Łukasz Trałka sam oddał opaskę kapitana

redakcja

Autor:redakcja

24 listopada 2018, 07:59 • 9 min czytania

Reklama
Łukasz Trałka sam oddał opaskę kapitana

Dziś polską prasę sportową zdominowało wczorajsze losowanie grup młodzieżowych Mistrzostw Europy. Poza tym prawie wszędzie mamy rozmówki z Roberto Carlosem, który w czwartek wpadł do Warszawy na event promocyjny. Z ciekawych tekstów, w których warto się zasiedzieć – rozmowa z Dawidem Kownackim w „PS”, rozmowa z Łukaszem Masłowski też w „Przeglądzie” i… to chyba na tyle.

Reklama

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

Na dzień dobry dostajemy rozkładówkę z losowaniem grup MME 2019. Polska trafiła na Hiszpanów, Włochów, Belgów.

2

Nie ma przypadku w tym, że w ostatnich pięciu mistrzostwach Europy do lat 21 Hiszpanie trzy razy docierali do finału. A dwa razy wygrywali. Każdy rocznik jest przepełniony talentami. W zespole Luisa de la Fuente do największych gwiazd należy zaliczyć Carlosa Solera z Valencii, Borję Mayorala wypożyczonego z Realu Madryt do Levante, Mikela Oyarzabala z Realu Sociedad czy Fabiana Ruiza (na zdjęciu) z Napoli. Ten ostatni w poprzednich tygodniach wygrał rywalizację z Piotrem Zieliński, bo to na niego Carlo Ancelotti postawił w meczach z Liverpoolem czy PSG w Lidze Mistrzów.

Reklama

Rozmówka z Mateuszem Wieteską a propos kadry U21.

MATEUSZ WIETESKA: Emocje powoli opadają. Do mnie to wszystko początkowo nie docierało. Zrobiliśmy coś wielkiego, przecież poprzez eliminacje nasza młodzieżówka nie awansowała do mistrzostw Europy od ponad 20 lat. Po porażce w Zabrzu niewielu dawało nam szanse, chyba tylko my w to wierzyliśmy i naprawdę lecieliśmy do Chaves pewni siebie. Mieliśmy gospodarzy dobrze rozpracowanych. Oczywiście, ich umiejętności techniczne mogły robić wrażenie i robiły, ale naszą siłą jest kolektyw. Stworzyliśmy fajną grupę.

Dalej dostajemy relację z wczorajszego meczu Piasta z Zagłębiem Sosnowiec, ale z całym szacunkiem – ten mecz nie zasługuje na cytowanie go w prasówce. Przewracamy stronę, a tam dywagacje – kto wystąpi w bramce Legii?

W grę wchodzi sprzedaż Majeckiego. Dlatego teraz powinien wystąpić, bo w taki sposób można wywindować jego cenę. Legia zimą może będzie zmuszona sprzedawać zawodników, a poza Sebastianem Szymańskim nie ma za wielu piłkarzy, których może korzystnie wytransferować. Odejście Majeckiego oznaczałoby co prawda sporą stratę, bo to zawodnik perspektywiczny, ale na razie – dopóki Legia ma Cierzniaka i Malarza – nie byłoby wielkim osłabieniem, pomogłoby natomiast załatać dziurę w budżecie powstałą po odpadnięciu z europejskich pucharów.

Reklama

4

Tekst o tym, że Łukasz Trałka sam zrezygnował z noszenia opaski kapitana w Lechu.

Scenka po niedawnym meczu w Białymstoku z Jagiellonią (2:2). Dziennikarze chcą porozmawiać z 34-letnim pomocnikiem Kolejorza. Grzecznie odmawia. – Jest jak w teleturnieju jeden z dziesięciu. Odpadam, robię krok wstecz, światła gasną i pozostaję w cieniu – uśmiecha się. – Tak będzie najlepiej – dodaje. Kilka dni wcześniej po raz drugi podczas sześcioletniej z okładem przygody z poznańskim klubem przestał być kapitanem zespołu.

5

Reklama

Rozmowa z Łukaszem Masłowskim m.in. o planach transferowych Wisły Płock. Całkiem ciekawa, bo jest też o jego możliwym przejściu do Widzewa.

Ricardinho okazał się waszym zdecydowanie najlepszym letnim transferem. Zdobył już 9 bramek i jest w czołówce klasyfikacji strzelców ekstraklasy. Jego odejście zimą jest możliwe?

W najbliższym oknie transferowym Ricardinho nie będzie na sprzedaż.

Czy w jego kontrakcie nie ma klauzuli odejścia, która zmusi jednak klub do sprzedaży?

Reklama

Nie ma. Podczas zimowego okna nie ma żadnej opcji, klauzuli czy sumy odstępnego. Oczywiście sam nie podejmuję decyzji w klubie, ale dla mnie podczas najbliższej zimy „Riki” nie jest na sprzedaż.

6

W zakładce „felietony” – opinia Mateusza Borka o tym, że źle wyglądało to bronienie przez Polskę remisu w ostatnich minutach meczu z Portugalią, do tego Tomasz Włodarczyk pisze o „zasadzie ograniczonego zaufania” w kontekście relacji Boniek-Brzęczek, a Krzysztof Stanowski staje w obronie selekcjonera, któremu dostaje się po uszach za pierwsze cztery miesiące pracy.

Nie ma co się czarować: mam przekorną naturę. Kiedy wszyscy kogoś chwalą, ja zastanawiam się, czy aby nie przesadnie. A kiedy ktoś jest permanentnie atakowany, rozważam, czy na pewno słusznie. I być może jedynie przekorny charakter każe mi współczuć Jerzemu Brzęczkowi, ale co zrobić: współczuję mu. Nawet remis w wyjazdowym meczu z Portugalią nie odmienił jego losu: wciąż każdy w tym kraju – od ucznia trzeciej klasy podstawówki, po rolnika spod Chełmży, przez zwykłych pijaczków i szanowanych profesorów – uważa, że Brzęczek nie daje rady, ponieważ… I tu pada seria argumentów, z których część się nawet wyklucza, ale nikomu to nie przeszkadza. Nie daje rady, bo się nie zna, bo kim on w ogóle jest, bo jest głupi i nie wychował się w Amsterdamie.

Reklama

Ponadto dziś z „Przeglądem” dostajemy „Magazyn Lig Zagranicznych”. Na początek – rozmowa z Roberto Carlosem, który w czwartek wpadł do Warszawy. Przełomowych treści tu nie ma, ale to jednak rozmowa z Carlosem.

774a68d345ada1e2f556e2eb595e

Pan długo myślał nad tym, żeby zająć się trenerką?

Zastanawiałem się nad tym podczas gry. Zaraz po zakończeniu kariery zacząłem trenować w Rosji, potem Turcji i Indiach. Myślę, że wykonałem tam dobrą robotę. Skorzystałem z możliwości powrotu do Realu Madryt jako ambasador, bo dobrze czuję się w tej roli, ale nie wyrzuciłem jeszcze z głowy myśli o trenowaniu. Może kiedyś.

Reklama

(…)

Którego z piłkarzy lubi pan oglądać najbardziej?

Wymienię kilku: Vinicius Junior, Neymar, Kylian Mbappe i Marcelo. 

Poza tym – teksty o napastnikach Atletico, historia Jimmy’ego Greavsa – maszyny do strzelania goli, raport z Premier League, sytuacja Eintrachtu Frankfurt i – co chyba najciekawsze w „MLZ” – wywiad z Dawidem Kownackim.

Reklama

735734

Za co Polacy są cenieni przez Włochów? Na początku sezonu z obcokrajowców tylko Argentyńczycy mieli więcej goli.

Wydaje mi się, że przede wszystkim za pracowitość. Za to, że nie marudzimy i bierzemy to, co jest. W klubie był doświadczony bramkarz Christian Puggioni, dziś grający w Benevento, który wcześniej w Sampdorii poznał Bartka Salamona i Pawła Wszołka. Potem spotkał naszą trójkę i powiedział, że bardzo ceni Polaków za podejście do pracy. Jako przykład z drugiego bieguna podawał młodych utalentowanych Włochów, którzy mają podejście, że coś im się należy.

Kto dla pana był najtrudniejszym rywalem w Italii?

Reklama

Grałem już przeciwko Chielliniemu i Bonucciemu, ale najgorszy był Kalidou Koulibaly. Zrobił największe wrażenie. Siłą, szybkością, ale też wyprowadzeniem piłki. Robił szalone rzeczy, po odbiorze holował futbolówkę przez 40 metrów i tworzył przewagę.

„SPORT”

2

W „Sporcie” też otwierają gazetę z relacji z piątkowego meczu Ekstraklasy, natomiast zaraz obok jest felieton Łukasza Żurka, który o tym spotkaniu pisze tak:

Reklama

Jeśli wczorajszy mecz przy Okrzei miał być reklamą ostatniej listopadowej kolejki ekstraklasy, to niestety próba okazała się cokolwiek chybiona. W przenośni i dosłownie – bo piłka tym razem do bramki nie wpadła. Taki scenariusz przewidzieć było najtrudniej, skoro w trwającym sezonie wyniku 0:0 nie zanotowali wcześniej ani piłkarze Piasta Gliwice, ani Zagłębia Sosnowiec. To nie była zatem afirmacja futbolu. Raczej szamotanina z paletą własnych ograniczeń.

3

Jak co tydzień – ktoś nowy chce kupić Wisłę Kraków, ale niewiele z tego wynika.

Każdy dzień przynosi nowe rewelacje w sprawie krakowskiego klubu. W czwartek do Krakowa przyjechali przedstawiciele Noble Capital Partners. To konsorcjum spółek, które chce przejąć klub. W ciągu dwóch dni negocjacji obie strony lepiej się poznały. W klubie poznali plany potencjalnych inwestorów, a goście otrzymali pakiet dokumentów na temat stanu spółki piłkarskiej.

Reklama

W ramach zapowiedzi meczu Miedzi z Pogonią – rozmówka z Bogusławem Baniakiem.

Nie da się ukryć, że faworytem niedzielnego spotkania w Szczecinie są gospodarze. Czy Miedź będzie w stanie zastopować Pogoń i przełamać fatalną passę? – Dla zespołu Dominika Nowaka to idealny moment na przełamanie – twierdzi Bogusław Baniak. – Ta przerwa była dla nich zbawienna, wszystko zależy od tego, jakie elementy szlifowali. Chcąc myśleć o wygranej, nie mogą przegrywać pojedynków szybkościowych w bocznych sektorach boiska.

4

W podobnej formie dostajemy zapowiedź spotkania Górnika z Koroną. Tutaj podpytano o zdanie Hernaniego, ale facet raczej mówi co tam u niego.

Reklama

– Staram się oglądać mecze w telewizji, ale nie jest to łatwe, bo wpierw muszę stoczyć walkę z dziećmi, które chcą oglądać bajki. Kończy się tym, że pozostaje mi internet – śmieje się 34-letni dziś Brazylijczyk. Ma dwójkę pociech, Erick ma 7 lat, a Sara 4. Czy syn pójdzie w ślady taty? – Będzie lepszy niż ja. Ma 7 lat, a trenuje już od prawie pięciu. Zaczął w Pogoni. Teraz ćwiczy w Krakowie – mówi były świetny ligowiec. Z dziećmi i piłką ma kontakt na co dzień. Pracuje z 5-, 7 latkami w Akademii Piłkarskiej Profi. Prowadzą ją byli reprezentanci Polski Andrzej Niedzielan i Arkadiusz Radomski. – Ja prowadzę zajęcia z akcentem na brazylijskie aspekty: technika, balans, drybling.

5

Raków nadal liderem I ligi po tym, jak ograł Chojniczankę.

Gospodarze mogli „zamknąć” ten mecz, ale robili wszystko, by skomplikować sobie sprawę. W 85 minucie – za faul w ofensywie na Pietruszce – drugą żółtą kartką ukarany został Arkadiusz Kasperkiewicz, co zwiastowało emocje w końcówce. Aż do ostatniego gwizdka gra toczyła się na połowie rozpaczliwie broniącego się Rakowa, jednak wynik nie uległ już zmianie.

Reklama

6

Zapowiedź derbów Genui – Piątek nie strzela, ale nadal jest liderem strzelców, a ostatnio mieli mu zmienić trenera, ale nie zmienili.

Po meczu pojawiła się wiadomość, że czas Juricia w klubie dobiegł końca. Padały nazwiska następców: Davide Nicola, Cesare Prandelli, Claudio Ranieri, Roberto Donadoni, Igora Tudora, a nawet… Davide Ballardini, którego Jurić zastąpił. Dopóki Ballardini był trenerem, Piątek strzelał gole w każdym meczu, gdy został nim Jurić – w żadnym nie trafił do bramki. Jednak emocje opadły, kalkulacje wzięły górę i Jurić nadal jest trenerem Genoi. Poprowadzi zespół w derbach z Sampdorią.

Poza tym zapowiedź meczu Barcelona-Atletico, tekst o starciu Łukasza Fabiańskiego z Manchesterem City, kilka słów o losowaniu MME 2019. Czyli raczej już nic ciekawego.

Reklama

„SUPER EXPRESS”

4

W „Superaku” rozmówka z Roberto Carlosem – nie tak długa jak w „Przeglądzie”, a zaledwie na kilka pytań i pół strony. No i głownie o Robercie Lewandowskim (???).

Choć nie udał się wam mundial, myślę, że z roku na rok będzie coraz trudniej wygrać z Polakami. Coraz więcej waszych rodaków gra w wielkich europejskich klubach, a to ma przełożenie na poziom gry.

– Jednym z nich jest Robert Lewandowski. Praktycznie co pół roku wraca temat jego transferu do Realu Madryt. Myśli pan, że w końcu odejdzie?

Reklama

– Trzeba pamiętać, że Robert już gra w wielkim klubie, jakim jest Bayern Monachium, i wydaje mi się, że jest tam szczęśliwy. Nie wiem, do jakiego poziomu dochodzą te jego negocjacje z Realem, ale wiem, że gdyby zdecydował się na transfer, wszyscy w Madrycie powitaliby go z otwartymi ramionami.

3

Rozmówka z Flavio Paixao – trochę o strzelaniu goli, trochę o biznesach. Ciekawie, ale krótko.

Nie samą piłką żyjesz, otworzyłeś niedawno biuro nieruchomości w Portugalii. To więcej strzeliłeś goli w tym sezonie czy sprzedałeś domów?

Reklama

Flavio Paixao: – Jest 10–2 (śmiech). W tym sezonie ekstraklasy strzeliłem 10 goli, a w tym czasie sprzedałem dwa domy. Ale moja firma mocno się rozwija, to również wynajem apartamentów itd. Mówiąc krótko: i na boisku, i poza nim wiedzie mi się znakomicie.

Poza tym – David Beckham ma się rozwieść z Victorią, a Robert Kubica… 

2

„GAZETA WYBORCZA”

Reklama

W „Wyborczej” z piłki dziś nic. Za to z amatorskiego MMA – tekst o znęcaniu się w akademii Zagłębia Lubin.

5

Czterej młodzi piłkarze Akademii Zagłębia Lubin oskarżeni o fizyczne i psychiczne znęcanie się nad kolegą. Główny oprawca wyrzucony z klubu, pracę stracił dyrektor bursy. Dramat rozegrał się tydzień temu. 15-letni zawodnik Akademii Zagłębia miał się znęcać nad rówieśnikiem. W sprawę zamieszanych jest trzech innych młodych piłkarzy. To oni nagrywali upokarzające sceny na telefon i przesyłali je innym. Sprawa wyszła na jaw, gdy jeden z filmików dotarł do opiekunów bursy.

A poza tym Kubica – tym razem już nie o trzymaniu ptaka.

Reklama

fot. 400mm.pl

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama