post Avatar

Opublikowane 15.03.2019 21:20 przez

redakcja

Świetny mecz, mnóstwo determinacji i okazji pod obiema bramkami, imponujący upór w dążeniu do drugiego gola. Po dzisiejszym meczu GKS-u Tychy ze Stalą Mielec lista pochwał jest długa, obejmuje zarówno piłkarzy, jak i trenerów. Problem polega na tym, że wszystkie udane zagrania przyćmiła jedna decyzja sędziowska, która prawdopodobnie kosztowała Stal utratę dwóch punktów. 

Chodzi naturalnie o wejście Grzegorza Tomasiewicza w pole karne a następnie kontakt z nogami Keona. Były reprezentant Trynidadu i Tobago przegrał z polskim pomocnikiem walkę o pozycję i… No właśnie. Zdaniem sędziego interweniował czysto, na tyle, że to Tomasiewicz został ukarany żółtą kartką po swoim upadku niemal w polu bramkowym GKS-u. Naszym zdaniem? Powtórki nie są wprawdzie jednoznaczne, zwłaszcza, że kontakt następuje między nogami zawodników w pełnym biegu, ale raczej wskazalibyśmy po tej akcji na wapno. Okej, przepychanie to jedno, obaj piłkarze złapali się za barki, ale gdy Tomasiewicz zaczął wyprzedzać Keona, doszło jeszcze zahaczenie. Komentatorzy próbowali usprawiedliwiać obrońcę GKS-u, my nie do końca się z tym zgadzamy.

Gol na kwadrans przed końcem mógłby rozstrzygnąć losy rywalizacji, zwłaszcza, że przecież mówimy o Stali, ekipie, która w ostatnich 10 spotkaniach straciła ledwie 4 gole (z czego dwa z rzutów karnych). Zamiast tego otrzymaliśmy remis, który mielczan w żadnym wypadku urządzać nie może – w przypadku zwycięstwa ŁKS-u Łódź nad Wartą Poznań, strata do drugiego miejsca będzie wynosić już pięć punktów.

Okej, ale z drugiej strony: czy Tyscy zasłużyli na porażkę? Choć różnica w liczbie zdobytych punktów, celach na ten sezon oraz zwyczajnie piłkarskiej jakości poszczególnych piłkarzy przemawiała na korzyść Stali, tyszanie stworzyli bardzo ciekawe widowisko, zwłaszcza w końcówce. W pierwszej połowie nie do końca potrafili złapać rytm, brakowało im dokładności, często również zrozumienia – jak choćby przy niektórych niekonwencjonalnych zagraniach Grzeszczyka i Adamczyka. Po przerwie jednak najpierw zdobyli wyrównującego gola po rzucie rożnym, a potem do ostatniej sekund bili się z trzecią siłą ligi o pełną pulę. Byliśmy pewni, że remis w pełni zadowoli gospodarzy, zwłaszcza po tej pierwszej połówce, gdy momentami mieli problemy z odzyskaniem piłki.

Tak było choćby przy golu, gdy kolejni zawodnicy w czarnych koszulkach biegali bezwiednie za krążącą między mielczanami piłką. Tomasiewicz, Prokić, Tomasiewicz, Nowak. Szybka wymiana podań, piłka w siatce, dezorientacja wypisana na twarzach zawodników GKS-u. Tego typu akcji nie brakowało, gospodarze popełnili też kilka błędów lekceważąc szybkość Prokicia (skończyło się jego niedokładnym uderzeniem) czy pressing nawet w polu karnym (Jałocha odbił piłkę od napastnika tak, że prawie wpadła do jego bramki).

Mieliśmy pełne prawo sądzić, że po golu się cofną i będą pilnować punktu z faworyzowaną Stalą. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza zamiast tego nabrali wiatru w żagle. Znamienna była zwłaszcza sytuacja z doliczonego czasu gry, gdy Stal Mielec wykonywała rzut rożny. W „normalnych” okolicznościach spodziewaliśmy się jedenastu gospodarzy we własnym polu karnym. GKS? TRZECH na desancie i jeszcze jeden w charakterze łącznika, w polu karnym krycie właściwie jeden na jednego, bez asekuracji. Tak odważna (brawurowa?) gra nieomal dała efekt w postaci drugiej bramki, ale rykoszet w przedostatniej akcji meczu, po strzale Grzeszczyka, wylądował na poprzeczce.

Oglądało się to przyjemnie, bo właściwie kontra goniła kontrę. To GKS wychodził w pięciu na czterech zawodników Stali, to znów Stal goniła na drugą połowę w przewadze liczebnej. Znów kiepski mecz zagrał Mendi – raz potknął się przy wyjściu do prostopadłej piłki, raz źle przyjął przy doskonale zapowiadającym się ataku. Trochę więcej wymagalibyśmy również od Stebleckiego, którego uderzenia z dystansu nie przynosiły żadnego efektu. Tradycyjnie groźnie napędzał akcje Prokić i równie tradycyjnie: marnował piłki w końcowej fazie.

Remis wydaje się oddawać przebieg gry i cały czas zastanawiamy się tylko: co byłoby, gdyby po upadku Tomasiewicza sędzia wskazał na jedenasty metr. Oby mielczanie nie rozpamiętywali tego, gdy będą spoglądać na tabelę końcową I ligi.

GKS Tychy – Stal Mielec 1:1 (0:1) 

Nowak 24′ – Sołowiej 51′

Opublikowane 15.03.2019 21:20 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Włochy
27.09.2020

Jakkolwiek to brzmi – Juventus traci dwa punkty do Verony

AS Roma w pierwszej kolejce Serie A przegrała walkowerem z Hellasem Werona. Dość kompromitująca wpadka na boisku – bo tak trzeba chyba określić bezbramkowy remis, ogromnie kompromitująca wpadka organizacyjna, bo czymś takim jest niepoprawne zgłoszenie zawodnika do rozgrywek. Chęć rehabilitacji była spora, ale i stopień trudności wyzwania najwyższy z możliwych. Do Rzymu wpadł Juventus.  Wpadł […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Fati show na inaugurację Barcelony

Nie ma co, bardzo fajny sparing obejrzeliśmy dziś na Camp Nou. Barcelona przed sezonem postanowiła sprawdzić formę z jakimś zespołem z niższej klasy rozgrywkowej. Klasyczny mecz na sprawdzenie wariantów taktycznych. Tak sobie myśleliśmy, gdy oglądaliśmy to spotkanie. Ale potem okazało się, że jednak był to mecz ligowy. I nie wiemy, komu powinno być bardziej głupio […]
27.09.2020
Anglia
27.09.2020

Mecz imienia mistrzostwa Anglii 2015/16

O rany, ależ to było dobre. Leicester City wpadło dzisiaj na Etihad i zabrało nas w sentymentalną podróż do swojego mistrzowskiego sezonu 2015/16. Na początku zapowiadało się, że podróż będzie miała dość gorzki smak. W 4. minucie strzelanie rozpoczął Riyad Mahrez, wtedy jeden z kluczowych zawodników „Lisów”, dziś zawodnik Manchesteru City. Fenomenalna bomba w samo […]
27.09.2020
WeszłoTV
27.09.2020

LIGA MINUS. Paczul, Roki, Białek, Mazurek

Zapraszamy na nasz cotygodniowy program publicystyczno-rozrywkowy! Przed wami Liga Minus. Niedzielnych meczów Ekstraklasy wprawdzie nie było, ale to pozwoli szerzej pogadać o tych spotkaniach, które się odbyły, a także pospekulować trochę na temat nadchodzących występów Lecha Poznań i Legii Warszawa w eliminacjach do Ligi Europy. Ruszamy o 19:30, wpadajcie! 
27.09.2020
Inne sporty
27.09.2020

Echa triumfu Błachowicza. Pretendenci ustawiają się w kolejce…

Stało się – Jan Błachowicz (27-8) w sobotę podczas gali UFC 253 pokazał „legendarną polską siłę” i znokautował w drugiej rundzie faworyzowanego Dominicka Reyesa (12-2). Główną nagrodą był upragniony mistrzowski tytuł w kategorii półciężkiej. Niezwykła podróż Polaka dopiero się rozkręca, a na horyzoncie już widać kilka ciekawych wyzwań. Najbardziej atrakcyjnym wydaje się wciąż długo oczekiwany […]
27.09.2020
Niemcy
27.09.2020

Piękna passa zakończona. Bayern zniszczony przez Hoffenheim

Nawet w Ferrari czasem popsuje się rozrząd, nawet na twarzy Miss Polonia wyskoczy pryszcz, nawet Stingowi zdarzy się zafałszować. Także i Bayern może czasem się potknąć. Choć „potknięcie się” to zdecydowanie za słaba metafora, by opisać to, co stało się dziś w Sinsheim. To była bolesna wywrotka twarzą na beton. Czy też był to może […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Stefański: „Pod kątem logistycznym zakażenia w Pogoni nie są niczym poważnym”

Czy władze Ekstraklasy są zaniepokojone trzydziestoma zakażeniami w Pogoni Szczecin? Co dla kalendarza ligi oznacza przełożenie meczu Portowców z Jagiellonią? Czy w terminarzu jest dużo terminów rezerwowych i czy będzie dochodzić do walkowerów? Dlaczego okres reprezentacyjny będzie traktowany jako reset? Jak to możliwe, że problem Pogoni nie jest problemem dla całej ligi? Dlaczego dla Ekstraklasy […]
27.09.2020
Hiszpania
27.09.2020

Kądzior schodzi w przerwie, jego zmiennik daje asystę. Ale to nie był zły mecz Polaka

Damian Kądzior oczywiście zdążył już zadebiutować w La Liga, ale do tej pory nie wychodził w pierwszym składzie – dostał 30 minut z Celtą i sześć z Villarrealem. Natomiast Polak dzisiaj w końcu doczekał się swojego nazwiska w wyjściowej jedenastce, bo po ledwie punkcie w dwóch meczach i słabej postawie Pedro Leona, Jose Luis Mendilibar […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Juventus faworytem meczu z Romą. Będzie festiwal bramek?

Na pierwszy duży hit Serie A nie trzeba było długo czekać. Mecze Juventusu z Romą dla polskiego kibica zawsze są interesujące, bo każdy kojarzy obydwa kluby ze Zbigniewem Bońkiem i Wojciechem Szczęsnym. Ale i w Italii starcie Bianconerich i Giallorossich budzi spore emocje, bo w przypadku obydwu stron trwa nowe rozdanie. W Turynie jeśli chodzi o stołek trenerski, w […]
27.09.2020
Anglia
27.09.2020

Bamford znów staje na wysokości zadania, Leeds wciąż na zwycięskiej ścieżce

Patrick Bamford przed startem sezonu był jednym z tych zawodników, o których formę najmocniej drżeli kibice Leeds United. Napastnik „Pawi” w poprzednich rozgrywkach wpisał się wprawdzie na listę strzelców aż szesnaście razy, ale brylował również we wszelkich zestawieniach najbardziej nieskutecznych graczy w Championship. Potrafił spartaczyć nawet najbardziej oczywistą sytuację podbramkową. Na poziomie Premier League dotychczas […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Zabawa, zabawa, czyli ŁKS w pierwszej lidze

Gdy w zakamarkach pamięci szukamy pozytywnych wspomnień związanych z występami ŁKS-u w poprzednim sezonie, do głowy przychodzą nam mecze tej drużyny z Cracovią i Rakowem Częstochowa. Tak się jakoś dziwnie złożyło, że łodzianom leżały te niesłabe przecież ekipy – to z nimi zdobyli 13 (na 15 możliwych) z 24 punktów. A ciekawostkę tę przypominamy dlatego, […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Dlaczego Śląsk? Zahavi powiedział, że teraz najważniejsza jest gra, a nie pieniądze

Regularny doping kibiców, Hasan Salihamidzić na trybunach, relacje na żywo na niemieckich portalach, 77 tysięcy wyświetleń pod skrótem meczu. Gra w rezerwach z reguły nikogo nie grzeje, ale nie w sytuacji, gdy grasz w Bayernie. Wrzesień 2019 roku, derby z Ingolstadt. Bawarczycy wygrywają 2:0. Ozdobą meczu akcja Alphonso Daviesa, który najpierw – w swoim stylu […]
27.09.2020
Włochy
27.09.2020

Od gry w „Dunkierce” do sterowania Romą. W Rzymie rozpoczęła się era Dana Friedkina

Końcowe minuty filmu „Dunkierka”. Widzowie oglądają podchodzący do lądowania, zabytkowy samolot Spitfire. Maszyna ląduje na plaży, pilot do niej strzela i obserwuje, jak staje w płomieniach. Tym pilotem jest Dan Friedkin. Właściciel Spitfire’a i… AS Romy. Dla amerykańskiego miliardera był to wyjątkowy filmowy epizod, choć z kinem związany jest już od kilku lat w roli […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Dwudziestu jeden piłkarzy Pogoni zakażonych koronawirusem. Będzie problem?

W takich okolicznościach nie ma sensu silić się na słowną ekwilibrystykę: trzydzieści przypadków zakażeń koronawirusem w Pogoni Szczecin to naprawdę poważna sprawa. Nawet jeśli żaden z zakażonych nie jest w stanie zagrażającym życiu, to nie da się przejść obok tego obojętnie. Paraliżuje się funkcjonowanie klubu i całej ligi. Ekstraklasa SA właśnie wydała komunikat, w którym […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Podbeskidzie idzie na mistrza. W rozwijaniu czerwonego dywanu przed rywalami

Pierwszą bramkę w sezonie Podbeskidzie straciło już w 56 sekundzie. Gdyby podtrzymali tę formę, straciliby już około 480 goli, więc jest pewna poprawa, ale powiedzmy sobie szczerze: w sumie nie tak wielka, jak wskazywałyby liczby. Bo tak źle broniącej drużyny jak Górale dawno nie widzieliśmy. W każdym meczu totalny chaos w tyłach, jedyne co funkcjonuje, […]
27.09.2020
Weszło Extra
27.09.2020

„Jak przeczytam ten skład w szatni, to już nie muszę robić odprawy”. Wspominamy szarżę Błękitnych

Już pięć lat minęło od momentu, kiedy cała piłkarska Polska zachwycała się pucharową przygodą drugoligowych Błękitnych ze Stargardu. Drużyna trenera Krzysztofa Kapuścińskiego odprawiała z kwitkiem zespoły z lepszych lig i zatrzymała się dopiero na półfinale, gdzie po dogrywce uległa poznańskiemu Lechowi. I właśnie o wydarzeniach sprzed pięciu lat jest rozmowa z ówczesnym trenerem Błękitnych, Krzysztofem […]
27.09.2020
Inne sporty
27.09.2020

Janek, jesteś wielki! Błachowicz mistrzem UFC

Panie i panowie, mamy to: Jan Błachowicz z pasem mistrzowskim UFC w kategorii półciężkiej!  Podczas walki na gali w Abu Zabi Polak znokautował w drugiej rundzie faworyzowanego Dominicka Reyesa. I udowodnił, że mistrz nie musi być perfekcyjny. Może mieć trochę lat na karku, może mieć niejedną porażkę przy swoim nazwisku. „Cieszyński Książę” niegdyś legitymował się […]
27.09.2020
Hiszpania
27.09.2020

Rewolucja czy dewastacja? Nowe rozdanie w FC Barcelonie

Jest 1 lutego 2003 roku. FC Barcelona przegrywa w lidze trzeci mecz z rzędu, a w sumie już dziewiąty w sezonie. Choć to dopiero dwudziesta kolejka hiszpańskiej ekstraklasy. Wskutek kolejnego lania Katalończycy osuwają się na piętnaste miejsce w tabeli. Wydawało się wówczas całkiem realne, że drużyna, która w latach dziewięćdziesiątych seryjnie zdobywała mistrzowskie tytuły, teraz […]
27.09.2020