post

Opublikowane 02.09.2019 11:02 przez

redakcja

Piotr Tworek swoim nazwiskiem firmuje bardzo dobry start Warty Poznań w pierwszej lidze. Trenerski wychowanek Bogusława Baniaka, Leszka Ojrzyńskiego i Macieja Bartoszka to kolejne obiecujące nazwisko w światku trenerskim. Nam opowiada o stresie, którego każdy szkoleniowiec ma w swoim życiu pod kurek. O tym jak radzić sobie z oddaleniem od rodziny, czego musi wystrzegać się trener, a także jak to jest stracić szatnię. Zapraszamy.

***

Jaka jest pana filozofia trenerska?

Gra agresywna, wysokim pressingiem, ofensywna, z jak największą liczbą zawodników ustawionych pod linią piłki. Mam u siebie w pokoju takie motto, które zaczerpnąłem ze szkoły trenerów w Białej Podlaskiej, a dokładnie z wyjazdu szkoleniowego do Nyonu: „Respect, trust and believe in your staff and players”. Zaufanie, wiara w piłkarzy i członków sztabu: to jest przesłanie, którym staram się kierować już w swojej samodzielnej pracy, ale nie ukrywam, musiałem do tego dojrzeć, w początkach bywało różnie. Gdy byłem młody, niedoświadczony, podchodziłem bardziej emocjonalnie do pewnych rzeczy.

Na czym polega różnica między panem wczoraj i dziś?

Byłem impulsywny. Komuś coś nie wyszło w treningu, na meczu, człowiek się gotował. Nie było rozmowy, tylko monolog podniesionym głosem, dotykający błędów, ale nie uwzględniając tego, że brały się ze zmęczenia czy braku umiejętności. Wcale zespołowi nie pomagałem. Niektórych młodych hamowałem. Wiem, że to było złe. To są młodzi ludzie, na trybunach są ich rodziny, dzieci – nie bardzo to wyglądało. Wciąż staram się nad tym pracować, bo trener musi wprowadzać swoją osobą spokój w szatni.

Czego absolutnie nie wolno robić będąc trenerem?

Mieszać z błotem. Zawodnik musi wiedzieć, co jest nie tak, ale to musi zostać przekazane merytorycznie. Wytykanie indywidualnych błędów – konieczne. Ale nie na forum zespołu, lepiej porozmawiać w cztery oczy. To ma się przekładać na konkretne wnioski. Wszyscy jedziemy na jednym wózku, między trenerem a piłkarzami musi być symbioza.

Druga rzecz: nie wolno być niesprawiedliwym wobec piłkarzy. Oni również robią swoje analizy, widzą swoje rzeczy, ale również podpatrują kolegów. Nie wolno wskazywać u jednego gracza tylko złych elementów, a u innego głównie dobrych. Ocena musi być sprawiedliwa.

To jest trudne. Każdy piłkarz, który nie gra, uważa, że zasługuje by grać. Wszyscy racji mieć nie mogą.

Zdecydowanie, w każdej szatni jest dwudziestu zawodników przekonanych, że powinni wychodzić na boisko. Ja swoim piłkarzom w Warcie mówię jedną rzecz: chłopaki, macie być gotowi do grania, zawsze, w każdej sytuacji. Po to pracujecie, po swoją gotowość.

Ja bym się sfrustrował jednak, gdybym był gotowy do każdego meczu, a jednak w żadnym nie zagrał.

Dlatego niezbędna jest rozmowa, która sprawi, by piłkarz wciąż był na etapie, który daje mu przyjemność treningu i bycia w zespole.

To co by mi pan powiedział, gdybym był pana piłkarzem, trenował bardzo dobrze, był gotowy, ale nie grał?

Na pewno zacząłbym od tego, że szanuję wkładaną pracę, że treningi są świetne. Ale jeśli pan by nie zagrał mimo tych treningów w kilku spotkaniach, to znaczy, że zawodnik na pana pozycji musi prezentować się świetnie, ma dobre mecze, bramki, asysty.

Stracił pan kiedyś szatnię?

Myślę, że tak, w Kotwicy Kołobrzeg. Przychodziłem jeszcze do szatni, ale czułem, że to jest koniec, że zaufanie się wypaliło i trzeba dać szansę innemu trenerowi.

Po czym poznaje się, że straciło się szatnię?

Ciężko do zdefiniować, ciężko wyjaśnić. Człowiek to przeczuwa. Wchodzisz do zespołu, do szatni, do treningu, a czujesz niewidoczną barierę dzielącą cię od piłkarzy. W słowach i w oczach nie ma tej pasji i wiary, że można zrobić coś fajnego.

Mariusz Pawlak powiedział mi, że każdy trener powinien mieć samochód w kombi, żeby w każdej chwili móc się spakować.

Mnie bardzo bolało pierwsze zwolnienie. Zawisza Bydgoszcz, zrobiliśmy awans, to był czas reorganizacji, przeszliśmy razem z IV do II ligi. Byłem młodym trenerem, przeżyłem to mocno. Dzisiaj już tak nie boli. Dziś wiem, że jeśli jestem zatrudniony, to kiedyś będę i zwolniony. Taka kolej rzeczy w trenerskim świecie. Przechodzi się nad tym do porządku dziennego. Nigdy nie wolno trenować z myślą, że ten topór już wisi, że to nic, natomiast taka prawda – zwolnienie jest wliczone w nasz zawód. Ważne jest, żeby potem móc sobie powiedzieć: zrobiłem co mogłem. Więcej nie byłem w stanie z siebie dać.

Jak dokładnie wyglądało to pana pierwsze zwolnienie?

Po zimowym okresie przygotowawczym pojechaliśmy do Legnicy i przegraliśmy z Miedzią gładko 0:3. Zrobiliśmy kilka ciekawych zimowych transferów, przyszli Marcin Krzywicki i Marcin Tarnowski, tymczasem taka porażka, a jeszcze gra naprawdę nie wyglądała dobrze. W ostatnim sparingu też było źle, 1:4 z Jeziorakiem.

Ale wciąż to zwolnienie po jednym meczu wiosny, dość absurdalny moment.

Nie mnie to oceniać, natomiast byłem zżyty z zespołem, uważałem, że robiliśmy fajną robotę i pokazaliśmy w przeszłości, że razem potrafimy coś osiągnąć i podnieść się również z trudniejszych chwil. Zawisza to jednak dla mnie przede wszystkim mnóstwo dobrych wspomnień, pamiętam drugoligowy mecz z Elaną Toruń, na który przyszło siedem tysięcy kibiców. Pamiętam, że gdy dostałem zwolnienie, w szatni pojawiły się nawet łzy. To miłe. Sympatyczne. Wykraczające poza zawód: po prostu się z piłkarzami szanowaliśmy i lubiliśmy.

Dużo potrzebował pan czasu, żeby się otrząsnąć?

Trener nie ma czasu rozpamiętywać, trzeba się otrząsnąć i iść dalej. Szybko pojawiła się propozycja pracy w Świeciu, w niższej lidze, miałem się na czym skupić.

Czego uczy praca w niższych ligach?

Nie będę odkrywczy: wszystkiego. Jest się trenerem bramkarzy, asystentem, nierzadko kierownikiem. Organizacja dodatkowego sprzętu, logistyka, a czasem zawodnicy dzwonią, że jednak zostają w pracy, nie będzie ich na treningu. To uczy organizacji i efektywności: wyciskania soków z każdej minuty, którą spędza się razem na zajęciach. Uważam, że każdemu trenerowi nie zaszkodziłoby poznanie realiów pracy niżej, by później doceniać też to, co się ma w ligach zawodowych. Uczy też… kreatywności, bo jeśli chce się, żeby było lepiej, trzeba dołożyć coś od siebie. W Kotwicy zrobiliśmy tak z Danielem Kokosińskim. Daniel miał znajomego stolarza, zadzwonił i zrobiliśmy cztery duże skrzynie, takie podesty do treningów.

Czy trener to zawód niesprawiedliwy? Porażka może mieć dziesiątki przyczyn, a obrywa się trenerowi.

Taka jest nasza praca i nie wolno się na to boczyć, obrażać, trzeba osiągać wyniki, czy to będzie piękna gra, czy idealna taktycznie, czy prowadzona od tyłu, czy poprzez jedno podanie, wyniku nie można lekceważyć, mówić: on ma znaczenie drugorzędne.

Ale wynik często może być esencją niesprawiedliwości, słabszy wygra.

Zdaję sobie sprawę, że to nie jest zerojedynkowe, że czynników jest wiele, ale taki mamy zawód i nie wolno mieć pretensji czy do szefostwa, czy do kibiców, że oczekują wyników. Trzeba czerpać z każdego dnia maksimum, trzeba do każdego meczu być maksymalnie przygotowanym. Wtedy gdy się niesprawiedliwie przegra, a wszyscy będą mieli pretensje, trener będzie miał pancerz: wiem, że dałem z siebie wszystko.

Czas wolny w pracy trenera jest iluzoryczny. Tomasz Łapiński powiedział mi, że choć wszyscy wróżyli mu, że pójdzie w trenerkę, on świadomie tej pracy nie chciał, bo to zawód, z którego się nie wychodzi: siedzisz z rodziną, a w głowie analizujesz poprzedni mecz, planujesz kolejny.

Tak to wygląda czasami. Urlop, wolny dzień, jeden, drugi, a coś się analizuje, coś się przepracowuje. Nawet gdyby chciało się to porzucić, odciąć, to nie da się. Ciągle myśli się o treningu, o meczach, o układzie personalnym, o taktyce. To bardzo trudne. Idealnie byłoby umieć oddzielić życie pozasportowe od sportowego, ale wydaje mi się to mało realne.

Za to rekompensatą jest adrenalina. Nie ukrywajmy, większość zawodów to rutyna, trener na pewno jej nie ma, co mecz to wydarzenie.

Ta adrenalina wyczuwalna jest w zespole, narasta, im bliżej meczu tym bardziej, nakręca się jak spirala, natomiast jest też stresogenna. Ten stan dla trenera, dla mnie, nie jest euforyczny i przyjemny. Największa kumulacja jest kilkanaście minut przed gwizdkiem. Piłkarze wyszli na rozgrzewkę, trener zostaje sam w szatni, gdzieś słychać głos zza ściany, przechodzi ktoś z masażystów, ale każdy ma swoje sprawy, zostaje się ze sobą, mierzy podjęte już decyzje, czasem podważa, to jest własny świat, w którym jest się sędzią i oskarżonym. Nikogo by ten proces przerwać, tylko nieprzyjemne wyczekiwanie. Ale po pierwszym gwizdku jest najprzyjemniejsze, co czeka w tym zawodzie, to jak trans, to nie do opisania.

Natomiast stresu w pracy jest dużo, z pana opisu wynika to dość wyraźnie.

To jest zawód, w którym oprócz tego, że trzeba zrobić fajną robotę, martwisz się też o zdrowie piłkarzy. W ostatnim meczu (rozmawiamy 27 sierpnia – przyp. red.) mieliśmy przykład Mateusza Kupczaka, zderzenie głowami, rozcięcie, poważna sprawa, szpital. To nie są przyjemne rzeczy, człowiek się martwi. Mecz ze Stalą Mielec, Tomek Boczek upada, pierwsza minuta, pozrywane więzozrosty w stawie barkowym, a za chwilę ślub. Jak on sobie poradzi z pierwszym tańcem? To przecież cholernie ważna sprawa, tak dla niego, jak dla panny młodej. Będzie tańczył z ręką na temblaku?

Mówią o panu, że bardzo żyje pan sprawami szatni.

Myślę, że to normalne, nie róbmy z tego czegoś wyjątkowego. Jak można nie żyć sprawami ludzi, z którymi się bardzo dużo przebywa? Na treningach, na wyjazdach, dzień po dniu? Każdy ma swoją historię, czasem to też dramaty, zakręty, dla innych matury, klasówki, narodziny dzieci. To są istotne kwestie też z punktu widzenia trenerskiego, dają większy wgląd skąd się coś mogło wziąć.

Trener musi mieć wyrozumiałą rodzinę?

Tak, po trzykroć tak. Idealna sytuacja to taka, gdy rodzina jest z trenerem, bo wtedy jest ten kontakt i więź cały czas, trudniej jeśli trener jedzie daleko od domu. Ja jeździłem z rodziną do momentu pracy w Miedzi Legnica, ale gdy moje dziecko poszło do szkoły w Bydgoszczy, jeździłem już sam, pierwszy raz do Bielska. Natomiast kiedy mogę, spędzam czas z rodziną. Celebruję te chwile. Tu faktycznie wyłączam się od spraw piłkarskich. To byłoby już zboczenie, gdybym i wtedy poświęcał czas drużynie. Chociaż nierzadko dzwonią telefony i wtedy i jeśli są naprawdę istotne, muszę odebrać. Niemniej jeśli nie są istotne – przepraszam, mój czas, mojej rodziny, to może poczekać. Chciałem powiedzieć, że przy takim życiu na odległość to wielka praca mojej żony, na której barkach spoczywa wychowanie córki, dom, a jeszcze ma swoje obowiązki zawodowe.

Z tego wynika, że ma pan żonę na medal.

Myślę, że tak, że wielu trenerów też tak powie o swoich żonach. My mamy fajny sposób na podtrzymywanie tego rodzinnego kontaktu – bardzo, ale to bardzo często rozmawiamy. Poprzez FaceTime pomagam córce odrabiać lekcje. Jestem na bieżąco. Ona odrabia, ja kilkaset kilometrów dalej, ale jest video, mikrofon, czuję się jakbym był w domu. Technologie bardzo pomagają.

Czy Marcin Krzywicki był dużym talentem?

Długo z nim nie pracowałem, natomiast zawsze Marcina chciałem w swojej drużynie. Długo zabiegałem, żeby mieć go u siebie, natomiast gdy przyszedł do Zawiszy, popracowaliśmy chwilę i mnie zwolniono. Później zawsze bylem na niego zły, bo prawie w każdym meczu, w jakim grał przeciwko moim zespołom, strzelał bramki, nawet w sparingach. Wysoki, silny, szybki zawodnik – miał też umiejętności, również techniczne całkiem niezłe, potencjał duży.

Nazwałby się pan wychowankiem Bogusława Baniaka?

Trenerowi Baniakowi zawdzięczam bardzo dużo, jak nie wszystko. On mnie wprowadził w ten zawód. Zacząłem w 2005 przy Piotrku Tyszkiewiczu, ale potem był trener Baniak. Miałem 31 lat. Przyszedłem na stadion. Przedstawiłem się, powiedziałem, że jestem chętny, a nawet głodny pracy, że to mnie pociąga. Potem zapytałem czy trener widzi mnie w swoim sztabie. Trener Baniak powiedział:

Będę ci się przyglądał dwa tygodnie, później dam odpowiedź.

Po dwóch tygodniach nie było żadnej rozmowy, że przeszedłem weryfikację czy cokolwiek. Po prostu dalej pracowałem. Natomiast brakowało mi sporo, pamiętam obóz w Turcji, zajęcia w Warcie, organizuję rozgrzewkę. Spierniczyłem wyznaczenie odległości, nieadekwatne do mocy podań – zespół to wyłapał, to była doświadczona grupa z Krzysiem Gajtkowskim, Piotrem Reissem, Andrzejem Bledzewskim, Tomkiem Magdziarzem. Zespołowi zupełnie nie idzie, dramat. Trener patrzy kątem, patrzy, w końcu gwizdek raz, rozmowa kipiąca charyzmą, stanąłem z boku, zespół jak w zegarku.

Trenerze, gdzie mi do pracy na poziomie seniorskim.

Piotrek, spokojnie. Masz czas. Sam zobaczysz na co zwracać uwagę na treningu, jak przygotować, rozpisać, rozrysować.

Na czym polega charyzma trenera Baniaka?

On to po prostu ma. Nie da się tego wytłumaczyć, nie da się tego nauczyć z książek. Po prostu to ma.

Oberwało się panu kiedyś od trenera?

W Kujawiaku mieliśmy tablicę taktyczną, która swoje ważyła. Dzisiaj takie tablice są lżejsze, z fajnego materiału, wtedy zupełnie inna sprawa. Graliśmy z Zagłębiem Sosnowiec, przygotowuję trenerowi tablicę przed odprawą. Problem w tym, że nie miała uchwytów, więc zatejpowałem ją do ściany. Wychodzę z szatni zadowolony, idę korytarzem, miałem coś do załatwienia, jestem na piętrze, w gabinecie, nagle słyszę hałas z dołu. Rumor w zasadzie. A za chwilę:

Tworek, do cholery!

Trenerowi ta ciężka tablica w środku przemowy spadła na plecy. Pamiętajmy, że taka mowa to szczególny moment: koncentracja, każdy się skupia, rozgrywa już mecz w głowie, trener dodaje motywację, uwagi, nie wolno tego zakłócić. A tu ta tablica.

Trenował pan z niejednym charyzmatycznym trenerem: w Bielsku z Leszkiem Ojrzyńskim.

Zadzwonił do mnie, choć nigdy wcześniej się nie znaliśmy. Dowiedział się o mnie pocztą pantoflową widać i zapytał, czy chciałbym pracować. Dwa razy namawiać nie musiał, Ekstraklasa zawsze jest magnesem, to marzenie każdego polskiego trenera, zobaczyć ją od środka, tu być.

U Leszka nauczyłem się, że zero to zero, a jeden to jeden. Nie ma półśrodków. Zawsze szczerość. Jeśli Leszek komuś coś obieca, dotrzymuje słowa, terminu. Tego samego wymaga. Mówił mi:

Piotrek, jak ktoś ci coś obieca, powiedz: kiedy to będzie. Nie ma za tydzień, nie ma za dwa tygodnie. Nie ma „niedługo”. Dokładnie kiedy. Miało być w poniedziałek, a nie ma w poniedziałek? Upomnij się.

Leszek to tytan pracy. Spałem u niego czasem po cztery godziny. Do późna w nocy się pracowało. Bardzo dużą wagę przykłada do analiz, więc robiliśmy je z kilku wcześniejszych meczów danej drużyny. Problem w tym, że komputery czasem się wieszały. Przed Śląskiem Wrocław analiza, jest druga w nocy, wszystko mam już wycięte, posklejane, przygotowane, tworzę film na Corelu, trwa renderowanie, 89%, nagle biały ekran. Koniec. Wszystko stracone. Złapałem się za głowę, ale co tu zrobić? Trzeba pracę zacząć od początku. Tej nocy nie spałem, film kończył się renderować jeszcze na przednim fotelu w samochodzie, gdy jechałem na ósmą do klubu, oczywiście z duszą na ramieniu, czy i tam razem się nie zawiesi. Ale udało się.

Bardzo dobrze wspominam tę współpracę, wiele mi dała, zarówno jeśli chodzi o pracę z Leszkiem, jak i grupę piłkarzy, tam był doświadczony zespół – Marek Sokołowski, Robert Demjan, Rysiu Zajac. To taki wzorowy zespół, który wiedział kiedy jest miejsce na szyderkę, a kiedy na pracę. Uczyło mnie to też tych wewnętrznych zasad, zdrowych zasad.

Później kolejny charyzmatyczny szkoleniowiec: tym razem Maciej Bartoszek.

Z Maćkiem znaliśmy się z dawnych lat, gdy ja pracowałem w Kujawiaku, a Maciek w Zdroju Ciechocinek – było nie daleko, był częstym gościem naszym i trenera Baniaka. Przyjeżdżał na mecze, na rozmowy, od tego momentu ten kontakt był utrzymywany, choć nigdy wcześniej ze sobą nie pracowaliśmy.

Ta współpraca chyba układała się dobrze, skoro pracowaliście ze sobą w trzech klubach.

Maciek zaproponował mi współpracę w okresie, gdy straciłem pracę w Kotwicy, a on objął klub w Ekstraklasie.

Co robisz?

Nic, odpocznę sobie, nie mam opcji na razie.

Pomożesz mi w Kielcach?

Oczywiście się zgodziłem, potraktowałem to jako duże zrządzenie losu. Chciałem się dalej uczyć tej piłki ekstraklasowej. Maciek miał i ma kapitalne podejście do zawodników. On ma taki naturalny styl bycia, a jego osobowość przekłada się na zespół. W szatni była i praca, i śmiech, i szczerość, i zrozumienie. To człowiek kontaktowy, gdy trzeba czasem się wycofuje i stawia na swoim, ale ma też w sobie taką dobroć, przez którą cały czas dąży do kompromisu, choć nie jest to często kompromis, który mu służy. To było niezwykle cenne doświadczenie, na pewno jeśli chodzi o współpracę z zespołem dążę dziś w tym samym kierunku.

Jak to się stało, że zameldował się pan w Warcie Poznań?

Miałem konkretną propozycję pomocy trenerowi Jackowi Zielińskiemu w Arce Gdynia. Byliśmy po słowie, gdy zadzwonił z Warty dyrektor Graf. Byłem już dogadany z trenerem Jackiem, więc niezręczna sytuacja, natomiast on jako doświadczony człowiek i trener spokojnie, z wyczuciem, powiedział, żebym robił to, co dyktuje mi serce. Każdy pracuje i szkoli się po to, by kiedyś spróbować pracy na własny rachunek. Podjąłem wyzwanie, przyjechałem.

Jak się pan czuje w Warcie?

Dobrze z trzech powodów: ten klub jest mi bliski, już tu pracowałem, łatwiej więc go „wyczuć”. Po drugie, zespół był budowany odpowiedzialnie, szatnia jest zgrana i poukładana, wszystko ma ręce i nogi. Po trzecie, do domu mam 130 km, więc mogę być częściej, fajne zrządzenie losu.

O co gra w tym sezonie Warta?

O to, o czym rozmawialiśmy przed sezonem: o pewność w grze, o to by nie spoglądać z niepokojem za siebie. Taki cel wyznaczyliśmy sobie na rozmowie kwalifikacyjnej. Natomiast wszyscy mamy też ten sam cel drugi: w każdym meczu grać jak najlepiej.

To na koniec pytanie: jak Tomek Boczek poradził sobie z pierwszym tańcem?

Świetnie! Wykurował się, doszedł do siebie i poszło.

Rozmawiał Leszek Milewski

Fot. Michał Chwieduk/400mm.pl

Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
#WeszłoFuksem
11.08.2021

Osiem tysięcy w kieszeni na połączeniu portugalsko-francusko-polskim

Coraz częściej przy robieniu cyklu „Weszło Fuksem” wychodzi z nas klasyczny janusz. Czujemy wręcz, jak rośnie nam nos, czerwienieją poliki i z jakąś taką większą estymą zerkamy na białe podkoszulki… Trudno nie zazdrościć ludziom, którzy trafiają takie kupony. A co dzisiaj mamy w „Weszło Fuksem”? Ostatnie niedobitki z Igrzysk w Tokio, sporo trafionych meczów tenisowych, […]
11.08.2021
#WeszłoFuksem
30.07.2021

Tona szczęścia w ESA, ekspert z Tokio i badminton na wagę trzech stówek

Łączny kurs 18.88 na treblu z Ekstraklasy. 7/7 z Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zwycięstwo Legii zagrane za tysiaka. Trebel na live z igrzysk. Taki sympatyczny zestaw kuponów mamy dla was w naszym cyklu #WeszłoFuksem. Co tydzień wybieramy najciekawsze kupony z Fuksiarza, żeby uplastycznić i unaocznić wam, że komuś naprawdę wchodzą te szalone kupony! Różnie układał […]
30.07.2021
Weszło
21.07.2021

Podolski zostanie królem strzelców albo zaliczy bramkę sezonu?

Lukas Podolski trafił do Górnika Zabrze i jest to oczywiście piękna historia, tak wyczekiwany powrót do domu, natomiast dalej też musi być coś dopisane. Już na boisku. Nie wystarczy, że Podolski się uśmiechnie i sprzeda parę ładnych zdań. Potrzebne są też bramki, asysty, wpływ na zespół. Wszyscy się zastanawiamy – jak to z Podolskim w […]
21.07.2021
#WeszłoFuksem
14.07.2021

Euro, Copa America, tenis i UFC – czyli jak obłowić się w Fuksiarzu

Euro za pasem, zatem codzienne typowanko też za nami. No chyba, że ktoś lubi typować hokeja w poniedziałek, we wtorek i środę Ligę Mistrzów, w czwartek Ligę Europy, a w weekend Ekstraklasę i między to wplata siatkówkę. Tak czy siak – czas podsumować wasze najlepsze kupony w cyklu „Weszło Fuksem”. Co mamy dzisiaj? UFC, Euro, […]
14.07.2021
Weszło
18.09.2021

Łódzka klinika ma silną reprezentację piłkarską, ale za słabą na Podbeskidzie

20. minuta meczu pomiędzy ŁKS-em Łódź a Podbeskidziem Bielsko-Biała. Z boiska schodzi Pirulo, a wchodzi na nie Ricardinho. Po pierwsze – gospodarze tracą swojego najlepszego zawodnika, ba, najlepszego w całej lidze, a zastępują go facetem, który dopiero wraca po kontuzji, a nawet w pełni zdrowy nie daje tyle jakości co Hiszpan, co w kontekście tego […]
18.09.2021
Brama dnia
18.09.2021

Pojedynek na rzuty wolne – Donadel kontra Messi | BRAMA DNIA

Czas na kolejną „Bramę dnia”. Dzisiaj przygotowaliśmy dla was pojedynek dwóch wykonawców rzutów wolnych. Kto w ładniejszym stylu trafił do siatki, Leo Messi czy Marco Donadel? Wy decydujecie. MARCO DONADEL VS UDINESE (18.09.2005) Gol bezpośrednio z rzutu wolnego? Zawsze spoko.  LEO MESSI VS PSV EINDHOVEN (18.09.2018) U Messiego też nóżka nieźle ułożona, przyznajcie.  […]
18.09.2021
Live
18.09.2021

LIVE: Czy w meczu Pogoni z Cracovią padnie rekord dośrodkowań?

Witamy w tę piękną sobotę z Ekstraklasą! Będzie się działo dużo, bo gramy aż cztery mecze i mamy nadzieję, że będzie się działo pięknie. Ale czy może być inaczej z Ekstraklasą? Zapraszamy na LIVE! Fot. FotoPyk
18.09.2021
Ekstraklasa
18.09.2021

Pogoń – Cracovia, czyli ważny test dla obu stron

Starcie Pogoni Szczecin z Cracovią jawi się jako konfrontacja drużyn nie do końca usatysfakcjonowanych pierwszą fazą sezonu 2021/22. Kto zatem ma większe szanse, żeby w dzisiejszym meczu poprawić sobie humor? Pogoń Szczecin – Cracovia. Regres defensywy „Portowcy” w zeszłym sezonie – tak się przynajmniej w pewnym momencie wydawało – byli zespołem celującym w mistrzostwo Polski. […]
18.09.2021
Ekstraklasa
18.09.2021

W oczekiwaniu na błysk Furmana i Żyry

Obaj bardzo słabo weszli w ten sezon i można założyć, że wszystko co dobre jeszcze przed nimi, bo na razie było wyłącznie źle. Różnica polega na tym, że Dominik Furman musi po prostu przypomnieć sobie, jak grał niewiele ponad rok temu. Michał Żyro musi natomiast udowodnić, że w ogóle nadaje się na zespół, który w […]
18.09.2021
Weszło
18.09.2021

Stan Futbolu już od 10.00!

Sporo się działo w polskiej i zagranicznej piłce, zaskakujące wyniki w Ekstraklasie, udany występ Legii Warszawa w Lidze Europy – jest o czym gadać w ten piekny sobotni poranek. Na program omawiająćy bieżące zdarzenia zaprasza dzisiaj Adam Kotleszka i jego goście: Wojciech Kowalczyk z Weszło, Adam Gołaszewski z Piłki Nożnej oraz Maciej Łuczak oraz Jan […]
18.09.2021
Weszło
18.09.2021

Łódzka klinika ma silną reprezentację piłkarską, ale za słabą na Podbeskidzie

20. minuta meczu pomiędzy ŁKS-em Łódź a Podbeskidziem Bielsko-Biała. Z boiska schodzi Pirulo, a wchodzi na nie Ricardinho. Po pierwsze – gospodarze tracą swojego najlepszego zawodnika, ba, najlepszego w całej lidze, a zastępują go facetem, który dopiero wraca po kontuzji, a nawet w pełni zdrowy nie daje tyle jakości co Hiszpan, co w kontekście tego […]
18.09.2021
Brama dnia
18.09.2021

Pojedynek na rzuty wolne – Donadel kontra Messi | BRAMA DNIA

Czas na kolejną „Bramę dnia”. Dzisiaj przygotowaliśmy dla was pojedynek dwóch wykonawców rzutów wolnych. Kto w ładniejszym stylu trafił do siatki, Leo Messi czy Marco Donadel? Wy decydujecie. MARCO DONADEL VS UDINESE (18.09.2005) Gol bezpośrednio z rzutu wolnego? Zawsze spoko.  LEO MESSI VS PSV EINDHOVEN (18.09.2018) U Messiego też nóżka nieźle ułożona, przyznajcie.  […]
18.09.2021
Ekstraklasa
18.09.2021

Pogoń – Cracovia, czyli ważny test dla obu stron

Starcie Pogoni Szczecin z Cracovią jawi się jako konfrontacja drużyn nie do końca usatysfakcjonowanych pierwszą fazą sezonu 2021/22. Kto zatem ma większe szanse, żeby w dzisiejszym meczu poprawić sobie humor? Pogoń Szczecin – Cracovia. Regres defensywy „Portowcy” w zeszłym sezonie – tak się przynajmniej w pewnym momencie wydawało – byli zespołem celującym w mistrzostwo Polski. […]
18.09.2021
Prasówka
18.09.2021

PRASA. Ambrosini: To nie Szczęsny jest największym problemem Juventusu

W sobotniej prasie nie znajdziemy jakichś ponadprzeciętnych materiałów ligowych, za to jest trochę do poczytania w tematach zagranicznych. PRZEGLĄD SPORTOWY Kacper Skibicki z Legii żadnych kar nie uznaje. – Ja rywalizacji się nie boję, poważnych przeciwników też nie. Tak naprawdę nie przychodzi mi do głowy nic, czego teraz bym się obawiał… Może jedynie trenera Michniewicza. […]
18.09.2021
Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Premier League
17.09.2021

Czy Leeds United się wreszcie obudzi?

W Premier League często mówi się o „syndromie drugiego sezonu”. Dotyczy on beniaminków, którzy tuż po awansie do angielskiej ekstraklasy robią w niej nieoczekiwanie wielką furorę, ale w kolejnych rozgrywkach gwałtownie gasną i wracają do szeregu, a często wręcz spadają z powrotem do Championship. Czyżby ten syndrom dotknął również Leeds United? Leeds United – kiepski […]
17.09.2021
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
18.09.2021

Łódzka klinika ma silną reprezentację piłkarską, ale za słabą na Podbeskidzie

20. minuta meczu pomiędzy ŁKS-em Łódź a Podbeskidziem Bielsko-Biała. Z boiska schodzi Pirulo, a wchodzi na nie Ricardinho. Po pierwsze – gospodarze tracą swojego najlepszego zawodnika, ba, najlepszego w całej lidze, a zastępują go facetem, który dopiero wraca po kontuzji, a nawet w pełni zdrowy nie daje tyle jakości co Hiszpan, co w kontekście tego […]
18.09.2021
Suche Info
18.09.2021

Matty Cash znów przymierzany do reprezentacji Polski?

Czy Matty Cash stanie się Mateuszem Pieniądzem? W angielskich mediach pojawiły się informacje, że reprezentacja Polski chętnie powołałaby defensora Aston Villi. Z polskiej strony dochodzą jednak sprzeczne sygnały – prawy obrońca z Premier League dla biało-czerwonych nie zagra. – Przed kolejną rundą eliminacji do mistrzostw świata Polska zwróci się do obrońcy Aston Villi, Matty’ego Casha. Zawodnik […]
18.09.2021
Suche Info
18.09.2021

Raiola podgrzewa atmosferę przed Juve – Milan. Do Turyny trafi obrońca Rossonerich?

Mino Raiola. Jedni go kochają, inni nienawidzą, ale pewne jest jedno – w menedżerskich gierkach nie ma lepszego gościa niż on. Jeden z najpotężniejszych agentów piłkarskich na świecie postanowił podgrzać atmosferę przed meczem Juventusu z Milanem. Zasugerował, że do Turynu może się przenieść jeden z jego podopiecznych, który obecnie reprezentuje barwy Rossonerich. – Matthijs de Ligt […]
18.09.2021
Suche Info
18.09.2021

Wichniarek: Niektórzy chcieli Wszołka w kadrze a zweryfikował go średniak Bundesligi

Na łamach „Przeglądu Sportowego” Artur Wichniarek podsumował ostatnie tygodnie w Bundeslidze. Były reprezentant Polski skomentował m.in. formę Roberta Lewandowskiego czy słabą postawę RB Lipsk. Ekspert zajrzał także do Berlina, gdzie różnie układają się losy Pawła Wszołka i Tymoteusza Puchacza. Największe wrażenie na Arturze Wichniarku robi strzelecka passa Roberta Lewandowskiego. – Pazerność Lewego na kolejne gole jest […]
18.09.2021
Suche Info
18.09.2021

Mistrz Węgier ściągnął brązowego medalistę mundialu 2010

Ładnie się bawią na Węgrzech. Ferencvaros, ubiegłoroczny uczestnik Ligi Mistrzów i aktualny mistrz kraju, prowadzi transferową ofensywę. Co prawda „Fradi” opędzlowali Legii Warszawa Ihora Charatina, ale wnioskujemy, że specjalnie za nim nie płaczą. Wnioskujemy, bo w ostatnich dniach klub przeprowadził dwa głośne transfery. Do Ferencvarosu dołączył duet uznanych na europejskim rynku piłkarzy. Pierwszy z nich […]
18.09.2021
Brama dnia
18.09.2021

Pojedynek na rzuty wolne – Donadel kontra Messi | BRAMA DNIA

Czas na kolejną „Bramę dnia”. Dzisiaj przygotowaliśmy dla was pojedynek dwóch wykonawców rzutów wolnych. Kto w ładniejszym stylu trafił do siatki, Leo Messi czy Marco Donadel? Wy decydujecie. MARCO DONADEL VS UDINESE (18.09.2005) Gol bezpośrednio z rzutu wolnego? Zawsze spoko.  LEO MESSI VS PSV EINDHOVEN (18.09.2018) U Messiego też nóżka nieźle ułożona, przyznajcie.  […]
18.09.2021
Live
18.09.2021

LIVE: Czy w meczu Pogoni z Cracovią padnie rekord dośrodkowań?

Witamy w tę piękną sobotę z Ekstraklasą! Będzie się działo dużo, bo gramy aż cztery mecze i mamy nadzieję, że będzie się działo pięknie. Ale czy może być inaczej z Ekstraklasą? Zapraszamy na LIVE! Fot. FotoPyk
18.09.2021
Ekstraklasa
18.09.2021

Pogoń – Cracovia, czyli ważny test dla obu stron

Starcie Pogoni Szczecin z Cracovią jawi się jako konfrontacja drużyn nie do końca usatysfakcjonowanych pierwszą fazą sezonu 2021/22. Kto zatem ma większe szanse, żeby w dzisiejszym meczu poprawić sobie humor? Pogoń Szczecin – Cracovia. Regres defensywy „Portowcy” w zeszłym sezonie – tak się przynajmniej w pewnym momencie wydawało – byli zespołem celującym w mistrzostwo Polski. […]
18.09.2021
Suche Info
18.09.2021

Klub Bielika i Jóźwiaka ukarany za malwersacje. Derby spadnie z ligi?

O tym, że w Derby County nie dzieje się dobrze, słyszymy już od jakiegoś czasu. Klub, w którym grają Krystian Bielik i Kamil Jóźwiak miał problem nawet ze skleceniem kadry na nowy sezon. Teraz „The Rams” trafili pod zarząd sądowy, co skończy się sporą karą punktową dla angielskiej drużyny. A to nie koniec kłopotów… Derby […]
18.09.2021
Suche Info
18.09.2021

Radosław Majdan docenia Michała Szromnika

Michał Szromnik wywalczył sobie miejsce w bramce Śląska Wrocław i trzeba przyznać, że zrobił to zasłużenie. Postawę golkipera drużyny z Dolnego Śląska docenia Radosław Majdan. Ekspert „Canal+” w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” chwalił grę Szromnika i wyróżniał go na tle ligi. – Już to, że Szromnik posadził na ławce Matuša Putnocky’ego, czyli wcześniej czołowego bramkarza […]
18.09.2021
Suche Info
18.09.2021

Szósty gol Patryka Klimali w MLS [WIDEO]

Patryk Klimala kontynuuje dobrą passę w lidze amerykańskiej. Napastnik New York Red Bulls zapisał na koncie kolejne trafienie w MLS. W meczu z Interem Miami były zawodnik Jagiellonii Białystok wpisał się na listę strzelców, otwierając wynik spotkania. Starcie z drużyną Davida Beckhama było 19. meczem Patryka Klimali w tym sezonie. Zawodnik New York Red Bulls […]
18.09.2021
Ekstraklasa
18.09.2021

W oczekiwaniu na błysk Furmana i Żyry

Obaj bardzo słabo weszli w ten sezon i można założyć, że wszystko co dobre jeszcze przed nimi, bo na razie było wyłącznie źle. Różnica polega na tym, że Dominik Furman musi po prostu przypomnieć sobie, jak grał niewiele ponad rok temu. Michał Żyro musi natomiast udowodnić, że w ogóle nadaje się na zespół, który w […]
18.09.2021
Weszło
18.09.2021

Stan Futbolu już od 10.00!

Sporo się działo w polskiej i zagranicznej piłce, zaskakujące wyniki w Ekstraklasie, udany występ Legii Warszawa w Lidze Europy – jest o czym gadać w ten piekny sobotni poranek. Na program omawiająćy bieżące zdarzenia zaprasza dzisiaj Adam Kotleszka i jego goście: Wojciech Kowalczyk z Weszło, Adam Gołaszewski z Piłki Nożnej oraz Maciej Łuczak oraz Jan […]
18.09.2021
Suche Info
18.09.2021

Skorża: Mam nadzieję, że zachęciliśmy kibiców, żeby przychodzili na stadion

Trener Maciej Skorża skomentował wysoką wygraną Lecha Poznań z Wisłą Kraków. Po zwycięstwie 5:0 szkoleniowiec był zadowolony, ale też ostrożny – starał się tonować nastroje, żeby jego drużyna i kibice zbyt szybko nie odlecieli. Jednocześnie Skorża liczy na to, że fani będą wspierać „Kolejorza” tak licznie, jak w piątkowym hicie. – Zagraliśmy w piątek dobry mecz […]
18.09.2021
Ekstraklasa
18.09.2021

Cierpliwość popłaciła. Rafał Makowski w końcu przebił się w Śląsku

Sezon 2020/2021 był dla Rafała Makowskiego w większości stracony. 340 minut w Ekstraklasie, kwadrans w Pucharze Polski. Problemy na starcie jednej i drugiej rundy. Mocni konkurenci do miejsca w wyjściowej jedenastce. Słowem – nic nie układało się po myśli środkowego pomocnika, więc w momencie, gdy zgłosił się po niego Radomiak, wychowanek Legii Warszawa faktycznie mógł […]
18.09.2021
Weszło
18.09.2021

Durmus, czyli motor napędowy Lechii

To widział każdy, kto choć trochę szanuje się z przaśną ekstraklasową rzeczywistością. Zbliża się doliczony czas gry pierwszej połowy meczu Lechii z Wisłą Kraków. Ilkay Durmus zakłada siatkę Michałowi Frydrychowi, jest faulowany, sędzia Raczkowski dyktuje rzut wolny na dwudziestym metrze. Chętnych do strzału nie brakuje, ale Durmus zabiera piłkę i nikomu nie chce jej oddać. […]
18.09.2021
Prasówka
18.09.2021

PRASA. Ambrosini: To nie Szczęsny jest największym problemem Juventusu

W sobotniej prasie nie znajdziemy jakichś ponadprzeciętnych materiałów ligowych, za to jest trochę do poczytania w tematach zagranicznych. PRZEGLĄD SPORTOWY Kacper Skibicki z Legii żadnych kar nie uznaje. – Ja rywalizacji się nie boję, poważnych przeciwników też nie. Tak naprawdę nie przychodzi mi do głowy nic, czego teraz bym się obawiał… Może jedynie trenera Michniewicza. […]
18.09.2021
Suche Info
17.09.2021

Co dalej z Pogbą? Media podpowiadają: Turyn lub Barcelona

Niestety, jeśli ktoś sądził, że koniec okienka transferowego będzie jednocześnie zakończeniem sagi związanej z transferem Paula Pogby – srogo się rozczarował. Pogba, o którym w kontekście transferu z Manchesteru United do innej potęgi pisze się mniej więćej co półtora miesiąca, teraz jest na tapecie z dwóch względów. Po pierwsze – United z Cristiano Ronaldo wreszcie […]
17.09.2021