post Avatar

Opublikowane 16.07.2019 19:21 przez

Sebastian Warzecha

Dziesięć etapów zdążyli już przejechać kolarze w trakcie tegorocznego Tour de France. I choć większość z nich była płaska, a w góry wybrali się tak naprawdę tylko raz, to emocji nie brakowało. Kraksy, wspaniałe zwycięstwa na finiszach, profesura Team Ineos, radość Francuzów i… mieszkańców RPA. W dniu, w którym kolarze odpoczywają, my wzięliśmy się do roboty i podsumowaliśmy to, co do tej pory wydarzyło się na trasie Wielkiej Pętli. 

*****

Partnerem relacji z trasy Tour de France jest marka szwajcarskich zegarków Tissot

*****

Sprawa jest prosta: taki tekst wypada zacząć od lidera klasyfikacji generalnej. Tym bardziej, że Julian Alaphilippe zawładnął żółtą koszulką. Po raz pierwszy ubrał ją po trzecim etapie – zresztą to on był na nim najlepszy – i trzyma do dziś. Jasne, po drodze na moment odebrał mu ją Giulio Ciccone, który świetnie pojechał w górach, ale Francuz szybko odzyskał, co jego. Teraz zresztą przewodzi stawce z ponad minutową przewagą nad drugim kolarzem, można więc założyć, że jeszcze przez chwilę to on będzie jeździł ubrany na żółto.

I dobrze, bo zdecydowanie na to zasługuje. Już przed Tour de France oczywistym było, że Alaphilippe wyrósł na jednego z kolarzy sezonu. Wygrał Strade Bianche, Mediolan-San Remo i Walońską Strzałę. Zgarniał też pojedyncze etapy na trasach Vuelta a San Juan, Tour Colombia, Tirreno-Adriatico (tu nawet dwa), Vuelta a Pais Vasco i Criterium du Dauphine. Kolejne sukcesy dokłada teraz na trasie największego touru, sprawiając tym radość wszystkim swoim rodakom. – Moim celem nie było zyskanie czasu nad faworytami [na 10. etapie]. Moje plany na klasyfikację generalną się nie zmieniły. Wszystko, co może się teraz wydarzyć jest już tylko dodatkiem – mówi, cytowany przez oficjalną stronę wyścigu.

Liczymy jednak na to, że tych dodatków jeszcze trochę będzie, bo Alaphilippe jeździ po prostu znakomicie, genialnie odnajduje się w peletonie i świetnie się go ogląda. Choć nie będzie mu łatwo, bo inne zespoły na pewno coraz baczniej będą przyglądać się jego poczynaniom.

*****

Gdy piszemy o „innych zespołach”, przede wszystkim mamy w głowie Team Ineos. Dawne Sky na razie koncertowo radzi sobie z wszelkimi trudnościami, jakie wystąpiły na trasie (w czym wiele zasług ma Michał Kwiatkowski). Od początku wyścigu pewne było, że Brytyjczycy postawią na dwóch liderów – Gerainta Thomasa i Egana Bernala. I co? I na razie pokazują wszystkim, jak się to robi. Po dziesięciu etapach żółtą koszulkę zakłada bowiem Alaphilippe, ale Walijczyk i Kolumbijczyk uzupełniają skład podium.

Siłę Ineos najlepiej pokazał wczorajszy etap. Przy mocno wiejących wiatrach, doprowadzili oni do rozerwania grupy i obu swoich liderów „dostarczyli’ do mety na czołowych pozycjach. Zresztą Michał Kwiatkowski mówił na mecie: – To jedyny etap, który przypominał poprzednie edycje Tour de France, typowy dla pierwszego tygodnia. Jesteśmy zadowoleni z tego, jak tu pojechaliśmy. Spróbowaliśmy zaatakować w połowie etapu, ale nie wiało wystarczająco mocno. Utrzymaliśmy jednak koncentrację i spróbowaliśmy jeszcze raz, 35 kilometrów przed metą. Super, że wszyscy pracowali, również Geraint i Egan, musieliśmy ich nawet spowalniać.

Strategia ekipy nie zmieniła się wraz ze zmianą sponsora. Wciąż wszyscy poświęcają się na rzecz liderów. Pojedyncze etapy niespecjalnie Ineos interesują, zresztą tak jak pozostałe koszulki (choć Bernal jest głównym faworytem – i aktualnym liderem – zgarnięcia tej dla najlepszego młodzieżowca), liczy się wygrana w klasyfikacji generalnej. Na ten moment zmierzają ku temu bardzo pewnie.

*****

Na tym, że nie interesują ich pojedyncze etapy, korzystają jednak inni. Wspaniałą wygraną zanotował choćby Wout van Aert, który na finiszu wczorajszego etapu ograł wszystkich innych faworytów. To jego zwycięstwo widzicie na głównym zdjęciu, zdobiącym ten tekst. Zresztą z niedowierzaniem patrzył na niego wtedy Elia Viviani, któremu do triumfu zabrakło centymetra. Ale Włoch swoją wygraną już ma – najlepszy był na czwartym etapie, gdy pokonał między innymi Petera Sagana. Słowak zrewanżował się jednak już następnego dnia. A co powiedział van Aert po swoim triumfie?

– Nie mogę uwierzyć w to, że wygrałem etap Tour de France. Odkryłem ten wyścig w ciągu ostatnich 10 dni. Zwycięstwo podczas debiutu na jego trasie jest niesamowite. W końcówce było nerwowo. Ruszyłem 250 metrów przed metą. Viviani był bardzo blisko, ale centymetr wystarczył mi do zwycięstwa.

Jedyny górski etap, jaki zaliczyli kolarze, to z kolei świetna jazda Dylana Teunsa. 27-letni triumfator Tour de Pologne sprzed dwóch lat, znakomicie poradził sobie na trudnych podjazdach, gdzie odpadali kolejni faworyci. Do mety dojechał razem ze wspominanym Giulio Ciccone, ale w nogach zachował zdecydowanie więcej mocy, bez problemu odjeżdżając Włochowi na ostatnich metrach. Zwycięstwa zanotowali też 34-letni Daryl Impey z RPA (dla którego to jeden z największych sukcesów w karierze), Thomas De Gendt (co oznacza, że w tegorocznej Wielkiej Pętli etapy zgarnęło już trzech Belgów), Dylan Groenewegen i, na pierwszym etapie, inny Holender, Mike Teunissen. Ci dwaj ostatni, wraz z van Aertem jeżdżą dla jednej ekipy – Jumbo-Visma – która wygrała też etap jazdy drużynowej na czas. Jest w niej moc, co?

*****

Warto tu wspomnieć, że obok szczęściarzy na pierwszych dziesięciu etapach znalazło się też sporo pechowców. Kraksy były w ciągu tych dziesięciu dni czymś na porządku dziennym, niestety również z udziałem kolarzy, za których trzymaliśmy kciuki. Leżeli choćby obaj Polacy, ale i Michał Kwiatkowski, i Łukasz Wiśniowski jadą dalej. Mniej szczęścia miał kolega tego drugiego z ekipy CCC – Alessandro De Marchi. Włoch doznał urazu płuc i kilku złamań na dziewiątym etapie. Z wyścigu, oczywiście, się wycofał. Wcześniej – z powodu pęknięcia dwóch żeber – zrobił to też Patrick Bevin, również zawodnik CCC. A oprócz nich odpuścić musiał choćby Tejay van Garderen, zwycięzca klasyfikacji młodzieżowej Wielkiej Pętli sprzed siedmiu lat. A spotkanie z asfaltem zaliczyło, oczywiście, znacznie więcej osób, choćby Mikel Landa, jeden z faworytów do walki o najwyższe cele.

*****

Klasyfikacją generalną Tour de France i walką o żółtą koszulkę bardzo wstrząsnął wczorajszy, dziesiąty etap. Ale przed nami góry, które mogą dużo zmienić. Tyle tylko, że… nie oczekiwalibyśmy tego. Wielu kandydatów do walki o najwyższe cele straciło już nieco czasu – wystarczy tu przywołać choćby nazwiska Thibau Pinot, Rigoberto Urana czy Jakoba Fuglsanga – a z przodu trzymają się mocno, o czym już pisaliśmy, Thomas i Bernal. Jeśli tylko Team Ineos nie popełni strategicznego błędu (a tego byśmy się nie spodziewali), powinni być w stanie doprowadzić choć jednego z nich do mety w żółtej koszulce. I piszemy to z pełną świadomością tego, że przed nami jeszcze dziesięć etapów pełnych walki.

Brytyjska grupa ma po prostu ogromne doświadczenie, świetnych liderów, genialną pozycję wyjściową do jazdy w górach i, przede wszystkim, znakomity skład. Bo ich siłą jest właśnie to ostatnie. Inne zespoły, owszem, mają wspaniałych kolarzy na pozycji numer jeden, ale brakuje im ludzi, którzy odpowiednio by im pomogli. Zapytajcie w siedzibie głównej Bory, ile oddaliby, by móc zapewnić swoim liderom takie wsparcie, jakie Team Ineos może zapewnić swoim.

To jednak kolarstwo, więc zdarzyć może się wszystko. Jedna kraksa, jedna awaria roweru w kluczowym momencie, jeden błąd samego zawodnika, jeden szaleńczy atak kogoś innego i wszystkie nasze przewidywania mogą się rozsypać. Dlatego, choć stawialibyśmy wszystkie oszczędności na to, że wygra kolarz Ineos, dalej będziemy oglądać ten wyścig z wielkim zainteresowaniem. Bo warto.

Fot. Newspix

Opublikowane 16.07.2019 19:21 przez

Sebastian Warzecha

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Weszło
04.03.2021

Remontada na Camp Nou. Barcelona w finale Pucharu Króla!

Barca zrobiła dzisiaj absolutnie wszystko, żeby odwrócić losy dwumeczu. Zagrała naprawdę świetnie, pokazując, że drzemią w niej ogromne pokłady determinacji. Szkoda, że zabrakło ich na mecz z PSG w Lidze Mistrzów, ale nie ma co dzisiaj narzekać. To jest wieczór „Dumy Katalonii”. Przez absolutnie całe spotkanie ekipa Koemana była zespołem lepszym, choć niewiele brakowało, żeby […]
04.03.2021
Weszło
03.03.2021

Czy Legia Warszawa straciła patent na Puchar Polski?

25 finałów Pucharu Polski. 19 trofeów w gablocie. Gigantyczna przewaga nad drugim w tabeli wszech czasów pucharowych zmagań Górnikiem Zabrze. Legia Warszawa miała wszystko, żeby mówić, że krajowy puchar to jej rozgrywki. Wystarczy wspomnieć, że od 2010 roku klub ze stolicy wygrywał w nich częściej niż wszystkie inne drużyny. Łącznie. Teraz jednak coś się zacięło. […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Nie nagrać się i wygrać. Piast wyrzuca Legię za burtę Pucharu Polski!

Czy Piast Gliwice był piłkarsko lepszy od Legii Warszawa? Absolutnie nie był. Poważniejsze szanse zaczął stwarzać sobie właściwie dopiero, kiedy na murawie zameldował się Tiago Alves, a jako że Waldemar Fornalik ma w zwyczaju sięgać po Portugalczyka nie wcześniej niż na kwadrans przed zakończeniem spotkania, to dodając jeden do jednego łatwo dojść do wniosku, że przez […]
03.03.2021
Weszło FM
03.03.2021

Czwartek z radiem? Maciej Okraszewski, Czarna Elka i o wiele więcej!

Czwartek na Weszło FM rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”, audycji prowadzonej przez Kamila Gapińskiego i Monikę Wądołowską, a zakończymy Hyde Parkiem. Co jeszcze przygotowaliśmy w programie? Szczegóły poniżej. 7-10: „Dwójka bez sternika” O poranku przywitają was Kamil Gapiński i Monika Wądołowska. Oczywiście pojawią się tematy związane z Pucharem Polski i Ekstraklasą, ale o godzinie 8:30 […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Zieliński z golem, ale show ukradł mu Lukas Haraslin

Kiedy w 85. minucie meczu Napoli z Sassuolo murawę opuszczał Piotr Zieliński, przez chwilę zastanawialiśmy się, czy ma sens dalsze oglądanie tej mizerii. Ile można oglądać katastrof w defensywie drużyny Gennaro Gattuso, ile samolubnych zagrań Lorenzo Insigne. Ale równolegle w barwach Sassuolo na plac wybiegł Lukas Haraslin. Właśnie dla niego zostaliśmy na końcówkę i zdecydowanie […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Cracovia pewnie awansowała i przesadnie się nie zmęczyła

W Cracovii ostatnio tyle się działo, że taki mecz był jej bardzo potrzebny. „Pasy” nie tylko pokonały Chojniczankę i awansowały do półfinału Pucharu Polski, ale uczyniły to pewnie, pod pełną kontrolą, bez niespodziewanych zwrotów akcji. Kto wie, czy piłkarzy Michała Probierza bardziej nie zmęczyła dziesięciogodzinna podróż do Chojnic niż samo spotkanie.  Drugoligowiec zaczął ze sporym […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Paraolimpijczyk i weteran wojny wyrzucony z rady piłkarzy USA. Nie poparł Black Lives Matters

Seth Jahn to weteran wojenny z Afganistanu i Iraku. Ma za sobą 11 lat służby Jako żołnierz jednostek specjalnych amerykańskiej armii został poważnie ranny podczas misji, jednak ten fakt go nie załamał. Wręcz przeciwnie. Jahn został sportowcem, dostał się do paraolimpijskiej kadry piłkarskiej USA, której zresztą był kapitanem. W Stanach Zjednoczonych pracował na opinię człowieka, […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Szokująca informacja. Stefański nie miał racji

Są dwa rodzaje ludzi: jedni widzieli drugą żółtą kartkę dla Augustyna w meczu z Piastem, inni nie. W tym pierwszym zbiorze znajduje się sędzia Stefański, a w tym drugim wszyscy inni. Tak, dokładnie: w tym pierwszym pan arbiter, w drugim cała pozostała ludzkość. Dziś Komisja Ligi anulowała żółtko dla piłkarza Jagi, a sędzia Stefański został […]
03.03.2021
Blogi i felietony
03.03.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Brak transparentności to dla mnie jeden z najtrudniejszych do wytłumaczenia grzechów ludzi i instytucji. W XXI wieku, w czasach, gdy na niczym nie da się tyle wygrać, co na bezkompromisowej szczerości, wieczne bujanie się w atmosferze tajemnicy to szkodliwy anachronizm. Firmy, które szczerze opowiadają o swoich metodach, zyskach, problemach i wtopach, wygrywają na rynku. Politycy, […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Legia przełamie Piasta, a Milik lidera rozgrywek?

Środa z piłką, ale bez Ligi Mistrzów? Mamy Puchar Polski, więc nic straconego. W dodatku – jeśli nie podoba wam się wizja wieczoru z polską piłką w tle – możemy też rzucić okiem na ligi zagraniczne. Na przykład na to, co dzieje się we Francji, gdzie Marsylia zagra z liderem – Lille. Dla Arka Milika […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Czy polski piłkarz jest za drogi? Dlaczego kluby sięgają po tylu obcokrajowców?

Jakub Kosecki będzie miał ułatwioną aklimatyzację w Cracovii, w końcu gra tam już kilku innych Polaków. Ten żart Cezarego Kowalskiego z Polsatu jest tak udany dlatego, że jest po prostu prawdziwy. Ale ta kalka o Cracovii, która jako jedyna w lidze korzysta z szerokiej ławy obcokrajowców z każdego kąta świata, jest dość krzywdząca. Z usług […]
03.03.2021
Inne sporty
03.03.2021

Sąd postanowił: Dariusz Michalczewski ma prawa do Tigera. „Wyrok jest ostateczny”

Dariusz Michalczewski od ponad dekady walczył w sądzie o prawa do korzystania z oznaczenia TIGER dla napojów energetycznych. Wreszcie sprawę wygrał. – Sąd jednoznacznie potwierdził, że prawo do oznaczenia TIGER dla napojów energetycznych należy do mnie. I od tego wyroku nie ma odwołania. Warto było walczyć i się nie poddawać – powiedział sam zainteresowany. Ale […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Ile defensywie Legii brakuje do klasy europejskiej? Pokazuje Szabanow

Przy budżecie transferowym Legii od zimowego okienka nie można było za wiele oczekiwać. Słyszeliśmy, że w stolicy się po prostu nie przelewa. A skoro na realne wzmocnienia pojawiały się dość wątłe perspektywy, rozum kibica winien był podpowiadać, że trzeba przygotować się na rozczarowanie. Minęło jednak trochę czasu, może niewiele, ale wystarczająco, żeby stwierdzić jeden fakt. […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Freebet 25 PLN na Puchar Polski w eWinner!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Promocja, dzięki której możemy zgarnąć atrakcyjne bonus za obstawianie meczów, tym razem ukierunkowana jest na rozgrywki Pucharu Polski. Możemy więc zgarnąć 25 PLN ekstra za obstawienie dzisiejszych spotkań! ZAREJESTRUJ […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Boguski strzela dla Wisły dłużej niż legendy. 14 lat i licznik bije – Niezły Numer!

W sportach walki po takim osiągnięciu usłyszałby z głośników: and still… W Płocku mógł jednak co najwyżej liczyć na dobre słowo od Petera Hyballi. Rafał Boguski strzelił w weekend dwa gole dla Wisły Kraków i nie tylko zagwarantował jej zwycięstwo, ale przede wszystkim trafił do siatki po 14 latach od swojej premierowej bramki dla „Białej Gwiazdy”. Weteran […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Tymoteusz Puchacz barometrem nastrojów w Lechu Poznań

Nastroje w Lechu Poznań muszą być teraz podłe, bo inne być nie mogą. Odpadnięcie z Pucharu Polski po 0:2 z Rakowem oznacza, że droga do europejskich pucharów już nawet nie tyle jest ciernista, co pełna kraterów z gorącą lawą, do której co tydzień będzie można wpaść i ostatecznie się spalić. „Kolejorz” musi teraz zająć czwarte […]
03.03.2021
Inne sporty
03.03.2021

Halvor Egner Granerud ma koronawirusa! Co z Norwegami?

Halvor Egner Granerud z jednej strony jest w tym sezonie dominatorem. Z drugiej jednak – w najważniejszych momentach albo brakuje mu zimnej krwi, albo ma niesamowitego pecha. Przegrał Turniej Czterech Skoczni, na mistrzostwach świata w lotach był o pół punktu gorszy od Karla Geigera, a w konkursie na normalnej skoczni w Oberstdorfie wylądował tuż za […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

PRASA. Arbiter skazany za korupcję wrócił do pracy. Znowu sędziuje mecze

W dzisiejszej prasie wyróżnia się felieton Antoniego Bugajskiego. Dziennikarz zwraca uwagę, że jeden ze skazanych za korupcję sędziów wrócił do zawodu. – Arbiter skazany kiedyś prawomocnym wyrokiem za przyjmowanie łapówek w ustawionych meczach znowu sędziuje w ligowych rozgrywkach. Nazywa się Hieronim Twardosz i reprezentuje Poznań. Działacze bezradnie rozkładają ręce – nie mogą mu zabronić, skoro […]
03.03.2021