post Avatar

Opublikowane 22.05.2019 09:57 przez

red6

Startujemy, bo słyszeliśmy, że niektórzy z was czekali. Skoro piłkarze powoli rozjeżdżają się po świecie na mniej lub bardziej zasłużone urlopy, możemy na spokojnie podsumować ich poczynania. Robimy to w różnych formach, ale stałym elementem poligowego krajobrazu na Weszło są już rankingi, w których wyróżniamy najlepszych dziesięciu zawodników na poszczególnych pozycjach. Nie będzie żadnych udziwnień, my jesteśmy normalni, więc zaczynamy od bramkarzy. 

Dodamy jeszcze tylko, że każdemu zawodnikowi – wzorem rankingów z polskimi piłkarzami na koniec roku – przyznajemy jedną z pięciu klas. Mianowicie…

A – międzynarodowa
B – reprezentacyjna
C – wyższa ligowa
D – solidna ligowa
E – z braku laku

Choć w tym wypadku należałoby napisać raczej, że jedną z czterech klas, bo żaden ligowiec do naszej „drużyny A” się nawet nie zbliżył. Sorry panowie, ale nie ta półka. Szczerze mówiąc, jeśli komuś przyznamy klasę B (jeszcze się nie zdecydowaliśmy), też będzie to nie lada wydarzenie. Cóż, ligę mamy taką, jaką mamy, wypada ją kochać mimo ułomności, a poza tym nikt w tym sezonie nie wyglądał nam na przykład na Vadisa.

Dobra, tyle tytułem wstępu. Dość długo wydawało nam się, że kwestia najlepszego bramkarza sezonu jest rozstrzygnięta, a wszelkie dyskusje w tym temacie będą odbywać się tylko dla formalności. Dusanowi Kuciakowi chyba dobrze zrobiła rywalizacja ze Zlatanem Alomeroviciem, bo tak jak poprzedni sezon był jego zdecydowanie najgorszym w polskiej lidze (w zeszłorocznym rankingu nie załapał się nawet do dziesiątki), tak w tym był głównym architektem tego, że Lechia długo miała zdecydowanie najlepszą defensywę w lidze. Jasne – Augustyn, Nalepa i spółka też się ogarnęli, ale to nie tak, że Słowak narzekał na nudę w robocie. Był jednym z trzech kluczowych graczy w drodze na fotel lidera. Ostatecznie świetny bilans został popsuty w końcówce sezonu zasadniczego i na początku fazy finałowej (czternaście straconych bramek w pięciu meczach), ale z Kuciakiem trochę tak jak z Kotorowskim – poza meczem z Pogonią winilibyśmy go najmniej.

Ostatecznie jednak dyskusja o numerze jeden tego sezonu jest jak najbardziej na miejscu przez Frantiska Placha. Kolejny ze Słowaków to jedno z odkryć tego sezonu, bo w Piaście był już wcześniej, ale talentu nie zdradził, ba, przez pół roku nawet nie zadebiutował. W tym sezonie wygryzł Szmatułę i im dalej w las, tym mocniej przekonywał, że jest wysokiej klasy fachowcem. Szczyt to wygrany mecz z Legią w 34. kolejce. Sęk w tym, że nabawił się w jego trakcie kontuzji, która wyeliminowała go z ostatnich spotkań. I teraz kto wie – gdyby zagrał z Jagiellonią, Pogonią i Lechem, mógłby rzutem na taśmę Kuciaka wyprzedzić, a tak – przynajmniej naszym zdaniem, bo na gali było właśnie takie rozstrzygnięcie – lepszy w przekroju całych rozgrywek był golkiper Lechii.

A pech Placha sprawił, że na listę – i to na wysokim, piątym miejscu – załapał się Jakub Szmatuła. Bohater meczu z Jagiellonią, bohater ostatniego starcia z Lechem. Łącznie zaliczył tylko dwanaście spotkań w tym sezonie, ale zasłużył. Uciekniemy się tu do pewnego porównania. Gdy mówimy o mistrzostwie dla Piasta, Plach był trochę jak ojciec, który odegrał bardzo ważną rolę przy poczęciu, troskliwie opiekował się przyszłą matką, wspierał ją, woził do lekarzy, spełniał zachcianki. Ale na końcu był poród, dość trudny, i ten poród odebrał właśnie Jakub Szmatuła.

Dwójkę z Piasta oddzielają od siebie Michal Pesković i Pavels Steinbors. Pierwszy z nich to bohater fajnej historii – wydawało się, że emerytura jest o krok, rola drugiego, a z czasem pewnie nawet trzeciego bramkarza Pasów była skrojona na miarę. Tymczasem Cracovia zawodziła, co w pewnym momencie miejscem w składzie przypłacili Gostomski i Helik. I o dziwo właśnie wtedy, gdy na ławce usiedli solidny bramkarz i najlepszy obrońca poprzedniego sezonu, Pasy zaczęły imponować grą defensywną. W siedmiu kolejnych meczach drużyna Probierza straciła tylko dwa gole, w czym duża zasługa Słowaka. Z kolei Steinbors tylko trochę obniżył lot w porównaniu do poprzedniego sezonu, ostatecznie dołożył cegłę do utrzymania Arki. W całej lidze więcej strzałów do obronienia mieli tylko Lis i Kudła, ale to Łotysz z bombardowaniami radził sobie znacznie lepiej niż ta dwójka.

Dolna połówka naszego rankingu, przyznajemy szczerze, jest bez większej historii. Generalnie bramkarsko lepszy był poprzedni sezon i nawet nie chodzi nam o to, że z radarów zniknął Arkadiusz Malarz, który był jedną z największych gwiazd zeszłorocznych rozgrywek. Zastępujący go Majecki pokazał się z niezłej strony, szczególnie biorąc pod uwagę wiek, bo momentami wyglądał jak stary wyga, ale czternaście spotkań, przy braku tak spektakularnych jak u Szmatuły, to trochę za mało, by docenić go mocniej. Na jego tle troszeczkę gorzej wypadł Cierzniak, który zaliczył mniej więcej tyle samo spotkań, ale z braku laku, przy mizernej konkurencji widzielibyśmy go w dziesiątce. W przypadku Kelemena coś się chyba powoli kończy (a dokładniej kończy się ciekawa kariera), co widać było i na wiosnę w lidze, i – najdobitniej – w finale Pucharu Polski. Słowik na tle Śląska był solidny, też przy takiej obronie musiał odbić/złapać mnóstwo piłek, a Hamrol jesienią szedł na odkrycie i miejsce w piątce, ale wiosną wszystko się rozmyło i dalej nie wiemy, czy to przeciętniak, czy materiał na solidnego golkipera.

Poza tym szacuneczek dla bramkarzy Zagłębia Sosnowiec, bo oni to już w ogóle z tą obroną mieli dramat. Warto docenić Alomerovicia, który naciskał Kuciaka i gdy wskakiwał robił swoje. Martin Chudy po słabym początku też podniósł jakość w Górniku, no i Konrad Forenc fajnie się ogarnął, gdy wydawało się, że może powinien poszukać sobie klubu w pierwszej lidze. Na dyszkę to wszystko było jednak trochę za mało.

A, i jeszcze słówko o tych, którzy z rankingu wypadli, konkretnie o dwóch golkiperach. Zawiódł nas Tomasz Loska, który poprzedni sezon kończył na pudle. Tak fajnie zapowiadająca się kariera wyhamowała jesienią z piskiem opon, a przypomnijmy też, że mówimy o reprezentancie z młodzieżówki, choć nie wykluczamy, że już byłym. Więcej obiecywaliśmy sobie także po Dominiku Hładunie. Kontuzja kontuzją, ale już przed nią nie było tak dobrze jak w poprzednim sezonie.

u6z36Y4

Opublikowane 22.05.2019 09:57 przez

red6

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
29.11.2020

Artur Skowronek i Wisła Kraków. Jaki to był związek?

381 dni wytrwał na stanowisku trenera Wisły Kraków Artur Skowronek. Bardzo intensywnych dni, bo w tym czasie zdążył rozegrać praktycznie pełny sezon ligowy. Wiadomo już, że celu postawionego przed nim na obecne rozgrywki nie spełni. Ale jaki jest jego bilans pracy w Krakowie? Co mu wyszło, a co niekoniecznie? Zrobiliśmy szybkie podsumowanie. Utrzymanie Wisły – […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Raków i problemy z dołem tabeli. Już nieaktualne?

Można stwierdzić pół żartem, że Raków cieszył się w zeszłym sezonie, iż sam jest jednym z beniaminków. Bo to oznaczało, że musiał mierzyć się z tylko jednym ligowym świeżakiem. I miał z nim – tak samo jak z innymi drużynami, które „walczyły o spadek” – niespodziewane ciężary. Bilans z Lechią? Dwa zwycięstwa. Ze Śląskiem? Cztery punkty. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Kartki, zakłady o kawę i patyczkowate nogi, czyli jaki jest Filip Mladenović?

„Widząc go na co dzień, nigdy nie powiedziałbyś, że będzie tak impulsywny na boisku. Że będzie machał rękoma. Gestykulował. Krzyczał. Wyzywał pod nosem, tak jak on przeważnie „piczkuje”. Nie daje sobie w kaszę dmuchać”. „Nieprzypadkowo na pożegnaniu trener Stokowiec pokazał mu czerwoną kartkę. Szyderka leciała, śmialiśmy się z tego wszystkiego. Zakładaliśmy się nawet o kawę, […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Jak mocny byłby klub London FC?

Londyn – jedno z najbardziej futbolowych miast na Ziemi, a być może nawet zasługujące na pozycję numer jeden w takim zestawieniu. W stolicy Anglii funkcjonują przecież dziesiątki mniejszych i większych klubów piłkarskich, w tym kilka globalnych potęg, cieszących się zainteresowaniem milionów kibiców na całym świecie. Dzisiaj postanowiliśmy zastanowić się, jak mogłaby wyglądać w sezonie 2020/21 […]
29.11.2020
Weszło Extra
29.11.2020

Gennaro Gattuso. Portret wojownika

– Kiedy patrzyłem na Andreę Pirlo i na to, co robi z piłką, zastanawiałem się, czy w ogóle mogę nazywać siebie piłkarzem – mówił sam o sobie Gennaro Gattuso. Wojownik, wściekły pies i polisa ubezpieczeniowa Milanu przez ponad dekadę. Mistrz świata, dwukrotny zwycięzca Ligi Mistrzów. Człowiek, który zjadał ślimaki żywcem, wbijał kolegom z szatni widelce […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Tyson kontra Jones: definitywnego rozstrzygnięcia nie było

Mike Tyson (50-6, 44 KO) i Roy Jones junior (66-9, 47 KO) dopięli swego. Wbrew wszelkiej sportowej logice w Los Angeles wyszli do ringu i stoczyli pojedynek, do którego nigdy nie doszło, gdy byli zawodowcami. Walka długimi fragmentami była festiwalem klinczy, ale najważniejsze, że nikomu nic się nie stało. Po ośmiu rundach ogłoszono remis, ale […]
29.11.2020
Hiszpania
29.11.2020

Alaves skończyło z remisami i pokonało Real Madryt

W trwającym sezonie pojęcie stabilizacji formy jest dla Realu Madryt zupełnie obce. Gdy już się wydaje, iż po dobrym spotkaniu – jak na przykład na Camp Nou – zacznie się rozkręcać, to niespodziewanie zostaje sprowadzony na ziemię. Ostatnie dwa mecze były dużymi rozczarowaniami – klęska 1:4 z Valencią i zaledwie remis 1:1 z Villarrealem, choć […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

No i odfrunął. Wisła zwolniła Skowronka

Porażka z Zagłębiem Lubin przesądziła los Artura Skowronka. Dwie godziny po meczu trener „Białej Gwiazdy” został zwolniony. Zostawia klub na dwunastym miejscu w Ekstraklasie. Czy ta decyzja jest słuszna? Cholera wie, czas pokaże. Natomiast obawiamy się, że jeśli wiślacy chcą wydźwignąć się z problemów, to potrzebne tam są dużo głębsze zmiany niż sama zmiana trenera. […]
29.11.2020
Weszło FM
28.11.2020

Mecze, mecze i jeszcze więcej meczów – niedziela w Weszło FM

Niedziela w radiu Weszło FM będzie zdominowana przez relacje z meczów, które pozwolą Wam być na bieżąco nawet jeśli nie macie możliwości oglądania spotkań w telewizji. Rozpoczniemy jednak standardowo od „Dwójki bez sternika” czyli naszego poranka, w którym przywitają Was Monika Wądołowska i Adam Kotleszka. Pojawi się sporo opowieści różnej treści oraz podsumowań sobotnich wydarzeń. […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Najpierw trzeba pozwolić Wiśle strzelić gola. A później to już z górki

Wisła Kraków w ciągu ostatniego miesiąca trzykrotnie wychodziła na prowadzenie. Z Lechią – przegrała. Z Wartą – przegrała. I gdy dzisiaj strzeliła gola po prezencie Zagłębia przez myśl przeszło nam, że to może taka taktyka lubinian. Podpuść, skasuj. No i wyszło. Genialny plan Seveli! Ale tak poważnie – krakowianie mieli ten mecz w garści, a […]
28.11.2020
Włochy
28.11.2020

Panie Pirlo, coś tu nie gra. Glik zatrzymuje Juventus

Cristiano Ronaldo na urlopie, więc zdawało się, że Kamil Glik może odetchnąć z dużą ulgą. Okazja do zatrzymania turyńskiej ekipy bez jej najlepszego piłkarza piechotą przecież nie chodzi, okoliczności nad wyraz sprzyjające. Benevento skrzętnie próbowało ten fakt wykorzystać, Wojciech Szczęsny nie mógł na bezrobocie narzekać. Efekt? Łupanka Inzaghiego triumfuje nad nijakością Pirlo – ależ to […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Typowy Śląsk na wyjeździe? Nie, bo zwycięski

Śląsk Wrocław i mecz wyjazdowy – to nie brzmi jak idealny plan na sobotnie popołudnie. W zasadzie nie brzmi to jak dobry pomysł na spędzenie czasu niezależnie od terminu spotkania i okoliczności, bo ekipa Vitezslava Lavicki w delegacjach sobie po prostu nie radzi. I stawiamy dolary przeciwko orzechom, że nie poradziłaby sobie również dzisiaj gdyby […]
28.11.2020
Inne sporty
28.11.2020

Polacy w Ruce na poziomie – dwóch na podium, wszyscy w drugiej serii

Ruka to nie jest przesadnie ukochane przez polskich skoczków miejsce. Nikt z naszych reprezentantów nie zdołał tam jeszcze wygrać, tylko sześć razy widzieliśmy Polaków na podium. Do dziś. Tej pierwszej statystyki co prawda zmienić się nie udało – bo poza zasięgiem był Markus Eisenbichler – ale do listy podiów dopisali się i Piotr Żyła, i […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Ojrzyński sprząta, choć dziś miał łatwiej – Jagiellonia oprotestowała drugą połowę

Czy mieliśmy specjalne oczekiwania względem meczu Stali z Jagiellonią? No niezbyt. Pierwsi ostatni mecz wygrali może nie przed zaborami, ale jednak dość dawno temu, drudzy raz wygrywają, raz przegrywają, nie ma w tym żadnej ciągłości i większego planu, chyba że uznamy za ciągłość przestawienie wajchy na porażki. Nic więc dziwnego: mieliśmy wątpliwości. A tutaj psikus, […]
28.11.2020
Niemcy
28.11.2020

Klasyczne „podpuść i skasuj”

Przez moment kibice oglądający dzisiejsze starcie VfB Stuttgart z Bayernem Monachium mogli zastanawiać się, czy na pewno odpalili właściwy kanał. Bramkarz Bawarczyków w niczym nie przypominał herosa regularnie wymienianego w gronie zawodników typowanych do podium Złotej Piłki. Ofensywna siła mistrza Niemiec gdzieś wyparowała, a w tyłach dochodziło do takich napadów paniki, jakie monachijczykom się zwyczajnie […]
28.11.2020
Inne sporty
28.11.2020

Tyson kontra Jones – kabaret starszych panów pod specjalnym nadzorem?

Znaków zapytania i wątpliwości nie brakowało od samego początku, ale wygląda na to, że już w sobotę dojdzie do skutku jeden z najbardziej absurdalnych bokserskich projektów od dawna. W nocy polskiego czasu kibice będą mogli jeszcze raz obejrzeć w ringu Mike’a Tysona (50-6, 44 KO), który spotka się z Royem Jonesem (66-9, 47 KO). Na […]
28.11.2020
Anglia
28.11.2020

Szarpali, szarpali, aż wyszarpali. Brighton urywa punkty Liverpoolowi

Mieli piłkarze Brightonu rzut karny. Mieli kilka naprawdę dobrych, szybkich akcji, które zaowocowały groźnymi okazjami strzeleckimi. Wreszcie – mieli również trochę szczęścia, gdy arbiter anulował gola Mohameda Salaha, bo VAR dopatrzył się milimetrowego spalonego Egipcjanina. Ale długo w dzisiejszym starciu „Mew” z Liverpoolem wszystko wskazywało na to, że gospodarze nie zdołają przekuć tych sprzyjających okoliczności […]
28.11.2020
Weszło
28.11.2020

Konrad Jałocha uczy jak obronić się przed Bruk-Betem

Nie wygrałeś od czterech meczów. Bez czystego konta od pięciu. Jedzie na teren lidera, trochę podrażnionego stratą punktów w środku tygodnia. W dodatku rywal ma najlepszego strzelca obecnych rozgrywek. Na co możesz liczyć? Na bramkarza, jeśli jest nim Konrad Jałocha. I tak się szczęśliwie dla GKS-u Tychy złożyło, że ten gość stał akurat między słupkami […]
28.11.2020