post Avatar

Opublikowane 12.08.2019 19:17 przez

Jan Ciosek

Co tu dużo gadać, jesteśmy narodem malkontentów i fatalistów. Mało kto potrafi się cieszyć z małych sukcesów polskich sportowców, z samego faktu awansu na dużą imprezę, czy wygranego meczu w poważnym turnieju. Albo jesteś mistrzem świata, albo zerem. Nikogo więc nie mogło dziwić, że już po pierwszym wyścigu nowego sezonu Formuły 1 z wielu stron słychać było głosy, że powrót Kubicy do królowej motosportu to było nieporozumienie i tylko kwestią czasu jest, kiedy szefowie Williamsa się zorientują i Polakowi najzwyczajniej w świecie podziękują. Cóż, ponad połowa sezonu za nami i Kubica ma się dobrze. A pierwsza głowa w F1 właśnie poleciała. Pierre Gasly został zdegradowany z Red Bulla do ekipy Toro Rosso.

Różni eksperci mają różne zdania. Na pytanie o największe rozczarowanie sezonu także padają zróżnicowane odpowiedzi. Jedni wskazują Williamsa, który zbudował bolid ledwie nadający się do jazdy i tracący nawet po kilka sekund na okrążeniu. Inni twierdzą, że zawodem jest Kubica, który wrócił po latach, ale zdaniem niektórych nie odnajduje się we współczesnej Formule 1. Jeszcze inni typują zespół Haas i jego dwóch kierowców Romaina Grosjeana i Kevina Magnussena, którzy nie dość, że jeżdżą poniżej oczekiwań, to jeszcze aż trzykrotnie nawzajem wyeliminowali się z wyścigów (Hiszpania, Wielka Brytania i Niemcy). Zawodzi Renault, poniżej oczekiwań jeździ Ferrari (wciąż bez zwycięstwa w sezonie), pasmo rozczarowań ciągnie Daniel Ricciardo. Wysoką pozycję na liście rozczarowań zajmuje oczywiście Antonio Giovinazzi, który w całkiem przyzwoitym bolidzie Alfy Romeo zdobył raptem jeden punkcik, czyli tyle samo, co Kubica w szrocie pod marką Williamsa. Co gorsze dla Włocha, jego partner z zespołu, Kimi Raikkonen, który lada dzień skończy 40 lat, tym samym autem wyjeździł już 31 punktów!

Giovinazzi zawodzi, to jasne. Ale na pewno nie w takim stopniu, jak Pierre Gasly. Francuz ma 23 lata i ten sezon miał być dla niego spełnieniem marzeń. W 2017 zastąpił Daniiła Kwiata na pięć ostatnich wyścigów sezonu w Toro Rosso. W ubiegłym roku przejeździł cały sezon w barwach drugiej ekipy Red Bulla, kilka razy prezentując się z naprawdę świetnej strony. Przeciętnym bolidem wykręcił czwarte miejsce w Bahrajnie, szóste na Węgrzech i siódme w Monako. Kiedy Daniel Ricciardo ogłosił swój transfer z Red Bulla do Renault, szefowie stajni podjęli decyzję, że to Gasly zastąpi Australijczyka.

Miało być pięknie, a wyszło – mocno średnio. Gasly zaliczył kilka przyzwoitych wyścigów, ale bardzo wyraźnie odstawał od kolegi z zespołu, Maxa Verstappena. Jak wyraźnie? Cóż, w kwalifikacjach pokonał go raz na 12 prób, w wyścigach – podobnie. Najczęściej jednak różnice nie wynosiły 1-2 miejsc, tylko dużo więcej. Podczas, gdy młody Holender był w stanie wygrać dwa wyścigi, a w trzech pozostałych meldować się na podium, jego francuski kolega raz był czwarty, raz piąty, a trzy razy szósty. W sumie w 12 wyścigach zebrał 63 punkty. Oczywiście, patrząc na dorobek  choćby Roberta Kubicy, to szalona zdobycz. Problem w tym, że w tym samym czasie Verstappen uzbierał 181, czyli niemal trzy razy więcej. Rok temu na tym etapie sezonu różnica pomiędzy kierowcami Red Bulla wynosiła 13 oczek… Na domiar złego, Francuzowi zdarzyło się soczyście rozbić bolid, co kosztowało zespół grube miliony.

Po wyścigu o Grand Prix Węgier, gdzie Gasly zajął szóste miejsce, a Verstappen był o włos od zwycięstwa, szef Red Bulla, Christian Horner, zapewniał, że nie szykuje żadnych zmian. – Nasz plan jest taki, żeby Gasly pozostał w zespole do końca sezonu – mówił. Cóż, plan najwyraźniej się zmienił. Dziś zespół poinformował, że Francuz został zdegradowany do Toro Rosso, a w drugą stronę podąży Alex Albon. Młodszy od Gasly’ego o nieco ponad miesiąc tegoroczny debiutant jest reprezentantem Tajlandii (matka jest Tajką, ale Albon całe życie spędził w Wielkiej Brytanii). W ubiegłym roku był trzeci w Formule 2 i dostał szansę od Toro Rosso. Pięć razy dojechał do mety na punktowanych miejscach, najwyżej na szóstym.

Red Bull jest w fantastycznej sytuacji, bo posiada czterech utalentowanych kierowców, którzy mogą być zamieniani między głównym zespołem, a Toro Rosso. Zespół wykorzysta najbliższe dziewięć wyścigów na zbadanie osiągów Alexa Albona, by podjąć odpowiednią decyzję kto będzie jeździł z Maxem Verstappenem w Red Bullu w 2020 roku – brzmi oficjalne oświadczenie.

Takie ruchy Red Bulla to nic nowego. Nie tak dawno na przykład Daniił Kwiat został przesunięty z głównej stajni do Toro Rosso. W medialnych spekulacjach na temat sytuacji Gasly’ego, to właśnie Rosjanin wydawał się być faworytem do powrotu do Red Bulla. Faktem jest, że zdobył więcej punktów od Albona (27-16) oraz wywalczył sensacyjne podium w Grand Prix Niemiec.

Tak czy inaczej, choć w czasie wakacyjnej przerwy plotki hulają w najlepsze, na razie jedyne ruchy personalne w Formule 1 zostały dokonane na linii Red Bull – Toro Rosso. U Kubicy – póki co – cisza, a sam polski kierowca wolne dni spędza w ulubiony sposób: na rowerze.

foto: newspix.pl

Opublikowane 12.08.2019 19:17 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
09.07.2020

Solidni Linetty i Walukiewicz, bohater Drągowski, czyli polska środa w Serie A

Polska środa w Serie A za nami. Dziś we Włoszech mieliśmy swoje małe święto, bo w sześciu spotkaniach zobaczyliśmy aż siedmiu Polaków (do tego ósmy na ławce). Tyle że nie każdy z nich miał powody do optymizmu. Najlepiej wypadł na pewno Bartłomiej Drągowski, którego włoskie media już zdążyły okrzyknąć bohaterem Fiorentiny. Nieźle w starciu z […]
09.07.2020
Hiszpania
09.07.2020

Barca wciąż ściga Real, a przy okazji spuszcza Espanyol z ligi

Wysokie zwycięstwo w starciu z Villarrealem wlało w serca kibiców Barcelony trochę optymizmu. Gra katalońskiej ekipy wreszcie wyglądała tak, jak by sobie tego życzyli fani. Barca grała dynamicznie, finezyjnie, z rozmachem. Świetnie funkcjonowała współpraca między Leo Messim i Antoinem Griezmannem. Ale dzisiejsze starcie derbowe z Espanyolem to był już powrót tej Barcelony, do której się […]
09.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dariusz Żuraw dzisiaj nie pomógł

Tak, Lech był lepszy od Lechii (co przyznał nawet Piotr Stokowiec), tak, może mówić o pechu, bo jednak czasami piłka była jak zaczarowana, a zmarnowanie trzech karnych z rzędu można w pewien sposób podciągnąć pod złą fortunę. Ale czy możemy powiedzieć, że tak, Dariusz Żuraw zrobił dziś wszystko, by pomóc swojej drużynie postawić ostatni krok? […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań – jeśli coś może pójść źle, to na pewno pójdzie źle

Lechowi Poznań zalałoby piwnicę, gdyby mieszkał na Saharze. Lech Poznań doznałby udaru z przegrzania na środku Antarktydy. Lech Poznań złamałby sobie ząb jedząc watę cukrową. Lech Poznań nadepnąłby na klocek Lego pośrodku Pacyfiku. Lech Poznań jest klubem przeklętym i na miejscu władz Kolejorza sprawdzilibyśmy, czy gdzieś pod murawą przy Bułgarskiej nie ma zakopanej żaby. Dzisiejszy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań jest klubem przeklętym

Grali u siebie półfinał Pucharu Polski. Mieli przewagę przez cały mecz. Posyłali strzał za strzałem na bramkę Lechii. A jednak doszło do rzutów karnych. Prowadzili w nich 3:2. W czwartej serii Van der Hart obronił drugą jedenastkę i to mimo kontuzji. W tamtym momencie wystarczyła Lechowi jedna udana jedenastka w dwóch ostatnich seriach. A jednak […]
08.07.2020
Anglia
08.07.2020

City – Newcastle. Mecz, na który „Sroki” nie doleciały

Tylko jeden celny strzał. Posiadanie piłki na poziomie 26%. Problemy z wyjściem z własnej połowy. Jeden rzut rożny. Mecz Manchesteru City z Newcastle nie miał większego sensu. A statystyki drużyny „Srok” dobitnie do pokazują. Maszynka Pepa Guardioli kompletnie zdemolowała drużynę Newcastle. Kompletnie. Wyglądało to tak, jakby do Manchesteru przyjechała drużyna ze środka tabeli League One, […]
08.07.2020
Blogi i felietony
08.07.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Istnieje grupa ludzi, która wierzy, że Janusz Korwin-Mikke jest podstawionym agentem mrocznych sił, który ma za zadanie kompromitować słuszne idee środowiska polskiego konserwatywnego liberalizmu. Trudno nie zauważyć, że podobnych „agentów” moglibyśmy znaleźć więcej przy innych nurtach – na przykład istnieją trenerzy „cruyffiści”, których drużyny w istocie prezentują wypaczenie futbolu wyznawanego przez Johana Cruyffa. Być może […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech włoży wielkie pieniądze w akademię. Zaczyna się wyścig zbrojeń

Wciąż możemy wrzucać tony kamyczków do ogródków prezesów polskich klubów. Że transfery słabe, że dyrektorzy sportowi z łapanki, że zarządzanie do kitu. Ale cieszy nas pewien powolny, aczkolwiek sukcesywny zwrot ku szkoleniu. Kolejne kluby stawiają na budowę baz i na mądre zarządzanie swoimi akademiami. Jednym z pierwszych klubów w Polsce, który odkrył potencjał drzemiący w […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Na ten triumf czeka niejedna zakurzona gablota

Gdyby zebrać wszystkie tytuły i trofea Michała Probierza, Janusza Filipiaka i samej Cracovii w ostatnich dziesięciu latach, zmieściłyby się w szklance, mogłaby nawet być już zapełniona whisky. Choć trudno w to uwierzyć, finał Pucharu Polski to okazja, by przerwać aż trzy kiepskie serie – samego klubu, dość zachowawczo uzupełniającego swoją gablotę, jego trenera, który rzadko […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lechii nie stać już nawet na obóz

Na początku czerwca Lechia zamieniła 39 milionów długów na akcje dla większościowego właściciela, o co przez wiele lat zabiegał między innymi Adam Mandziara, tłumacząc, że bez tego klub wygląda jak Ferrari z silnikiem Golfa. Można było się więc zastanawiać, czy teraz będzie już pięknie i przyjemnie, jeśli chodzi o finanse. Cóż, nie mamy w tej […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Prezes podkarpackiego klubu aresztowany za treści pedofilskie

Bardzo, ale to bardzo przykra, niezmiernie bulwersująca informacja z Podkarpacia. Jak poinformował serwis TVN24.pl, jeden z prezesów klubów piłkarskich został zatrzymany w związku z posiadaniem materiałów pedofilskich. WIĘKSZA SPRAWA Cała sprawa jest znacznie szerzej zakrojona, bo to tylko jeden z elementów śledztwa rozpoczętego w 2017 roku, a w którą zaangażowała się policja z kilku krajów. […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dlaczego Legia złapała zadyszkę?

Bilans Legii Warszawa w sześciu ostatnich meczach jest zatrważający. Tylko jedno zwycięstwo, dwa remisy i aż trzy porażki, w tym ta wczorajsza, przekreślająca szansę na dublet w sezonie 2019/20. To już nie jest tymczasowy spadek formy, to jest poważna zadyszka. Zadyszka, której prawdopodobnie nie dało się uniknąć, ale też zadyszka, która ma swoje bardzo konkretne […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lopes – van Amersfoort. Duet, który solidnie zastapił Cabrerę i Hernandeza

Airam Cabrera i Javi Hernandez – ten duet miał swoje mankamenty, ale jak na warunki Ekstraklasy wzbijał się ponad zwykłą solidność. Pierwszy zdobył w zeszłym sezonie czternaście bramek. Drugi – dziesięć. Obaj zmyli się z Krakowa po sezonie, a „Pasy” stanęły przed trudnym zadaniem – jak zastąpić ofensywną dwójkę, która dobrze funkcjonowała? DUET, KTÓRY GRAŁ Z GŁOWĄ […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lokomotywa Lecha zdewastowana. Wiara w szare komórki autora też

Nie wiemy kto w Lechu odpowiada dokładnie za motywację zespołu, za podkręcenie jego woli i determinacji na ostatniej prostej przed ostatnim meczem – dziś ta osoba może mieć jednak wolne. Wandal wycierający sobie gębę kibicowaniem Lechii zadbał o to, by Kolejorz dzisiaj wyszedł na boisko z pianą na ustach. O co chodzi? O to, że […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Crnomarković faktycznie powtarza casus Arajuuriego?

Władze Lecha Poznań lubują się w wykorzystywaniu przykładu Paulusa Arajuuriego przy zawodnikach, którzy na początku w Kolejorzu zawodzą. Przypomnijmy – Fin przez pierwsze miesiące w Poznaniu wyglądał jak parodia piłkarza, a z czasem wyrósł na czołowego stopera ligi. I wydaje się, że dziś podobną ścieżkę przechodzi Djordje Crnomarković. Do miana jednego z najlepszych obrońców Ekstraklasy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Damian, trzymajcie się w tym Dinamie!

Przyzwyczailiśmy się już, że w Dinamie Zagrzeb nigdy nie będzie do końca normalnie. Bo czy może być normalnie w klubie, którego nieformalny właściciel i prezes ukrywa się przed służbami ścigania w sąsiednim państwie? Ale takich żartów, jak na finiszu obecnego sezonu, mimo wszystko się nie spodziewaliśmy. Najpierw klub ze stolicy Chorwacji w wybitnie nieelegancki sposób […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Pociąg do Europy odjeżdża. Czy Lechia spróbuje go dogonić?

Lechia Gdańsk staje przed szansą na drugi z rzędu awans do finału Pucharu Polski. Jeśli jednak przyjrzeć się kadrze biało-zielonych, łatwo zauważyć, że w tym sezonie Piotr Stokowiec dowodzi w dużej mierze inną ekipą niż jeszcze wiosną 2019 roku. Czy gorszą? Patrząc po prostu na personalia – niekoniecznie. Lecz z pewnością nie tak dobrze poukładaną […]
08.07.2020
Weszło Extra
08.07.2020

„Z Polską łączy mnie dziś więcej, ale nigdy nie żałowałem gry dla Kanady”

Zapewne większość z was doskonale kojarzy postać Tomasza Radzińskiego, który jako nastolatek wyjechał z Polski, robiąc później poważną karierę i grając dla reprezentacji Kanady. Nie każdy pewnie pamięta, że podobną historię ma Michael Klukowski. Rodzice byli Polakami, urodził się już za granicą, a potem w pierwszej dekadzie tego wieku należał do najlepszych lewych obrońców ligi […]
08.07.2020