post Avatar

Opublikowane 20.05.2019 00:07 przez

Norbert Skorzewski

Cisza. Prawie że totalna cisza. Tu zwątpienie, tam irytacja. Gdzieniegdzie kompletna obojętność. W tle pojedyncze okrzyki, ale prędzej litania przekleństw niż chóralne śpiewy.

Warszawa zaśnie dziś wyjątkowo szybko. W ponurym nastroju, z przygniatającym ciężarem rozczarowań, który z każdą kolejną porażką, z każdym kolejnym niepowodzeniem, stawał się coraz potężniejszy.

Nie będzie upojnej nocy na Starówce, nie będzie świętowania przy Kolumnie Zygmunta. Cieszą się Gliwice, smuci się Warszawa, która opuszcza imprezę ze spuszczoną głową i wyczyszczoną kartą kredytową.

Kiedy była równie smutna?

4

5

Pewnie w sezonie, gdy mistrzostwo odbijał Lech. Trzy kolejne podejścia to trzy kolejne triumfy. Może nie zawsze w wyjątkowo efektownym stylu, może przypominające bardziej ślizganie się i wykorzystywanie potknięć rywali niż zdominowanie ligi przy jednoczesnym odjechaniu rywalom za pieniądze z Ligi Mistrzów, ale koniec końców udawało się osiągnąć cel.

Tym razem cel, choć momentami wydawał się być na wyciągnięcie ręki, nie został osiągnięty. Tak jak po końcowym gwizdku śpiewali kibice: – Tego mistrza już mieliście, ale wszystko zjebaliście.

Legia, tak samo jak wcześniej, miała kłopoty. Legia, tak samo jak wcześniej, zwolniła trenera. Legia, tak samo jak wcześniej, dołowała w tabeli. Legia, tak samo jak wcześniej, była trapiona przez problemy wszelakie, zabrakło tylko plagi węży, względnie lądowania UFO na stadionie przy Łazienkowskiej.

Problem dla legionistów w tym, że tym razem rywali warszawian – w przeciwieństwie do sezonów poprzednich – nie dopadł syndrom miękkich nóg. Przecież Legia z kilku poprzednich lat podawała przeciwnikom rękę. Co najmniej jedną, czasami i dwie. Myliła się, przegrywała ważne mecze. Stała na skraju przepaści z jedną nogą w górze, a drugą na skórce od banana. A jednak albo spektakularnie zawodził Lech, albo trochę mniej spektakularnie zawodziła Jaga, albo tempa nie dotrzymywała Lechia, albo rady nie dawał Piast Latala.

Innymi słowy: Legia nie była bezbłędna, ale rywale nie wytrzymywali ciśnienia.

W tym sezonie wytrzymał Piast, a nie wytrzymała Legia.

– Legia zagrała kolejny mecz bez ambicji, bez zaangażowania. Skład został zmieniony przez trenera, ale niewiele to dało. Jesteśmy skazani na to, co jest. Na drugie miejsce. Oglądając mecze drużyn, które walczą o mistrzostwo, widziałem zaangażowanie, widziałem walkę. Z Jagiellonią tego nie było. Dobrą grą przez 20 czy 30 minut nie wygrasz spotkania. Przykro było na to patrzeć, ale patrzyłem, bo kibicuję Legii. Bo wierzyłem, że czwarty rok z rzędu na farcie – podkreślam: na farcie – zdobędziemy mistrzostwo. Ale w tym roku farta nie ma, liderem jest zespół, który znajduje się w formie. Jest jasne, komu najbardziej zależy na mistrzostwo Polski – mówił na gorąco po spotkaniu w Białymstoku Jacek Cyzio, który nie ukrywał swojej irytacji tym, co wydarzyło się w ciągu tego sezonu w Warszawie. Pewnie po dzisiejszym meczu nie zmieniłby tonu swojej wypowiedzi.

– Wielokrotnie po meczach Legii w tym sezonie czym prędzej wyłączałem telewizor. Żeby nie słuchać bzdur, które wypowiadali i piłkarze, i trener, i prezes. Coś we mnie pękło, gdy przegraliśmy z Pogonią w Szczecinie, a zawodnicy wyszli jak gdyby nigdy nic i wypowiadali się, że grali rewelacyjnie. No fajnie, ale przegrali. Uważam, że oglądamy inne mecze, wypowiedź prezesa Mioduskiego po spotkaniu z Jagiellonią jest tego najlepszym przykładem. Klasyczne myślenie życzeniowe – mówi o tym, co chciał widzieć, a nie o tym, co widział. Prawda jest taka, że Legia nie ma stylu. Spójrzmy na zespoły, gdzie trenerzy pracują rok czy dwa. Przykład Lechii – Stokowiec wyczyścił zespół i ściągnął ludzi, których potrzebował. Podobnie w Piaście, gdzie wiedzą, co mają grać. A w Legii było tyle zmian, że ci zawodnicy co trzy miesiące mieli nowego trenera. A to nowa sytuacja, nowe koncepcje. I to jest problem, oczywiście jeden z wielu – kontynuował były zawodnik Legii.

*

– Końcówka tego sezonu to burzenie wielu mitów. Choćby takich, że najlepsi piłkarze grają w Legii.

Wojciech Hadaj.

*

– Stypa, co nie?

– No stypa. Na własne życzenie, przecież sami zajebali.

dialog kibiców.

*

4

5

Nie będzie stwierdzeniem przesadnie kontrowersyjnym, że legioniści po efektownym przegraniu mistrzostwa, trochę w stylu Lecha Poznań z zeszłego sezonu, nie będą podejmowani na mieście ze wszystkimi honorami. Gwizdy niosły się z Żylety przez sporą część spotkania, oczywiście przeplatały je słowa wsparcia na ten jeden, konkretny mecz, by osiągnąć ten jeden, konkretny cel, jakim było mistrzostwo, ale gołym okiem widać było, że z każdą kolejną minutą temperatura rośnie i niebezpiecznie zbliża się do momentu wrzenia. O ile po pierwszym golu nastąpił zdecydowany, całkiem zrozumiały przypływ wiary i nadziei, o tyle wszystko siadło po trafieniu Piasta i, mniej więcej w tym samym momencie, wyrównaniu Zagłębia.

Gdy prowadzenie objęli Miedziowi, jakiekolwiek nadzieje na cud, jakiekolwiek nadzieje na obronę mistrzostwa, pękły jak bańka mydlana. Na chwilę zrobiło się optymistycznie, gdy na Żylecie zawisł transparent „Always look on the bright side on life”, co głośno zaintonowali kibice, śpiewając piosenkę z Monthy Pythona, ale później zaczęła się już jazda bez trzymanki.

– Legia grać kurwa mać!

– Mioduski, gdzie jest mistrzostwo?

– Tego mistrza już mieliście, ale wszytko zjebaliście!

– Amatorzy bez ambicji!

– Mioduski, zmieniaj trenera!

– Mioduski, zmieniaj prezesa!

– Kudłaty, nie znasz się na tym!

I pewnie jeszcze coś. Dość znamienna była sytuacja, gdy piłkarze podeszli pod Żyletę, by podziękować kibicom. Dostali przeogromną porcję gwizdów, ale – jednocześnie słuchając, że są amatorami bez ambicji – brawa bili tak czy siak.

45

„Mioduski, jedyną twoją wizją jest brak jakiejkolwiek wizji”

Po przegranym mistrzostwie i kompletnie straconym sezonie zaczęła się gadka o tym, kto zapierdala, a kto nie zapierdala, ale może za chwilę będzie zapierdalał. – Wkradła się nerwowość. Rezygnacja, która jest niezrozumiała – zaczął konferencję prasową Aleksandar Vuković, by po chwili przejść do rzeczy – powiedzmy – nieco mocniejszych i bardziej stanowczych.

Legionista, który się klepie i gada, to żaden legionista. Legionistą jest ten, co zapierdala. Proszę sobie przeanalizować, kto zapierdala. Adam Hlousek to w tej drużynie największy legionista – wypalił i dodał: – Obiecuję, że w tym klubie zostaną nie ci, którzy są uważani za legionistów, ale tacy, których ja ocenię, że są legionistami. Bo widzę więcej niż kibice.

Dość zabawnie brzmiało to w momencie, gdy Adam Hlousek w decydującym meczu sezonu siedział na ławce, a Sebastian Szymański wypalił, że nie czuje się legionistą, bo na bycie legionistą trzeba sobie zasłużyć. Ten sam Szymański, który – wraz z Radosławem Majeckim i wspomnianym Hlouskiem – wyszedł do mix zony. Tak, po jednej z największych porażek Legii w ostatnich latach do dziennikarzy wyszło dwóch młodych zawodników i gracz, który po sezonie opuszcza Warszawę.

*

– Dla mnie jest rzeczą niewyobrażalną, żeby przez cały pieprzony tydzień skupiać się na Lechu. Mówić o tym, kto odpuści, a kto nie odpuści. Wręcz prosić się, sugerować, że warto zagrać na sto procent, bo karma wraca i te sprawy. Tak działali Mioduski i Vuković, ale – mam wrażenie – zapomnieli, że warto skupić się na sobie. Przecież to jest, kurwa, skandal, żeby nie wygrać czterech ostatnich meczów, gdy walczy się o mistrzostwo. Albo chce się walczyć, bo prawdziwą walką bym tego nie nazwał. Jednak nie, najważniejsze jest proszenie się Lecha o dobry wynik, bo przecież u nas wszystko funkcjonuje zajebiście, wręcz bajecznie. Nie mówi się o tym, że gramy słabo, albo nie potrafimy grać w piłkę w ogóle. Najważniejsze jest wszystko to, co wokół. Mam dosyć.

kibic Legii.

*

4

Tym samym kończy się dla warszawskich kibiców sezon smutny, sezon przygnębiający, sezon pełen rozczarowań. Generalnie sezon, który – kto wie – ma szansę wyjść Legii na dobre. Mimo wszystko. Bo zmusi do refleksji, bo zmusi do spojrzenia w lustro nie tylko po to, by ułożyć sobie tę bujną czuprynę. Zmusi do zmian. Innymi słowy: być może, gdyż to oczywiście wyłącznie gdybanie, Legia spojrzy na tę nową sytuację z zupełnie innej perspektywy, dzięki czemu szybko zrobi dwa kroki do przodu, zamiast ponownie w tył.

Dziś jednak trzeba być wyjątkowy optymistą, by właśnie tak ocenić tę sytuację. W ogóle trzeba być sporego kalibru optymistą, by tak na to patrzeć, mając w pamięci, co zrobiono z Legią w ciągu kilku ostatnich lat. Dlatego warszawscy kibice mają prawo być wkurwieni, mają prawo nie chcieć patrzeć na drużynę, którą z walki o kolejne cele eliminowały w ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy Spartak Trnawa, Dudelange, Raków Częstochowa i Piast Gliwice. Którą regularnie, krok po kroku, niszczyło całe stado Mioduskich, Jozaków, Kepciji, Klafuriciów, Antoliciów, Vesoviciów i innych Philippsów.

No i która sprawiła, że dziś w Warszawie zamiast fety jest cisza, a Starówkę i okolice Kolumny Zygmunta III Wazy oblegają co najwyżej „cywile”, na pewno nie świętujący kibice Legii.

No, chyba że ci, którzy zdecydują się dziś pić na smutno.

Norbert Skórzewski

Fot. własne

Opublikowane 20.05.2019 00:07 przez

Norbert Skorzewski

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Anglia
02.03.2021

Manchester City dokonał egzekucji Wilków

Manchester City jest ostatnio w takim gazie, że nawet gdyby miał zagrać mecz w niedzielę rano, a jego piłkarze wyszliby na boisko z syndromem dnia poprzedniego, to i tak spotkanie zakończyłoby się ich wygraną. Dziś po prostu wybrali się na polowanie, ustrzelili Wolverhampton, choć wcale nie była to dla nich przyjemna rozgrywka. W drugiej odsłonie […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lech Poznań i trofea – para wybitnie niedobrana

Gdy Lech grał w Lidze Europy, słabszą formę w Ekstraklasie można było tłumaczyć tym, że gra na trzech frontach. A że nawet po odpadnięciu z fazy grupowej LE w lidze nadal poznaniakom szło jak po grudzie, zespół Żurawia postanowił pójść krok dalej. I odprawił się z kolejnego frontu. Tym samym zaprzepaścił szansę na zdobycie jakiegokolwiek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Raków wybił Lechowi z głowy Puchar Polski. „Kolejorz” właśnie przegrał sezon?

Lech Poznań miał uratować sezon poprzez Puchar Polski, ale wyszły z tego blade cztery litery. Już z Radomiakiem cudem wygrał serię rzutów karnych, psim swędem meldując się w ćwierćfinale. Raków jednak bezlitośnie „Kolejorza” wyjaśnił. A w zasadzie to znów wyjaśnił, bo już trzy lata temu, jeszcze jako pierwszoligowiec, zespół Marka Papszuna eliminował lechitów z PP. […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Do trzech razy sztuka. Trójmiasto w końcu sprostało Puszczy

Puszcza Niepołomice w Pucharze Polski dorobiła się miana drużyny niewygodnej, a może nawet „pogromców”. Za kadencji Tomasza Tułacza, która trwa od 2015 roku, skromny pierwszoligowiec już trzeci raz zameldował się w ćwierćfinale tych rozgrywek, na rozkładzie mając między innymi takie firmy jak Korona Kielce (ekstraklasowa), Lechia Gdańsk (dwukrotnie) czy Wisła Płock. W tym sezonie los […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Środa w Weszło FM: pucharowy mecz Legii z komentarzem Kowala oraz magazyny klubowe

Środa w WeszłoFM upłynie pod znakiem ćwierćfinałów Pucharu Polski. Będziemy relacjonować oba spotkania, ale będą też premiery „TSW”, „TriGapy”, „Stacji Poznań” czy „Głosu Portowców”. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – o dobry nastrój o poranku zadbają Monika Wądołowska i Wojciech Piela. Wśród materiałów, które usłyszycie – echa wtorkowego meczu Manchesteru […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

1312, czyli jak dziennikarz podjął próbę zrozumienia ducha ultras

– Dla niej wszyscy młodzi, łysi, tacy sami: ścierwo – twierdziła legendarna pani Janina, której przemyślenia opisał w utworze „Każdy ponad każdym” raper Sokół. Starsza kobieta z warzywniaka reprezentowała opinię nie setek czy tysięcy, ale milionów ludzi na całym świecie, nie ma co do tego cienia wątpliwości. Sam przecież czytałem to milion razy pod swoimi […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Pirelli znika z koszulek Interu. Koniec pewnej ery

Zanosiło się na to od dawna, tajemnicą nie było, ale jednak głośnym echem rozeszła się wczorajsza wypowiedź CEO Pirelli, Marco Tronchettiego Provery, który potwierdził oficjalnie, że nazwa koncernu zniknie z koszulek Interu Mediolan. Pirelli nierozłącznie widniało na strojach nerazzurri przez dwadzieścia siedem lat. W zasadzie dla całych pokoleń kibiców, trudno sobie wyobrazić te stroje bez […]
02.03.2021
Inne sporty
02.03.2021

Mateusz Gamrot wraca! Druga walka Polaka w UFC już w kwietniu

Po przegranym w kontrowersyjnych okolicznościach debiucie w UFC Mateusz Gamrot wraca do klatki. Już 10 kwietnia zmierzy się ze Scottem Holtzmanem (14-4, 5 KO). To, że ma walczyć akurat z Amerykaninem, świadczy o dwóch rzeczach. Po pierwsze, nie ma zamiaru odpuszczać i nie boi się wyzwań. Po drugie w federacji wierzą w umiejętności Polaka i […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Taras Romanczuk: – Nie umiałem grać w piłkę

– Przed przyjazdem do Polski taktycznie nie umiałem podstawowych rzeczy. Nie miałem żadnych treningów taktycznych na dużym boisku. Nie wiedziałem w tym temacie nic – z Tarasem Romanczukiem z Jagiellonii Białystok rozmawiamy o jego niebanalnej ścieżce kariery. Jak blisko był, by zostać w Ameryce, gdzie pracował fizycznie. O przyjeździe do Polski, gdzie trafił w Legionovii […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Dla Lecha Poznań każdy mecz jest jak finał

Znacie te powiedzonka, nie? Finisz ligi, zostaje parę kolejek, różnice punktowe na szczycie tabeli są minimalne. Wychodzi trener wicelidera i oznajmia: dla nas każdy kolejny mecz jest jak finał, w każdym remis czy porażka mogą oznaczać utratę tytułu. Co to ma wspólnego z dzisiejszym spotkaniem Pucharu Polski? Dla Lecha Poznań też każdy mecz jest jak […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lato: – Kazimierz Górski był tylko jeden i to się nigdy nie zmieni

– Wszyscy darzyli Kazimierza Górskiego olbrzymim szacunkiem. Nie zdarzało się, żeby ktoś mu pyskował, ktoś mu podskoczył. Nikt nie stawiał się trenerowi. Miał dwóch współpracowników – Jacka Gmocha i Andrzeja Strejlaua. Jeden mówił swoje, drugi mówił swoje, a czerpał trochę od jednego, trochę od drugiego, a i tak robił po swojemu. Wszyscy zastanawiali się, co […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Stoch powiedział, że zadzwoni do FIFA i zgłosi mnie do nagrody Puskasa”

Patryk Szysz, zawodnik Zagłębia Lubin: – Myślę, że prawe skrzydło jest moją optymalną pozycją. Tam mogę pokazać najwięcej. W roli napastnika muszę stać tyłem do bramki, a w aktualnym wariancie mam pole do popisu. Mogę się tutaj trochę pościgać, szukać sytuacji 1 na 1, próbować dośrodkowań. Choć, jeśli będzie taka potrzeba, zagram też na „dziewiątce”. […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Djurdjević: Nie mam pretensji do sędziów. Jedyne, czego mi brakuje, to dystansu

Porozmawialiśmy z Ivanem Djurdjeviciem na temat sędziowskich kontrowersji z ostatniego meczu pomiędzy Chrobrym Głogów i Koroną Kielce. Czy czuje się skrzywdzony decyzjami arbitra? Czego brakuje naszym piłkarzom oraz trenerom? Transfer Jakuba Araka to mit? A może rzeczywiście było coś na rzeczy? Czy Maksymilian Banaszewski będzie prezentował się jeszcze lepiej niż jesienią? Dlaczego szkoleniowiec Chrobrego ma […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Legia do Przesmyckiego: „Wnioskujemy o niewyznaczanie sędziego Frankowskiego do naszych meczów”

Nie milkną echa skandalicznego występu sędziego Bartosza Frankowskiego w ostatnim meczu Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Arbiter dopuścił do niezwykle ostrej gry, na czym szczególnie ucierpieli zawodnicy „Wojskowych”, przede wszystkim wielokrotnie (i często bezkarnie) poturbowany Luquinhas. Do sprawy w specjalnym oświadczeniu postanowili się odnieść mistrzowie Polski. Pismo podpisane przez prezesa Dariusza Mioduskiego, a skierowane do […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

ROKI WYJAŚNIA: Pompowanie Rakowa Częstochowa

„No i gdzie jest ten wasz wielki Raków, który tak pompowaliście?”. Na początku rundy wiosennej pytanie to pada tak często i z tak wielu stron, że Mateusz Rokuszewski postanowił sprawdzić, czy Raków Częstochowa to rzeczywiście pieszczoch mediów. A jeśli tak, to odpowiedzieć też na pytanie, z czego te chody u dziennikarzy wynikają. To pierwszy odcinek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

PRASA. Setna rocznica urodzin Kazimierza Górskiego. „Tata żył rytmem rozkładu PKP”

We wtorkowej prasie wiele tekstów z okazji setnej rocznicy urodzin Kazimierza Górskiego. Jest też kilka rzeczy poligowych i recenzja książki o Diego Maradonie, która zdecydowanie nie jest cukierkowa.  PRZEGLĄD SPORTOWY Kamil Kosowski uważa, że Cracovia potrzebuje nowego impulsu. Na boisku Cracovia wygląda jak zespół w rozsypce. Aż się prosi, by osoba z zewnątrz weszła do […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Jakub Kuzdra: – Jako drużyna mamy największe serce w Ekstraklasie

Jakub Kuzdra był gościem najnowszego odcinka programu „Weszłopolscy” w Kanale Sportowym. – Rozmawiamy z przeciwnikami po meczach i przyznają, że mega ciężko się z nami gra. Na papierze pewnie mamy jedną ze słabszych kadr w lidze, ale serce jako drużyna mamy, myślę, największe w Ekstraklasie – powiedział piłkarz Warty Poznań. Zapraszamy do lektury zapisu wywiadu […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Ulubiona mapa w CS-ie? Mapa Polski!”

Dlaczego na treningach piłkarze Stali Mielec nie muszą uciekać z muru, kiedy do rzutu wolnego podchodzi Petteri Forsell? Gdzie zabrać dziewczynę na randkę w Mielcu i dlaczego do Rzeszowa? Co czyni wyjątkowym Korteza? Dlaczego najlepszą mapą w CS-ie jest mapa Polski? Czy warto sypać ziarna gołębiom? Dlaczego trudno odpowiedzieć na pytanie, czy wolna niedziela handlowa […]
02.03.2021