„Piłka Nożna” zorganizowała dzisiaj huczną galę, podczas której wręczyła szereg prestiżowych nagród. I tak według kapituły tygodnika piłkarzem roku został Łukasz Fabiański a ligowcem roku – Artur Jędrzejczyk. Ostatni raz tak absurdalne wybory w jakimkolwiek plebiscycie widzieliśmy, gdy Maciej Kurzajewski kolekcjonował kolejne Telekamery w kategorii „komentator sportowy roku”.

W Piłce Nożnej ktoś powinien zacząć oglądać mecze piłki nożnej

Fabiański piłkarzem roku, Jędrzejczyk ligowcem roku. Od czego by tu zacząć? Cóż, najchętniej od przebadania członków kapituły, sprawdzenia ich ciśnienia, określenia, czy są poczytalni. Niestety, nie chce nam się jechać na tę galę z naszym zespołem lekarskim, więc będziemy musieli zastanowić się nad argumentami. Zacznijmy może od Jędrzejczyka, bo to musi być jakiś happening, nie wierzymy, by Piłka Nożna przyznała tę nagrodę nieironicznie.

Oczywiście, my sami broniliśmy Jędrzejczyka przed atakami kibiców Legii, którzy widzieli w nim podstarzałego biznesmena na wysokim kontrakcie. Jędrzejczyk był, jest i prawdopodobnie będzie jednym z najbardziej solidnych defensorów w Warszawie, ze zrozumiałymi wahaniami formy (zwłaszcza przy tak słabej dyspozycji całej drużyny), ale generalnie bez spektakularnych wtop. Lubimy gościa, jesień mu się udała, grał w większości zwycięskich dla Legii spotkań.

Ale przed jesienią była wiosna. Jędrzejczyk stracił miejsce w składzie po porażce z Zagłębiem Lubin i na cztery mecze wypadł poza kadrę. Legia wygrywała mistrzostwo praktycznie bez jego udziału, powrócił na dwie ostatnie kolejki, wcześniej biorąc udział głównie w przegranych meczach – od 24. serii spotkań do końca ligi pojawił się na murawie w 8 meczach, z których 3 Legia przegrała i jeden zremisowała. Jędrzejczyk jeśli czymś imponował, to brakiem zwrotności, który był naprawdę na poziomie nieosiągalnym dla większości ligowych defensorów. Nie chcemy się pastwić, bo mimo wszystko była to raczej obniżka formy niż seria błędów, które zagroziły mistrzostwu Legii, ale kurczę. Ligowiec roku, który przez połowę tego roku rozczarowywał?

Symbol odrodzenia Legii – tak, pasuje, dwa gole od razu po powrocie z banicji, opaska kapitana. Ale kurczę, ta odrodzona Legia nadal ogląda plecy Lechii Gdańsk. W czym Jędrzejczyk był lepszy np. od Lukasa Haraslina? Symbol, ale nie najlepszy piłkarz – mamy nawet wątpliwości, czy najlepszy obrońca. A już samą nominację do tytułu „ligowca roku” traktujemy jako element kampanii „Zobacz co dopalacze mogą zrobić z twoją percepcją”. Poza tym… Przecież Czerwiński miał równie udaną jesień, a zdecydowanie lepszą wiosnę. „Jędzę” wśród stoperów postawilibyśmy gdzieś koło Laszy Dwaliego i Ivana Runje. Ale w życiu nie przyszłoby nam do głowy, by Gruzina czy Chorwata brać pod uwagę przy wyborze ligowca sezonu.

Dobra, to teraz Fabiański. Ten wybór „PN” wiele mówi o tym, jak oceniamy piłkarzy. Wygrywają nie ci najlepsi, a ci, których najmniej kojarzymy z porażkami. Dlaczego piłkarzem roku nie został Robert Lewandowski? Bo nie pyknął gola Senegalowi. Bo nie walnął kasty Kolumbii. Bo maczał palce w kompromitacji z Japonią. Ten mundialowy miesiąc rozczarowań sprawił, że osoby odpowiedzialne za plebiscyt „Piłki Nożnej” przekreśliły znakomity rok Lewandowskiego. Nie zrozumcie nas źle – sami uważamy, że kapitan reprezentacji na mundialu zawiódł. Zagrał poniżej oczekiwań, nie wziął drużyny na barki i nie pognał z nią do fazy pucharowej. Mundialowy wstyd na roku „Lewego” wyróżnia się jak plama z sosu salsa na białej koszuli.

Fabiańskiego z tą klęską nie kojarzymy. Dlaczego? Bo nie brał w niej udziału. Był drugim bramkarzem. Przegrał rywalizację z Wojciechem Szczęsnym i wskoczył do bramki dopiero wtedy, gdy szanse na awans z grupy były na poziomie szans Janusza Korwin-Mikkego na objęcie fuchy szefa sejmowej komisji etyki. Tak, tak – najlepszym piłkarzem roku według „Piłki Nożnej” został zawodnik, który nawet na swojej pozycji nie ma pewnego miejsca w kadrze narodowej. To tak, jakby piłkarzem roku we Francji zrobić Hugo Llorisa.

Nie chcemy jechać po „Fabianie” – to zajebisty gość i świetny bramkarz. Ale za byciem zajebistym gościem dostaje się Order Uśmiechu a bycie świetnym bramkarzem niezły kontrakt ze średniakiem Premier League. Nie przeczymy, Łukasz bardzo dobrze radził sobie w Swansea, a teraz naprawdę daje radę w West Hamie. Ale nie zmieścilibyśmy go w czołowej dziesiątce najlepszych bramkarzy świata. Chłopcy ze szkółek Stuttgartu, Malagi, Rennes, Krasnodarska, Sassuolo nie mówią „moim wzorem do naśladowania jest Fabiański!”. Za to znaleźliby się tacy, którzy chcą być jak Lewandowski.

Bo ten rok obiektywnie należał do Lewego. Został mistrzem kraju, zdobył Superpuchar Niemiec, dotarł do półfinału Ligi Mistrzów, został królem strzelców Bundesligi, został królem strzelców Pucharu Niemiec, został wybrany do drużyny sezonu ligi niemieckiej. Pod względem strzelonych goli w 2018 roku ustąpił tylko kosmitom – Messiemu i Ronaldo.

Fabiański nie został mistrzem kraju. Spadł z ligi.

Nie zdobył superpucharu Anglii. Bo nie miał jak.

Nie dotarł do półfinału Ligi Mistrzów. W ogóle w niej nie zagrał.

Nie został najlepszym bramkarzem ligi pod względem czystych kont, skuteczności obron czy passy bez straconej bramki. Byli lepsi.

Nie został wybrany do drużyny sezonu ligi angielskiej. Ponownie byli lepsi.

Pod względem formy wyprzedziło go w zeszłym roku wielu bramkarzy na świecie. Zeszły rok w jego wykonaniu nie pozwalał na stwierdzenie „tylko dwóch bramkarzy na świecie grało lepiej od Łukasza”.

Jedyny okres, gdy piłkarsko Fabiański prezentował się lepiej piłkarsko od Lewandowskiego, trwał półtorej godziny, podczas meczu Polski z Japonią. Gdybyśmy mieli zobrazować to metaforycznie, to porównalibyśmy tę sytuację do gotowania w domu. Żona codziennie robi wymyślne obiady. Kaczka w brzoskwiniach. Lasagna z owocami morza. Łosoś z frytkami z batatów. Wszystko na tip-top, znajomi nie mogą wyjść z podziwu nad jej kulinarnymi zdolnościami. W czerwcu schrzaniła jednak wołowinę po japońsku – mięso się przypaliło, obiad do wyrzucenia, w chacie smród, trzeba dzwonić do Pizza Hut. Wobec tej fatalnej wpadki tytuł kucharza roku w tej kawalerce przypadłby zatem mężowi, który codziennie na śniadanie robił przepyszne i pożywne, ale jednak kanapki.

Stawiamy, że dyskusja nad wyborem piłkarza roku w redakcji „PN” wygląda tak:

– Słuchajcie, Lewandowski miał świetny rok, pod względem liczby goli wyprzedzili go tylko Messi i Ronaldo…

– ALE MUNDIAL!

– … nieprzypadkowo latem łączono go z największymi klubami świata, w przeciwieństwie do „Fabiana”, który po spadku trafił do West Hamu…

– ALE MUNDIAL!

– … oczywiście podczas MŚ w Rosji rozczarował, podobnie jak cała drużyna…

– ALE FABIAN NIE!

– Pewnie dlatego, że zagrał tylko w jednym meczu, który był już właściwie bez stawki.

– ALE ZAGRAŁ DOBRZE!

– Naprawdę stawiacie jeden dobry występ w meczu z Japonią i niezłą postawę w Premier League nad wybitny w skali świata sezon Lewandowskiego?

– TAK, MUNDIAL!!!

Rozumiemy chęć przerwania dominacji jednego zawodnika, ba, sami to przerabialiśmy w 2017 roku. Wówczas w naszym plebiscycie Kamil Glik znalazł się nad Robertem Lewandowskim, ale pamiętajmy, że to był rok, w który sensacyjnie dotarł z Monaco do półfinału Ligi Mistrzów (dalej niż Lewy), wygrał mistrzostwo Francji w walce z PSG (wyczyn większy niż mistrzostwo Niemiec w barwach Bayernu), a poza tym wykręcił niewiarygodne jak na stopera statystki indywidualne. W kadrze ogarniał tyły, gdy Lewy zajmował się przodem, w klubie miał pozycję równie silną, co Lewandowski w swoim, a w tamtym konkretnym sezonie to AS Monaco ugrało więcej niż Bawarczycy. Za jednym i drugim stało wówczas tyle samo argumentów, przeważyła chęć przerwania dominacji tytana z Monachium.

Ale dziś? Bądźmy poważni. Zwłaszcza, że tak irracjonalny wybór w najgorszej pozycji stawia Fabiańskiego, fantastycznego i wyjątkowo skromnego gościa, który zawsze z pokorą podchodzi do swoich osiągnięć. Podobnie jest z Jędrzejczykiem, który pewnie ma ubaw po pachy.

To akurat się naszym kolegom z PN udało. Uśmiechy zagościły na wielu twarzach, nie tylko u laureatów. Bo też całość bardziej niż normalną galę przypominała „Maraton Uśmiechu”.

Totalnym hitem było zaś przyznanie dwóch nagród do trenera roku. Weźcie się ogarnijcie, serio. Szczególnie, że tym śmieszniej wygląda wybór Fabiańskiego bez nagrody dla Lewandowskiego – jeśli tę dwójkę dzieliło więcej niż Stokowca i Michniewicza… Nie no, i tak straciliśmy na poważną analizę tego niepoważnego plebiscytu zbyt dużo czasu.

Suche Info
08.02.2023

Zmarł Miroslav Blażević

Zmarl Miroslav „Ciro” Blażević, trener prowadzący reprezentację Chorwacji na Mistrzostwach Świata 1998. Za dwa dni obchodziłby 88. urodziny.Blażević to legendarny chorwacki trener. Jak napisała sama federacja w komunikacie o jego śmierci – „odszedł trener wszystkich trenerów”. Prowadził m.in. reprezentację Szwajcarii, Iranu, Bośni i Hercegowiny oraz młodzieżową kadrę Chin. Pracował Prowadził też m.in. drużyny HNK Rijeka, Dinamo Zagrzeb, Nantes, PAOK, Osijek czy FC Sion.To on prowadził słynną reprezentację […]
08.02.2023
Suche Info
08.02.2023

Lech zgłosił kadrę na dwumecz z Bodo/Glimt. Podmianka bramkarzy

Lech Poznań już za tydzień rozegra pierwsze spotkanie w dwumeczu 1/16 Ligi Konferencji przeciwko Bodo/Glimt. Poznaniacy wysłali do UEFA listę piłkarzy do rejestracji. Kolejorz dokonał jednej roszady.A chodzi oczywiście o podmianę bramkarzy. Artur Rudko jesień zaczął jeszcze jako pierwszy golkiper Lecha, ale po fatalnym występie z Karabachem Agdam mocno spadły jego akcje w klubie. Ukrainiec bardzo źle wypadł też w starciu ze Śląskiem Wrocław w Pucharze Polski i w konsekwencji […]
08.02.2023
Suche Info
08.02.2023

Oficjalnie: Domenico Tedesco nowym selekcjonerem reprezentacji Belgii

Domenico Tedesco został nowym selekcjonerem reprezentacji Belgii. Włoski szkoleniowiec od września pozostawał bez pracy po tym, jak rozstał się z RB Lipsk.To dość nieoczywisty wybór Belgów, bo dla Tedesco jest to pierwsza praca w roli selekcjonera. Do tej pory prowadził RB Lipsk, a wcześniej Spartak Moskwa oraz Schalke 04, młodzieżowe drużyny Hoffenheim i Stuttgartu. We wrześniu zeszłego roku stracił pracę w Lipsku i od tego czasu pozostawał bezrobotny.– Od pierwszych rozmów poczułem, że nadajemy na tych samych […]
08.02.2023
Suche Info
08.02.2023

Mundial w 2030 roku w Ameryce Południowej? Jest kandydatura czterech państw

Argentyna, Chile, Paragwaj oraz Urugwaj złożyły wspólną kandydaturę do konkursu o zorganizowanie Mistrzostw Świata w 2030 roku. Wysiłki południowoamerykańskiej koalicji w staraniu o organizację mundialu stoją pod hasłem „przywróćmy turniej tam, gdzie narodził się futbol”.Szefowie czterech federacji spotkali się wczoraj z prezesem CONMEBOL i oficjalnie ogłosili start w konkursie na organizację mistrzostw. Okazja jest wyjątkowo, bo przecież w 2030 roku będziemy obchodzić setną rocznicę mistrzostw świata, które odbyły […]
08.02.2023
Suche Info
08.02.2023

LeBron pobił rekord. Ma najwięcej punktów w historii!

To wydarzenie, na które czekali fani koszykówki na całym świecie. LeBron James prześcignął Kareema Abdula-Jabbara i awansował na pierwsze miejsce na liście zawodników z największą liczbą punktów w historii NBA!Przed wtorkowym (w Polsce startującym o czwartej w nocy z wtorku na środę) meczem z Oklahoma City Thunder było jasne, że gracz Los Angeles Lakers do pobicia rekordu potrzebuje 36 punktów. A z racji, że w trwającym sezonie zdobywa ich średnio 30, wszystko wskazywało na to, że faktycznie uda […]
08.02.2023
Piłka nożna
08.02.2023

Trener z 3. ligi kupuje sprzęt i reformuje klub. „Trzeba wyjść ze strefy komfortu. Ciągle szukam inspiracji”

Michał Piros już trzeci sezon prowadzi Legionovię Legionowo. Młody trener pracuje w trzeciej lidze, ale nie zraża się warunkami. Swoim piłkarzom gotował obiady i kupił system monitorowania GPS. Zreformował działanie klubowej akademii, namówił zarząd na budowę boiska do gry jeden na jednego i remont klubowego budynku, który dzięki temu służy drużynie w lepszy sposób. Wdraża zaawansowaną taktykę, kształci się na analityka, skończył kursy trenera przygotowania fizycznego […]
08.02.2023
Piłka nożna
08.02.2023

Trener z 3. ligi kupuje sprzęt i reformuje klub. „Trzeba wyjść ze strefy komfortu. Ciągle szukam inspiracji”

Michał Piros już trzeci sezon prowadzi Legionovię Legionowo. Młody trener pracuje w trzeciej lidze, ale nie zraża się warunkami. Swoim piłkarzom gotował obiady i kupił system monitorowania GPS. Zreformował działanie klubowej akademii, namówił zarząd na budowę boiska do gry jeden na jednego i remont klubowego budynku, który dzięki temu służy drużynie w lepszy sposób. Wdraża zaawansowaną taktykę, kształci się na analityka, skończył kursy trenera przygotowania fizycznego […]
08.02.2023
Weszło
08.02.2023

Kto wyłożył się na „Kałuży”. Historia nieprzedłużenia umowy Kałuzińskiego z Lechią

Masz 20 lat. Właśnie zakończyłeś udaną rundę jesienną, w której trakcie byłeś ważną postacią środka pola drużyny Ekstraklasy. Rozegrałeś łącznie 20 spotkań. Zadebiutował również w polskiej młodzieżówce. Mogłoby się wydawać, że za moment twój macierzysty klub zarobi co najmniej milion euro. W końcu posiadający znacznie mniejsze doświadczenie w lidze Mateusz Kowalski odszedł za tę kwotę do Parmy, a nieco starszy i mający niemal identyczną liczbę występów w dorosłym futbolu Krzysztof […]
08.02.2023
Weszło
08.02.2023

Ekstraklasa, czyli liga niewielu dryblerów. Dlaczego w Polsce kiwa się tak rzadko?

W Ekstraklasie podejmuje się mniej prób dryblingów na mecz niż w lidze słowackiej, bułgarskiej, rumuńskiej czy szwedzkiej. Dwóch z dziesięciu piłkarzy podejmujących najwięcej pojedynków w Ekstraklasie wyfrunęło z niej już po pierwszej rundzie. Tylko jeden z dziesięciu najlepszych dryblerów sezonu 2019/20 ostał nam się w Ekstraklasie, reszta wyjechała. Dlaczego Ekstraklasa staje się ligą, w której drybluje się coraz mniej? Czy powodem jest drenaż ligi z dryblerów? Może odpowiadają za to trenerzy ordynujący […]
08.02.2023
Serie A
07.02.2023

Maszyna naprawiona – Vlahović znowu strzela. Juventus rozprawił się z Salernitaną

Rok temu Juventus zapłacił ponad 80 milionów euro Fiorentinie za Dusana Vlahovicia. „Stara Dama” miała ogromne oczekiwania wobec serbskiego napastnika, których nie do końca spełniał. Do tego „Vlaho” zmagał się z licznymi urazami. Ostatnio wrócił do zdrowia, a dziś zapewnił trzy punkty Juventusowi w starciu z Salernitaną. Jak wypadli Polacy? Szczęsny bezrobotny, a Piątek nie doszedł do żadnej sytuacji strzeleckiej.Vlahović ostatniego gola na włoskich boiskach zdobył 15 października ubiegłego […]
07.02.2023
Lekkoatletyka
07.02.2023

Skrzyszowska po rekord, kontuzja Kaczmarek – już jutro ORLEN Copernicus Cup

Już jutro w Arenie Toruń odbędzie się największy mityng lekkoatletyczny sezonu halowego w Polsce. ORLEN Copernicus Cup, bo o nim mowa, jak co roku przyciągnie na trybuny rzesze widzów. A na płytę główną i bieżnię – wielkie gwiazdy królowej sportu. Oczy fanów w szczególności będą zwrócone w kierunku Pii Skrzyszowskiej, która stanie przed kolejną szansą pobicia rekordu Polski w biegu na 60 metrów przez płotki, a także Gudaf Tsegay – Etiopki, która postara […]
07.02.2023
WeszłoTV
07.02.2023

KOWAL MANAGER ODCINEK SPECJALNY #1 – KRYCHOWIAK KOŃCZY KARIERĘ W REPREZENTACJI

07.02.2023