post
Avatar

Opublikowane 24.01.2019 14:29 przez

red6

O pożyczaniu pieniędzy od rodziców, by mieć za co przeżyć kolejne dni. O spotkaniu z Vanną Ly, na którym piłkarze uwierzyli przebierańcowi. O Lechu, który nie daje szans wychowanych przez siebie bramkarzom. O początkach w ekstraklasie, które nie były kolorowe. O lojalności wobec Wisły i o szatni, która była jak rodzina. Zapraszamy na długą rozmowę z Mateuszem Lisem, który jesienią wskoczył do bramki Białej Gwiazdy, a w lidze już przeżył tyle, że mógłby wspomnieniami obdzielić kilku graczy. 

Spotykamy się w dniu, w którym Wisła odzyskała licencję. Miałeś moment, w którym zwątpiłeś, że to się wydarzy? 

Chyba nie. Nawet nie myślałem szczególnie o tym, że została zawieszona, bo od razu docierały do nas słuchy, że to tylko chwilowe rozwiązanie. Cały czas wierzyłem, że wiosną zagramy w ekstraklasie. 

Netflix udźwignąłby serial o Wiśle? 

Myślę, że tak, mogliby się tym zająć. Mam tylko jedną wątpliwość – wątków i zwrotów akcji mieliśmy tyle, że chyba mieliby problem ze zmieszczeniem wszystkiego w jednym sezonie!

Jak ten serial wyglądał z perspektywy piłkarza? 

Tak naprawdę podobnie jak z każdej innej, bo o wielu rzeczach wiedzieliśmy dokładnie tyle samo co wszyscy. O rozwoju wypadków dowiadywaliśmy się przede wszystkim z mediów. Nie ukrywam, że sporo czasu poświęciłem na śledzenie tych wszystkich doniesień. Niby człowiek był częścią tego wszystkiego, niby znajdował się blisko centrum wydarzeń, a tak naprawdę nie wiedział nic… Dopiero w momencie, w którym stery objął prezes Wisłocki oraz ludzie, którzy mu pomagają, dostawaliśmy telefony i ta komunikacja zaczęła wyglądać tak, jak powinna. 

Czasami dostawaliście informacje z pierwszej ręki – słynny Vanna Ly spotkał się z wami osobiście. 

Teraz można się z tego śmiać, ale wtedy każdy z nas zareagował na to pozytywnie. Uznaliśmy, że skoro przylatuje i chce się spotkać, żeby osobiście przekazać nam wieści, to jest poważnym człowiekiem. Zapewnił nas, że będzie dobrze, że do tego i tego dnia na koncie klubu pojawi się przelew. Może to kwestia tego, że mieliśmy dwie godziny do meczu z Lechem i byliśmy już na nim skupieni, ale uwierzyliśmy temu facetowi. 

Naprawdę? Ludzie, którzy mieli z nim styczność, wspominali, że to śmierdziało na kilometr. 

Gdzieś z tyłu głowy na pewno pojawiła się myśl, że to może być wałek, ale bardziej z automatu. Przez te wszystkie wydarzenia staliśmy się bowiem tak nieufni, że w pełni przekonać mógł nas chyba tylko widok pieniędzy na kontach. Nie zmienia to faktu, że Vanna Ly na spotkaniu wypadł pozytywnie. Leciutko powiało optymizmem. 

Tym bardziej musiało boleć, gdy okazało się, że to przebieraniec. 

Najgorsze w tym wszystkim było właśnie to, jak wiele razy zostaliśmy oszukani. Po raz kolejny usłyszeliśmy obietnice, po raz kolejny nastawiliśmy się na to, że zaraz wyjdziemy na prostą i po raz kolejny skończyło się na słowach. Wcześniej wielokrotnie zapewniano nas, że prowadzone są rozmowy, że powinniśmy się wstrzymać, że lada moment coś się wydarzy. Chcieliśmy być fair i szliśmy klubowi na rękę, ale wychodziliśmy na tym źle.

Był moment, w którym zaczęło brakować ci cierpliwości? 

Dopiero po sytuacji z Vanną Ly i słynnym przelewem, który nie dotarł. Do tego czasu dawałem radę. Gdy grała liga, łatwiej było się od tego wszystkiego odciąć. 

W żaden sposób nie przekładało się to na waszą postawę? 

Tak naprawdę w trakcie meczu skupiasz się na robocie i nie masz w głowie miejsca na nic innego. Nieco inaczej jest w trakcie treningu. Tu mogło się zdarzyć tak, że pojawiały się różne myśli – niekoniecznie takie, które akurat powinny się pojawić. Nie mówię jednak, że to była nasza codzienność, bo z reguły potrafiliśmy się odciąć. Atmosferę w drużynie mieliśmy taką, że wszystko przychodziło trochę łatwiej. Byliśmy jednością jak rodzina. 

PLOCK 14.12.2018 MECZ 19. KOLEJKA LOTTO EKSTRAKLASA SEZON 2018/19: WISLA PLOCK - WISLA KRAKOW 1:2 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH: WISLA PLOCK - WISLA CRACOW 1:2 MATEUSZ LIS FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Mieliście siły, żeby jeszcze z tego żartować? 

Do pewnego momentu było tak, że im dalej w las, tym ten żart się coraz bardziej wyostrzał. Pamiętam, że jeszcze w trakcie największego zamieszania były podśmiechujki z tego, że skoro gość ma udziały w City, to teraz będziemy potęgą, w której każdy będzie chciał grać. Że tak naprawdę mamy farta! Później nie było nam już do śmiechu. 

Chleb z cukrem czy ryż z keczupem? 

Może być ryż z keczupem, choć akurat na jedzeniu nigdy nie oszczędzałem. 

Byłeś w o tyle trudniejszej sytuacji, że nie miałeś kiedyś odłożyć. 

Zobaczyłem jedną pensję przez pół rok w ekstraklasie, a wcześniej byłem w pierwszej lidze. Miałem jakieś oszczędności, ale szybko się skończyły. Na szczęście zawsze mogłem liczyć na wsparcie rodziców i brata. Tata ciągle powtarzał, że jedyna rzecz, którą powinienem się przejmować, to treningi i mecze. Że oni są po to, żeby mi pomagać. Pewnie mógłbym liczyć też na inne osoby – przyjaciół, znajomych czy menedżerów – ale nie chciałem wychodzić z moimi problemami poza rodzinę i doprowadzić do sytuacji, w której ktoś będzie się o te pieniądze upominał, a ja nie będę mógł oddać. 

Po tym, jak zobaczyłem je na swoim koncie, w pierwszej kolejności spłaciłem wszystkie długi. Nie pochodzę z zamożnego domu. Nigdy niczego nam nie brakowało, ale w żadne luksusy nie opływaliśmy. Moi rodzice do wszystkiego doszli ciężką pracą, dzięki niej mogli mi w trudnym momencie pomóc, za co wielki szacunek, który chciałem wyrazić również przez jak najszybszą spłatę. 

Wstyd było prosić o pomoc? 

Może nie wstyd, ale łapałem się na tym, że czekałem z tym do ostatniej chwili. Prosiłem o pieniądze dopiero wtedy, gdy już naprawdę musiałem to zrobić. Wcześniej ciągle łudziłem się, że Wisła może coś przeleje i jakoś to będzie. Że może tym razem pani Sarapata dotrzyma jakiejś obietnicy. 

Rodzice chyba w ogóle odegrali bardzo dużą rolę w twojej karierze. 

Zarówno rodzice, jak i brat. Jeszcze w Zielonej Górze tata wstawał razem ze mną i woził mnie na treningi, później mnie z nich odbierali i na każdym kroku mogłem liczyć na wsparcie. Byli na prawie wszystkich meczach i zostało im to do dziś. Choć mieszkają w Hamburgu, potrafili przyjechać na jedenaście czy dwanaście spotkań w ostatniej rundzie! Czasami nie mogłem poświęcić im zbyt wiele czasu, bo mieliśmy zbiórkę, ale to ich nie odstraszało i byli tylko po to, żeby zobaczyć mnie w akcji, po czym rano wracali. Dawało mi to dodatkowego kopa, choć bywało tak, że prosiłem ich, żeby odpuścili. Zawsze są mile widziani, ale chciałem, by zatroszczyli się o swoje zdrowie i czasami pomyśleli też o sobie. W odpowiedzi słyszałem tylko, że wolą mnie zobaczyć, niż nudzić się w domu. Na początku bardzo się denerwowali, po mnie też widzieli, że nie jestem spokojny, ale po pewnym czasie tata przyznał, że jest lepiej i może na spokojnie zajmować miejsce na stadionie. 

To jeden z tych wymagających ojców, którzy najpierw za pięć rzeczy skrytykują, zanim dostrzegą jakikolwiek pozytyw? 

Nie patyczkuje się ze mną, gdy zrobię coś źle. Nie przepadam za tymi rozmowami, ale mam świadomość, że wszystko robi i mówi dla mojego dobra. Pamiętam taką sytuację z czasów gry w Zielonej Góry. Inne kluby się o mnie nie zabijały, a tata wierzył we mnie do tego stopnia, że jakimś cudem zdobył numer do trenera Andrzeja Dawidziuka. Wtedy to było coś! Zadzwonił i poprosił o szansę dla mnie – trener go wysłuchał, ale powiedział, że może kiedyś. No i kilka lat później to Lech sam się po mnie zgłosił i trafiłem pod skrzydła trenera. 

A Polska usłyszała o tobie, gdy na testy zaprosiło cię Atletico. 

To nie tak, że Hiszpanie mnie gdzieś wypatrzyli. Mój pierwszy menedżer mocno doradzał mi szybki wyjazd do zagranicznego klubu i załatwił mi te testy. Fajna przygoda, ale to tyle, bo – patrząc z dzisiejszej perspektywy – w żaden sposób nie byłem gotowy do wyjazdu. Po pierwszym dniu treningów dochodziłem do siebie przez kolejne dwa. Pokazałem się z fajnej strony, ale pamiętam, że Hiszpanie mówili, iż bramkarze, których mają, są na bardzo podobnym poziomie, więc nie ma sensu, żeby mnie ściągać. 

Pamiętam jednak, że zrobiła się z tego spora dyskusja, bo wychowanków trenera Dawidziuka bardzo chętnie ściągały do siebie zagraniczne kluby – w pewnym momencie Smug wyjechał do Interu, Frąckowiak do Atalanty, a Taudul do Evertonu – czemu trener się sprzeciwiał. Ciebie stawiał wtedy za wzór. Mówił, że masz szansę być drugim Łukaszem Fabiańskim, który mógł wyjechać do Arsenalu jako junior, ale najpierw otrzaskał się z naszą ligą i dopiero potem trafił do Londynu. 

Do dzisiaj pamiętam ten wywiad. Rzeczywiście było tak, że trener przestrzegał mnie przed wyjazdem i powtarzał, że przed nami jest jeszcze mnóstwo pracy. Nawet za kadencji Macieja Skorży, gdy trener Krzyształowicz mocno nalegał na to, żebym dołączył do pierwszego zespołu Lecha, trener Dawidziuk chciał mnie zatrzymać w akademii, żebym mógł z nim dalej pracować. Koniec końców się nie udało, ale kontakt mamy do dzisiaj. 

Złota rada. Tamci przepadli, a ty jesteś w ekstraklasie. 

Życie pokazało, że była to świetna decyzja. Trenera Dawidziuka generalnie wyróżnia to, że ma wizję, plan. Pamiętam, że zaraz na początku naszej współpracy zaprosił mnie na spotkanie i przedstawił całą ścieżkę rozwoju. Nie na najbliższy miesiąc czy dwa, tylko plan na mnie na najbliższych kilka lat! Próbowaliśmy go później realizować. Nie wszystko się udało, ale sumiennie nad tym pracowaliśmy. I nie tylko na boisku, bo trener zawsze interesował się również tym, co dzieje się w szkole. Gdy tam były problemy, potrafił zwolnić z treningu, żeby w pierwszej kolejności poukładać sprawy na lekcjach, a potem z czystą głową podejść do zajęć. 

To, że nie udało ci się zaistnieć w Lechu, traktujesz jako swoją porażkę? 

Rozczarowanie. Trochę czasu z pierwszym zespołem spędziłem i z każdym kolejnym miesiącem oraz z każdym kolejnym wypożyczeniem, liczyłem na to, że dostanę szansę. Wiedziałem, że moje wyjazdy do Legnicy czy Bielska nie były idealne, ale robiłem wszystko, żeby przybliżyć się do gry dla Kolejorza. Lubię Poznań, czułem się związany z Lechem, ale liczyłem na więcej niż te kilka meczów na ławce. Trochę mi to zajęło, ale w końcu uświadomiłem sobie, że świat nie kończy się Lechu. Gdy przyszła oferta z Wisły, nie zastanawiałem się długo. 

05.01.2015, Poznan , Pilka nozna , Ekstraklasa , trening zespolu Lech Poznan , N Z Mateusz Lis , FOT. ADAM JASTRZEBOWSKI / NEWSPIX.PL --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Dziwna sprawa z tych Lechem. Klub uchodzi za świetne miejsce dla młodych piłkarzy, ale bramkarzy to nie dotyczy. Było kilku kandydatów, a żaden nie okazał się wystarczająco dobry. 

Dobrze powiedziałeś – piłkarzy, a nie bramkarzy. Było wielu graczy, którzy do czasu dojścia do pierwszego zespołu dobrze się rozwijali, byli w młodzieżowych kadrach i świetnie rokowali, ale nikomu nie udało się zaistnieć. Nie wiem, z czego to wynika. Trzymam kciuki za Miłosza Mleczko, który dziś jest wypożyczony do pierwszej ligi – może on będzie pierwszym bramkarzem, który dostanie szansę. U mnie było trochę zazdrości, że koledzy grający na innych pozycjach zaczynali grać, ale takiej zdrowej i pozytywnej. Każdy ma swoją ścieżkę. Najwidoczniej u mnie musiało to wyglądać. 

Ale zgodzisz się z tym, że twój transfer do Wisły był zaskoczeniem? Nie było tak, że na wypożyczeniach do pierwszej czy drugiej ligi puszczałeś każdy strzał lecący w bramkę, ale też nie wymiatałeś do tego stopnia, żeby za pół bańki trafić do ekstraklasy. 

Zdaję sobie sprawę z tego, że wiele osób we mnie wątpiło. Zgodzę się, że nie byłem kozakiem, który po prostu musiał trafić do ekstraklasy, ale po cichu robiłem swoje i zostałem zauważony. W Rakowie graliśmy wiele sparingów z Wisłą Kraków i pamiętam, że każdy z tych meczów świetnie mi wychodził – tu obroniłem karnego, tam kilka strzałów – i wpadłem w oko dyrektorowi Junco, bo zainteresowanie było już wcześniej. Ktoś dostrzegł we mnie potencjał, który nie wszyscy widzieli. 

Gdy przyszła oferta z Wisły, miałeś wątpliwości? 

Żadnych – od początku byłem podekscytowany, że trafię do ekstraklasy. Uznałem, że to najwyższy czas, by odciąć się od Lecha, a i w Poznaniu pewnie też cieszyli się z tego, że dostali za mnie jakieś pieniądze. To znaczy w sumie nie wiem, czy dostali, ale powinni. Raków również był zainteresowany tym, żeby mnie wykupić, ale rozumieli mój wybór. Więcej – nawet gdy wiedzieli, że odejdę do Wisły, stawiali na mnie do ostatniego meczu, co jest dość rzadkie. 

Pojawiły się głosy, że tobie już w momencie transferu szczerze powiedziano, iż pierwsze pieniądze od Wisły zobaczysz za kilka miesięcy. Na swój sposób to uczciwe. 

Tyle tylko, że to nieprawda. Nie było jasnego komunikatu – wszystko wyglądało normalnie. Od pewnych osób, z którymi rozmawiałem o Wiśle, wiedziałem, że sytuacja nie jest najłatwiejsza, ale miałem nadzieję, że z czasem wszystko się poprawi. Okazało się, że było inaczej, ale ja niczego nie żałuję. 

No to teoretyczna sytuacja – załóżmy, że ktoś wtedy powiedziałby ci prawdę na temat klubu. Wchodzisz w to? 

Trudno powiedzieć, ale myślę, że zdecydowałbym się na taki krok. Koniec końców wiem, że te pieniądze i tak bym otrzymał, a perspektywa gry w Wiśle wyglądała świetnie. Klub był zdeterminowany, żeby mnie ściągnąć. Od początku czułem, że im na mnie zależy. I bardziej patrzyłem na rozwój niż na pieniądze. 

Jesteś pechowcem? 

Nie. 

Odpowiedziałeś dość pewnie, a podobno kiedyś odniosłeś kontuzję po starciu z „gościem”, którego na treningu używa się do ustawienia muru. 

Mógłbym trafić na jakąś listę najgłupszych kontuzji. Rywalizowałem z Rafałem Leszczyńskim w Bielsku, miałem szansę, żeby zagrać w najbliższym meczu, ale w trakcie treningu wbijałem w ziemię tak zwanego „Brazylijczyka,” który był w złym stanie i kawałek plastiku wbił mi się w palec. Skończyło się na sześciu szwach. Głupio mi było dzwonić do ludzi i tłumaczyć, w jakich okolicznościach doszło do tej kontuzji. Zresztą i tak nikt nie chciał wierzyć. 

I tutaj w Wiśle miałeś taką sytuację, że wygrałeś rywalizację, ale przez kontuzję sezon zaczął Buchalik. 

Ale chyba to ciągle za mało, żeby nazwać mnie pechowcem. Trudno. Jestem osobą, która takie rzeczy przeżywa może przez jeden, dwa dni, a później biorę się do pracy. 

Tomasz Loska, który wcześniej dość niespodziewanie otrzymał szansę w Górniku, powiedział później, że najważniejsze w takiej sytuacji jest to, żeby się nie obsrać. Obsrałeś się? 

W debiucie na pewno nie. Od razu puściłem bramkę po wolnym Novikovasa, w szatni było trochę szyderki, że nie obroniłem już pierwszego strzału lecącego w moim kierunku, ale to było naprawdę dobre uderzenie. I tak zrobiłem sporo. Później czułem się dość pewnie. 

A w kolejnych meczach? Do ciebie niełatwo było się przekonać, byłeś elektryczny. Przyznam szczerze, że sam nie rozumiałem tego, dlaczego bronisz ty, a nie Buchalik. 

Później, w drugim czy trzecim meczu, było troszkę trudniej niż podczas debiutu. Musiałem trochę oswoić się z tym, że w końcu przyszedł czas, w którym bronię w ekstraklasie. Pamiętam, że pojechałem wtedy na mecz Rakowa i fajnie porozmawiałem z trenerem Markiem Śledziem, który prowadził mnie kiedyś w akademii Lecha. Powiedział coś takiego: 

Lisu, czym tym się przejmujesz? Wychodzisz na boisko i mówisz sobie, że jesteś w miejscu, do którego przez całe życie zmierzałeś. „Strzelajcie, a ja pokażę wam, co potrafię”. Tyle. 

Zapamiętałem to. Niby to oczywistość, ale ktoś musiał mi o niej przypomnieć. Czasami tak jest, że coś dociera do ciebie dopiero wtedy, gdy usłyszysz to z ust tak mądrej osoby. 

2018.12.21 Krakow Pilka nozna , Lotto Ekstraklasa , sezon 2018/2019 Wisla Krakow - Lech Poznan N/z Mateusz Lis Foto Krzysztof Porebski / PressFocus/NEWSPIX.PL 2018.12.21 Krakow Football , polish Lotto Ekstraklasa , 2018/19 season Wisla Krakow - Lech Poznan Mateusz Lis Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Czułeś, że marnujesz szansę życia? 

Źle się czułem po tych pierwszych meczach, bo miałem świadomość, że ludzie mogą mieć do mnie zastrzeżenia. Jednocześnie czułem, że stać mnie na więcej i chciałem im udowodnić, co potrafię. Potrzebowałem takiego momentu zwrotnego, w którym pokażę, że trener Stolarczyk nie popełnił błędu. 

Na początku broniło cię to, że drużyna wygrywała, ale gdy przyszły porażki z Pogonią i Koroną, trafiłeś na świecznik. Ludzie zaczęli pytać: „ile jeszcze punktów nam zawali?”. 

Generalnie nie czytam komentarzy, ale to zawsze do człowieka w jakiś sposób dotrze. Wiedziałem, że kibice chcą zmiany w bramce, ale potrafiłem się od tego odciąć w kolejnym meczu. Tak się złożyło, że to były derby. Przy czym od początku nie rozumiałem pretensji po meczu z Koroną. Nie uważam, że zagrałem źle.

Na kimś się wzorujesz, jeśli chodzi o podejście? 

Od małego podziwiałem Artura Boruca. Najmocniej zapadł mi pamięci jego okres w Celtiku – myślę, że najlepszy w karierze. Zawsze odpalaliśmy z tatą jego mecze w Szkocji. Sobota, Polsat Sport, z reguły dość wczesna pora. 

Ale o tobie słyszy się, że ty bardzo spokojny chłopak jesteś. Bardziej Łukasz Fabiański. 

No na pewno nie potwierdzam stereotypu, że bramkarze i lewoskrzydłowi muszą być świrnięci. Wydaje mi się, że na całym świecie jest teraz taki trend, że bardziej ceni się golkiperów, którzy zachowują spokój. Rozmawialiśmy ostatnio na ten temat z trenerem Łaciakiem na przykładzie de Gei w meczu z Tottenhamem. Bronił fantastycznie, ale po każdej interwencji miał kamienną twarz. Zero emocji. Takie opanowanie widać dziś u wielu topowych graczy. 

Czyli jest sentyment do Boruca, ale to nie do końca wzór.

Można tak powiedzieć. Imponował mi i może kiedyś wydawało mi się, że to jest ten styl, ale z czasem chyba zrozumiałem, że nie warto udawać. Nie mówię, że jestem pizdą, bo uważam, że pokazuję charakter w tych momentach, w których trzeba, ale na co dzień nie tracę energii na niepotrzebne rzeczy. 

Pod koniec rundy zaczęło ci żreć. 

Była satysfakcja. Nie wiem, z czego to wynika, ale w Rakowie miałem podobnie. Ludzie też mówili: „Lisu, szkoda, że ta runda się kończy”. Wierzę jednak, że na wiosnę dalej będę w tej formie co w końcówce roku. 

Gdyby nie Maciej Stolarczyk, to przepadłbyś? Miał do ciebie mnóstwo cierpliwości, bronił cię przed całym światem. 

Skłamałbym, gdyby powiedział, że było inaczej. Wydaje mi się, że inny trener nie dałby mi takiego kredytu zaufania. Jestem wdzięczny za to, że we mnie wierzył. Widział, co potrafię robić na treningach i miał przekonanie, że mogę to przełożyć na mecz.

Gdyby nie on, drużyna rozpadłaby się już jesienią? 

Nie był tylko trenerem, był psychologiem. Widać, że grał w piłkę i czuł szatnię, bo doskonale wiedział, co należy zrobić w poszczególnych sytuacjach. W zupełności zgadzam się ze stwierdzeniem, że bez trenera mogłoby się to szybciej posypać. 

Zostałbyś w Wiśle nawet wtedy, gdyby trzeba było kończyć sezon samymi juniorami? W pewnym momencie powiedziałeś coś takiego. 

Pamietam tę rozmowę. Chodziło mi bardziej o taką sytuację, która ma miejsce teraz – nie ma niebezpieczeństwa, że nie zagramy i nie dostaniemy pieniędzy. Kilku graczy odeszło, ale udało się utrzymać zespół w ryzach. Chyba nie potrafiłbym być jedynym piłkarzem, który czeka do końca. Był moment, w którym zacząłem odbierać telefony od klubów z ekstraklasy i pojawiły się myśli, że przy braku happy endu trzeba będzie poszukać szczęścia gdzieś indziej. Byliśmy w takiej sytuacji, że każdy rozumiał osoby, które postanowiły zmienić otoczenie. Zero pretensji, bo za dużo przeszliśmy. 

Wydaje mi się, że ty wizerunkowo sporo na tej sprawie wygrałeś. Kibice bardzo pozytywnie odbierali twoje wypowiedzi. 

Ale ja nie udawałem i niczego nie ubarwiałem. Opowiadałem o fantastycznej atmosferze, bo faktycznie taka była, co może ci potwierdzić każdy. To nie były zagrania pod publiczkę. 

Jesteś pozytywnie nastawiony przed tą rundą czy przestrzegałbyś przed optymizmem? Po sparingach ludzie mają mieszane odczucia. 

Nie przestrzegałbym. Sparingi to tylko jednostki treningowe, nie przykładałbym do tych wyników większej wagi. Kadra się trochę zmieniła, ale widzę potencjał w tej drużynie. Gdy dobrze przepracujemy okres przygotowawczy, będziemy się liczyli w grze o górną ósemkę. 

Odważnie! Sam myślałem bardziej o sprawdzaniu przewagi nad Górnikiem i Zagłębiem. 

Wierzę, że jesteśmy w stanie normalnie punktować i w tej lidze nie musimy się bać nikogo. Wiele możemy tu ugrać zaangażowaniem i determinacją. 

Chyba udzielił ci się entuzjazm po przyjściu Kuby.

Myślę, że miało to wpływ, bo jest świetnym piłkarzem. Widać na treningach, po doświadczeniu i wynikających z niego poszczególnych zachowaniach, że ma dużą jakość. 

Myślisz jeszcze o młodzieżówce, przed którą Euro? Grywałeś w kadrach, choć ostatnio powołania cię omijały, do awansu ręki nie przyłożyłeś. 

Wierzę, że jeszcze jestem w stanie przekonać do siebie selekcjonera. Sposób jest jeden – dobra gra. Nie podchodzę do tego na zasadzie, że muszę dostać powołanie, bo jak nie, to koniec świata, ale liczę, że jakieś szanse jeszcze mam. 

Gdy niedawno trzeba było powołać trzeciego, zaproszenie dostał Wrąbel, który w ogóle nie gra w klubie. W teorii to tobie powinno być bliżej. 

W teorii tak, ale życie pokazało, że może być inaczej. Nie mam o to żadnego żalu. Robię swoje, a reszta przyjdzie. 

Rozmawiał MATEUSZ ROKUSZEWSKI

Fot. newspix.pl/FotoPyK

red6

Opublikowane 24.01.2019 14:29 przez

red6

Fuksiarz
07.05.2021

Najwyższe wygrane w Fuksiarz.pl

Znacie to uczucie, kiedy nie wejdzie wam jeden mecz? Niestety, każdy je zna. Ale zdarzają się i tacy fuksiarze, którym kupony wchodzą rzutem na taśmę. W ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie gry. To coś, jak zdążyć z zakupami w sklepie minutę przed godziną dla seniorów. Wybraliśmy kilku szczęściarzy, do których los się uśmiechnął i […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Typuj zakłady na Galę Ekstraklasy w Fuksiarz.pl!

Starzyński z golem z rzutu wolnego po kursie 20.00? Makana Baku z dwoma golami do końca sezonu po kursie 15.00? Błażej Augustyn z żółtą kartką po kursie 4.00? Do tego możliwość obstawienia kto zgarnie nagrody Ekstraklasy? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym […]
07.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Puchar Fuksiarza. ROZPOCZĘŁA SIĘ WALKA O FINAŁ!

We wtorek i środę Liga Mistrzów. W czwartek Liga Europy. A dzisiaj my. Puchar Fuksiarza wchodzi w najbardziej bezwzględną fazę. Nadeszła pora na oddzielenie ziarna od plew, prawdziwych Kilerów od popierdółek. Nadszedł też czas pogardy dla przegranych, czas chwały dla zwycięzców. Półfinały naszego redakcyjnego pucharu rozpoczynają się już teraz. Pamiętajcie – całość nakręca Fuksiarz.pl, to […]
07.05.2021
Fuksiarz
01.05.2021

Valencia namiesza w walce o mistrzostwo Hiszpanii?

Czasy dla kibiców “Nietoperzy” są, jakie są. Valencia sama nie ma szans włączyć się do walki o tytuł, a w obecnym i poprzednim sezonie szczytem jej marzeń jest walka o miejsce w środku stawki. Ale nie oznacza to, że czołówka może traktować Los Murcielagos jak piniatę. Przekonał się o tym Real Madryt, który w Valencii przegrał 1:4, […]
01.05.2021
Fuksiarz
30.04.2021

Zakłady specjalne na Ekstraklasę! Kurs 15.00 na gola Świerczoka zza pola karnego

Jakub Świerczok z golem zza szesnastu metrów po kursie 15.00? Richmond Boakye z celnym strzałem – jakimkolwiek – po kursie 2.00? Legia wreszcie strzelająca z rzutu wolnego po kursie 20.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To […]
30.04.2021
Weszło
28.04.2021

Czy Roma nawiąże walkę z Manchesterem United?

Włoskie zespoły poniosły w tym sezonie spektakularną klęskę w europejskich pucharach. Wyszła straszna bida z nędza. Na ich szczęście honoru tamtejszego futbolu klubowego dzielnie broni AS Roma. Rzymianie stoją przed szansą awansu do finału Ligi Europy, ale czeka ich bardzo trudne zadanie. Przeciwnikiem ekipy Paulo Fonseki będzie Manchester United, a pierwsze starcie tych drużyn odbędzie […]
28.04.2021
Anglia
11.05.2021

Leicester City pokonuje Manchester United C i przybliża się do Ligi Mistrzów

Zdarzają się w futbolowym świecie sytuacje, gdzie kluby muszą grać co trzy dni. Ba! Tak zdarza się bardzo często. Jednakże maraton, który ma przed sobą Manchester United jest już czymś innym, czymś relatywnie nowym. Nic więc dziwnego, że tam gdzie Ole Gunnar Solskjaer może, tam odpuszcza. W dużej mierze dzięki temu Leicester City było w […]
11.05.2021
Serie A
11.05.2021

Andrea, co poszło nie tak?

Czy polskie kluby mogą nauczyć czegoś europejską czołówkę? Oczywiście. Nie, to nie ironia. Przecież Andrea Agnelli zna się z Dariuszem Mioduskim, a wystarczyło spytać kumpla po fachu i wiedziałby, że zatrudnianie gościa bez żadnego doświadczenia do sterowania największym klubem w kraju, nie jest najlepszym pomysłem. Ale Agnelli z ziomkami z Legii nie pogadał, więc Andrea […]
11.05.2021
Inne sporty
11.05.2021

Walka Fury-Joshua 7 lub 14 sierpnia w Arabii Saudyjskiej

Wydawało się, że walka Tysona Fury’ego z Anthonym Joshuą musi odbyć się na Wembley. Cudownie byłoby zobaczyć dziewięćdziesiąt tysięcy fanów rozgrzanych do czerwoności, dopingujących swojego faworyta. A uwierzcie, brytyjscy fani boksu na największych galach potrafią zrobić atmosferę – zwłaszcza, kiedy walczy ze sobą ich dwóch reprezentantów. Ale nie tym razem. Dziś Eddie Hearn potwierdził, że […]
11.05.2021
Anglia
11.05.2021

Ostatni lot nad sowim gniazdem. Sheffield Wednesday spadło do trzeciej ligi

Anglicy są przyzwyczajeni do upadku dużych marek, być może nawet bardziej niż Polacy. Przypadki Sunderlandu i Portsmouth to oczywiście najbardziej medialne historie, ale konsekwentnie, rok w rok, do tego grona dołącza ktoś nowy. Tym razem wypadło na Sheffield Wednesday, które spadło z Championship nie do końca z powodów boiskowych.  Jeśli Kraków i Sheffield miałyby zostać […]
11.05.2021
Bundesliga
11.05.2021

Niekończąca się opowieść – Bayern nie opuszcza tronu

Jeżeli ktoś przypadkowo spojrzy na tabelę Bundesligi, może dojść do wniosku, że Bayern Monachium dość łatwo wywalczył dziewiąte z rzędu mistrzostwo Niemiec. Na dobrą sprawę, to już od ponad miesiąca “Die Roten” byli niemal pewni końcowego triumfu. Ponownie na finiszu mają pokaźną przewagę punktową, a gdyby nie brak kibiców i niemożność hucznego celebrowania sukcesu, wszystko […]
11.05.2021
Weszło
11.05.2021

Podbeskidzie bliskie utrzymania, Piast z małymi szansami na puchary

Z tą naszą “Niewydrukowaną tabelą” jest tak, że im bliżej końca sezonu zaczynamy rozkminiać “co by się stało, gdybyśmy żyli w świecie idealnym bez błędów sędziowskich”. No i na kolejkę przed końcem widzimy: bliżej utrzymania byłoby Podbeskidzie, a nie Stal. A gra o czwarte miejsce premiowane awansem do pucharów wcale nie zależałoby tylko od Piasta […]
11.05.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Weszło
08.05.2021

“Nie znam zapachu skarpet w szatni, ale nie czuję się przez to mniej kompetentny”

Jest skautem Arsenalu. Pracował w West Bromwich czy Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej. Jako jeden z nielicznych Polaków ukończył studia FIFA Master. Tomasz Pasieczny opowiada o tym, dlaczego Arsenal go nie zwolnił przy masowych cięciach. Ale głównie rozmawiamy o tym, jak wyglądałby pion sportowy zarządzany przez niego. Bo Pasieczny nie ukrywa, że chciałby zostać dyrektorem sportowym w […]
08.05.2021
Weszło Extra
25.04.2021

Chcemy pozbyć się przypadkowości, błędów i transferów last minute

Jagiellonia Białystok utworzyła dział skautingu i analiz. To ważna chwila dla podlaskiego klubu, który do tej pory opierał transfery na „kuleszingu”. Na czele nowego działu stanie Gerard Juszczak – do tej pory asystent Bogdana Zająca i Rafała Grzyba, wcześniej reprezentacyjny analityk w sztabie Adama Nawałki, gdzie odpowiadał za monitoring piłkarzy i rozpracowanie rywali, pracujący później […]
25.04.2021
Weszło Extra
24.04.2021

“Kino sportowe nigdy nie mówi tylko o sporcie. Musi być coś jeszcze”

– W sporcie mamy do czynienia z ludźmi, którzy przekraczają własne limity, łamią ograniczenia ciała i umysłu w dążeniu do doskonałości. Nie bez powodu pewien kult sportu jest w naszej cywilizacji obecny od tysięcy lat. I twórcy filmowi wykorzystują tę mitologię, by pokazać nam miejsca, w których sportowa doskonałość styka się z jakąś ludzką niedoskonałością. […]
24.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Frontu się nie wybiera. Jestem bardziej selekcjonerem niż trenerem

Dlaczego nazywa się wiernym żołnierzem PZPN i dlaczego najważniejsza jest dla niego lojalność pracodawcy? Czy miał w ostatnich latach propozycje pracy w Ekstraklasie? Jak odrzucił ofertę pracy jako asystent Czesława Michniewicza w Pogoni? Dlaczego przyrównuje się do doktora Judyma? Jak ocenia swoją pracę w żeńskiej reprezentacji Polski i dlaczego musiał uczyć się czujności? Czy z […]
22.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Damian Szymański: Najpierw pełny sezon w AEK Ateny, potem reprezentacja

Damian Szymański, już jako czterokrotny reprezentant Polski, zimą 2019 roku zamienił Wisłę Płock na Achmat Grozny. Pobyt za wschodnią granicą okazał się jednak dla niego niezbyt udany – i sportowo, i życiowo. Polski pomocnik odżył po przenosinach do AEK-u Ateny. Na początku tego roku był wręcz w wybornej formie. Szymański w pełni odbudował się po […]
22.04.2021
Weszło
19.07.2019

Trenerowi Fornalikowi żal piłkarzy, a mi żal ludzi, którzy opakowują ligę

Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy, nawet nie rozważył naszego pomysłu wycofania polskich drużyn z europejskich pucharów, po czym – tak na dobicie – nakreślił nam smutną wizję przyszłości. Będzie jeszcze trudniej i najpewniej będzie jeszcze gorzej. Dość realny scenariusz na najbliższe lata to jedna drużyna w “Lidze Europy 2”, o ile po drodze się nie […]
19.07.2019
Weszło
01.07.2019

Chłopik: – Chcemy być obecni przy tym, co dla Polaków ważne

– Jako największy bank w Polsce i jedna z największych instytucji finansowych w tej części Europy szukaliśmy tak dużego projektu, by za jego pośrednictwem móc komunikować się z naszymi klientami czy też potencjalnymi klientami. Chcemy budować markę i promować te wartości, którymi w naszym banku sami się kierujemy. To, że piłka nożna jest dobrym kierunkiem, […]
01.07.2019
Weszło
21.06.2019

Kilku trenerów obiecywało powołania, ale żadne nie doszło. To dało mi kopa

– Naprawdę nie spodziewałem się, że szczęście uśmiechnie się do mnie tak szeroko. Przed wyjazdem trudno było oczekiwać, iż wystąpię tu w dwóch spotkaniach i to w pełnym wymiarze czasowym. To dla mnie powód do dumy, euforii, ale to nie tak, że się tym zadowalam – mówi Karol Fila, w obliczu kłopotów Roberta Gumnego podstawowy […]
21.06.2019
Weszło
09.05.2019

Podpowiadacze mówiący, że „w piłce tak się nie da”, nie mieli racji

– Podczas ostatniego domowego meczu z Pogonią Szczecin złość była we mnie tak duża, że obiecałem sobie, iż kiedyś ponownie wprowadzę Raków do Ekstraklasy – mówi Michał Świerczewski, właściciel częstochowskiej drużyny, który po 21 latach spełnił złożoną sobie kiedyś obietnicę. W tym czasie stworzył i rozwinął firmę x-kom, która dziś jest jednym z liderów w […]
09.05.2019
Weszło
02.05.2019

Po finale świętowaliśmy dwa dni. Na szczęście był to ostatni mecz sezonu

Dziewięć lat temu Andrius Skerla strzelił Pogoni Szczecin jedynego gola w finale Pucharu Polski. Do dziś to najważniejsze trafienie w całej historii Jagiellonii Białystok. Przy czym warto podkreślić “do dziś”, bo o 16:00 na Stadionie Narodowym piłkarze Ireneusza Mamrota staną przed szansą powtórzenia dokonania Skerli.  Z tej okazji porozmawialiśmy z byłym litewskim obrońcą. Nie tylko […]
02.05.2019
Weszło
25.04.2019

Nie boję się drugiego spadku z rzędu. Pokażę, że potrafię wyciągnąć drużynę z opresji

O roli strażaka, do którego dzwoni się, gdy trzeba gasić pożar, a także o roli w karierze Krzysztofa Piątka. O zwolnieniu z Cracovii, po którym był zdemolowany psychicznie, a także o zwolnieniu z Termaliki, po którym większego żalu nie odczuwał. O tym, na czym powinien skupić się Michał Nalepa, a także o tym, gdzie należy […]
25.04.2019
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
11.05.2021

Turcja: Pazdan, Łukasik i Szumski lecą z ligi

Dziś na tureckich boiskach odbywała się multiliga. Nie przyniosła ona dobrych wieści dla polskich zawodników. Ankaragucu (z Michałem Pazdanem i Danielem Łukasikiem) oraz Erzurum BB (z Jakubem Szumskim) przyklepali spadek na zaplecze. Ten sam los prawdopodobnie spotka Genclerbirligi (z Dominikiem Furmanem), a kilka kolejek temu z ligi zleciał Denizlispor (z Radosławem Murawskim). No cóż – […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Double-double Piotra Zielińskiego!

Piotr Zieliński jeszcze nigdy w swojej karierze nie notował takich liczb. Biorąc pod uwagę Serie A i Ligę Europy, Polak wykręcił już double-double! Przyklepał je dziś z Udinese (mecz wciąż trwa). Zieliński wpisał się na listę strzelców dobijając strzał Osimhena. To jego dziesiąta bramka w sezonie. Ósmy gol Piotra Zielińskiego w tym sezonie ligowym! ⚽ […]
11.05.2021
Anglia
11.05.2021

Leicester City pokonuje Manchester United C i przybliża się do Ligi Mistrzów

Zdarzają się w futbolowym świecie sytuacje, gdzie kluby muszą grać co trzy dni. Ba! Tak zdarza się bardzo często. Jednakże maraton, który ma przed sobą Manchester United jest już czymś innym, czymś relatywnie nowym. Nic więc dziwnego, że tam gdzie Ole Gunnar Solskjaer może, tam odpuszcza. W dużej mierze dzięki temu Leicester City było w […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Manchester City mistrzem Anglii!

Manchester United przegrał z Leicester 1:2 (Solskjaer wyszedł rezerwowym składem), co oznacza, że Manchester City przyklepał tytuł mistrza Anglii. Ekipa Guardioli ma dziesięć punktów przewagi nad United i już nie da się przeskoczyć jej w tabeli Premier League. Dla City może to być najlepszy sezon w historii klubu. Zdarzyło im się wprawdzie zdobyć już wcześniej […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Mbappe stawia warunek: przedłuży kontrakt, jeśli dostanie zgodę na IO

Kylian Mbappe nie zamierza latem odpoczywać. Po intensywnym sezonie chce wziąć udział nie tylko w mistrzostwach Europy, ale i w – zdaniem „L’Equipe” – Igrzyskach Olimpijskich. Euro kończy się 11 lipca, Igrzyska zaczynają 23 lipca, a kończą 7 sierpnia. Oznaczałoby to, że Francuz musiałby odpocząć na początku przyszłego sezonu. W momencie, kiedy PSG przygotowuje się […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Borna Sosa. Chciał grać dla Niemiec, nie zagra nigdzie?

Borna Sosa to jeden z ciekawszych lewych obrońców w Bundeslidze. Pochodzi z Chorwacji, grał dla młodzieżówek, ale nigdy nie dostał powołania dla dorosłej reprezentacji. Zainteresowała się nim więc niemiecka federacja. I namówiła do tego, by przyjął niemieckie obywatelstwo. Procedura była bardzo prosta, gdyż jego matka urodziła się w Berlinie. Sam Sosa nie ukrywał, że nie […]
11.05.2021
Serie A
11.05.2021

Andrea, co poszło nie tak?

Czy polskie kluby mogą nauczyć czegoś europejską czołówkę? Oczywiście. Nie, to nie ironia. Przecież Andrea Agnelli zna się z Dariuszem Mioduskim, a wystarczyło spytać kumpla po fachu i wiedziałby, że zatrudnianie gościa bez żadnego doświadczenia do sterowania największym klubem w kraju, nie jest najlepszym pomysłem. Ale Agnelli z ziomkami z Legii nie pogadał, więc Andrea […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Piłkarz Premier League w ulicznej naparzance [WIDEO]

Sheffield United leci z Premier League. Jakby kłopotów w tym klubie było mało, Oli McBurnie – napastnik Sheffield szkockiego pochodzenia – został aresztowany. Powód? Piłkarz uwikłał się w uliczną bójkę. Miał pecha, bo zajście zostało uwiecznione przez kamerę. Choć McBurniemu trzeba oddać, że zrobił wiele, by unicestwić ulicznego reportera (czytaj: sprzedał buta w kamerę). Bójkę […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Boniek: – Nie podobała mi się manifestacja Błaszczykowskiego

Zbigniew Boniek udzielił wywiadu portalowi meczyki.pl. Prezes PZPN porusza wiele kwestii organizacyjnych wokół nadchodzącego Euro. Wypowiedział się także na temat ostatniego gestu Jakuba Błaszczykowskiego. – Regularnie oglądam ligę i muszę szczerze powiedzieć, że nie podobała mi się manifestacja Kuby Błaszczykowskiego po strzelonym golu. To było ostentacyjne pokazanie, co myślę o trenerze, którego sam zatrudniłem. Kuba […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Jak co sezon: Marco Paixao królem strzelców 2. ligi tureckiej

Jeśli się starzeć, to tak, jak bracia Paixao. Flavio może niebawem złamać granicę stu goli w Ekstraklasie, a Marco… wymiata na zapleczu tureckiej Super Lig. Portugalczyk został po raz trzeci z rzędu królem strzelców. Jego dorobek bramkowy w Altay SK jest niebywały: 18/19 – 29 bramek 19/20 – 22 bramki 20/21 – 22 bramki Ale […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Veratti opuści Euro? Pauza potrwa od 4 do 6 tygodni

Reprezentacja Włoch na Euro bez Marco Verattiego? Taki scenariusz jest nie tylko możliwy, ale i prawdopodobny. Piłkarz nie zagrał w ostatnim meczu ligowym PSG ze względu na uraz. Dziś PSG poinformowała o tym, jakie są rokowania. No cóż – nie najlepsze. W oficjalnym komunikacie można przeczytać, że Włoch będzie pauzował od czterech do sześciu tygodni. […]
11.05.2021
Inne sporty
11.05.2021

Walka Fury-Joshua 7 lub 14 sierpnia w Arabii Saudyjskiej

Wydawało się, że walka Tysona Fury’ego z Anthonym Joshuą musi odbyć się na Wembley. Cudownie byłoby zobaczyć dziewięćdziesiąt tysięcy fanów rozgrzanych do czerwoności, dopingujących swojego faworyta. A uwierzcie, brytyjscy fani boksu na największych galach potrafią zrobić atmosferę – zwłaszcza, kiedy walczy ze sobą ich dwóch reprezentantów. Ale nie tym razem. Dziś Eddie Hearn potwierdził, że […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Laporte zagra na Euro, ale… dla Hiszpanii

Aymeric Laporte to ciekawy przypadek. Ma 26 lat, od kilku sezonów gra w Manchesterze City, kosztował 65 milionów euro, a nigdy nie zadebiutował reprezentacji Francji. Obrońca uznał więc, że skorzysta ze swoich baskijskich korzeni. Według informacji „Marki” piłkarz City ma dostać jutro hiszpańskie obywatelstwo. Hiszpański magazyn uważa, że Laporte znajdzie się tym samym w kadrze […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Żona Vesovicia kontratakuje: – Boicie się pozwolić mu grać!

Nie wiemy, czy Tamara Vesović, żona Marko, ma rację. Nie wiemy też, czy pomaga swojemu mężowi, czy jednak wyrządza szkodę. Wiemy jednak, że ma do powiedzenia dużo i wypowiada się bardzo chętnie. Dziś znów na Instagramie stanęła murem za swoim partnerem. Pani Tamara wrzuciła maila od jednego z dziennikarzy, w którym ten prosi o rozmowę […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Boguski: – Jean Carlos powiedział prawdę

Rafał Boguski żegna się z Wisłą Kraków. Ikona „Białej Gwiazdy” z ostatnich lat udzieliła wywiadu „Gazecie Krakowskiej”. Odnosi się do ostatnich wydarzeń w Wiśle i konflikcie z Peterem Hyballą. Boguski brał udział w symbolicznej celebracji gola Jakuba Błaszczykowskiego, który po strzelonej bramce podbiegł do Kazimierza Kmiecika, którego Hyballa chciał się pozbyć. – Jestem zdania, że […]
11.05.2021
Anglia
11.05.2021

Ostatni lot nad sowim gniazdem. Sheffield Wednesday spadło do trzeciej ligi

Anglicy są przyzwyczajeni do upadku dużych marek, być może nawet bardziej niż Polacy. Przypadki Sunderlandu i Portsmouth to oczywiście najbardziej medialne historie, ale konsekwentnie, rok w rok, do tego grona dołącza ktoś nowy. Tym razem wypadło na Sheffield Wednesday, które spadło z Championship nie do końca z powodów boiskowych.  Jeśli Kraków i Sheffield miałyby zostać […]
11.05.2021
Suche Info
11.05.2021

Trzech piłkarzy żegna się ze Śląskiem Wrocław

Israel Puerto, Mathieu Scalet i Maciej Wilusz po zakończeniu tego sezonu odejdą ze Śląska Wrocław. Puerto ostatnio nie był w najwyższej formie, ale klub chciał zatrzymać. Hiszpan jednak nie wyrobił limitu potrzebnego do automatycznego przedłużenia umowy, a porozumienie w sprawie normalnego przedłużenia kontraktu okazało się niemożliwe.  – Oczekiwania Israela Puerto i reprezentującej go agencji są […]
11.05.2021
Bundesliga
11.05.2021

Niekończąca się opowieść – Bayern nie opuszcza tronu

Jeżeli ktoś przypadkowo spojrzy na tabelę Bundesligi, może dojść do wniosku, że Bayern Monachium dość łatwo wywalczył dziewiąte z rzędu mistrzostwo Niemiec. Na dobrą sprawę, to już od ponad miesiąca “Die Roten” byli niemal pewni końcowego triumfu. Ponownie na finiszu mają pokaźną przewagę punktową, a gdyby nie brak kibiców i niemożność hucznego celebrowania sukcesu, wszystko […]
11.05.2021