post Avatar

Opublikowane 01.10.2018 15:21 przez

Jan Ciosek

Choć na mistrzostwach świata w Bułgarii i Włoszech byli obrońcami tytułu, to przed rozpoczęciem imprezy bardzo trudno było znaleźć takich, którzy powiedzieliby, że biało-czerwonych stać na powtórzenie wyniku sprzed czterech lat. Po dwóch porażkach w drugiej fazie grupowej byli jedną nogą za burtą. Potem w półfinale mieli być mięsem armatnim dla rozpędzonych Amerykanów. Kiedy ich pokonali, wciąż faworytami finału byli Brazylijczycy. I co? I nic! Vital Heynen zebrał wyjątkową ekipę, która nawet jeśli zdawała sobie sprawę z własnych słabości i ograniczeń, to po prostu pewnych rzeczy nie przyjęła do wiadomości. Oto nasza złota banda.

Vital Heynen

Belgijski trener to oryginał jakich mało. Zresztą wystarczy rzucić na niego okiem, żeby wiedzieć, że nie jest to przeciętny facet, który pracuje w biurze od dziewiątej do siedemnastej. W środowisku ma średnią opinię, wielu uważa go za dziwaka, z którym piekielnie ciężko się dogadać.

To gość, który zdecydowanie jest trudny we współpracy. Ale trzeba mu oddać, że wymyślił coś zupełnie innego niż pozostali trenerzy. Heynen lubi prowadzić różne gry, gierki, w zasadzie cały czas jest aktorem. Niektórym to przeszkadza, bo nie wiedzą, kiedy mówi to, co myśli, a kiedy po prostu gra. On po prostu lubi, gdy jest zamieszanie – mówi Jakub Bednaruk, trener Chemika Bydgoszcz. Poprosiliśmy go o pomoc w opisaniu złotej kadry Heynena, bo połowę nowych mistrzów świata sam prowadził w barwach Politechniki Warszawa i zna ich od lat. O selekcjonerze mówi wprost: – Vital Heynen zrobił niesamowitą robotę i nikt mu tego nie odbierze.

Michał Kubiak

Kapitan kadry zaczynał od siatkówki plażowej. Na nasze szczęście w porę zamienił piasek na parkiet i dzięki temu mógł poprowadzić kolegów po złoto mistrzostw świata. Przed mundialem wywołał burzę, udzielając wywiadu, w którym stwierdził między innymi, że piłka nożna to sport dla prostych ludzi, a do siatkówki potrzeba bardziej inteligentnych.

Michał to wyjątkowy chłopak, dla którego w życiu liczą się dosłownie dwie sprawy: siatkówka i rodzina. Naprawdę, nic innego nie ma dla niego większego znaczenia – mówi Bednaruk. – Zdziwiłem się, że ten wywiad wywołał takie zamieszanie, bo Michał miał rację. Piłka nożna to prosty sport: kiedy masz piłkę i kawałek chodnika, to nie pograsz w szczypiorniaka, czy siatkówkę, a tylko w futbol. Myślę, że jego słowa zostały źle zrozumiane. Zresztą, teraz po wygranym turnieju – czy to ma jakiekolwiek znaczenie?

Damian Wojtaszek

Gdyby chcieć porównać reprezentantów Polski w siatkówce i piłce nożnej, Damian Wojtaszek byłby połączeniem Kamila Glika i Sławomira Peszki. Glika dlatego, że walczył z czasem, by na mundial w ogóle pojechać. Na początku zgrupowania doznał kontuzji i musiał przejść operację kolana. Rehabilitacja poszła ekspresowo i Wojtaszek był do dyspozycji Heynena. A Peszko?

To bardzo ważna osoba w kadrze, można go nazwać Atmosferić – śmieje się Bednaruk. – Cały czas żartuje, wygłupia się, dba o świetną atmosferę w drużynie. Uwielbia robić kawały, gęba mu się nie zamyka. Wyjątkowo pozytywny chłopak.

Piotr Nowakowski

Jeden z najbardziej doświadczonych reprezentantów, mistrz świata z 2014 roku. W poprzednim sezonie nie grał w kadrze, bo musiał przejść operację kręgosłupa. Na szczęście zabieg i rehabilitacja nie zmieniły podstawowej sprawy: Nowakowski to wciąż jeden z najlepszych środkowych na świecie.

To z kolei całkowite przeciwieństwo Wojtaszka. Piotrek praktycznie się nie odzywa, jest największym milczkiem w reprezentacji. Mówi tylko „dzień dobry” i „do widzenia”. Pamiętam, że kiedyś siatkarze dostawali od sponsorów telefony i mieli jakieś limity do wygadania. Wszystkim zawsze brakowało minut, a on do limitu nigdy się nawet nie zbliżył – śmieje się Bednaruk.

Bartosz Kurek

Kiedy Polska zdobywała złoto w 2014 roku, Kurek był wielkim nieobecnym. Atakujący popadł wtedy w konflikt z trenerem Antigą i nie dostał powołania na turniej. Teraz też wielu zastanawiało się nad sensem jego obecności w kadrze.

Powiem szczerze: nie wierzyłem, że będzie grał na takim poziomie. Który trener po pięciu słabych meczach dałby zawodnikowi szóstą szansę? Heynen dał i Kurek na mistrzostwach grał znakomicie i był najskuteczniejszym atakującym turnieju – zauważa Bednaruk. – Co ciekawe, Kurek to chyba jedyny zawodnik w historii, który w meczu ligowym zagrał razem ze swoim ojcem, w barwach Nysy.

Artur Szalpuk

„Szalupa” był z kolei wielkim nieobecnym igrzysk w Rio de Janeiro. Młody przyjmujący długo miał wielki żal do trenera Antigi o brak powołania. Na mundial do Włoch i Bułgarii już został zabrany i Heynen na pewno nie żałował tej decyzji.

Artur od dziecka był wychowywany na sali, bo jego ojciec także był siatkarzem. Zresztą, miałem okazję z nim rywalizować. Śmialiśmy się, że Jarek Szalpuk był nielotem i całą karierę grał tylko kiwką – opowiada Bednaruk. – Artur jest bardzo inteligentny i pracowity, ma poukładane w głowie. Żadnych szaleństw, od lat ta sama dziewczyna, pełne skupienie na siatkówce. Będziemy mieli z niego pożytek przez wiele lat.

Paweł Zatorski

Kiedy ma się 184 centymetry wzrostu, ale mimo to marzy się o grze w siatkówkę, pozostaje jeden wybór: libero. „Zator” urodził się w Łodzi, siatkówki uczył się w Bełchatowie, a w lidze debiutował w Częstochowie. Po latach wrócił na stare śmieci do Skry, skąd następnie trafił do Kędzierzyna- Koźle. W siatkarskim CV do czterech tytułów mistrza Polski i trzech Pucharów Polski od wczoraj może dopisywać także dwa tytuły mistrza świata oraz wyróżnienie dla najlepszego libero zakończonego wczoraj mundialu.

Aha, choć w klubowej karierze jego największym międzynarodowym osiągnięciem jest finał Ligi Mistrzów (ze Skrą w 2012 roku), to zdecydowanie nazwa „Liga Mistrzów” w ostatnich latach kojarzy mu się znakomicie, bo jest wielkim fanem piłkarzy Realu Madryt.


Fabian Drzyzga

Jeden z pięciu polskich siatkarzy, którzy od wczoraj mają na koncie dwa tytuły mistrza świata. Świeżo upieczony ojciec, który właśnie zmienił klub. I to w sposób mocno spektakularny, bo gorący grecki Pireus zamienił na rosyjski Nowosybirsk, czyli miasto, w którym zdarzało się mierzyć temperatury w okolicach minus 50 stopni Celsjusza.

Póki co u Drzyzgi jednak atmosfera jest zdecydowanie gorąca. Podobnie jak Szalpuk, także Fabian był skazany na siatkówkę. Jego ojciec Wojciech najpierw grał, a dziś jest cenionym komentatorem. Jak podkreśla trener Bednaruk, Drzyzga to naturalny lider, gość z ogromną charyzmą i dusza towarzystwa.

Aleksander Śliwka

Młody przyjmujący to niezłe ziółko. O tym, jak potrafi wybuchnąć, przekonał wszystkich kiedy jego Asseco Resovia przegrała mecz o 5. miejsce. Śliwka z furią zaatakował ławkę trenerską, przewracając ją i z miejsca stając się niezbyt pozytywną gwiazdą youtube.

To bardzo wrażliwy chłopak, do tego wyjątkowo inteligentny. Jego problem polega na tym, że wszystko bierze do siebie. Czasem skopie ławkę, czy coś podobnego, bo tak reaguje na stres. Te wybuchy to dowód bezradności – tłumaczy Bednaruk. – Do tego stopnia wszystko brał do siebie i przeżywał niepowodzenia, że koledzy z klubu kupowali mu ciasteczka na pocieszenie!

Damian Schulz

Przez długie lata o reprezentacji Polski mógł tylko marzyć. „Bocian” pierwsze powołanie na zgrupowanie kadry dostał już po 28. urodzinach, wiosną tego roku. Ale kiedy już znalazł się w orbicie zainteresowań selekcjonera, nie wypuścił szansy z rąk. Atakujący w barwach Trefla Gdańsk miał świetny poprzedni sezon, wielokrotnie zgarniał nagrody dla gracza meczu.

Na mundialu we Włoszech i Bułgarii był już pewnym punktem reprezentacji. Zdobył 31 punktów i do kraju wraca ze złotym medalem na szyi. I wraca już nie do Gdańska, bo po czterech latach na Pomorzu zdecydował się podpisać kontrakt z Asseco Resovią Rzeszów.

Mateusz Bieniek

Mógł zostać przeciętnym bokserem, a został znakomitym siatkarzem. W ringu stoczył dwie amatorskie walki, potem ojciec – oczywiście siatkarz – zaprowadził go na trening. Długo jednak nie zanosiło się na to, że z tej mąki będzie chleb.

Kiedy miał 19 lat, nikt nie wierzył, że ten chłopak będzie grał w siatkówkę na wysokim poziomie. Jego koledzy z dzisiejszej reprezentacji w takim wieku byli już diamencikami do oszlifowania, wszyscy wiedzieli, że są materiałem na gwiazdy światowej siatkówki. Po Mateuszu nikt się cudów nie spodziewał, na mistrzostwach Polski juniorów nie błyszczał – przypomina trener Bednaruk. – Tymczasem wielu jego rówieśników zniknęło, a on eksplodował i nagle jest w pierwszej szóstce reprezentacji mistrzów świata!

Grzegorz Łomacz

Zawodnik PGE Skry Bełchatów to jeden z najstarszych graczy w kadrze. Słynie ze świetnego rozegrania oraz niechęci do opowiadania o prywatnych sprawach na forum publicznym.

Czego ludzie o mnie nie wiedzą? No, jak nie wiedzą, to na razie się nie dowiedzą, tego, czego nie wiedzą – tak mgliście odpowiadał kiedyś na pytanie dziennikarza. Przez całą karierę nie zdecydował się na wyjazd do zagranicznego klubu. Na razie po raz pierwszy zdobył mistrzostwo Polski i po raz pierwszy wygrał coś z reprezentacją. Cóż, niektórym udaje się w wieku 21 lat, inni muszą poczekać całą dekadę dłużej. Cierpliwość popłaca!

Dawid Konarski

Zdecydowanie posiadacz najoryginalniejszego pseudonimu w reprezentacji Polski: „Konar Barbarzyńca”. On także od wczoraj ma na koncie dwa tytuły mistrza świata. Nieźle, jak na chłopaka, który zaczynał od piłki nożnej, a potem próbował robić karierę w siatkówce plażowej.

Konarski przez dziesięć lat grał w polskich klubach, zanim przyjął ofertę Ziraatu Ankara. W Turcji najwyraźniej nie było jednak tak kolorowo, jak w katalogach biur podróży, bo atakujący zdecydował się wrócić do Polski i od nowego sezonu będzie reprezentował barwy Jastrzębskiego Węgla.

Bartosz Kwolek

Zanim trafił na trening siatkarski, przez sześć lat trenował piłkę ręczną. Rok temu razem z kilkoma kolegami z obecnej kadry  zdobył tytuł MŚ w kategorii juniorów, zostając najlepszym przyjmującym turnieju. Pierwszy dorosły kontrakt podpisał dwa lata temu, z AZS Politechniką Warszawa, prowadzoną wówczas przez Jakuba Bednaruka.

– Na negocjacje przyszedł z mamą. Powiedział tylko: chcę tu grać i tyle. Co dla mnie macie, to dajcie, ja podpiszę. Negocjacje trwały trzy sekundy – wspomina trener. – Pierwsze kontrakty podpisywałem zresztą także ze Śliwką i Szalpukiem. Dla każdego z nich ważne było to, żeby grać. Nigdy nie było tematu pieniędzy, nie było ważne ile zarobią, czy netto, czy brutto i tak dalej. A przecież w takim wieku chłopaki już często skupiają się na tym, żeby podjechać na trening jakąś fajną furą. Na szczęście oni są zupełnie inni.

Jakub Kochanowski

Podobnie jak Kwolek, mistrz świata juniorów sprzed roku. Co więcej, kapitan tamtej kadry i najlepszy zawodnik całego turnieju. W dorosłą siatkówkę i do seniorskiej kadry wszedł z buta. Co ciekawe, Kochanowski i Kwolek, dwa wielkie talenty polskiego sportu, urodziły się… dokładnie tego samego dnia – w połowie lipca 21 lat temu.

– Kuba to zdecydowanie złoty chłopak, obwieszony złotymi medalami wszystkich kategorii wiekowych, niczym choinka. Teraz, w tak młodym wieku, może się już pochwalić tytułem mistrza świata seniorów. Coś niesamowitego – cieszy się Bednaruk.

Kochanowski jeszcze przed mundialem miał oferty z najmocniejszej na świecie ligi włoskiej. Zdecydował się jednak podpisać kontrakt z PGE Skrą Bełchatów. – To też pokazuje siłę polskiej ligi. Tylko dwóch z czternastu naszych mistrzów świata gra za granicą – dodaje Bednaruk.

JAN CIOSEK

foto: newspix.pl

Opublikowane 01.10.2018 15:21 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Sambor Wielebor
Sambor Wielebor

Łapka w górę 🙂

zenek_ze_wsi
zenek_ze_wsi

Fajny artykuł, tylko jedno sprostowanie – o ile w meczu z USA wszyscy jako faworytów stawiali amerykanów, to w finale z Brazylią raczej stawiano na naszych.

Albin Wikulski
Albin Wikulski

Kursy u buka były 1,5 na Bra i 2,4 na Pol

Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz

Fajny artykuł tylko proszę wywalcie to porównanie do Peszki

KUBA97
KUBA97

A za chwilę będzie jeszcze Leon, złota młodzież, kto wie czy jeszcze jacyś juniorzy się nie pokażą.. 😀
Piękne czasy nadeszły,naprawdę
Tego mi właśnie zabrakło w recznej- olano po całości szkolenie młodzieży i grano starszymi zawodnikami – rzadko wprowadzano młodszych do kadry. A teraz niestety wyglada to naprawdę słabo.. 🙁

irman
irman

Ręczna to zupełnie inna bajka niż siatka. W ręcznej po prostu trafiło się zupełnie od czapy pokolenie świetnych zawodników. Nie było w tym żadnej zasługi jakiegoś systemu i myśli przewodniej. Coś jak wspaniałe pokolenie naszych piłkarzy w latach 70-tych. Poza tym piłka ręczna w zasadzie mało kogo u nas interesuje.

W siatkówce mamy natomiast chyba największe na świecie zainteresowanie mediów i publiczności, mocną ligę, duże (oczywiście jak na tę dyscyplinę) pieniądze, które są w ten sport inwestowane, no i chyba dobry system szkolenia. Przecież to ostatnie mistrzostwo świata juniorów, to nie jest jakiś jednorazowy przypadek. Siatkówka jest skazana na sukcesy i każda duża impreza bez medalu powinna być traktowana jak porażka. To że ostatni medal olimpijski mamy zdobyty 42 lata temu to po prostu wstyd.

Eskel
Eskel

Te mistrzostwo to w 90% zasługa Heynena. Gość jest absolutnie the best. Jak mu się udało tak odkręcić Kurka, który wszedł na taki poziom. Kurek w ostatnich 5 meczach był jak maszyna. Ale jeszcze 2 ważne inne elementy : organizacja gry i psychika. Tylko dzięki temu udało się przeskoczyć Amerykanów.

Weszło
02.12.2020

Maradona, magazyny ligowe i magazyn Ligi Mistrzów. Czwartek w Weszlo.FM

W czwartek w Dwójce bez sternika przywitają was Kamil Gapiński i Monika Wądołowska. Temat poranka zdominuje Liga Mistrzów, nowy trener w Wiśle Kraków, a także wizyta Iwony Niedźwiedź w naszym studiu z okazji rozpoczynających się Mistrzostw Europy kobiet w piłce ręcznej. Monika i Kamil będą z wami do 10! Po poranku stery radia przejmie Dariusz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Peter Hyballa nowym trenerem Wisły Kraków

Pięć krajów w CV – od Namibii po Słowację. Kilkanaście klubów w karierze, od młodzieżówki Bayeru Leverkusen po DAC Dunajską Stredę. Peter Hyballa na pewno widział w świecie piłkarskim wiele. Pytanie, jak to doświadczenie będzie się miało do Ekstraklasy, gdzie trenerzy z pięknymi życiorysami nie zawsze mają drogę usłaną różami. Jedno jest pewne: Wisła Kraków […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Karne śmiechu Stali dają awans Piastowi

Nie podejrzewamy mielczan o to, żeby im obrzydł Puchar Polski. Ale gdybyśmy podejrzewali, zarówno karny Maka w okolice orbity Marsa, a także Gliwa jako piąty strzelec (!) podający pod nogi Placha, byliby argumentami pod paliwo teorii spiskowej. Tej jednak kuć nie zamierzamy: ten mecz był dokładnie tym, czego spodziewać się po pucharowym meczu Stali Mielec […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

To była definicja ligowego paździerzu

Można narobić na środek dywanu, wystawić go w galerii, dorobić głęboki przekaz i nazwać sztuką. Są dziś ludzie, którzy potraktują taką deklarację całkiem poważnie i nawet zapłacą jakieś pieniądze, żeby to wspaniałe dzieło oglądać. A może nawet ktoś je kupi i wstawi sobie do salonu. Można też zagrać jak dziś Wisła Płock z Pogonią Szczecin […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Lech ściąga Szweda. Karlstroem jednak nie zastąpi Modera

Jesper Karlstroem podpisał właśnie kontrakt z Lechem, który wejdzie w życie 1 stycznia. Kolejorz – z tego co słyszymy – zapłacił za Szweda około 700 tysięcy euro, a w grę wchodzą jeszcze potencjalne bonusy. Teoretycznie Karlstroem zastąpi zimą Jakuba Modera, który najprawdopodobniej trafi już na stałe do Brighton, ale to pomocnik zdecydowanie bardziej defensywy. Bardziej […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Geniusz życia. Sekret niezwykłości Edinsona Cavaniego

Ma na koncie miliony, a do rodzinnej miejscowości w departamencie Salto tłukł się kilka godzin w zatłoczonym busie w środku zimy. Ścina trawę z kosą w ręku. Strzyże owce. Po nocach chodzi z ojcem na polowania. Pasjonuje się rolnictwem. Studiuje agronomię. Spędza godziny na łowieniu ryb. Ćwiczy balet. Czyta Biblię. Piłkarzem jest świetnym, prawdopodobnie jednym […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Rybus z Łowicza, który nie stał się ligowym dżemem | KOPALNIE TALENTÓW

Nie będzie chyba specjalnie naciąganą teza, według której Maciej Rybus jest jednym z najbardziej niedocenianych reprezentantów Polski. Gdy widzi się Rybusa w składzie kadry, jego obecność jest przyjmowana raczej z rezerwą. Może gdzieś w okolicach 2008 roku, gdy „straszyliśmy” Żurawskim w Larisie, czy Golańskim ze Steauy, byłoby inaczej, ale dziś w erze Juventusów i Bayernów, […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Bartosz Kapustka wreszcie daje sygnały, że może odpalić

Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii, wątpliwości było sporo. Powracał do ESA ewidentnie na tarczy, na odbudowę, a w Legii nigdy tego czasu na odbudowę piłkarzy wiele nie ma, trzeba ciągle robić wynik. Gdyby patrzeć po marce, to jasne, w Polsce wciąż ją miał. Ale gdyby spojrzeć na pozycję w klubie, to za nim były […]
02.12.2020
Włochy
02.12.2020

Gianni Agnelli – ostatni król Włoch

Gianni Agnelli, swego czasu najbogatszy i najpotężniejszy człowiek we Włoszech, był uzależniony od adrenaliny. Nieustannie kusił los, mawiając: – Są różne sposoby, by umrzeć. Śmierć w wypadku nie wydaje mi się wcale najgorsza. Uwielbiał wyskakiwać ze swojego prywatnego śmigłowca wprost do morza, szokując tłumy gapiów. Po stokach narciarskich śmigał w takim tempie, jak gdyby był […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Szachtior Soligorsk mistrzem Białorusi. „Wielkie BATE się skończyło”

Zielona piłkarska wyspa w erze koronawirusa, futbol w cieniu antyrządowych protestów i kolejne zaskakujące rozstrzygnięcia na mecie rozgrywek – sezon 2020 w białoruskiej ekstraklasie będzie z pewnością jednym z najbardziej pamiętnych. Po piętnastu latach po tytuł sięgnął Szachtior Soligorsk, a BATE Borysów drugi raz z rzędu zostało największym przegranym. Przyglądamy się uważniej wydarzeniom za naszą […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Zima zaskoczyła ligowców. „Walkowerów nie będzie. Chcemy grać w tym roku”

Grudzień, godz. 12, mecz pierwszej ligi na stadionie, który nie dysponuje podgrzewaną murawą. Co może pójść nie tak? Wszystko. Pierwszoligowcy znów muszą przekładać spotkania, lecz tym razem nie z powodu koronawirusa, czy meczów reprezentacji. Teraz grać się nie da, bo boisko bardziej przypomina betonową arenę przy szkole niż stadion piłkarski. Mróz na południu Polski sprawił, […]
02.12.2020
Blogi i felietony
02.12.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od razu ostrzegam – nie będzie o piłce, przynajmniej nie bezpośrednio, proszę nie składać reklamacji, po wczorajszym meczu z Miedzą nie zdobędę się na futbolowe wyznania. W 2010 roku warszawski raper Proceente nagrał album „Dziennik 2010”, zamieszczając przy jego promocji informację, że jego bezpośrednią inspiracją był „Dziennik 1954” autorstwa Leopolda Tyrmanda. To wtedy po raz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Luka Zahović na razie rozczarowuje. Dziś przełamanie?

Odkąd Adam Buksa wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, Pogoń Szczecin miała wyrwę w ataku, której nijak nie potrafiła zasypać. Nic dziwnego, że klub sięgnął głębiej do kieszeni. Na przełomie września i października sfinalizowano pozyskanie Luki Zahovicia, który miał rozwiązać problem. Minęły jednak dwa miesiące i na razie możemy z całą pewnością stwierdzić, że problem pozostał. Trudno […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Tysiąc Abramowicza. Najważniejsze wydarzenia ery Rosjanina w Chelsea

Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 17 lat. Jednakże bardziej imponująca jest inna liczba. Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 1000 spotkań. Jubileuszowym było starcie z Tottenhamem. Niezłe, lecz przez te wszystkie dni meczowe działo się na Stamford Bridge zdecydowanie więcej niż 0:0 ze Spurs. Kursy na Sevilla – Chelsea w TotalBet: Sevilla 3.00 – […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Ciro strzela, United wygrywa. Co wy na to? | TYPY NA LIGE MISTRZÓW

Wczorajsze żniwa były udane – trafiliśmy dwa typy, więc idziemy za ciosem. Co słychać w środę w Lidze Mistrzów? Najciekawiej zapowiadają się mecze Borussii Dortmund z Lazio oraz Manchesteru United z PSG. Sporo emocji będzie także w spotkaniu Sevilli z Chelsea, Sprawdźcie, co warto obstawić! Borussia Dortmund – Lazio Rzym Ostatnie mecze Borussii: PWWPW Poprzednie […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Milczenie delegatów i klubów, czyli kulisy zjazdu PZPN i wyborczej gry Bońka

Co dziś słychać w prasie? Najciekawszy wydaje się… felieton, który odsłania kulisy zdalnego zjazdu PZPN. O tym, dlaczego przedłużona kadencja jest na rękę Zbigniewowi Bońkowi, kto milczał i dlaczego niezależny rewident nie jest niezależny pisze Antoni Bugajski. – W milczeniu lojalnych delegatów, dających w istocie ekipie Bońka zielone światło we wszystkich decyzjach, nie było zdroworozsądkowej […]
02.12.2020
Weszło FM
02.12.2020

Środa w Weszło FM – TSW, Estadio Weszło, Dwaj Zgryźliwi Tetrycy i mecze!

Środę na antenie Weszło FM rozpoczniemy tradycyjnie już o godzinie 7:00. W „Dwójce bez sternika” przywitają Was Monika Wądołowska i Michał Łopaciński, a ich rozmowy zdominują mecze Ligi Mistrzów. Gośćmi audycji będą m.in. Rafał Nahorny, Radosław Chmiel i Kamil Rogólski. Nie zabraknie również tematu meczów koszykarskiej reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw Europy. Bądźcie z nami! […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Debiutant ratuje Liverpool, Ajax pod ścianą

Liga Mistrzów, Anfield, Liverpool. Niby wszystko się zgadza, ot, Salah i Mane obecni, Robertson gotowy w blokach startowych, Henderson wyprowadza zespół na murawę. Jest kim straszyć, niejeden rywal myślałby w tej chwili o defensywce, ale nie Ajax. Nie, Ajax nie dał się oszukać, wiedział, że z pierwszego garnituru Anglików została co najwyżej górna część garderoby. […]
02.12.2020