post Avatar

Opublikowane 13.07.2019 17:46 przez

Jan Ciosek

Różnych rzeczy się mogliśmy spodziewać po finale Wimbledonu. Może gładkiego zwycięstwa Sereny Williams? Może zaciętej batalii, pełnej zwrotów akcji i walki do ostatniej piłki w trzecim secie? Albo nerwów, emocji i niespodzianki? Ale na pewno nie szybkiego lania i triumfu Simony Halep w mniej niż godzinę. Mówiąc wprost: to była deklasacja, na jaką najbardziej utytułowana tenisistka ostatnich dwudziestu lat z pewnością nie zasłużyła.

Simona Halep wygrała 6:2, 6:2, a odprawienie siedmiokrotnej mistrzyni Wimbledonu zajęło jej mniej więcej tyle, ile obejrzenie odcinka ulubionego serialu (i to na Netfliksie, gdzie nie ma przerw reklamowych). Prawda jest taka, że takiego przebiegu sytuacji nie spodziewał się w zasadzie nikt, z samą Rumunką na czele. Przecież ona do finału przystępowała z pozycji zdecydowanie nieuprzywilejowanej. Po drugiej stronie siatki miała rywalkę, która miała w ręku w zasadzie wszystkie argumenty:

doświadczenie

niesamowite umiejętności w grze na trawie

siedem tytułów na Wimbledonie, a w sumie 23 w Wielkim Szlemie

wreszcie dobre przygotowania do turnieju, bez żadnej kontuzji

błyskawiczne zwycięstwo w półfinale z Barborą Strycovą

tylko dwa stracone sety w drodze do finału

9 zwycięstw w 10 dotychczasowych meczach z Halep

wsparcie londyńskiej publiczności.

Co przemawiało na korzyść Halep? Fakt, jest notowana nieco wyżej w rankingu (przed turniejem była siódma, Amerykanka jedenasta), a w półfinale zdemolowała ósmą na świecie Elinę Switolinę. Ale z drugiej strony – wielkoszlemowe finały grała do tej pory pięć razy, wygrała tylko raz, rok temu w Paryżu. W Londynie, póki co, też raczej nie szalała. Rok temu odpadła w trzeciej rundzie po porażce z notowaną w szóstej dziesiątce Su Wei Hsieh, dwie wcześniejsze edycje kończyła na ćwierćfinałach, zaś w 2015 roku do domu poleciała już po pierwszej rundzie, po zawstydzającym meczu z Janą Cepelovą (106. w rankingu).

Teraz przy ChurchRoad nie miała sobie równych. W finale z legendą tych kortów i całej dyscypliny była klasą dla siebie, grała jak natchniona, praktycznie nie popełniała błędów i z bezwzględną pewnością wykorzystywała pomyłki słynnej rywalki oraz szanse na przełamanie. Miała ich w całym meczu pięć, wykorzystała cztery. Wystarczyło do gładkiego zwycięstwa 6:2, 6:2.

Ten wynik przejdzie do historii nie tylko dlatego, że najstarszy turniej świata doczekał się nowej królowej. Cztery gemy wygrane przez Serenę Williams dzisiejszego popołudnia na kortach All England Lawn Tennis & Croquet Clubu to jej najgorszy wynik w historii wstępów w wielkoszlemowych finałach. A próbka jest największa w dziejach kobiecego tenisa, bo mówimy o 32 meczach na przestrzeni 20 lat. W tym czasie Amerykanka zdobyła 23 tytuły Wielkiego Szlema, przegrała tylko 9 razy. Nigdy wcześniej nie była to jednak tak wyraźna porażka i jednostronny mecz, jak dzisiaj. W ostatnich dwóch finałach – w ubiegłorocznych Wimbledonie i US Open uległa odpowiednio Angelice Kerber (3:6, 3:6) i Naomi Osace (2:6, 4:6).

Inna sprawa, że sam poziom gry i osiągnięcie czterech wielkoszlemowych finałów, w tym jednego wygranego, w takim wieku i po urodzeniu dziecka, to wynik absolutnie kosmiczny. Serena Williams lada chwila skończy 38 lat, zawodowo gra od ponad dwudziestu. Nie trzeba być wielkim matematykiem, żeby wyliczyć, że na rok gry przypada nieco ponad jeden tytuł wielkoszlemowy i ponad półtora finału. W przypadku triumfującej dziś Simony Halep te liczby wyglądają jednak nieco gorzej.

A propos tenisowych gigantów, jutro finał panów. Po raz 48. w karierze spotkają się Novak Djoković (#1 ATP) i Roger Federer (#3). Serb broni wywalczonego rok temu tytułu. Wtedy w finale łatwo ograł Kevina Andersona, który sensacyjnie wyeliminował Federera.

Tym razem sensacji nie było i Szwajcar bez większych kłopotów osiągnął dwunasty wimbledoński finał, tracąc w całym turnieju tylko trzy sety. Jeszcze łatwiej z szóstką rywali na drodze do decydującego meczu uporał się Djoković – on przegrał tylko dwie partie (jedną w półfinale, drugą z Hubertem Hurkaczem). Jedno jest pewne: w przeciwieństwie do kobiecego finału tam raczej nie będzie szybkiego i jednostronnego meczu…

Opublikowane 13.07.2019 17:46 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
01.10.2020

Azikiewicz: „Trzeba mieć mocno poukładane w głowie, żeby nie odbiło”

Zdobył brązowy medal ME U-17 w kadrze Marcina Dorny z takimi zawodnikami jak Karol Linetty czy Mariusz Stępiński u boku. W Zagłębiu Lubin debiutował w Ekstraklasie w wieku zaledwie 18 lat. Młody, perspektywiczny lewy obrońca, o którego pytały wielkie marki (jak na przykład Hertha), a później… zaliczył zjazd do drugiej ligi. Czy jego kariera mogła […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

QUIZ. Wszyscy uczestnicy Ligi Mistrzów

Poznaliśmy wczoraj wszystkie ekipy, które zagrają w Champions League. Pojawiły się w stawce nowe drużyny, uznaliśmy więc, że warto odświeżyć nasz quiz. Chodzi w nim o to, żeby wymienić wszystkie zespoły, które choć raz dotarły do fazy grupowej najbardziej elitarnych rozgrywek. Trochę się tego nazbierało – dajcie znać, jak wam poszło. Przy pisowni spróbowaliśmy jak […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

„Charleroi gra w stylu Atletico. Rywale cierpią w meczach z nimi”

– W Belgii mówi się, że Charleroi gra w stylu Atletico – nie dają nic od siebie, jeśli nie muszą. Rywal cierpi, gdy z nimi gra. Ustawiają się defensywnie, czekają na przeciwników, a później bardzo szybko przechodzą do ataku. Mają kreatywnych piłkarzy z przodu, ale sami z siebie w ataku pozycyjnym nie prezentują się dobrze. […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Od Dinama Tbilisi po Spartak Moskwa. Polskie boje w play-offach o Ligę Europy

Czasem polskie kluby spadały do fazy grupowej Ligi Europy/Pucharu UEFA po nieudanym boju o Ligę Mistrzów. Jeśli natomiast liczyć tylko play-off o fazę grupową tej europejskiej drugiej ligi, to bilans awansów do odpadnięć wynosi 8 – 15. Są wśród tych meczów wielkie boje, wyeliminowane potęgi, które nakręcały kolejne pucharowe sukcesy, wyważając drzwi do lepszych rankingów. […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Lech nie podpiera ścian i idzie na podryw. Ofensywny futbol pomoże coś wyrwać?

Półtora roku temu Lech Poznań podjął bardzo świadomą decyzję – zechciał wywrócić do góry nogi sposób patrzenia na sukces. Uznał, że sukces przychodzi nie wtedy, gdy obwieści się światu „chcemy coś osiągnąć!”, lecz gdy poweźmie się działania, które do tego sukcesu mają prowadzić. Tym działaniem miała być gra ofensywna, oparta na wysokim pressingu, która przynosi […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Legia weźmie rewanż na Karabachu za Wisłę i Piasta?

Czy Legia Warszawa wróci dziś do Europy? Całkiem możliwe. Atut własnego boiska, osłabienie rywala – to coś, co trzeba wykorzystać. My także możemy to zrobić, typując to spotkanie w eWinner! Ten legalny polski bukmacher oferuje nam atrakcyjne kursy na dzisiejszy mecz eliminacji do Ligi Europy. Legia Warszawa – Karabach Agdam Ostatnie mecze Legii: WPWPR Poprzednie […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Czy Lech ogra Charleroi? Tak, jest to możliwe!

Ok, wiemy, że to Belgowie są faworytem starcia z Lechem Poznań. Tyle że w pojedynku z Hammarby także faworytem byli rywale. „Kolejorz” sprawił wówczas niespodziankę, więc dlaczego nie może zrobić jej teraz? A skoro może, to i my możemy z tego skorzystać. Sprawdziliśmy ofertę Totolotka i podpowiadamy, co dziś warto zagrać! Charleroi – Lech Poznań […]
01.10.2020
Kanał Sportowy
01.10.2020

Stanowski omawia biografię Brzęczka – „Mistrz i Małgorzata”, odcinek 1

Krzysztof Stanowski w nowej mini-serii „Mistrz i Małgorzata” omawia biografię selekcjonera reprezentacji Polski „W grze” autorstwa Małgorzaty Domagalik.  Spoiler, którego wszyscy się spodziewacie: to będzie miazga na niekorzyść tej książki. 
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Pozostał jeden krok. Legio, Lechu – po prostu go zróbcie!

Nie będziemy się bawić w przydługie wstępy, bo sprawa jest prosta jak budowa cepa. Legio Warszawa, Lechu Poznań – zróbcie to. Pozostał jeden krok. Awansujcie do fazy grupowej Ligi Europy. Polska piłka klubowa upadła w ostatnich latach naprawdę nisko. Najwyższy czas, by rozpocząć proces wygrzebywania się z tego bagna. A nie uda się tego dokonać, […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Lech i Legia w Lidze Europy – zakłady specjalne od TOTALbet!

Czwartkowy wieczór będzie dla naszych zespołów wyjątkowy. Po raz pierwszy od 1979 roku dawna w październiku dwie drużyny w pucharach. A możemy je mieć nawet w listopadzie, jeśli tylko Lech i Legia staną na wysokości zadania. Na dwumecz naszych eksportowych drużyn czeka cała piłkarska Polska, więc warto z tego skorzystać. Chociażby tak, jak robi to […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

W Azerbejdżanie trafiłbym do więzienia

– Jakbym pojechał do Azerbejdżanu, a na granicy zobaczyliby u mnie ormiańską pieczątkę, na pewno spytaliby, czy byłem w Górskim Karabachu. Jeśli przyznałbym się lub by mi to udowodnili – a udałoby im się, choćby poprzez zdjęcia na moim blogu – to trafiłbym do więzienia w Azerbejdżanie. Areszt na początku, to pewne, stamtąd wyciągnąć mnie […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Charleroi nie tak silne, jak Genk. Na co trzeba uważać? | ANALIZA

Dwa lata temu Racing Genk wyrzucił Lecha Poznań z Ligi Europy. Belgowie byli wówczas poza zasięgiem Kolejorza. Różnica klas rzucała się w oczy – nawet jeśli wynik dwumeczu tego nie odzwierciedlał. Czy podobnej deklasacji możemy spodziewać się dziś w starciu poznaniaków z Charleroi? Zdecydowanie nie. Ci „nowi Belgowie” nie są tak silni jak Genk i […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

PRASA. Novikovas: Kibicom Legii nic we mnie nie pasowało. Czasami docenia się po czasie

Co słychać w prasie przed meczami Lecha i Legii? Oczywiście sporo przeczytamy o samych spotkaniach. Ale mamy także ciekawy wywiad z Arvydasem Novikovasem, który trochę się z Warszawą rozlicza. – Niekiedy coś lub kogoś docenia się po czasie. Kiedy byłem w Legii, nic im się nie podobało. To źle, to jeszcze gorzej, a tamto już w […]
01.10.2020
Hiszpania
30.09.2020

Vinicius daje wygraną Realowi Madryt, bramkarze na pierwszym planie

Real Madryt nawet przez moment nie porywał nas dziś swoją grą, ale plan minimum zrealizował: wygrał z Realem Valladolid i po trzech meczach La Liga ma siedem punktów. Goście jak na swoje dość ograniczone możliwości wypadli całkiem przyzwoicie. Przy odrobinie szczęścia mogli pokusić się o jakąś zdobycz, jednak generalnie zwycięstwo faworyta było w pełni zasłużone.  […]
30.09.2020
Niemcy
30.09.2020

Nie taki ten Bayern straszny, choć dalej zwycięski. Lewy z kolejnym trofeum

To jest piłkarski rok Bayernu. Nie można z tym polemizować. Bawarczycy wygrywają na wszystkich frontach. Superpuchar Niemiec to ich kolejny wygrany puchar w 2020 roku. Hansi Flick zdobywa z Bayernem trofeum średnio co osiem spotkań. Gość do tej pory przegrał trzy mecze w roli pierwszego trenera Die Roten, a wygrał pięć trofeów. Robi wrażenie. Czy […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

ŁKS nie bierze jeńców. Siedem meczów, siedem zwycięstw w sezonie

ŁKS ma dziwne hobby w tym sezonie: wygrywanie meczów. Bywa, że mają kłopoty, bywa, że coś zawalają, bywa, że przegrywają, że mają przestoje. Ale koniec końców na razie wygrali wszystko, co tylko przyszło im grać. Dzisiaj łodzianie wybrali się do Bełchatowa, zapakowali GKS-owi trzy bramki i w obliczu remisu Górnika Łęczna w Głogowie, są już […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

Miedź w końcu wzięła rewanż na Radomiaku

Lipiec 2020. Miedź przyjeżdża do Radomia na mecz ligowy – 0:3 w ryj. Znów lipiec, ale już inne spotkanie, barażowe – 1:3 w ryj. Miesiąc później, tym razem w nowym sezonie, „Miedzianka” ponownie zawitała do Radomia, lecz na Puchar Polski. Efekt? 0:4 w ryj. Czarną passę udało się zakończyć dopiero teraz, w czwartej konfrontacji. Teoretycznie […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

Edward Durda w Dwójce bez sternika. Przedstawiamy ramówkę Weszło FM na czwartek

W czwartek na antenie Weszło FM wprowadzi was duet Maja Strzelczyk & Michał Łopaciński. W trwającej  od 7 do 10 „Dwójce bez sternika” odwiedzi ich znany i lubiany Edward Durda, z którym porozmawiają m.in. o sukcesie Janka Błachowicza. Ale też jak znamy naszego gościa, nie zdziwimy się jeśli przy okazji zahaczy o wyścigi hartów, ulubione […]
30.09.2020