Nie znaleźli się liście płac PZPN-u, choć przez chwilę de facto dla niego pracowali. Ba, robili to pod przykrywką, na granicy zdemaskowania.

Z drona lepiej widać. Trudna sztuka szukania przewag

Gdy Duńczycy przygotowywali się do meczu z młodzieżową reprezentacją Polski, Czesław Michniewicz posłał w bój dwóch agentów, by podpatrzyli, czym spróbują zaskoczyć ich przeciwnicy – Mateusza Michniewicza i Jakuba Michniewicza. Zbieżność nazwisk, nie da się ukryć, nieprzypadkowa. Synowie piłkarskie doświadczenie mają, więc z zadania się wywiązali. Jedna ze zdobytych przez nich informacji okazała się nawet kluczowa przy bramce Pawła Tomczyka.

A skoro wypaliło, to manewr został powtórzony przy okazji wizyty Gruzinów. Pojawiły się jednak schody – robiący zdjęcia nastolatkowie zainteresowali asystenta trenera. Dał się przekonać, że ma do czynienia z osobami robiącymi zdjęcia na stronę internetową miasta, ale zastrzegł, że efekty swojej pracy mają wrzucić domowej do szuflady, bo w innym przypadku szef go udusi. Prośbę w zasadzie spełnili. 

To zresztą był rodzaj rewanżu, bo wcześniej w Gniewinie zameldował się duński „turysta”, któremu zależało na pokoju z widokiem na boisko. Dostał to, czego chciał się, ale premia za dobrze wykonaną robotę wynosiła pewnie tyle, co w przypadku Michniewiczów. Tym razem informację o niepożądanym gościu dostarczyła selekcjonerowi pewna pani, dlatego przybysz obserwował drużynę, która pracuje nad rozwiązaniami, ale wymyślonymi pod mecz… z Wyspami Owczymi.

SPILAMBERTO 17.06.2019 TRENING REPREZENTACJI POLSKI U-21 --- POLISH FOOTBALL NATIONAL TEAM UNDER-21 TRAINING SESSION CZESLAW MICHNIEWICZ FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

I w tej całej zabawie w kotka i myszkę nie ma tak naprawdę nic złego. Szpieguje się cały piłkarski świat. Nie od dziś, nie od wczoraj, nawet nie od kilku lat. Niedawno Kolumbijczyków i Senegalczyków szpiegowali też ludzie Jacka Magiery, mając o tyle ułatwione zadanie, że mundial rozgrywany był na naszych boiskach. Podobno grany był stary, sprawdzony numer z greenkeeperem, który pod przykrywką dbania o jakość murawy kompletował dane na temat rywali. I skoro od porównań obu tych naszych kadr, które grały swoje turnieje po ostatnim sezonie nie uciekniemy, można w tym kontekście z takiego zestawienia wyciągnąć kilka wniosków.

Pierwszy i podstawowy – analiza to tylko składowa sukcesu. Jedna z wielu. Nawet jeśli wiesz o rywalu wszystko, informacja gola mu nie strzeli. No i, w drugą stronę, nawet jeśli wszyscy, włącznie z twoją teściową wiedzą na przykład, że Arjen Robben zejdzie z prawej strony do środka i sieknie lewą po długim, jakość w wykonaniu bywa taka, że nic zrobić się nie da.

Drugi – mieć informacje, a wykorzystać informacje, to nierzadko dwie różne rzeczy.

Bo po drodze ten pociąg wykoleić może się mnóstwo razy. Na etapie opracowania danych. Na etapie przekazywania tych informacji zawodnikom, najlepiej w jak najbardziej przystępny sposób. No i na etapie wykorzystywania tej wiedzy przez piłkarzy na boisku.

Można bez większego ryzyka założyć, że ekipa pracująca dla Jacka Magiery też nie przebimbała czasu, który powinna wykorzystać na rozpracowanie rywali, ale większych efektów w trakcie meczu nie widzieliśmy. Jednak wskazać momentu, przez który cała ta machina nie do końca zadziałała, nie potrafi chyba nikt, więc zamiast krytyki dotyczącej przeszłości, warto przejść do chwalenia.

I do teraźniejszości, bo niewykluczone, że spośród wszystkich atutów kadry Czesława Michniewicza to właśnie analiza jest tym największym.

Jej rolę na każdym kroku podkreślają ludzie związani z tą drużyną, a przede wszystkim podkreślają ją piłkarze. Jeśli natrafiliście na wywiad, w którym nie występują sformułowania: „wiedzieliśmy, że…”, „mieliśmy świadomość”, „trener uczulał nas na”, to prawdopodobnie dziennikarz tak prowadził rozmowę, że nie było jak do tego nawiązać. Albo znudzony pismak usunął przy selekcji, no bo ile można o tym samym. Przezorność oparta o przykład Pawła Stolarskiego, który pochwalił się komuś, że filmiki to może i lubi oglądać, ale niekoniecznie te podsyłane przez selekcjonera i już go w kadrze nie ma? W jakimś stopniu może, ale i to niekoniecznie – dla Stolarskiego miejsca zabrakło przede wszystkim przez to, że przegrał rywalizację z Filą (choć aferka mu pewnie nie pomogła).

Raczej to prostu docenienie ogromu wykonanej pracy. Czasami niedocenianej, w dodatku mrówczej i wymagającej. Jednocześnie koniecznej. Wynikającej ze świadomości, że piłkarsko odstajemy, więc musimy szukać przewag. To duże uproszczenie, w żadnym wypadku nie należy sprowadzać tej kwestii wyłącznie do sprawy wiedzy na temat przeciwnika, ale dysonans jest tu odczuwalny – Kamil Pestka, który w pierwszej lidze miewał problemy z zatrzymaniem Łukasza Szczepaniaka i Łukasza Janoszki, na kadrze zatrzymywać potrafił już Joao Felixa, a Dodiego Lukebakio – jak powiedział Dawid Kownacki, więc kłócić się nie będziemy – nakrył czapką. I choć wielkie kariery zrobią oni, a Pestka może nawet nie wygryźć Michala Siplaka, przez dziewięćdziesiąt minut na bazie odpowiedniego przygotowania to on był górą w starciach z wonderkidami.

2016.12.07 NIECIECZA LOTTO EKSTRAKLASA PILKA NOZNA SPORT FUTBOL BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA DZIEN Z ZYCIA KLUBU PILKARZE NZ CZESLAW MICHNIEWICZ KAMIL POTRYKUS DRON FOT JAKUB GRUCA / 400mm.pl

Na pierwszy rzut oka wydawać się może, że konikiem Czesława Michniewicza są media, w których lubi brylować, a trener raczej tylko czeka na wyłączenie kamery czy dyktafonu. Technologia, nowinki, duperelki, wszelkie ciekawostki to jego chleb powszedni. Jego i Kamila Potrykusa, asystenta trenera, osoby w tym tekście jeszcze niewymienionej, ale bardzo ważniej, jeśli nie najważniejszej. Symbolem całej zabawy jest dron. Dziś raczej standard, ale jeszcze kilka lat temu coś z pogranicza dbania o każdy detal i fanaberii. Potrykus podpatrzył jego zastosowanie w Evertonie i zapadła decyzja o przeniesieniu pomysłu na polskie boiska. Pierwsze urządzenie sztab pracujący wtedy dla Pogoni Szczecin kupił za własne pieniądze, inwestując osiem tysięcy złotych. Ale takich wydatków było więcej. Innym było choćby oprogramowanie LongoMatch pomagające w analizie, ściągnięte przez sztab do Polski z Hiszpanii. Wspomniany dron nierzadko obracał się przeciwko trenerowi jako wdzięczny temat do żartów w przypadku jednej czy drugiej wpadki, zwolnień z kolejnych klubów. To zawsze cienka granica – raz jesteś innowatorem i szczególarzem, by za chwilę został oszołomem i dziwakiem.

Ale Michniewicz stale powtarzał, że choć technologia meczu nie wygrywa, to kilka dodatkowych punktów w przekroju sezonu zapewni.

Ile, wraz z późniejszą analizą, zapewniła młodzieżówce, nigdy się nie dowiemy, ale można założyć, że też kilka. Tym bardziej, że praca w PZPN-ie to duże możliwości, o czym nikogo nie trzeba tu specjalnie przekonywać – wystarczy przywołać przykład Adama Nawałki i każdej spełnianej zachcianki byłego selekcjonera, to kwestia na dłuższą metę nie do dźwignięcia przez polskie kluby. I w kadrze za Michniewiczem stoi cały sztab ludzi – niekoniecznie z powodu tego, by nie nadużywał on już ojcowskiej władzy. Każdy przeciwnik na Euro mógł czuć na plecach, że fachowiec zagląda przez ramię – Belgów rozpracowywał Miłosz Stępiński, Włochami zajął się Krzysztof Paluszek, a za Hiszpanię odpowiedzialny stał się Piotr Urban. Oczywiście zapominać o reszcie ludzi Michniewicza, na czele z kolejnym asystentem Mirosławem Kalitą, też nie wypada.

Dziś w Bolonii przeciwko Włochom nie bylibyśmy faworytem nawet wtedy, gdyby Moise Kean, Nicolo Barella i Federico Chiesa zjedli to samo co Robert Gumny (występ znów bardzo mocno wątpliwy), ale na pewno piłkarze będą wiedzieli o tych gościach wszystko. Zostaje te wiedzę wykorzystać, by pojechać na Igrzyska.

Mateusz Rokuszewski

Fot. FotoPyK/400mm.pl

Weszło Extra
01.10.2022

Saperzy, drony i kontener. Szczecin gotowy na imprezę życia

Prowizoryczny daszek zakrywający 1500 osób. Obdrapane krzesełka. Brak jakiegokolwiek zaplecza. Wyszydzana Papricana zamieniła się w godny podziwu stadion o europejskim standardzie. Pogoń Szczecin już dawno dobiła organizacyjnie do polskiej czołówki. Od dziś może poszczycić się także topową infrastrukturą. Bo to właśnie dziś, podczas meczu z Lechią, nastąpi oficjalne otwarcie nowego obiektu, budowanego od 2019 roku. Czy Pogoń jest gotowa? Jak przebiegała budowa? Co oferuje nowoczesna […]
01.10.2022
Prasówka
01.10.2022

PRASA. Reiss: Raków pokazał, jak grać z Legią. Stawiam na 3:0 dla Lecha

Szybki i krótki przegląd sobotniej prasy, w którym znajdziemy dwie rozmowy „Super Expressu” – z Piotrem Reissem oraz Cezarym Kucharskim. Pierwszy mówi o meczu Lecha Poznań i Legii Warszawa, drugi o formie Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie. Sport Górnik Zabrze ściągnął aż ośmiu obcokrajowców. Skąd taka decyzja? Skąd aż tak duży zagraniczny zaciąg w górniczej ekipie? Pytamy o to odpowiedzialnego za skauting w zabrzańskim klubie Romana Kaczorka. – Chciałbym przede wszystkim zauważyć, […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Kulesza komentuje kontrowersje wokół swojego bratanka

Mariusz Kulesza, bratanek prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, pełni rolę pośrednika transakcyjnego Bartłomieja Drągowskiego. Czy nie tworzy to sprzeczności z zapisami z Uchwały nr III/42 z dnia 27 marca 2015 roku Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej w sprawie współpracy z pośrednikami transakcyjnymi, według których osoba prawna lub inna jednostka organizacyjna nie może być powiązana (kapitałowo lub osobowo) z innymi podmiotami, o których mowa w ust. 3 lub działaniami tych podmiotów, […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Czerwiński krytykuje grę Piasta. „Coś nas przytłacza”

Po porażce Piasta Gliwice z Wisłą Płock pisaliśmy: „Piast stracił zatem punkty, Kądziora, Reinera i przekonanie, że po przerwie na mecze reprezentacyjne coś w tym zespole ruszy. Zdecydowanie nie ruszyło”. Równie krytycznie na temat gry swojego zespołu wypowiadał się stoper i lider Piasta, Jakub Czerwiński. – W samej końcówce było dużo nerwowości na boisku. Wynikało to z tego, że nie mieliśmy kontroli nad tym meczem i ze złości na siebie, bo dużo rzeczy w drugiej połowie nam […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Brzęczek: – Wiem, że kibice żądają mojej dymisji

Wisła Kraków jest najgorzej punktującą punktującą drużyną I ligi w ciągu ostatniego miesiąca, a kibice Białej Gwiazdy domagają się dymisji Jerzego Brzęczka. Ta drużyna nie wygrała piątego ligowego spotkania z rzędu. Ba, w siedmiu ostatnich meczach na zapleczu elity przegrała pięć razy. W dwunastej kolejce gier na zapleczu najwyższego polskiego poziomu rozgrywkowego Wisłę Kraków pokonała Chojniczanka. – Zdaję sobie sprawę, to jest normalne, że porażki przynoszą negatywne […]
01.10.2022
Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Weszło Extra
01.10.2022

Saperzy, drony i kontener. Szczecin gotowy na imprezę życia

Prowizoryczny daszek zakrywający 1500 osób. Obdrapane krzesełka. Brak jakiegokolwiek zaplecza. Wyszydzana Papricana zamieniła się w godny podziwu stadion o europejskim standardzie. Pogoń Szczecin już dawno dobiła organizacyjnie do polskiej czołówki. Od dziś może poszczycić się także topową infrastrukturą. Bo to właśnie dziś, podczas meczu z Lechią, nastąpi oficjalne otwarcie nowego obiektu, budowanego od 2019 roku. Czy Pogoń jest gotowa? Jak przebiegała budowa? Co oferuje nowoczesna […]
01.10.2022
Prasówka
01.10.2022

PRASA. Reiss: Raków pokazał, jak grać z Legią. Stawiam na 3:0 dla Lecha

Szybki i krótki przegląd sobotniej prasy, w którym znajdziemy dwie rozmowy „Super Expressu” – z Piotrem Reissem oraz Cezarym Kucharskim. Pierwszy mówi o meczu Lecha Poznań i Legii Warszawa, drugi o formie Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie. Sport Górnik Zabrze ściągnął aż ośmiu obcokrajowców. Skąd taka decyzja? Skąd aż tak duży zagraniczny zaciąg w górniczej ekipie? Pytamy o to odpowiedzialnego za skauting w zabrzańskim klubie Romana Kaczorka. – Chciałbym przede wszystkim zauważyć, […]
01.10.2022
Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Piast stracił punkty i Kądziora. A Wisła Płock wygrała po raz pierwszy od sierpnia

Po meczu Piasta ze Śląskiem dwa tygodnie temu mieliśmy wrażenie, że gliwiczanie już tylko czekali na tę przerwę na kadrę, żeby wtedy spokojnie przygotować coś nowego w ofensywie. Dziś w Płocku nic nowego nie oglądaliśmy. To wciąż był nudny i przewidywalny Piast. Wykorzystała to Wisła, która długo męczyła się z ekipą Fornalika, ale ostatecznie udało jej się przypomnieć sobie o tym, że mecze też można wygrywać. Gdyby dzisiaj zestawić osobny zespół z nieobecnych w kadrach meczowych obu […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Bayern w dwunastu nie miał problemu z Bayerem. Sojusznikiem był Hradecky

Nie przywykliśmy do Bayernu na innym miejscu niż fotel lidera. Wiadomo, to dopiero początek sezonu, ale Bawarczycy w przeszłości raczej szybko zaznaczali swoją dominację i pokazywali rywalom, że pierwsze miejsce jest zajęte. Teraz jest inaczej, po serii czterech meczów bez zwycięstwa Bayern osunął się w tabeli i po prostu musiał dziś wygrać z Bayerem, żeby pokazać, iż kryzys był chwilowy. No i tak też się stało – goście nie mieli na Allianz Arena żadnych szans. Dużo […]
30.09.2022
Ekstraklasa
30.09.2022

Killman. Fin wykończył Radomiaka, który na dobre zapomniał, jak wygrywać u siebie

Radom jesienią 2021? Trudny teren, na którym punkty tracił każdy, w tym Legia Warszawa czy Lech Poznań. Radom jesienią 2022? Teren, na który każdy przyjeżdża jak do siebie. Cracovia zrobiła to samo i bez większych problemów wróci do domu z kompletem punktów. Trzy z ośmiu spotkań przed własną publicznością wygrał Radomiak od kiedy prowadzi go Mariusz Lewandowski. W sześciu przypadkach to on pierwszy tracił bramkę w Radomiu, a siódmy to samobójcze trafienie Jakuba Rzeźniczaka. Drużyna, która w poprzednim sezonie […]
30.09.2022
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments