premier League, gdyż Manchester City zmierzy się w nim z Chelsea. Już wiadomo, że po raz czternasty w historii najważniejsze trofeum klubowe na Starym Kontynencie (uwzględniając Puchar Europy) zdobędzie angielski zespół.  W tej klasyfikacji lepiej wypadają tylko Hiszpanie, których drużyny triumfowały łącznie osiemnaście […]
05.05.2021
Weszło FM
05.05.2021

Czwartek z Weszło FM: Olivia Drost w poranku, rewanże w Lidze Europy

Z zawodu partner zarządzająca w agencji influencer marketingu i właścicielka butikowej agencji PR. Z pasji – boxing girl. W radiowym poranku w czwartek odwiedzi nas Olivia Drost. Co jeszcze na antenie? Między innymi Magazyn Ligi Mistrzów oraz półfinały Ligi Europy. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – o tym, że wpadnie […]
05.05.2021
Weszło
05.05.2021

Raków wygrywa w ostatniej akcji, Stal podała tlen Podbeskidziu

Stal Mielec mogła dziś praktycznie zakończyć emocje w walce o utrzymanie, ale nie wykorzystała faktu, że Raków dopiero co świętował zdobycie Pucharu Polski i nie wystawił najcięższych armat. Nie dość, że beniaminek był bezzębny w ofensywie, to jeszcze w praktycznie ostatniej akcji podarował gościom totalnie absurdalny rzut karny. Stal Mielec – Raków: przesądził karny z […]
05.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Przełamanie Wernera. Tego Niemiec zmarnować nie mógł

Timo Werner był najmocniej krytykowanym piłkarzem Chelsea po pierwszym meczu półfinałowym z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Wszystko przez świetne sytuacje na zdobycie bramki, które marnował, co w jego przypadku było w tym sezonie bardzo często występującą przypadłością.  Na pierwszy rzut oka Niemiec nie notuje w swoim pierwszym sezonie w barwach Chelsea złych liczb. Do […]
05.05.2021
1 liga
05.05.2021

Liga Mistrzów? Na co to komu. Osiem goli w 1. lidze!

Bruk-Bet Termalica Nieciecza ma wiosną tylko dwa nastroje. Pierwszy to gonienie wyniku z maruderami w ligowej tabeli i uciekanie spod topora. Drugi to strzelaniny, których pozazdrościć może nawet Clint Eastwood. Trzy ostatnie mecze z udziałem dumy gminy Żabno? Cztery gole, sześć bramek i osiem trafień. Dzisiaj “Słonie” rozdeptały Koronę Kielce, wygrywając 6:2. Na miejscu Miedzi […]
05.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Sa Pinto rzuca robotę w Turcji

Nie ma nudy z Ricardo Sa Pinto. Jeśli ktokolwiek liczył, że portugalski szkoleniowiec zapuści korzenie w Turcji i dłużej poprowadzi Gazisehir Gaziantep FK, no to nic z tego. Były trener Legii odejdzie po zaledwie kilkunastu spotkaniach.  Powód? Tym razem Sa Pinto sam zrezygnował z pracy. Niby w styczniu podpisał kontrakt, który obowiązuje go do zakończeniu […]
05.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Pogoń zaskakuje – weźmie piłkarza Wisły Kraków

Pogoń Szczecin ma zapewniony udział w pucharach, w związku z tym kibice Portowców wypatrują wzmocnień, które pomogą dobrze zaprezentować się w Europie. Z tego względu z pewnym rozczarowaniem można przyjmować informację, że pierwszym letnim transferem Pogoni będzie Jean Carlos Silva.  Podał ją Daniel Trzepacz z portalu pogonsportnet.pl i z tego, co udało nam się ustalić, […]
05.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Trzecia wygrana Miedzi w tym roku. Baraże wciąż realne

Pierwszoligowcy nadrabiają zaległości. Spotkanie 25. kolejki pomiędzy GKS-em Jastrzębie a Miedzią Legnica nie odbyło się w pierwotnym terminie z powodu zakażeń koronawirusem w zespole gości.  W nowym lepsza okazała się drużyna, w której obecnie pracuje Jarosław Skrobacz. Szkoleniowiec Miedzi jesienią ze swoim byłym zespołem tylko zremisował, ale dziś znalazł na niego sposób. Na prowadzenie wyszli jednak […]
05.05.2021
1 liga
05.05.2021

Skowronek na giełdzie trenerów Widzewa, gorąco w ŁKS-ie. Co słychać w Łodzi?

Łódzkie kluby mają sporo argumentów przemawiających za tym, żeby stawiać ich w roli potentatów 1. ligi. W ŁKS-ie jest to szeroka i wyrównana kadra, bo personalnie ekipa Ireneusza Mamrota wyróżnia się na tle stawki. W Widzewie jest to klubowa kasa, bo można przypuszczać, że żaden klub nie dysponuje takimi pieniędzmi jak drużyna z al. Piłsudskiego […]
05.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Asysta Janusza Gola. Dinamo bliżej utrzymania (video)

Dinamo Bukareszt zwycięskie w lidze rumuńskiej. Zespół, w którym obecnie występuje Janusz Gol, wygrał z ACSM Politehnica Iasi i jest coraz bliżej utrzymania w ekstraklasie. Polak miał swój udział w wygranej 2-1. Konkretnie – zaliczył asystę przy trafieniu Deiana Sorescu. Nie było to podanie, o którym będzie opowiadał swoim dzieciom przy kominku, gdyż tylko rozrzucił […]
05.05.2021
Weszło
05.05.2021

Traktat o stałości. O Courtoisie w Realu

W madryckim życiu Thibauta Courtoisa nie zawsze bywało kolorowo. W październiku 2019 roku, w przerwie meczu z Club Brugge, zamknął się w toalecie i nie wyszedł na drugą połowę. Real przegrywał 0:2 po dwóch kuriozalnych golach Emmanuela Dennisa, przy których belgijski bramkarz ewidentnie zawinił. Bezlitosne Santiago Bernabeu gwizdało. Zmienić musiał go Alphonse Areola. Courtois cierpiał […]
05.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Prześlij mi Siplaka. Piłkarz Cracovii z szansami na Euro!

Cracovia poinformowała o tym, że jej piłkarz dostał zaproszenie na zgrupowanie swojej kadry. Michal Siplak pojedzie na obóz reprezentacji Słowacji przed Euro 2020.  Jak czytamy na stronie Pasów, zgrupowanie odbędzie się w Austrii i rozpocznie się 24 maja. Sześć dni wcześniej Słowacy ogłoszą pełną kadrę. W związku z tym spodziewany się, że nie jest to […]
05.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu? W przypadku Maty – tak

Wraz z zakończeniem obecnego sezonu wygasa kontrakt Juana Maty z Manchesterem United. Klub z Old Trafford ma opcję przedłużenia tej umowy o kolejny sezon, ale prawdopodobnie nie skorzysta z możliwości zatrzymania 33-letniego piłkarza. Oznacza to, że Hiszpan będzie szukał nowego pracodawcy.  I tylko dziś wypłynęło sporo informacji w tym temacie. Mówi się przede wszystkim o […]
05.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Drużyna Adriana Mierzejewskiego zgubiła punkty

Shanghai Shenhua, nowy klub Adriana Mierzejewskiego, udanie rozpoczął sezon w lidze chińskiej. Zespół Polaka na dzień dobry pokonał prowadzone przez Slavena Bilicia Beijing Guoan (2-1), a także okazał się lepszy od Wuhan FC (3-1). Pierwsza strata punktów pojawiła się dopiero w trzecim spotkaniu.  Dziś rywalem Shanghai Shenhua był lokalny przeciwnik. Shanghai Port to czwarta ekipa poprzedniego […]
05.05.2021
Suche Info
05.05.2021

Barcelona nie chce sprzedać Araujo

Fabrizio Romano informuje, iż Everton żywo rozgląda się na rynku transferowym w poszukiwaniu środkowego obrońcy. Carlo Ancelotti chce wzmocnić tę pozycję, a jedną z opcji było ściągnięcie Ronaldo Araujo z Barcelony.  Szkopuł tkwi w tym, że tylko jedna strona jest zainteresowana takim rozwiązaniem. Klub z LaLiga nie ma zamiaru sprzedawać 22-letniego Urugwajczyka, który w tym […]
05.05.2021