Meczycho w Madrycie. Hurkacz o włos przegrał z gwiazdorem

Jan Ciosek

Autor:Jan Ciosek

09 maja 2019, 22:17 • 3 min czytania

Meczycho w Madrycie. Hurkacz o włos przegrał z gwiazdorem

Wiemy, że po ostatnich meczach Ligi Mistrzów pewne pojęcia się nieco zdezaktualizowały, ale trzeba powiedzieć wprost: to było meczycho. Hubert Hurkacz dzielnie walczył o ćwierćfinał turnieju ATP w Madrycie, choć po drugiej stronie siatki stał czwarty w rankingu Alexander Zverev. Niemiec po ponad dwóch godzinach batalii wyszarpał wygraną, ale trudno nie uznać, że Polak w pewnym sensie także jest zwycięzcą.

Reklama

W tenisie, jak doskonale wiadomo, remisów nie ma i być nie może. Zawsze na koniec ktoś musi przegrać, bez względu na to, jak heroicznie by nie walczył. I to był właśnie taki mecz. Z jednej strony siatki wbijający się właśnie do pięćdziesiątki rankingu Hubert Hurkacz, dla którego każdy mecz z rywalem z pierwszej dziesiątki to prawdziwe święto. Z drugiej Sasza Zverev, czwarty tenisista świata, w dodatku broniący w Madrycie tytułu.

Fakt, Niemiec ostatnio nie jest w jakiejś fenomenalnej formie, na ziemi gra zdecydowanie poniżej oczekiwań. W Marakeszu wygrał jeden mecz, zanim przegrał z Jaume Munarem (#60 ATP). W Monte Carlo także wywrócił się na drugim płotku, choć trzeba podkreślić, że był to Fabio Fognini, który wygrał cały turniej. Następny tydzień także nie przyniósł Zverevowi przełamania. Ba, w Barcelonie już w pierwszym meczu uległ Nicolasowi Jarrze, 80. w rankingu lucky looserowi z Chile. W Monachium było niewiele lepiej – faworyta gospodarzy wyeliminował w ćwierćfinale Christian Garin (#48).

Reklama

Do Madrytu Zverev przyleciał więc niby jako obrońca tytułu, ale zdecydowanie nie jako faworyt bukmacherów. Wczoraj, nie bez kłopotów pokonał kończącego karierę Davida Ferrera. Porażka z Hubertem Hurkaczem w jego ostatnie wyniki wpisywałby się idealnie. I długo się na nią zanosiło.

HH grał bez absolutnie żadnych kompleksów, odważnie, dokładnie i – co najważniejsze – skutecznie. Zaczął od przełamania, po czym wygrał pierwszego seta 6:3. W drugim prowadził z przełamaniem, ale ostatecznie Niemiec wygrał 6:4. Wciąż statystyki dawały sporą nadzieję Hurkaczowi, bo Zverev w tym roku ani razu nie wygrał meczu, w którym przegrał pierwszą partię. Jakby tego było mało, Polak zaczął od przełamania i prowadził już 2:0. Faworyt dość szybko odrobił straty, do stanu 4:4 była klasyczna wymiana ciosów, aż przy 5:4 przełamał Polaka po raz drugi i wyszarpał wygraną.

Wielka szkoda, bo zwycięstwo było naprawdę blisko. Zwycięstwo, które dałoby Polakowi najwyższą premię w karierze (160 tysięcy euro) oraz 180 punktów do rankingu. Mimo porażki, Hubert po części jest także wygranym, bo w Madrycie udowodnił, że już należy do światowej czołówki. Jego wygrane w eliminacjach i pierwszych dwóch rundach były szybkie i przekonujące. Jeszcze niedawno, by pokonać Lucasa Pouille, musiałby wspiąć się na absolutne wyżyny. Wczoraj? To był po prostu kolejny dzień w biurze. Dziś ze Zverevem grał jak równy. Ba, chociaż przegrał, to w całym meczu zdobył więcej punktów od Niemca.

Wielka szkoda… Hubert przegrał po bardzo dobrym meczu z obu stron. Kluczowy moment to końcówka drugiego i początek trzeciego seta. Hurkacz prowadził 4:3 z przełamaniem, a potem 2:0. Spora nauka dla Polaka, a Niemiec może się na tym meczu odbić. Hubert może z tego spotkania wynieść masę pozytywów. Jedyne, czego zabrakło, to zwycięstwa – uważa Adam Romer, redaktor naczelny miesięcznika TenisKlub.

Wielkimi krokami zbliża się wielkoszlemowy Roland Garros. Hubert Hurkacz jeszcze niedawno musiał się przebijać przez eliminacje. Dziś nie tylko jest pewny miejsca w głównej drabince turnieju, ale także znajduje się w gronie tych graczy, których faworyci zdecydowanie będą chcieli uniknąć w pierwszych rundach. A mówili, że po Radwańskiej polski tenis będzie znaczył na świecie mniej więcej tyle, co polska piłka nożna…

Foto: newspix.pl

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
11
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama

Inne sporty

Igrzyska

Mirosław kończy karierę. To nie powinno tak bardzo dziwić [KOMENTARZ]

Jakub Radomski
25
Mirosław kończy karierę. To nie powinno tak bardzo dziwić [KOMENTARZ]
Igrzyska

Prezydent do olimpijczyków: Rok temu nikt nie wierzył, że wygram

Jakub Radomski
45
Prezydent do olimpijczyków: Rok temu nikt nie wierzył, że wygram
Reklama
Reklama