post Avatar

Opublikowane 01.10.2018 17:22 przez

redakcja

Każdy twardo stąpający po ziemi powinien zdawać sobie sprawę, że Górnik Zabrze w zeszłym sezonie osiągnął wynik ponad stan, a jego powtórzenie graniczyłoby z cudem. Mało tego, trudno było zakładać, że podopiecznych Marcina Brosza po utracie trzech kluczowych zawodników (a na początku czterech, bo Paweł Bochniewicz wrócił dopiero na początku sierpnia) stać teraz na coś więcej niż spokojne utrzymanie. Coraz więcej jednak wskazuje na to, że również z tym spokojem będzie krucho. Przy Roosevelta ewidentnie mają problem i chyba po raz pierwszy w tych rozgrywkach można bić na alarm. 

Za nami 1/3 sezonu zasadniczego, więc pierwsze wnioski można już wyciągnąć. Zabrzanie pozostają bez zwycięstwa od siedmiu kolejek i jako jedyni w trwającym sezonie Ekstraklasy nie wygrali jeszcze u siebie. Do piątku to samo dotyczyło Wisły Płock, ale przełamała się kosztem Lechii Gdańsk. Górnik ma już tylko punkt przewagi nad strefą spadkową, a patrząc na formę pozostałych drużyn z dołu tabeli, przy status quo z zabrzańskiej strony znalezienie się pod kreską to kwestia tygodnia lub dwóch. Spójrzmy:

Cracovia – pięć punktów w ostatnich czterech meczach, powolny, ale zauważalny progres w grze
Pogoń Szczecin – osiem punktów w ostatnich czterech meczach, dwa zwycięstwa z rzędu, forma wyraźnie do góry
Zagłębie Sosnowiec – tylko jedna porażka w ostatnich pięciu meczach, wygranych jeszcze brakuje, ale drużyna potrafi grać efektownie i sporo strzela
Wisła Płock – osiem punktów w ostatnich pięciu meczach

Górnik w minionych pięciu kolejkach wzbogacił się zaledwie o dwa punkty, a ostatni mecz przed przerwą na reprezentacje to Lech przed własną publicznością. Powodów do optymizmu nie widać. Podopieczni Brosza i tak do pewnego momentu wyciskali absolutne maksimum ze swojej gry, bo tak trzeba określić zwycięstwo nad Miedzią i trzy remisy po czterech kolejkach. Gdy jednak szczęścia zaczęło być mniej, szybko przełożyło się to na wyniki. W gruncie rzeczy Górnik nie rozegrał jeszcze dobrego meczu. Co najwyżej miał mogące się podobać fragmenty – jak ostatnie pół godziny w Legnicy czy Sosnowcu.

W wielu statystykach jedenastka z Roosevelta nie odstaje względem reszty, mieszcząc się w średniej. Odstaje za to w tych najważniejszych: 9 goli strzelonych (tylko Cracovia ma słabszy atak), za to aż 15 straconych (tylko trzy drużyny traciły więcej). Szczególne problemy z koncentracją widać w drugim kwadransie pierwszej połowy, gdy Górnik stracił 1/3 z piętnastu wpuszczonych goli. Średnio oddaje 12,78 strzału na mecz, z czego 4 celne – czyli całkiem nieźle – ale ma trzeci najniższy stosunek strzelonych goli (bez bramek samobójczych) do wszystkich oddanych strzałów (zaledwie 7,83%). To dane ekstrastats.pl po dziewięciu kolejkach, ale z całą pewnością spotkanie z Piastem tej statystyki nie zmieniło. Górnik znów dochodził do sytuacji, oddał kilka celnych strzałów, lecz do siatki nic nie wpadło.

Marcin Brosz po porażce w Gliwicach stwierdził: – Stracony gol był kluczowym momentem. Mamy całkiem inne oblicze gdy strzelamy pierwsi, a gdy tracimy nasza reakcja nie jest taka, jaką byśmy chcieli. Górnik jak dotąd prowadził ledwie przez 124 minuty gry i… ani razu nie dowiózł korzystnego wyniku. Dwa razy zremisował, raz przegrał. Za to w siedmiu przypadkach, kiedy to rywale najpierw strzelali, czterokrotnie udawało się wywalczyć jakieś punkty (raz trzy, trzy razy jeden). Wydaje się zatem, że akurat nie w tym aspekcie śląska drużyna ma największy problem.

Pilka nozna. Liga Europy. Gornik Zabrze - AS Trencin. 26.07.2018

Jeśli nie tu, to gdzie? Przeanalizujmy. Trudno wskazać dziś formację, która prawidłowo funkcjonuje w ekipie Brosza. Tomasz Loska na tle całego zespołu nadal wygląda solidnie, ale to już nie jest to samo, co w zeszłym sezonie. Poza inauguracyjnym występem z Koroną Kielce, różnicy raczej nie robił, natomiast częściej zdarzają mu się bardzo przeciętne lub nawet słabe występy. Od razu przychodzi na myśl mecz z Jagiellonią, ale poniżej noty wyjściowej zagrał także z Wisłą Płock i Arką Gdynia.

Na środku defensywy nieźle wygląda duet Suarez-Bochniewicz, choć ten drugi akurat przeciwko Piastowi miał jak na razie najsłabszy dzień po powrocie do Zabrza. Znacznie większe problemy są na bokach obrony, zwłaszcza po prawej stronie. To chyba powinien być priorytet transferowy na zimę. Ktokolwiek tam gra, prezentuje się słabo. Adam Wolniewicz dał asystę w Sosnowcu, oprócz tego zawodzi. Kacper Michalski i Przemysław Wiśniewski w zasadzie zawsze wypadali blado. Na lewej obronie znacznie poniżej oczekiwań spisuje się Michał Koj. Nawet 18-letni Adrian Gryszkiewicz jest od niego ciut pewniejszy, ale to i tak za mało jak na potrzeby drużyny.

Przez pierwszych pięć kolejek drugą linię utrzymywał przy życiu Szymon Żurkowski, zdecydowanie najjaśniejszy punkt Górnika. Potem jednak doznał kontuzji i wszystko się posypało. „Zupa” wrócił w sobotę do gry, wszedł na zmianę, ale widać, że nie od razu dojdzie do optymalnej dyspozycji. Musi się to jednak stać jak najszybciej, inaczej zabrzański środek pola jesienią już nie odzyska równowagi. Od początku sezonu zamula kapitan Szymon Matuszek, częściej wychodzą na wierzch jego wady zamiast zalet. Wiktor Biedrzycki na razie nie jest gotowy na Ekstraklasę, a Maciej Ambrosiewicz zaczyna wyglądać na zawodnika, który nie potrafi wziąć na swoje barki ciężaru odpowiedzialności i co najwyżej może nie przeszkadzać, gdy reszta kolegów gra pierwsze skrzypce.

Największa bieda jest jednak na skrzydłach, czyli tam, gdzie Górnik latem najmocniej się osłabił, tracąc Damiana Kądziora i Rafała Kurzawę. Adam Ryczkowski i Jesus Jimenez to na dziś wielkie niewypały. Hiszpan przynajmniej ostatnio ruszył z miejsca, jest ciut lepiej. Wydaje się, że docelowo to musi być środkowy pomocnik, na boki brakuje mu szybkości. Przy nazwisku Ryczkowskiego nie postawimy żadnego plusa. Olbrzymie rozczarowanie, bo wydawało się, że to transfer dość logiczny i po dobrej grze w I lidze były piłkarz Legii Warszawa potwierdzi, że na najwyższym szczeblu też może dać radę. Nie radzi sobie Daniel Liszka, po wyleczeniu kolejnej kontuzji nie umie się odnaleźć Konrad Nowak. Jedynie Daniel Smuga prezentuje minimum przyzwoitości (gol, dwie asysty, jedno kluczowe podanie), ale potrzeby zespołu są znacznie większe.

Pilka nozna. Ekstraklasa. Wisla Krakow - Gornik Zabrze. 25.08.2018

Igor Angulo tak spektakularny jak rok temu prawdopodobnie już nigdy nie będzie, ale strzelecką solidność jest w stanie zagwarantować. Skoro po dziesięciu kolejkach ma pięć goli, co stanowi ponad połowę dorobku Górnika, trudno mówić, że zawodzi. Co nie znaczy, że jest super, bo każdy, kto oglądał mecze tej drużyny, wie, że doświadczony Hiszpan sytuacji w niektórych meczach miał znacznie więcej i w formie z ubiegłej jesieni znów byłby liderem strzelców Ekstraklasy. Jak jednak można mieć pretensje do Angulo, skoro poza nim z graczy stricte ofensywnych bramkę zdobył jeszcze tylko Smuga? Sprowadzony w ostatniej chwili (co też sporo mówi) Kamil Zapolnik piłkarsko nie imponuje, ale szarpie i walczy odciążając Hiszpana, co na dłuższą metę może zdać egzamin. Innych rozwiązań za bardzo zresztą nie widać, bo Marcin Urynowicz po chwilowym błysku na powrót obniżył loty. Teraz pierwszy raz w tym sezonie Ekstraklasy szansę dostał Rafał Wolsztyński (od sierpnia grał w rezerwach po powrocie do zdrowia), a od kilku tygodni w treningu jest jego brat Łukasz. Wydaje się jednak, że do dyspozycji Brosza będzie najwcześniej na spotkanie z Cracovią zaplanowane na 20 października.

Po sensacyjnym sezonie zwieńczonym czwartym miejscem, w Zabrzu chyba zachłyśnięto się ideą osiągania sukcesów z bardzo młodym zespołem. Wiosną udało się wyjść z kryzysu, mimo że już wtedy wprowadzano do ligi nowe twarze (Gryszkiewicz, Hajda, Smuga, Liszka, rozkręcony Urynowicz), ale takie cuda dwa razy w tak krótkim odstępie się nie dzieją. Latem przeszarżowano, nie pozyskano nikogo bardziej doświadczonego. Absolutnie nie chodzi o to, żeby wracać do punktu wyjścia sprzed półtora roku i fundować sobie nowego Kosznika czy Plizgę, lecz pewne proporcje ewidentnie zachwiano i do zimy już nic nie da się z tym fantem zrobić. Był to wybór klubu, nie działo się to na zasadzie „albo młodzi, albo nikt, bo nie mamy innych możliwości”. Wszystko jednak ma swoje granice, nawet z tak zdolnym trenerem w pracy z młodzieżą jak Marcin Brosz. Korekta kursu w najbliższym okienku jest niezbędna.

Gdybyśmy zatem mieli podsumować główne powody, dla których Górnik jest dziś na granicy strefy spadkowej:
1. Poważne osłabienia latem (Kądzior, Kurzawa, Wieteska)
2. Niewypełnienie tych luk przez następców, zwłaszcza na skrzydłach
3. Łączące się z punktem drugim nieudane (na dziś) letnie transfery, szczególnie Ryczkowskiego i Jimeneza
4. Problemy zdrowotne Żurkowskiego i słabsza forma kapitana Matuszka
5. Brak dobrego prawego obrońcy
6. Mniej spektakularności w wykonaniu Loski
7. Jeszcze większe uzależnienie całego ataku od Angulo
8. Zaburzenie proporcji między młodością a doświadczeniem
9. Znacznie mniejsze znaczenie stałych fragmentów w ofensywie po odejściu Kurzawy (jeden gol z rzutu wolnego, dwa gole z rzutów rożnych)
10. Słabość mentalna, coraz częstsze przegrywanie meczów „na styku”.

Do tego można jeszcze dodać pewne poczucie zobowiązania wynikającego z sukcesu jako beniaminek. Nawet drużynom robiącym coś ponad realne możliwości, trudno potem z dnia na dzień wrócić do miejsca w szeregu. Co nie zmienia faktu, że Górnikowi obecnie po prostu brakuje jakości i aktualne miejsce w tabeli jest w najlepszym razie niewiele poniżej realnego potencjału zabrzańskiej kadry.

Wychodzi, że celem na resztę jesieni jest minimalizowanie strat, by wiosną było jeszcze o co walczyć. Ewentualne nerwowe ruchy z trenerem nic nie dadzą, bo kto może wycisnąć z tych chłopaków więcej niż Brosz? Nie tędy droga. Już chyba jednak nikt nie ma złudzeń, że Górnika w tym sezonie nie czeka nic więcej niż bój o utrzymanie. Pytanie tylko, czy będzie to walka rozpaczliwa, czy też uda się jeszcze uniknąć obgryzania paznokci do ostatniej kolejki. Jedno jest pewne: trzeba trochę zmienić kurs, z opieraniem się na promowaniu młodzieży na tę chwilę dobito do sufitu.

Fot. newspix.pl/Jakub Gruca/400mm.pl

Opublikowane 01.10.2018 17:22 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 10
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pieter
Pieter

Nie wyjazd do Poznania a u siebie, w piątek o 20.30

MiLow
MiLow

błąd popełnił zarząd, który myślał, że Brosz będzie wyciągał kolejnych młodych jak z kapelusza, ale z pustego to i salomon nie naleje… niestety zastąpienie Kurzawy i Kądziora Ryczkowskim i Nowakiem to jak zamienić siekiere na mały nożyk i liczyć, że rąbanie drewna dalej będzie szło jak z płatka

jeremy
jeremy

Salomon to imię, piszemy z wielkiej litery!!

Leszko
Leszko

jeremy – słusznie zwracając uwagę co do pisowni wielką literą imion, sam zapomniałeś użycia poprawnego zwrotu:
– Poprawnie jest pisać wielką literą, albo dużą literą
– Niepoprawnie jest pisać „z dużej (wielkiej) litery”
– Dopuszczalna jest ( rzadko używaną) forma „od dużej litery”.

Eskel
Eskel

Przecież żabole nawet nikogo sensownego nie potrafił zakontraktowac. Zarząd tego klubu to zupełna porażka. Prawego obrońcy nie ma od 2 sezonów. Dziury są na wielu pozycjach. Brosz nie ma z czego ulepić składu. Nawet teraz jest kilku ciekawych chłopaków do zakontraktowania. Górnika ratuje tylko to że Sosnowiec, Cracovia, Pogoń i Płock są jeszcze słabsze.

N.
N.

Drugi sezon dla beniaminków jest z reguły dużo cięższy. Zwlaszcza, że Górnik stracił 3 piłkarzy, którzy dawali dużo z przodu: Kurzawa, Kądzior oraz Wieteska. Po prostu stracił bramkostrzelnych zawodników, a nadal traci- tak jak w zeszlym sezonie- dużo bramek.

Travis
Travis

A niech lecą z tej śmiesznej ligi na zbity ryj skoro nie potrafią wymienić kilku podań

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura

A kto w tej śmiesznej lidze potrafi?

Travis
Travis

Mało kto, ale jak się ogląda górnik to wygląda to jakby pierwszy raz ze sobą grali i tak jest co mecz, krwawią oczy i nie wygląda to nawet na profesjonalną drużynę piłkarską, już nawet Cracovia czy Zagłębie mają jakieś przebłyski gry a w Górniku nic a nic. To i tak cud że naskrobali tyle punktów w tabeli

Vooyek_Zbooyek
Vooyek_Zbooyek

Kurek to pięknie powiedział. Nie ma drużyny bez trenera i nie ma trenera bez drużyny.

Weszło
12.08.2020

Przerwane sny o dominacji Premier League. Biją ich nie tylko Hiszpanie, ale i Niemcy

Gdy w zeszłym sezonie cztery kluby Premier League dotarły do ćwierćfinału Champions League, a w finale zagrały dwie angielskie ekipy, mówiło się, że nadchodzą wielkie czasy dla wyspiarskiego futbolu. Gigantyczny przemysł napędzany pieniędzmi z praw telewizyjnych miał zabetonować najważniejsze fazy Ligi Mistrzów. Nie minął jednak rok i wróciliśmy do statusu quo z poprzednich lat – […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Andrea Pirlo, czyli zagadka dla analityków. Co wiemy o nowym trenerze Juventusu?

– Andrea Pirlo jako trener? Jedną rzecz wiemy na pewno. W garniturze i pod krawatem będzie wyglądał świetnie – tak „Il Foglio”, w nieco szyderczy sposób, recenzuje powierzenie mistrzowi świata z 2006 roku sterów Juventusu. Szyderczo, ale zarazem szczerze. Bo co można powiedzieć o trenerze, którzy jeszcze nigdy nikogo nie trenował? Który nie zastosował ani […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Quiz piłkarski. Kto podnosił z boiska wygraną w Champions League?

No i nadszedł dzień, w którym widać już metę kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Siedem meczów w Lizbonie i będzie po sprawie – w wyjątkowych okolicznościach ktoś dopisze sobie do CV spore osiągnięcie. Z tej okazji przygotowaliśmy dla was quiz piłkarski. Zadanie polega na wymienieniu podstawowych jedenastek zwycięzców ostatnich dziesięciu finałów Champions League.  Łatwe? No to […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

PRASA. Chaos z badaniami, ale wkrótce mają być wytyczne na wzór UEFA

Środowa prasa to ciąg dalszy zamieszania związanego z tym, jak kluby mają się badać przed nowym sezonem, zapowiedź meczu PSG z Atalantą, echa postawy Wisły Kraków ws. podziału pieniędzy z praw transmisyjnych, Waldemar Sobota mówiący o swoim powrocie i Dawid Janczyk kolejny raz próbujący wrócić na dłużej do grania.  PRZEGLĄD SPORTOWY Zespół Medyczny PZPN przyznaje, […]
12.08.2020
Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Lucas Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Kamil Glik wraca do Serie A. Benevento z ambicjami na coś więcej niż utrzymanie

Cztery pełne sezony we Francji. 167 występów pod herbem Monaco. Mistrzostwo kraju i trafienie do jedenastki dekady klubu z księstwa. I wreszcie nadszedł czas, by powiedzieć „dziękuję”. Kamil Glik odchodzi z Monaco i wraca do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A – Benevento. Tym razem ekipa „Czarownic” nie chce jak meteoryt przelecieć przez […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Koronawirus decyduje o tym, z kim Legia zmierzy się w eliminacjach

Potencjalni rywale Legii w I rundzie eliminacji do LM jeszcze nie zagrali swojego meczu, a już dowiedzieliśmy się, z kim  zmierzy się polska drużyna. Podopieczni Vukovicia unikną starcia z zawsze mocną Dritą Gnjilane. W zasadzie formalnością jest, że wynik meczu rozstrzygnie koronawirus. Obie ekipy miały wyjść na boisko jeszcze dzisiaj. Dwie godziny przed meczem UEFA […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Śląsk reaguje na głupotę. I brawo!

Trochę zżymaliśmy się w ostatnich dniach na zachowanie klubów, które lekko zgłupiały w związku z koronawirusem. Były proste błędy ludzkie, był brak zdrowego rozsądku, były braki w kompetencjach. Ale skoro krytykujemy, to warto też pochwalić, bo nie wszyscy temat mają w nosie. Śląsk Wroclaw bardzo poważnie podszedł do naszych wczorajszych doniesień i odsunął od treningów […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Odejście Jóźwiaka – nie „czy”, a „kiedy”. Co z Sykorą, Moderem i Klupsiem?

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Michniewicz: Niektórzy w wieku Kapustki marzą o wyjeździe, on już wraca z bagażem doświadczeń

– U nas graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Zmęczeni średniactwem. Pogoń chce czegoś więcej

Pogoń Szczecin to niechlubny fenomen. Mają siódme miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, przed Widzewem Łódź, Śląskiem Wrocław, Cracovią. Rozegrali w elicie aż czterdzieści osiem sezonów. Od lat sześćdziesiątych może z przerwami, ale w każdej dekadzie zaznaczając swoją obecność w polskiej piłce. Przy tym NIGDY NIC nie wygrali na najwyższym szczeblu. Tyle lat, ani jednego […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Tworek: Nie możemy być jak ćmy, które parzą się lecąc do światła

Warta Poznań awansowała do Ekstraklasy jako zespół… braku wiary. Braku wiary z zewnątrz. Celem Warty przed startem sezonu absolutnie nie był awans, a przed decydującymi barażami eksperci rzadko kiedy stawiali na piłkarzy trenera Piotra Tworka. Mimo że to oni przystępowali do nich jako trzecia siła pierwszej ligi. Wiary za to nie brakowało w zespole. I […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

COVID-19 także w pierwszej lidze. Sandecja Nowy Sącz już w izolacji

Wygląda na to, że koronawirus w polskiej piłce rozsiadł się wygodnie w fotelu i zapina pasy. Po serii zachorowań w Ekstraklasie, która dotknęła już czterech klubów – a nawet pięciu, bo zakażenie, choć dzięki ostrożności klubu w mniejszym stopniu, dotknęło także Górnika Zabrze – przyszedł czas na jej zaplecze. Pierwszoligowcy zgodnie z zaleceniami Komisji Medycznej […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Sytuacja niecodzienna: mistrz porządnie dozbrojony

Artur Boruc z AFC Bournemouth. Bartosz Kapustka z Leicester City. Josip Juranović z Hajduka Split. Dwaj solidni ligowcy, Filip Mladenović z Lechii Gdańsk i Rafael Lopes z Cracovii. A to wszystko przy bardzo nieznacznych, może nawet symbolicznych osłabieniach – bo jeśli chodzi o kluczowych piłkarzy, sprzedany został jedynie Radosław Majecki. Legia Warszawa w tym okienku […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Piłkarz totalny. O pierwszym sezonie Ronaldo w Interze

Inter chce wygrywać Scudetto i Ligę Mistrzów, ale w starym odpowiedniku Ligi Europy, Pucharze UEFA, też ma zacne tradycje. W latach dziewięćdziesiątych wygrywał go trzykrotnie, ostatni raz z Ronaldo w składzie. Ronaldo, który był wówczas zdecydowanie najlepszym piłkarzem na świecie, Ronaldo, który przenosząc się do Nerazzurri drugi raz bił transferowy rekord świata, Ronaldo, nie tylko […]
11.08.2020