post Avatar

Opublikowane 08.01.2019 09:10 przez

redakcja

Gdy została nominowana na stanowisko prezesa Wisły Kraków oraz Towarzystwa Sportowego Wisła, mówiło się o niej niemal wyłącznie w kontekście znajomości z Pawłem M., bodaj najbardziej wpływowym człowiekiem w krakowskiej piłce ostatnich lat. Przez ponad dwa sezony pokazywała różne twarze. Niektórych przekonała na tyle, że stała się osobowością roku 2017. Dla innych pozostawała zderzakiem, który wystawili na stanowisko prawdziwi władcy Białej Gwiazdy. Jeszcze nie wiadomo, jak zapamięta ją historia – bardzo możliwe, że będzie figurować w niej jako grabarz 112-letniego klubu. 

Zdaje się jednak, że zanim osądzą ją historycy, zrobi to po prostu wymiar sprawiedliwości. Dziś do mieszkania Marzeny Sarapaty i kilku innych osób związanych z Wisłą, do siedziby spółki oraz Towarzystwa Sportowego Wisła weszła policja, która spróbuje wyjaśnić tajemnicę ostatnich kompromitacji krakowskiego klubu. Chciałoby się napisać: nareszcie. Nareszcie dojdzie do sprawdzenia, jaką rolę w upadku Białej Gwiazdy odegrała prezes wraz ze swoimi przybocznymi. Nareszcie przekonamy się, czy w Wiśle dominowała nieudolność i lekkomyślność, czy wręcz przeciwnie, irracjonalne decyzje były wynikiem realizowania bardzo konkretnej wizji.

Marzena Sarapata, radca prawny współpracujący z Miśkiem, delegat sekcji kickboxingu wybrany prezesem TS Wisła i Wisła SA, wreszcie osoba odpowiedzialna za kuriozalną umowę z kambodżańsko-szwedzkim gangiem przebierańców, została dzisiaj odwiedzona przez organy ścigania w związku z jej działalnością w krakowskim klubie. Co więcej – funkcjonariusze nie zastali jej w domu. Szkoda tym większa, że Sarapata to główny aktor tego smutnego widowiska.

Ostatnie dwa i pół roku… To była historia pouczająca, a jesteśmy pewni, że najważniejsze wnioski zaczniemy wyciągać dopiero za parę miesięcy, gdy poznamy szczegóły dotyczące całokształtu działalności nie tylko Sarapaty, nie tylko zarządu Wisły Kraków, ale tej całej maszyny, która funkcjonowała niejako obok Wisły. W najbliższych tygodniach okaże się, czy faktycznie związki Sarapaty z Miśkiem to jakieś stare historie, a ona sama „nie ma jego numeru, ani nie jest z nim na ty”. Okaże się, na ile korzystne dla Wisły były umowy z firmami powiązanymi z Sharksami, na ile korzystne było drukowanie programów u jej męża, na ile dokładne było sprzątanie w wykonaniu firmy powiązanej z istotnymi ludźmi w SKWK.

Jak to się właściwie stało, że ktoś taki stanął na czele zasłużonego polskiego klubu? Jak można było dopuścić, by w tak krótkim czasie z finansowego i organizacyjnego giganta wspieranego przez Bogusława Cupiała, Wisła stała się wydmuszką zatrudniającą barwne postacie z krakowskiego półświatka?

Na pewno swoje zrobił Jakub Meresiński, po którym nawet Towarzystwo Sportowe, już w 2016 roku bardzo kontrowersyjne i posiadające wątpliwą reputację, wydawało się wybawcą. Nie wiadomo dzisiaj jeszcze czy Mereś działał w swoim imieniu, czy też ktoś go do tego nakłonił, z całą pewnością możemy jednak oceniać efekt. Kompletne obniżenie wymagań wobec nowego właściciela Wisły Kraków. Towarzystwo Sportowe otrzymało gigantyczny kredyt zaufania, bo przejmowało sekcję jako ostatnia deska ratunku, instytucja, która uratowała klub od bankructwa. Ten kredyt zaufania pozwolił na odważne ruchy – TS nie zważał na krytyczne głosy dziennikarzy czy wątpliwości kibiców i od razu wrzucił do zarządu osoby o dość niejasnej przeszłości i dyskusyjnej renomie. Nie była tajemnicą działalność Damiana Dukata w Stowarzyszeniu Kibiców Wisły Kraków, jawnie nawiązującym na swojej stronie internetowej do różnych akcji z udziałem niesławnych Rekinów. Nie były tajemnicą zarzuty dla Roberta Szymańskiego, nie były wreszcie tajemnicą archiwalne artykuły, w których Sarapata występowała w roli radcy prawnego Miśka.

Wówczas jednak krytyków zbywano krótkim kontrargumentem – nikt inny nie chciał ratować Wisły. Poza tym – i to będzie się pojawiało niemal do końca kadencji Sarapaty – ci ludzie mają Wisełkę głęboko w sercu.

To ostatnie wydawało się łatwe do udowodnienia. Sarapata w kibicowskim świecie kręciła się już od dłuższego czasu – jak sama wspominała, trenowała kickboxing, studiowała z Szymonem Michlowiczem z SKWK, z czasem zapisała się do sekcji Trenuj Sztuki Walki. Ta ostatnia od początku budziła najwięcej kontrowersji. Oficjalnie? Ot, grupa zrzeszająca fanów boksu, kickboxingu i kilku innych sportów walki, bo przecież przy obecnej popularności MMA, przydatne mogą być również brazylijskie jiu-jitsu czy tajski boks. Członkowie tej sekcji TSW uczestniczą w normalnych zawodach, chodzą na normalne treningi, przywożą zupełnie zwyczajne medale.

Ale od początku wokół TSW rosła też legenda szkoły Sharksów. Siłownia i sala treningowa należały przecież do Pawła M., menedżerem był Dukat, wśród trenujących między innymi ci członkowie grupy, o których głośno zrobiło się po reportażu Superwizjera. Treningi dla chuliganów i pod kątem chuliganów, wciskany na każdy gadżet rekin, no i ta baśń o zresocjalizowanym Miśku w roli uczciwego biznesmena – to wszystko przeszkadzało w postrzeganiu sekcji kickboxingu wyłącznie przez pryzmat jej sukcesów czy liczby członków.

Zresztą właśnie liczba członków tej sekcji miała być pierwszym krokiem w kierunku przepaści, nad którą stoi dzisiaj Wisła. Sztuki walki zdobywały wpływy w Towarzystwie Sportowym nie tylko przekonując do swojej wizji delegatów innych sekcji, ale przede wszystkim wysyłając na walne zebrania pokaźna liczbę własnych przedstawicieli. Marzena Sarapata w wywiadzie udzielonym Sebastianowi Staszewskiemu ujawnia zresztą część nazwisk swojej ekipy. Wśród delegatów sekcji Trenuj Sztuki Walki znaleźli się poza nią Damian Dukat, Łukasz Kwaśniewski czy Szymon Michlowicz. Znajome nazwiska, co?

Dziwnym zrządzeniem losu delegaci tej konkretnej sekcji byli mniej lub bardziej formalnie związani z SKWK, pozostając bliższymi lub dalszymi znajomymi szefów grupy Sharks.

Dlaczego Sarapata? Cóż, z dzisiejszej perspektywy chyba trzeba przyznać, z tamtego interesującego składu wydawała się najtrudniejsza do dziabnięcia. Michlowicz i Kwaśniewski? Po ostatniej konferencji już chyba wiadomo, czemu trzymali się z tyłu, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę ich archiwalne wywiady z czasów działalności dla SKWK czy znajomości, do których dotarcie to kwestia paru minut w mediach społecznościowych. Dukat już w ogóle nie nadawał się na prezesa – za cud należy postrzegać, że tak późno wypłynęły jego kuriozalne odzywki do „braci po szalu” na Facebooku oraz materiały wideo, na których Damian znajduje się w towarzystwie chuliganów. Sarapata na ich tle miała w miarę czysty życiorys i w miarę niezłe umiejętności w kwestii ściemniania. Sarapata na konferencjach takich, jak ta Michlowicza i Kwaśniewskiego, wypadała bardzo dobrze – spokojny głos, kamienna twarz, pewność siebie.

Ona mogła dość spokojnie sprzedawać kit o zerowych kontaktach z Miśkiem – w przeciwieństwie do Dukata nie miała zdjęć z Sharksami, w przeciwieństwie do Michlowicza nie pociła się po pierwszym trudniejszym pytaniu od dziennikarzy, w przeciwieństwie do Kwaśniewskiego nie bagatelizowała rzucania rac na murawę przez kiboli Wisły.

Najpierw zasiadła w fotelu prezesa spółki. Niespełna rok później dołączyła do tego panowanie w TS-ie. Jak sama wielokrotnie podkreślała – jej najbliższymi współpracownikami byli Dukat oraz Michlowicz.

Wbrew pozorom – jej kadencja to nie są wyłącznie porażki. Wręcz przeciwnie, szczególnie na początku wyglądało to bardzo obiecująco. Odważne, ale trafne decyzje o zatrudnieniu Manuela Junco i Kiko Ramireza. Oddanie pionu sportowego w ręce fachowców, dużo ruchów marketingowych, kontynuowanie misji rozpoczętej mimowolnie przez Meresińskiego – a więc kreowanie TS-u jako wybawiciela na białym koniu. Sukcesy sportowe tuszowały całą resztę – coraz rzadziej wspominało się o Miśku, choć przecież cały czas czerpał potężne zyski z siłowni, coraz rzadziej wspominało się przeszłość Dukata, choć przecież nigdy się od niej nie odciął. Klub obrosły „zaprzyjaźnione firmy”, z których obecnie spółka próbuje się wyczyścić. Wisła stała się rodzinnym klubem – gdziekolwiek spojrzeć, tam bracia, mężowie, żony, albo chociaż konkubiny.

Ale biznes się kręcił, ba, Sarapata mogła brylować na salonach jako prezes, który uratował Wisłę od bankructwa i wprowadził na trasę po europejskie puchary.

Co zgubiło Sarapatę? Dziś wydaje się, że były dwie główne przyczyny.

Po pierwsze, naprawdę uwierzyła, że Wisłę stać na podbój Europy. Najbardziej wyrazisty moment to oczywiście zwolnienie Kiko Ramireza, któremu wyznaczono jako cel zdobycie ósmego miejsca w tabeli w momencie, w którym jego drużyna była na ósmym miejscu w tabeli. To była jasna deklaracja – mierzymy w puchary, więc nas stać na płacenie dwóm, albo i trzem trenerom. A jak się pojawi na rynku jakaś ciekawa opcja, to weźmiemy nawet czwartego. Kompletnie nieuzasadnione przepalanie hajsu towarzyszyło też zatrudnianiu piłkarzy, aż do dzisiejszego momentu, gdy już po szeregu kuracji odchudzających, drużyna kosztuje (według słów Kwaśniewskiego) ponad 1,2 miliona złotych miesięcznie.

Zamiast oszczędzać z myślą o twardej walce o utrzymanie, Wisła inwestowała marząc o pucharach, które przecież dla tak wielkiego klubu, aktualnie zarządzanego przez najlepszych kiboli w Polsce, powinny być czymś naturalnym.

I tu pojawia się druga przyczyna. Sarapata otaczała się ludźmi i łapała styl myślenia charakterystyczny dla ludzi z sekcji, z której się wybiła. Ma to swoje plusy, bo ambicji temu projektowi akurat odmówić nie można, ale ma też minusy, zwłaszcza wizerunkowe i finansowe. Trudno dziś oszacować, ile tysięcy złotych Wisła utraciła na nerwowych ruchach w celu poprawy wyników, ale jeszcze trudniej oszacować, ile straciła poprzez zatrudnianie kibiców bardziej znany z pseudonimów niż nazwisk. Te wszystkie „Korki”, „Młode Maczo” i tak dalej – Sarapata wierzyła, że skoro nie siedzą w więzieniach, to mogą siedzieć w strukturach klubu, na różnych stanowiskach. Ta wizerunkowa bomba zegarowa eksplodowała oczywiście przy reportażu Szymona Jadczaka, ale ile osób zorientowanych w krakowskim biznesie zrezygnowało ze współpracy z klubem przez te całe 2,5 roku? Ile osób zniechęciło się wizytami Sharksów w strefie skyboxów? Ilu potencjalnym sponsorom przeszkadzały oprawy o nożach, morderstwach i rekinach?

Sarapata może do woli bagatelizować swoje koneksje, ale dziś, gdy mamy coraz pełniejszą wiedzę o obrazie Wisły w latach 2016-2018, naprawdę niełatwo uwierzyć w przypadek. W przypadek doboru gości weselnych u Kwaśniewskiego, w przypadkowe zdjęcia członków zarządu w towarzystwie chuliganów, w przypadkowe zatrudnianie konkubin, małżonek, mężów i rodzeństwa wiślackich fanatyków. Zresztą, skoro jesteśmy przy zrządzeniach losu, to czy faktycznie wyłącznie przypadkiem w Wiśle największe problemy zbiegły się z majową falą zatrzymań wśród krakowskich gangsterów?

To zresztą bezsprzecznie najgorszy okres Sarapaty. Druga połowa roku 2018 to właściwie soczysty potok ciosów w nią i jej środowisko. Już pal licho, załóżmy na moment, że zatrzymania, m.in. „Zielaka” to nic. Że klub nie odczuł szczególnie ucieczki do Włoch najemcy siłowni. Reportaż Superwizjera już musiał odczuć, bo swoje pisma do klubu z prośbą o wyjaśnienia wysłali najwięksi sponsorzy. Problemy z miastem w kwestii wynajmu stadionu również, bo w negocjacje musiała się włączyć Ekstraklasa SA. No i wreszcie ta nieudolna próba sprzedaży klubu. Czy Sarapata naprawdę nie widziała, co podpisuje? Nie rozumiała po angielsku? A może – co właściwie jeszcze gorsze – doskonale wiedziała, na co umawia się z kambodżańskim Francuzem i szwedzkim wrestlerem?

W najlepszym dla Sarapaty układzie – to była nieporadna ucieczka w stylu kapitana Schettino. W najgorszym… Cóż, nie chcemy nawet go przywoływać, teorii spiskowych jest już i tak aż za dużo.

Fakty są takie, że po koślawej umowie sprzedaży Wisła kluczowy dla jej przetrwania moment spędziła na bezradnym wyczekiwaniu na przelew od „ciotki z USA”, w tym wypadku wujka-zawałowca z Nowego Jorku. Co gorsza, zanim przystąpiono do realizowania misji ratunkowej, wysiłki skupiły się na rozwikłaniu struktury właścicielskiej klubu.

Wyrżnięcie o dno dla Sarapaty nastąpiło podczas konferencji TS-u, gdy jej koledzy bezlitośnie punktowali – zarząd zarobił 910 tysięcy złotych, prawie cała kwota została wypłacona.

Dziś Sarapata przekonuje się, że dno da się przebić, a jeśli jeszcze się o tym nie przekonała – to zobaczy to po powrocie do przeszukiwanego domu. Pozostaje pytanie, czy za jakiś czas nie dołączy do swoich znajomków z sekcji kickboxingu. To byłoby naprawdę urocze spięcie klamrą tej błyskotliwej kariery.

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 08.01.2019 09:10 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
16.01.2021

Dyrektor Guldan sprowadził swojego następcę. Daleko nie szukał

Lubomir Guldan w ubiegłym tygodniu dość niespodziewanie ogłosił zakończenie piłkarskiej kariery i rozpoczął w Zagłębiu Lubin nowy rozdział – jako dyrektor sportowy. Momentalnie stało się jasne, że jednym z jego pierwszych zadań będzie znalezienie następcy dla samego siebie. I ten następca już się znalazł, całkiem niedaleko. Jest nim Djordje Crnomarković z Lecha Poznań. Serb został […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

Drużynówka rządzi się własnymi prawami. Polacy drudzy w Zakopanem

Już witaliśmy się z gąską, a tu klapa. Polacy prowadzili w sobotnim konkursie drużynowym w Zakopanem ze sporą przewagą, ale w przedostatniej serii Andrzej Stękała… został poniekąd puszczony na stracenie. W niezwykle trudnych warunkach nie mógł polecieć daleko i osiągnął zaledwie 115,5 metrów. To sprawiło, że polski zespół wyprzedziła Austria, która ostatecznie sięgnęła po zwycięstwo […]
16.01.2021
Niemcy
16.01.2021

Piątek potwierdził regułę. Podstawowy skład oznacza dla niego dyskretny występ

W sobotnie popołudnie jest dużo ciekawszych zajęć niż oglądanie rywalizacji FC Koeln z Herthą Berlin. Meczu pomiędzy szesnastą a dwunastą ekipa w tabeli Bundesligi. Natomiast obecność w pierwszym składzie Krzysztofa Piątka sprawiła, że podjęliśmy to wyzwanie. Zmierzyliśmy się z tym spotkaniem. Czy rozczarowało nas? Skądże. Wiedzieliśmy, że nie zobaczymy żadnych fajerwerków. Choć zupełnie szczerze – […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

32% czasu gry, duże pudła, ale i ładne bramki, hattrick w LM. Jaki był Milik w Napoli?

Coraz więcej wskazuje na to, że serial z Arkadiuszem Milikiem dobiegnie końca i Polak wreszcie zmieni klub, a jego nowym pracodawcą będzie Olympique Marsylia. Ulga. Z jednej strony, bo nie tracimy piłkarza przed Euro, z drugiej, ponieważ Milika łączono już chyba z każdym klubem świata i brakowało tam tylko Islandii. Natomiast zanim napastnik  ostatecznie zmieni […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Leeds przegrywa z Brighton – mecz tak brzydki jak dworzec w Kutnie nocą

Leeds United nie bez powodu jest uznawane za jedną z najciekawszych ekip tego sezonu Premier League. Zawsze agresywni, głodni gry, stwarzający sobie masę sytuacji, no i przeciętnie broniący. Tylko, że dzisiaj przeciwko Brighton nie pokazali nic ze swoich znaków szczególnych. No może poza tym ostatnim elementem.  Drużyna Grahama Pottera zupełnie zdominowała pierwszą część spotkania. Mewy […]
16.01.2021
Francja
16.01.2021

Dziewiątka potrzebna od zaraz. Co może czekać Milika w Marsylii?

Francuscy i włoscy dziennikarze z coraz większą pewnością powielają doniesienia o przenosinach Arkadiusza Milika do Olympique’u Marsylia. Sami z niecierpliwością czekamy na zakończenie tej transferowej telenoweli, lecz bierzemy też poprawkę na to, ile było już w niej zwrotów akcji. Wiele się tu pewnie jeszcze może pozmieniać, dopóki nie zostaną złożone podpisy pod umowami. Tak czy […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

Janusz Majer: – Fakt, że Nepalczycy używali tlenu, obniża styl tego wejścia

– Bez wątpienia tlen niesamowicie pomaga. Szczególnie że Nepalczycy używali go już na niższych wysokościach i w związku z tym bardzo sprawnie poręczowali drogę i zakładali obozy. Na pewno znajdą się ludzie, którzy spróbują poprawić ich osiągnięcie oraz styl i wejść na K2 bez tlenu – mówi nam Janusz Majer, były szef Polskiego Himalaizmu Zimowego. […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Grosicki dostał szansę w pierwszym składzie WBA i plamy nie dał

Tego się nie spodziewaliśmy! Byliśmy już nastawieni, że trzeba poczekać do ostatniego dnia zimowego okna transferowego, aby dowiedzieć się, jaka będzie najbliższa przyszłość Kamila Grosickiego. Polski skrzydłowy w siedemnastu dotychczasowych kolejkach Premier League rozegrał dla West Bromwich Albion raptem 10 minut i raczej nic nie zapowiadało nagłego odwrócenia karty. A tu niespodzianka: „Grosik” wyszedł w […]
16.01.2021
Francja
16.01.2021

Jeleń i galeria porażek. Polscy napastnicy w Ligue 1 w XXI wieku

Liga francuska nie jest w XXI wieku ziemią obiecaną dla polskich piłkarzy, a już na pewno nie jest marzeniem polskich napastników. Ireneusz Jeleń zapisał w Auxerre taką kartę, że będą tam o nim pamiętać i za kilkadziesiąt lat, ale poza tym? W gablotach spadki oraz kompletne fiaska. Miejmy nadzieję, że jeśli Arek Milik rzeczywiście trafi […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

K2 uległo! Nepalczycy zdobyli szczyt zimą!

Kojarzycie tę sytuację, gdy przeszliście już niemal całą grę, ale został wam finałowy boss, który okazuje się nie do pokonania? Mniej więcej tak to wyglądało w światowym himalaizmie. Najpierw udało się zaliczyć wszystkie ośmiotysięczniki na „łatwym” poziomie – latem. Potem przyszedł poziom trudny – zima. Bywało, że niektóre szły opornie, ale ostatecznie się udawało. Zostało […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Jak Raków wykorzystał słabość Korony

Wyciągnięcie za darmo Marcina Cebuli, który okazał się ligową gwiazdą. Pozyskanie za 250 tysięcy euro Daniela Szelągowskiego, który potrafi przedryblować pół Lecha Poznań. I transfer Iwo Kaczmarskiego, topowego talentu w skali kraju z rocznika 2004, który ma zostać przyklepany w przyszłym tygodniu. A do tego umowa partnerska ze szkółką DAP Kielce, której przez lata nie […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Problemy Furmana w Turcji. Wróci do Polski?

W dzisiejszym Stanie Futbolu Krzysztof Stanowski stwierdził, że Dominik Furman myśli o powrocie do Polski. Powód? Można powiedzieć, że typowo turecki, otóż jego klub nie najlepiej stoi z kasą i zalega z płatnościami. Nie jest to dla tamtej ligi rzecz nowa, nie tak dawno kontrakt z Denizlisporem rozwiązał Adam Stachowiak, któremu też płacono w czekach. […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Bednarek kontra Vardy, derby Londynu. Sobota z Premier League!

Sobota w futbolu stoi pod znakiem Premier League. Czekają nas hitowe spotkania, kilka polskich akcentów, czy nawet derby Londynu. Sporo meczów przed nami, więc warto rzucić okiem na oferty naszych kumpli i znaleźć swoje typy na ligę angielską. Sprawdźcie nasze podpowiedzi, rzućcie też okiem na promocje oferowane przez naszych partnerów! Leicester City – Southampton Ostatnie […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Triumf Chapecoense. Wracają do elity

Lecieli na swój historyczny mecz. Mecz o Copa Sudamericana. Chapecoense nigdy nie grało o tak wielką stawkę. W samolocie lecącym do Medellin rozmowy, śpiewy, gra w karty. A potem nagle zgasło światło. Tak samo jak cztery silniki. Samolot boliwijskich linii LaMia runął w przepaść. Co mogli czuć ci, którzy wtedy siedzieli w samolocie, spadającym 240 […]
16.01.2021
WeszłoTV
16.01.2021

STAN FUTBOLU. Sokołowski, Włodarczyk, Rokuszewski, Kowalczyk

Zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Dzisiaj gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą: Tomasz Włodarczyk, Tomasz Sokołowski, Mateusz Rokuszewski i Wojciech Kowalczyk. Ruszamy o 11:40. 
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Futbol Totalny w eWinner – 60 PLN na Premier League!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Tym razem bierzemy na tapet, w której czeka nas wielki hit – mecz Manchesteru United z Liverpoolem. O co chodzi w tej promocji? Już wyjaśniamy. ZAREJESTRUJ SIĘ W EWINNER […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

25 PLN zakładu bez ryzyka na Premier League w Totolotku!

Półmetek sezonu Premier League już za nami! W Anglii zaczynamy dziś rundę rewanżową, choć z wiadomych względów część zespołów ma jeszcze zaległości do nadrobienia. Ale dziś skupiamy się na tym, co czeka nas w ten weekend. A że czeka nas sporo, to legalny polski bukmacher Totolotek przygotował specjalną promocję. Dzięki „Lucky Loser” mecze najlepszej ligi […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Skoki narciarskie bez podatku przez cały weekend eWinner!

Gotowi na weekend ze skokami narciarskimi z Pucharem Świata w Zakopanem w roli głównej? Jeśli tak myślicie, to na pewno znacie już promocję eWinner, który oferuje nam grę bez podatku przez cały weekend! A jeśli nie znacie to najwyższy czas nadrobić zaległości. Bo przed nami kilka dni narciarskiego szaleństwa w zimowej stolicy Polski. Na czym […]
16.01.2021