post Avatar

Opublikowane 17.08.2019 08:40 przez

redakcja

– Szczerze mówiąc, to liga na pewno nie rozwinęła się w ostatnim czasie. Patrząc pięć lat wstecz, widzę, że był wyższy poziom. Wiele rzeczy ma na to wpływ. Nie jest tak, że jeden mankament o tym decyduje. Jest problem ze szkoleniem, też wydaje mi się, że piłkarze, których ściągamy zza granicy, powinni być lepsi od zawodników będących już w Polsce – mówi Łukasz Broź. Rozmawiamy o udanym początku sezonu, poprzednim feralnym roku, pobycie Brozia w Legii i o ogólnej kondycji polskiej piłki. Zapraszamy.

Przeżywasz teraz taką drugą piłkarską młodość?

Nie, nie wydaje mi się. Po prostu strzeliłem ostatnio trzy bramki, dobrze się przygotowaliśmy, ja też się czuję dobrze fizycznie. Chociaż przez te dwa pierwsze mecze akurat nie byłem zbyt lekki. Dopiero teraz zaczęło wszystko puszczać po obozie i jest dużo lepiej. A czy druga młodość… Nie no, jak już, to trzecia.

Jest jednak różnica między tobą w poprzednim sezonie a tym obecnym.

Na pewno. Teraz miałem możliwość przepracowania całego okresu przygotowawczego, wtedy przyszedłem w trakcie sezonu, złapałem drobny uraz łydki, pauzowałem półtora tygodnia, znów wróciłem do treningów, więc to pierwsze pół roku było rozwalone. To się wszystko nie zazębiało, tak jak myślałem, że będzie. Natomiast teraz grałem we wszystkich sparingach, brałem udział we wszystkich treningach, więc ta forma wcześniej czy później musiała przyjść.

Pomaga ci też to, jak dużą wagę trener Lavicka przykłada do defensywy? W 2019 roku tylko Piast Gliwice stracił mniej goli.

Wydaje się, że trener kładzie na defensywę duży nacisk, u niego obrońcy są przede wszystkim od bronienia. Jeżeli mają możliwość podłączenia się do ofensywy, mogą to robić, ale muszą pamiętać, że takie akcje są na drugim miejscu. W pierwszej kolejności musimy dobrze się ustawiać w defensywie i za to jesteśmy rozliczani. Nawet dzisiaj mieliśmy trening taktyczny, w którym trener pokazywał nam, jak się przesuwać, kiedy wychodzić do rywala, kiedy zawęzić linię. Poza tym też w gierkach trener kładzie spory nacisk na takie elementy. Przy tym wszystkim jest spokojny, powoli i jasno tłumaczy, co mamy grać i w jaką stronę nasza drużyna ma iść.

I przy tym chyba potrafi zmotywować swoich piłkarzy? Słyszałem, że nakłonił rodziny zawodników do zmontowania filmu, gdy Śląskowi nie szło w poprzednim sezonie.

Tak, było coś takiego. Rodziny się skrzyknęły i nagrały ten film. To są dodatkowe bodźce, dzięki nim coś w piłkarzach rusza.

Teraz jest miło i sympatycznie, ale nie miałeś obaw po tym słabym roku, że wybrałeś zły klub? Zmieniali się prezesi, zmieniali się trenerzy.

Wiadomo, że byłem w Legii i tam pewne rzeczy są na innym poziomie, ale z drugiej strony byłem też w Widzewie… Mam jeszcze lepszy pogląd na to, jak źle bywa w klubach. Dla mnie to nie było nic nowego. Nie było inaczej. Każdy klub ma swoją specyfikę i na to byłem przygotowany.

Z czego twoim zdaniem wynikały słabe wyniki Śląska w zeszłym roku?

Nie chcę być ekspertem. Każdy ma swoje zdanie, ja nie chciałbym dzisiaj wypowiadać się na ten temat.

A sytuacja z kibicami? To było coś, co cię przeraziło?

Nie, miałem styczność z kibicami nieraz. Dla mnie takie sytuacje są normalne i zrozumiałe. Jest frustracja ze strony kibiców, oni chcieli wyrazić swoje niezadowolenie z gry i miejsca w tabeli, więc nie czułem się przestraszony tą sytuacją, bo to było naturalne. Czasem mocna wymiana zdań jest potrzebna zespołowi, by zrozumiał, że ludziom zależy na dobrych wynikach i dobrej grze.

Czyli w ankiecie Weszło Z Butami powiedziałbyś, że rozmowy z kibicami to motywacja, a nie patologia?

Zależy, jak taka rozmowa wygląda. Przeżyłem kilka dyskusji z kibicami i niektóre były na fajnym i kulturalnym poziomie.

Ta z kibicami Ślaską była kulturalna?

Jedna tak.

Czyli nie wszystkie.

Tego nie powiem.

Można to wyczytać między wierszami.

Wszystko zawsze można dopowiedzieć między wierszami.

Ile było prawdy, że mogłeś odejść ze Śląska po sezonie?

Trochę było, natomiast procentowo trudno mi określić. Na pewno inicjatywa odejścia nie wyszła z mojej strony.

Było ziarno prawdy w temacie Wisły Płock?

Nie. Powiem ci, jak to wyglądało. Dzwonili do mnie ludzie i mówili, że jestem po testach medycznych z Wisłą, a tu cóż, dalej mam umowę ze Śląskiem. Sytuacja była taka, że będąc w Warszawie, gdy miałem wolne, chodziłem do Enel-Medu na Legię, by poćwiczyć. Akurat przede mną był Kuba Rzeźniczak na testach medycznych, chwilę z nim rozmawiałem. Trenowałem sobie, ktoś mnie chyba zobaczył, jak wykonuje różne ćwiczenia i pewnie dopisał sobie to, że Broź jest na testach medycznych w Wiśle Płock i zaraz podpisze kontrakt. Typowa plotka. Mega się z tego śmiałem, że ludzie są w stanie wymyślić coś takiego na poczekaniu. Cieszę się, że zostałem w Śląsku, super zaczęliśmy sezon. Graliśmy w większości z górną ósemką tamtego roku, a wygrywamy, czerpiemy z tego radość i jest okej.

Dla ciebie to jest ważne, że teraz masz stabilną pozycję na boisku? Wcześniej raz byłeś lewym obrońcą, raz prawym.

Szczerze powiem, że nie ma dla mnie problemu, jeśli mam zagrać kilka meczów na lewej obronie, gdy trener tego potrzebuje. Wiadomo, nie jestem młodym zawodnikiem i swoim doświadczeniem staram się pomóc zespołowi. Natomiast naturalnie lepiej czuję się z prawej strony.

A mówiąc o doświadczeniu – ty patrząc na całą swoją karierę, to jesteś z niej zadowolony?

Wiesz co, ogólnie to jestem z niej zadowolony. Jestem bardziej na tak niż na nie. Osiągnąłem w Polsce tak naprawdę prawie wszystko. Grałem w klubie, który u nas jest topowy. W każdej drużynie, w której byłem, wywalczyłem sobie miejsce i grałem, nie był to problem. Były momenty, w których mogłem inaczej postąpić, inaczej pokierować swoim rozwojem. Natomiast postępowałem inaczej i też jest wszystko okej. Nie mam czego żałować.

Nie ma żadnego takie momentu, którego żałujesz?

Był taki jeden moment, ale nie miałem na niego wpływu. Zostałem powołany do kadry i śmieje się, że historia zatoczyła koła, bo doznałem kontuzji kolana na Oporowskiej ze Śląskiem. Powołano mnie do kadry za trenera Smudy, ale ten uraz mnie wyeliminował. Nie wiadomo, co by było, gdyby. Mógłbym zagrać dwa dobre mecze z Niemcami i Meksykiem. No, ale to są małe refleksje.

Nie trafił ci się też nigdy wyjazd za granicę.

Był moment, że chciałem spróbować. Poczuć coś innego, poznać innych ludzi, inną kulturę, inny futbol. Będąc w Legii były oferty, dosyć mocne zapytania po pierwszym roku w Warszawie. Natomiast nie chciałem tak szybko odchodzić z Legii, nie chciałem zmieniać otoczenia. Ale nie żałuję, nie mam z tym problemu, że nie wyszło.

screencapture-207-154-235-120-przedmeczowka-244-2019-08-16-18_56_24

Mam takie wrażenie, że w Legii ciągle musiałeś coś udowadniać i nigdy nie byłeś stuprocentowym pewniakiem. Albo rywalizowałeś z Bereszyńskim, albo z Jędrzejczykiem.

W Legii cały czas jest rywalizacja. Wtedy nie było piłkarzy, którzy mieli pewne grania, a jeśli już, to znalazło się takich maksymalnie dwóch, którzy wiedli prym w ofensywie. Na każdym treningu musiałem walczyć o plac.

No, ale to ty bodaj jako jedyny nie zagrałeś w Lidze Mistrzów.

Chciało się zagrać! Po to się gra w piłkę, żeby grać w takich spotkaniach. Nie dostąpiłem takiego zaszczytu, ale co zrobić. Nie powiem, że byłem wściekły, ale byłem wkurzony. Kurczę, grałem we wszystkich meczach eliminacyjnych, przyczyniłem się do awansu, a nie dostałem szansy zagrania. Ani minuty.

Potem dopiero po odejściu Bereszyńskiego załapałeś się na Ligę Europy.

No tak. Już nie patrząc nawet na moją sytuację, to takie są filozofie w klubach, że grają młodzi, których można sprzedać. Zdaję i zdawałem sobie z tego sprawę.

Pamiętam kapitalną scenę, jak z Ajaksem wyszło na ciebie czterech piłkarzy.

Pięciu! Już mi nie odejmuj. Co mogłem zrobić – mogłem ich tylko opóźniać do samej bramki, czekać, czy ktoś zdąży wrócić. W pewnym momencie zareagowałem tak, że zmusiłem ich do zagrania do boku, bo chciałem doskoczyć do piłkarza, który musiałby kiwać albo od razu odegrać. Tak się stało, potem Arek Malarz pomógł i nie było gola.

Chodzi ci czasem po głowie ten dwumecz? Byliście dość blisko awansu, a na wygrany dwumecz wiosną czekamy 27 lat.

Powiem ci szczerze, że nawet ten wcześniejszy dwumecz był dla nas dobry. I jak przypomnę sobie te cztery spotkania, to w każdym mogliśmy się pokusić o dobry wynik i awans. Mieliśmy swoje okazje, w tym pierwszym spotkaniu pierwszego dwumeczu szczególnie, no ale przegraliśmy 0:1, potem 0:3, kiedy dostawaliśmy bramki tak naprawdę z kontry. Jeszcze Arkowi Milikowi tak naszła piłka na prawą nogę… Wszyscy w obronie myśleliśmy, że pójdzie do lewej, a nagle uderzył z prawej. Siadło mu idealnie i potem tak się ułożył ten mecz.

Ty masz dobre zdanie o polskiej lidze?

Szczerze mówiąc, to liga na pewno nie rozwinęła się w ostatnim czasie. Patrząc pięć lat wstecz, widzę, że był wyższy poziom.

Z czego to wynika? Z napływu słabych obcokrajowców, z szybkich wyjazdów polskich młodych zdolnych piłkarzy?

Wiele rzeczy ma na to wpływ. Nie jest tak, że jeden mankament o tym decyduje. Jest problem ze szkoleniem, też wydaje mi się, że piłkarze, których ściągamy zza granicy, powinni być lepsi od zawodników będących już w Polsce. Oraz myślę, że wiele zależy od trenerów. To jest ważne, jak trener przekaże ci swoją filozofię, taktykę.

A piłkarze są przepłaceni?

Zależy którzy. Mów, czy ja, czy kto!

Słyszałem, że dostajesz 25, więc chyba nie ty.

No, gdzieś koło tego. Wiesz, piłkarze tych kontraktów nie podpisują na siłę. Decyduje klub.

To jest wszystko prawda, tyle że mamy potem takie, a nie inne wyniki w pucharach, stąd te głosy.

Ja uważam, że w tym wszystkim powinna być dyscyplina wewnątrz klubu. Są pieniądze, którymi trzeba rozważnie zarządzać. Tak prowadzić zespół, by ten poziom wzrastał.

A co do tego zarządzania – ty czułeś różnicę między rządami Leśnodorskiego a Mioduskiego w Legii? Moim zdaniem nie ma przypadku, że wtedy były fazy grupowe w Europie, a teraz nie ma.

Tak jak mówisz, nie ma przypadku. Miałem wrażenie, że wtedy ściągani byli piłkarze, którzy mieli osobowość, byli piłkarsko dobrzy, to się zazębiało w szatni i miało przełożenie na boisko.

Chciałeś odchodzić z Legii?

Nie. Myślałem, że zostanę, bo pojawiały się takie informacje, ale nie wyszło. Życie. Jestem teraz w Śląsku.

Miałeś żal?

Nie. Jestem takim człowiekiem, który wie, że w życiu cały czas cię może coś zaskoczyć i musisz być na to gotowy.

Ile chciałbyś jeszcze pograć w piłkę?

Do czterdziestki można! Tylko gdzie. Nie chcę się męczyć na siłę, tak sobie zawsze mówiłem, że jak poczuję, że fizycznie nie daję rady, to nie będę nic robił na siłę.

No, ale to nie jest ten moment.

Nie, absolutnie.

Masz zabezpieczone życie po karierze?

Staram się inwestować pieniądze. Zdawałem sobie sprawę, że piłka nożna nie jest na całe życie. Działam w nieruchomościach.

Stawiasz sobie jakiś cel na ten sezon ze Śląskiem?

Stawiam sobie tylko najwyższe cele, bo to daje największego kopa motywacyjnego. Każdy gra po to, by osiągnąć jak najwięcej. Jeśli jednak ktoś jest minimalistą, to słabo. Mam nadzieję, że w drużynie są sami piłkarze, którzy chcą wygrać coś więcej niż utrzymanie. Natomiast też podchodzę chłodno. My w Polsce często popadamy w hurraoptymizm po czterech kolejkach sezonu albo że ktoś zagra dwa dobre mecze, to już powinien być w kadrze. Jeśli ktoś mówimy, że gramy o puchary czy mistrzostwo, to okej, ale my musimy to udowadniać w każdym spotkaniu.

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 17.08.2019 08:40 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
16.01.2021

Dyrektor Guldan sprowadził swojego następcę. Daleko nie szukał

Lubomir Guldan w ubiegłym tygodniu dość niespodziewanie ogłosił zakończenie piłkarskiej kariery i rozpoczął w Zagłębiu Lubin nowy rozdział – jako dyrektor sportowy. Momentalnie stało się jasne, że jednym z jego pierwszych zadań będzie znalezienie następcy dla samego siebie. I ten następca już się znalazł, całkiem niedaleko. Jest nim Djordje Crnomarković z Lecha Poznań. Serb został […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

Drużynówka rządzi się własnymi prawami. Polacy drudzy w Zakopanem

Już witaliśmy się z gąską, a tu klapa. Polacy prowadzili w sobotnim konkursie drużynowym w Zakopanem ze sporą przewagą, ale w przedostatniej serii Andrzej Stękała… został poniekąd puszczony na stracenie. W niezwykle trudnych warunkach nie mógł polecieć daleko i osiągnął zaledwie 115,5 metrów. To sprawiło, że polski zespół wyprzedziła Austria, która ostatecznie sięgnęła po zwycięstwo […]
16.01.2021
Niemcy
16.01.2021

Piątek potwierdził regułę. Podstawowy skład oznacza dla niego dyskretny występ

W sobotnie popołudnie jest dużo ciekawszych zajęć niż oglądanie rywalizacji FC Koeln z Herthą Berlin. Meczu pomiędzy szesnastą a dwunastą ekipa w tabeli Bundesligi. Natomiast obecność w pierwszym składzie Krzysztofa Piątka sprawiła, że podjęliśmy to wyzwanie. Zmierzyliśmy się z tym spotkaniem. Czy rozczarowało nas? Skądże. Wiedzieliśmy, że nie zobaczymy żadnych fajerwerków. Choć zupełnie szczerze – […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

32% czasu gry, duże pudła, ale i ładne bramki, hattrick w LM. Jaki był Milik w Napoli?

Coraz więcej wskazuje na to, że serial z Arkadiuszem Milikiem dobiegnie końca i Polak wreszcie zmieni klub, a jego nowym pracodawcą będzie Olympique Marsylia. Ulga. Z jednej strony, bo nie tracimy piłkarza przed Euro, z drugiej, ponieważ Milika łączono już chyba z każdym klubem świata i brakowało tam tylko Islandii. Natomiast zanim napastnik  ostatecznie zmieni […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Leeds przegrywa z Brighton – mecz tak brzydki jak dworzec w Kutnie nocą

Leeds United nie bez powodu jest uznawane za jedną z najciekawszych ekip tego sezonu Premier League. Zawsze agresywni, głodni gry, stwarzający sobie masę sytuacji, no i przeciętnie broniący. Tylko, że dzisiaj przeciwko Brighton nie pokazali nic ze swoich znaków szczególnych. No może poza tym ostatnim elementem.  Drużyna Grahama Pottera zupełnie zdominowała pierwszą część spotkania. Mewy […]
16.01.2021
Francja
16.01.2021

Dziewiątka potrzebna od zaraz. Co może czekać Milika w Marsylii?

Francuscy i włoscy dziennikarze z coraz większą pewnością powielają doniesienia o przenosinach Arkadiusza Milika do Olympique’u Marsylia. Sami z niecierpliwością czekamy na zakończenie tej transferowej telenoweli, lecz bierzemy też poprawkę na to, ile było już w niej zwrotów akcji. Wiele się tu pewnie jeszcze może pozmieniać, dopóki nie zostaną złożone podpisy pod umowami. Tak czy […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

Janusz Majer: – Fakt, że Nepalczycy używali tlenu, obniża styl tego wejścia

– Bez wątpienia tlen niesamowicie pomaga. Szczególnie że Nepalczycy używali go już na niższych wysokościach i w związku z tym bardzo sprawnie poręczowali drogę i zakładali obozy. Na pewno znajdą się ludzie, którzy spróbują poprawić ich osiągnięcie oraz styl i wejść na K2 bez tlenu – mówi nam Janusz Majer, były szef Polskiego Himalaizmu Zimowego. […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Grosicki dostał szansę w pierwszym składzie WBA i plamy nie dał

Tego się nie spodziewaliśmy! Byliśmy już nastawieni, że trzeba poczekać do ostatniego dnia zimowego okna transferowego, aby dowiedzieć się, jaka będzie najbliższa przyszłość Kamila Grosickiego. Polski skrzydłowy w siedemnastu dotychczasowych kolejkach Premier League rozegrał dla West Bromwich Albion raptem 10 minut i raczej nic nie zapowiadało nagłego odwrócenia karty. A tu niespodzianka: „Grosik” wyszedł w […]
16.01.2021
Francja
16.01.2021

Jeleń i galeria porażek. Polscy napastnicy w Ligue 1 w XXI wieku

Liga francuska nie jest w XXI wieku ziemią obiecaną dla polskich piłkarzy, a już na pewno nie jest marzeniem polskich napastników. Ireneusz Jeleń zapisał w Auxerre taką kartę, że będą tam o nim pamiętać i za kilkadziesiąt lat, ale poza tym? W gablotach spadki oraz kompletne fiaska. Miejmy nadzieję, że jeśli Arek Milik rzeczywiście trafi […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

K2 uległo! Nepalczycy zdobyli szczyt zimą!

Kojarzycie tę sytuację, gdy przeszliście już niemal całą grę, ale został wam finałowy boss, który okazuje się nie do pokonania? Mniej więcej tak to wyglądało w światowym himalaizmie. Najpierw udało się zaliczyć wszystkie ośmiotysięczniki na „łatwym” poziomie – latem. Potem przyszedł poziom trudny – zima. Bywało, że niektóre szły opornie, ale ostatecznie się udawało. Zostało […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Jak Raków wykorzystał słabość Korony

Wyciągnięcie za darmo Marcina Cebuli, który okazał się ligową gwiazdą. Pozyskanie za 250 tysięcy euro Daniela Szelągowskiego, który potrafi przedryblować pół Lecha Poznań. I transfer Iwo Kaczmarskiego, topowego talentu w skali kraju z rocznika 2004, który ma zostać przyklepany w przyszłym tygodniu. A do tego umowa partnerska ze szkółką DAP Kielce, której przez lata nie […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Problemy Furmana w Turcji. Wróci do Polski?

W dzisiejszym Stanie Futbolu Krzysztof Stanowski stwierdził, że Dominik Furman myśli o powrocie do Polski. Powód? Można powiedzieć, że typowo turecki, otóż jego klub nie najlepiej stoi z kasą i zalega z płatnościami. Nie jest to dla tamtej ligi rzecz nowa, nie tak dawno kontrakt z Denizlisporem rozwiązał Adam Stachowiak, któremu też płacono w czekach. […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Bednarek kontra Vardy, derby Londynu. Sobota z Premier League!

Sobota w futbolu stoi pod znakiem Premier League. Czekają nas hitowe spotkania, kilka polskich akcentów, czy nawet derby Londynu. Sporo meczów przed nami, więc warto rzucić okiem na oferty naszych kumpli i znaleźć swoje typy na ligę angielską. Sprawdźcie nasze podpowiedzi, rzućcie też okiem na promocje oferowane przez naszych partnerów! Leicester City – Southampton Ostatnie […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Triumf Chapecoense. Wracają do elity

Lecieli na swój historyczny mecz. Mecz o Copa Sudamericana. Chapecoense nigdy nie grało o tak wielką stawkę. W samolocie lecącym do Medellin rozmowy, śpiewy, gra w karty. A potem nagle zgasło światło. Tak samo jak cztery silniki. Samolot boliwijskich linii LaMia runął w przepaść. Co mogli czuć ci, którzy wtedy siedzieli w samolocie, spadającym 240 […]
16.01.2021
WeszłoTV
16.01.2021

STAN FUTBOLU. Sokołowski, Włodarczyk, Rokuszewski, Kowalczyk

Zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Dzisiaj gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą: Tomasz Włodarczyk, Tomasz Sokołowski, Mateusz Rokuszewski i Wojciech Kowalczyk. Ruszamy o 11:40. 
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Futbol Totalny w eWinner – 60 PLN na Premier League!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Tym razem bierzemy na tapet, w której czeka nas wielki hit – mecz Manchesteru United z Liverpoolem. O co chodzi w tej promocji? Już wyjaśniamy. ZAREJESTRUJ SIĘ W EWINNER […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

25 PLN zakładu bez ryzyka na Premier League w Totolotku!

Półmetek sezonu Premier League już za nami! W Anglii zaczynamy dziś rundę rewanżową, choć z wiadomych względów część zespołów ma jeszcze zaległości do nadrobienia. Ale dziś skupiamy się na tym, co czeka nas w ten weekend. A że czeka nas sporo, to legalny polski bukmacher Totolotek przygotował specjalną promocję. Dzięki „Lucky Loser” mecze najlepszej ligi […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Skoki narciarskie bez podatku przez cały weekend eWinner!

Gotowi na weekend ze skokami narciarskimi z Pucharem Świata w Zakopanem w roli głównej? Jeśli tak myślicie, to na pewno znacie już promocję eWinner, który oferuje nam grę bez podatku przez cały weekend! A jeśli nie znacie to najwyższy czas nadrobić zaległości. Bo przed nami kilka dni narciarskiego szaleństwa w zimowej stolicy Polski. Na czym […]
16.01.2021