post Avatar

Opublikowane 22.06.2019 15:03 przez

red6

Jednym z symboli naszej klęski podczas mundialu w 2006 roku jest przysłanie na konferencję prasową kucharza kadry. Gdy po porażce z Ekwadorem przed całym światem ukrył się gdzieś Paweł Janas, gdy do ludzi po beznadziejnym meczu przez dwa dni nie wyszedł żaden z piłkarzy, ówczesny rzecznik Michał Olszański wił się jak piskorz, tłumacząc, że pichcący rosół z perliczki i inne cuda Tomasz Leśniak ma wielki wpływ na postawę zawodników i zapewniając, że cały skład – prócz niego pojawili się też Michał Listkiewicz i Antoni Piechniczek – to dla wszystkich atrakcyjna propozycja. To do dziś niepobity rekord głębokości, na którą schowano głowę w piasek. Przez lata różni ludzie próbowali dokopać się do tego miejsca, ale się nie udawało. Kto był najbliżej? Chyba Adam Nawałka i jego ekipa w trakcie w zeszłorocznych mistrzostw świata w Rosji. 

To była sytuacja pełna paradoksów. Nie można przecież zapominać o tym, że to właśnie były selekcjoner i PZPN w tym kształcie oddał kadrę ludziom. Przede wszystkim za sprawą dobrej gry, ale również przez szereg działań, często takich, na które kibic nawet nie zwróci uwag. Od maja 2014 roku i bezbramkowego remisu z Niemcami w Hamburgu rozegraliśmy siedemnaście spotkań towarzyskich, ale żadnego poza granicami kraju. Domem reprezentacji stał się Stadion Narodowy, ale tym faktycznym miejscem, w którym Polacy spadli, jedli i robili inne rzeczy też była stolica, a przed turniejami Jurata czy Arłamów. Skończyło się chowanie po zagranicznych wioskach, można było do kadry przyjść, przybić piątkę i zrobić dzieciakowi zdjęcie z Lewandowskim czy Zielińskim. W pewnym momencie dni mnóstwa kibiców zaczynały się w jeden sposób – od vlogów Łukasza Wiśniowskiego, który w nocy wrzucał do internetu film będący relacją ze zgrupowania.

Sielanka skończyła się w zasadzie dopiero w Rosji. Nawałkę dopadła tak zwana „choroba selekcjonerów”. Powiecie, że to kwestia wyników oraz beznadziejnej gry i będziecie mieli sporo racji, ale będąc na miejscu, widoczne było to, że wszystko zaczęło się jeszcze przed spotkaniem z Senegalem. Nawet dziennikarze, którzy świetnie pamiętają lata dziewięćdziesiąte, bo mniej więcej wtedy zaczynali jeździć za kadrą, przyznawali, że takiej nerwówki w obozie reprezentacji nie widzieli. Komunikacja ze światem zewnętrznym nie była wtedy złem koniecznym, była postrzegana gorzej. Nawet na głupie konferencje, na których uzyskanie odpowiedzi na konkretne pytanie graniczyło z cudem, bo pływaliśmy w banałach i „nawałkizmach”, ludzie przychodzili jak za karę – trudno wykluczyć, że po prostu po wyciągnięciu najkrótszej zapałki. Oczywiście nie tyczy się to wszystkich, bo taki Łukasz Fabiański, Kamil Glik (czy paru innych graczy) klasę potrafiliby zachować nawet w sytuacjach ekstremalnych, ale całościowy obraz pokazywał atmosferę wrogości. Podobno selekcjoner w zaciszu hotelu przed meczem otwarcia żywo zajmował się nawet szukaniem kreta, choć to, że jego pierwszym wyborem na turniej będzie Wojciech Szczęsny, a nie Fabiański, o czym na podstawie źródła wewnątrz drużyny napisano dwa dni wcześniej, żadnej niespodzianki nie stanowiło. „Szczelność” ekipy przez chwilę chciano sprawdzać nawet wypuszczeniem kilku informacji, by sprawdzić, gdzie przecieka.

Zbudowano ogromny mur, od którego odbijał się nawet współpracujący z TVP Sebastian Mila, ważna część tej drużyny w poprzednich eliminacjach. A z czasem również „Wiśnia” przestał pytać na Twitterze, czy już śpimy.

I – żebyśmy się dobrze zrozumieli – w przypomnieniu tej historii nie chodzi o to, żeby wyżalić się na warunki pracy dziennikarzy. Trudno, trzeba sobie jakoś radzić. To znaczy o to też, bo nie ukrywajmy – każdy chce zrobić swoje i korzystając z wyjazdu, iść na piwo. Ale abstrahując od wszystkich pełnych patosu opowiastek o misyjności tego zawodu, koniec końców to wszystko robione jest dla ludzi. Ludzi, których oczekiwania, nie ograniczają się dziś do obejrzenia meczu. Ludzi, którzy szczególnie w trakcie turnieju, żyją reprezentacją osiemnaście godzin na dobę plus – czego wykluczyć nie można – sny.

Po pobycie w Rosji rok temu i dzisiaj w trakcie wyjazdu do Italii za kadrą Czesława Michniewicza różnica aż bije po oczach. Gdy czytacie o świetnej atmosferze w młodzieżówce i wokół niej, o co nietrudno, bo podkreślane jest to w praktycznie każdym tekście, możecie mieć pewność, że nie jest to kolejna formułka do wyklepania z długiej listy. Na miejscu jest wiele otwartości i uśmiechu. Szok, bo okazuje się nawet, że kilkanaście minut rozmowy nie wpływa na mityczną koncentrację na celu. Zdarzają się nieporozumienia, lekkie faworyzowanie, trudno też powiedzieć, że taka otoczka pasuje absolutnie wszystkim, ale to wszystko szczegóły krajobrazu na dalszym planie. W rozmowach z piłkarzami, tak generalnie ze wszystkim, trudno wyczuć zgodę – jedni mówią, że to po prostu wyniki nakręcają atmosferę, inni, że odwrotnie – to atmosfera nakręca wyniki i jest bardzo ważna. W przypadku tej drużyny, patrząc na to, od jak dawna towarzyszą jej pozytywne wibracje, siłą rzeczy grany jest ten drugi wariant.

Być może to kwestia tego, że zainteresowanie jest mniejsze, więc łatwiej sprawić, że nikt ci nie wchodzi na głowę. Być może to sprawka wieku i doświadczenia zawodników, którzy jeszcze nie są zmanierowani. Być może, ale przyglądając się podejściu do tematu Czesława Michniewicza, spokojnie można założyć, iż to po prostu dobrze przemyślana strategia.

Zresztą w dzisiejszym Przeglądzie Sportowym selekcjoner wypowiada się na ten temat: – Taka była nasza idea od początku. Ta reprezentacja jest otwarta. Kiedy przyjeżdżaliśmy do Włoch i oglądaliśmy ośrodki, były pytania, czy chcemy zamykać treningi. Mnie obecność ludzi na nich nie przeszkadza. Kibice mają prawo wiedzieć, co się dzieje z drużyną. Dlaczego mam mówić, że Gumny jest zdrowy, skoro zaraz ktoś się dowie, że nie jest? Niektórzy trenerzy pewne rzeczy ukrywają, chcą zaskoczyć przeciwnika. Ja nigdy takich tak nie robiłem, ani w klubach, ani w kadrze. Źle bym się z tym czuł, gdybym dziś powiedział wam, że wszyscy są zdrowi, a jutro, że Gumny nie mógł zagrać, bo ma grypę.

I jeszcze w innym miejscu: – Głowa musi odpocząć. Choć my i tak nie mamy jakiejś napinki, to dla nas wszystkich przygoda życia. Przyjechał tutaj prezes Boniek i inni działacze i też mówią, jak bardzo jest tu normalnie.

Niby łatwo się wymądrzać, gdy twoja drużyna gra tak, jak młodzieżówka z faworyzowanymi rywalami, ale podobnych głosów można znaleźć więcej. W pamięć zapadają choćby słowa Nenada Bjelicy, który niedawno na naszych łamach rozliczał się z przeszłością, z tragiczną końcówką sezonu 2017/18, w trakcie której Kolejorz stracił tytuł, choć przed rundą finałową już był w ogródku i witał się z gąską. Gdy Jakub Białek spytał trenera Dinama Zagrzeb o popełnione błędy, o tym okresie Bjelica powiedział tak: – Żałuję, że zarządziłem tę ciszę medialną w końcówce sezonu. Dziś już tego bym nie powtórzył. Chciałem po prostu ochronić piłkarzy. Media w Polsce tworzą wielką presję i jeśli nie potrafisz się z nią obejść, zwykle działała ona destrukcyjnie. Chciałem, żeby zawodnicy skupili się na treningach, a nie na tym, co jest w gazecie. Mam teraz wrażenie, że przez tę decyzję zakomunikowałem piłkarzom, że moment sezonu jest już bardzo poważny. Z tego punktu widzenia było to złe, bo do tego momentu całkiem normalnie się komunikowaliśmy i tak powinno być dalej. 

Nie wiadomo, jak zakończy się dla młodzieżówki mecz z Hiszpanią i cały turniej. Nie wiadomo, czy przy zderzeniu z niepowodzeniem ludzkich twarzy nie zastąpią maski. Wydaje się jednak, że ta ekipa pod względem mentalnym gotowa jest na wszystko. A sympatii, którą wcześniej zdobyła, stracić nie powinna, choćby nie wiadomo co.

Mateusz Rokuszewski

Fot. FotoPyK

Opublikowane 22.06.2019 15:03 przez

red6

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
28.10.2020

Hit bez Ronaldo, ale ze Szczęsnym, czyli Juve – Barca

Miał być hit, miało być prawdziwe El Clasico z ostatnich lat, czyli pojedynek Cristiano Ronaldo z Leo Messim. I co? I nie będzie, bo CR7 nie zmierzy się z największym rywalem z powodu koronawirusa. To oczywiście spore osłabienie „Starej Damy”, która w meczu z Barceloną może mieć kłopoty. Po ostatnich wynikach Juve w lidze kusi, […]
28.10.2020
Weszło
27.10.2020

Borussia M’gladbach i przeklęty doliczony czas, Real cudem się uratował

Gdyby nie było doliczonych czasów gry, Borussia M’gladbach po dwóch meczach z Interem i Realem Madryt miałaby sześć punktów. Wymarzona pozycja wyjściowa. Real miałby punktów zero i mocno paliłoby mu się w dupkach, zwłaszcza że przed nim teraz dwa boje z mediolańczykami. Ale to scenariusz alternatywny, bo podopieczni Marco Rose w obu przypadkach na ostatniej […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Wszystkie twarze bezwzględności według Manchesteru City

Ekipa Pepa Guardioli przypominała stereotypowego angielskiego dżentelmena. Nieco flegmatycznego, trochę nobliwego, nieprzesadnie eksplozywnego, ale zawsze wiedzącego, jak skutecznie ukłuć. Takiego, co choć nie chce ubrudzić się jesiennym błotem, to wcale nie będzie szukał drogi na skróty, tylko z klasą przymierzy najbardziej zabłocony teren w mieście. Marsylia nie miała absolutnie nic do powiedzenia i chyba oczywiste […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Ciężko się to oglądało. Liverpool wymęczył trzy punkty z Midtjylland

„Heavy metal football”? Nie dziś. Liverpool pokonał wprawdzie Midtjylland w drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale spotkanie było tak ekscytujące, że już jutro nie będziemy pamiętać jego przebiegu. Nie chcemy się przesadnie The Reds czepiać. Sparingowa atmosfera, rywal z niższej półki, napięty terminarz, kilka kontuzji. Podopieczni Juergena Kloppa mieli powody, by dzisiaj nie szarżować. […]
27.10.2020
Weszło FM
27.10.2020

Środa z Ligą Mistrzów i odejściem Bartomeu na Weszło FM!

Jeszcze dobrze nie opadł kurz po wtorkowej rywalizacji w Lidze Mistrzów, a już nadchodzi kolejny dzień pełen emocji! Na Weszło FM jak zawsze rozpoczniemy go „Dwójką bez sternika” czyli naszym porankiem, w którym tym razem przywitają Was Monika Wądołowska i Jakub Białek. Nie zabraknie rozmów o meczach wczorajszych, ale także tych dzisiejszych ze starciem Juventus […]
27.10.2020
Uncategorized
27.10.2020

Słaby Lewy, ale Bayern wygrywa w „polskim” meczu Ligi Mistrzów

Nie wiemy, czy w Polsce jest legalne powiedzieć, że Lewandowski zagrał kiepski mecz, ale Lewandowski zagrał kiepski mecz. Jak ktoś chce koniecznie Lewego pochwalić, polecamy  mówić „ABSORBOWAŁ UWAGĘ OBROŃCÓW”, bo jak wyliczyło WeszłoStats, Lewy zaabsorbował dzisiaj obrońców Lokomotiwu dokładnie bardzo wiele razy. Nie czepiamy się: oczywiście maszyna, która strzela w Bundeslidze gola co 37 minut, […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Kibice Barcy otwierają szampany – Bartomeu odchodzi z klubu!

Josep Maria Bartomeu. Człowiek, który zaszedł za skórę chyba każdemu kibicowi Barcelony na świecie. Gość, który zdaniem wielu jest ojcem klęsk i porażek, które sprawiły, że z roli światowego potentata „Blaugrana” spadła do roli piniaty do bicia przez Bayern czy Romę. Czarny charakter? Raczej czarna owca. Czy przypominamy o tym dlatego, że chcemy poznęcać się […]
27.10.2020
Kanał Sportowy
27.10.2020

„Jesteśmy w takiej formie, że bez problemu puknęlibyśmy reprezentację San Marino!”

– Najlepszy piłkarz w Ekstraklasie? Kuba Błaszczykowski. A spoza Wisły największe wrażenie robi na mnie Pedro Tiba – mówi Dawid Szot z Wisły Kraków, bohater ostatniej ankiety „Weszło z butami”. Spisaliśmy dla tych, którzy wolą czytać niż słuchać, zapraszamy! Szoty czy drinki? Domyślałem się, że może się pojawić to pytanie. Ja alkoholu nie pijam. Trzeba […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Siedem lat poza rajem. Jak zmieniała się Marsylia i dlaczego jest tu, gdzie jest?

Olympique Marsylia A.D. 2013 był jak Polska w trakcie przygotowań do mistrzostw Europy w 2012 roku. Drużyna tak jak i kraj – w budowie. A dodajmy jeszcze do tego Stade Velodrome, które również przechodziło przeobrażenie. Dziś OM ma znów drużynę na miarę Ligi Mistrzów, a stadion w swoim obecnym kształcie mógłby ugościć nawet finał. Porównując […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

50 PLN zakładu bez ryzyka i „Wielki Kurs” na Ligę Mistrzów eWinner!

Myślicie, że jesteście gotowi na Ligę Mistrzów? Jeśli nie słyszeliście jeszcze o promocjach eWinner na te rozgrywki, to zaufajcie nam – nie jesteście! Ten legalny polski bukmacher przygotował dla graczy świetną ofertę na drugą kolejkę najlepszych rozgrywek na kontynencie. Na graczy eWinner czeka zakład bez ryzyka do 50 PLN oraz podwyższenie kursu do poziomu 10.00! […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Pójść za ciosem po El Clasico. Real pozbiera się po Szachtarze?

Nastroje kibiców Realu Madryt muszą przypominać sinusoidę. Porażka z Cadiz, przegrana z Szachtarem, zwycięskie El Clasico – na nudę narzekać nie można. Ale zamiast nudy lepiej byłoby unikać wpadek, bo w grupie Ligi Mistrzów „Królewscy” są na dziś ostatni. Zmienić to może spotkanie z Borussią Moenchengladbach, które obstawiamy w TOTALbet! Borussia Moenchengladbach – Real Madryt […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Kozacy i badziewiacy. Frydrych wszedł do ligi jak do siebie

Mają ostatnio szczęście kluby Ekstraklasy do czeskich stoperów. Tomas Petrasek przebył długą drogę wraz z Rakowem Częstochowa od drugiej ligi do liderowania w najwyższej klasie rozgrywkowej, stając się po drodze jej gwiazdą i reprezentantem swojego kraju. Davida Jablonsky’ego trudno było nie zmieścić w czołówce najlepszych środkowych obrońców poprzedniego sezonu – zanim dopadły go dawne grzechy, […]
27.10.2020
Weszło Extra
27.10.2020

Gigant w klubie, przeciętniak w kadrze. Historia Dmitrija Łoskowa

W lidze rosyjskiej był prawdziwym gigantem. Postacią numer jeden. Ubóstwiali go kibice Lokomotiwu Moskwa, w którym spędził lwią część swojej długiej kariery, ale doceniali go również obiektywni eksperci. Wielokrotnie wybierano go najlepszym piłkarzem Priemjer-Ligi. Co zresztą nie może dziwić, ponieważ grał niezwykle efektownie, jak rasowy playmaker, a przy tym był niesamowicie skuteczny. Regularnie zdobywał przeszło […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Ofensywa przede wszystkim, czyli Atalanta – Ajax w Lidze Mistrzów

Czy wtorek w Lidze Mistrzów będzie emocjonujący? Patrzymy na zestaw par, w którym Liverpool, City, Real czy Bayern są zdecydowanymi faworytami i mamy co do tego wątpliwości. Ale wtedy pojawia się ona. „La Dea”, piękna Atalanta, która tak czaruje nas swoją ofensywą. W dodatku w parze z nią idzie rewelacja sprzed dwóch lat, czyli Ajax, […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Klub z komputera kontra futbolowi giganci. Midtjylland czeka na Liverpool

Jest deszczowy wieczór w Londynie. Rasmus Ankersen przybył właśnie na spotkanie z Matthew Benhamem, świeżo upieczonym właścicielem Brentford, aby porozmawiać w sprawie objęcia urzędu wicedyrektora. Duńczyk miała jednak pewne obawy – zastanawia się, na co stać The Bees, które w trzeciej lidze zajmują trzynaste miejsce. W odpowiedzi usłyszał: mamy dokładnie 42.3% szans, aby awansować. Okazało […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Po co mi cztery samochody zamiast dwóch? Marzę, by Pogoń coś wygrała

Wokół Jarosława Mroczka pojawiło się w ostatnich miesiącach dużo emocji. Dla części kibiców stał się powodem, dla którego Pogoń zmarnowała w zeszłym sezonie szansę walki o puchary. Prezes i współwłaściciel szczecińskiego klubu odnosi się w szerokim wywiadzie do wielu palących kwestii. Dlaczego brak cierpliwości kibiców to najtrudniejszy element bycia prezesem Pogoni? Które oskarżenia uważa za […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Cezary Kucharski zatrzymany, czyli kolejna odsłona wojny z Robertem Lewandowskim

Polskie media obiegły dziś zdjęcia Cezarego Kucharskiego z charakterystycznym czarnym paskiem na oczach. To kolejny efekt trwającej od dłuższego czasu przepychanki pomiędzy Kucharskim i Robertem Lewandowskim, jego byłym agentem. Albo raczej: wojny, bo etap przepychanek obaj panowie dawno już zakończyli. O co chodzi w całej tej sprawie? Odpowiedź na to pytanie moglibyśmy w zasadzie streścić […]
27.10.2020
Weszło
27.10.2020

Na ile Lewandowski pozwoli swoim kolegom?

Ile goli swoim kolegom pozwoli strzelić Robert Lewandowski, który jest głodny bramek w Lidze Mistrzów, po tym, jak zaliczył pusty przelot z Atletico Madryt? Czy znowu błyśnie Leroy Sane? Jak Manchester City radzić sobie będzie bez Kuna Augero? Czy ultra-ofensywne Ajax i Atalanta zrobią show i czy Real Madryt pójdzie za ciosem po zwycięstwie w […]
27.10.2020