post Avatar

Opublikowane 24.08.2019 00:58 przez

Sebastian Warzecha

Tenisową potęgą nie jesteśmy – to dla każdego chyba jasne. Dlatego nawet jeśli mowa o kwalifikacjach wielkoszlemowych czy mniejszych turniejach, doceniamy wszystkie zwycięstwa naszych zawodników i zawodniczek. A ostatnio jest ich naprawdę sporo, więc i my się cieszymy. Dziś na przykład – cztery wygrane w singlu. I to te z gatunku bardzo ważnych

Na start dwie Magdy. Jedna grała w ostatniej rundzie kwalifikacji do US Open i walczyła o debiut w głównej drabince tego turnieju, a druga o finał turnieju WTA w Nowym Jorku. Ta pierwsza to Fręch, ostatnio znajdująca się raczej w słabszej formie (niedawno dość mocno spadła w rankingu), po której przed eliminacjami nie spodziewaliśmy się raczej takich wyników. Tym bardziej, że do tej pory… nigdy nawet nie wygrała meczu w kwalifikacjach US Open.

Tymczasem w tych poradziła sobie naprawdę dobrze. Odprawiła kolejno Chinkę Jia-Jing Lu i Słowaczkę Rebekkę Sramkovą. Teraz do kompletu dołożyła Hiszpankę Paulę Badosę. A to już – z perspektywy Magdy patrząc – nie byle jaka przeciwniczka, bo notowana aktualnie na 91. miejscu w rankingu WTA. Po niepewnym z obu stron początku, to Magda szybciej podniosła poziom swojej gry i jako pierwsza utrzymała serwis (w piątym gemie meczu). To ona też wykorzystała piłkę setową na 6:4. Co prawda dopiero trzecią, ale też się liczy.

W drugiej partii przeciwniczka była jednak zdecydowanie lepsza. Choć do połowy seta nic tego nie zwiastowało. Od stanu 3:2 gra Polki kompletnie się jednak załamała i to Hiszpanka zapisała tę partię na swoje konto. W trzecim secie wróciła jednak dobra, spokojna i cierpliwa Fręch. W siódmym gemie Polka przełamała rywalkę. Potem dołożyła jeszcze dwie małe partie i mogła się cieszyć z awansu do głównej drabinki US Open. To dla niej trzeci turniej wielkoszlemowy, w którym zagra. W zeszłym sezonie wystąpiła w Australian Open i na kortach Rolanda Garrosa.

W mniej więcej tym samym czasie na innych kortach ulokowanych w Nowym Jorku o finał turnieju WTA walczyła Magda Linette. Jej rywalką była Katerina Siniakova. Zawodniczka solidna, notowana na 38. miejscu rankingu i zawsze walcząca do końca, co pokazało jej poprzednie spotkanie, w którym obroniła dwie piłki meczowe. Tyle że dziś tak naprawdę nie dostała nawet szansy na walkę w kluczowych momentach. Bo o ile pierwszy set był wyrównany i jego losy długo nie pozostawały rozstrzygnięte (Linette wygrała po tie-breaku, w którym jednak zdecydowanie przeważała), o tyle w drugiej partii już tylko Polka rządziła na korcie.

Pierwsze przełamanie Magda zaliczyła już w jej pierwszym gemie. Kolejne dołożyła później. Wygrała 6:2 i po raz kolejny pokazała się ze znakomitej strony. Bo to, w pewnym sensie, nowa Magda. Niesamowicie poprawił się w ostatnich miesiącach choćby jej serwis. Poprawki dostrzec można też w elemencie returnu, ale i ogólnie w jej grze. Jest pewniejsza, regularnie wygrywa wymiany nawet z mocno grającymi rywalkami, wytrzymuje trudy długich meczów i turniejów (to przecież było jej siódme spotkanie w Nowym Jorku!). I zwycięża, to przede wszystkim. Jutro powalczy o pierwszy tytuł w głównym cyklu. W finale zagra po raz drugi.

O finał powalczy za to Hubert Hurkacz. I zrobi to jeszcze dzisiejszej nocy. Polak świetnie radzi sobie w turnieju w Winston-Salem. Dziś ograł Francesa Tiafoe, z którym do tej pory dwukrotnie przegrywał. A że wczoraj w rozgrywaniu zawodów przeszkodził deszcz, to ok. 3 w nocy naszego czasu czekało go jeszcze starcie z Denisem Shapovalovem.

Trzeba też oddać Hubertowi, że podźwignął się po nieudanym początku meczu z Tiafoe. Szybko bowiem został przełamany, a straty nie zdołał odrobić do samego końca seta. W drugim wyszedł na prowadzenie 4:0, ale rozkojarzył się i pozwolił Amerykaninowi doprowadzić do remisu. Mało zresztą brakowało, a Frances  serwowałby na mecz, ale Hubert obronił break pointy w dziewiątym gemie. A kilka minut później zdołał wygrać tie-breaka i doprowadzić do remisu.

W trzeciej partii na korcie istniał już tylko on. Tiafoe w całym tym secie zdołał ugrać tylko jednego gema, a Hubert przełamywał go trzykrotnie i pewnie doprowadził do zwycięstwa. Zrobił to zresztą w idealnym momencie, bo tuż po zakończeniu ich spotkania na korcie w Winston-Salem zaczęło padać.

Deszcz na szczęście przeszedł i można było rozegrać mecze półfinałowe. Ci, którzy cierpliwie czekali i zarywali nockę dostali swoją nagrodę. Bo Hurkacz w znakomitym stylu ograł Denisa Shapovalova. W obu setach decydowało jedno przełamanie. W pierwszym Polak był jednak stroną zdecydowanie lepszą, choć Shapovalov, w swoim stylu, starał się grać agresywnie i atakować. Hubert jednak znakomicie te ataki odpierał i sam zdobywał punkty. W drugiej partii Kanadyjczyk był bliski przejęcia inicjatywy. Już na samym początku miał trzy szanse na przełamanie, ale nie wykorzystał żadnej z nich. Momentami wyglądało to tak, jakby Hubert specjalnie go do nich dopuszczał, żeby ostatecznie nie pozwolić mu zdobyć decydującego punktu. A sam zrobił to w dziewiątym gemie, gdy coraz bardziej zirytowany rywal zaczął wyrzucać piłki. W dziesiątym z kolei zamknął mecz i mógł cieszyć się z pierwszego w karierze finału turnieju ATP.

Dodać musimy jeszcze, że z tamtego turnieju przyszła do nas jeszcze jedna dobra wiadomość – rywalizację deblistów wygrali Łukasz Kubot i Marcelo Melo.

Jedyna polska porażka tego wieczoru (i nocy) była, niestety, zasługą Kamila Majchrzaka. Po dwóch bardzo dobrych meczach z doświadczonymi Carlosem Berlocqiem i Tommym Robredo, Kamil nie poradził sobie z Ilją Iwaszką z Białorusi. Polak całe spotkanie zaczął fatalnie. Stracił 16 punktów z rzędu i przegrał cztery gemy. Dopiero wtedy powoli zaczął się budzić, ale wystarczyło to na ugranie jednej małej partii i porażkę w secie 1:6. W drugiej partii grał już dużo lepiej – prowadził nawet 5:3 – ale pod koniec znów przyszło załamanie, przegrane cztery gemy i koniec marzeń o głównej drabince US Open. Cóż, może uda się za rok.

Wyniki:

Magda Fręch 6:4, 3:6, 6:3 Paula Badosa

Magda Linette 7:6 (7:3), 6:1 Katerina Siniakova

Hubert Hurkacz 4:6, 7:6 (7:1), 6:1 Frances Tiafoe

Kamil Majchrzak 1:6, 5:7 Ilja Iwaszka

Opublikowane 24.08.2019 00:58 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
09.07.2020

Solidni Linetty i Walukiewicz, bohater Drągowski, czyli polska środa w Serie A

Polska środa w Serie A za nami. Dziś we Włoszech mieliśmy swoje małe święto, bo w sześciu spotkaniach zobaczyliśmy aż siedmiu Polaków (do tego ósmy na ławce). Tyle że nie każdy z nich miał powody do optymizmu. Najlepiej wypadł na pewno Bartłomiej Drągowski, którego włoskie media już zdążyły okrzyknąć bohaterem Fiorentiny. Nieźle w starciu z […]
09.07.2020
Hiszpania
09.07.2020

Barca wciąż ściga Real, a przy okazji spuszcza Espanyol z ligi

Wysokie zwycięstwo w starciu z Villarrealem wlało w serca kibiców Barcelony trochę optymizmu. Gra katalońskiej ekipy wreszcie wyglądała tak, jak by sobie tego życzyli fani. Barca grała dynamicznie, finezyjnie, z rozmachem. Świetnie funkcjonowała współpraca między Leo Messim i Antoinem Griezmannem. Ale dzisiejsze starcie derbowe z Espanyolem to był już powrót tej Barcelony, do której się […]
09.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dariusz Żuraw dzisiaj nie pomógł

Tak, Lech był lepszy od Lechii (co przyznał nawet Piotr Stokowiec), tak, może mówić o pechu, bo jednak czasami piłka była jak zaczarowana, a zmarnowanie trzech karnych z rzędu można w pewien sposób podciągnąć pod złą fortunę. Ale czy możemy powiedzieć, że tak, Dariusz Żuraw zrobił dziś wszystko, by pomóc swojej drużynie postawić ostatni krok? […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań – jeśli coś może pójść źle, to na pewno pójdzie źle

Lechowi Poznań zalałoby piwnicę, gdyby mieszkał na Saharze. Lech Poznań doznałby udaru z przegrzania na środku Antarktydy. Lech Poznań złamałby sobie ząb jedząc watę cukrową. Lech Poznań nadepnąłby na klocek Lego pośrodku Pacyfiku. Lech Poznań jest klubem przeklętym i na miejscu władz Kolejorza sprawdzilibyśmy, czy gdzieś pod murawą przy Bułgarskiej nie ma zakopanej żaby. Dzisiejszy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań jest klubem przeklętym

Grali u siebie półfinał Pucharu Polski. Mieli przewagę przez cały mecz. Posyłali strzał za strzałem na bramkę Lechii. A jednak doszło do rzutów karnych. Prowadzili w nich 3:2. W czwartej serii Van der Hart obronił drugą jedenastkę i to mimo kontuzji. W tamtym momencie wystarczyła Lechowi jedna udana jedenastka w dwóch ostatnich seriach. A jednak […]
08.07.2020
Anglia
08.07.2020

City – Newcastle. Mecz, na który „Sroki” nie doleciały

Tylko jeden celny strzał. Posiadanie piłki na poziomie 26%. Problemy z wyjściem z własnej połowy. Jeden rzut rożny. Mecz Manchesteru City z Newcastle nie miał większego sensu. A statystyki drużyny „Srok” dobitnie do pokazują. Maszynka Pepa Guardioli kompletnie zdemolowała drużynę Newcastle. Kompletnie. Wyglądało to tak, jakby do Manchesteru przyjechała drużyna ze środka tabeli League One, […]
08.07.2020
Blogi i felietony
08.07.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Istnieje grupa ludzi, która wierzy, że Janusz Korwin-Mikke jest podstawionym agentem mrocznych sił, który ma za zadanie kompromitować słuszne idee środowiska polskiego konserwatywnego liberalizmu. Trudno nie zauważyć, że podobnych „agentów” moglibyśmy znaleźć więcej przy innych nurtach – na przykład istnieją trenerzy „cruyffiści”, których drużyny w istocie prezentują wypaczenie futbolu wyznawanego przez Johana Cruyffa. Być może […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech włoży wielkie pieniądze w akademię. Zaczyna się wyścig zbrojeń

Wciąż możemy wrzucać tony kamyczków do ogródków prezesów polskich klubów. Że transfery słabe, że dyrektorzy sportowi z łapanki, że zarządzanie do kitu. Ale cieszy nas pewien powolny, aczkolwiek sukcesywny zwrot ku szkoleniu. Kolejne kluby stawiają na budowę baz i na mądre zarządzanie swoimi akademiami. Jednym z pierwszych klubów w Polsce, który odkrył potencjał drzemiący w […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Na ten triumf czeka niejedna zakurzona gablota

Gdyby zebrać wszystkie tytuły i trofea Michała Probierza, Janusza Filipiaka i samej Cracovii w ostatnich dziesięciu latach, zmieściłyby się w szklance, mogłaby nawet być już zapełniona whisky. Choć trudno w to uwierzyć, finał Pucharu Polski to okazja, by przerwać aż trzy kiepskie serie – samego klubu, dość zachowawczo uzupełniającego swoją gablotę, jego trenera, który rzadko […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lechii nie stać już nawet na obóz

Na początku czerwca Lechia zamieniła 39 milionów długów na akcje dla większościowego właściciela, o co przez wiele lat zabiegał między innymi Adam Mandziara, tłumacząc, że bez tego klub wygląda jak Ferrari z silnikiem Golfa. Można było się więc zastanawiać, czy teraz będzie już pięknie i przyjemnie, jeśli chodzi o finanse. Cóż, nie mamy w tej […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Prezes podkarpackiego klubu aresztowany za treści pedofilskie

Bardzo, ale to bardzo przykra, niezmiernie bulwersująca informacja z Podkarpacia. Jak poinformował serwis TVN24.pl, jeden z prezesów klubów piłkarskich został zatrzymany w związku z posiadaniem materiałów pedofilskich. WIĘKSZA SPRAWA Cała sprawa jest znacznie szerzej zakrojona, bo to tylko jeden z elementów śledztwa rozpoczętego w 2017 roku, a w którą zaangażowała się policja z kilku krajów. […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dlaczego Legia złapała zadyszkę?

Bilans Legii Warszawa w sześciu ostatnich meczach jest zatrważający. Tylko jedno zwycięstwo, dwa remisy i aż trzy porażki, w tym ta wczorajsza, przekreślająca szansę na dublet w sezonie 2019/20. To już nie jest tymczasowy spadek formy, to jest poważna zadyszka. Zadyszka, której prawdopodobnie nie dało się uniknąć, ale też zadyszka, która ma swoje bardzo konkretne […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lopes – van Amersfoort. Duet, który solidnie zastapił Cabrerę i Hernandeza

Airam Cabrera i Javi Hernandez – ten duet miał swoje mankamenty, ale jak na warunki Ekstraklasy wzbijał się ponad zwykłą solidność. Pierwszy zdobył w zeszłym sezonie czternaście bramek. Drugi – dziesięć. Obaj zmyli się z Krakowa po sezonie, a „Pasy” stanęły przed trudnym zadaniem – jak zastąpić ofensywną dwójkę, która dobrze funkcjonowała? DUET, KTÓRY GRAŁ Z GŁOWĄ […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lokomotywa Lecha zdewastowana. Wiara w szare komórki autora też

Nie wiemy kto w Lechu odpowiada dokładnie za motywację zespołu, za podkręcenie jego woli i determinacji na ostatniej prostej przed ostatnim meczem – dziś ta osoba może mieć jednak wolne. Wandal wycierający sobie gębę kibicowaniem Lechii zadbał o to, by Kolejorz dzisiaj wyszedł na boisko z pianą na ustach. O co chodzi? O to, że […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Crnomarković faktycznie powtarza casus Arajuuriego?

Władze Lecha Poznań lubują się w wykorzystywaniu przykładu Paulusa Arajuuriego przy zawodnikach, którzy na początku w Kolejorzu zawodzą. Przypomnijmy – Fin przez pierwsze miesiące w Poznaniu wyglądał jak parodia piłkarza, a z czasem wyrósł na czołowego stopera ligi. I wydaje się, że dziś podobną ścieżkę przechodzi Djordje Crnomarković. Do miana jednego z najlepszych obrońców Ekstraklasy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Damian, trzymajcie się w tym Dinamie!

Przyzwyczailiśmy się już, że w Dinamie Zagrzeb nigdy nie będzie do końca normalnie. Bo czy może być normalnie w klubie, którego nieformalny właściciel i prezes ukrywa się przed służbami ścigania w sąsiednim państwie? Ale takich żartów, jak na finiszu obecnego sezonu, mimo wszystko się nie spodziewaliśmy. Najpierw klub ze stolicy Chorwacji w wybitnie nieelegancki sposób […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Pociąg do Europy odjeżdża. Czy Lechia spróbuje go dogonić?

Lechia Gdańsk staje przed szansą na drugi z rzędu awans do finału Pucharu Polski. Jeśli jednak przyjrzeć się kadrze biało-zielonych, łatwo zauważyć, że w tym sezonie Piotr Stokowiec dowodzi w dużej mierze inną ekipą niż jeszcze wiosną 2019 roku. Czy gorszą? Patrząc po prostu na personalia – niekoniecznie. Lecz z pewnością nie tak dobrze poukładaną […]
08.07.2020
Weszło Extra
08.07.2020

„Z Polską łączy mnie dziś więcej, ale nigdy nie żałowałem gry dla Kanady”

Zapewne większość z was doskonale kojarzy postać Tomasza Radzińskiego, który jako nastolatek wyjechał z Polski, robiąc później poważną karierę i grając dla reprezentacji Kanady. Nie każdy pewnie pamięta, że podobną historię ma Michael Klukowski. Rodzice byli Polakami, urodził się już za granicą, a potem w pierwszej dekadzie tego wieku należał do najlepszych lewych obrońców ligi […]
08.07.2020