post

Opublikowane 29.03.2019 14:03 przez

Jan Ciosek

11 lat temu w Bahrajnie Robert Kubica zdobył pierwsze i jedyne pole position w Formule 1. Dziś wraca na Bliski Wschód w zupełnie innej roli, w innym bolidzie i z innymi oczekiwaniami. Realnym celem na kwalifikacje będzie walka z kolegą z zespołu o 19. miejsce. O wzlotach i upadkach polskiego kierowcy, jego celach i marzeniach, charakterze i woli walki rozmawiamy z Cezarym Gutowskim, dziennikarzem motoryzacyjnym i współautorem właśnie wydanej książki „Niezniszczalny – niesamowita historia Roberta Kubicy”.

Gutowski pierwszy wyścig późniejszej gwiazdy Formuły 1 na własne oczy widział mniej więcej wtedy, kiedy kadra Jerzego Engela toczyła walkę o wyjazd na mundial w Japonii i Korei Południowej. Był jedynym dziennikarzem, który z bliska obserwował pierwszy test Kubicy w Formule 1 po wypadku, a teraz jednym z nielicznych, którzy polecieli na drugi koniec świata, by oglądać jego ponowny debiut w elicie. Na pierwszy, w sierpniu 2006 roku, razem jechali samochodem z Polski. Słowem: swoje widział i chętnie o tym opowiada.

Czemu w Williamsie jest aż tak źle?

Długofalowo te problemy zaczęły się dawno temu, kiedy obierali kierunek swojego rozwoju, jako zespołu Formuły 1 w tworzących się wówczas układach biznesowych. Bernie Ecclestone, wtedy zarządca praw marketingowych, podpisywał umowy z zespołami i Światową Federacją Samochodową (FIA). Krajobraz ukształtował się w ten sposób, że są trzy wielkie ekipy: Ferrari, Mercedes i Red Bull, które dostają najwięcej pieniędzy; oraz cała reszta. Williams bardzo mocno obstawał za tym, żeby pozostać niezależną ekipą. Chcieli, żeby było tak, jak kiedyś, kiedy jako prywatny zespół osiągali wielkie sukcesy. Nie godzili się na rolę ekipy satelickiej, dlatego nie zaakceptowali pomysłu większego uzależnienia się od Mercedesa i zostania taką nieformalną „ekipą B”. Dziś płacą za to bardzo wysoką cenę, bo nie są w żaden sposób poprowadzić zespołu na poziomie nie czołówki, ale nawet środka, czy końca stawki. To z kolei bierze się z kryzysu zarządzania.

Skąd ten kryzys?

Długa historia. Claire Williams, córka właściciela, zarządzająca ekipą, w pewnym momencie założyła rodzinę i zaszła w ciążę. Kierowanie zespołem na co dzień powierzyła panu Paddy’emu Lowe, który przyszedł z Mercedesa. A odkąd pan Paddy wziął się za rządzenie, zespół nawet nie tyle się stoczył, co spadł z 10. piętra prosto na głowę…

A kryzys nie wziął się z faktu, że Williams miał po prostu najmniej pieniędzy do wydania?

Właśnie wcale nie. Przecież były ekipy z mniejszym budżetem, jak choćby Force India. Kłopot polega na złym zarządzaniu. Przecież widać to było doskonale w Barcelonie i Australii, kiedy najpierw nie dojechał bolid, a potem brakowało części zamiennych. To nie jest kwestia pieniędzy, tylko tego, że ktoś źle zaplanował procesy budowy tych części, co jest jakąś abstrakcją.

Pamiętasz podobną kompromitację w Formule 1?

Zdarzały się drobne opóźnienia. Force India miał kiedyś spóźnione części. Ale mówimy o drobnym poślizgu, a nie o takiej obsuwie w tak ważnym momencie. Była taka ekipa Hispania Racing Team, która miała poważne problemy. Ale to był nowy zespół, bez żadnej tradycji, dopiero stawiający pierwsze kroki w Formule 1, a tu mówimy o teamie z 40-letnim stażem i wieloma tytułami mistrzowskimi.

Ciężko w takiej sytuacji pozyskać nowych sponsorów…

Sytuacja do ratowania ekipy jest bardzo skomplikowana. Pozycja sportowa Williamsa jest tragiczna, na każdym okrążeniu tracą po półtorej sekundy nie do najlepszych, a do przedostatniego zespołu w stawce. To absolutna przepaść…

A jak to wyglądało w Barcelonie? Robert Kubica, George Russell, inżynierowie, członkowie zespołu – czy oni przyjechali, gotowi do pracy i zakładali, że będą jeździć od początku, czy jednak byli przygotowani na te opóźnienia? Słowem, czy ta kompromitacja była spodziewana, czy jednak wszystkich zaskoczyła?

Ja skądinąd wiem, że Robert już przed przyjazdem na testy spodziewał się, że będą opóźnienia, ale chyba nikt nie zakładał, że będą aż tak duże. Potem wszyscy dowiadywali się z dnia na dzień. Sam proces informowania o tym też był niepokojący. Najpierw odwołali dzień filmowy, potem pierwszy dzień, potem drugi. Jeśli tak reagujesz, znaczy, że nie wiesz, co się dzieje i nie masz nad tym kontroli. Takie rzeczy nie powinny się dziać w Formule 1.

Co Robert na to? Tak po ludzku: on szykuje się do wielkiego powrotu, a zespół funduje mu taką przykrą niespodziankę.

W Barcelonie widziałem po nim duże napięcie i frustrację. W wywiadach się nie wstrzymywał, mówiąc o tym, co się dzieje. Był rozgoryczony, ale szybko się z tym uporał. W Australii miał zupełnie inne nastawienie. Doskonale wiedział, że jest w fatalnym punkcie, najgorszym ze wszystkich, łącznie z kolegą z zespołu, bo przecież stracił dzień testów więcej niż Russell. A jednak brnął przez to wszystko z wytrwałością godną podziwu. W Barcelonie było fatalnie, Robert zdawał sobie sprawę, że w Australii będzie bardzo źle. Mógłby się załamać i pieprznąć to wszystko i powiedzieć: wypisuję się.

Mógłby?

No, nie wiem do końca. Ma kontrakt i zobowiązania. Robert, lepiej niż ktokolwiek inny, wiedział, jak ciężko będzie w Melbourne. Wiele osób naprawdę nie miałoby ochoty brać w tym udziału.

Robert wrócił po 8 latach, przejechał pełen dystans. Czy poza tym widzisz jakiekolwiek pozytywy wyścigu w Australii?

Przez ten ciężki weekend on doskonale wiedział, co się dzieje, co jest czego konsekwencją, gdzie popełnił błędy i dlaczego. Robert dobrze wystartował. Miał pecha, bo w pierwszym zakręcie najechał na niego Gassly, uszkadzając mu skrzydło i samochód. Jasne, wszyscy go zdublowali, w tym Russell. Ale przecież Robert miał jeden pit stop więcej niż George i o dwa więcej niż wszyscy inni. Biorąc pod uwagę słaby samochód, który dodatkowo był pokiereszowany, tempo wyścigowe było bardzo dobre.

Nie obawiasz się, że Roberta czeka teraz czas, w którym będzie w dużej mierze obarczany winą za nieswoje grzechy?

To jest nieuniknione, ale było do przewidzenia już w ubiegłym roku. Kiedy kontrakt został podpisany, napisałem od razu, że czeka nas bardzo trudny sezon. Oczywiście, zawsze znajdą się tacy, którzy będą krytykować i narzekać, ale zakładam, że są to głównie ludzie, którzy nie mają zbyt wielu sukcesów w życiu. Takim podejściem nie da się nic osiągnąć, a już na pewno nie w poważnym sportem.

Ale zrozum kibiców, którzy nie potrafią się cieszyć ostatnim miejscem. Trochę tak, jakbyśmy mieli się ekscytować, że polski bramkarz gra w Huddersfield. Nawet jeśli w każdym meczu miałby po pięć genialnych interwencji, broniłby 1 z 2 rzutów karnych i dokonywał cudów na przedpolu – koniec końców i tak co sobota ze trzy razy musiałby sięgać do siatki…

Ja się na piłce nożnej znam się średnio, choć wychowywałem się w bardzo piłkarskim środowisku. Ale rozumiem, jak działa sport. Była taka sytuacja w Lidze Mistrzów, gdy jakiś bramkarz zawalił dwa gole (Karius w finale Liverpool – Real). Zrobiła się straszna nagonka na niego. A mało kto chciał pamiętać, że przecież oni jakoś doszli do tego finału, z nim w bramce. Każdy ma prawo popełnić błędy, ten bramkarz także. Na pewno nikt bardziej tych puszczonych goli nie przeżył niż on sam. Kto tego nie rozumie, ten nie ma pojęcia o sporcie.

Wróćmy do Formuły 1. Nie uważasz, że z ocenami postawy Roberta Kubicy w Polsce zasadniczy problem jest taki, że mało kto ma u nas odpowiednią wiedzę wyścigową?

Niestety tak. Kłopot jest też taki, że mimo braku wiedzy nie brakuje chętnych do komentowania i oceniania. Mam wrażenie, że wielu kibiców nie chce słuchać ekspertów, woli pozostać przy swoim zdaniu. Kiedy ja próbuję wyjaśniać i tłumaczyć wyścigi, często słyszę: „ty próbujesz tłumaczyć Kubicę”…

Próbujesz tłumaczyć Kubicę.

Nie. Ja tylko mówię, co z czego wynika. Przedstawiam ogólnie znane fakty, zestawiam je ze sobą i wyciągam wnioski. To nie jest żadne tłumaczenie. Co ważne, Robert jest w pełni transparentny. Kiedy popełni błąd, mówi o tym wprost, nigdy tego nie ukrywa.

Nie wydaje ci się, że to jest jedna ze zmian, które zaszły w Robercie. Kiedyś o błędach nie mówił…

A ile on tych błędów popełnił? Zmiana jest taka, że z wyścigów poszedł do rajdów, czyli sportu, który wymaga od kierowców podejmowania dużo większego ryzyka. Pojawiło się dużo błędów, jak na Roberta. On o tym mówił prosto z mostu. Teraz, w Formule 1, popełnił dwa błędy. W dużej mierze wynikało to z tego, że wrócił po 8 latach i jechał samochodem, którego nie znał, bo go nie testował. Moim zdaniem te błędy są usprawiedliwione, ale on i tak wziął to na klatę. Wiadomo, nie każdego to przekona, kijem Wisły nie zawrócimy. Ja nie widzę sensu we wchodzeniu w dyskusję z ludźmi, którzy ferują wyroki nie mając pojęcia, o czym mówią. Formuła 1 to sport kompletnie inny od pozostałych. Niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego, jak złożona to dyscyplina. Najłatwiej spojrzeć na tabelę i powiedzieć: „siedemnasty?! Beznadziejnie pojechał!”. A przecież wpływ kierowcy na wynik jest mocno ograniczony. Mówimy o sporcie, w którym ekipy liczą 500, 700, czy 1000 osób, czasem nawet więcej. A kiedy w czasie wyścigu słońce zajdzie za chmury, temperatura toru spadnie o 3-4 stopnie, ma to bezpośrednie przełożenie na zachowanie samochodu i na czasy. Samo patrzenie na zajęte miejsca mija się z celem.

Ile procent wyniku to kierowca, a ile samochód?

Nie da się tego ocenić dokładnie. Samochód bez kierowcy nie pojedzie, kierowca biegnąc też dobrego czasu nie osiągnie. Wpływ auta jest ogromny, niektórzy oceniają, że nawet 80 procent. To się cały czas zmienia, bo auta są coraz bardziej skomplikowane. Inżynierowie cały czas przez radio dają kierowcy komunikaty, co ma robić na kierownicy, jak zmieniać ustawienia samochodu, żeby jechał jak najszybciej. Przepisy nie pozwalają tego robić zdalnie, bo inaczej inżynierowie non stop sami by dopasowywali ustawienia do każdego zakrętu i fragmentu toru. Wracając do pytania: ja to widzę tak, że 1/3 wpływu na wynik ma kierowca, 1/3 samochód i ostatnią 1/3 zespół, który go przygotowuje.

W przypadku Roberta mamy dobrego kierowcę po przejściach, beznadziejny samochód i…

Beznadziejny samochód nie został zbudowany przez najlepszy zespół, to z całą pewnością. W dodatku, mówimy o ekipie, która w kryzysie jest od dłuższego czasu. Co do Roberta, to bardzo zdolny kierowca, ale jaki jest jego poziom sportowy dziś, w takim aucie – to trudno zgadnąć.

A ten sam Robert w Mercedesie?

Nie da się zgadnąć. Gdyby jeździł w Mercedesie, to przede wszystkim miałby za sobą normalne testy i przygotowania, pełne cztery dni pracy nad autem, a nie trzy przejazdy. Dzięki temu byłby w zupełnie innym punkcie. Widać, że już dziś prędkość ma, jeśli chodzi o tempo wyścigowe. W kwalifikacjach było gorzej. W tym przypadku musisz trafić idealnie na całe okrążenie, wyczuć, jak się zmieniła przyczepność toru, doskonale dogrzać opony na poprzednim okrążeniu. To dążenie do perfekcji, które na pewno nie jest proste.

Jakie są szanse, ze ten wspomniany zestaw kierowca – bolid – zespół będzie się jednak rozwijał i zmniejszał straty?

To będzie bardzo trudne. Jeśli okaże się, że Williams ma jeden kardynalny błąd, który uda im się zdiagnozować i wyeliminować kilkoma poprawkami, można liczyć na duży skok. Oczywiście, mierzmy siły na zamiary. Te poprawki mają im pomóc podczepić do stawki. Póki co, mamy stawkę, dno, beczkę mułu i dopiero Williamsa. Chcielibyśmy, żeby to dno i beczka mułu zniknęły. Niepoprawni optymiści mogą jeszcze liczyć, że uda się wskoczyć jeszcze wyżej. Na pewno jednak nie stanie się to przed Grand Prix Hiszpanii. Na to potrzeba czasu. A przypomnę, że mówimy o ekipie, która nie była w stanie przygotować samochodu na testy i do Australii poleciała bez części zamiennych. Musimy o tym pamiętać, żeby zdawać sobie sprawę z tego, z jakiego punktu dziś startuje ten zespół. To jest jeden wielki marazm…

Kubica jest faworytem ETOTO w tylko jednej kategorii – pierwszy wycofa się z wyścigu (11:1)

A wersja pesymistyczna? Czy jest możliwe, że w pewnym momencie sezonu Claire Williams powie: to nie ma sensu, wycofujemy się?

Nie mogą tego zrobić. To się nie opłaca. Umowy są tak podpisane, że z finansowego punktu widzenia bardziej kalkuluje się dojechać do końca sezonu, nawet beznadziejnym samochodem. Gdyby Williams miał dość, zespół mógłby zostać sprzedany. Na pewno znaleźliby się chętni do zapłacenia dużych pieniędzy za miejsce w Formule 1.

Skoro mówimy o dużych pieniądzach, czy Orlen zrobił dobry interes, płacąc Williamsowi 100 milionów złotych za dwa lata umowy? W internecie można przeczytać, że „Kubica bawi się za nasze sto baniek”.

Dla mnie największym absurdem jest twierdzenie, że to nasze pieniądze, podatnika. Orlen to spółka komercyjna, która ma swoje założenia marketingowe i analizuje różne aspekty. Na przykład kwestię tak zwanych zwrotów medialnych, czyli wartości publikacji w mediach. Moim zdaniem kwota wydana na umowę z Williamsem już się zwróciła. Inna sprawa, że sto milionów to chyba przesada, nie sądzę, żeby ta kwota była tak duża.

rk orlen

A co daje takie wejście do świata F1?

Prestiż. Dla Orlenu to oznacza także związanie się z Robertem Kubicą, czyli postacią kultową, mającą bardzo wielu hardkorowych fanów. Zastanówmy się, ilu Polaków, nie tylko sportowców, jest znanych w skali globalnej i powszechnie szanowanych za swoje osiągnięcia i charakter, w dodatku takich, którzy nie budzą żadnych negatywnych skojarzeń i nie mają żadnego skandalu na koncie?

Robert Lewandowski.

Ok. Kto jeszcze? Mnie nikt więcej do głowy nie przychodzi. Dla Orlenu to idealny układ. Co więcej, wejście firmy do F1 zdecydowanie zwiększa jej prestiż i rozpoznawalność, podnosi ją na wyższy poziom. Wyobraźmy sobie na przykład negocjacje na zakup ropy naftowej. Kiedy jesteś firmą obecną w Formule 1, z miejsca stajesz się poważniejszym graczem, jesteś inaczej traktowany.

Czemu w takim razie nie weszli rok wcześniej?

Pewne procesy wymagają czasu. Zdaje się, że na tamtym etapie Lotos jakoś próbował to ugrać, ale sprawa była z góry przegrana. Przyszedł Siergiej Sirotkin i jego kontrahenci. A to byli ludzie, którzy nie tylko mogli od razu się zdeklarować, co do pieniędzy, znacznie większych niż te, o których rozmawiamy dzisiaj, ale jeszcze mogli je przynieść w reklamówkach.

100 milionów złotych to nie jest są duże pieniądze, jak na Formułę 1. A jednak, czy bez nich Robert Kubica mógłby wrócić do padoku?

Praktyka pokazuje, że to wejście bez powiązania biznesowego na przykład z Renault okazało się niemożliwe. Robert dziś startuje z zupełnie innej pozycji niż kiedyś. Duży zespół by go nie wziął, bo to jest ryzyko, czy będzie w stanie jeździć. W dużych ekipach jest dyrektor od tego, dyrektor od tamtego, jak w korporacji, każdy ma swoje zdanie i swoje wątpliwości. W Williamsie jest inna decyzyjność, więc było łatwiej.

Powrót Roberta do Formuły stał się pretekstem do wydania książki „Niezniszczalny – niesamowita historia Roberta Kubicy”, którą napisałeś wspólnie z Aldoną Marciniak. Czemu każdy kibic Formuły 1 powinien po nią sięgnąć?

Nie tylko kibic Formuły 1, bo tę książkę się po prostu dobrze czyta. Taki był cel i takie komentarze dostaję od czytelników. To jest po prostu świetna historia, nie trzeba się interesować wyścigami, żeby to się broniło. Wydaje mi się, że ta historia została także nieźle opowiedziana, w dodatku z pierwszego fotela, bo od 17 lat jeżdżę za Robertem po wszystkich torach, seriach, OS-ach, jako jedyny dziennikarz.

niezniszczalny

17 lat? Kiedy zacząłeś?

Od Formuły Renault 2000, pierwszej kategorii po gokartach. Opisuję te wszystkie etapy w książce i nawet dla hardkorowych fanów wiele rzeczy jest nowych i zaskakujących. Jak choćby to, że właściwie pod koniec każdego sezonu jego kariera wisiała na włosku. Żeby finalnie dostać się do Formuły 1 potrzeba mnóstwo talentu i sporej dawki szczęścia, zwłaszcza kiedy pochodzi się z kraju bez tradycji wyścigowych, jak Polska.

Miał dużo szczęścia?

Przede wszystkim zawsze kluczowa była jego szybkość. Na koniec kariery w Polsce w kartingu zdobył trzy tytuły mistrza kraju w jednym sezonie i pojechał do Włoch. Tam wszedł pomiędzy wielkie zespoły, ze świetnymi mechanikami, najlepszym sprzętem, mnóstwem sponsorów i tak dalej. On był sam z ojcem i mechanikiem, z białym wózkiem ze średniej półki. I z miejsca zdobył pole position. Dla Włochów to był chyba większy szok niż gdyby do padoku wszedł wtedy kosmita i powiedział „buongiorno”. Po kilku wyścigach skończył się jednak budżet, Robert miał wracać do Polski, ale zgłosił się zespół fabryczny z propozycją kontraktu. Czyli – trochę szczęścia, ale przede wszystkim – talent, umiejętności i prędkość.

A w przekroju całej kariery – Robert miał więcej szczęścia, czy pecha?

On sam uważa, że w motorsporcie nie ma czegoś takiego, jak pech. Kiedyś ktoś mu powiedział, że jego zdaniem ma w życiu dużo pecha. Wiesz, co odpowiedział Robert? Że jest wręcz przeciwnie i ma dużo szczęścia. Bo na przykład dostał się do Formuły 1, wygrał wyścig, zdobył pole position. To są szczyty, o których kiedyś nikt nie śmiał marzyć.

Aż przyszedł moment, w którym całe jego życie i kariera stanęły pod znakiem zapytania. Jak duży zbieg fatalnych okoliczności miał miejsce na rajdzie Ronde di Andora?

W takim momencie przypomina mi się program „Katastrofy w przestworzach” o katastrofach lotniczych. Do większości wypadków lotniczych dochodzi właśnie z powodu zbiegu wielu pechowych okoliczności. Na Ronde di Andora doszło do czegoś podobnego. Dokładnie to miejsce, ten moment, bariery, które nie były ze sobą połączone, chociaż powinny, uderzenie i wejście dokładnie w tym miejscu w samochód. Dziękować Bogu, że nikt nie zginął, choć Roberta dzieliło od śmierci bardzo niewiele. Takie jest życie, czasem jeden moment totalnie zmienia wszystko. To był całkowity reset. A nawet gorzej, bo po resecie zaczynasz od zera, a on zaczynał na wielkim minusie…

Jak on się zmienił po tym wszystkim, tak po ludzku?

Bardzo dojrzał. Ma w sobie więcej balansu i zrozumienia tego, jak działa życie. Potrafi się bardziej cieszyć z tego, co ma, a nie tylko patrzeć na to, co jeszcze chciałby mieć, jak mógłby się poprawić. Przecież z tego wziął się ten wypadek rajdowy: on chciał być jeszcze lepszy, rozwinąć się, zyskać jeszcze jakieś tysięczne części sekundy. Dziś Robert jest dojrzalszym, doroślejszym człowiekiem. To się oczywiście wiąże z wiekiem, ale w dużej mierze z tym, przez co przeszedł. Bardzo mi się podobały jego refleksje ze szpitala. Leżał tam po wypadku, w ciężkim stanie i obserwował innych. Jemu życie się zawaliło, ale patrzył, że inni mają gorzej, że mają ciężej, więc może u niego nie jest tak źle. To nie taki typ, który narzeka.

A dziś potrafi się cieszyć tym, co ma? W sensie: spełnił marzenie o powrocie i wystarczy, czy raczej już stawia sobie kolejne cele i zadania?

W dniu ogłoszenia powrotu w Abu Zabi zapytałem go, czy ma chociaż moment na to, by się ucieszyć. Zaśmiał się tylko, „czeka nas sezon”. U Roberta każdy kolejny sukces tak naprawdę jest tylko punktem wyjścia do kolejnego celu.

A jaki jest kolejny cel? Utrzymać się w Formule 1?

Dokładnie. Bardzo trudny cel, biorąc pod uwagę punkt wyjścia. Ale nie takich rzeczy Robert dokonywał, więc dopóki są szanse, ja wierzę, że się uda.

A jeśli się nie uda – będziesz traktował to w kategoriach porażki i rozczarowania?

Żadnej porażki, absolutnie. Porażką by było, gdyby Robert nie spróbował. Po wyścigu w Australii powiedział zresztą coś takiego, że różnych rzeczy może żałować, ale nie tego, że podjął wyzwanie. Tak trzeba żyć. Być może ułoży się w ten sposób, że to będzie jeden rok i koniec. Jeśli tak, to widocznie tak miało być. To samo tyczy się rywalizacji wewnątrz zespołu, jedynej, w której Robert teraz może coś udowodnić. Jeśli będzie przegrywał z Russellem, to widocznie tak miało być.

A będzie?

Nie wiem. Moim zdaniem Robert ma wszystko, żeby z nim walczyć; wszystko, poza latami jazdy. Bo George jest oczywiście debiutantem, ale ciągle jeździ. Jest z młodego, bardzo szybkiego pokolenia, lepiej przygotowanego do wyścigów niż pokolenie Roberta. Dziś wszyscy młodzi, którzy wchodzą do F1, dają radę; kilka lat temu tak nie było. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Musimy pamiętać, że George jest młody i jest Anglikiem, a Robert nie jest młody i zdecydowanie nie jest Anglikiem. Pożyjemy, zobaczymy.

Czyli cel na cały sezon, to utrzymać się w F1. A w poszczególnych wyścigach? Realnie patrząc, wiemy, co nas czeka i szału nie ma. W pierwszym podejściu Roberta do F1 marzyliśmy o zwycięstwie, podium, pierwszej linii startowej. Teraz to wszystko science-fiction. O czym możemy marzyć teraz?

Marzyć, przez duże M, możemy o tym, żeby Robert miał taki sprzęt, w którym będzie mógł od czasu do czasu walczyć o punkty. Albo awansować do drugiej części kwalifikacji, o trzeciej nawet nie ma co mówić. Oczywiście zawsze jesteś porównywany do kolegi z zespołu, więc fajnie by było, żeby Robert walczył z Russellem. Ale od razu zaznaczę, że to bardzo zdolny, inteligentny, świetnie przygotowany kierowca, a nie żaden ogórek z niższej serii. Prawdopodobnie to będzie najtrudniejszy kolega z ekipy, jakiego Robert kiedykolwiek miał.

ROZMAWIAŁ JAN CIOSEK

Fot. newspix.pl, Orlen, archiwum prywatne

Fuksiarz.pl - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
#WeszłoFuksem
11.08.2021

Osiem tysięcy w kieszeni na połączeniu portugalsko-francusko-polskim

Coraz częściej przy robieniu cyklu „Weszło Fuksem” wychodzi z nas klasyczny janusz. Czujemy wręcz, jak rośnie nam nos, czerwienieją poliki i z jakąś taką większą estymą zerkamy na białe podkoszulki… Trudno nie zazdrościć ludziom, którzy trafiają takie kupony. A co dzisiaj mamy w „Weszło Fuksem”? Ostatnie niedobitki z Igrzysk w Tokio, sporo trafionych meczów tenisowych, […]
11.08.2021
#WeszłoFuksem
30.07.2021

Tona szczęścia w ESA, ekspert z Tokio i badminton na wagę trzech stówek

Łączny kurs 18.88 na treblu z Ekstraklasy. 7/7 z Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zwycięstwo Legii zagrane za tysiaka. Trebel na live z igrzysk. Taki sympatyczny zestaw kuponów mamy dla was w naszym cyklu #WeszłoFuksem. Co tydzień wybieramy najciekawsze kupony z Fuksiarza, żeby uplastycznić i unaocznić wam, że komuś naprawdę wchodzą te szalone kupony! Różnie układał […]
30.07.2021
Weszło
21.07.2021

Podolski zostanie królem strzelców albo zaliczy bramkę sezonu?

Lukas Podolski trafił do Górnika Zabrze i jest to oczywiście piękna historia, tak wyczekiwany powrót do domu, natomiast dalej też musi być coś dopisane. Już na boisku. Nie wystarczy, że Podolski się uśmiechnie i sprzeda parę ładnych zdań. Potrzebne są też bramki, asysty, wpływ na zespół. Wszyscy się zastanawiamy – jak to z Podolskim w […]
21.07.2021
#WeszłoFuksem
14.07.2021

Euro, Copa America, tenis i UFC – czyli jak obłowić się w Fuksiarzu

Euro za pasem, zatem codzienne typowanko też za nami. No chyba, że ktoś lubi typować hokeja w poniedziałek, we wtorek i środę Ligę Mistrzów, w czwartek Ligę Europy, a w weekend Ekstraklasę i między to wplata siatkówkę. Tak czy siak – czas podsumować wasze najlepsze kupony w cyklu „Weszło Fuksem”. Co mamy dzisiaj? UFC, Euro, […]
14.07.2021
Skoki
21.09.2021

Gregor Schlierenzauer zakończył karierę!

Jego dorobkiem medalowym można by obdzielić kilku zawodników. Gdy wchodził do Pucharu Świata, był fenomenem, z miejsca gotowym rywalizować o najwyższe cele. I choć kilku ostatecznie nie zrealizował, to i tak przeszedł do historii jako legenda skoków narciarskich. Legenda, którą w pewnym momencie wyhamowały kontuzje i wypalenie. Od dobrych kilku lat Gregor Schlierenzauer był już […]
21.09.2021
Inne sporty
19.09.2021

Robert Kubica mistrzem Europy!

To dobry czas dla Roberta Kubicy. Polak miał niedawno okazję wrócić do Formuły 1, biorąc udział w dwóch wyścigach pod nieobecność Kimiego Raikkonena. Wtedy jednak, co naturalne, okupował miejsca przy końcu stawki. Dzisiaj natomiast może cieszyć się ze zwycięstwa. Zespół Polaka, ORLEN Team WRT, został mistrzem prestiżowej serii European Le Mans Series 2021! Już wczorajsze […]
19.09.2021
Inne sporty
12.09.2021

Szalone Grand Prix Włoch. McLaren wygrywa po raz pierwszy od 2012 roku!

Znakomite było to Grand Prix Włoch, przyniosło nam właściwie wszystko to, czego po F1 oczekujemy. Niespodziewany zwycięzca? Jest. Walka na noże dwóch faworytów do mistrzostwa? Jest. Kilka bolidów poza torem? Znajdą się. Dramaturgia wynikła z błędów kierowcy lub zespołu? Proszę bardzo. Można by się tak rozpisywać naprawdę długo. Najważniejsze są jednak dwie informacje. Pierwsza, że […]
12.09.2021
Weszło
10.09.2021

Wspomnień czar, czyli Robert Kubica na torze Monza

Grand Prix Włoch zawsze miało dla Roberta Kubicy wyjątkowe miejsce w kalendarzu. Tam polski kierowca zdobył swoje pierwsze podium w Formule 1 i również tam najczęściej sięgał po punkty. Jak pokazała przyszłość, ten tor leżał mu doskonale. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że dla Polaka był on domem w świecie wyścigów, co niech będzie smakowitą zapowiedzią […]
10.09.2021
Inne sporty
05.09.2021

Grand Prix Holandii: Kubica wrócił, Verstappen triumfował

Robert Kubica zanotował kolejny „powrót” na tory Formuły 1. Tym razem jednak miał do dyspozycji bolid, w którym – jak to sam określił – po raz pierwszy od 2010 roku naprawdę mógł się pościgać. Co z tego wyszło? Polak, który wskoczył na miejsce wykluczonego przez COVID-19 Kimiego Raikkonena, podstawowego kierowcy Alfa Romeo Racing ORLEN, zakończył […]
05.09.2021
Inne sporty
05.09.2021

Miał grać w piłkę ręczną, dziś zgarnia miliony z pokera. Jak Wiktor Malinowski doszedł na szczyt

Miał wielki talent do piłki ręcznej, w wieku 17 lat trenował nawet z pierwszym zespołem VIVE Kielce i nie odstawał wtedy od legend polskiego szczypiorniaka. Potem przyszły jednak kontuzje. Najpierw problem z łąkotką, później zerwane więzadła. Gdy się rehabilitował, brakowało mu adrenaliny. Brat polecił pokera. Okazało się, że jest w tym dobry, karty go wciągnęły. […]
05.09.2021
Inne sporty
12.09.2021

Szalone Grand Prix Włoch. McLaren wygrywa po raz pierwszy od 2012 roku!

Znakomite było to Grand Prix Włoch, przyniosło nam właściwie wszystko to, czego po F1 oczekujemy. Niespodziewany zwycięzca? Jest. Walka na noże dwóch faworytów do mistrzostwa? Jest. Kilka bolidów poza torem? Znajdą się. Dramaturgia wynikła z błędów kierowcy lub zespołu? Proszę bardzo. Można by się tak rozpisywać naprawdę długo. Najważniejsze są jednak dwie informacje. Pierwsza, że […]
12.09.2021
Weszło
10.09.2021

Wspomnień czar, czyli Robert Kubica na torze Monza

Grand Prix Włoch zawsze miało dla Roberta Kubicy wyjątkowe miejsce w kalendarzu. Tam polski kierowca zdobył swoje pierwsze podium w Formule 1 i również tam najczęściej sięgał po punkty. Jak pokazała przyszłość, ten tor leżał mu doskonale. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że dla Polaka był on domem w świecie wyścigów, co niech będzie smakowitą zapowiedzią […]
10.09.2021
Inne sporty
05.09.2021

Grand Prix Holandii: Kubica wrócił, Verstappen triumfował

Robert Kubica zanotował kolejny „powrót” na tory Formuły 1. Tym razem jednak miał do dyspozycji bolid, w którym – jak to sam określił – po raz pierwszy od 2010 roku naprawdę mógł się pościgać. Co z tego wyszło? Polak, który wskoczył na miejsce wykluczonego przez COVID-19 Kimiego Raikkonena, podstawowego kierowcy Alfa Romeo Racing ORLEN, zakończył […]
05.09.2021
Formuła 1
04.09.2021

Kubica ponownie w bolidzie F1. Jutro pojedzie w Grand Prix Holandii

Niebywale układają się losy Roberta Kubicy w tym sezonie. Jeszcze dwa tygodnie temu Polak startował w wyścigu 24h Le Mans. Kiedy samochód zespołu ORLEN Team WRT uległ awarii jadąc na pierwszym miejscu w klasie LMP2 na dwie minuty przed końcem najsłynniejszego całodobowego wyścigu na świecie, o Kubicy – patrząc na jego karierę – można było […]
04.09.2021
Inne sporty
31.08.2021

Kierowca, który zagiął czas. Kręta droga Georga Russella do sukcesu

Są takie wydarzenia w Formule 1, po których pozostaje tylko przecierać oczy ze zdumienia. Nie ma ich zbyt wiele, są wręcz pożądaną rzadkością. Swego rodzaju przełamaniem monotonii, która zakłada dominację najsilniejszych zespołów. W poprzednim sezonie takim odstępstwem od normy był historyczny wyczyn Sergio Pereza. Nie dość, że Meksykanin wygrał wyścig po raz pierwszy w karierze, […]
31.08.2021
Inne sporty
06.06.2021

GP Baku czyli szaleństwo. Verstappen i Hamilton bez punktów!

We współczesnej F1 często wieje nudą. Zdarzają się wyścigi, gdy właściwie nic się nie dzieje. Dzisiejsze Grand Prix Baku też długimi momentami tak właśnie wyglądało. A potem zaczęło się istne szaleństwo. Najpierw z wyścigu wyleciał lider klasyfikacji generalnej, Max Verstappen, a potem również Lewis Hamilton. To oznacza, że po raz pierwszy w tym sezonie wyścig […]
06.06.2021
Inne sporty
13.03.2020

Panowie, wyłączcie wasze silniki. I to raczej na dłuższy czas… Motorsport także odwołany

Dla kibiców sportów motorowych połowa marca to tradycyjnie czas, kiedy kończy się sen zimowy, a zaczyna wielkie ściganie. W tym roku miało być tak samo, najlepsi kierowcy świata już byli w Australii, gotowi do rozpoczęcia sezonu Formuły 1. A jednak, silniki nie zostaną odpalone, żadnego ścigania nie będzie. Królowa sportu motorowego zapada w ponowny sen […]
13.03.2020
Inne sporty
12.03.2020

Formuła 1? Nie, Formuła Covid-19! Jak się ścigać z koronawirusem

Turnieje tenisowe – odwołane. Gale sportów walki – odwołane. Mecze piłkarskie – jedne odwołane, inne – póki co – rozgrywane bez udziału publiczności. Wszystko oczywiście przez epidemię koronawirusa, która uderzyła w świat sportu z ogromną siłą. Tymczasem Formuła 1 właśnie szykuje się do rozpoczęcia sezonu, jak gdyby nigdy nic. No, dobra, jak gdyby nigdy nic […]
12.03.2020
Inne sporty
08.03.2020

Kim jesteś? Jesteś zwycięzcą. Z tym, że chyba nie bardzo…

Czy są jakieś granice żenady? Cóż, patrząc na to, co wydarzyło się na ringu w Łomży – chyba nie w świecie boksu. Oto Artur Szpilka stoczył pierwszą walkę po powrocie do kategorii junior ciężkiej. Walkę słabą, żeby nie powiedzieć – żenującą. Ale jego kiepska postawa była niczym w porównaniu do tego, co pokazali austriaccy sędziowie. […]
08.03.2020
Inne sporty
07.03.2020

Jędrzejczyk przed walką o pas: Kocham rywalizację. Nawet gdy gram ze szwagrem w chińczyka, mocno walczę

W życiu Joanny Jędrzejczyk nie ma miejsca na nudę. Polska wojowniczka dziś w nocy stanie przed wielką szansą na odzyskanie mistrzowskiego pasa federacji UFC. W międzyczasie Joanna Jędrzejczyk jest po prostu Joanną Jędrzejczyk: pewną siebie, wyszczekaną, zdecydowaną i świadomą swoich możliwości wojowniczką. Po tym, jak mistrzyni UFC Weili Zhang pokazała polskim kibicom środkowy palec, JJ […]
07.03.2020
Inne sporty
24.02.2020

W skokach narciarskich się udało. Teraz szukamy następców Kubicy

Ulica Bielańska w Warszawie to tak naprawdę ledwie uliczka, jakiej przebiegnięcie zajęłoby dobremu sprinterowi może 15 sekund. Stoi tu kilka bloków, apteka, najmniejsza pętla autobusowa w mieście (dla jednego autobusu), osiedlowa siłownia, popularna klubokawiarnia i salon pielęgnacji psów, podobno najlepszy w kraju. Aha, i jeszcze siedziba PKN Orlen, największej polskiej firmy. Kimi Raikkonen, mistrz Formuły […]
24.02.2020
Inne sporty
23.02.2020

Król Cyganów królem świata! Tyson Fury zdemolował Wildera

Takie walki kochamy, dla takich walk zarywamy noce. Dziś nawet nie trzeba było rezygnować ze snu, a jedynie ustawić budzik na świt polskiego czasu. Choć wstawanie w niedzielę około piątej rano to czyste barbarzyństwo, to jednak żadnego fana boksu specjalnie namawiać nie trzeba było. W Las Vegas toczyła się walka, na którą świat czekał od […]
23.02.2020
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
21.09.2021

Węgry bez kibiców. Kara za mecz z Anglią

Mecz z reprezentacją Anglii i rasistowskie oskarżenia w tle? Brzmi znajomo. Ale tak, jak podczas meczu Polaków do żadnych incydentów nie doszło, a burza wokół Kamila Glika okazała się wyolbrzymioną do granic historią, tak węgierska federacja poniesie konkretne konsekwencje. Za co? Ano za to, że z trybun padały obraźliwe hasła względem angielskich piłkarzy, zwłaszcza w […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kontuzja Baszkirowa. Kilka tygodni przerwy

Złe wieści dla Zagłębia Lubin. Jewgienij Baszkirow doznał urazu. Klub komunikuje, że czeka go kilka tygodni przerwy. Jeszcze nie są znane szczegóły urazu Rosjanina, który dopiero przejdzie detaliczne badania. Wiadomo, że kontuzja dotyczy kolana. Baszkirow wystąpił w ostatnim meczu lubinian z Bruk-Betem, ale został zmieniony w przerwie. W tym sezonie czterokrotnie znalazł się w wyjściowym składzie. […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Gdzie Szymański? Czemu Płacheta? – powołania Sousy | Smykałka #19

21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Klopp napisał wzruszający list do chorego na raka kibica

Juergen Klopp to świetny człowiek. Niewiele jest w wielkiej piłce postaci, które wzbudzałyby tak dużą sympatię. Kiedy dowiedział się, że jeden z kibiców Liverpoolu walczy z rakiem, napisał do niego list, by go wesprzeć. Niestety, historia nie zakończyła się happy endem. Chory na nowotwór Chris zmarł. Jego brat wrzucił na Twittera list, jaki wysłał szkoleniowiec […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kamil Grosicki i stolica. Związek, który nie mógł przetrwać

W pierwszej części historii Kamila Grosickiego zajrzeliśmy do Szczecina, który był domem dla dwóch zespołów Pogoni. Gdy Dariusz Adamczuk z kumplami i kibicami budowali od zera projekt „Pogoń Nowa”, jeden z najzdolniejszych wychowanków w historii Portowców debiutował pośród brazylijskiej kolonii Antoniego Ptaka. Dziś opisujemy kolejny etap jego wędrówki. Z rodzinnego Szczecina Grosicki wyjechał do Legii […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Patologia. Piłkarz celowo złamał rywalowi nos

Niższe ligi mają swój kapitalny urok, ale niestety przynoszą też mroczne historie – czasem wręcz rodem z kryminałów. Taka właśnie wydarzyła się na austriackich boiskach, gdzie rosyjski zawodnik, niejaki Raschid Arsanukajew, dopuścił się niewiarygodnego chamstwa. Historia wydarzyła się na boiskach dziewiątej ligi w Austrii, konkretnie w meczu Göfis Satteins 1b i FC Viktoria 62 Bregenz. Arsanukajew […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Robert Lewandowski odebrał Złotego Buta

Usiądźcie wygodnie i cieszcie się tą chwilą. Robert Lewandowski został właśnie pierwszym Polakiem w historii futbolu, który sięgnął po Złotego Buta. W teorii już to wiedzieliśmy, ale to dziś RL9 odebrał tę prestiżową nagrodę, więc formalności zostały dopięte. 41 bramek okazało się wyczynem, którego nie przebił nikt. Podczas oficjalnej gali gratulacje Polakowi składali Herbert Heiner, […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kolejna kontuzja Thiago Alcantary

Są tacy piłkarze, którzy mają w sobie cząstkę geniuszu, ale kontuzje zabijają ją kawałek po kawałku. Najlepszym przykładem jest rzecz jasna Marco Reus, ale nie tylko. Thiago Alcantara także jest często trapiony przez urazy albo poważne problemy zdrowotne. Okazuje się, że pomocnik Liverpoolu znów z tego powodu znajdzie się poza grą. Jak informuje angielskie „Sky […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kto stracił najwięcej na pandemii? Barcelona i Juventus

Włoska „La Gazzetta dello Sport” wraca do tematu strat, jakie największe kluby piłkarskie świata poniosły z powodu pandemii. Składają się na nie zamknięte trybuny, sklepy klubowe i wiele innych spraw, które powiększały dziurę w budżecie. Które kluby straciły na tym najwięcej? Straty, o których mówią włoskie media, idą w setki milionów euro. Na szczycie listy […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Stadion Radomiaka z trzema, a nie dwiema trybunami? Jest taki plan

Co jakiś czas zaglądamy do Radomia, a konkretniej – na budowę nowego stadionu w tym mieście. Inwestycja, która może posłużyć za scenariusz do sequelu „Niekończącej się opowieści” powoli idzie do przodu. W ostatnich tygodniach można usłyszeć optymistyczne prognozy, a z naszych ustaleń wynika, że miasto chciałoby, żeby w pierwszym etapie budowy powstał obiekt z trzema, […]
21.09.2021
Skoki
21.09.2021

Gregor Schlierenzauer zakończył karierę!

Jego dorobkiem medalowym można by obdzielić kilku zawodników. Gdy wchodził do Pucharu Świata, był fenomenem, z miejsca gotowym rywalizować o najwyższe cele. I choć kilku ostatecznie nie zrealizował, to i tak przeszedł do historii jako legenda skoków narciarskich. Legenda, którą w pewnym momencie wyhamowały kontuzje i wypalenie. Od dobrych kilku lat Gregor Schlierenzauer był już […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Los Koemana przesądzony. Kto będzie nowym trenerem Barcelony?

Hiszpańskie media są zgodne – misja pt. „Ronald Koeman w Barcelonie” jest już skończona. Ostatnią kwestią do rozstrzygnięcia pozostaje to, kiedy holenderski trener zostanie zwolniony z pracy. Według informacji portalu „Goal” i kilku innych źródeł, decyzja już zapadła, ale Barca wstrzyma się z jej ogłoszeniem do czasu dopięcia tematu następcy Koemana. Ronald Koeman pracuje w […]
21.09.2021
Piłka nożna
21.09.2021

Puszcza bije Lechię, Arka w finale… Największe sensacje poprzedniego Pucharu Polski

KSZO wyrzucające za burtę Wisłę Kraków. Puszcza podpalająca stołek pod tyłkiem Piotra Stokowca. Arka sprawiająca psikusa Piastowi. Chojniczanka eliminująca Zagłębie Lubin. Jakie były największe sensacje poprzedniej edycji Pucharu Polski? Powspominajmy. 1/32 finału Pucharu Polski 2020/21 Na początkowym etapie rozgrywek niespodzianek nie było zbyt wiele, ale kilka się trafiło. Jedną z nich niewątpliwie był triumf, jaki […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Prestiż i pieniądze. Ile można zarobić na Pucharze Polski?

Startują rozgrywki Pucharu Polski na szczeblu centralnym. Co to oznacza? Po pierwsze, że znów dojdzie do starć underdogów z faworytami, które często niosą niespodzianki. Po drugie – że za te niespodzianki można solidnie zarobić. W sezonie 2021/2022 pula nagród w Pucharze Polski wyniesie aż 10 milionów złotych. Jak zostaną podzielone te pieniądze? W rozgrywkach pucharowych […]
21.09.2021
Weszło
21.09.2021

Kiedyś na boiskach się paliło. Teraz to towarzystwo jest za miękkie

Jeśli ktoś śledzi Ekstraklasę od początku XXI wieku, postać Ryszarda Wieczorka nie powinna być mu obca. Jego przygoda trenerska na najwyższym szczeblu jest niejednoznaczna, bo pamiętamy zarówno sukcesy, jak i niepowodzenia. Nieudane misje ratunkowe, ale też świetne wyniki z Koroną Kielce, Odrą Wodzisław i obecnie KKS-em Kalisz, z którym nasz rozmówca otarł się o awans […]
21.09.2021
Ekstraklasa
21.09.2021

Mamrot: „Stałe fragmenty to nasz największy problem”

– Pan ma tę przewagę, że jak się pan pomyli w swojej ocenie sytuacji, to nie musi się pan potem z tego tłumaczyć. Ja muszę – powiedział Ireneusz Mamrot w ostatnim odcinku „Weszłopolskich”. Spisaliśmy dla was rozmowę ze szkoleniowcem Jagiellonii Białystok – momentami dyskusja była dość nerwowa, bo i obecna sytuacja białostoczan nie napawa optymizmem. […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Szpaler dla Łukasza Fabiańskiego na pożegnanie z kadrą

Łukasz Fabiański w najbliższych tygodniach rozegra ostatni mecz w reprezentacji Polski. Bramkarz West Hamu United zakończył karierę w narodowych barwach, a Paulo Sousa powołał go po raz ostatni, żeby ten mógł pożegnać się z kadrą na boisku. Portal „TVP Sport” informuje o tym, jak ma wyglądać pożegnanie „Fabiana”. 56 występów w reprezentacji Polski. Udział w […]
21.09.2021
Suche Info
21.09.2021

Kahn: Lewandowski jest wyjątkowy, tak jak Cristiano Ronaldo i Messi

Robert Lewandowski odbierze dziś Złotego Buta za sezon 2020/2021. Polak został najlepszym strzelcem w pięciu topowych ligach w Europie, bijąc także wieloletni rekord Gerda Mullera w Bundeslidze. „WP Sportowe Fakty” z tej okazji porozmawiały z legendą Bayernu, Oliverem Kahnem. Prezes klubu z Bawarii – co za niespodzianka – nie może się nachwalić polskiego snajpera. – […]
21.09.2021