post Avatar

Opublikowane 30.01.2019 23:53 przez

redakcja

We wtorek Rafa Benitez ze swoim Newcastle wyświadczył Liverpoolowi wielką przysługę. Sroki ograły Manchester City, dając Liverpoolowi szansę odzyskania siedmiopunktowej przewagi nad The Citizens. Szansę wykorzystaną tylko w 1/3, bo plany odjechania na dystans sprzed meczu z City mocno pokrzyżowała ekipa Leicester.

Lisy to dla nas coraz większa niewiadoma. Wyników tej ekipy kompletnie nie da się przewidzieć. Odpadli z czwartoligowym Newport w tym samym miesiącu, w którym właśnie powstrzymali Liverpool na Anfield jako dopiero drugi zespół w tym sezonie Premier League. A przecież na koniec roku ograli w pięć dni Manchester City i Chelsea, by za kolejne trzy przegrać u siebie z Cardiff.

A wydawało się, że plan Claude’a Puela na spotkanie runął już w 3. minucie. Gdy Sadio Mane dostał podanie od Andrew Robertsona spod lewej linii bocznej, Kasper Schmeichel musiał skapitulować po raz pierwszy. Zaraz można było też stwierdzić, że to nie będzie jego ostatnia przyjęta sztuka – dwie kolejne minuty i mogło być 2:0, tym razem po zagraniu górą Salaha bliski pokonania Duńczyka był Firmino. Chwilę później po rzucie rożnym Shaqiriego kompletnie niepilnowany Mane oddał niecelne uderzenie głową.

Choć The Reds nie poszli tak zdecydowanie za ciosem w kolejnych minutach, mieli wszystko pod kontrolą. I wtedy nadszedł doliczony czas gry pierwszej połowy, a wraz z nim – niepotrzebny faul Robertsona przy linii bocznej, który pozwolił Leicester rozegrać dodatkową akcję. Pierwsza wrzutka okazała się nieudana, ale okazję do poprawki dostał Ben Chilwell. I zagrał idealnie za plecy defensorów Liverpoolu, gdzie do piłki doszedł Harry Maguire i wpakował ją do siatki. Czy powinien móc to zrobić? O ile z samym golem wszystko było w porządku, stoper reprezentacji Anglii mógł stały fragment kolegów oglądać już z szatni, sfaulował bowiem wybiegającego do piłki zagranej za linię obrony Mane. Można było założyć w ciemno, że Senegalczyk dopadnie do futbolówki i wyjdzie sam na sam ze Schmeichelem, jest przecież nielichym sprinterem. A jednak sędzia zdecydował się tylko na żółtko.

Z tej decyzji jeszcze się wybroni. Zdecydowanie bardziej skrzywdził The Reds już po przerwie. Naby Keita składał się bowiem do uderzenia w polu karnym, gdy jego stopę nadepnął Ricardo Pereira. Martin Atkinson pozostał niewzruszony. Poza tą sytuacją Liverpool stworzył sobie w zasadzie tylko jedną, którą można nazwać dogodną, w drugiej części meczu. Firmino raz jeszcze płaskim strzałem próbował oszukać Schmeichela, znów jednak przegrał starcie z Duńczykiem.

I tu kamyczek do ogródka ekipy Kloppa. Bo to Leicester w drugiej części meczu doszło do lepszych szans na przechylenie szali na swoją stronę. Firmino o mało nie pokonał Alissona po zgraniu Maguire’a po rzucie wolnym z głębi pola. Brazylijczyk zdecydowanie powinien też skapitulować, gdy oko w oko z nim stanął James Maddison. Pomocnik podjął jednak niezrozumiałą decyzję, by strzelać z czuba, w efekcie wyszło z tego przestrzelone zagranie do tyłu, a nie pełnokrwiste uderzenie.

W Liverpoolu mogło się więc po wczorajszej wpadce City zrobić +7, zrobiło się tylko (?) +5. Wciąż jest to jednak bezpieczna przewaga, pozwalająca na jedną wpadkę więcej niż zespół z Manchesteru.

Liverpool – Leicester 1:1
Mane 3′ – Maguire 45’+2′

***

Gdybyśmy mieli obstawiać, który zawodnik przez swój styl życia i podejście do diety, regeneracji i tym podobnych na pewno nie dogra do wieku 39 lat w poważnym klubie w poważnej lidze, Artur Boruc byłby gdzieś na szczycie listy. Gdyby ktoś nam parę lat temu powiedział, że tuż przed czterdziestką Holy Goalie będzie zachowywał czyste konto w wygranym przez jego zespół 4:0 meczu z Chelsea, sprawdzilibyśmy, czy rozmówca przypadkiem nie ma temperatury w okolicach 39 stopni.

Niewiarygodne, ale Boruc znów wygrał rywalizację ze swoim konkurentem. Zajęło mu to rekordowo dużo czasu, przez osiemnaście miesięcy wyczekiwał na zjazd formy Asmira Begovicia, ale gdy już się doczekał – jak to on – wyciska swoją szansę do ostatniej kropli. Czyste konto z West Hamem to jeszcze nic, w końcu miał do obrony zaledwie jeden strzał. Zero z tyłu z Chelsea, między innymi po takiej interwencji?

Zupełnie inna para kaloszy. Polak łącznie musiał się zmierzyć z siedmioma celnymi uderzeniami The Blues, nie wpuścił do siatki choćby jednego. I po prostu zachował status bramkarza numer jeden przynajmniej do następnej kolejki – trudno bowiem sobie wyobrazić, by Eddie Howe zamieniał golkipera bez straconego gola w ostatnich dwóch kolejkach na tego, który wpuścił w swoich ostatnich pięciu meczach szesnaście sztuk.

Bournemouth – Chelsea 4:0
King 47′, 74′, Brooks 63′, Daniels 90’+5′

***

A to nie koniec pochwał dla Polaków. Jan Bednarek znów wygrał z algorytmami WhoScored i znów okazał się według nich najlepszy na boisku w zremisowanym przez Southampton 1:1 meczu z Crystal palace. Nota 7,9, na koncie wybicie piłki zmierzającej do bramki i udana interwencja jako ostatni obrońca (znowu!). Po Wesie Morganie i Pierre-Emericku Aubameyangu o zdolności stopera do znajdywania się tam, gdzie można uratować sytuację przekonał się przede wszystkim Mamadou Sakho, którego uderzenie głową po rzucie rożnym w ostatniej chwili wybił Polak.

Statystyki Bednarka mówią same za siebie:

57 podań (88% celnych)
– 3 udane odbiory (na 5 prób)
– 7 wybić
– 1 przejęcie
– 5 wygranych pojedynków główkowych (na 8)
– 2 zablokowane strzały
– 1 strata

Southampton – Crystal Palace 1:1
Ward-Prowse 77′ – Zaha 41′

***

Wygrany kolejki w środku tygodnia? Zdecydowanie Tottenham. Kto by pomyślał, że dodatkowa wtorkowo-środowa seria gier w chwili, gdy Harry Kane i Dele Alli leczą kontuzje, a Heung-Min Son może jeszcze odczuwać jet lag, wyjdzie Kogutom na zdrowie? Tymczasem podopieczni Mauricio Pochettino byli jedną z dwóch ekip z Big Six – obok Arsenalu – która nie zgubiła punktów. Efekt jest taki, że Tottenham jest już tylko dwa punkty za wiceliderem, ale co ważniejsze, powiększył przewagę nad piątą obecnie Chelsea do siedmiu punktów. W kwestii utrzymania statusu drużyny z Champions League, to doskonała wiadomość.

Kluczową rolę w comebacku Tottenhamu w starciu z Watfordem odegrał zaś piłkarz zdecydowanie najbardziej wyszydzany wśród kibiców Kogutów, a więc Fernando Llorente. Bask marnował najlepsze nawet sytuacje w tym sezonie, a jednak potrafił strzelić bramkę na 2:1 z takiej zdecydowanie mniej oczywistej, wcześniej asystując przy golu Sona na 1:1.

Tottenham – Watford 2:1
Son 80′, Llorente 87′ – Cathcart 38′

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 30.01.2019 23:53 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Uncategorized
08.07.2020

PRASA. „Jeśli pojawi się oferta w granicach miliona euro, Bohar będzie mógł odejść”

– Jeśli na stole pojawi się kwota w granicach miliona euro netto, to wtedy Damjan będzie mógł kontynuować karierę gdzie indziej. Choć w zasadzie powinienem powiedzieć „co najmniej” milion euro – mówi „Super Expressowi” Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin. Czy to oznacza, że temat Słoweńca w Lechu lub Legii upadł? Sprawdzamy, co jeszcze słychać w dzisiejszej […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Skrobacz: Szczęścia nie mieliśmy za grosz. Odszedłem dla dobra zespołu

1524 dni – dokładnie tyle trwała praca Jarosława Skrobacza w GKS-ie Jastrzębie. Ponad czteroletnia kadencja to pasmo sukcesów klubu, który w roli underdoga zaliczył awans z trzeciej do pierwszej ligi. Jeszcze niedawno jastrzębianie po cichu myśleli o awansie do Ekstraklasy. Teraz muszą jednak powalczyć o utrzymanie i nie będzie to walka łatwa. Czy rezygnacja trenera […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Milan znów był wielki. A przynajmniej przez sześć minut, w ciągu których sprał Juve

Rollercoaster, jaki zafundowali nam dzisiaj piłkarze Milanu i Juventusu, przypomniał najlepsze lata Serie A i klasyków między tymi ekipami. Po pierwszej połowie chcieliśmy pochwalić Rossonerich za skuteczne murowanie własnego pola karnego. Po ośmiu minutach drugiej części gry już wiedzieliśmy, że na pewno tego nie zrobimy, bo defensywa Milanu zawaliła dwa gole. A po nieco ponad […]
08.07.2020
Weszło
07.07.2020

20 wniosków po Cracovia – Legia

Cracovia awansowała do finału Pucharu Polski w sposób spektakularny. Jakie wnioski można wyciągnąć po meczu z Legią Warszawa?  1. Jak podaje Wojciech Frączek, tylko raz Legia doznała dotkliwszej porażki w Pucharze Polski – miało to miejsce w sezonie 2000/01, gdy Zagłębie Lubin wygrało z nią w ćwierćfinale aż 4:0. 2. Cracovia dała zdecydowanie więcej z […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Morderczy wysiłek Pawła Stolarskiego

Dla Pawła Stolarskiego to arcywyczerpujący sezon. Od października obrońca Legii zaliczył aż 277 minut. Suche minuty nie do końca oddają to, jak intensywne są to dla niego rozgrywki, najdobitniej oddaje je bilans z Transfermarkt: Aż sami zaczynamy odczuwać zakwasy. Istna orka. Obóz z niedźwiedziami u Czerczesowa przy tym, co przeżył w tym sezonie Stolarski, to […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Cracovia wybiła Legii dublet z głowy

Widać było, że w dzisiejszym półfinale Totolotek Pucharu Polski zmierzyły się ze sobą drużyny, dla których ewentualny awans do finału rozgrywek miał zupełnie inne znaczenie. Inny wymiar. Dla Cracovii zwycięstwo w pucharze to w tym momencie kwestia absolutnie kluczowa. Prawdopodobnie jedyna szansa na uratowanie rozczarowującego sezonu. Dla Legii? Miły, prestiżowy, ale tylko dodatek do ligi. […]
07.07.2020
Kanał Sportowy
07.07.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski

Hejt Park w Dobrym Składzie – Olaf Lubaszenko i Tomasz Smokowski odpowiadają na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM. Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim.
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kto w Ekstraklasie odchodzi od archaicznej „szóstki”?

Na całym świecie od kilku dobrych lat trwa zwrot w budowaniu środka pola. Coraz mocniej odchodzi się od gry z klasycznym defensywnym pomocnikiem. Pod tym pojęciem rozumiemy typowego walczaka – ma doskoczyć do rywala, odebrać piłkę, oddać ją do najbliższego. I najlepiej, gdyby nie zapędzał się do przodu. Jak to wygląda w Ekstraklasie? Zasadniczo w […]
07.07.2020
Inne sporty
07.07.2020

Pół miliarda dla Pata. Fenomen gwiazdy NFL

Wyobraź sobie, że masz 24 lata na karku, niedawno opuściłeś uczelnię, a już jesteś ustawiony na całe życie. To może powiedzieć o sobie Patrick Mahomes, choć „ustawiony” nie oddaje w pełni fortuny, jaka wpadnie w jego ręce. W ciągu najbliższych dziesięciu lat ten chłopak może zarobić… ponad pół miliarda dolarów. Serio. I co najlepsze, w […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Trzy (!) weryfikacje wyników. Pokrzywdzeni piłkarze Legii, Jagiellonii i Śląska

O panie, takiej kolejki nie mieliśmy już dawno. Przez błędy sędziów musimy zweryfikować wyniki aż trzech meczów. I to nie starć o pietruszkę, a o puchary czy medale. W miniony weekend arbitrzy skrzywdzili piłkarzy Legii Warszawa, Jagiellonii Białystok i Śląska Wrocław. Do tego jeszcze pod górkę miała Cracovia, ale mimo pomyłki sędziego i tak ograła […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

„Pitbull” na Camp Nou. Jak Edgar Davids podźwignął Barcelonę z kolan

Charakterystyczne okulary, ekscentryczne stroje, nietypowa fryzura. Edgar Davids na przełomie wieków był jednym z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy wśród wszelkiej maści marketingowców. Przede wszystkim jednak cieszył się reputacją doskonałego środkowego pomocnika. Louis van Gaal nazywał go „Pitbullem”, z kolei Marcello Lippi określił go „jednoosobowym silnikiem drużyny”. Davids faktycznie zasłynął przede wszystkim jako zawodnik Ajaksu oraz Juventusu. […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To wy, Polacy, robicie tu gnój!”. Jak zarządzana jest Olimpia Grudziądz?

23 czerwca. Krzysztof Stanowski podaje informację, że Jacek Trzeciak nie jest już trenerem Olimpii Grudziądz. Olimpia szybciutko zaprzecza i prosi o niepowielanie nieprawdziwych informacji. Zapewnia, że Trzeciak nigdzie się nie wybiera. 29 czerwca. Olimpia przekazuje informację, że kontrakt z trenerem został rozwiązany za porozumieniem stron. Czyżby kolejny przykład, że gdy klub zapewnia o zaufaniu do […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Arka mówi „do widzenia”, ale nie mówi „żegnajcie”

Jeszcze dwa miesiące temu nie byliśmy pewni, czy Arka Gdynia w ogóle będzie miała kim grać we wznowionych, post-pandemicznych rozgrywkach. 6 maja Michał Nalepa podzielił się z nami swoimi obawami dotyczącymi dalszego istnienia klubu. Pensji nie ma. Właściciele wycofani. Miasto wstrzymało środki. Kibice ruszyli na wojnę z zarządem. Wydawało się, że pod znakiem zapytania stoi […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Boguski szuka gola. Od dwudziestu miesięcy…

Wisła Kraków zastanawia się nad przedłużeniem o kolejny rok kontraktu z Rafałem Boguskim (przynajmniej według TVP Sport). Z jednej strony trochę tego nie rozumiemy, bo naszym zdaniem 36-latek daje coś tej drużynie już naprawdę od wielkiego dzwonu – przykładem mecz z Górnikiem w przedostatniej kolejce, ale no właśnie, ostatni raz na podobnym poziomie chłop zagrał […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Dariusz Sztylka: Namawiam Waldka Sobotę na powrót do Śląska

Prawdopodobne odejście Przemysława Płachety, transfery Mateusza Praszelika i Rafała Makowskiego, zainteresowanie Waldemarem Sobotą, ocena Erika Exposito, trener Lavicka, budowanie zespołu, a nie zbioru indywidualności. Mniej więcej te tematy poruszyliśmy w rozmowie z Dariuszem Sztylką, dyrektorem sportowym Śląska Wrocław we wczorajszych Weszłopolskich. Zachęcamy do wysłuchania całej audycji i przeczytania zapisu rozmowy z człowiekiem, który odpowiada za […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

Mój wąs to panegiryk dla dziadka i lat siedemdziesiątych

Chińskie bajki. Muzeum Albertina w Wiedniu. Dziennikarstwo w erze Tony’ego Blaire’a. Podcast o Złotej Piłce w odniesieniu do Oscarów. Śpiew mew. Mickiewicz. Noszenie lamp na planie filmowym. Wyobrażenie Lubina po grze w Gorky 17. Wąs jako panegiryk. Numerologia. Efekt motyla. Sztuka. Poezja. Dziennikarstwo. Muzyka. Film. Jewgienij Baszkirow zdecydowanie nie jest banalnym rozmówcą. Prawdopodobnie żaden piłkarz […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Jóźwiak znów zrobił różnicę. Sobociński też, ale w drugą stronę

Runda wiosenna w Ekstraklasie miała należeć do Kamila Jóźwiaka. Żadną tajemnicą było to, że dla skrzydłowego Lecha będą to ostatnie miesiące w naszej lidze, więc pozostawało mu potwierdzić, że na wyjazd jego gotowy i oczywiście przekonać do swoich umiejętności jak najlepszy klub. Czy to się udało? Okoliczności rozgrywania tej rundy są tak wyjątkowe, że odpowiedź […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Czy Legii odbije się czkawką wystawienie podstawowego składu na Lecha?

Trzeba przyznać, że Aleksandar Vuković zaskoczył nas przy okazji starcia z Lechem, bo właściwie w ogóle nie rotował składem i kogo miał najlepszego pod ręką, rzucił do walki. I teraz, skoro wiemy, że poniósł porażkę, mecz z Cracovią w półfinale Pucharu Polski ma jeszcze większą wagę. Jeśli bowiem Legia nie wejdzie do finału, będzie się […]
07.07.2020