post

Opublikowane 14.09.2019 16:12 przez

Michał Kołkowski

„O psia krew, cóż to był za mecz!” – zachwycaliśmy się rok temu po charytatywnym starciu Komików i Raperów na Narodowym Stadionie Rugby w Gdyni. Już jutro druga odsłona tego wyjątkowo wydarzenia. Prominentni przedstawiciele sceny stand-upowej i hip-hopowej wbiją się – często z niemały trudem – w sportowe stroje, wybiegną na murawę i zmierzą ze sobą. Nie na złośliwe, cięte linijki, lecz na rajdy, dryblingi i gole. A dochód z całego wydarzenia zostanie przeznaczony na wsparcie dla potrzebujących schronisk dla zwierząt. Całą akcję organizuje Fundacja Psia Krew, której założycielem jest Adam Van Bendler – niedoszły piłkarz, zdolny komik i – co w tych okolicznościach najważniejsze – wielki miłośnik zwierząt.

Pogadaliśmy z Adamem o jutrzejszej imprezie, o Fundacji i o stand-upie. Zapraszamy.

Druga edycja charytatywnego meczu Raperów i Komików już jutro. Od początku zakładałeś, że to będzie impreza cykliczna, czy sukces zeszłorocznego wydarzenia zmobilizował cię, żeby spróbować jeszcze raz?

Przede wszystkim – pomysł był taki, żeby ten pierwszy mecz w ogóle zorganizować. Żeby on się nam po prostu udał, odbył. Pomagał mi w tym wszystkim właściwie tylko manager, za zorganizowanie całej imprezy odpowiadałem niemalże w pojedynkę. Miałem spore wątpliwości, czy przypadkiem nie wziąłem sobie na barki zbyt wiele. Okazało się jednak, że obie imprezy – mecz i gala stand-upu, która odbywa się wieczorem, po spotkaniu – są dla mnie do okiełznania, poradziłem sobie. Więc w naturalny sposób z tyłu głowy zaczęła kiełkować myśl, że w Gdyni przydałaby się coroczna impreza tego typu. Zabawa dla całej rodziny, zderzenie światów stand-upu i rapu. Ubiegłoroczny sukces upewnił mnie w przekonaniu, że warto tę imprezę robić i warto o nią walczyć.

Sam proces poszukiwania sponsora cały czas jest bardzo trudny, paradoksalnie wcale nie idzie nam łatwiej niż rok temu. Staramy się uderzać do dużych korporacji, odzew jak dotąd był żaden. Nie przejmujemy się tym. Robimy swoje, z roku na rok sponsorów na pewno będzie przybywało.

Jaki był efekt ubiegłorocznej imprezy, ile udało się zebrać dla zwierzaków ze schronisk?

Na meczu było ponad tysiąc osób, na gali pojawiło się przeszło trzy tysiące widzów. Spektakularny wynik. Po odliczeniu kosztów organizacji całego wydarzenia, zarobiliśmy przeszło 160 tysięcy złotych. Kwota, która kompletnie przekroczyła wszelkie moje wyobrażenia. Ja się modliłem o jakikolwiek plus, bo wiedziałem, że nie mam do dyspozycji żadnych wielkich narzędzi marketingowych, takich jak choćby telewizja, która wydawała mi się najskuteczniejszą platformą do nagłośnienia imprezy. Działaliśmy na Facebooku, z lekką pomocą radia. I tymi środkami udało nam się wypromować nasz mecz na tyle, żeby zebrać 160 tysięcy. Dzięki temu byliśmy w stanie wesprzeć siedem schronisk. Wystarczyło, że pracownicy danego schroniska przedstawili nam swoje największe zapotrzebowania, a my reagowaliśmy na te prośby.

Oczywiście mówimy o dokładnie weryfikowanych, pieczołowicie sprawdzanych placówkach. Każda z nich dostała od nas po 20 tysięcy złotych. Nie w gotówce, w prezentach. Gotówki z wiadomych przyczyn nie przekazujemy nigdy, ale osobiście byłem przy przekazywaniu palet z towarem, więc widziałem, że trafia to do rąk własnych.

Ile znaczy 20 tysięcy złotych dla schroniska, co można za taką kwotę zdziałać?

Myślę, że za 20 tysięcy można zrobić bardzo dużo. Kupić kilka ton karmy, załatwić wszystkie bieżące sprawy typu – środki medyczne, odkażające. To jest naprawdę wielka rzecz dla każdego schroniska, chociaż reakcje na naszą pomoc są różne. Była sytuacja, gdy spotkałem się z gościem z jednego ze schronisk na Śląsku i powiedziałem mu, jaką kwotą możemy go ewentualnie wesprzeć. A on na to: „Panie, 20 tysięcy? Tutaj jest budynek do postawienia za 500 tysięcy, długi w wodociągu na 200 tysięcy. Te pana 20 to nam w niczym nie pomoże”. Trochę mnie to wkurzyło. To tak, jakbym wbiegł do płonącej stodoły z wiadrem pełnym wody, a facet mówi: „Panie, tu już nie ma co gasić. Patrz pan, jaki płomień, łooo!”. Przecież schroniska, które dostały od nas wsparcie miały z tego konkretne korzyści. Zapasy karmy na kilka miesięcy, również specjalistycznej, na jaką ich normalnie nie stać. Zawsze to pozytyw, gdy możemy w tych ośrodkach wypełnić jakąś lukę. Oczywiście lepiej to wygląda, jeśli się kupi najtańszą karmę, najtańsze budy, w ogóle najtańsze produkty, a potem ustawi z tym do zdjęcia w pozycji: „Patrzcie, podziwiajcie ile tego tu jest!”. A prawda jest taka, że schroniska często mają trochę bardziej złożone potrzeby niż tylko pierwszy produkt z brzegu. Nie chodzi tylko o ilość – wsparcie musi być robione z głową.

70036421_508629753297684_5634622287735947264_o

Rozumiem, że na wasze wsparcie mogą liczyć nie tylko schroniska z Trójmiasta i okolic?

Nie, nie. Zależało mi, żeby działać w skali całego kraju. Wobec tego byłem choćby na Śląsku, w Małopolsce. Zjechałem kawał kraju, odwiedziłem mnóstwo schronisk. Wziąłem nawet jednego kundelka, który na trzech łapach stał w swoim kojcu przez kilka lat i nikt go nie chciał przygarnąć. Jakąś taką osobistą relację złapałem z tym pieskiem, obdzwoniłem wszystkich znajomych i w końcu okazało się, że moja ciocia mogła go przyjąć. Od prawie roku psiak mieszka sobie w Baninie razem z moją ciocią i wujkiem.

Wracając do tematu – byliśmy w stanie pomóc placówkom w Zielonej Górze, w Jamrozowiźnie, w Ostródzie. W Pasłęku, gdzie schronisko jest w wyjątkowo ciężkim stanie. Nie mogło się też obyć bez pomocy dla trójmiejskiego „Ciapkowa” i wejherowskiej „Dąbrówki”. Gdzie pracownicy naprawdę radzą sobie w spartańskich warunkach, bo wewnątrz budynku nie mają nawet dostępu do bieżącej wody czy jakiejś toalety. Polubiłem wszystkich ludzi, którzy tam pracują. Zostało nam jeszcze jedno schronisko, do którego pojedziemy. Być może będzie to Kościerzyna. Wstępnie jestem już tam umówiony na wizytację, podobnie jak w kilku innych miejscach. Wybierzemy jedno z nich.

Dużo mówisz o weryfikacji schronisk. Zdarza ci się pojechać do jakiegoś i uznać, że ludziom tam pracującym na pewno niczego nie przekażesz?

Zdarza mi się. Czasem mam wrażenie, że kierownik coś kręci. Ja chcę oczywiście pomagać zwierzętom, ale siłą rzeczy zwracam uwagę na ludzi, którzy prowadzą dane schronisko. Nasza pomoc może być wykorzystana, że tak powiem, w drugą stronę. Znam wiele przypadków, gdzie ludzie w ramach zbiórki przynosili do schroniska karmę, a pracownicy bokiem sprzedawali ten towar, dzieląc się potem zyskiem. Takich patologii jest masa. Dlatego weryfikowanie placówek, zbieranie opinii od ludzi i innych fundacji zajmuje mi tak wiele czasu. Sam też mam już sporo doświadczenia, potrafię konkretnymi pytaniami rozpoznać, że mam do czynienia z człowiekiem, który nie jest ze mną do końca szczery, a jego intencje są wątpliwe.

Jak to wygląda – działasz jako jednoosobowa armia, czy fundacja się rozrasta?

Zakładając Fundację Psia Krew opierałem się tylko na swoim zaangażowaniu. Po prostu chciałem poświęcać swój wolny czas na pomoc zwierzakom. Teraz jest już trochę inaczej. Dzięki ubiegłorocznemu meczowi udało się włączyć w szeregi fundacji Dawida Kwitowskiego, dyrektora marketingu w firmie ZOO Karina. Oni byli naszym głównym sponsorem w zeszłym roku, podobnie jest teraz. Dawid to niesamowicie przedsiębiorczy, empatyczny człowiek. Za jego sprawą jesteśmy w stanie realizować zamówienia znacznie szybciej. Chłop naprawdę robi dla nas nieocenioną pracę, jest moją prawą ręką. Czuję, że z nim możemy zajść znacznie dalej, zrobić znacznie więcej dobrego.

Zastanawia mnie jedno – jak łączysz te trudne obowiązki związane z działalnością w fundacji z pracą typowo twórczą?

Jest bardzo ciężko. Sam proces wizytowania schronisk to jest ciężki kawałek chleba. Komuś się może wydawać, że taki gość jak ja wjeżdża tam na białym koniu, ciągnąc za sobą skrzynię z pieniędzmi i wszyscy są zadowoleni. To wcale tak kolorowo nie wygląda. Ludzie są wdzięczni za pomoc, jednak dzielą się ze mną przede wszystkim swoimi problemami. Całym tym złem, które ich spotyka. Więc kiedy ja taką wizytację kończę i nawet zdecyduję się danemu schronisku pomóc, to nie opuszczam go zadowolony, z poczuciem dobrze wykonanej roboty. Tymi wszystkimi problemami się nasiąka. Głowa tak puchnie, że nie można założyć czapki. Po całym dniu odwiedzania kolejnych placówek nie ma najmniejszych szans, żebym wymyślił i napisał jakikolwiek żart.

O dobrą formę psychiczną staram się z tego względu dbać w wakacje, bo wtedy piszę swoje programy, a następnie po prostu jeżdżę po kraju i ten materiał szlifuje się już podczas występów albo między nimi. Jedne żarty znikają, inne się pojawiają, wszystko ewoluuje. Generalnie jednak – muszę mocno rozgraniczać ten czas, który poświęcam bardzo intensywnie na fundację i ten, gdy pracuję przede wszystkim nad swoimi tekstami.

Czyli to tak nie działa, że po paskudnym dniu spędzonym wśród bezdomnych zwierzaków, którym wszystkiego brakuje, potrafisz jakoś naostrzyć tym złym humorem swoje pióro i napisać kilka brutalnych tekstów?

Muszę zasiąść przed kartką z innymi emocjami. Oczywiście gniew może być bardzo cennym czynnikiem w stand-upie. Mnie się najlepiej pisze żarty, kiedy jestem wkurzony. Ale wkurzony, a nie przybity. Gdy pojawiają się w mojej głowie tematy związane z krzywdzonymi zwierzętami, wybitnie trudno jest mi cokolwiek zabawnego napisać.

Takie stereotypowe, makabrycznie zapuszczone schroniska jeszcze istnieją, czy to już raczej przeszłość? Trafiasz do takich miejsc?

Przede wszystkim – do takich schronisk nikt mnie nigdy nie wpuści. Tam się nie da wejść. Ci ludzie, którzy prowadzą takie schronisko – tak zwani biznesmeni – doskonale wiedzą, że nie mogą pokazać tego żadnym wolontariuszom, bo bardzo szybko sprowadziliby na siebie policyjny nakaz i cały ich interes zostałby rozbity. Dlatego nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się trafić do schroniska, gdzie te warunki dla zwierząt byłby katastrofalne. Zdarzały się miejsca, gdzie na pierwszy rzut oka wiele brakowało do ideału, ale gdy badałem te miejsca incognito, widziałem pracowników, którzy do zwierząt podchodzili z miłością i szacunkiem. Zapewniając im takie warunki, na jakie mogli sobie pozwolić.

Co jest w takim razie nie najsmutniejszą, ale najfajniejszą przygodą, jaką przeżyłeś w ramach swojej działalności charytatywnej?

Trudno mi wskazać konkretne wydarzenie – każda przygoda jest w gruncie rzeczy fajna. Moment, w którym jestem przekonany, że pomagamy serdecznym ludziom zawsze sprawia mi mnóstwo radości. Uwielbiam stawiać pieczątkę z napisem „pomagamy”.

Jutrzejszy mecz będzie się jakoś różnił od poprzedniego, przewidujecie dodatkowe atrakcje?

W stosunku do ubiegłego roku, na pewno przewidujemy jedną, kluczową zmianę. Mecz będzie komentowany na żywo przez duet stand-uperów, Jaśka Borkowskiego i Bartka Zalewskiego. Publika na trybunach co chwilę będzie otrzymywała sarkastyczne, paskudne podsumowanie każdego nieudanego strzału lub podania. To jest najważniejsza zmiana względem zeszłego roku. No i w drużynie komików będzie tym razem znacznie więcej zawodników. Zeszłoroczny mecz pokazał dobitnie, że nasza kondycja bezpowrotnie przepadła kilka ładnych lat temu. Przewidujemy absurdalnie hokejowe zmiany, co trzy-cztery minuty.

Dlaczego postanowiłeś zorganizować konfrontację raperów i stand-uperów akurat na piłkarskim boisku?

Dla mnie ten mecz był spełnieniem trzech największych marzeń. Kilkanaście lat temu miałem wielkie pragnienie, żeby zawodowo grać w piłkę. Niestety, to były jeszcze czasy, gdy byłem mentalnym dzbanem. Nie nadawałem się do sportu, nie miałem w sobie dość dyscypliny, żeby odpowiednio się prowadzić i wspinać się cierpliwie po szczeblach kariery. Z kolei gdy zostałem już stand-uperem, marzyłem wciąż o pomaganiu zwierzakom. Wcześniej nawet zatrudniłem się w schronisku i miałem dostać w nim etat, ale jak zobaczyłem co tam się wyprawia, popadłem w konflikt z zarządem. No i ostatecznie zostałem komikiem.

Zawsze wiedziałem, że jeżeli będę wystarczająco mocny medialnie, to dzięki rozpoznawalności zdołam pomóc zwierzakom na własnych zasadach. Wykorzystując tych wszystkich cudownych kolegów z branży, których udało mi się przez lata poznać. Więc organizacja meczu piłkarskie między raperami i komikami łączy jednocześnie trzy moje wielkie marzenia. Pomoc zwierzakom, futbol i stand-up.

68858717_2922730521075722_1360949942100688896_o

Myślę, że raperzy są bardzo podobni do komików. To ludzie, którzy mają coś do powiedzenia. Czują potrzebę, by dzielić się swoimi przemyśleniami. Wbrew pozorom, nasza twórczość bywa bardzo pokrewna. Poza tym – raperzy są niezwykle charyzmatycznymi ludźmi, więc stwierdziłem, że dla widzów to będzie bomba, gdyby skonfrontować ze sobą te dwa środowiska.

Jak rozumiem, chęć pomocy bezdomnym zwierzakom nie naszła cię jakoś niedawno, tylko towarzyszy ci od zawsze?

Od naprawdę wielu lat. Siedem lat temu wróciłem z Norwegii po pięcioletnim pobycie tam, stwierdziłem sobie wtedy jasno: jeżeli wracam do Polski, to tylko po to, żeby konsekwentnie realizować moje marzenia. Za wszelką cenę. Wiedziałem, że albo będę pomagał zwierzakom, albo będę gadał głupoty do mikrofonu. Na szczęście udało mi się to wreszcie ze sobą połączyć. Najpierw wywalczyłem sobie jedno, potem zabrałem się za drugie.

Na emigracji zetknąłem się z polską kulturą na obczyźnie. Nie zawsze było to przyjemne doświadczenie. Miałem szereg bardzo ciężkich prac fizycznych, gdzie ledwo sobie dawałem radę. Byłem po prostu ciężko pracującym fizycznie Polakiem na emigracji. Musiałem dawać z siebie 120% normy, przez co podupadłem zdrowotnie. A jak człowiek traci siły fizyczne, to i psychicznie zaczyna się niestety wszystko paprać. Nie mogę powiedzieć, że w Norwegii żyło mi się fatalnie – grałem tam w amatorskim klubie piłkarskim, biegle nauczyłem się języka angielskiego, zawiązałem wiele znajomości. Ale sama praca, która tam wykonywałem – byłem stolarzem fabrycznym i profesjonalnym konserwatorem powierzchni płaskich – nie dawała mi kompletnie żadnej, nawet najmniejszej satysfakcji. Pieniądze nie wynagradzały mi stresów, które musiałem tam znosić. Czułem pustkę, życiowy impas. Aż wreszcie pewnego dnia obudziłem się z myślą, że albo wrócę do Polski, albo się to dla mnie źle skończy.

Konserwator powierzchni płaskich wrócił z Norwegii do Polski i po prostu został komikiem?

Zaczęło się od tego, że na rok przed powrotem do kraju dowiedziałem się o powstaniu sceny stand-upowej w Trójmieście. „Elżbietańska 6 na ostro”, do dziś prowadzona przez Kacpra Rucińskiego i Abelarda Gizę, moich dobrych przyjaciół i mentorów. Ich wsparcie było dla mnie dodatkową mobilizacją, żeby pozamykać wszystkie swoje tematy w Norwegii i zacząć wszystko od zera.

Zakładałem oczywiście, że droga do bycia profesjonalnym stand-uperem będzie ciężka, ale nie przewidywałem, że na pierwszym open mike’u pójdzie mi aż tak źle. Abelard i Kacper nie wierzyli we mnie wtedy – po kilku moich pierwszych próbach na scenie szczerze mi powiedzieli, że raczej nic z tego nie będzie. Ale nie dałem za wygraną. Z każdym kolejnym podejściem byłem coraz lepszy, silniejszy psychicznie. Poprawiłem swój warsztat, swoje sceniczne flow. Po dwóch latach czułem już, że wiem co robię na scenie i zaczęły się dla mnie trochę lepsze czasy w polskim stand-upie. Miewałem chwile zwątpienia, ale Abelard w dobrym momencie wyciągał do mnie rękę. Dzisiaj mogę mu za to tylko podziękować. To on wziął mnie na pierwszy support, co pozwoliło mi mocniej uwierzyć w siebie i zanotować wielki postęp.

Na czym polegały twoje początkowe kłopoty, brak luzu na scenie?

Przede wszystkim – chodzi o odpowiednie podanie żartu. Jeżeli komik wierzy w to co mówi, jeżeli mówi z głębi serca – występ zawsze ma znacznie lepszy wydźwięk. Zupełnie inaczej trafia do publiki. Ja od początku wybierałem sobie jakieś dziwne tematy do żartów. Nie rozumiałem własnej charyzmy, nie wiedziałem w jaki sposób mam się właściwie wyrażać do mikrofonu. Do wszystkiego musiałem dochodzić przez dwa długie lata. Potrafiłem napisać dobry żart, ale nie umiałem go dobrze powiedzieć do mikrofonu. Byłem tytanem pracy jeżeli chodzi o pisanie, jednak z prezentacją tego na scenie szło mi ciężko.

Teraz zdarza ci się jeszcze złapać tremę podczas występu?

O tak! W dwóch wypadkach. Pierwszy to nagrywanie solowego programu do Internetu. Wtedy wiem, że wszystko musi być dopracowane i wymuskane w każdym detalu. Nagrywa się na kilka kamer, trzeba wszystko wykonać od początku do końca bezbłędnie. Drugi stresujący przypadek to testowanie nowych żartów. Nigdy nie wiem, jaka będzie reakcja. Nie wiem, kiedy ludzie zaczną się śmiać. Jest to chyba największy czynnik stresu, gdy nie da się przewidzieć reakcji publiczności. Poza tym – trema już mnie raczej nie łapie.

Co gorsze – śmiech publiki w nieodpowiednim momencie czy brak śmiechu, gdy się go spodziewałeś?

Moment, w którym śmiech wybucha w nieprzewidzianym momencie jest okej. Takie reakcje też są cenne. A co do drugiej kwestii – dzisiaj, po sześciu latach przebywania na scenie, mam już świadomość, że nawet kiedy ludzie się nie śmieją, to oznacza, że mam akurat coś ważnego do powiedzenia. Niekoniecznie bardzo zabawnego. Jest to dla mnie również powód do satysfakcji, gdy ludzie po prostu słuchają, nawet bez śmiechu. Gorzej, gdy zaczynają gadać albo wychodzić w trakcie występu. To jest powód do niepokoju.

Dzisiaj czujesz się już komikiem z ekstraklasy? Twoje występy mają na YouTube ponad milion wyświetleń. Nie znam się, ale to raczej niezły wynik.

Przede wszystkim – mam wielką frajdę ze swojej twórczości. Jeszcze sześć lat temu nie wyobrażałem sobie, że mógłbym być uczestnikiem większych gal stand-upowych. Dzisiaj stoję na scenie i bawię ludzi, co samo w sobie było moim marzeniem, a jednocześnie pozwala mi realizować kolejne. Nie lubię jednak bawić się w rankingi. Każdy ma swojego ulubionego komika. Czasem go po prostu lubi, czasami wręcz wielbi. Ja wiem, że mam swoje grono sympatyków i to mnie tylko umacnia. Siebie nie klasyfikuję – najgorsze co może być, to gdy komik słyszy, że jest najlepszy. Myślę, że tych wszystkich jazd wokół podrażnionego ego by nie było, gdyby fani częściej mówili: „Jesteś moim ulubionym stand-uperem” niż: „Jesteś najlepszym stand-uperem w Polsce!”. Ulubiony, nie najlepszy. To znacznie zdrowsze dla ego.

W kontekście ubiegłorocznego meczu muszę jeszcze zapytać, czy popracowałeś nad techniką wykonywania rzutów karnych?

O Jezu, nie. W zeszłym roku podszedłem do tego karnego ze spuchniętą nogą, zachowałem się trochę samolubnie – trzeba było odpuścić i oddać ten strzał komu innemu. A tak… Uderzyłem jak cymbał. Wielu lepszych ode mnie zawodników strzelało nad poprzeczką, ale jest mi trochę wstyd, że nie kierowałem się dobrem drużyny tylko sam wyrwałem się do strzału. Aczkolwiek cieszę się, że wprowadziłem dodatkowy element dramaturgii do konkursu jedenastek.

Na podwórku byłeś gościem z kategorii „pierwszy na wszystko”?

Na podwórku byłem raczej kolesiem, który ładował bramki nożycami, żeby w kolejnej akcji nie trafić do pustaka. Zawsze zachowywałem równowagę między zagraniami genialnymi i żenującymi.

rozmawiał Michał Kołkowski

MECZ CHARYTATYWNY RAPERZY KONTRA KOMICY JUŻ W NIEDZIELĘ O 12:00

GDYNIA, NARODOWY STADION RUGBY

Michał Kołkowski

Opublikowane 14.09.2019 16:12 przez

Michał Kołkowski

#WeszłoFuksem
30.07.2021

Tona szczęścia w ESA, ekspert z Tokio i badminton na wagę trzech stówek

Łączny kurs 18.88 na treblu z Ekstraklasy. 7/7 z Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zwycięstwo Legii zagrane za tysiaka. Trebel na live z igrzysk. Taki sympatyczny zestaw kuponów mamy dla was w naszym cyklu #WeszłoFuksem. Co tydzień wybieramy najciekawsze kupony z Fuksiarza, żeby uplastycznić i unaocznić wam, że komuś naprawdę wchodzą te szalone kupony! Różnie układał […]
30.07.2021
Weszło
21.07.2021

Podolski zostanie królem strzelców albo zaliczy bramkę sezonu?

Lukas Podolski trafił do Górnika Zabrze i jest to oczywiście piękna historia, tak wyczekiwany powrót do domu, natomiast dalej też musi być coś dopisane. Już na boisku. Nie wystarczy, że Podolski się uśmiechnie i sprzeda parę ładnych zdań. Potrzebne są też bramki, asysty, wpływ na zespół. Wszyscy się zastanawiamy – jak to z Podolskim w […]
21.07.2021
#WeszłoFuksem
14.07.2021

Euro, Copa America, tenis i UFC – czyli jak obłowić się w Fuksiarzu

Euro za pasem, zatem codzienne typowanko też za nami. No chyba, że ktoś lubi typować hokeja w poniedziałek, we wtorek i środę Ligę Mistrzów, w czwartek Ligę Europy, a w weekend Ekstraklasę i między to wplata siatkówkę. Tak czy siak – czas podsumować wasze najlepsze kupony w cyklu „Weszło Fuksem”. Co mamy dzisiaj? UFC, Euro, […]
14.07.2021
#WeszłoFuksem
09.07.2021

Kupon Kowala, tenisowa tasiemka i królowie Euro

„Weszło Fuksem”, to nasz cotygodniowym cykl, w którym bierzemy sobie na tapet pięć najciekawszych (i często wygranych) kuponów z Fuksiarza. Co mamy w tym tygodniu? Potężny kupon potężnego Kowala. Tasiemkę na dwanaście meczów tenisowych. Specjalność zakładu Fuksiarza. No ludzie, czego my nie mamy – tak pytajcie, to będzie łatwiej. Klasyczny zestaw McKupon – czyli pewniaczek, […]
09.07.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
07.07.2021

Fuksiarz rejestracja – jak założyć konto w Fuksiarz.pl?

Wszystko ma swój początek. Życie, związek, praca, zajawki. Początek ma też typowanie w Fuksiarz.pl. Wybaczcie ten górnolotny i pompatyczny wstęp – zwłaszcza, że rejestracja w Fuksiarzu jest banalna, prosta, a sam proces zakładania konta niezwykle sprawny. Ponadto u tego bukmachera możecie przejść przez tzw. etap szybkiej rejestracji. No to co? Czas przeprowadzić was przez to […]
07.07.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
06.07.2021

Fuksiarz kod promocyjny lipiec 2021 + najwyższe promocje!

Z bukmacherami jest tak, że lubimy najbardziej ich wtedy, gdy kupony rozliczane są na zielono. Ale jak wiadomo – nie zawsze tak jest. Natomiast zawsze w Fuksiarz.pl można dostać kody promocyjne na start – to trochę tak, jak gospodarz wita nas ciepłym posiłkiem i smaczną herbatką. No i Fuksiarz w taki sposób was wita w […]
06.07.2021
Weszło Extra
17.07.2021

Nie jestem chciwy. Oddałem Wiśle pieniądze

Aleksander Buksa rozstał się z Wisłą w burzliwych okolicznościach. Gdy obie strony wymierzały sobie kolejne ciosy, on sam, aż do teraz, nie zabierał głosu. Po transferze do Genoi, już na chłodno, napastnik z rocznika 2003 rozlicza się z Wisłą Kraków. – Zwróciłem Wiśle kwotę za podpis oraz wynegocjowaną pensję. Nie chcę mieć etykiety gościa, który rzuca się na […]
17.07.2021
Weszło Extra
10.07.2021

Ostatni piłkarz z ulicy. Sceny z życia Lukasa Podolskiego

Wymarzony kandydat na idola tłumów. Faworyt futbolowych bogów. Zwykły chłopak żyjący według swoich prostych zasad. Mistrz świata. Rozkochał w sobie Niemcy, mimo że nigdy nie śpiewał hymnu i nie ukrywał, że nie czuje się stuprocentowym Niemcem. Rozkochał w sobie Polskę, mimo że wyrzucił ją z Euro 2008 i nigdy nie zagrał w biało-czerwonych barwach. Nikt nie […]
10.07.2021
Weszło Extra
15.06.2021

Miły, milutki. Bajka o N’Golo Kante

N’Golo Kante pokazuje wszystkie zęby. To jego charakterystyczny urzekający uśmiech. Kupuje nim wszystkich. Wtedy jeszcze tylko w nadsekwańskim Suresnes, ale minie kilka lat i w jego bezpretensjonalności zakocha się cały piłkarski świat. Ubrany jest w niebieski t-shirt z nadrukiem. Stoi w drugim rzędzie. Z przodu, przed nim, sytuuje się dwóch chłopców. Ksywki – Gerrard i […]
15.06.2021
Weszło Extra
14.06.2021

Podejście zmienił o 180 stopni, charakter nie. Historia Jakuba Świerczoka

Jakub Świerczok jest dziś naszą główną nadzieją na wsparcie Roberta Lewandowskiego w ataku. W reprezentacji Polski to nadal totalny żółtodziób, choć w przyszłym roku dobije do trzydziestki, a już dziewięć lat temu grał na poziomie Bundesligi. Nim jednak znalazł się w tym miejscu, w którym jest obecnie, musiał przejść długą, pełną wybojów drogę. Z pewnością […]
14.06.2021
Weszło Extra
13.06.2021

Pracowity leniuch. Tajniki sukcesu Kamila Piątkowskiego

Autokar Rakowa Częstochowa wyrusza z hotelowego parkingu w stronę boiska treningowego. Droga potrwa dziesięć minut, atmosfera luźna, drużyna w rozbawieniu. Jarosław Jach zwołuje grupę pokerową i zarządza grę w karty. Kilku chłopaków siada tyłem do kierunku jazdy, Kamil Piątkowski jako jedyny przodem. Padnie ofiarą misternie przygotowanego żartu. Rozdanie. Piona patrzy, patrzy, a karty układają się […]
13.06.2021
Weszło Extra
11.06.2021

Białek z Rosji: To Euro, a nie podróż służbowa!

Trzy lata temu zacząłem z grubej rury. Nie wpuszczono mnie na pokład samolotu do Moskwy, moja wiza miała zacząć obowiązywać 50 minut po przylocie. Musiałem w kilka godzin ogarnąć alternatywny transport do Rosji i znaleźć sposób na przejazd przez Białoruś, do czego normalnie potrzebna jest wiza, na którą czeka się dwa tygodnie. I choć z […]
11.06.2021
Ekstraklasa
30.07.2021

Szysz i Żivec odpalili petardy, w Lubinie uniknęli pożaru

Zagłębie Lubin po 0:3 w Krakowie musiało się spiąć z Górnikiem Łęczna, żeby już na samym początku się nie zakopać i nie wprowadzić nerwowej atmosfery do szatni. To się udało. Dzięki pięknym bramkom Patryka Szysza i Saszy Żivca „Miedziowi” pokonali beniaminka. Dariusz Żuraw ma przynajmniej tydzień spokoju. Zagłębie Lubin – Górnik Łęczna: błędy Janusza Gola […]
30.07.2021
Weszło
30.07.2021

A może naprawdę potrafią uderzyć?

Oglądamy sobie Ekstraklasę w tym sezonie, oglądamy, i tempo – uczciwie mówiąc – jest różne. W jednym meczu lepsze, w innym gorsze, generalnie takie jak zwykle. Ale są i rażące odchylenia od normy w innych aspektach. Bo liczba pięknych bramek, która już zdążyła paść… Spokojnie mogłaby obsadzić jakąś słabszą rundę. No i jest jeszcze kwestia […]
30.07.2021
Weszło
30.07.2021

Stan Igrzysk. Zobacz podsumowanie kolejnego dnia zmagań!

Rekord Europy polskiej sztafety mieszanej.  Pewna wygrana naszych siatkarzy z Japonią. Sensacyjna porażka Novaka Djokovicia. Sporo działo się dziś na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio z udziałem naszych sportowców i nie tylko, więc pora to wszystko podsumować. Zapraszają Wojciech Piela, Kacper Marciniak, Szymon Szczepanik i Piotr Chłystek z Przeglądu Sportowego. Zapraszamy!  fot. Newspix
30.07.2021
Weszło
30.07.2021

Mistrz Polski nie może się zadowolić pucharem pasztetowej

Legia Warszawa w końcu awansowała do fazy grupowej europejskich pucharów, ale jak to kiedyś zostało mądrze napisane – jeszcze nie czas na lizanie się po fiutach. Ja rozumiem, że widok Legii na jesień w Europie jest cholernie rzadki, natomiast to wciąż tylko puchar pasztetowej. Mistrza Polski nie ma prawa się tym zadowolić. I z tego […]
30.07.2021
1 liga
30.07.2021

Czego spodziewać się w nowym sezonie 1. ligi?

Pierwszoligowcy wracają do gry o ligowe punkty i awans do Ekstraklasy. Jak w sezonie 2021/2022 będzie wyglądało zaplecze najwyższej ligi w kraju? Czekają nas mecze z udziałem wielkich marek, klubów zasłużonych nie tylko dla 1. ligi, ale dla całej polskiej piłki. Czeka nas także debiut VAR-u, który ma sprawić, że rozgrywki będą wolne – przynajmniej […]
30.07.2021
Weszło
30.07.2021

Powrót Korony do Ekstraklasy. Cel, który wreszcie stał się realny?

O niektórych klubach mówi się, że spadek podziałałby na nie oczyszczająco. Jest w tym wiele populizmu, bo zmiany mogą dokonać się zazwyczaj w mniej radykalny sposób, a pierwszoligowa rzeczywistość pokazuje, że łatwiej się w niej zakopać niż powrócić do elity. Nie bez powodu uznaje się, że zaplecze Ekstraklasy to najdroższa liga świata. Kluby bez wsparcia […]
30.07.2021
Weszło Extra
25.11.2020

Brawa od Realu i wielka bójka, czyli Maradona w Barcelonie

Argentyński bóg futbolu w Barcelonie? Brzmi znajomo, zwłaszcza, kiedy wspomnimy o noszeniu dychy na plecach. Jeśli jednak pomyśleliście, że chodzi nam o Leo Messiego, to musimy was rozczarować. Sześciokrotny zdobywca Złotej Piłki miał swojego wielkiego prekursora w osobie Diego Maradony. Obydwu panów porównuje się ze sobą zdecydowanie zbyt często, przy czym równie często zapomina się, że […]
25.11.2020
Weszło Extra
14.02.2020

Komu potrzebny Cantona, gdy w drużynie jest Yeboah?

Peter Ndlovu, jeden z najwybitniejszych zawodników w dziejach reprezentacji Zimbabwe, opowiedział kiedyś w rozmowie z Weszło pikantną anegdotkę. – Graliśmy nasz ostatni mecz w Pucharze Narodów Afryki. Zanotowaliśmy świetny rezultat, bo pokonaliśmy Ghanę, choć i tak odpadliśmy z rozgrywek. W hotelu zdecydowaliśmy się jednak wypić kilka drinków, by uczcić nasz sukces. Zaprosiłem do wspólnej zabawy […]
14.02.2020
Weszło Extra
07.02.2020

Zmarł Jan Liberda. Kim był piłkarski czarodziej zwany „Białym Pele”?

W czwartek 6 lutego, po długiej walce z chorobą zmarł Jan Liberda. Legendarny piłkarz Polonii Bytom od lat zmagał się z chorobą Alzheimera, ale do kiedy mógł, regularnie odwiedzał stadion swojego ukochanego klubu. Jeden z najlepszych strzelców w historii polskiej ligi i dwukrotny mistrz kraju z bytomskim zespołem to postać nieco zapomniana. Niesłusznie. Dlatego, choć […]
07.02.2020
Weszło Extra
17.01.2020

„Miałem anemię. Lekarze pytali, czy nie jestem w ciąży”

Dawid Abramowicz przyznaje, że przez złe nawyki żywieniowe stracił cztery lub pięć lat kariery. Dziś jest czołowym lewym obrońcą pierwszej ligi, a swoją dietę układa sam. „Dbać o talerz” zaczął, kiedy lekarze wykryli u niego anemię. Usłyszał wtedy, że ma mniej hemoglobiny we krwi niż kobieta w ciąży i wziął się za siebie, dzięki czemu […]
17.01.2020
Weszło Extra
11.01.2020

„W finale Igrzysk nie byliśmy sobą. W normalnej formie Niemcy dostaliby piątkę”

Henryk Wawrowski w barwach reprezentacji Polski zagrał przeszło dwadzieścia razy, choć koniec końców wziął udział tylko w jednej dużej imprezie. Na jego nieszczęście były to Igrzyska Olimpijskie w Montrealu, które dla polskiej drużyny narodowej zakończyły się rozczarowującą porażką w finale z ekipą Niemieckiej Republiki Demokratycznej. – Niemcy tamtego dnia byli naprawdę słabi, ale my byliśmy […]
11.01.2020
Weszło Extra
05.01.2020

Jardel, Quaresma i Sa Pinto, czyli ostatnie mistrzostwo Sportingu

Os Três Grandes – tak Portugalczycy zwykli określać trzy największe kluby, od dziesięcioleci trzęsące tamtejszym futbolem. Chodzi oczywiście o dwie ekipy z Lizbony – Benficę i Sporting, oraz rywalizujące z nimi odwiecznie FC Porto. I rzeczywiście – w bieżącym stuleciu tylko raz się zdarzyło, by po mistrzostwo kraju sięgnął w Portugalii klub spoza tej wielkiej […]
05.01.2020
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
30.07.2021

Oficjalnie: Lukas Podolski debiutuje w Ekstraklasie!

Nadeszła wiekopomna chwila – Lukas Podolski po raz pierwszy pojawił się na boiskach Ekstraklasy! W poprzednim spotkaniu w Szczecinie były zawodnik reprezentacji Niemiec znalazł się poza kadrą meczową, ale trener Górnika Zabrze, Jan Urban, podjął decyzję, że w starciu z Lechem Poznań znajdzie się na ławce rezerwowych. Zastanawialiśmy się, czy wejdzie w końcówce rywalizacji, a […]
30.07.2021
Suche Info
30.07.2021

Żuraw: – Nie zachłystujemy się tym zwycięstwem

Szkoleniowiec „Miedziowych” na pomeczowej konferencji prasowej nie ukrywał zadowolenia po wygranym 3:1 spotkaniu z Górnikiem Łęczna. Jednak tonował optymistyczne nastroje. Podkreślił, że jego zespół czeka jeszcze wiele pracy nad poprawą różnych elementów. Stwierdził też, że czasem szanse gry powinni otrzymać zdolni zawodnicy z klubowej akademii i będzie to dla niego priorytet. – Mieliśmy mało czasu: […]
30.07.2021
Ekstraklasa
30.07.2021

Szysz i Żivec odpalili petardy, w Lubinie uniknęli pożaru

Zagłębie Lubin po 0:3 w Krakowie musiało się spiąć z Górnikiem Łęczna, żeby już na samym początku się nie zakopać i nie wprowadzić nerwowej atmosfery do szatni. To się udało. Dzięki pięknym bramkom Patryka Szysza i Saszy Żivca „Miedziowi” pokonali beniaminka. Dariusz Żuraw ma przynajmniej tydzień spokoju. Zagłębie Lubin – Górnik Łęczna: błędy Janusza Gola […]
30.07.2021
#WeszłoFuksem
30.07.2021

Tona szczęścia w ESA, ekspert z Tokio i badminton na wagę trzech stówek

Łączny kurs 18.88 na treblu z Ekstraklasy. 7/7 z Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zwycięstwo Legii zagrane za tysiaka. Trebel na live z igrzysk. Taki sympatyczny zestaw kuponów mamy dla was w naszym cyklu #WeszłoFuksem. Co tydzień wybieramy najciekawsze kupony z Fuksiarza, żeby uplastycznić i unaocznić wam, że komuś naprawdę wchodzą te szalone kupony! Różnie układał […]
30.07.2021
Weszło
30.07.2021

A może naprawdę potrafią uderzyć?

Oglądamy sobie Ekstraklasę w tym sezonie, oglądamy, i tempo – uczciwie mówiąc – jest różne. W jednym meczu lepsze, w innym gorsze, generalnie takie jak zwykle. Ale są i rażące odchylenia od normy w innych aspektach. Bo liczba pięknych bramek, która już zdążyła paść… Spokojnie mogłaby obsadzić jakąś słabszą rundę. No i jest jeszcze kwestia […]
30.07.2021
Suche Info
30.07.2021

Miedź gromi na inaugurację 1. ligi

Wystartowały rozgrywki zaplecza Ekstraklasy i już w pierwszym spotkaniu kibice zebrani na stadionie w Opolu obejrzeli aż 5 bramek. Sęk w tym, że musieli głównie oglądać popisy rywala, który pokonał miejscową Odrę aż 4:1. Tym samym bardzo udany debiut na ławce trenerskiej Miedzi Legnica zaliczył Wojciech Łobodziński.   W pierwszym z trzech dzisiejszych meczów 1. ligi […]
30.07.2021
Suche Info
30.07.2021

Składy na mecz Górnik Zabrze – Lech Poznań. Lukas Podolski w kadrze meczowej

– Lukas Podolski trenuje z nami już dwa tygodnie, ale jego przygotowanie nie wskazuje na to, by mógł zagrać w Ekstraklasie już teraz. On doskonale wie, że to jeszcze nie ten moment. Bardzo chce się pokazać z dobrej strony i wystąpić, ale stanie się to wtedy, kiedy będzie w pełni gotów – przyznał szkoleniowiec po […]
30.07.2021
Suche Info
30.07.2021

Kolejny piękny gol Zagłębia! [WIDEO]

Czy konfrontacja Zagłębia Lubin i Górnika Łęczna jest jakimś wybitnym widowiskiem? No nie. Ale na urodę bramek zdecydowanie nie możemy narzekać. W pierwszej połowie świetnym uderzeniem popisał się Patryk Szysz, a po przerwie przepięknym uderzeniem z dystansu uraczył nas Sasa Zivec. Zanotował chyba nawet ładniejsze trafienie niż kolega. Ależ przylutował!  Bramkarz Górnika Łęczna, Maciej Gostomski, […]
30.07.2021
Suche Info
30.07.2021

Ben White w Arsenalu

Ben White dołącza do Arsenalu. 23-letni obrońca jest postrzegany za jednego z najbardziej perspektywicznych defensorów Premier League, za nim zresztą już pierwsze reprezentacyjne przygody. Do tej pory White grał w Brighton, wcześniej dołożył solidną cegiełkę do awansu Leeds United podczas sezonu 2019/20 w Championship.  Arsenal idzie dawno obraną ścieżką, choć jednocześnie trzeba przyznać – od […]
30.07.2021
Suche Info
30.07.2021

Szysz znów czaruje! [WIDEO]

Ma talent do strzelania pięknych goli. Można już chyba tak napisać, czy będzie to trochę jak ze słynnymi zawodnikami, którzy „potrafią uderzyć z dystansu”? Jakkolwiek zdecydujemy – Patryk Szysz już po raz drugi w ostatnich miesiącach absolutnie oczarował nas swoim trafieniem. Przewrotka była bardziej efektowna, to prawda, ale z drugiej strony – dzisiejszą bramkę wypracował […]
30.07.2021
Suche Info
30.07.2021

Superliga kontratakuje!

Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu ma zbadać skargę Superligi na działania UEFA wobec klubów-założycieli projektu. Dzisiaj Real Madryt, FC Barcelona oraz Juventus wydały wspólne oświadczenie, w którym wyrażają zadowolenie z ostatnich decyzji hiszpańskiego sądu, który do tej pory zajmował się sprawą. Odrzucona została skarga UEFA, do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez europejskie trybunały UEFA ma zaprzestać […]
30.07.2021
Suche Info
30.07.2021

PS: Legia rozważa Moritza Leitnera jako zastępcę Kapustki

– Legia Warszawa szuka zawodnika, który zastąpiłby kontuzjowanego Bartosza Kapustkę. I niewykluczone, że znalazła. Tym zawodnikiem może być Moritz Leitner – poinformował dzisiaj Przegląd Sportowy. Na razie nawet sam Przegląd pisze o sprawie z dużym dystansem, więc zapewne dość odległa jest finalizacja tej transakcji, ale sam fakt, że właśnie Leitner znalazł się na celowniku warszawskiego […]
30.07.2021
Weszło
30.07.2021

Stan Igrzysk. Zobacz podsumowanie kolejnego dnia zmagań!

Rekord Europy polskiej sztafety mieszanej.  Pewna wygrana naszych siatkarzy z Japonią. Sensacyjna porażka Novaka Djokovicia. Sporo działo się dziś na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio z udziałem naszych sportowców i nie tylko, więc pora to wszystko podsumować. Zapraszają Wojciech Piela, Kacper Marciniak, Szymon Szczepanik i Piotr Chłystek z Przeglądu Sportowego. Zapraszamy!  fot. Newspix
30.07.2021
Suche Info
30.07.2021

Kadra w listopadzie pozostanie na Narodowym

Wreszcie. Wśród rozlicznych sygnałów powrotu do pełnej normalności po szalonym okresie pandemii – ten wydaje się dość symboliczny. Dziś UEFA podała lokalizacje listopadowych meczów reprezentacji Polski podczas eliminacji do Mistrzostw Świata w 2022 roku. Mimo pewnych obaw – jako stadion gospodarzy w meczu Polski z Węgrami figuruje PGE Stadion Narodowy w Warszawie.  Już wcześniej kadra […]
30.07.2021
Weszło
30.07.2021

Mistrz Polski nie może się zadowolić pucharem pasztetowej

Legia Warszawa w końcu awansowała do fazy grupowej europejskich pucharów, ale jak to kiedyś zostało mądrze napisane – jeszcze nie czas na lizanie się po fiutach. Ja rozumiem, że widok Legii na jesień w Europie jest cholernie rzadki, natomiast to wciąż tylko puchar pasztetowej. Mistrza Polski nie ma prawa się tym zadowolić. I z tego […]
30.07.2021
Suche Info
30.07.2021

Rashford przejdzie operację

Marcus Rashford podda się operacji barku. Taką informację przekazał Manchester United. Co oczywiste, piłkarza czeka przerwa w treningach i meczach. Rashford z tym urazem barku mierzy się od dłuższego czasu, grał mimo tego, ale wiecznie taka sytuacja trwać nie mogła. Dlatego zawodnika czeka operacja. United napisali w oświadczeniu: – Po konsultacji między Marcusem, menedżerem, a […]
30.07.2021
1 liga
30.07.2021

Czego spodziewać się w nowym sezonie 1. ligi?

Pierwszoligowcy wracają do gry o ligowe punkty i awans do Ekstraklasy. Jak w sezonie 2021/2022 będzie wyglądało zaplecze najwyższej ligi w kraju? Czekają nas mecze z udziałem wielkich marek, klubów zasłużonych nie tylko dla 1. ligi, ale dla całej polskiej piłki. Czeka nas także debiut VAR-u, który ma sprawić, że rozgrywki będą wolne – przynajmniej […]
30.07.2021
Suche Info
30.07.2021

Nowy kontrakt Świderskiego

Karol Świderski podpisał nową umowę z PAOK-iem. Kontrakt będzie obowiązywał do 2024 roku. Co jakiś czas przebąkiwało się o transferze reprezentanta Polski, ale do konkretów nie dochodziło. Sam zainteresowany mówił, że pewnie trzeba by za niego wydać 7-10 milionów euro, natomiast najwyraźniej mocniejsze kluby uznały, że to jeszcze nie ten czas. Jednak Świderski i tak […]
30.07.2021