post Avatar

Opublikowane 14.09.2018 13:37 przez

redakcja

Trudne były początki Miedzi Legnica w Ekstraklasie. Z jednej strony piłkarze beniaminka nie prezentowali się źle, od początku szlifowali styl oparty na – szeroko rzecz ujmując – grze w piłkę, co w tej lidze nie jest przecież normą i prezentowali się całkiem nieźle. Z drugiej – filozofia Dominika Nowaka na starcie nie zdawała egzaminu w związku z czym głośno zastanawiano się, czy nie zostanie szybko przedefiniowana. W końcu za wrażenie artystyczne punktów nie dają, a te w kontekście utrzymania, na czym Miedzi zależy pewnie w pierwszej kolejności, są po prostu niezbędne. Nowak nie zamierzał jednak zmieniać swoich przekonań, usilnie trzymał się wytycznych, które określił na starcie sezonu i wygląda na to, że dzięki temu Miedź pomału wychodzi na swoje.

Przez jakiś czas definicją postawy Miedzi był dla nas przegrany mecz u siebie z Górnikiem Zabrze. Piłkarze trenera Nowaka byli w nim zespołem lepszym, który prowadził grę i  dominował na boisku, ale po końcowym gwizdku do szatni i tak schodzili pokonani. Wtedy też po raz pierwszy można było usłyszeć głosy, że być może szkoleniowiec legniczan powinien coś zmienić, bo taktyka, która sprawdzała się w pierwszej lidze, na poziomie Ekstraklasy może okazać się po prostu zabójcza. I to nie dla rywali Miedzi, ale dla niej samej.

Zmian jednak nie było, przyszła za to kolejna porażka, tym razem na wyjeździe z Lechią Gdańsk. W gruncie rzeczy podobna do tej z Górnikiem, bo gra Miedzi znów mogła się podobać, ale nie zagwarantowała choćby minimalnej zdobyczy punktowej. Dodając do tego spotkanie z Wisłą Kraków o niemal identycznym przebiegu, dostaliśmy już trzeci niezły mecz, z którego „Miedzianka” nie do końca zasłużenie wracała na tarczy. Nowak w ogóle jednak na to nie zważał i twardo trzymał się obranej na samym początku linii.

Efekty (szczęśliwego zwycięstwa nad Pogonią na inaugurację nie liczymy) przyszły już w kolejnych meczach. Najpierw po kolejnym dobrym występnie udało się wreszcie coś ugrać i zremisować z Koroną. Później było jeszcze lepiej, bo Miedź wywiozła pełną pulę z Białegostoku, a następnie na luzie ograła Zagłębie Lubin. Cechy wspólne? We wszystkich przypadkach piłkarze Dominika Nowaka chcieli dominować i kreować grę, do której – zaryzykujemy takie stwierdzenie – momentami wkradała się odrobina polotu.

Większość zasług – głównie tych za wytrwałość – należy zapewne przypisać szkoleniowcowi beniaminka, ale nie da się też ukryć, że bez odpowiednich wykonawców zrealizowanie stawianych przez Nowaka założeń byłoby dużo trudniejsze. W Miedzi tego problemu jednak nie ma, czym sami jesteśmy trochę zaskoczeni. Gdyby bowiem przed startem sezonu ktoś powiedział nam, że Henrik Ojamaa w siedmiu meczach zaliczy trzy asysty, to raczej nie uznalibyśmy go za najrozsądniejszą osobę pod słońcem, Tymczasem Estończyk, który faktycznie już trzykrotnie otwierał kolegom z zespołu drogę do bramki, z meczu na mecz wygląda coraz lepiej i jeśli tak dalej pójdzie, to w Legnicy będą mieli z niego jeszcze więcej pożytku. Chwilami nadal widać u niego pewne cechy, którymi irytował w Legii, ale i tak już częściej podnosi głowę, pamiętając o kolegach. Dobry znak.

Bardzo podobnie rzecz ma się z Petterim Forsellem, który trafiał do siatki we wszystkich wygranych meczach Miedzi i z czterema golami na koncie znajduje się w czołówce klasyfikacji strzelców. Fin, o którym wcześniej przeważnie było głośno ze względu na sylwetkę niegodną zawodowego sportowca, ostatnio sukcesywnie odkleja tę mało korzystną łatkę. I to nie tylko za sprawą bramek, ale też ogólnego zaangażowania w grę zespołu. Dość powiedzieć, że w meczu z Jagiellonią, w którym załadował zresztą dwie sztuki, pokonał największy dystans ze wszystkich piłkarzy Miedzi (11,72 kilometra), o co nigdy wcześniej byśmy go nie podejrzewali. To chyba znak, że można już sobie darować wszystkie podśmiechujki i po prostu docenić przemianę, jaką Forsell przeszedł.

Wysoką ocenę należy też wystawić też innym zawodnikom, których wcześniej – jak Forsella – nie mieliśmy przyjemności oglądać w Ekstraklasie. Lewy obrońca Artur Pikk dotychczas wystąpił wprawdzie tylko w trzech meczach, ale zdołał zaliczyć w nich dwie asysty. W dodatku – obie bardzo ważne, bo po jednej z nich Rafał Agustyniak strzelił zwycięskiego gola w meczu z Jagą, a po drugiej Marquitos otworzył wynik spotkania z Zagłębiem. Coraz lepiej w bramce spisuje się też Anton Kanibołocki, który kilka razy pokazał już, że to nie za ładne oczy spędził kilka lat w Szachtarze Donieck. Do tego dochodzi grono odświeżonych dla Ekstraklasy zawodników (Bożić, Zieliński, Augustyniak), a w odwodzie cały czas pozostają – przynajmniej w teorii – największe  asy z hiszpańskiego zaciągu – Juan Camara i Borja Fernandez. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to wkrótce pozycja Miedzi powinna być jeszcze mocniejsza. Wystarczy tylko odrobina konsekwencji, której akurat w Legnicy nikomu nie brakuje.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 14.09.2018 13:37 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 4
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jeremy
jeremy

Nazywanie filozofią kopnięcie piłki, mniej lub bardziej udane, to już lekka przesada.

RadWad
RadWad

Miedź gra tak samo jak w 1 lidze … może nie jest to filozofia ale konkretny styl to na pewno Miedzianka ma … po prostu grać do przodu a nie uprawiać piłkarskie szachy.Ze względu na nie najwyższy wzrost formacji środkowej i ataku grają po ziemi bo posiadają dobrych technicznie zawodników i tylko taka gra może Miedzi przynieść korzyść.Granie długich(wysokich) piłek na napastników np.Forsella (168 cm) byłoby idiotyzmem a mecze które rozegrała dotychczas Miedź wszyscy chwalą bo nie stawia „autobusu” licząc na kontrę tylko gra w piłkę bez względu na wynik.

mardyl42
mardyl42

Yeah… Klątwa weszło odpalona… Jutro ostry wpierdziel z Wisłą…

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Wisłę też chwalą, więc co? Remis? Może obustronny walkover?

Weszło
27.05.2020

Proszę państwa, wysoki sądzie – to jest profesor-drybler Kamil Jóźwiak

Może i nie oglądaliśmy meczów przez ponad dwa miesiące, natomiast pewne rzeczy pozostały niezmienne. Na Lecha w ofensywie aż przyjemnie popatrzeć, Karlo Muhar nadal wygląda, jakby wygrał miejsce w składzie Kolejorza w festynowej loterii, a Kamil Jóźwiak przerasta już ligowy futbol. Nie zmienia się też to, że jeśli Lech w tym sezonie jedzie na Podkarpacie, […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Apel do Lecha i całej Ekstraklasy: więcej Jóźwiaków, mniej Muharów

Polskie szkolenie w ostatnich kilku (kilkunastu?) latach nie rozpieszczało nas w kwestii skrzydłowych, bo raczej skupiano się na promowaniu szybkich graczy, potem tych z najlepszą wydolnością, a o graniu w piłkę zapominano. Byle dobiec do linii końcowej i wrzucić, a że 95 na 100 dośrodkowań kończy się na pierwszym obrońcy? Oj tam, oj tam, przecież […]
27.05.2020
Niemcy
27.05.2020

Dali sobie po dwa razy i wystarczyło. Piątek przełamuje się z karnego

Wyobraźcie sobie, że dwóch mocnych chłopaków na osiedlu wychodzi na ustawkę dla sportu – klasyczne jeden na jednego. Nie ma publiczności. Nie mają nic do siebie. Są dobrze przygotowani, dopiero co pokonali słabszych przeciwników w podobnych warunkach i teraz chcą udowodnić swoją wyższość. Przebieg starcia? Jeden huknął, drugi oddał. Jeden huknął, drugi oddał. Poza tym […]
27.05.2020
Inne sporty
27.05.2020

Bjoergen znów pobiegnie – śladami Kowalczyk

Jeśli chodzi o sporty zimowe, jest jedną z największych postaci w historii. Na podium olimpijskim stała 15 razy. Ośmiokrotnie jako mistrzyni. Medali z mistrzostw świata ma za to 26. Do tego cztery Kryształowe Kule za zwycięstwo w Pucharze Świata. Nic dziwnego, że wiadomość o powrocie Marit Bjoergen do sportu zelektryzowała świat biegów. Norweżka nie wróci […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Hejt Park w Dobrym Składzie – live od 22:00 – Probierz i Stanowski

Odliczanie do startu PKO Bank Polski Ekstraklasy z Hejt Parkami trwa! Dziś w Kanale Sportowym i Weszło FM gościmy Michała Probierza, trenera i wiceprezesa Cracovii. Zasady są takie same jak zawsze – dzwońcie, piszcie, pytajcie i… hejtujcie! Numer telefonu do studia: (22) 219 50 31. Zaczynamy o godz. 22!
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Wirtualne bilety – kibice pomagają polskim klubom

Czy zjadłbyś kiełbasę, której nie da się dotknąć? Wypiłbyś piwo, które nie istnieje? Czy kupiłbyś bilet na mecz, na który nie da się wejść? Czy zamiast siebie wysłałbyś na trybuny swoją tekturową podobiznę? Oczywiście, że tak – choć na pozór brzmi to jak czarny koszmar każdego kibica – jeśli chcesz wesprzeć klub, który wpadł na […]
27.05.2020
Blogi i felietony
27.05.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Miejsce na ledowym ekranie, jakieś dwa metry na dwa metry, żeby można było rozpoznać swoją twarz podczas transmisji telewizyjnej. W tym kwadraciku powiększony obraz ze Skype’a czy innego Zooma, na nim kibic w szaliku, który głośno krzyczy do swojej domowej kamery. W pojedynkę nie robi wrażenia, ale ledowy ekran rozciąga się przez całą szerokość boiska. […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Hi, I’m Mazowiecki ZPN, welcome to Jackass!

Kto czyta komunikaty na stronie Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej, ten się w cyrku nie śmieje. Jak wiecie, uważaliśmy za totalnie bzdurne decyzje, by kończyć definitywnie sezon, choć niemal równolegle rząd zapewniał, że w czerwcu odmrożenie sportu pozwoli na dość swobodną grę nawet amatorom. Oczywiście intuicja nas nie zawiodła, obecnie można już zupełnie legalnie grać po […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Kibice znów na stadionach? Premier Morawiecki zapowiada dobre wiadomości

Dopiero co cieszyliśmy się, że piłkę będziemy mogli w ogóle oglądać na żywo. W telewizji, bo w telewizji, ale zawsze coś. Tymczasem w ostatnim czasie sprawy toczą się zaskakująco szybko. Zbigniew Boniek, prezes PZPN, wystosował apel do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym przedstawił plan powrotu kibiców na stadiony. Teraz natomiast premier między słowami potwierdza, że […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

QUIZ. Kto był na ostatniej prostej przed finałem Pucharu Polski?

Znamy już trzech z czterech półfinalistów tegorocznej edycji Pucharu Polski, a dziś dowiemy się, kto z dwójki Stal-Lech uzupełni to grono. Już samo dojście do tego poziomu w przypadku wielu klubów musi uchodzić za sukces, czasami nawet jest to wydarzenie wspominane latami, więc postanowiliśmy sprawdzić, czy pamiętacie, komu się udało. Skupiliśmy się na XXI wieku, […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Paluchowski: Puchar Polski? Jak gram, to strzelam. Z Lechem też tak będzie!

Adrian Paluchowski to weteran polskich boisk, zwłaszcza pierwszoligowych. 33-latek w obecnym sezonie strzelał bramkę w każdym meczu Totolotek Pucharu Polski. Nam zapowiada, że jeśli zagra z Lechem, znów wpisze się na listę strzelców. Napastnik zdradza też, co było powodem spadku Pogoni Siedlce z pierwszej ligi, kto jest najlepszym piłkarzem na zapleczu Ekstraklasy, które kluby interesowały […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Krótko-długa kołdra Lecha. Czym martwić się będzie Żuraw?

Przerwa w rozgrywkach dla niektórych klubów była kupionym czasem na wykurowanie się kontuzjowanych piłkarzy. Dla innych – hamulcem wciśniętym głęboko w podłogę, bo przed pandemią były w gazie. Lech Poznań znajduje się jedną nogą w obu tych kręgach. Kolejorza rozpatrujemy nadal jako jednego z głównych kandydatów do gry w pucharach, być może przy sprzyjających okolicznościach […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Przestraszyliśmy się, graliśmy zbyt bojaźliwie. Legia zasłużyła na awans

– Legia zasłużyła, by przejść dalej, nie ma się co czarować. Nie powiem, że brakło nam umiejętności, ale przestraszyliśmy się. Nie graliśmy tego, na co się umówiliśmy. Wiadomo, też Legia nam nie pozwalała grać w piłkę i utrzymywać się przy niej, lecz podeszliśmy do tematu zbyt bojaźliwie i ze zbyt dużym respektem – mówi Paweł […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Bartosz Nowak: Zimą mogłem odejść do Ekstraklasy. Stal przekonała mnie, żebym został

Bartosz Nowak to lider Stali Mielec, która zagra dziś z Lechem Poznań w ćwierćfinale Pucharu Polski i jeden z najlepszych piłkarzy pierwszej ligi. Od dłuższego czasu, więc siłą rzeczy co chwilę przymierzany jest do klubów Ekstraklasy. Dlaczego wciąż w żadnym z nich nie wylądował? Między innymi na to pytanie odpowiadamy w dłuższym wywiadzie. Ale rzecz […]
27.05.2020
Bukmacherka
27.05.2020

Czy Piątek w końcu dostanie szansę? Lipsk – Hertha w BETFAN!

Chcielibyśmy napisać, że będzie to pojedynek Krzysztofa Piątka z Timo Wernerem, ale… Wiadomo, jaka jest sytuacja Polaka w Berlinie. Niemniej myślimy, że Vedadowi Ibisevicowi zaczęło strzykać tu i tam, co skończy się konieczną rotacją. A stąd już tylko trzy kroki do zatrzymania RB Lipsk… W każdym razie, tak czy siak mecz Herthy z RB zapowiada […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

„Dzisiaj to Lech musi wygrać, my chcemy się sprawdzić”

– Mecz z Lechem nam się przyda, pomoże nam. Posłuży jako przetarcie przed kolejnym spotkaniem ligowym, bo przed nami bardzo ważne starcie z Miedzią w Legnicy. Dzisiaj to Lech musi wygrać, my tylko możemy. Chcemy się sprawdzić. Oczywiście nie mówię, że traktujemy mecz z Lechem jak sparing. Chcemy awansować do następnej rundy i to jest […]
27.05.2020
Weszło
27.05.2020

Wytrzymają najsilniejsi. Trzecia poważna kontuzja po trzech tygodniach…

Odmrażanie sportu oficjalnie rozpoczęło się dopiero po majówce, jako pierwsze wystartowały kluby z dwóch najwyższych szczebli, które w specjalnym reżimie i niewielkich grupach zajęciowych ruszyły do przygotowań ligowych. Przedwczoraj minęły równe 3 tygodnie od wznowienia jakichkolwiek treningów, bo oczywiście zakładamy, że przed 4 maja nikt żadnych potajemnych zajęć nie prowadził, tylko Arka wpadła na delikatnym […]
27.05.2020
Bukmacherka
27.05.2020

Kto uzupełni grono półfinalistów Totolotek Pucharu Polski?

Trzech pierwszoligowców w ćwierćfinałach Totolotek Pucharu Polski miało być jak trzech muszkieterów. Cóż, ten plan nie do końca wypalił. GKS Tychy odpadł, co prawda po dogrywce, ale jednak. Miedź Legnica odpadła, co prawda po nerwowej końcówce, ale jednak. Na placu boju została więc Stal Mielec, która zmierzy się z Lechem Poznań. Co warto obstawić w […]
27.05.2020