post Avatar

Opublikowane 22.05.2019 11:29 przez

redakcja

Mickey van der Hart to pierwsza twarz rewolucji, która latem czeka Lecha Poznań i pierwszy od 2009 roku – czyli od przyjścia Jasmina Buricia – bramkarz z ligi zagranicznej sprowadzony na Bułgarską. Wiadomo, jak to z transferami bywa. Nigdy nie ma pewności, że ktoś się sprawdzi, a w Ekstraklasie jak w mało której lidze CV potrafi być wyjątkowo mylące. Na papierze wydaje się jednak, że „Kolejorz” nie bierze jakiegoś leszcza, który akurat się nawinął, choć znaki zapytania też są. 

Patrząc pobieżnie na jego dotychczasowe losy, raczej się nie zrazimy. Holender w czerwcu skończy 25 lat, a ma już na koncie ponad 100 meczów w Eredivisie. Za nim bardzo udany okres w PEC Zwolle. W kończącym się sezonie został wybrany przez kibiców najlepszym piłkarzem ich klubu. W 29 meczach ligowych zachował 11 czystych kont, co ma swoją wymowę. Jego drużyna zajęła trzynaste miejsce w tabeli, ale straciła tylko 57 goli. Tak, tylko – to zdecydowanie najlepszy wynik spośród ekip z drugiej połowy tabeli.

W ubiegłym sezonie wychowanek Ajaxu był w Zwolle klubowym kolegą Piotra Parzyszka. Zasięgnęliśmy więc opinii świeżo upieczonego mistrza Polski z Piastem Gliwice. – Znaliśmy się już wcześniej z lig młodzieżowych, ale o Polskę i Lecha mnie nie wypytywał. Akurat przez ten rok w Zwolle pełnił rolę numeru dwa, bo do klubu z Ajaxu wróciła jego żywa legenda Diedierik Boer, który „musiał” bronić. Uważam jednak, że Mickey jest dobrym bramkarzem. Bardzo dobrze gra nogami, ma świetny refleks. Jego jedyny mankament to wyjścia do dośrodkowań, przy nich czasami ma problem. Poza boiskiem to fajny gość i stuprocentowy profesjonalista – mówi Parzyszek.

Zapytaliśmy też jednego z kibiców holenderskiego klubu, Jana de Vriesa prowadzącego na Facebooku stronę Forza PEC Zwolle. – W ostatnim sezonie mocno się rozwinął. Przez pierwsze trzy lata nie był pewien swojej pozycji i czasami popełniał błędy. Teraz jedna dostał swoją szansę i ją wykorzystał. Ma dobry refleks, ale czasami jest niepewny przy wysokich piłkach. W pierwszej części sezonu trener Van’t Schip wolał Boera. Wielu kibiców, a nawet piłkarzy, nie rozumiało tego. Niedługo potem doszło jednak do zmiany trenera i przyszedł Jaap Stam. U niego Van der Hart grał prawie wszystko. Stam chciał mu okazać zaufanie, którego nie dostał od Van’t Schipa. Mimo to Mickey postanowił odejść, propozycję nowej umowy złożono mu za późno. Wybraliśmy go piłkarzem sezonu, bo grał najrówniej. Jeśli utrzyma formę z ostatniego sezonu, na pewno Lech będzie miał z niego pociechę – mówi.

Fot. lechpoznan.pl/Przemysław Szyszka

Fot. lechpoznan.pl/Przemysław Szyszka

Jeśli dwie osoby, wypowiadające się całkowicie niezależnie od siebie, wspominają o problemach z grą na przedpolu, to zapala nam się czerwona lampka. Zakładamy jednak, że w Poznaniu dokładnie znają wszystkie wady i zalety swojego nabytku. Lech potwierdza, że Van der Harta obserwowano uważnie od kilku miesięcy. Na jego mecze jeździli trenerzy z akademii: Krzysztof Kotorowski, Grzegorz Kuźniak i Michał Przybył. Cała trójka jest do niego przekonana i widzi w nim wzmocnienie składu.

Jak wspominaliśmy, Ajax był początkiem piłkarskiej drogi Holendra, lecz tam się nie przebił. W pierwszej drużynie rozegrał jeden jedyny mecz – 29 października 2013 roku w krajowym pucharze z amatorskim ASWH Ambacht. Sensacji nie odnotowano, murowany faworyt wygrał 4:1. Oprócz tego pięć razy załapał się do meczowej kadry na ławkę i to tyle. Dużo dał mu jednak ostatni sezon w Amsterdamie, bo regularnie bronił w drugiej lidze dla drużyny U-21. Latem 2014 odszedł Go Ahead Eagles. Przez 10 kolejek siedział na ławce. W listopadzie zadebiutował w Eredivisie i miejsca nie oddał prawie do samego końca sezonu, mimo że popełnił katastrofalny błąd w spotkaniu z… Ajaxem, przez co Go Ahead przegrali 1:2.

Jego klub spadł po przegranym barażu z De Graafschap, ale on sam utrzymał się w elicie, bo przechwyciło go Zwolle. Jak już wiecie, tam w ciągu czterech lat bywało różnie. W premierowej rundzie przegrywał rywalizację z Kevinem Begoisem. Belg jednak doznał kontuzji i Van der Hart rozegrał prawie całą wiosnę 2016, mimo że jego konkurent po dwóch miesiącach wrócił do zdrowia. W sezonie 2016/17 był już pewniakiem do gry (co trochę kłóci się z opinią naszego rozmówcy z Holandii o byciu niepewnym swojej pozycji), nie opuścił ani jednego meczu Eredivisie. W efekcie wygrzewający ławkę Begois odszedł do Groningen, ale konkurencja się nie zmniejszyła, bo do Zwolle wrócił wspomniany Boer. W Amsterdamie przez dwa i pół roku głównie kibicował (ledwie 11 występów), więc musiał nadrobić.

Van der Hart przechodził wtedy kryzys psychiczny, o czym porozmawiał z jednym z holenderskich portali pod koniec ubiegłego roku. Miał chwile zwątpienia, ale pomogła mu praca z trenerem mentalnym. – Dziś jestem zupełnie innym człowiekiem niż dwa czy trzy lata temu. Jestem szczęśliwy i czuję, że znajduję się w życiowej formie – mówił.

Zakończony niedawno sezon Boer również rozpoczął jako nr 1, tyle że przed trzecią kolejką rozwalił sobie kolano. Pod koniec grudnia, wcześniej wygrzewając ławkę przez kilka tygodni po uporaniu się z urazem, wrócił do gry. Van der Hart nie ukrywał, że mocno się wtedy zirytował na nagłą utratę miejsca w wyjściowej jedenastce mimo wcześniejszych zapewnień trenera o zaufaniu, targały nim negatywne emocje. Trudno się dziwić, bo swoją grą nie dawał powodu do dokonania zmiany. Znów miał szczęście. Boer dostał czerwoną kartkę w meczu z Venlo, Van der Hart go zmienił. Podczas krótkiej przerwy zimowej nowym trenerem został Jaap Stam i od tej pory stawiał na nowego lechitę. Ten 26 stycznia w meczu z Heraclesem Almelo obronił swój pierwszy rzut karny w seniorskiej karierze, walnie przyczyniając się do wygranej 2:0. Dopiero pod sam koniec rozgrywek doznał lekkiego urazu, dzięki czemu Diedierik Boer przed zakończeniem kariery zaliczył pożegnalne występy z Groningen i Venlo.

Mickey już wcześniej, w połowie kwietnia, oświadczył, że nie zaakceptował nowej propozycji klubu i latem odejdzie na zasadzie wolnego transferu. Dyrektor techniczny Zwolle, Gerard Nijkamp dodał, że piłkarz „postanowił poszukać przygody za granicą”. 2 maja holenderskie media zaczęły pisać o ofercie z Polski. Dość szybko padła nazwa Lecha i dalszy ciąg znamy.

Van der Hart z klasą pożegnał się z Zwolle. Nie tylko dlatego, że zachował czyste konto w meczu z Bredą. Od 2016 roku był zaprzyjaźniony z niepełnosprawnym chłopcem Toenem Jornem Twigtem, obecnie 10-latkiem. Z własnej kieszeni opłacił Toenowi i jego matce wejściówki na odbywający się trzy dni wcześniej mecz z Venlo oraz nocleg w hotelu na stadionie. Chłopiec miał na sobie koszulkę z napisem „Team Mickey van der Hart”. Bramkarz złożył na niej autograf, zapozował do zdjęcia i wręczył bukiet kwiatów. Ktoś powie: nic wielkiego, a jednak odbiło się to echem w holenderskich mediach.

W Lechu przyznają, że liczą na odporność psychiczną nowego bramkarza, który podczas pobytu w Ajaxie oswoił się z atmosferą wielkiego klubu i towarzyszącym temu wymaganiom. A grając potem w Go Ahead i Zwolle na pewno przywykł do występów przed kilkunasto czy nawet kilkudziesięciotysięczną publicznością. Spotykał się z tym prawie co tydzień. Widać jednak, że jeśli chodzi silny mental, raczej nie było to jego atutem – przynajmniej do niedawna. W Poznaniu musi mieć dobre wejście. Oczekiwania po wielkich zmianach kadrowych siłą rzeczy będą w „Kolejorzu” olbrzymie, nawet jeśli prezes Karol Klimczak oficjalnie deklaruje, że nie będzie wymagał od Dariusza Żurawia walki o mistrzostwo Polski. Gdyby Holender szybko coś zawalił – jego postawie na przedpolu trzeba będzie się przyglądać ze szczególną uwagą – może być problem. Aczkolwiek jakiś kredyt zaufania musi dostać, w końcu podpisano z nim trzyletni kontrakt.

Podsumowując, Lech ściąga zawodnika w jeszcze dość atrakcyjnym jak na tę pozycję wieku, który już ma spore doświadczenie w lidze silniejszej od naszej, a ostatni sezon był dla niego najlepszy w karierze. Ma jednak swoje słabe punkty. Nawet jeśli grał, to często przez kontuzje rywali i najwyraźniej na krajowym rynku nigdy pewnego pułapu by nie przeskoczył, skoro po tak udanym okresie nie odchodzi do kogoś z holenderskiej czołówki, tylko próbuje sił w Ekstraklasie.

PM

Fot. lechpoznan.pl/Przemysław Szyszka

Opublikowane 22.05.2019 11:29 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Prawa obrona, czyli dziura w legijnej konstrukcji

Legii nie udało się dzisiaj przyklepać mistrzostwa, ale chyba nikt nie ma większych wątpliwości, że tak się stanie. Wojskowi musieliby przegrać wszystko do końca, reszta wygrywać, no, bez szans. Dlatego już teraz trzeba myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów. I wydaje się nam, że dostrzegamy w tej konstrukcji sporą lukę: mianowicie chodzi nam o prawą […]
04.07.2020
Włochy
04.07.2020

Juventus wygrywa derby. Ronaldo przełamuje się z wolnego

Tyle prób, tyle niepowodzeń, tyle okrzyków frustracji, że kibice Juventusu już chyba przestali wierzyć, że kiedyś to będzie miało swój kres. Odkąd Cristiano Ronaldo przyszedł do Turynu, w Padzie przepłynęły już hektolitry wody, a genialny Portugalczyk wciąż pozostawał bez bramki z rzutu wolnego, choć przecież swojego czasu był uznawany za jednego z najwybitniejszych egzekutorów tego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Koronacja przełożona. Lech oddaje głos do Gliwic

W ostatnich dniach ludzie związani z Lechem Poznań często wracali do poprzednich spotkań z Legią Warszawa. Narracja była prosta – może i oba przegraliśmy, ale zarówno w październiku, jak i w maju, gorsi od rywala nie byliśmy. Jeśli była to zorganizowana akcja, mająca na celu zbudowanie pewności siebie przed trzecim starciem z liderem Ekstraklasy, trzeba […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (uraz wykluczył go z końcówki sezonu, wrócił  się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Lechia może zaatakować podium, ale woli spacerować

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020