post Avatar

Opublikowane 23.01.2019 20:43 przez

Norbert Skorzewski

W ciągu ostatnich kilku dni o Krzysztofie Piątku pisaliśmy… No, uzbierało się tego spooooro. Jako że wszystko toczy się zgodnie z planem, „Piona” za moment przeniesie się z Genoi do Milanu, stając się najdroższym piłkarzem w historii polskiego futbolu, to wypada podsumować wszystko, co się na jego temat u nas pojawiło.

Zaparzcie ze trzy kawy, bo lektura jest obszerna. Zapraszamy!

*

Albo zostać bandytą, albo joga bonito. Śladami Krzysztofa Piątka

 Gdyby tworzyć listę miejsc, w których najlepsza rzecz, jak może cię spotkać, to wyjazd, zdecydowanie trzeba by było wpisać na nią Niemczę. Trzy tysiące mieszkańców, bardzo wysokie bezrobocie, raczej marne perspektywy. Piątek sam w wywiadzie dla Weszło opowiadał: – To specyficzne miejsce. Gdy przyjeżdżam do rodziców, widzę, że niektórzy koledzy z klasy czy z podwórka się stoczyli. Ciężko się tam żyje, a narkotyki czy alkohol można potraktować jako pewną ucieczkę. Nie wiem, co by było, gdyby… Nie mówię, że na pewno bym chlał lub ćpał, ale bez piłki na pewno ciężko byłoby o takie życie, które teraz mam.

 Szczęśliwie Piątek wybrał opcję: joga bonito.

Opcję, która zaprowadziła go aż na okładkę „La Gazzetta Dello Sport”, gdzie jego nazwisko wymienia się obok nazwy „Juventus”.

 Ostatecznie o napastnika walczyć miały AC Milan i Real Madryt. 7-krotny i 13-krotny zdobywca Pucharu Mistrzów. Niektóre portale zdążyły już Piątka upchnąć w zespole Królewskich, przesądzając transfer w miniony weekend. Ostatecznie ma jednak zagrać w Mediolanie, gdzie prawdopodobnie przyjdzie mu zastąpić Gonazlo Higuaina będącego o krok od Chelsea. Poprzeczka wisi bardzo wysoko. Choć w klasyfikacji strzelców „Pipita” nie tyle oglądał plecy Piątka, co wręcz stracił go z oczu, to jednak mówimy o napastniku z tytułem capocannoniere na koncie.

Ale Piątek sam sobie zawieszał tę poprzeczkę coraz wyżej i wyżej. I nie chodzi tu o każdy kolejny klub – Lechię Dzierżoniów, Zagłębie Lubin, Cracovię, Genoę… A o każdy, pojedynczy trening.

– Krzysiek lubił zostawać po treningach i ćwiczyć uderzenia sytuacyjne. Zresztą widać, jak dobrze mu to teraz wychodzi. Rzecz w tym, że są takie treningi motoryczne, po których ryzyko odniesienia urazu jest duże, jeśli zawodnik będzie jeszcze dodatkowo ćwiczył po zajęciach. Po niektórych takich treningach trzeba go było ściągać. Wtedy chodził wkurzony, marudził pod nosem – mówi Grzegorz Kurdziel, asystent Michała Probierza w Cracovii.

> NASZ PAŹDZIERNIKOWY REPORTAŻ O KRZYSZTOFIE PIĄTKU PRZECZYTACIE TUTAJ <

 *

Piątek czy Milik? Komu miano pierwszego po Lewandowskim?

Robert Lewandowski i… kto dalej? Rok, dwa i trzy lata temu z odpowiedzią na pytanie o drugiego najlepszego polskiego napastnika nie byłoby problemu. Arkadiusz Milik i basta. Pół roku temu zawodnikiem Genoa CFC został jednak o rok młodszy od Milika Krzysztof Piątek. Dziś – wicelider strzelców Serie A, ustępujący wyłącznie Cristiano Ronaldo. Czy to już czas, by w rankingu polskich snajperów dokonać zmiany na drugiej pozycji?

W rankingu Weszło za rok 2018 umieściliśmy Piątka przed Milikiem, co jest raczej zrozumiałe – to ten pierwszy rzucił rękawicę Cristiano Ronaldo, drugi uzbierał zdecydowanie mniej minut i nie było o nim w połowie tak głośno we Włoszech, jak o byłym snajperze Cracovii. Wiosną zaś Milik tylko dwa razy wybiegł w podstawowym składzie Napoli zdobywając 4 gole, podczas gdy Piątek uzbierał 12 trafień dla Pasów, grając niemal wszystkie spotkania od pierwszej minuty. W jedynym meczu z ławki zdobył hat-tricka w 10 minut.

Gdybyśmy jednak nie oceniali przede wszystkim ostatnich dwunastu miesięcy, a doświadczenie, ogranie na międzynarodowym poziomie – Milik nadal byłby bezapelacyjnie pierwszym po Lewandowskim. To on już od sześciu lat gra poza granicami naszego kraju, który opuszczał jeszcze przed dziewiętnastymi urodzinami. To on może się pochwalić bramkami dla zespołów z Bundesligi (Bayer Leverkusen i FC Augsburg), Eredivisie (Ajax Amsterdam) i Serie A (Napoli).

> PORÓWNANIE PIĄTKA I MILIKA PRZECZYTACIE TUTAJ <

*

Gdzie ma trafić Piątek? Marka, walka o LM, ale i brak mega-gwiazd

Krzysztof Piątek w Milanie – jeszcze rok temu nikt nie wyobrażał sobie nawet łączenia Polaka z tak wielkim klubem, ale ten transfer prawdopodobnie za chwilę stanie się faktem. Wobec tego warto pochylić się nad tym jak może się wpasować w układankę Gennaro Gattuso. A co wiemy o Milanie? Że ponownie Rossoneri oglądają nie tylko plecy Juventusu, ale i sąsiada zza miedzy. Że mają świetnego napastnika (który zaraz odejdzie), przeciętną pomoc, niezłą obronę i bardzo dobrego bramkarza (a nawet dwóch). I że to klub, który się odbudowuje. 

 Milan za kadencji Gattuso najczęściej gra w ustawieniu 4-3-3. W tej formacji boczni pomocnicy pełnią rolę tzw. inverted wingers, czyli odwróconych skrzydłowych. Znaczy to tyle, że Suso i Hakan Calhanoglu, bo to oni najczęściej występują na tych pozycjach, łamią akcje do środka i szukają dograń lub strzałów. W kwestii rozgrywania wyróżnia się przede wszystkim Hiszpan, który wykonuje najwięcej kluczowych podań na mecz w całej lidze (3,1). Równać się z nim może jedynie Alejandro Gomez z Atalanty, natomiast cała elita play-makerów z Serie A jest daleko za tą dwójką. Suso potrafi też kapitalnie uderzyć z dystansu i próbuje tych uderzeń nader często – pod względem oddawanych strzałów jest trzynastym piłkarzem w lidze. Turek też słynie z tego, że potrafi (a nie tylko lubi) uderzyć, natomiast częstym zarzutem pod adresem tych zawodników jest fakt, że zbyt często silą się na kosmiczne bomby z 30. metrów, zamiast zachować się altruistycznie i dograć piłkę do napastnika.

Piątek lada dzień w Milanie. A gdzie w jego wieku byli Lewy i Milik?

Polacy przeżywają ostatnio złote lata w Serie A, ale ewentualne przenosiny Krzysztofa Piątka do Milanu to jednak coś specjalnego. To byłaby prawdziwa bomba, absolutny hit okienka transferowego. Tym bardziej imponujący, że niewielu polskich napastników w wieku 23 lat cieszyło się taką renomą na europejskim rynku. Biorąc pod uwagę ostatnich kilkanaście lat, tak naprawdę do zestawienia porównawczego nadaje się tylko trzech. Nowy nabytek Rossonerich rzuca zatem niniejszym wyzwanie samemu Robertowi Lewandowskiemu, jeżeli chodzi o najbardziej spektakularny rozwój kariery.

Co tu dużo gadać, jeśli grasz w Milanie i strzelasz w Milanie – należysz bez wątpienia do czołówki europejskich snajperów.

> O TYM, GDZIE W WIEKU PIĄTKA BYLI „LEWY” I MILIK PRZECZYTACIE TUTAJ <

 *
„Dwa gole w pierwszych pięciu meczach i fani pokochają Piątka”
Jak – i czy – Krzysztof Piątek będzie pasował do gry Milanu? Czy w nowym zespole będzie mu jeszcze łatwiej o kolejne gole? Na ile musi obawiać się konkurencji ze strony Patricka Cutrone? Jak klub z Mediolanu może dokonać tego transferu wobec niedawnych problemów ze spełnieniem wymogów Financial Fair Play? O to wszystko zapytaliśmy Jacopo Piotto, analityka Sky Italia i dziennikarza WhoScored.com. 

– Dlaczego Milan decyduje się dziś na zakup Piątka?

– Bo sprzedają Higuaina. A właściwie nie sprzedają, bo Argentyńczyk jest w Mediolanie tylko na wypożyczeniu z Juventusu. Higuain miał już powiedzieć Gennaro Gattuso, że chce dołączyć do Chelsea, gdzie spotka się z Maurizio Sarrim, czyli z trenerem, pod którego opieką zdobył tytuł capocannoniere z rekordową liczbą 36 goli. Moim zdaniem Higuain jest zbyt dobrym zawodnikiem na Milan, jednocześnie nie będąc szczególnie dobrym graczem drużynowym, gdy zaczyna być sfrustrowany. A tak właśnie było w tym sezonie, nie strzelał tylu bramek, do ilu przyzwyczaił, zespół nie grał dość dobrze. Przez to jego nastawienie AC Milan nie stał się lepszym zespołem dzięki obecności Higuaina. Dlatego rozumiem doskonale, czemu chce odejść. Ma to sens dla niego, idzie do lepszego klubu, pewnie też za nieco większe pieniądze niż dotąd. Prawdopodobnie Chelsea wykupi go natychmiastowo, nie będzie bawić się w wypożyczenie z opcją wykupu, co z kolei usatysfakcjonuje Juventus. Istniało bowiem zagrożenie, że Milan nie wykupi Argentyńczyka po zakończeniu jego wypożyczenia. Wszyscy poza Milanem mogą być szczęśliwi – dla nich to był mimo wszystko najlepszy strzelec, a zastąpienie takiego zawodnika w styczniu jest szczególnie trudne.

> CO O PIĄTKU SĄDZI ANALITYK SKY ITALIA? PRZECZYTACIE TUTAJ <

*

Napastnicy Milanu to od kilku lat pasmo transferowych wpadek

Gonzalo Higuain, Andre Silva, Nikola Kalinić, Luiz Adriano, Mario Balotelli, Mattia Destro… Długo można wyliczać mniej lub bardziej chybione transfery napastników do Milanu. Krzysztof Piątek ma oczywiście wszelkie argumenty ku temu, by zostać pozytywnym wyjątkiem od tej dość ponurej reguły, ale jednak trzeba wziąć pod uwagę, że ekipa Rossonerich od paru ładnych lat stanowi naprawdę wielkie wyzwanie dla „dziewiątek”. To nie jest stabilna, poukładana drużyna, do której wskakujesz i strzelasz jak na zawołanie.

Wielu temu wyzwaniu po prostu nie sprostało. Jeżeli Piątek ostatecznie do Milanu trafi – czeka go ciężka przeprawa.

 > O WCZEŚNIEJSZYCH, CHYBIONYCH TRANSFERACH MILANU, PRZECZYTACIE TUTAJ <

*

Dlaczego Milan chce Piątka? Czy Polak powalczy z Ronaldo? „Piątkowe” Q&A

Jak różni się styl gry Milanu od tego Genoi?

Clancy: – Taktycznie Milan jest dość trudnym zespołem do rozgryzienia. Niby ma zawodników, którzy potrafią grać przyjemny dla oka futbol, a jednak najlepszymi piłkarzami w tym sezonie byli moim zdaniem Kessie i Bakayoko. Co już zapala w głowie lampkę ostrzegawczą, że to niekoniecznie drużyna grająca tiki-takę. Piątek sprawdzał się w Genoi jako zawodnik przytrzymujący piłkę, oczekujący na partnerów i dający im czas na wejście do akcji, powinien się więc sprawdzić i w Mediolanie.

Santangelo: – Posiadanie piłki i cierpliwość – to dwie najważniejsze wartości w grze Milanu w tym sezonie. Taktycznie Milan próbował wielu rzeczy – grał trójką i czwórką w tyłach, grał na samotnego napastnika, ale zdarzało się też wystawić obok siebie Cutrone i Higuaina. Genoa grała z kolei całą rundę w ustawieniu 3-4-1-2 z Polakiem obok Kouame, a przed Goranem Pandevem.

W jaki sposób Piątek będzie musiał zmienić swój styl gry, by wpasować się do Milanu?

Clancy: – Myślę, że wpasuje się z atrybutami, jakie już ma. Będzie grał z lepszymi zawodnikami, bo ci w Genoi są po prostu marni, dlatego można mieć nadzieję, że integracja przebiegnie gładko.

Santangelo: – Osobiście nie jestem pewien, czy Piątek od razu będzie pasował do Milanu. W Genoi Kouame pomagał mu dość mocno, poruszał się pomiędzy pomocnikami a Polakiem, często wręcz wchodził w drugą linię, dzięki czemu Piątek mógł grać bliżej bramki i znajdować się w lepszych pozycjach do uderzenia. W Milanie są piłkarze tacy jak Calhanoglu, Suso, teraz także Paqueta, którzy mogą rozrywać obronę podaniami do Piątka i „karmić” go sytuacjami. Ale Piątek wciąż pracuje nad umiejętnością odnalezienia się w grze kombinacyjnej, nad grą tyłem do bramki przy wymagających włoskich obrońcach. Na jego miejscu zostałbym w Genoi jeszcze przez pół roku, bo przeskok Cracovia-Genoa-Milan w pół roku jest ogromny, nie wspominając o oczekiwaniach, jakie pojawią się wobec napastnika mającego zastąpić Gonzalo Higuaina. Koszulka Milanu ciąży, Polak może się o tym wkrótce przekonać.

 > „PIĄTKOWE” Q&A Z WŁOSKIMI DZIENNIKARZAMI PRZECZYTACIE TUTAJ <

*

Tekst czytelnika: Jak Milan szuka następcy Zlatana

Siedem lat minęło, odkąd ostatni Capocannoniere reprezentował barwy Milanu. Był nim Zlatan Ibrahimović, który na chwilę przypomniał czasy, kiedy w Mediolanie laury hurtem zgarniał jego rodak, Gunnar Nordahl. Na chwilę, bo Szwed niedługo potem był już we Francji. Wraz z nim fani Rossonerich na lata stracili radość ze strzeleckich dokonań swoich snajperów. Krzysztof Piątek będzie już trzynastym kupionym przez Milan kandydatem do wejścia w buty Ibry.

 Zlatan był ostatnim z wielkich po czerwonej stronie Mediolanu. W XXI wieku tylko dwóch piłkarzy Rossonerich sięgało po tytuł Capocannoniere, przy okazji będą jedynymi, którym udało się przekroczyć barierę 20 goli w sezonie. Obok Ibrahimovica tej sztuki dokonał Andrij Szewczenko.

 > „O TYM, JAK MILAN SZUKA NASTĘPCY ZLATANA PRZECZYTACIE TUTAJ <

*

Dlaczego polskie kluby zarobią na Szymańskim, a na Piątku już nie?

Prawie 3 miliony złotych dla Lechii Dzierżoniów i Zagłębia Lubin, blisko 2 miliony dla Cracovii. Taki nieoczekiwany zastrzyk gotówki mógłby spłynąć na polskie kluby, gdyby Krzysztof Piątek odszedł z Genui za 40-45 milionów euro do zespołu spoza Serie A. 

Ale jeśli za identyczne pieniądze Piątek trafi do Milanu – a wszystko na to wskazuje – Dolny Śląsk nie zobaczy złamanego grosza.

Tak właśnie działa solidarity contribution. Pięć procent z każdego gotówkowego transferu trafia do rozdysponowania pomiędzy kluby mające kluczowy wpływ na wyszkolenie piłkarza. Czyli te, w których zawodnik był pomiędzy 12. a 23. rokiem życia.

Często gra toczy się o naprawdę niebagatelną stawkę. Rekordowe solidarity contribution otrzymał Santos – niemal 9 milionów euro z 222, za jakie Neymar trafił do PSG z Barcelony. W rozmowie z ESPN dotarcie tej kwoty osobiście potwierdził Modesto Roma Junior, prezydent klubu. A pamiętajmy, że wcześniej Santos dostał olbrzymie pieniądze za sam transfer do Barcelony. Nietrudno sobie wyobrazić, że w pewnym momencie kariery Neymar opuści Paryż, a wówczas na Brazylię znów spadnie deszcz banknotów.

 >O SOLIDARITY CONTRIBUTION W KONTEKŚCIE TRANSFERU PIĄTKA PRZECZYTACIE TUTAJ <

*

Piątek zbiera rekordy. Najnowszy łup: najdroższy polski piłkarz w historii

Choć niełatwo w to uwierzyć, jeszcze dwa i pół roku temu nasz transferowy rekord wynosił niecałe 7.5 miliona euro, które piętnaście lat wcześniej Liverpool zapłacił Feyenoordowi za Jerzego Dudka. W dzisiejszym, absolutnie zwariowanym na punkcie transferów świecie to suma, za którą solidnego rezerwowego mógłby nie znaleźć przykładowy Everton, wszak za wypożyczenie z Chelsea Kurta Zoumy trzeba było zapłacić więcej. Na szczęście wraz z przejściem Grzegorza Krychowiaka do PSG transferowe szaleństwo przestało omijać polskich piłkarzy szerokim łukiem, a już miesiąc później najdroższym polskim graczem w historii został Arkadiusz Milik – Napoli zapłaciło Ajaksowi za napastnika 32 miliony euro. Przez dwa i pół roku trochę się jednak zmieniło (rynek oszalał jeszcze bardziej) i wszystko wskazuje na to, że zmieni się również nasz transferowy rekord.

 > O KOLEJNYM REKORDZIE PIĄTKA PRZECZYTACIE TUTAJ <

*

Prandelli takiego napastnika jeszcze nie trenował. A jakich trenował?

– Jest zawodnikiem, jakiego jeszcze nigdy nie trenowałem. Ma wszystkie najważniejsze dla piłkarza cechy. Trenowałem już wielu napastników z wielkimi umiejętnościami strzeleckimi, ale Piątek jest graczem kompletnym. Ma siłę, dobrą sylwetkę, wytrzymałość, intuicję – gdyby takie słowa pod adresem polskiego napastnika wypowiedzieli Piotr Stokowiec, Jacek Zieliński czy Michał Probierz, i tak byłaby to wielka nobilitacja. Kiedy jednak zrobił to tak obyty i doświadczony trener, jak Cesare Prandelli, to naprawdę trzeba bardzo mocno stać na ziemi, by nie odlecieć.

 > O KOLEJNYCH POCHWAŁACH DLA PIĄTKA PRZECZYTACIE TUTAJ <

*

Największe wtopy transferowe Milanu ostatnich lat

Transfer Krzysztofa Piątka do Milanu nie tylko budzi ogromne nadzieje wśród kibiców, ale też generuje sporo obaw. Bo gdzieś z tyłu głowy wielu czai się myśl, że Polak może dołączyć do naprawdę licznej grupy transferowych pomyłek, jakich Rossoneri doświadczyli w ostatnich latach. W poniższym tekście przypominamy najbardziej pamiętne z nich, a zakres mamy mniej więcej taki – od Massimo Donatiego i Rivaldo sprowadzonych na początku wieku, po ściągniętego pół roku temu Gonzalo Higuaina. Zapraszamy!

Alessandro Matri – sprowadzony za 11 milionów euro

Grał w młodzieżowych drużynach Milanu i to właśnie w barwach Rossonerich wchodził do dorosłej piłki. W wieku 21 lat oddany do Cagliari za niewiele ponad 2 miliony euro, gdzie mozolnie budował swoją pozycję w hierarchii włoskich napastników. Sezon 2010/11 zakończył z 20 golami w Serie A, czym zapracował sobie na transfer do Juventusu. W Starej Damie szału nie zrobił, ale też zaliczył dwa sezony, w których strzelił po 10 goli. I wtedy Milan zapragnął mieć go ponownie u siebie, wykładając na stół 11 baniek.

Tyle że w Milanie stać było go jedynie na jedną rundę i jednego strzelonego gola. Potem był wypożyczany do kolejnych klubów, by ostatecznie, z własną kartą na ręku, wylądować w Sassuolo. Od kiedy Milan sięgnął do portfela po dość pokaźną, jak na 2013 rok, kwotę, Matri ani razu nie zanotował sezonu, w którym strzeliłby więcej niż 8 goli. Innymi słowy, dla Rossonerich były to pieniądze wyrzucone w błoto.

 > O NAJWIĘKSZYCH WTOPACH TRANSFEROWYCH MILANU OSTATNICH LAT PRZECZYTACIE TUTAJ <

*

Porównania do „Lewego” są bardzo miłe, ale na takiego napastnika możemy czekać 50 lat

Zacznijmy od najważniejszych spraw, by nie trzymać ludzi w niepewności. O co ci chodzi z tym Justinem Bieberem? 

(śmiech) Na początku sam byłem sceptyczny, ale moja dziewczyna jest zajarana Justinem i zabrała mnie na koncert w Krakowie. Akustyka, rozmach, cała otoczka – to była miazga. Zacząłem słuchać jego starych płyt, które nagrywał, gdy jeszcze był młody i wypadały słabo, ale „Purpose”, czyli ta ostatnia, bardzo mi się spodobała i się przekonałem. Jednego kawałka słucham przed każdym meczem. Wiem, że niektórzy w środowisku też słuchają, tak samo jak wiem, że inni się śmieją i mają materiał do szyderki, ale mam z tym luz.

O dziwo po „Weszło z butami” mocniej oberwało ci się za Zenka. 

Serio? Ludzie nie przestają mnie zadziwiać! Tam miałem wybór i bliżej mi było do Zenka niż do Woodstocku czy balu wiedeńskiego. Głównie ze względu na szatnię, w której disco-polo zawsze gdzieś leci, bo u mnie na słuchawkach lata tylko hip-hop lub Justin.

W ogóle nie czytasz komentarzy? 

Jak byłem młodszy, to mocno się nimi podniecałem, tak samo sprawdzałem noty, ale im dalej w las, tym mam bardziej neutralne podejście. Komentarzy nie czytam już praktycznie w ogóle, a ostatnimi czasy mam taką tendencję, że klikam w krzyżyk nawet przy każdej wzmiance o mnie w artykułach – niezależnie od tego, czy ktoś mnie chwali, czy nie. Nie chcę zaprzątać sobie tym głowy.

Kilku zawodników mówiło mi, że im mocniej ktoś się zarzeka, że unika, tym bardziej wiadomo, że tym żyje. 

Mnie to już nie dotyczy. Najważniejsze stało się to, jak ja oceniam występ i to, co trener myśli o mnie po meczu.

I to, co myśli tata? Jaka jest jego rola w twojej karierze?

Na początku kluczowa. Sterował mną. Ferie, siódma rano, oczy ledwie otwarte. Wolałbym odpalić komputer lub posiedzieć w domu, ale nie było zmiłuj – szliśmy na boisko. I tak od ósmego do jedenastego roku życia. Na początku jeszcze często starał się mnie przekupić – najcześciej dostawałem słodycze za robienie tych kółek. Do tego dochodziły też typowo piłkarskie treningi, pracowaliśmy na przykład nad wykańczaniem wrzutek. W dużej mierze to były lekcje charakteru. Dziś jego wpływ też jest duży, bo sporo rozmawiamy po meczach. Przy czym te nasze dyskusje są specyficzne. W meczu z Wisłą Płock była taka sytuacja, że nawinąłem przeciwnika i chciałem szybko oddać strzał z czuba, żeby mnie nie zablokowali, ale nie trafiłem w piłkę. Jeśli nie pamiętasz, to nic dziwnego, bo to sytuacja jakich wiele. Później zresztą strzeliłem bramkę i wygraliśmy, ale jak zadzwonił tata, to od razu usłyszałem:

– Jak ty możesz w szesnastce w piłkę nie trafić?! I to z czuba, musisz opanować podstawy!

Żadnego „fajnie, że wygraliście”! I tak jest praktycznie z każdym meczem, niezależnie od wyniku i mojej gry – najpierw błędy, później ewentualnie pozytywy.

 >WYWIAD Z KRZYSZTOFEM PIĄTKIEM, JESZCZE Z CZASÓW CRACOVII, PRZECZYTACIE TUTAJ <

Opublikowane 23.01.2019 20:43 przez

Norbert Skorzewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
05.12.2020

Bezbarwny hit w Niemczech? Bayern i Lipsk nie postrzelają

Bayern kontra Lipsk, wielki hit niemieckiej Bundesligi. Naprzeciw siebie staną dwie najlepsze drużyny za naszą zachodnią granicą. Murowani kandydaci do mistrzostwa kraju. Nie możemy więc przepuścić takiej okazji i nie sprawdzić typów na to spotkanie. Tak się składa, że nasi koledzy od bukmacherki przygotowali kilka ciekawych zdarzeń, na których możemy porządnie zarobić. Bayern Monachium – […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Legia faworytem u siebie, czy Lechia może coś ugrać?

Dwa mecze bez strzelonej bramki, dwa mecze bez wygranej. Nigdy nie jest dobrze przyjeżdżać na mecz z taką passą. Jednak najgorzej, kiedy ta passa trafia się przed spotkaniem z mistrzem Polski. Lechia Gdańsk nie będzie faworytem starcia z Legią – to wiadome. Pytanie, czy cokolwiek w stolicy ugrają? Próbujemy na to odpowiedzieć, sprawdzając ofertę naszych […]
05.12.2020
Weszło
04.12.2020

Boże, jaki ten mecz był obrzydliwy

Dziesięć żółtych kartek. Czterdzieści dwa faule. Czerwona kartka. Kartki dla sztabów obu drużyn. Kontrowersje przy bramkach i rzutach karnych. Wszystko było w tym meczu – poza grą w piłkę nożną. W obozach Cracovii i Wisły ktoś za mocno wziął sobie to serca tę gadkę, że w derbach trzeba jeździć na dupach i zapieprzać. Obejrzeliśmy jakiś […]
04.12.2020
Niemcy
04.12.2020

No i to jest SuperPiątek!

Gdy spojrzeliśmy na skład Herthy Berlin na dzisiejsze derby z Unionem – załamaliśmy się. Mimo kontuzji głównego konkurenta do gry, mimo ciężaru oczekiwań, z jakimi wiązał się jego transfer – Krzysztof Piątek zaczął mecz na ławce. Trener Bruno Labaddia wolał rozpocząć derbowy bój bez klasycznej dziewiątki, niż postawić na Polaka. Dopiero w przerwie, przy wyniku […]
04.12.2020
Weszło FM
04.12.2020

Co czeka nas w sobotę na Weszło FM? Zerknijcie w ramówkę!

W weekend Weszło FM nie zwalnia tempa. Wręcz przeciwnie – przyspiesza, bo czeka nas kilka naprawdę ciekawych meczów. Ramówka na sobotę: 8.30 – 10.25 „Dwójka bez sternika” z duetem P&P, czyli Paczul i Piela. W programie m.in. rozmowa z Tomaszem Frankowskim do krakowskich derbach 10.25 – 12.00 „Stan Futbolu”. Krzysiek Stanowski i jego goście to […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Miedź sto mil od regularności

Jeśli ktoś zadałby nam karkołomne zadanie określenia poczynań Miedzi Legnica w tym sezonie I ligi za pomocą jednego słowa, mielibyśmy ułatwione zadanie, bo przynajmniej wiedzielibyśmy, że jedno wyrażenie odpadłoby na samym starcie tych językowych rozważań. Jakie? Ano mianowicie „regularność”. Podopieczni Jarosława Skrobacza są tak nieprzewidywalni i tak nierówni, że robi się to po prostu zabawne.  […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Gorsi od Azerów, Bułgarów i Cypryjczyków. Ile polskie kluby osiągnęły w Lidze Europy?

Wielkimi krokami zbliża się rewolucja w europejskich pucharach. Inauguracja UEFA Conference League w sezonie 2021/22 spowoduje, że dla polskich klubów nie tylko droga do Ligi Mistrzów, ale i do Ligi Europy stanie się wyjątkowo kręta, ciasna i wyboista. Tylko mistrz Polski będzie miał szansę, by wystąpić w tych rozgrywkach. Pozostałym ekipom pozostania walka o awans […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Zrezygnowali z Benfiki, bo mają zaraz Podbeskidzie. Hahaha!

Chcieli do Europy. Tak o nią walczyli, tak ją wspominali, ach, cóż to były za czasy, gdy ogrywało się Juventus, Manchester City albo Fiorentinę. W końcu, po latach, dostali się do fazy grupowej. I co? Wystawili rezerwy. Polska piłka w jednym obrazku. Debilizm pogania idiotyzm. Odpuścić mecz z Benfiką, żeby skupić się na starciu z […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Freebet 25 PLN na derby Berlina w TOTALbet!

Darmowe zakłady? Znamy, lubimy. W TOTALbet o tym wiedzą, dlatego dzisiejszy mecz Herthy z Unionem obstawimy bez ryzyka. A z jakiej to okazji? Z takiej, że ten legalny bukmacher oferuje nam „Kalendarz Adwentowy”. W ramach tej promocji czekają na nas 24 bonusy – jeden każdego dnia. Dziś dzięki temu zgarniemy freebet na derby Berlina. I […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Gole po przerwie, kartki dla Wisły | TYPY NA DERBY KRAKOWA

Derby Krakowa, co by tu z nimi zrobić? Jeśli nie wiecie, to mamy dla was dobre wieści. Chętnie wam podpowiemy, na co warto postawić u bukmachera, żeby po derbach obudzić się w lepszym nastroju. Nasi kumple przygotowali szeroką i ciekawą ofertę, więc zajrzeliśmy do każdego z nich i wybraliśmy cztery typy na piątek z Ekstraklasą. […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Cagliari się zabezpiecza – Walukiewicz z dłuższą umową

Sebastian Walukiewicz krok po kroku buduje swoją markę w Italii. Cagliari Calcio właśnie ogłosiło, że przedłużyło kontrakt z 20-letnim reprezentantem Polski. Umowa obowiązywać będzie do 30 czerwca 2024 roku. Oczywiście nie oznacza to, że Polak ją wypełni. Wręcz przeciwnie, bo ciężko odczytywać to inaczej niż jako sygnał, że klub z Sardynii mocno wierzy w to, […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Kraków nie stawia na wychowanków? Młodzieżowcy Cracovii i Wisły pod lupą

Ostatnimi czasy w stronę Cracovii i Wisły kierowane są zarzuty, iż zdecydowanie za mało stawiają na młodzież z Krakowa i okolic. Zamiast systematycznego i odważnego ogrywania młodych zawodników, w obu klubach z Grodu Kraka można zaobserwować tendencję do masowego ściągania bardzo przeciętnych obcokrajowców. Coraz częściej słychać głosy, iż poprzez to rywalizacja derbowa traci swój unikatowy […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Skrzypek: – W czym obcokrajowcy Cracovii są lepsi od Polaków? Chore!

– Przy lepszej pracy osób zarządzających, Cracovia co roku mogłaby walczyć o awans do europejskich pucharów. Z takim budżetem, z takimi możliwościami – absolutny mus. Inna sprawa tyczy się Wisły, tu moje zdanie jest takie, że nie zawsze zawodnik z bogatym CV będzie odpowiednim trybikiem do danej drużyny, stąd ograniczone możliwości na boisku. Ludzie odpowiedzialni […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Stanowisko: Janusz Filipiak vs bidulka Wisła

Zawrzało wczoraj na linii Janusz Filipiak – Wisła Kraków. Krzysztof Stanowski komentuje to w swoim felietonie wideo. Zapraszamy.
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

PowerPlay. Hit w pierwszej lidze i odrodzony Hajduk

Aj, cóż to będzie za mecz. Lider I ligi kontra wicelider, zdecydowane najlepszy atak kontra zdecydowanie najlepsza defensywa. Nie mogliśmy sobie odpuścić, w dzisiejszym PowerPlayu znów zajrzymy do Niecieczy, ale nie zabranie i typów bardziej egzotycznych. Zwłaszcza, że musimy zmazać plamę po ubiegłym tygodniu – po dwóch odcinkach na 66-procentowej skuteczności, ostatnio trafiliśmy tylko z […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Derby absurdów, czyli co nas bawiło w Krakowie w ostatnich latach

Derby Krakowa to zawsze ekscytujące wydarzenie dla Ekstraklasy. W obliczu biedy derbowej na najwyższym poziomie rozgrywkowym nie będzie chyba przesadą stwierdzenie, że to najmocniejsze lokalne derby w Polsce. Bogata historia tych klubów robi swoje – nawet jeśli ani Wisła, ani Cracovia nie aspiruje dziś do walki o tytuł mistrzowski. Natomiast postanowiliśmy podejść do tego starcia […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Świąteczne prezenty Totolotka – 6 bonusów w grudniu!

Legalny bukmacher Totolotek udowadnia, że nie tylko Robert Lewandowski może odwiedzić Świętego Mikołaja i poprosić go o przysługę. Wygląda na to, że sympatyczny starszy pan w czerwonym stroju odwiedzi także tych, którzy obstawiają w Totolotku! W grudniu gracze otrzymają od niego sześć świątecznych prezentów. Pierwszy można zgarnąć już dziś. W nowej promocji Totolotka gracze mają […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Smuda pytał: a widzieliście kiedyś boisko pod górkę?

– Z trenerem Łazarkiem wbiegaliśmy na Kasprowy Wierch. Franciszek Smuda, który wziął nas pod swoją opiekę, powiedział wprost o takim bieganiu: „A widzieliście, chłopcy, kiedyś boisko pod górkę?”, Stosował swoją filozofię. Która polegała tez na tym, że jak mieliśmy obóz w Niemczech, to po interwałach musiałem pod drzewem ze zmęczenia zwymiotować – Łukasz Skrzyński, dwukrotny […]
04.12.2020