post

Opublikowane 10.10.2018 18:53 przez

redakcja

Na niektóre prezenty się czeka, innych się spodziewa, ale są i takie, które kompletnie zaskakują. Taki prezent w 2001 roku dostali od właściciela Milana Mandaricia kibice Portsmouth. Bez grubej, czerwonej kokardy, ale mało komu to przeszkadzało.

1 sierpnia 2001 roku kontrakt z Pompey podpisał bowiem Robert Prosinecki.

Jugosłowiański futbol przez dziesięciolecia prześladował pech. Fatum, które sprawiało, że reprezentacja, jak i drużyny klubowe rozkraczały się zawsze na ostatniej prostej. Gdy już zdawało się, że triumf jest blisko, na wyciągnięcie ręki, wózek mknący po torach do celu wykolejał się tuż przed końcową stacją.

Najbardziej spektakularną tego typu porażką była ta z 1976 roku, kiedy w półfinale mistrzostw Europy – rozgrywanych w dodatku właśnie w Jugosławii – gospodarze nie tylko roztrwonili dwubramkową przewagę, ale dali sobie strzelić aż cztery bramki, przegrywając ostatecznie 2:4 z Republiką Federalną Niemiec.

Oczywiście było tego więcej. Dwa przegrane finały mistrzostw Europy w latach 60. (1960 i 1968). Trzy kolejne finały Igrzysk Olimpijskich zakończone porażkami. Finał Pucharu UEFA z 1979 roku wtopiony przez Crveną Zvezdę mimo prowadzenia w pierwszym starciu dwumeczu z Borussią Moenchengladbach po mniej niż dwóch kwadransach. Finał Pucharu Europy przerżnięty w 1966 roku przez Partizan, choć to zespół z Belgradu po golu Vasovicia z 55. minuty był bliżej trofeum.

Nim Jugosławia rozpadła się na dobre, klątwę udało się jednak zdjąć. W 1987 roku w Chile reprezentacja U-20 zdobyła złoto mundialu, a cztery lata później Crvena Zvezda wywalczyła tytuł najlepszej klubowej drużyny Starego Kontynentu, choć półfinał z Bayernem, o którym szeroko pisze w świetnym, wspominkowym artykule dla „The Blizzard” Jonathan Wilson (zainteresowanych odsyłam TUTAJ), miał wszelkie dane ku temu, by zakończyć się kolejną niesamowitą okazją wypuszczoną z rąk.

Oba te triumfy łączył wspólny mianownik.

Robert Prosinecki.

Geniusz. Futbolowy artysta. Zdobywca Złotej Piłki młodzieżowego mundialu. Strzelec pierwszego karnego w serii jedenastek z Marsylią, która dała Crvenej Zvezdzie panowanie w piłkarskiej Europie. „Piłkarski Paganini”, jak ochrzcili go komentatorzy. Drybler tak pierwszorzędny, że zdolny wywoływać kontuzje u obrońców próbujących nadążyć za ruchami jego stóp. Niezrównany w zwodzie „na zamach”. Coś o tym wie Julio Saldana, który w barwach Boca Juniors stanął w 1994 roku naprzeciw Chorwata. Piruety Prosineckiego sprawiły, że zerwał więzadła i przez rok musiał z tego powodu pauzować.

W Anglii zaś szczególnie pamiętają sytuację z meczu z Rotherham United, gdy serią swoich firmowych zwodów posłał Alana Lee na ziemię, po czym odczekał aż ten się podniesie, by… raz jeszcze, kolejnym zakosem, zgubić jego krycie.

– Jeśli ten chłopak zrobi karierę, zjem swoje papiery trenerskie – miał powiedzieć Miroslav „Ćiro” Blażević, gdy Robert Prosinecki wraz z ojcem negocjowali warunki pierwszego zawodowego kontraktu pomocnika z Dinamem Zagrzeb. Ostatecznie nie dogadując się z klubem z dzisiejszej stolicy Chorwacji i znajdując klub zdecydowanie bardziej zdeterminowany, by dać Prosineckiemu juniorowi pieniądze, na jakie liczył. Crveną Zvezdę. Kiedy w Belgradzie dowiedzieli się, że mogą mieć tak niesamowitego, tak nienagannie panującego nad piłką grajka za darmo, negocjacje z nim i ojcem zamknęli w ciągu pięciu minut.

Cztery lata później Prosinecki jako zwycięzca Pucharu Europy, 5. zawodnik w plebiscycie Złotej Piłki i nowy gracz Realu Madryt spokojnie mógł wysłać do Blażevicia telegram: „smacznego, panie Blażević”.

Zrzut ekranu 2018-10-10 o 09.58.25Mocna reprezentacja Crvenej Zvezdy w TOP10 Złotej Piłki za rok 1991

Spotkali się znów w reprezentacji Chorwacji. Blażević schował dumę do kieszeni wiedząc już, że srogo się pomylił. Skreślony przez niego nastolatek wkrótce został zdobywcą Pucharu Europy, zagrał w Realu Madryt, Barcelonie i słynnej reklamie skarpetek.

Jak to się skończyło – wszyscy pamiętamy. Prosinecki był tym, który w meczu o trzecie miejsce na mistrzostwach świata dał swojej „nowej” reprezentacji prowadzenie w charakterystycznym dla siebie stylu. Nim posłał piłkę do siatki, wykonał jeszcze piruet z Arthurem Numanem na plecach. Wcześniej, w fazie grupowej, zostając pierwszym w historii mundiali zawodnikiem z golem dla dwóch różnych reprezentacji – Jugosławii w 1990 i Chorwacji w 1998.

Jednocześnie Prosinecki to talent nigdy do końca nie spełniony. Bo tak jak jego obecność pozwoliła sięgnąć po dwa prawdopodobnie najważniejsze trofea w historii jugosłowiańskiej piłki, tak jego kariera zdecydowanie bardziej odpowiadała przełamanej z jego udziałem tendencji.

Nowa nadzieja, nowe rozczarowanie.

W jego przypadku: nowy klub, nowa kontuzja.

Kariera klubowa – choć patrząc po nazwach drużyn, jakie zaliczył, trudno w to uwierzyć – daleka była od wymarzonej. Wszystko przez kolejne urazy, następujące praktycznie jeden po drugim. Prezes Realu Ramon Mendoza bardzo długo stawał w obronie zawodnika, powtarzając jak mantrę, że „trzeba być dla niego cierpliwym” i że „gdy tylko będzie w pełni sił, jego klasa będzie zauważalna”. Aż sam stwierdził, że Chorwat jest zbyt kruchy, by dojść do pełni sprawności, oświadczając wreszcie, że jest Realowi zbędny i wypożyczając go do Realu Oviedo.

Nie inaczej było w Barcelonie, gdzie Johan Cruyff, inny artysta futbolu, zdawał się być idealnym szkoleniowcem dla jedynego w swoim rodzaju Prosineckiego. Oczekiwania były tym większe, że przecież Chorwat przychodził bezpośrednio z Realu Madryt dając nadzieję na to, że Barcy uda się zagrać Królewskim na nosie. Że Prosinecki w El Clasico powtórzy swój wyczyn z Oviedo, gdy zainspirowana jego doskonałym występem drużyna sensacyjnie ograła Real 3:2.

Nic z tych rzeczy. Jak zwykle odezwało się kruche zdrowie Chorwata. Jaki wpływ na to miał fakt, że codziennie wypalał między dwiema a trzema paczkami Marlboro (o dwóch mówił Peter Crouch, o trzech – w wywiadzie dla Weszło – Igor Stimać), a jego dieta opierała się właśnie o papierosy i podwójne espresso? Dziś każdy powie, że kolosalny.

Tym bardziej, że stosowanie diety nikotynowej Prosinecki zaczął bardzo wcześnie. Dziennikarze przyłapali go na puszczaniu dymka już po wygranej w finale Pucharu Europy w 1991 roku. Wtedy jeszcze się z tym krył.

Gdy trafił do Portsmouth – już nie bardzo. Jego koledzy z szatni opowiadali później, że gdy trwała odprawa w przerwie meczu, Prosinecki zamykał się w łazience i oddawał zdecydowanie ulubionej – może poza grą w piłkę – czynności. Barry Harris wspominał po latach, że pewnego razu kazał nawet kitmanowi Kevowi McCormackowi czekać z odpalonym papierosem już w korytarzu prowadzącym z boiska do szatni, by mógł jak najszybciej zaspokoić głód nikotyny.

A jednak to w Portsmouth zapracował sobie w zaledwie rok na status, jakiego nie miał ani w Realu, ani w Barcelonie, ani też w Oviedo, Sevilli, Standardzie Liege i nigdzie indziej, może poza Crveną Zvezdą. W Portsmouth, gdzie jego transfer był szokiem nawet dla… menedżera pierwszego zespołu Grahama Rixa, który stwierdził, że Chorwat nie był zawodnikiem przewidywanym w jego planach. Trudno bowiem było się spodziewać brązowego medalisty mistrzostw świata i zdobywcy Pucharu Europy w 20. drużynie poprzedniego sezonu Division One (wtedy drugi poziom rozgrywkowy w Anglii), która utrzymanie zapewniła sobie dopiero zwycięstwem w ostatniej serii gier.

***

Może to przyznany niemal z miejsca boski status. Może ekscytacja kibiców jego – wtedy już trochę zakurzonym – nazwiskiem. Może nietykalność pozwalająca mu na odprawy przedmeczowe wchodzić nie, tak jak wszyscy, w klubowym dresie, a w t-shircie, dżinsach, z papierosem w ustach i filiżanką espresso w dłoni. Może niebotyczna jak na warunki Division One pensja wynosząca 15 tysięcy funtów tygodniowo. Może partnerzy, znacznie mniej utalentowani, ale przez to chętni do biegania za niego. A może wszystko to zebrane do kupy sprawiło, że Prosinecki po raz ostatni odnalazł swój blask w portowym mieście na południu Anglii, jakże odmiennym od zachwycających Madrytu czy Barcelony.

Tym blaskiem podzielił się zresztą z Peterem Crouchem, którego kariera nabrała znaczącego rozpędu dzięki osiemnastu bramkom w Division One. To one stały się przepustką do Premier League, gdzie rozegrał siedemnaście kolejnych sezonów nim w maju spadł do Championship ze Stoke City. Jak wspomina sam zainteresowany – nie jest w stanie podać dokładnej liczby, ale pamięta, że większość tamtych goli padła po perfekcyjnych dograniach od chorwackiego maestro.

– Jeśli chodzi o jakość jego dośrodkowań, nie różnił się wiele od Davida Beckhama. Pamiętam, że praktycznie każdą z tych bramek Prosinecki podał mi na tacy. Nie mówił dużo, ale rozumiał znacznie więcej niż dawał po sobie poznać.

Dawał po sobie za to poznać, jak dziecinną igraszką jest dla niego zadanie bycia gwiazdą Division One. Fani przychodzili na Fratton Park dla niego, zobaczyć jednoosobowy zespół wewnątrz swojej drużyny. Zresztą tej magii, magii przyciągania kibiców na trybuny, nie stracił nigdy. Kiedy w 2010 roku jako szkoleniowiec obejmował stery Crvenej Zvezdy, na pierwszy domowy mecz po jego zatrudnieniu – z 8. w tabeli Smederevem, a więc rywalem ze wszech miar przeciętnym – przyszły 18,742 osoby. Kolejkę wcześniej na hitowe starcie 2. Crvenej z 3. Vojvodiną wybrało się zaledwie 13,890 ludzi.

– Granie z takimi zawodnikami jak on było prawdziwym przywilejem – wspominał po latach Nigel Quashie.

Kiedy widywałeś go każdego dnia, zastanawiałeś się: „To naprawdę on?! To naprawdę Robert Prosinecki?! TEN Robert Prosinecki?!”. Parę lat temu był niesamowitą częścią chorwackiej drużyny na mistrzostwach świata, więc wśród kibiców czuło się poruszenie. „O mój Boże, to król” – opowiadał później Linvoy Primus.

To poruszenie udzielało się zresztą także i… rywalom. Na łamach Four Four Two Primus wspominał sytuację sprzed meczu z Nottingham Forest: – Kiedy staliśmy w tunelu, podszedł do niego Marlon Harewood. Potrząsnął głową i powiedział: „stary, jesteś absolutną legendą”.

Legendarny stał się też jeden z występów Chorwata w Portsmouth. W niemal każdym meczu zachwycał nienaganną techniką, jednocześnie sprawiającą nieodparte wrażenie przeniesionej jeden do jednego z osiedlowych boisk, gdzie w większej mierze niż gol liczył się sposób jego zdobycia i liczba upokorzonych po drodze rywali. Największe show dał w meczu z Barnsley.

Najpierw, gdy ustrzelił hat-tricka wiodącego Pompey na prowadzenie 4:2, trzeciego gola zdobywając po perfekcyjnym rzucie wolnym.

123

Następnie kilka minut po końcowym gwizdku, gdy w dresie umorusanym błotem wyszedł z szatni z miną byka, któremu pod nos podstawiono czerwoną płachtę. Koledzy nie dojechali poziomem, Primus dostał czerwoną kartkę, skończyło się 4:4.

To jednak pokazywało, że choć podczas przerw nie miał zamiaru słuchać i tak średnio inspirujących gadek Grahama Rixa, zamiast tego oddając się nikotynowej rozpuście, nigdy nie można mu było odmówić braku zaangażowania. Nienawidził przegrywać i nie zmienił tego fakt, że w Portsmouth mógł osiąść na laurach pobierając naprawdę konkretne pieniądze, jednocześnie z palcem w nosie dryblować pomiędzy zawodnikami znacznie niższej klasy i i tak wywoływać „ochy” i „achy”.

– Może i nie był najmocniej trenującym zawodnikiem, jakiego prowadziłem, ale gdy wychodził na boisko w sobotnie popołudnie? Pierwsza klasa – to słowa Rixa, którego Prosinecki z kolegami nie zdołali ustrzec przed utratą pracy, tak jak nie zdołali dorosnąć do oczekiwań właściciela, który spodziewał się walki o awans do Premier League.

Prosinecki jednak robił wszystko, co w jego mocy, by na kilkadziesiąt krótkich chwil przenieść fanów Portsmouth do raju dalekiego od siermiężnej Division One. Niedostępnego dla nich, przyzwyczajonych raczej do piłkarskich drwali i rzeźników niż artystów sztuki futbolowej.

„Jego klasę pierwszy raz zobaczyliśmy w Bank Holiday przeciwko Grimsby. Z arogancją i pogardą szlachcica niepotrafiącego uwierzyć, że wylądował chłopów, Prosinecki skierował Marynarzy na skały. Miał udział przy każdym z goli w wygranym 4:2 meczu. Podobne zapierające dech w piersiach występy serwował w kilku kolejnych meczach, jak gdy jego rzut wolny z około 23 metrów zainspirował do czterobramkowej wygranej z Crystal Palace” – pisał na łamach Four Four Two Steve Morgan, wieloletni kibic Portsmouth, w cyklu „Moja idealna 10”.

To wszystko jednak nie wystarczyło, by skierować Portsmouth w kierunku Premier League. Nie wystarczyło nawet, by znaleźć się w górnej połówce tabeli League One. Jak zwykle w karierze Prosineckiego aby coś było białe, coś musiało być czarne. Znany schemat:

Nowa nadzieja, nowe rozczarowanie.

Nowy klub, nowa kontuzja.

Tym razem: wielka gra, małe wyniki.

Ale nawet jeśli klub zajął dopiero 17. miejsce, mając ambicje na dokonanie czegoś znacznie większego, Bob Prosinecki dał kibicom coś innego. Coś nieśmiertelnego. Wspomnienie piłkarskiego magika będącego co weekend na wyciągnięcie ręki, które wśród fanów Pompey jest żywe po dziś dzień. Kultowego bohatera, jakim wiele klubów podobnych do Portsmouth wciąż nie jest się w stanie pochwalić.

SZYMON PODSTUFKA

Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
09.10.2021

Fuksiarz da wam piątaka za każdego gola Polski z San Marino!

Polska gra z San Marino. Wy wiecie i my wiemy mniej więcej, co to oznacza – jest duże prawdopodobieństwo, że sobie postrzelamy, a Robert Lewandowski w jednym spotkaniem zapewni sobie tytuł najskuteczniejszego snajpera w 2021 roku. A co my będziemy z tego mieć? Jeśli jesteście Fuksiarzami, to na przykład piątaka za każdego gola biało-czerwonych. Nasi […]
09.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
08.10.2021

Wygrana Węgrów, czerwona kartka, mało goli – typy na eliminacje

Przerwa na kadrę jest jak sernik. Jedni lubią, inni nie. Chociaż sernik większość lubi. A czy większość lubi przerwę na kadrę? Dobra, dość rozkmin filozoficznych. Czas na rzetelne podejście do typów. Jak co tydzień w piątek podrzucamy wam garść ciekawych zakładów na weekend. Bez wróżenia z kropli deszczu na szybie, żadnego tak-mi-się-zdaizmu. Szukamy typów, które […]
08.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
01.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Ajax w formie, rzuty rożne Zagłębia i mało goli w Szkocji

Urocze w bukmacherce są hasła, które wręcz ocierają się o wróżbiarstwo. „Przyśniło mi się, czuje w kościach, mam czutkę” – kto z typerów nigdy tak nie pomyślał. Sęk w tym, że różnica między wróżbiarstwem a szacowaniem prawdopodobieństwa jest cienka, płynna i czasem wręcz niezauważalna. My zaczynamy nowy cykl na Weszło, gdzie będziemy wam podrzucali typy […]
01.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
Anglia
12.10.2021

Miliard w rozumie. Na kogo Newcastle United wyłoży kasę?

Upragniony koniec ery Mike’a Ashleya na St. James Park wyzwolił w kibicach Newcastle United coś więcej niż nadzieję. To była prawdziwa euforia, wybuch niepohamowanej niczym radości. Klub, po latach smutnej egzystencji i wielu problemów, wreszcie ma realną szansę na zrobienie kroku do przodu. To dla kibica najważniejsze, niezależnie od tego, jak ciemne chmury zbierają się […]
12.10.2021
Anglia
11.10.2021

Opowieść o dwóch miastach. Jak los plącze historie Newcastle United i Derby County

Chociaż w poprzednim sezonie Championship Derby County zdołało utrzymać się w lidze, nie mogło być pewne swojej przyszłości. Fatalna sytuacja finansowa klubu zwiastowała, że może on, mimo wszystko, wylądować w League One. Był to efekt wieloletniego konfliktu między właścicielem Derby County a English Football League (EFL).  Mel Morris przejął The Rams w 2014 i zapowiadał […]
11.10.2021
Anglia
10.10.2021

Jednorazowy przebłysk, czy nadzieja na lepsze jutro?

Wczorajszy występ Przemysława Płachety był jego pierwszym od czterech miesięcy. Nie licząc towarzyskich spotkań Norwich City z Huddersfield i Lincoln, polski zawodnik ostatni raz wybiegł na boisko… w meczu reprezentacji na Euro 2020. W ostatnim meczu grupowym Płacheta otrzymał niespełna kwadrans, a jego zmiana pozostawiła po sobie koszmarne wrażenie.  Powrót do tamtego meczu jest dla […]
10.10.2021
Anglia
10.10.2021

Na co stać Jakuba Modera i całe Brighton?

Chociaż we wczorajszym spotkaniu z San Marino zagrał niespełna pół godziny, Jakub Moder miał udział w dwóch akcjach bramkowych Polaków. Ktoś może powiedzieć, że na tle takiego rywala błysnąć jest łatwo, lecz dobrze wiemy, jak wyglądał nasz środek pola po przerwie. Pomocnik Brighton rozruszał go jednak z łatwością.  Wiele w grze Modera wynika z bezkompromisowości, […]
10.10.2021
Weszło
06.10.2021

Michail Antonio. Niedoszły gangster, który stał się ikoną West Hamu

Chciał zostać gangsterem, być bad boyem, żeby spodobać się dziewczynom. Potrafił wpaść w szał i rzucić się z pięściami na nożownika. Wykonywał najnudniejszy zawód świata, będąc ochroniarzem w galerii handlowej. Grał w lidze amatorskiej i pewien klub nie chciał go nawet za siedem funtów. Nie zebrał szlifów w żadnej akademii w Londynie, był surowy technicznie. […]
06.10.2021
Anglia
05.10.2021

Najlepszy transfer lata w Premier League? Dlaczego nie Andros Townsend?

Gdy Everton kompletował drużynę na sezon 2021/22, wiele osób łapało się za głowę. Już sama posada szkoleniowca budziła mnóstwo wątpliwości, bo Rafael Benitez nie dość, że ostatnio pracował w Chinach, to w Anglii najbardziej zapamiętano go jako trenera Liverpoolu. Swoje robiły też transfery – nazwiska, które ostatecznie trafiły na Goodison Park, ujmijmy to delikatnie, nie […]
05.10.2021
Weszło
17.10.2021

Jedenaście miesięcy zaległości, jeden puchar. Michniewicz i Lech Poznań.

– Chórzysto, nigdy nie będziesz legionistą – głosił kibicowski transparent legionistów wywieszony w październiku 2020 roku, gdy stało się jasne, że to właśnie Czesław Michniewicz zostanie nowym trenerem stołecznego klubu. Dziś zapewne nastroje wokół samego Michniewicza wśród kibiców Legii są nieco inne, natomiast przed meczem z Lechem Poznań trudno nie uciec od sentymentów. Bo przydomek […]
17.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

J. Zieliński: Nie docenia się doświadczenia. Nie czytam o lotach w kosmos, nadal jestem w zawodzie

Jacek Zieliński od dłuższego czasu pozostaje poza trenerską karuzelą, ale nie ukrywa, że chciałby w końcu na nią wrócić. W wywiadzie z nami opowiada o tym, jak wykorzystał dłuższą przerwę od zawodu. Jak podchodzi do pracy eksperta i komentatora telewizyjnego? Czy był skłonny przyjąć ofertę z Uzbekistanu, którą niedawno otrzymał? Jakiego projektu chciałby się podjąć? […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Czy Warta jeszcze strzeli gola?

Cztery mecze. 360 minut. Wydaje się, że dość sporo czasu, by strzelić bramkę, bo niby co można robić przez sześć godzin na boisku niż trafiać w ten cholerny prostokąt. Ale Warta jakby chciała powiedzieć: a nieprawda, można robić inne rzeczy, w futbolu wcale nie chodzi o gole. No niestety chodzi, Warta ich nie ma, brakuje […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Drodzy „Portowcy”, czas ogarnąć się na wyjazdach

Im dalej w sezon, tym bardziej patrzymy na ręce Pogoni Szczecin. Pisaliśmy już kilkukrotnie, że wymówki się kończą i ekipa trenera Runjaicia swoją moc na papierze musi udowodniać na boisku. Na razie wygląda to w porządku, jeśli spojrzymy w tabelę. Przed tą kolejką dwa punkty straty do Lecha Poznań, fajnie, fajnie. Ale gdy rozkładamy poczynania […]
17.10.2021
Ekstraklasa
16.10.2021

Twierdza Wrocław? Nieaktualne!

Dużo mówi się o Lechu w kontekście kandydatury na mistrzostwo Polski, ale – musi wybrzmieć to wyraźnie, więc użyjemy wielkich liter – RAKÓW JEST RÓWNIE MOCNYM PRETENDENTEM DO TYTUŁU. Raz, że z tymże Lechem zremisował. Dwa, wygrał przy Łazienkowskiej po dobrym meczu i nawet ligowa sytuacja Legii nie powinna umniejszać temu sukcesowi, bo stołeczni zagrali […]
16.10.2021
Piłka nożna
16.10.2021

Brudny Felipe. Lazio wygrywa w hicie z Interem po kontrowersyjnym golu Brazylijczyka

Mecz Lazio z Interem można sprowadzić właściwie do jednego – wielkiego ciśnienia. Dziewięć żółtych kartek i jedna czerwona. Padły też cztery gole – dwa z rzutów karnych, jeden po sytuacji, która z pewnością będzie szeroko komentowana. Sytuacji, która – nie ma co wymyślać – zadecydowała o wyniku całego spotkania.  Piłkarze Interu liczyli, że przed stratą […]
16.10.2021
Piłka nożna
16.10.2021

Brudny Felipe. Lazio wygrywa w hicie z Interem po kontrowersyjnym golu Brazylijczyka

Mecz Lazio z Interem można sprowadzić właściwie do jednego – wielkiego ciśnienia. Dziewięć żółtych kartek i jedna czerwona. Padły też cztery gole – dwa z rzutów karnych, jeden po sytuacji, która z pewnością będzie szeroko komentowana. Sytuacji, która – nie ma co wymyślać – zadecydowała o wyniku całego spotkania.  Piłkarze Interu liczyli, że przed stratą […]
16.10.2021
Premier League
16.10.2021

Lisy górą, Ole znowu na kolanach

Po raz kolejny Manchester United rozegrał mecz, po którym Ole Gunnar Solskjaer może powiedzieć, że ma nad czym pracować. Że jest duże pole do poprawy. Że cieszy go bramka Rashforda, ale co z tego? Mentalnie Manchester United wygląda, jak osoba podpierająca ściany najlepszej dyskoteki w kraju. Czerwone diabły podpierały ściany, a Lisy zdominowały parkiet, choć […]
16.10.2021
Premier League
16.10.2021

Czyste konto Bednarka, niewidoczny Klich. Southampton lepsze od Leeds

W sobotnim spotkaniu wystąpiło aż trzech zawodników z wtorkowego meczu Polska – Albania. Jeden z nich został nawet bohaterem spotkania. Niestety mowa o jedynym reprezentancie Albanii na boisku – Armando Broji. Strzelił on gola na wagę zwycięstwa i gospodarze wygrali 1:0. Jan Bednarek i Mateusz Klich zaliczyli ciche zawody. Święci przeważali przez całe spotkanie. Wystarczy […]
16.10.2021
Inne sporty
16.10.2021

Karolina Naja: Myślę, że moja droga to materiał na dobrą książkę

W swoim dorobku posiada aż cztery medale olimpijskie, wywalczone na trzech kolejnych igrzyskach. Choć żaden z nich nie jest złoty – trzy pokryte są brązem, a jeden jest srebrny – to taka liczba krążków wśród polskich olimpijczyków stawia ją na równi z Adamem Małyszem, Kamilem Stochem czy Robertem Korzeniowskim, a wyżej od Anity Włodarczyk czy […]
16.10.2021
Weszło
16.10.2021

Plach uratował Piasta w Łęcznej. PLACH, PIASTA, W ŁĘCZNEJ

Jeśli jedziesz do Łęcznej na mecz i twoim najlepszym piłkarzem jest bramkarz, to wiedz, że grasz dość wstydliwe zawody. Górnik powinien zgarnąć po meczu z Piastem Gliwice trzy punkty i przeskoczyć w tabeli Wartę Poznań oraz Bruk-Bet, ale nie zrobił tego głównie dlatego, że goście mieli między słupkami Frantiska Placha.  Ledwie wczoraj wrzuciliśmy na stronę […]
16.10.2021
Premier League
16.10.2021

Klęska urodzaju Ole Gunnara Solskjaera. Marcus Rashford wraca do gry

Minęło już siedem kolejek Premier League, do tego mieliśmy w ich trakcie dwie przerwy reprezentacyjne, a Marcus Rashford wciąż nie zagrał w tym sezonie ani minuty. Wszystko przez operację kontuzjowanego barku. Teraz w końcu jest do dyspozycji Ole Gunnara Solskjaera. Dla Rashforda będzie to powrót do pełni sprawności po ponad rocznej przerwie. Oczywiście grał on […]
16.10.2021
Liczba komentarzy: 1
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Janusz Ekspert
Janusz Ekspert (@janusz)
3 lat temu

Zdziwiło mnie, że w tekście nie znalazło się nic o półfinale MŚ w 1998, tym bardziej, że jest wzmianka o meczu o brąz na tym samym turnieju. Otóż zamiast rozgrzewać się przed spotkaniem z Francją, Prosinecki poszedł sobie na fajkę, czym wkurwił Blażevicia i w efekcie nie zaczął tego spotkania w „podstawie”, a na ławce, pojawiając się na boisku dopiero w 89 minucie. Można sobie gdybać jak mógłby wyglądać ten mecz z Robertem w podstawowej jedenastce.
Co ciekawe, gdy chciałem wygooglować powyższą historię aby upewnić się, czy ją dobrze pamiętam, natrafiłem na oryginał powyższego artykułu:
https://sports.vice.com/en_au/article/9apdka/robert-prosinecki-and-the-improbable-portsmouth-years
Nie wiem jak autorowi, ale mi byłoby wstyd tak bezmyślnie kopiować cudzą pracę, w dodatku w sytuacji gdy ktoś za to pisanie płaci (i to zakładam że niemało, skoro co chwilę musi poszukiwać coraz to nowszych reklamodawców).
A o tych starszych meczach czyta się z przyjemnością, ale niestety gorzej się je ogląda. Zachwyty w tekstach nad błyskawicznymi kontrami Crveny nieco bledną, gdy włączy się ten mecz (cały jest na yt) i obejrzy trucht Savicevicia podczas którego taka Chelsea a.d. 2018 zdążyłaby odbudować ustawienie trzy razy, a Kante w tym czasie kilkukrotnie mógłby już odebrać Dejanowi piłkę, bądź go sfaulować. Dzisiejsi piłkarze są jednak niesamowitymi atletami, co akurat jest dobre dla przeciętnego widza, gdyż zwyczajnie lepiej się to ogląda.

Suche Info
17.10.2021

Michniewicz: – Potrzebujemy punktów jak tlenu

Osiem ligowych meczów, trzy zwycięstwa na koncie. Sytuacja Legii Warszawa przed meczem z Lechem Poznań nie jest najlepsza, o czym doskonale wie trener stołecznego klubu – Czesław Michniewicz.  – Potrzebujemy punktów jak tlenu. Wiemy, jaka jest nasza sytuacja w lidze, przegraliśmy wiele spotkań. Mamy świadomość, w którym miejscu jesteśmy. Wiemy też, że Lech dobrze rozpoczął […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Skorża: – Mamy spore szanse, żeby przywieźć z Warszawy jakieś punkty

Na ostatniej konferencji prasowej Lecha Poznań temat mógł być tylko jeden – starcie z Legią Warszawa. W Poznaniu podchodzą do tego meczu bardzo poważnie, wyjeżdżających piłkarzy żegnała spora grupa kibiców i czuć, że Kolejorz ma ciśnienie na wygranie tego starcia.  Tym bardziej, że coraz pewniej czuje się Lechia Gdańsk Tomasza Kaczmarka. Wczoraj udało im się […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Jedenaście miesięcy zaległości, jeden puchar. Michniewicz i Lech Poznań.

– Chórzysto, nigdy nie będziesz legionistą – głosił kibicowski transparent legionistów wywieszony w październiku 2020 roku, gdy stało się jasne, że to właśnie Czesław Michniewicz zostanie nowym trenerem stołecznego klubu. Dziś zapewne nastroje wokół samego Michniewicza wśród kibiców Legii są nieco inne, natomiast przed meczem z Lechem Poznań trudno nie uciec od sentymentów. Bo przydomek […]
17.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

J. Zieliński: Nie docenia się doświadczenia. Nie czytam o lotach w kosmos, nadal jestem w zawodzie

Jacek Zieliński od dłuższego czasu pozostaje poza trenerską karuzelą, ale nie ukrywa, że chciałby w końcu na nią wrócić. W wywiadzie z nami opowiada o tym, jak wykorzystał dłuższą przerwę od zawodu. Jak podchodzi do pracy eksperta i komentatora telewizyjnego? Czy był skłonny przyjąć ofertę z Uzbekistanu, którą niedawno otrzymał? Jakiego projektu chciałby się podjąć? […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Sadio Mane w ekskluzywnym gronie piłkarzy

Dzięki swojemu trafieniu przeciwko Watfordowi, Sadio Mane wszedł na listę piłkarzy z przynajmniej setką trafień na poziomie Premier League. Senegalczyk jest 32. piłkarzem w zestawieniu.  Drogę do stu bramek Mane miał ułatwioną przez Mo Salaha. To właśnie po cudownej asyście autorstwa Egipcjanina 29-latek mógł wpakować piłkę do siatki, a co za tym idzie zapisać się […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Czy Warta jeszcze strzeli gola?

Cztery mecze. 360 minut. Wydaje się, że dość sporo czasu, by strzelić bramkę, bo niby co można robić przez sześć godzin na boisku niż trafiać w ten cholerny prostokąt. Ale Warta jakby chciała powiedzieć: a nieprawda, można robić inne rzeczy, w futbolu wcale nie chodzi o gole. No niestety chodzi, Warta ich nie ma, brakuje […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Drodzy „Portowcy”, czas ogarnąć się na wyjazdach

Im dalej w sezon, tym bardziej patrzymy na ręce Pogoni Szczecin. Pisaliśmy już kilkukrotnie, że wymówki się kończą i ekipa trenera Runjaicia swoją moc na papierze musi udowodniać na boisku. Na razie wygląda to w porządku, jeśli spojrzymy w tabelę. Przed tą kolejką dwa punkty straty do Lecha Poznań, fajnie, fajnie. Ale gdy rozkładamy poczynania […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Kuriozalna czerwona kartka dla piłkarza Lazio

Wczorajszy hit Serie A zagwarantował kibicom mnóstwo emocji. Lazio ostatecznie pokonało Inter 3:1, tłamsząc rywala w drugiej połowie spotkania. Mimo tego Maurizio Sarri nie był najbardziej szczęśliwym człowiekiem na świecie – jeden z jego zawodników został ukarany kuriozalną czerwoną kartką.  Luiz Felipe na mecz z Interem wyszedł w podstawowym składzie. Grał pewnie, miał spory wkład […]
17.10.2021
Ekstraklasa
16.10.2021

Twierdza Wrocław? Nieaktualne!

Dużo mówi się o Lechu w kontekście kandydatury na mistrzostwo Polski, ale – musi wybrzmieć to wyraźnie, więc użyjemy wielkich liter – RAKÓW JEST RÓWNIE MOCNYM PRETENDENTEM DO TYTUŁU. Raz, że z tymże Lechem zremisował. Dwa, wygrał przy Łazienkowskiej po dobrym meczu i nawet ligowa sytuacja Legii nie powinna umniejszać temu sukcesowi, bo stołeczni zagrali […]
16.10.2021
Piłka nożna
16.10.2021

Brudny Felipe. Lazio wygrywa w hicie z Interem po kontrowersyjnym golu Brazylijczyka

Mecz Lazio z Interem można sprowadzić właściwie do jednego – wielkiego ciśnienia. Dziewięć żółtych kartek i jedna czerwona. Padły też cztery gole – dwa z rzutów karnych, jeden po sytuacji, która z pewnością będzie szeroko komentowana. Sytuacji, która – nie ma co wymyślać – zadecydowała o wyniku całego spotkania.  Piłkarze Interu liczyli, że przed stratą […]
16.10.2021
Ekstraklasa
16.10.2021

Wisła Kraków zwycięska w Zabrzu. Poldi, gdzie jest ta forma?

Wspaniały comeback z Wisłą Płock rozbudził apetyty co do postawy Górnika Zabrze, zwłaszcza że mierzył się z Wisłą Kraków, która miała na koncie trzy porażki z rzędu i to do zera. Co wyszło w praktyce? Gospodarze po beznadziejnej drugiej połowie zasłużenie przegrali, a „Biała Gwiazda” przełamała się bez kilku dotychczas kluczowych zawodników.  Górnik Zabrze – […]
16.10.2021
Suche Info
16.10.2021

Kiereś: Takie mecze jak z Piastem musimy przekuwać na trzy punkty

Górnik Łęczna zdobył dzisiaj kolejny punkcik do swojego dorobku w Ekstraklasie. Najpierw stracił bramkę, ale potem się ogarnął i zdołał odpowiedzieć. Nie udało się jednak przechylić szali w stronę zwycięstwa, zabrakło lepszego wykończenia. Słowem: dzisiejszego Piasta dało się pokonać i dobrze wiedział o tym trener beniaminka. – Dwutygodniową przerwę staraliśmy się optymalnie wykorzystać. W sytuacji, […]
16.10.2021
Suche Info
16.10.2021

Dyrektor sportowy Odry Wodzisław Śląski trafi do Ekstraklasy

Transfery osób, które budują struktury klubu zamiast zakupów piłkarzy? Zdarzają się, także takie planowane ze sporym wyprzedzeniem. Z naszych ustaleń wynika, że w najbliższym czasie do Ekstraklasy trafi jeden z dyrektorów sportowych z niższych lig. Damian Wróbel, bo o nim mowa, ma zostać pracownikiem Piasta Gliwice. Damian Wróbel obecnie pełni funkcję dyrektora zarządzającego Odry Wodzisław […]
16.10.2021
Premier League
16.10.2021

Lisy górą, Ole znowu na kolanach

Po raz kolejny Manchester United rozegrał mecz, po którym Ole Gunnar Solskjaer może powiedzieć, że ma nad czym pracować. Że jest duże pole do poprawy. Że cieszy go bramka Rashforda, ale co z tego? Mentalnie Manchester United wygląda, jak osoba podpierająca ściany najlepszej dyskoteki w kraju. Czerwone diabły podpierały ściany, a Lisy zdominowały parkiet, choć […]
16.10.2021
Premier League
16.10.2021

Czyste konto Bednarka, niewidoczny Klich. Southampton lepsze od Leeds

W sobotnim spotkaniu wystąpiło aż trzech zawodników z wtorkowego meczu Polska – Albania. Jeden z nich został nawet bohaterem spotkania. Niestety mowa o jedynym reprezentancie Albanii na boisku – Armando Broji. Strzelił on gola na wagę zwycięstwa i gospodarze wygrali 1:0. Jan Bednarek i Mateusz Klich zaliczyli ciche zawody. Święci przeważali przez całe spotkanie. Wystarczy […]
16.10.2021
Suche Info
16.10.2021

Dani Alves: Jeśli Barca mnie potrzebuje, wystarczy, że zadzwonią

Oriol Domenech, dobrze zorientowany dziennikarz w kwestiach związanych z Barceloną, poinformował, że Dani Alves wyraził otwartość na grę dla „Dumy Katalonii”. Alves w połowie września rozstał się z Sao Paolo, bo klub zalegał z pensjami. 38-latek zapowiedział, że od 2022 roku będzie miał nowy klub, bo chce jeszcze pojechać na mundial w Katarze. – Jeśli […]
16.10.2021
Suche Info
16.10.2021

Riqui Puig może trafić do AS Romy

Riqui Puig nie ma łatwego życia w Barcelonie. Nie chciał do tej pory odejść, ale im dalej w las, tym bardziej traci na tym jego kariera. Jasne, to może być okaz dużej cierpliwości jak Sergi Roberto, który bardzo długo czekał na poważną szansę w pierwszym zespole. Tylko że akurat pod wodzą Koemana młody Hiszpan nie […]
16.10.2021
Suche Info
16.10.2021

„W tej chwili najlepszy na świecie jest Salah”

Dzisiaj Salah pokazał niebywałą klasę, strzelając gola a’la Messi. O tym będzie się teraz mówić, ogółem warto chwalić formę Egipcjanina, choć Juergen Klopp idzie krok dalej. Twierdzi bowiem, że jego zawodnik nie ma teraz sobie równych na świecie. Patrzymy w statystyki i… cóż, nie jest to teza oderwana od rzeczywistości. 10 meczów, 10 goli i […]
16.10.2021