post Avatar

Opublikowane 17.06.2019 15:22 przez

redakcja

Młodzieżowe Mistrzostwa Europy U-21 rozgrywane w Polsce w 2017 roku. Wspomnienie traumatyczne. Miejsce w szeregu pokazali nam Słowacy, do Anglii nie mieliśmy żadnego podjazdu. Jeśli mielibyśmy oceniać przyszłość polskiej piłki wyłącznie na podstawie tego turnieju, byłaby to wizja tak smutna, że nic tylko siąść i płakać. 

Turniej w 2019 roku rozgrywany na ziemiach włoskich. Nowy trener, nowi piłkarze (choć nie wszyscy), nowe roczniki. Drużyna. Może nie każdy w niej ma papiery na wielką piłkę, ale widać po niej schematy, jakość, zgranie. Ma swój styl i nie pęka. Jakkolwiek zakończą się mistrzostwa – bo to wciąż prawdopodobne, że dostaniemy w mazak od Włochów i Hiszpanów, więc nie ma sensu się podniecać i pompować balonika – możemy już mieć powody do zadowolenia. Sam awans to sukces. A ogranie Belgów to potwierdzenie dużej klasy.

I jeśli mielibyśmy oceniać przyszłość polskiej piłki tylko na podstawie tej drużyny, w naszej wizji byłoby znacznie więcej barw. Nie byłaby to już perspektywa apokaliptyczna.

Wśród obserwatorów piłki odżywa czasami odwieczna dyskusja: jaką tak właściwie rolę ma pełnić młodzieżowa reprezentacja? Czy ważny jest wynik sam w sobie? A może jej efekty powinno się oceniać szerzej, patrząc na liczbę piłkarzy, którzy wypromowali się do pierwszej reprezentacji?

Bo tak jak wynik ekipy Marcina Dorny okazał się beznadziejny, tak jeśli mielibyśmy oceniać ją wyłącznie przez pryzmat pierwszej reprezentacji, trzeba byłby ocenić ją POZYTYWNIE. Fakty są następujące: czterech piłkarzy z tej kadry wystąpiło w pierwszym składzie dorosłej reprezentacji w dwóch ostatnich meczach o punkty (Macedonia, Izrael). Bednarek, Piątek, Frankowski, Kędziora. Powołany był także Linetty, który już podczas polskiego turnieju był traktowany jako piłkarz z “jedynki” i Kownacki, który doznał urazu. Kilku zawodników wciąż może do dorosłej reprezentacji zapukać.

Czy to zasługa tej kadry? Nie przeceniamy jej znaczenia, o wszystkim wciąż decyduje przede wszystkim codzienna praca w klubie. Ale był to jednak ważny etap w rozwoju tych chłopaków. Porażka na oczach całej Polski. Publiczna krytyka. Gra z Orzełkiem na piersi przy pełnych trybunach. To doświadczenie, które na pewno nie zaszkodziło. Z którego można było wyciągnąć bezcenną lekcję.

Przykład tamtej drużyny udowadnia więc, że nie ma sensu pochopnie oceniać, bo nawet na tym etapie ciężko przewidzieć, jak potoczy się dalsza kariera poszczególnych piłkarzy. Nawet, jeśli reprezentanci U-21 (choć bardziej precyzyjna byłaby nazwa U-23) to już dorosłe chłopy, czasami grający już na zachodzie, czasami do tego zachodu mniej lub bardziej pukający. Dwa lata od tego turnieju pokazują, że w piłce taki okres to szmat czasu. Niektórzy dziś znajdują się na zupełnie innych biegunach.

KRZYSZTOF PIĄTEK – rezerwowy tamtej reprezentacji. W pierwszym meczu wszedł na sześć minut, w drugim na dwie. Szansę w wyjściowym składzie dostał dopiero w spotkaniu z Anglią, gdy było już po herbacie. Wyżej ceniony był Mariusz Stępiński. Spodziewałbyś się wtedy, czytelniku, że napastnik wchodzący na ogony zrobi taką furorę w Serie A?

JAN BEDNAREK – wprawdzie wybiegał w pierwszym składzie, ale – delikatnie mówiąc – ostoją nie był. Należał do grona najbardziej krytykowanych zawodników. Nie była to krytyka wyssana z palca, zwyczajnie oblał wówczas egzamin dojrzałości. Zawinił przy bramce Słowaków, gdy Safranko zrobił z niego wiatrak. Spowodował karnego z Anglikami, po czym wyleciał z boiska. Spodziewałbyś się wtedy, czytelniku, że poradzi sobie w Premier League i trafi do jedenastki sezonu najzdolniejszych młodzieżowców ligi, która obsadziła cztery na cztery miejsca w finałach europejskich rozgrywek?

BARTŁOMIEJ DRĄGOWSKI – przegrywał rywalizację z Jakubem Wrąblem. Z JAKUBEM WRĄBLEM. Dziś brzmi to niewiarygodnie, ale faktycznie tak było – przesiedział na ławie cały turniej. Dziś ma za sobą rundę, w której zrobił furorę w Serie A. Spodziewałbyś się wtedy, czytelniku, że nasz rezerwowy bramkarz dostanie za chwilę kilka ofert od poważnych klubów, które będą widzieć w nim jedynkę?

A należy do tego grona dodać też Bielika i Grabarę. Pierwszy zaszkodził sobie krytyką selekcjonera w mediach i na turnieju nie powąchał murawy ani na minutę. Drugi zagrał jeszcze grubiej, bo pogardził rolą trzeciego bramkarza i w ogóle nie przyjechał na turniej. Obaj rozwijają się w klubach tak, jak należy, więc winy zostały im szybko zapomniane. I dziś stanowią o sile obecnej kadry U-21.

Pięć postaci, które wylądowało na zupełnie innych biegunach. A kroki do przodu – już nie tak duże – zrobiło też kilku innych piłkarzy. Linetty ugruntował swoją pozycję w Serie A, Frankowski daje alternatywę na skrzydle reprezentacji, Kędziora był w meczu z Izraelem jednym z lepszych piłkarzy na boisku. Stępiński fajnie się pokazał w Serie A, Dawidowicz z Murawskim i Szymińskim radzą sobie na zapleczu (pierwszy awansował do elity), swoje pograli też Jaroszyński i Kownacki.

Dwa lata to jednak szmat czasu i najdobitniej udowadniają to przykłady piłkarzy, którzy zaliczyli zjazd.

JAKUB WRĄBEL – w 2017 roku został uznany za bramkarza, który zapewni nam największą stabilizację. Po turnieju stał się pierwszym bramkarzem Śląska, lecz po szesnastu meczach został wygryziony przez Słowika. W tym sezonie był już tylko rezerwowym. Odszedł do Wisły Płock, gdzie będzie pełnił podobną rolę. Zweryfikowała go nawet Ekstraklasa.

JAROSŁAW JACH – na mistrzostwach Europy U-21 nasz podstawowy stoper. Radził sobie tak dobrze, że dostał nawet dwa pełne mecze towarzyskie w pierwszej reprezentacji. Dziś gra w lidze mołdawskiej, a po drodze odbił się od Crystal Palace i – co dużo smutniejsze – tureckiego Rizesporu.

BARTOSZ KAPUSTKA – już podczas MME znalazł się na zakręcie, przyjechał jako piłkarz Leicester, a w zasadzie to drużyny U-23 ówczesnego mistrza Anglii. Wciąż miał jednak duże widoki, by z tego zakrętu wyjść. Nie poradził sobie we Freiburgu, a ostatni sezon spędził w drugiej lidze belgijskiej i na leczeniu kontuzji. Nadzieje oczywiście jeszcze są, ale już dużo bardziej wyblakłe.

ŁUKASZ MONETA – pierwszy zmiennik na mecz ze Słowacją, wyjściowy skład na Szwecję i Anglię. Przyjeżdżał po dobrym sezonie w Ruchu Chorzów. Od tamtego czasu na poziomie Ekstraklasy rozegrał 123 minuty. W poprzednim sezonie spadł z pierwszej ligi z Bytovią.

To najjaskrawsze przykłady, a przecież można znaleźć jeszcze kilka. Patryk Lipski? Czołowa postać kadry Marcina Dorny, a dziś – mimo brązowego medalu na szyi – jest tak daleko od reprezentacji, jak niektórzy politycy od zdrowego rozsądku. Albo Maksymilian Stryjek, wtedy trzeci bramkarz. Pamiętamy w ogóle o kimś takim? Analogicznie Igor Łasicki, wówczas rezerwowy, od dawna nie jest traktowany jako kandydat na duże granie.

Morał z tej lekcji płynie taki: sam turniej niewiele znaczy, a na prawdziwą weryfikację reprezentacji U-21 będzie trzeba jeszcze poczekać. Oczywiście, widzimy w Bieliku cechy (wyprowadzanie piłki!), które mogą go uczynić rewelacyjnym stoperem pierwszej kadry, pewnie na lata. Widzimy, jak radzi sobie Żurkowski i mamy wręcz pewność, że nie odbije się od włoskiej ligi. Wiemy, że potencjał na duże granie mają Kownacki, Gumny, Grabara czy Dziczek. Ale czy okażą się czołowymi postaciami reprezentacji? Filarami? Zagoszczą w niej na dłużej niż kilka meczów?

A jeśli nikt z tych chłopaków nie pociągnie naszej dorosłej kadry, a na włoskim turnieju wykręcą znakomity wynik, to jak będzie trzeba ich oceniać po latach? Dobrze czy źle?

Jeśli za dwa lata będziemy mogli powiedzieć, że sześciu piłkarzy z młodzieżówki Michniewicza zostało powołanych na mecze eliminacyjne dorosłej reprezentacji, będzie to prawdziwy sukces kadry U-21. Niezależnie od wyniku turnieju.

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 17.06.2019 15:22 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
29.09.2020

Kozacy i badziewiacy. W końcu sporo jakości ze strony beniaminków. Większości…

Śmialiśmy się trochę, odrobinę przez łzy, że na pierwsze zwycięstwo któregoś z beniaminków przyjdzie nam poczekać do szóstej kolejki, gdy Podbeskidzie Bielsko-Biała zagra ze Stalą Mielec. A i w tym meczu remisem śmierdzi przecież na kilometr. Wywinęły nam jednak psikusa drużyna Warty Poznań i ekipa prowadzona przez Dariusza Skrzypczaka. Szczególnie w drugim przypadku wygrana z […]
29.09.2020
Bukmacherka
29.09.2020

Zakłady długoterminowe – czym są i gdzie grać?

Zakłady długoterminowe to takie, na których rozliczenie musimy dłużej poczekać. Jest to związane rodzajem postawionego zakładu, gdyż tutaj typujemy np. zdobywcę mistrzostwa kraju lub zwycięzcę Ligi Mistrzów jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek. Do rozstrzygnięcia zakładu długoterminowego potrzebny jest czas, gdyż możemy zgadywać, że ktoś zajmie miejsce w określonym przedziale tabeli na koniec sezonu lub typować króla […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Pora na zmiany? Bereszyński zakopał się w Sampdorii

Tak było całkiem niedawno: Bereszyński chwalony w Serie A. Łączony z większymi niż Sampdoria firmami calcio, w kadrze mający być następcą Łukasza Piszczka. Tak jest teraz: Polak zmienił się w ligowy dżemik, w reprezentacji jest rzucany między pozycjami, bo z prawej wyleczył go Tomasz Kędziora, którego swego czasu wyprzedzał o długość. MOMENTY BYŁY Bereszyński przechodził […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Raków tradycyjnie poza schematem: otwarta rekrutacja

Przyzwyczailiśmy się już, że w Rakowie Częstochowa i władze klubu, i jego sztab działają dość nieszablonowo. Właściwie od paru ładnych lat, gdy Raków był jeszcze daleko poza radarami poważnego futbolu, Michał Świerczewski i jego ludzie przełamują pewne schematy głęboko zakorzenione w polskiej piłce. Tak było z gigantycznym zaufaniem dla Marka Papszuna jeszcze w czasach, gdy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

TOTALbet na French Open – zgarnij 1250 PLN!

Tysiak do zgarnięcia za darmo? Brzmi świetnie! W TOTALbet możemy nieźle zarobić na tym, że typujemy mecze French Open. Wszystkim fanom tenisa ziemnego trzeba przedstawić ranking, dzięki któremu najlepsi typerzy otrzymają atrakcyjne nagrody. Na czym polega promocja, w której do podziału dostajemy 5000 PLN? Zasady są proste. Obstawiamy zakłady i zdobywamy punkty, dzięki którym idziemy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chelsea odpali Tottenham z EFL Cup?

EFL Cup to trzeciorzędne rozgrywki? Nie, gdy na boisku spotykają się piłkarze Tottenhamu oraz Chelsea. Wtorkowe derby Londynu elektryzują kibiców, bo mimo wzmocnień w ofensywie, „The Blues” pozostają dziurawi w tyłach. A to tylko woda na młyn dla podopiecznych Jose Mourinho, którzy błyszczą skutecznością. Spróbujemy to wykorzystać, typując dzisiejszy mecz w eWinner! Tottenham – Chelsea […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Czy wszyscy w Podbeskidziu wytrzymują ciśnienie?

Sytuacja Podbeskidzia jest tak daleka od komfortowej, jak Rzeszów od Gdyni. To prawda. Defensywa w większości meczów grała fatalnie. To prawda. Pozostali beniaminkowie doczekali już swoich pierwszych zwycięstw. To też prawda. Czy jednak są już powody do nerwowych ruchów w Bielsku? Nie, a odnosimy wrażenie, że na klubowych szczytach nie wszyscy zdają się wytrzymywać ciśnienie. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Błąd systemu? A może naturalna kolej rzeczy?

Za nami 15% sezonu 2020/21. Piast Gliwice, wcale nie tak dawny mistrz Polski, który w ubiegłym sezonie wywalczył brązowy medal, nadal czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo. Dopiero w starciu z beniaminkiem, Stalą Mielec, udało się zdobyć pierwszą (i od razu drugą) bramkę. Jedyny punkcik Piast ugrał z kolei w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie swoje mecze rozgrywa […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Wtorek z I ligą. Widzew Łódź pogrąży Zagłębie Sosnowiec?

Cztery porażki w sezonie, jedno zwycięstwo. Bilans Zagłębia Sosnowiec jest zdecydowanie słabszy, niż zakładano, mimo że w Zagłębiu Dąbrowskim nikt nie planował walki o awans. Jeśli ekipa Krzysztofa Dębka chce się podnieść, musi ograć w Łodzi tamtejszy Widzew, co nie będzie łatwym zadaniem. Bo Widzew kryzys ma już za sobą i zaczyna się powoli rozpędzać. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chcieli przekupić prezesa Stanowskiego!!! | KTS 7:0 RZĄDZA ZAŁUBICE

Wysoka wygrana w meczu, piwko na trybunach, poczęstunek po zwycięstwie. Czego chcieć więcej? KTS się bawi w lidze, a wy możecie tę zabawę obejrzeć od kulis. Zapraszamy! 
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Karabach Agdam, czyli azerski młot na Ormian. Jak futbol stał się częścią wojny

2014 rok. Karabach Agdam po raz pierwszy dostaje się do fazy grupowej europejskich pucharów. Do tego momentu Azerbejdżan nie tylko nigdy nie uczestniczył w mistrzostwach świata. Ten kraj przez blisko 20 lat rywalizacji na światowej arenie, wygrał zaledwie trzy spotkania w ramach eliminacji do mundialu. Futbolowy Trzeci Świat? Bez dwóch zdań. A jednak to, co […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Zbozień: – Przepisy sanitarne to fikcja i pokazówka

– Przepisy sanitarne? Dla mnie fikcja. Pokazówka. Nie jesteśmy w stanie tak idealnie o to zadbać. Dla mnie sytuacja z Błaszczykowskim była absurdalna, śmieszna. Robi sobie zdjęcie z kibicem i nie może wracać z drużyną. A przecież w tygodniu spotyka się albo samemu, albo poprzez rodzinę, setki ludzi, w kolejkach czy gdziekolwiek. Nie jesteśmy w […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

PRASA. Majewski: Ekstraklasa mnie nie chciała. Nie było zainteresowania

Co dziś słychać w prasie? Oprócz rzeczy poligowych, mamy ciekawą rozmowę z Radosławem Majewskim. – Bo ekstraklasa mnie nie chciała. Nie było żadnego zainteresowania. Miałem jedną konkretną i poważną ofertę, ale z klubu pierwszoligowego, liczącego się w tym sezonie w walce o awans. To był przełom czerwca i lipca. Uznałem, że jest jeszcze wcześnie na […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Mroczek: – Prezes Animucki nawet do mnie nie zadzwonił. To było nieeleganckie

– Należymy do kultury zachodniej, a nie białoruskiej, gdzie takie sprawy załatwia się przez układy i układziki. Bo komuś coś przyszło do głowy, zadzwonił do drugiej osoby, a ta osoba nie pytając nikogo, podejmuje taką decyzję. Jako klubowi jest mi przykro, że prezes Ekstraklasy nie znalazł czasu, żeby zadzwonić i przekazać, że chce podjąć taką decyzję. […]
29.09.2020
Weszło
28.09.2020

Najbardziej naiwny zespół Premier League?

Rusza na ciebie z pressingiem Sadio Mane, Roberto Firmino i Mohamed Salah. Linie podań do bocznych pomocników oddzielają Andrew Robertson oraz Trent Alexander-Arnold. Stoisz na piątym metrze od własnej bramki, golkiper jest dwa metry dalej, drugi ze stoperów znajduje się na wyciągnięcie ręki. Co robisz? Wydaje nam się, że jakieś 99,5% piłkarzy świata wywala piłkę […]
28.09.2020
Inne sporty
28.09.2020

W Warszawie da się biegać, czyli jak zorganizowano cztery maratony w… dwa dni

Koronawirus, rzęsisty deszcz i porywisty wiatr – to wszystko nie zatrzymało uczestników 42. PZU Orlen Maratonu Warszawskiego. Impreza, która odbywała się w miniony weekend w stolicy, okazała się równie oryginalna, co udana. Cztery serie po 250 biegaczy. Pierwsza startująca w sobotę o 16, ostatnia w niedzielę o 13. Pomiędzy nimi elita biegnąca o 8 rano, […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Stal Mielec doczekała się zwycięstwa, Piast okopuje się na dnie

Mielec świętuje! Od dziś ostatnim zwycięstwem Stali w Ekstraklasie nie jest 4:1 ze Stomilem z 11 maja 1996 roku. Beniaminek jako pierwszy w tym sezonie ligowym pozwolił Piastowi Gliwice na strzelanie goli, do siatki trafił nawet Dominik Steczyk, ale nic to gościom nie dało. Kolejny raz przegrali i nadal zamykają tabelę. Bracia Fornalikowie muszą się […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

WESZŁOPOLSCY: BIAŁEK, ROKI, PACZUL, MILEWSKI, SŁAWIŃSKI, SZCZYGIELSKI

Poniedziałek, 20:00, czyli czas na kolejną odsłonę „Weszłopolskich” w Kanale Sportowym i Weszło FM. Tym razem w składzie: Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Leszek Milewski. Kogo dziś gościmy? Jarosława Mroczka, prezesa Pogoni Szczecin, Pawła Tomczyka, dyrektora sportowego Rakowa Częstochowa oraz Damiana Zbozienia, piłkarza Wisły Płock. Nie zabraknie także części poświęconej pierwszej lidze, w […]
28.09.2020