post Avatar

Opublikowane 09.07.2019 16:30 przez

Michał Kołkowski

Trzy lata temu doszło do jednej z największych sensacji w dziejach brytyjskiego futbolu – ekipa Leicester City, z wiecznie przegranym Claudio Ranierim u steru, sięgnęła po mistrzostwo Anglii, grając na nosie wszystkim – z pozoru znacznie potężniejszym – konkurentom. Jose Mourinho, który wcześniej zwykł sobie z Ranierego pokpiwać, powiedział potem: – Jedno jego mistrzostwo z Leicester jest jak wszystkie trzy zdobyte przeze mnie z Chelsea. Czy ekipa „Lisów” zdoła jeszcze kiedyś dokonać czegoś równie spektakularnego, co w sezonie 2015/16? Prawdopodobnie nie. Ale wygląda na to, że Brendan Rodgers dostanie do dyspozycji ekipę zdolną, by ponownie narobić zamieszania w czołówce Premier League.

Pytanie – z jakim efektem końcowym?

Wydawać by się mogło, że dla takich drużyn jak Leicester nie ma już za bardzo miejsca, żeby zaburzyć hierarchię w angielskiej lidze. Jasne – raz udało się dokonać mega-niespodzianki, ale to było wydarzenie, które należy postrzegać w kategoriach cudu. A cuda, owszem, zdarzają się, lecz niezwykle rzadko. Jednak „Lisy” w tym okienku transferowym robią naprawdę wiele, żeby Arsenal, Chelsea czy Manchester United – a zatem kluby wygodnie usadowione na swoich grzędach w kurniku zwanym TOP6 – mogły poczuć się zagrożone.

Podopieczni Brendana Rodgersa zakończyli poprzedni sezon na dziewiątej lokacie. Niezłej, ale nic ponadto – do szóstego w stawce Manchesteru United zabrakło aż czternastu punktów, a przecież „Czerwone Diabły” mają za sobą totalnie rozczarowujący sezon. Strata tak czy owak była potężna. Leicester w minionych rozgrywkach nie było w stanie na dłuższą metę powalczyć o miejsce w TOP6.

Szesnaście porażek w lidze to jest wręcz porażający rezultat.

Screenshot_2019-07-09 2018–19 Premier League - Wikipedia(1)

„Lisy” w poszczególnych spotkaniach umiały się rzecz jasna postawić rywalom z czuba tabeli – choćby Manchester City na samym finiszu rozgrywek o mały włos nie stracił w starciu z Leicester mistrzostwa Anglii, wcześniej przegrywając zresztą z „Lisami” 1:2. Z Leicester zremisował z kolei na własnym obiekcie Liverpool, oberwała od nich przed własną publiką także Chelsea. Jednak, mimo wszystko – takie serie jak sześć spotkań bez zwycięstwa (w tym pięć porażek) klubowi o dużych ambicjach nie powinny się po prostu nigdy przytrafiać. W tak wyrównanej lidze jak Premier League, gdzie kluby pokroju Leicester właściwie nie rozgrywają nigdy meczów, które można określić jako „łatwe”, tego rodzaju kryzysy są niezwykle trudne do nadrobienia.

Raz się władujesz w gorszą passę i już się potem z tego prawdopodobnie nie wygrzebiesz. Brutalne realia. A „Lisy” w ubiegłym sezonie zataczały się trochę od ściany do ściany. Raz zwycięstwo z Manchesterem City, innym razem w cymbał z Cardiff. Tutaj urwanie punktów Liverpoolowi, tam baty od Crystal Palace.

Typowe perypetie ligowego średniaka.

Screenshot_2019-07-09 2018–19 Leicester City F C season - Wikipedia

Brakowało stabilizacji, pewnie również ze względu na zawirowania trenerskie. Ostatecznie Brendan Rodgers jest managerem „Lisów” zaledwie od lutego. Irlandczyk z Północy zrezygnował z ciepłej posadki w Celticu, gdzie mógłby kolekcjonować krajowe trofea i bić kolejne rekordy i postanowił rzucić się znowu w wir rywalizacji na angielskich boiskach.

Odważnie, ale z drugiej strony – on sam najlepiej musiał wiedzieć, decydując się na taki krok, że projekt pod tytułem „Leicester City” to wciąż są wielkie plany i ambicje, a nie tylko przeglądanie albumów ze zdjęciami z 2016 roku.

Z mistrzowskiego składu z sezonu 2015/16 niewiele już na King Power Stadium zresztą pozostało. W ofensywie cały czas straszy rywali niezmordowany Jamie Vardy, to fakt. Ale poza nim? Kasper Schmeichel między słupkami nie zawodzi, pokazuje klasę. Marc Albrighton w bocznych sektorach boiska nadal bywa niebezpieczny, choć zdaje się, że coraz rzadziej i pewnie jego rola w zespole będzie pomału wygaszana. Tymczasem tacy goście jak Robert Huth, Riyad Mahrez, N’Golo Kante, Danny Drinkwater, Christian Fuchs, Wes Morgan, Danny Simpson czy też Shinji Okazaki albo w ogóle opuścili już szeregi Leicester, albo odgrywają w układance Brendana Rodgersa znacznie mniej istotną rolę niż przed laty u Ranierego.

To już dzisiaj jest całkiem inna drużyna. Po prostu.

CiPW1AUVAAA6Inu

Leicester 2015/16. (LineUp11)

Postępujące zmiany kadrowe mogą oczywiście napawać kibiców „Lisów” pewnego rodzaju nostalgią, ale i – może nawet: przede wszystkim – optymizmem. Jeżeli szukać pozytywów płynących z sezonu 2018/19 w wykonaniu Leicester, to w pierwszej kolejności przychodzi do głowy właśnie forma zawodników, którzy z mistrzostwem wiele wspólnego nie mieli, ale stanowią obietnicę świetlanej przyszłości klubu. Kogo mamy na myśli? Przede wszystkim Harry’ego Maguire’a, o którym cały czas spekuluje się w kontekście Manchesteru United, ale jak na razie angielski obrońca wciąż pozostaje filarem defensywy Leicester. Na nim jednak świat się nie skończy, nawet gdy zmieni barwy klubowe. Jest jeszcze (dokonujący wielkich, wręcz galopujących postępów) Ben Chilewell, jest świetny Ricardo Pereira. Jest James Maddison, który znakomicie się odnalazł w realiach Premier League, jest przecież w środkowej strefie boiska nieustępliwy Wilfred Ndidi…

Krótko mówiąc – już w zeszłym sezonie „Lisy” miały w swoim składzie paru zawodników, których można bez cienia przesady zakwalifikować do ligowej czołówki na danej pozycji. Kilka transferów dokonanych przed rozpoczęciem minionych rozgrywek trzeba uznać za wyjątkowo udane posunięcia.

Dość kosztowne, jeśli je zebrać do kupy, ale udane.

Screenshot_2019-07-09 Leicester City - All transfers

A teraz powinno być jeszcze lepiej, bo Brendan Rodgers będzie miał do dyspozycji drużynę jeszcze obficiej nafaszerowaną talentem. Przede wszystkim – nie zanosi się na osłabienia. A do armii byłego szkoleniowca Liverpoolu dołączają kolejni, doświadczeni i groźni żołnierze.

Do klubu z Newcastle United trafił Ayoze Perez, o którym pisaliśmy wczoraj: „Portal chroniclelive.co.uk, należący do wydawanej w Newcastle gazety Evening Chronicle, nazwał swego czasu Ayoze Pereza Mr Reliable and Consistent. Pan Niezawodny i Konsekwentny. Zespół z St James’ Park mógł zawsze polegać na Hiszpanie, niezależnie od tego, na jakiej pozycji był potrzebny Rafie Benitezowi. Szpica? Dycha? Skrzydło? Zagrał, gdzie trzeba, zwykle nie obniżając poziomu, często natomiast wyrastając ponad kolegów. Szybki, nienaganny technicznie, prawonożny, ale niemający problemu z wykańczaniem akcji lewą nogą, a przy tym na tyle sprytny, by mimo 178 cm wzrostu sprawiać ogromne problemy dużo wyższym stoperom w walce o górne piłki. Dość powiedzieć, że w poprzednim sezonie dwa jego pierwsze trafienia to właśnie gole głową. Tak strzelał i Watfordowi, i Wolves”.

Perez może być odpowiedzią na kłopoty klubu w bocznych sektorach boiska. Na tym jednak nie koniec. „Lisy” zdecydowały się również na wykupienie z Monaco pomocnika, który spędził już na angielskich boiskach trochę czasu. Youri Tielemans kosztował około 45 milionów euro. Dużo, rekord klubu.

Jednak biorąc pod uwagę skalę talentu Belga i poziom jego gry w sezonie 2018/19 – brzmi to wręcz jak delikatna promocja.

Screenshot_2019-07-09 Leicester City - All transfers(1)

22-latek ma już na swoim koncie ponad 260 oficjalnych spotkań w seniorskim futbolu klubowym, do tego 23 mecze dla reprezentacji Belgii. Tak, tej naszpikowanej gwiazdami kadry, która dopiero co ugrała brąz na mundialu w Rosji. Youri wielkiej roli na mistrzostwach świata nie odegrał, ale i tak widać gołym okiem, że to piekielnie utalentowana bestia. Nic dziwnego, że „Lisy” nie chciały go wypuścić ze swoich szeregów. We Francji średnio mu się wiodło, portal France Football wskazywał go nawet swego czasu jako transferową wpadkę klubu z Księstwa. Jednak – jak widać – angielski klimat bardziej Belgowi służy. Zresztą – Lukę Modricia po transferze do Realu Madry także wytypowano na największy transferowy flop sezonu, czyż nie?

Wiosną Tielemans pokazał na King Power Stadium trochę boiskowej magii.

Czy z planów ataku „Lisów” na miejsce w TOP6 cokolwiek wyjdzie – trudno przypuszczać. Szanse są jednak zaskakująco duże, nie tylko ze względu na to, że udało się w Leicester nie osłabić, a nawet w sposób istotny wzmocnić skład i ustabilizować sytuację w zespole. Pod wielkim znakiem zapytania stoi przecież równolegle najbliższa przyszłość kilku angielskich super-potęg. Zawirowania w Chelsea, Manchesterze United czy Arsenalu sprawiają, że żadna z tych drużyn nie wydaje się równie pewna miejsca w ścisłej czołówce tabeli, co jeszcze rok wcześniej.

To idealny moment dla klubów z drugiego szeregu, by wstrzelić między mocarzy i sprzątnąć im sprzed nosa kawałek tortu. Większy niż zwykle.

Czy Brendan Rodgers spełni pokładane w nim nadzieje i zrobi z ekipą Leicester kolejną sensację? Kto jak kto, ale ten manager ma w Premier League naprawdę sporo do udowodnienia. Dostał naprawdę odpowiednie narzędzia, żeby na King Power Stadium zmontować coś interesującego.

Screenshot_2019-07-09 How Leicester will line up with £85m worth of new transfers capable of 'breaking into top six'

Jedenastka Leicester przewidywana przez The Sun, w składzie znalazł się też łączony z Lisami Andros Townsend

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 09.07.2019 16:30 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
16.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ilu młodzieżowców dostanie szansę?

Trenerzy mają już luz, prawie nikt nie gra w lidze pod presją wyniku. Zatem na boiskach Ekstraklasy oglądamy ostatnio wielu młodzieżowców. I właśnie o to pytamy w ostatnim w tym sezonie #AleNumer – ilu tych dzieciaków wybiegnie na boisko? Już jesienią było grubo. Zabawa była przednia, a w jej ramach rozdaliśmy wam całą masę upominków. […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Danielak: „Ekstraklasa? Do trzech razy sztuka!”

– Przed sezonem nikt nie stawiał nas w roli pierwszorzędnego faworyta do awansu. To też nam sprzyjało. Od pierwszej kolejki wygrywaliśmy trochę po cichu, bez wielkiego splendoru, byle do przodu, byle do góry. Nikt o nas nie mówił, mogliśmy skupić się na sobie. Tak naprawdę większa presja zaczęła się od zimy. Co nas cechowało? Taktyczna […]
16.07.2020
Blogi i felietony
16.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Efekt motyla. Wszyscy wiemy, co to jest. Taki film, w którym Ashton Kutcher zostaje okaleczony na całe życie w wypadku. Ale też trafia do więzienia. Choć w sumie nie trafia. I też później jednak okazuje się w pełni sprawny. No więc może to, jak mała zmiana w złożonym, dynamicznym systemie, może prowadzić do wielkich, nieprzewidywalnych […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Podbeskidzie wraca do Ekstraklasy odmienione. Bez długów, z pomysłem na grę i rosnącym w oczach projektem

Jakie jest pierwsze założenie każdego spadkowicza? Powrót do Ekstraklasy. Nie inaczej było w przypadku Podbeskidzia Bielsko-Biała. Choć „Górale” spędzili w najwyższej klasie rozgrywkowej zaledwie pięć lat, to pod Klimczokiem nikt nie widział innej możliwości niż powrót do niej w jak najszybszym czasie. Ale jak to z planami bywa, zweryfikowało je życie. Bielszczanie w pierwszej lidze […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

LIGA MINUS OD 12 LIVE! Kowal, Roki, Białek, Paczul zapraszają!

Czy można lepiej zacząć dzień niż Ligą Minus? Pewnie tak, ale ile takich możliwości jest? Nie więcej niż kilka, nie zawsze zresztą dostępnych. A my jesteśmy z wami i będziemy rozmawiać o Ekstraklasie po raz przedostatni w tym sezonie! Musicie z nami być, do zobaczenia! 
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Obudzili się Hiszpanie z ŁKS-u. Ludzie, zainwestujcie w budzik!

Jeśli mamy być szczerzy, to nie zakładaliśmy, że ŁKS Łódź jeszcze jakieś spotkanie w tym sezonie wygra. Tym bardziej nie zakładaliśmy, że stanie się to po koncercie dwóch hiszpańskich ogórków. A przeciwko Rakowowi świetne zawody zagrał zarówno Pirulo, jak i Samuel Corral. Cóż, chyba najwyższa pora kończyć te wygibasy. Jak tak dalej pójdzie, jeszcze uwierzymy, […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

PRASA. Kowalczyk: Nie zapominajmy, że do października Legia była cienizną

W czwartkowej prasie pełno jest pomeczówek ze środowych spotkań Ekstraklasy, I i II ligi. Ale mimo to będzie co poczytać. „Superak” przepytał nowego piłkarza Piasta, Javiera Ajenjo Hyjka, a „Przegląd Sportowy”… Wojciecha Kowalczyka. – Nie zapominajmy, że do października Legia była totalną cienizną. Mówimy o drużynie, która zremisowała z rywalem z Gibraltaru… Dlatego nawet dziś […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wielkie testowanie młodzieży. Nie powiemy, że bawiliśmy się świetnie

Ostatnie kolejki sezonu to dla drużyn, które nie grają już o nic ważnego, idealna okazja do zrobienia przeglądu wojsk. Tym bardziej w tym roku, bo przecież większość rozstrzygnięć już znamy, a i pandemia odchudziła przecież kadry niektórych zespołów. Obczajamy więc nowe twarze lub dostajemy okazje, by zobaczyć w dłuższym wymiarze tych, na których do tej […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Michał Chrapek odkrywa spisek. Marciniak się na nim mści!

Płaska ziemia. Programowanie pogody na szkodę polskich rolników. Reptilianie kontrolujący Google, bank światowy i ZUS w Łowiczu. Technologia 5G, od której roztopi ci się mózg. Wszyscy znamy teorie spiskowe, a raczej: prawdę niezafałszowaną przez globalny rząd. Wczoraj Michał Chrapek dołączył do tych, którzy ściągają ludziom klapki z oczu – oznajmił bowiem, że Szymon Marciniak się […]
16.07.2020
Weszło
15.07.2020

Bruk-Bet nie dawał rady z Radomiakiem, więc pomógł mu sędzia

Zarówno Termalica jak i Radomiak to zespoły znajdujące się w strefie barażowej. A że jedni muszą się jeszcze postarać, żeby z niej nie wypaść, a drudzy wciąż mają szansę na zakończenie sezonu zasadniczego na podium, mogliśmy liczyć na emocje. Ale niestety – srogo się zawiedliśmy. Bo jedynym osobnikiem, który zapewnił nam wrażenia był sędzia Sebastian […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Zamiast ściągać Santinich, inwestujcie w Dziekońskich

Przez dłuższy czas drugiej połowy wydawało nam się, że Jagiellonia ze Śląskiem testują nową reformę. „Jaką?”, zapytacie, bo tyle ich mamy w polskim futbolu, że można się pogubić i nic dziwnego, warto być ciekawym. No więc, gdyby tak te mecze o pietruszkę skrócić, grać 45 minut, nie robić sobie pod górkę? To byłoby interesujące, tym […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Lech poszedł na spacer w Krakowie i przy okazji zbliżył się do wicemistrzostwa

Byliśmy przekonani, że Cracovia w końcówce sezonu nie będzie umierać na boiskach Ekstraklasy. Oczywiście z uwagi na zbliżający się finał Pucharu Polski. Ale „Pasy” przeszły same siebie i w starciu z Lechem nawet nie podjęły rękawicy. O emocje zadbał dopiero Djorde Crnomarković podając w deszczu kozłowaną piłkę do bramkarza. Poza tym jednym odpałem lechici mieli […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Ogrywanie juniorów kosztem widzów

Kto oglądał mecz Lechii z Legią, ten stracił czas. Wiemy, jest już po sezonie. Tak, wprowadzanie młodzieży. Jasne, Legia mogła odczuwać trudy świętowania. Oczywiście, Lechia ma w głowie głównie Puchar Polski. Ale niestety, musimy napisać prawdę o tym meczu – nie dało się tego oglądać. W pierwszej połowie najgroźniejszym i jedyny celnym strzałem było uderzenie […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Nie było Felixa – będzie brąz

Waldemar Fornalik miał dwa problemy przed meczem z Pogonią Szczecin. Po pierwsze – czerwoną kartkę Sebastiana Milewskiego, czyli żelaznego młodzieżowca. Po drugie – uraz pleców Jorge Felixa, czyli najlepszego strzelca zespołu. Były selekcjoner postanowił rozwiązać je w zasadzie jednym posunięciem, gdyż partnerem Piotra Parzyszka został 21-letni Dominik Steczyk (prócz niego do składu wskoczyl Rymaniak). A […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Sensacja – Widzew zagrał dobry mecz. Problemy Górnika Łęczna

Kibice Widzewa byli w ostatnim czasie przyzwyczajeni do trzech stylów gry swoich piłkarzy. męczenia buły zakończonego wstydliwą porażką. Dla odmiany męczenia buły zakończonego mniej lub bardziej frustrującym remisem. Po trzecie, krótkich zrywów przyzwoitej gry, które jednak z rzadka dawały zwycięstwa. Dziś w Łodzi jednak zdarzyła się sensacja – Widzew nie tylko wygrał po czterech kolejkach […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Cztery długie lata i koniec czekania. Podbeskidzie wraca do Ekstraklasy!

Idzie, idzie Podbeskidzie i wreszcie doszło! Długa to była droga, trwała aż cztery lata, ale dziś w Bielsku w końcu mogą triumfować: „Górale” wracają do Ekstraklasy i nie ma żadnych wątpliwości, że na to zasłużyli. Awans przypieczętowali wygraną po szalonym meczu z Odrą Opole.  Wszyscy pamiętamy, w jakich okolicznościach Podbeskidzie Roberta Podolińskiego spadało w 2016 […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Pięć zmian dozwolone także w sezonie 20/21. Jak będzie w Ekstraklasie?

IFAB po raz kolejny wypacza rozgrywki i wymyśla niepotrzebne przepisy, nie zważając na to, że w 1982 były dwie zmiany i było dobrze. Pewnie takie myśli kłębią się właśnie w głowie Zbigniewa Bońka po przeczytaniu komunikatu, jaki wydała Międzynarodowa Rada Piłkarska. Otóż tak – możliwość pięciu zmian będzie kontynuowana przez CAŁY sezon 2020/2021. Zasady są […]
15.07.2020
Blogi i felietony
15.07.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Silna wobec słabych, słaba wobec silnych. Niemalże definicyjny opis najgorszej możliwej władzy idealnie pasuje do organizacji UEFA, która po raz kolejny została skompromitowana – tym razem poprzez wyrok Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w sprawie Manchesteru City. Samo zmniejszenie wyroku nie bulwersuje, w końcu to niezależna organizacja. Ale już uzasadnienie, w którym czytamy m.in. o przedawnieniu […]
15.07.2020