post Avatar

Opublikowane 19.07.2019 17:24 przez

Norbert Skorzewski

– Nie jest tak, że z miejsca rozwiązaliśmy wszystkie problemy. Zrobimy wszystko, żeby stabilizacja nie była usypiająca. To wyzwanie, ale i wielka nadzieja. Gdy rozmawiałem z Grzegorzem Lechem, to powiedział mi, że podoba mu się, iż widzi wokół siebie ludzi – zarówno tych, którzy byli od dawna w klubie, jak i nowe jednostki – którzy są pełni wiary. I myślą nie tylko o tym, jak się utrzymać. Wydaje mi się, że mamy wszystko na miejscu, by być stabilnym i mocnym klubem, a moją ambicją jest w ciągu trzech-czterech lat podjąć próbę ataku na Ekstraklasę – mówi Michał Brański, który kilka dni temu, po długich negocjacjach, pozyskał 84 procent akcji Stomilu Olsztyn i zapewnił klubowi tak długo wyczekiwaną stabilizację. Zapraszamy!

*

Jak wyglądała finalizacja rozmów z miastem? Wszystko przebiegło tak, jak pan sobie zakładał?

Wszystko wyglądało tak, jak sobie zakładałem. Co ważne: każdy aspekt tej transakcji został prześwietlony pod kątem podatkowym, prawnym i bezpieczeństwa obu stron. To mnie cieszy, tak samo jak fakt, że udało nam się – mimo wielu formalności – sfinalizować wszystko dwa tygodnie przed startem sezonu. Wiedziałem, że to ważne. Że piłkarze powinni wybiegać na boisko z czystymi głowami, bez zastanawiania się, jakie będą losy klubu. Wcześniej mieli różne pytania, wątpliwości. Oczywiście wysyłałem uspokajające odpowiedzi, gdyż prawdą jest, że podczas negocjacji nie wydarzyło się nic szczególnego, co mogło spowodować, że któraś ze stron byłaby zmuszona, żeby wstać od stołu. Ale mimo wszystko wątpliwości środowiska były. Stawiano różne hipotezy, na czele z tą, że skoro wszystko się przeciąga, to coś musi być nie w porządku. Ale na niwie czysto biznesowej – mówię o umowach pomiędzy spółkami – zazwyczaj jest tak, że pewne sprawy się przeciągają. To było takie tempo, jakie normalnie osiąga się w biznesie, co moim zdaniem wystawia dobrą ocenę miastu i jego zespołowi.

Ciekawe, że wspomina pan o piłkarzach, którzy mają teraz czystą głowę. Pamiętam sytuację sprzed pierwszego meczu „Nowego Stomilu” w rundzie wiosennej. Pokój prezesa, rozmowy z panem i ze sponsorami kilkanaście minut przed spotkaniem, tak samo po ostatnim gwizdku. Wtedy tego spokoju być nie mogło, bo wszystko wyglądało jak robione na wariackich papierach.

Nastąpiła duża zmiana. I od razu rodzi się pytanie – jak utrzymać tę szczególną mobilizację, która pozwoliła Stomilowi osiągnąć czwarty wynik w rundzie wiosennej? Pojawiło się myślenie typu: „Wow, w tym składzie jesteśmy zdolni do wielu dobrych rzeczy”. A do tego mamy poczucie, że się wzmocniliśmy, więc zmienia się źródło motywacji. Już nie „trzymajmy się, niech się klub nie rozpadnie”, a bardziej „zastanówmy się, do czego jesteśmy zdolni i czy tak skompletowany zespół jest w stanie po rundzie jesiennej zająć tak wysokie miejsce, żeby później walczyć o fajne cele sportowe?”. To wyzwanie, ale i wielka nadzieja. Gdy rozmawiałem z Grzegorzem Lechem, to powiedział mi, że podoba mu się, iż widzi wokół siebie ludzi – zarówno tych, którzy byli od dawna w klubie, jak i nowe jednostki – którzy są pełni wiary. I myślą nie tylko o tym, jak się utrzymać, ale by sprawdzić, czy Stomil w pojedynczym meczu potrafi zagrozić każdemu zespołowi pierwszej ligi. Runda wiosenna pokazała, że tak. Spójrzmy na dobre mecze z Rakowem czy GKS-em Tychy. Tak samo z GKS-em w Katowicach. Oczywiście wiem, że katowiczanie spadli, ale byli mocnym zespołem. Być może utrzymaliby się, gdyby z nami wygrali.

Pan chyba traktuje ten mecz jako symbol utrzymania.

Tak, bo mieli bardzo dużą przewagę! Symbolem jest dla mnie to starcie, także pierwszy mecz z GKS-em Tychy i – jak mówiłem – z Rakowem, kiedy zjawił się pełen stadion i wszyscy przecierali oczy ze zdumienia, gdy widzieli, jak potrafiliśmy się obronić i wyrwać z opresji.

Co do wyrywania się z opresji – Stomil nadal trzeba ratować, czy już można spokojnie zmienić terminologię?

Wydaje mi się, że dzięki profesjonalizacji pewnych procesów i urynkowieniu współpracy ze sponsorami organizacyjnie szybko zbliżymy się do poziomu dobrych klubów. O to jestem spokojny. Wzmocniliśmy się nie tylko sportowo, jutro ogłosimy nazwisko dyrektora sportowego, który będzie spierał Piotra Zajączkowskiego w komponowaniu drużyny. Już de facto wspierał, od kilku tygodni, i będzie to robił dalej. Więc czy mamy wszystko na miejscu, by być stabilnym i mocnym klubem? Wydaje mi się, że tak. Zobaczymy, jak to się sklei. Na twarzach piłkarzy widzę uśmiechy, atmosferę autentycznego koleżeństwa, która obejmuje i zawodników starszych, i tych, którzy dopiero do nas dołączyli. Takie rzeczy są bardzo ważne, o ile nie najważniejsze. Wiadomo, jak to jest z piłką – słynna szatnia i chemia.

A jak wyglądają finanse?

Nie będziemy w top pięć najzamożniejszych budżetowo klubów w lidze, ale w Olsztynie zawsze udawało się robić fajne rzeczy za rozsądne pieniądze. Przedsiębiorstwo, jakim jest Stomil, na dziś będzie miało pewien zapas kapitału. Jestem spokojny o los finansowy klubu w ciągu co najmniej trzech najbliższych lat. Ale oczywiście zadaniem nowo wyznaczonego prezesa jest zrobić wszystko tak, byśmy mieli duży budżet, przeznaczali pieniądze na piłkarzy i sprawiali, żeby debet nie był wysoki. Więcej: żeby w pewnym momencie został domknięty, tak, żebyśmy stali się klubem samofinansującym się.

4

Przeczytałem, że celuje pan w Ekstraklasę. Cytat radnych: „Inwestor mówił, iż awans do Ekstraklasy to kwestia czasu”.

Nie, nie. To jest jakieś, wydaje mi się, drobne zniekształcenie. Nie użyłem takiego sformułowania. Ot, mówiłem, że moją ambicją jest podjąć próbę ataku tego celu w ciągu trzech-czterech lat. Cieszę się, że jest okazja, by to sprostować.

Jakie są cele nowego Stomilu, czyli tego, który obudził się w nowej rzeczywistości?

W sensie emocji kluczowe jest odwrócenie sentymentu wśród mieszkańców Olsztyna. Ci bliscy klubowi są pełni wiary, ale gdyby zapytać pozostałym mieszkańców miasta, to jeszcze podchodzą do tego z rezerwą. Musimy to zmienić. Chodzi mi po głowie, by zrobić z tego klubu sportowe serce Olsztyna. Oczywiście, pewnie dziś każdy wskaże Indykpol AZS – siatkarzy, którzy z racji wyników najbardziej sławią to miasto – ale choć się z tym zgadzam, to uważam, że można to zmienić. Że Stomil ma szansę być najważniejszy z uwagi na wpływ na społeczeństwo. Na to, jaki będzie odbiór widowiska i ilu dzieciaków możemy wyciągnąć z domu, zachęcając do aktywnego trybu życia. To jest cel ogólny – być najważniejszym sportowym wydarzeniem w mieście. Bardziej boiskowy z kolei – najlepiej byłoby znaleźć się w górnej połowie tabeli, wtedy wszystkie cele zostałyby w stu procentach spełnione.

Jaka jest sytuacja ze stadionem? Wiadomo, jak wygląda, zimą był sporą przeszkodą przy poszukiwaniu inwestora.

Oczywiście, chociaż nie jestem tak źle nastawiony do samego obiektu. Uważam, że ma swój klimat, który można podkreślić i ulepszyć. Ważne są poprawki, które odwrócą uwagę od mankamentów. Widzę, że taki szereg działań jak telebim, nagłośnienie, informacje reklamowe, poprawienie i zwiększenie wyboru gastronomii, generalnie ulepszenie standardów podjęcia kibiców oraz jakieś aktywności konkursowe stanowią naprawdę nisko wiszący owoc. Nic tylko go zebrać. To są rezerwy, które warto wykorzystać. A potem zobaczymy. Umowa z miastem zakłada, że trybuna zostanie zrewitalizowana i będzie 2500 miejsc. To jest, moim zdaniem, na te najbliższe lata jak najbardziej zadowalające.

Przejął pan 84% akcji. Jak to będzie wyglądało w przyszłości?

Plan zakłada, że będę wciągał na pokład kolejnych inwestorów. Zaatakowanie celu ekstraklasowego wymaga większego kapitału niż ten, który zaangażowałem. Jednak następni inwestorzy dołączą dopiero, gdy udowodnimy, że po wszystkich pożarach i sytuacjach kryzysowych klub jest w pełni ustabilizowany. Wtedy dojdzie do inwestycji o innym profilu ryzyka. Ja inwestowałem, można powiedzieć, wiarą i sercem – zastanawiałem się, czy się uda, czy się utrzymamy, czy rozciągniemy mobilizację nie tylko na trzy pierwsze mecze, ale i całą rundę. To było ciągłą niewiadomą, ale myślę, że teraz – jeśli pokażemy się z dobrej strony na boisku, bo o gabinety jestem spokojny – będzie nam łatwiej przyciągnąć kolejnych inwestorów. A ci, tak po cichu, już wyciągają rękę i pytają. Gdy pokażemy, że sobie radzimy, będziemy mogli ich wciągać na jeszcze lepszych warunkach.

Ile nerwów i niepewności kosztowało pana te pół roku?

Byłem spokojny o finalizację transakcji. Cały czas. Nie było momentów niepewności, naprawdę. Po pierwszy spotkaniu, po pierwszej półtoragodzinnej rozmowie w ratuszu miałem przeczucie, że to się nam uda. Do tego, gdy później widzieliśmy, że tempo podpisywania umów spada, to o przyśpieszenie nalegałem nie tylko ja, ale i prezydent oraz Bogusław Żmijewski, który również odegrał tutaj ważną, pozytywną rolę. Z taką pomocą o pozytywne zakończenie było łatwiej.

A sportowo? Wierzyłem, tyle mogę powiedzieć. Wiesz, jaki jest sport, jak jest nieprzewidywalny. Mieliśmy kilka kontuzji, które rodziły pewne pytania, ale szybko dałem zespołowi do zrozumienia, że nie uzależniam przystąpienia do umowy od tego, czy się w pierwszej lidze w ogóle utrzymamy.

Duży komfort psychiczny dla zawodników.

Komfort komfortem, ale ważne było utrzymanie motywacji i pozytywnego napięcia. Nie zdjęliśmy nogi z gazu, a wręcz przeciwnie!

I co teraz, jak to wygląda w Olsztynie? Ludzie czują się nieswojo, że pierwszy raz od dłuższego czasu nie ma tam problemów i widma wycofania?

Zrobimy wszystko, żeby stabilizacja nie była usypiająca i żeby przez ten klub płynął prąd stawiający na nogi. Nie jest tak, że z miejsce rozwiązaliśmy wszystkie problemy. Potrzeba dużo czasu i jeszcze więcej pracy, ale jesteśmy na dobrej drodze.

Rozmawiał Norbert Skórzewski

Fot. Newspix.pl

Opublikowane 19.07.2019 17:24 przez

Norbert Skorzewski

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
27.02.2021

30 strzałów Stali, 0 goli. Kuciak zaczarował bramkę

Być może pamiętacie mecz Lechii z Wartą z pierwszej kolejki tego sezonu. Chwaliliśmy wówczas beniaminka za to, że „fajnie wygląda” i „dochodzi do sytuacji”, ale jak przyszło co do czego, to bardziej doświadczeni koledzy po fachu – przy pomocy elementu szczęścia – podnieśli z boiska, co swoje, nie tworząc przy tym w zasadzie żadnych akcji […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

West Ham pokazał pazur, ale na środkowych obrońców City nie było mocnych

Jeśli jakimś przypadkiem przegapiliście ten mecz, żałujecie, że nie śledziliście dzisiejszych podbojów Manchesteru City w drodze do mistrzostwa – uspokajamy. Nie trudźcie się oglądaniem z odtworzenia, dajcie sobie spokój. Ciekawych rzeczy było tyle, co kot napłakał. West Ham znalazł sposób na minimalizowanie atutów „Obywateli”, potrafił dobrać się im do skóry, ale ogółem wiało nudą. Na […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

ŁKS wreszcie wygrywa, ale znów pokazuje dwie twarze

Łódzki Klub Sportowy na początku sezonu wygrywał mecz za meczem, grał ofensywnie, z polotem i fantazją. Potem nagle się zaciął, a wiosnę w lidze zaczął od kompromitującego występu z GKS-em Tychy. Porażka 0:3 wywołała dyskusję: czego jeszcze potrzebuje Wojciech Stawowy, by wygrać mecz? W drużynie pozostali najważniejsi zawodnicy, do tego doszły świetne jak na ten […]
27.02.2021
Live
27.02.2021

LIVE: Lechia pójdzie za ciosem w Mielcu?

Jak na ostatnie dni, dziś zimno i gdzieniegdzie mokro, ale liczymy, że w Ekstraklasie będziemy mieli tyle emocji, że i tak trzeba będzie się przewietrzyć z wrażenia. Na dobry początek Stal Mielec poszuka pierwszego zwycięstwa w tym roku kosztem wychodzącej z kryzysu Lechii Gdańsk. Później zdziesiątkowana przez koronawirusa Jagiellonia podejmie Piasta Gliwice, a na deser […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Górnik do Legii? Kozacy. Po Legii – ligowe dno

Jesienny mecz z Legią ma dla Górnika symboliczny wymiar. Po ostatnim gwizdku starcia przy Łazienkowskiej skończyło się wszystko, czym zabrzanie zachwycili nas w pierwszych czterech kolejkach, w których uzbierali 44% swojego dorobku w tym sezonie. Imponowali rozmachem, odprawiali rywali z kwitkiem, dodawali lidze kolorytu. Dziś grają nieefektownie, słabo punktują i swoje miejsce w tabeli zawdzięczają […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Jagiellonia ma dziś dwóch rywali – Piasta Gliwice i koronawirusa

Jagiellonia nadal może w tym sezonie powalczyć o czołowe lokaty, ale na ten moment będzie o to trudno. Dlaczego? Po pierwsze – zespół Bogdana Zająca ciągle nie potrafi ustabilizować formy na dobrym poziomie. W tym sezonie raz zdarzyło mu się wygrać dwa mecze z rzędu, a tak poza tym funduje swoim kibicom nieustanną huśtawkę nastrojów. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Norwegowie chcą bojkotu mistrzostw świata 2022. 6500 robotników zginęło Katarze

Brytyjski „Guardian” od lat niestrudzenie obnaża wszelkie nieprawidłowości, jeżeli chodzi o organizację mistrzostw świata w Katarze. Kilka dni temu na jego łamach ukazał się kolejny wstrząsający reportaż na ten temat. Według ustaleń dziennikarzy przeszło 6500 pracowników straciło życie przy budowie najbardziej absurdalnej bazy stadionowej w dziejach futbolu. Masowo giną robotnicy z Indii, Nepalu, Pakistanu, Bangladeszu […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

„Figiel w Katowicach? Nie zdecydowały finanse. Piłkarze z Ekstraklasy są poza naszym zasięgiem”

 – Nie wygląda to tak, że tylko chodzę i wydaję polecenia. Raczej współtworzę projekt i jestem gotowy ponosić konsekwencje wyników boiskowych – Robert Góralczyk w rozmowie z nami powiedział, że praca dyrektora sportowego potrafi być stresująca. Twierdzi, że nie ma podstaw do tego, by obawiać się braku awansu jego drużyny. Opowiedział nam także o tym, […]
27.02.2021
Bukmacherka
27.02.2021

Niespodzianki w Anglii, Hiszpanii i Polsce? Szukamy okazji u bukmacherów!

Weekend – rzecz święta wiadomo. A już taki weekend, w którym nas rozpieszczą mecze, to coś absolutnie wspaniałego. Trzeba przyznać, że ta sobota będzie się prawdopodobnie zaliczała do tej kategorii. Fajne granie szykuje się w większości lig, a co więcej, można na nie znaleźć ciekawe oferty u naszych bukmacherskich partnerów.  Jasne, w niektórych spotkaniach ciężko […]
27.02.2021
WeszłoTV
27.02.2021

STAN FUTBOLU: Liga Mistrzów i Ekstraklasa, czy Pogoń stać na mistrzostwo?

Sobotni poranek, godz. 10.30 – czas na kolejny „Stan Futbolu”! Tradycyjnie zapraszamy was do TVP Sport i na WeszłoTV, gdzie będziemy dyskutować o Lidze Mistrzów oraz Ekstraklasie. Dzisiejszy program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Daniel Trzepacz z PogonSportNet.pl i Kamil Kania z Weszło.FM oraz nasi stali eksperci – Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Ciśnienie w Stali Mielec rośnie. „Nie są tacy źli” nie wystarczy

Jedna z czterech drużyn, która nie wygrała wiosną. Jedna z czterech drużyn, która wiosną strzeliła tylko jednego gola. Oczywiście Stali Mielec przepadł przełożony mecz z Wisłą Płock, w tej niechlubnej bandzie czworga mają więc usprawiedliwienie, jakiego nie posiadają Zagłębie, Cracovia, Śląsk. W tym gronie Stal straciła też najmniej bramek, bo tylko dwie. Inni mają gorzej. […]
27.02.2021
Weszło Extra
27.02.2021

„To mit, że Ekstraklasa jest niemożliwa do wytypowania”

Jak ograć bukmachera? To pytanie, na które każdy czytelnik Weszło chciałby znać odpowiedź. Żeby pomóc wam w „rozpracowywaniu rywala”, serwujemy wywiad z bukmacherem, który przybliża, jak od kulis wygląda praca analityka – człowieka, od którego zależy wysokość kursów. Arkadiusz Ciołek to kierownik działu bukmacherskiego TOTALbet, naszego partnera. Po lekturze tej rozmowy dowiecie się, dlaczego do […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Daleko od chwały. Thierry Henry nie jest wielkim trenerem

– Thierry Henry ma w sobie element niesamowitości, który jest niezbędny, żeby zostać świetnym szkoleniowcem. Ba, jestem przekonany, że szybko stanie się wyróżniającą postacią w świecie trenerów – piał z zachwytu Roberto Martinez. Były legendarny francuski piłkarz był wówczas jego asystentem w reprezentacji Belgii, zbierał liczne pochwały i coraz śmielej rozglądał się za pierwszą samodzielną […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Gołębiewski: Chcę, żeby moja drużyna była jakaś. Wolę zginąć za filozofię niż jej nie mieć

Marek Gołębiewski w sezonie 2020/2021 przedstawia się piłkarskiej Polsce jako trener Skry Częstochowa. Na drugoligowych boiskach wyróżnia go filozofia i chęć gry w piłkę, dzięki której po rundzie jesiennej Skra plasuje się na piątym miejscu w lidze. W wywiadzie z nami opowiada: czego nauczył go Wojciech Stawowy i Escola Varsovia? Czy nie boi się zostać […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

PRASA. Wspomnienie Kazimierza Górskiego. Miał argumenty i szczęście

Sobotnia prasa klasycznie napakowana. Co w niej ciekawego? Choćby długi tekst o Kazimierzu Górskim, który 2 marca obchodziłby 100. urodziny. – Kiedy jego koncepcje i decyzje zaczęły przynosić efekty, szybko stał się przywódcą z autorytetem. Nie podnosił głosu, nie walił pięścią w stół. Miał siłę argumentów. Towarzyszyło mu też szczęście. Nawet porażka z Bułgarią w […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Piotr Wlazło: Mam jeszcze sporo do udowodnienia w Ekstraklasie

Bruk-Bet Termalica Nieciecza, którego Piotr Wlazło jest kapitanem, przystępuje do wiosny w I lidze jako murowany kandydat do awansu. Jeżeli masz 10 punktów przewagi nad resztą stawki, nie może być inaczej, każde miejsce poniżej drugiego będzie porażką. Z 31-letnim pomocnikiem – a w zasadzie od niedawna środkowym obrońcą – rozmawiamy o przemianie zespołu „Słoników” po […]
27.02.2021
Weszło
26.02.2021

Tiba zdjął Lecha ze stryczka

Kilka sekund brakowało, by Warta dowiozła remis w meczu derbowym. Jednej skutecznej interwencji na linii bramkowej zabrakło, by Lech znów miał niedosyt. Ale Poznań nadal jest niebiesko-biały. Kolejorza uratował Pedro Tiba, który zaliczył asystę i strzelił gola – tego na wagę zwycięstwa, zdobytego w ostatniej sekundzie meczu.  Wiecie co jest najgorszym poczuciem w grze z […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Szaleniec wraca do Europy. Jorge Sampaoli poprowadzi Arkadiusza Milika

Argentyńska myśl szkoleniowa z pewnością może uchodzić za jedną z najbardziej wyjątkowych na całym świecie. Marcelo Bielsa – indywiduum. Mauricio Pochettino – indywiduum. Diego Simeone – indywiduum. A to przecież tylko najbardziej jaskrawe przykłady. Nic więc dziwnego, że to właśnie z tego kraju pochodzi kolejny trenerski ananas – Jorge Sampaoli. Ananas, który wraca do Europy. […]
26.02.2021