Afera o palec Piecha

redakcja

Autor:redakcja

12 września 2018, 13:33 • 3 min czytania

Reklama
Afera o palec Piecha

Nieciekawie dzieje się w Śląsku Wrocław. Klub gra słabo, ma ledwie sześć punktów po siedmiu kolejkach, a dzisiaj jeszcze do rezerw zesłany został Arkadiusz Piech. Czyli napastnik, który wychodził od pierwszej minuty w pięciu spotkaniach tego sezonu.

Reklama

W sieci krąży wiele wersji: jedna mówi o tym, że Piech odmówił udziału w treningu strzeleckim, bo jest zły na swoją pozycję w zespole. Druga twierdzi, że bolał go palec. Trzecia, że palec wcale go nie bolał. Czwarta, że Piech miał focha całe zajęcia. No, ile ludzi, tyle relacji, więc zadzwoniliśmy do samego zainteresowanego:

– Nie chcę tego komentować, ale niektórzy są źle poinformowani. Nie odmówiłem udziału w treningu strzeleckim, powiedziałem, że mnie palec boli.

A bolał pana palec?

Tak, miałem wcześniej starcie z Łukaszem Broziem.

Reklama

Czytaliśmy wersję na Twitterze, że stwierdził pan: pierdolę, idę, boli mnie palec.

Widzi pan ile wersji jest na ten temat, a prawdy ludzie nie znają. Spokojnie będę to wyjaśniał w klubie, biorę to na klatę i tyle.

Czyli nie jest tak, że zachował się pan w ten sposób, bo jest zły na swoją pozycję w zespole.

No gdzie zły… Jest rywalizacja w drużynie. Miałbym być zły na mojego kolegę, Marcina Robaka, bo on gra, a ja nie? Bez sensu. Brakuje nam punktów i nie można psuć atmosfery w zespole.

Reklama

Może gdyby pan wziął jednak udział w tym treningu, sytuacja byłaby lepsza?

A co gdyby babcia miała wąsy… Dżizys. To jest decyzja klubu, trenera, biorę to na klatę i dziękuję.

Wersja piłkarza jest więc jedna: doznał urazu, więc poszedł do szatni. No, ale klub i sztab trenerski mają już inną opinię, skoro wskazał piłkarzowi drogę do drużyny rezerw. Dzwoniliśmy do trenera Pawłowskiego, ale ten odsyła tylko oficjalnego komunikatu, który głosi tak:

Decyzją Dyrektora Sportowego Śląska Wrocław Dariusza Sztylki, trenera Tadeusza Pawłowskiego i sztabu szkoleniowego, Arkadiusz Piech został od dziś bezterminowo przeniesiony do zespołu rezerw wrocławskiego klubu.

Reklama

Powodem jest niedopuszczalne zachowanie zawodnika w trakcie treningu.

Klub nie będzie udzielał dodatkowych komentarzy w tej sprawie.

Faktem jest natomiast, że na teraz strzelbą numer jeden w Śląsku jest Robak, bo ta strzelba po prostu czasem wypala i ma trzy trafienia, przy zerze Piecha. Ale czy Arek gra tak rzadko?

65 minut z Cracovią
90 z Lechią
63 z Lechem
5 z Koroną
64 z Pogonią
ławka z Zagłębiem Sosnowiec
90 z Wisłą Kraków

Reklama

Czyli minuty na koncie Piecha są i to nie znowu takie małe. Dość powiedzieć, że ma ich więcej niż Robak – mało, ale jednak. Wersja o frustracji z powodu ograniczonej liczby minut na boisku zdaje się nie mieć podstaw, przynajmniej w suchych liczbach. Już prędzej wskazalibyśmy na frustrację z uwagi na brak skuteczności, bo zerowy dorobek nigdy nie jest przyjemny dla napastnika.

Pozytyw? Skoro Piech w rozmowie z nami zapowiada, że „bierze wszystko na klatę” i „będzie wyjaśniał sytuację w klubie”, to nie zamierza prowadzić żadnej wojny. Z drugiej strony – ekstraklasowy klub nie potrafi dojść do porozumienia z ekstraklasowym snajperem w kwestii bolącego palca podczas treningu strzeleckiego. Niezależnie od tego, kto tutaj zawinił – szopka ta splendoru ani Piechowi, ani Śląskowi nie przynosi.

Fot. 400mm.pl

Najnowsze

Reklama
La Liga

Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi

Jan Broda
12
Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi

Weszło

Reklama