post Krzysztof Stanowski

Opublikowane 15.01.2019 13:25 przez

Krzysztof Stanowski

Choćbyśmy nie wiem, jak się zapierali, trudno kwestionować, że w Gdańsku doszło do mordu politycznego. Morderca zabił przedstawiciela konkretnej partii politycznej, a następnie ze sceny poinformował, że to rewanż za wcześniejsze – urojone oczywiście – krzywdy wyrządzone mu przez tę formację. Natomiast trzeba też jasno sobie powiedzieć, że nic nie wskazuje na to, iż był to mord polityczny wpisujący się w wojenkę PO-PiS, czy też PiS-PO jak kto woli.

Tu jednak robi się ciekawie.

Wystarczy popatrzeć na reakcję ludzi wokół, by zorientować się, że to nie szkodzi, iż morderstwo nie wpisuje się w partyjną naparzankę, ponieważ… ma się wpisywać i już. Takie morderstwo jest na swój sposób oczekiwane – oczekiwane w tym sensie, że wisiało w powietrzu i jeśli już zdarzyła się tragedia to w minutę została odpowiednio przyporządkowana. Wiele osób czuło, że do czegoś takiego dojdzie. Że eskalacja nienawiści, głupoty, zbydlęcenia doprowadzi do najgorszego, dlatego teraz faktyczny motyw sprawcy schodzi na dalszy plan. Na potrzeby dyskusji (czytaj: obrzydliwych słownych napaści) należy zaanektować scenę z Gdańska, wtedy tzw. zabawa będzie trwać dalej, a nawet może wejdzie na następny poziom.

Wyczekiwanie na kolejne, ale pierwsze od dawna morderstwo PO-PiSowe było dość nużące – wszak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że jeden czy drugi podjudzany świr to zrobi lada moment, ale wciąż nic się nie działo. Teraz mamy zupełnie przez przypadek ten punkt odhaczony.

Zgodnie z przewidywaniami rzucili się więc jedni na drugich, internet znowu stał się ściekiem, środowiskiem naturalnym dla najbardziej prymitywnych stworzeń. To, że nie ma u nas kultury dyskusji politycznych jest jasne, ale że nie ma nawet szacunku dla śmierci i pola na odrobinę zwykłej, a nie partyjnej refleksji – to już gorzej. To że politycy widzą mowę nienawiści tylko wtedy, gdy jest wymierzona w nich, a nie widzą jej, gdy jest wymierzona w przeciwnika – fatalnie. Dzisiaj jesteśmy w momencie, w którym przedstawiciele wszystkich formacji muszą zrozumieć, że bycie zawodowym politykiem w Polsce to ogromna odpowiedzialność, na którą się nie pisali. Odpowiedzialność polega na zarządzaniu emocjami swoich „wyznawców”, wśród których zdarzają się – tak bywa – totalni bydlacy, wykolejeńcy, niebezpieczne – przepraszam za wyrażenie – zjeby. Ci ludzie, dzieci wojny polsko-polskiej, niekontrolowany efekt uboczny sejmowych walk, zasługują na specjalną uwagę. Ich trzeba cywilizować, naprowadzać, hamować, im trzeba prostym językiem mówić: przestań, opanuj się, to nie tak.

Politycy wiedzą, że te ich kłótnie to trochę teatr. Problem zaczyna się wtedy, gdy część widzów za bardzo się wczuwa. Dzisiaj jak nigdy wcześniej politycy PO muszą zrozumieć, że ciąży na nich odpowiedzialność za powstrzymanie hejterów spod znaku PO, a politycy PiS – że ciąży na nich odpowiedzialność za powstrzymanie hejterów spod znaku PiS. Nie ma szans na to, by jakakolwiek partia zwalczyła ludzi ziejących do niej nienawiścią, ale wydaje mi się, że jest szansa, by każda przystopowała swój najtwardszy elektorat. Inaczej my się tu wszyscy wzajemnie pozabijamy, już naprawdę z przyczyn politycznych. Nie będziemy potrzebować Stefana Wilmonta jako substytutu partyjnego mordercy.

*

Rykoszetem oberwała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Muszę przyznać, że to jedna z inicjatyw, które pozwala mi trochę sprawniej poruszać się między ludźmi. Otóż jeśli widzę, że ktoś nienawidzi WOŚP, to ja na taką osobę od razu uważam i podchodzę do niej z dystansem – z automatu biorę pod uwagę, że zapewne ma coś z głową. Nie jest to rzecz jasna reguła ze stuprocentową sprawdzalnością, ale dość prosty i w miarę skuteczny test pierwszego kontaktu.

Ludzie, którzy doprowadzili do rezygnacji Jerzego Owsiaka powinni się smażyć w piekle. Oczywiście widzę, że Owsiak popełnia błędy. Oczywiście widzę, że traci nad sobą kontrolę. Oczywiście widzę, że ma problem z emocjami, może trochę też problem z ego i dlatego czasami gada głupoty. Jeśli mówi, że oglądając głupawy program w telewizji czuł się jak w Auschwitz to oczywiście mam ochotę mu powiedzieć, że ludziom w Auschwitz nie puszczano nieprzyjemnych programów telewizyjnych, tylko palono nimi w piecach – a to nie to samo.

Tylko że próbuję sobie wyobrazić pewien ciąg przyczynowo-skutkowy. Czy Owsiak przez te bardzo długie lata dążył do permanentnej konfrontacji? Czy chciał się ze wszystkimi kłócić? Czy był człowiekiem, który dzielił, czy jednał? Moim zdaniem wepchnięto go pod koła machiny, a widząc, że nie umie się spokojnie wygramolić, robiono to jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz. Każdego można w tej sposób zgnoić – doprowadzić na skraj wytrzymałości, by potem obwieścić: – Patrz jak się miota, patrz jak puszczają mu nerwy, nie jest wcale taki idealny! Patrz, on jest przeciwko nam!

Nie, nie jest idealny. Ale zbyt wielu bardziej idealnych to ja w XXI wieku w Polsce nie widziałem.

Zawsze wszystko można zrobić lepiej. Kierować Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy też pewnie można lepiej. Ale nienawiść, z jaką niektórzy traktują tę fantastyczną akcję, jest chorobą psychiczną. Oddawanie głosu ludziom, którzy WOŚP-u nienawidzą, legitymizowanie ich, jest przerabianiem Polski w dom wariatów, tyle że z wariatami w roli personelu. Pani od tej obrzydliwej szopki, którą Owsiak nazwał nazistowską, chyba zaczęła się bać o siebie – tak przynajmniej czytam. Mam dla niej radę z dobrego serca – niech pani po prostu przeprosi, a może i nie trzeba się będzie bać.

Nie wiem, czy chciałbym, aby Jerzy Owsiak zmienił zdanie i wrócił. Dla akcji – tak, taki lider jest potrzebny. Ale jestem z Orkiestrą od samego początku, odkąd Owsiak jako młody facet prowadził program w telewizji i raz napomknął, że warto byłoby zrobić zrzutkę. I myślę sobie, że zasłużył na święty spokój, odpoczynek i bezwarunkową satysfakcję z życia. Nie zasłużył na siedzenie w okopie i odrzucanie śmierdzących granatów.

KRZYSZTOF STANOWSKI

Opublikowane 15.01.2019 13:25 przez

Krzysztof Stanowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Live
26.11.2020

LIVE: Lechu, idź za ciosem!

Lech Poznań cieniuje w Ekstraklasie, ale w Lidze Europy może mieć jeszcze nadzieje na wyjście z grupy. Bezwzględnym warunkiem jest ogranie po raz drugi Standardu Liege, inaczej nie będzie tematu. Wierzymy, że właśnie tak się stanie, że Puchacz i reszta będą bardziej skupieni w defensywie, a w ofensywie znów nie zabraknie im rozmachu. Panowie, chłopaki, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Villas-Boas: – Chciałbym, aby FIFA zastrzegła numer „10” we wszystkich rozgrywkach

Andre Villas-Boas zaapelował wczoraj, by FIFA zastrzegła numer dziesiąty na koszulkach wszystkich drużyn świata. My na ten apel odpowiadamy własnym: panie Boas, uspokój się pan. Kontrowersyjny pomysł Piłkarski świat znalazł się w żałobie po śmierci jednego z najwybitniejszych piłkarzy w dziejach. Zdaniem wielu – po prostu najwybitniejszego. My w naszym rankingu najlepszych zawodników wszech czasów […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Piętnaście pustych stadionów i oprawa

Spośród szesnastu rozegranych w ostatnich dwóch dniach meczów Ligi Mistrzów, piętnaście odbyło się bez udziału publiczności. Nawet państwa dość liberalnie podchodzące do obostrzeń koronawirusowych, stadiony pozostawiają puste, niezależnie od tego, jak doniosłą okazją jest mecz europejskich pucharów. Grecja, Francja, Ukraina, oczywiście Niemcy czy Anglia – hymn Ligi Mistrzów niósł się po trybunach echem niezagłuszonym choćby […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Basałaj: „Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie”

– Wydaje mi się, że trudno dziś znaleźć piłkarza o takiej złożonej osobowości. Maradonów było dwóch. Podwójna osobowość, podwójne życie. Myślę, że go to męczyło. Prezes Boniek mówił, że za każdym razem, jak się spotykali, prywatnie był przemiłym człowiekiem, fantastycznym i pełnym ciepła rozmówcą. Może to zderzenie z mediami, z namolnymi kibicami, z całą globalną […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchacz i gra w defensywie? To na razie nie jest dobrana para

Tymoteusz Puchacz kapitalnie zaprezentował się w ostatnim spotkaniu Ligi Europy przeciwko Standardowi Liege. Nie tylko zapisał na swoim koncie dwie asysty, ale całkowicie zdominował lewą stronę boiska. Swoją aktywnością, dynamiką, wydolnością. Wszędzie było go pełno. Powszechne stały się głosy, że Jerzy Brzęczek powinien powołać lewego obrońcę Lecha Poznań na zgrupowanie reprezentacji Polski. A potem przyszedł […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Puchary, korupcja i przekręcanie nazwisk. Raymond Goethals, rewolucjonista z Belgii

– Nie marudź, graj! – pokrzykiwał do swoich piłkarzy Raymond Goethals w szatni, na treningu oraz na meczu. Charakterystyczny, brukselski akcent wystarczał, żeby zawodnik brał się w garść i wracał do pracy. Bez znaczenia, czy był to Alen Boksić, Paul van Himst, Rob Rensenbrink, czy Arie Haan. Szacunek do trenera miał każdy. Ciężko było go […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Maradona miał osobowość dużego dziecka. Czasem widziałem łzy w jego oczach

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel […]
26.11.2020
Weszło Extra
26.11.2020

Marcin Kikut: Gdybyśmy ograli Bragę, dotarlibyśmy do finału Ligi Europy

Dekadę temu Lech Poznań zapisał jedną z piękniejszych kart w historii swoich występów w europejskich pucharach i jak na razie jedną z dwóch najpiękniejszych jeśli chodzi o polskie kluby na międzynarodowej arenie w XXI wieku. Wielki udział w tamtych sukcesach miał Marcin Kikut, który dziś znajduje się zupełnie poza piłką, skupiając na biznesie hotelarskim. Wspominamy […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Lechu, musisz. O przedłużenie szans na awans

To jest ten moment. Moment, kiedy tegoroczna pucharowa przygoda Lecha nie skręci w klasycznym dla polskiej piłki kierunku. Powalczyli. Pokazali się. Zagrali dobrze mecze. Ale, ostatecznie, przegrali, nie awansowali. My wiemy, że jest jeszcze Benfica, że Rangersi mają najlepszą formę od lat. Ale sensacje to też sól futbolu. Aby zapracować na możliwość zrobienia sensacji, trzeba […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Wygrana Lecha, precyzja Ishaka | TYPY I KURSY NA LIGĘ EUROPY

Dla piłkarzy Dariusza Żurawia nadchodzi czas odpowiedzi. Przed Lechem Poznań mecz, który może zadecydować o tym, czy ekipa z Wielkopolski zakończy grupę na trzecim, czy na czwartym miejscu. Zresztą – nieczego Lechowi nie odbierajmy. Kto wie, może zwycięstwo w Belgii doda im jeszcze chęci na walkę o awans. W każdym razie na mecz ze Standardem […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Na Maradonę wszyscy czekali. Czułem jego boską aurę wielkości

– Jedno rzucało mi się w oczy: on zawsze przychodził ostatni. Wszyscy stali już w tunelu, czekali, ale kiedy szedł, to widać było, że nadchodzi coś wyjątkowego. Ktoś wielki, jedyny w swoim rodzaju. Byli przy nim ludzie, czy to masażysta, czy to rehabilitant, czy to ktoś jeszcze. Pokrzykiwał, wychodził, emanował aurą wielkości. Wyróżniał się. Pamiętam […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

„Panowie, tak nadmuchaliśmy ten balon, że całe miasto uwierzyło, że pokonamy Barcelonę”

Historia polskiego futbolu pełna jest meczów, które Kazik Staszewski sprawnie uchwycił niegdyś pod chwytliwym stwierdzeniem: „Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka…”. Jednym z najsłynniejszych spotkań z tej kategorii zdecydowanie jest rewanżowe starcie Lecha Poznań z FC Barceloną w Pucharze Zdobywców Pucharów 1988/89. „Kolejorz” miał wówczas wymarzoną okazję, by wyrzucić Katalończyków z rozgrywek. Choć w ich […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Super Kurs w Superbet! 30.00 na wygraną Lecha z Liege!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. W Superbet za wygraną Lecha Poznań ze Standardem Liege dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Potem wpłacamy na nie minimum 50 PLN, zaznaczamy zgody marketingowe i formalności […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

PRASA. Pożegnanie i wspomnienie Diego Maradony

Polskie media żegnają dziś Diego Armando Maradonę. W prasie znajdziemy sporo wspomnień o Argentyńczyku. – Beznadziejna akcja, jakiś baran podał mi na głowę – mi na głowę! – bo już nie wiedział, co zrobić, a ja skoczyłem i podstawiłem rękę. Mówiłem, że to była ręka Boga, ale to była ręka Diega. Zwędziłem nią Angolom portfel. […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

40 mgnień Diego Maradony. „Ludzie zabijają się, by pocałować moje buty”

Był postacią wielką. Barwną. Niejednoznaczną. Upadłą. 40 mgnień z życia Diego Maradony. W reprezentacji zadebiutował w wieku szesnastu lat. Czy jest lepszy dowód na skalę talentu, jakim został obdarzony? Prawdopodobnie nie. Powołanie dostał po czterech miesiącach w dorosłej piłce. Debiutować przyszło mu na słynnej La Bombonerze w meczu z Węgrami. Gładko wygranym – skończyło się 5:1, […]
26.11.2020
Weszło
26.11.2020

Najdłuższy skok bez spadochronu

Oglądaliście kiedyś retransmisję meczu ukochanej drużyny, znając już niekorzystny dla niej wynik? Przez 90 minut towarzyszy ci wyłącznie myśl, że skończy się źle. Chwilami może się wydawać, kurczę, a gdyby jednak udało się oszukać los? Ale to złudzenie. Miraż. Od początku jest jasne – na końcu nie ma niczego dobrego, na końcu są ból i […]
26.11.2020
Weszło
25.11.2020

Jaki dzień, taki mecz

25 listopada 2020 na zawsze zostanie zapamiętany jako bardzo smutny dla wszystkich fanów futbolu na całym świecie. Jeśli ktoś zdecydował się obejrzeć rywalizację Atletico Madryt z Lokomotiv Moskwa, mógł wpaść w jeszcze bardziej melancholijny nastrój. Puste krzesełka na Wanda Metropolitano, ogromna ulewa i przejmująca minuta ciszy ku czci zmarłego Diego Armando Maradony. W tym momencie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Albo jesteś Lewandowski, albo jesteś Szoboszlai

To nie był prosty mecz dla Bayernu. RB Salzburg notorycznie atakował bramkę Bawarczyków, zagrażając gospodarzom nawet wtedy, gdy ci prowadzili już 3:0. Być może nawet by zdołali uszczknąć z tego spotkania jeden punkt, no ale ekipa z Monachium miała Lewandowskiego, a Austriacy Szoboszlaia. Widzicie różnicę? Pewnie tak.  Nic lepiej nie zobrazuje tego meczu niż dwie […]
25.11.2020