post Avatar

Opublikowane 30.08.2018 13:57 przez

Michał Kołkowski

Champions League to piłkarska elita. Gigantyczne zainteresowanie i pieniądze, ogromny prestiż. Popisy wielkich gwiazd. Przede wszystkim zaś – najlepsze drużyny w Europie. No cóż, przynajmniej w większości. Bo do Ligi Mistrzów w każdym sezonie dostają się też ekipy mniejsze. Ubodzy kuzyni, których wpuszcza się na salony, żeby mogli poczuć choć namiastkę prawdziwego, futbolowego luksusu. Również i w bieżących rozgrywkach nie brak takich przypadków.

Co łączy te drużyny? Na pewno fakt, że zazwyczaj żadna z nich nie wywodzi się z polskiej ekstraklasy. Ale bez wątpienia każda, właśnie dzięki awansowi do Ligi Mistrzów, pisze jakąś swoją małą, fantastyczną historię. Głównie za sprawą konkretnych zawodników. Na kogo warto rzucić okiem w sezonie 2018/19, jeżeli chodzi o zespoły, które z pozoru mogą być uznane za chłopców do bicia?

Dmytro Czyhrynski (AEK)

Czy ktoś jeszcze pamięta tego gościa? Wielka wtopa transferowa Barcelony, do dziś wypominana Pepowi Guardioli, bo to być może jego największa pomyłka w karierze. 25 milionów euro wywaliła Blaugrana na 23-letniego obrońcę Szachtara Donieck. Wychodzi około dwóch milionów za każdy mecz rozegrany przez Ukraińca w jej barwach. Czyhrynski szybko wrócił tam skąd przyszedł, czyli do Doniecka, gdzie również za wiele nie pograł z uwagi na liczne kontuzje. Wydawało się, że kariera chłopaka legła w gruzach.

Urazy wciąż go nie opuszczają, lecz zdrowie pozwoliło w zeszłym sezonie ligi greckiej rozegrać Dmytrowi 15 spotkań, niemal wszystkie w pełnym wymiarze czasowym. AEK z Ukraińcem w składzie sięgnął po mistrzostwo kraju po raz pierwszy od 1994 roku. Z kolei w fazie grupowej Ligi Mistrzów nie udało się Grekom wystąpić od jedenastu lat. W 2007 roku mieli całkiem ciekawą ekipę. Nikos Liberopoulos na szpicy, a w defensywie choćby słynny Traianos Dellas i – dopiero rozkręcający swoją karierę – Sokratis Papastathopoulos.

Ciekawostka – w jednym z przedsezonowych sparingów AEK zostało ograne 1:0 przez Miedź Legnica. Historia prawie jak sprzed Euro 2004, gdy reprezentacja Polski stuknęła towarzysko przyszłych mistrzów Europy.

El Fardou Ben Nabouhane (FK Crvena zvezda)

Dwa gole Komoryjczyka zatrzasnęły przed Salzburgiem szlaban na przejeździe prowadzącym do Ligi Mistrzów. To już jedenasty raz, gdy spotyka ich taki los. Zimą krążyły plotki, że chłopaka, który wczoraj został bohaterem Belgradu, chciał do siebie ściągnąć Lech Poznań, ale Tomasz Wichniarek ponoć przeraził się finansowych wymagań napastnika. Postawiono na Ołeksija Chobłenkę.

Swoją drogą – Komoryjczyk wyszkolony we Francji strzelił dwa gole po asystach Milosa Degenka, reprezentanta Australii. Urodzonego w dzisiejszej Chorwacji. Który profesjonalną karierę rozpoczynał w Niemczech, a potem grał w Japonii. Dopiero teraz występuje ku chwale drużyny z Belgradu, choć za młodu gorąco jej kibicował, jako kadet reprezentując zresztą serbskie barwy.

Cóż – niezwykle krętymi ścieżkami, ale ostatecznie dotarł tam, gdzie chciał najbardziej. I to od razu w połączeniu z gigantycznym sukcesem klubu.

Crvena zvezda wraca do Ligi Mistrzów po 26 latach. To znaczy, tak naprawdę w LM nie zagrała jeszcze nigdy, bo kiedy ostatnio poruszała się po piłkarskich salonach Starego Kontynentu, to mieliśmy jeszcze do czynienia z Pucharem Europy. Na początku lat 90-tych to była po prostu magiczna ekipa. Wysadzana największymi talentami jugosłowiańskiego futbolu, niczym królewskie berło brylantami. Dzisiaj pozostaje Serbom liczyć na łaskawe losowanie i jak najmniej bolesne porażki, ale w meczach domowych na pewno zafundują nam show. Jak nie na boisku, to przynajmniej na trybunach.

Choć w tym przypadku akurat udało się połączyć jedno z drugim.

Guillaume Hoarau (BSC Young Boys)

Jak się patrzy w metrykę tego gościa, to przychodzi na myśl, że szwajcarski klub powinien zmienić jednak nazwę na „Old Boys”. Hoarau ma już 34 wiosny na karku, choć i tak wydawało się nam, że co najmniej o dziesięć więcej. Swego czasu nazywano go „Karimem Benzemą z Ligue 2”. Angielskie kluby interesowały się z kolei francuskim wieżowcem, dostrzegając w nim podobieństwo do Petera Croucha.

Ostatecznie nie zrobił może gigantycznej kariery, ale na pewno dał się polubić kibicom PSG, którzy pożegnali go w 2013 roku w całkiem emocjonalnych okolicznościach. Zapisał sobie jeszcze w dorobku mistrzostwo kraju, choć jego udział w tym sukcesie był praktycznie żaden, wypchnięto go wówczas z klubu. Z jakiegoś powodu uznano, iż niejaki Zlatan Ibrahimović lepiej się sprawdzi jako frontman napompowanego gotówką zespołu.

Czy kariera Guillaume zawaliła się po odejściu ze stolicy? Ależ skąd. Chwilkę poszukiwał sobie nowego miejsca na Ziemi, ostatecznie znajdując je w Bernie. Strzela jak najęty dla miejscowych Young Boys. Klub zdobył pierwsze mistrzostwo Szwajcarii od 1986 roku, z piorunującą przewagą nad resztą stawki. I z miejsca udało się dodatkowo uświetnić ten sukces awansem do Champions League. Hoarau zasadził w eliminacjach dwa gole Dinamu Zagrzeb, potwierdzając reputację super-snajpera, na którym własna data urodzenia nie robi żadnego wrażenia.

Człowiek wielu talentów.

W Pucharze Europy z 1987 roku Young Boys już w pierwszej rundzie trafili na Real Madryt i udało im się nawet zwyciężyć 1:0 na własnym stadionie. W rewanżu wpadła już piątka w plecy. Niemniej, Szwajcarzy na pewno się nie obrażą, jeżeli w bieżącym sezonie uda im się wygrać choć jeden mecz w fazie grupowej. Zwłaszcza z tak renomowanym przeciwnikiem.

Martin Zeman (Viktoria Pilzno)

Gość pofarbował swego czasu czuprynę na różowo. Jeżeli nie zmieni upodobań fryzjerskich z okazji występów w Lidze Mistrzów, to już sama fryzura zdecydowanie wyróżni go z tłumu. Grać w piłkę też potrafi – stanowił mocny punkt Viktorii w ubiegłym, mistrzowskim sezonie.

462467_med__20180225140606_martin_zeman

Tytuł mistrzów Czech to dla drużyny z Pilzna niejako kontynuacja złotej ery. Klub stworzono ponad sto lat temu, ale dopiero w bieżącej dekadzie zaczął on odnosić regularne, naprawdę ogromne sukcesy. Od 2011 roku – pięć tytułów mistrzowskich, każdy sezon zakończony na ligowym podium. Z występami w europejskich pucharach bywa różnie, ale poniżej pewnego poziomu pilzneńscy piłkarze nie schodzą. Solidna firma, choć mimo wszystko raczej kojarzona z niezłymi wynikami w Lidze Europy.

Czeka ich zacięta walka o trzecie miejsce w grupie, lecz na pewno w jednym czy dwóch meczach narozrabiają i napsują komuś krwi.

Julian Nagelsmann (TSG 1899 Hoffenheim)

Ledwie 31-letni szkoleniowiec, który poprowadzi w Lidze Mistrzów drużynę z maleńkiej wioski. Futbol pisze niekiedy naprawdę przedziwne, wręcz filmowe scenariusze. Drużyna „Wieśniaków” długo szwendała się wokół udziału w tych elitarnych rozgrywkach, ale tak trochę na zasadzie panienki na wydaniu. Chciałabym, a boję się. Zawsze w ostatecznym rozrachunku czegoś brakowało.

W ubiegłym sezonie „Wieśniaki” pojawiły się w Lidze Europy, co zakończyło się dla nich wielką klęską, choć zapewne w jakimś sensie wkalkulowaną. Champions League to jednak jednak inna para kaloszy. Tak ambitny facet jak Nagelsmann na pewno spróbuje kolejny raz wszystkim zaimponować swoim trenerskim kunsztem, zwłaszcza jeżeli niemieckiej drużynie dopisze szczęście w losowaniu. Brak mu doświadczenia jeżeli chodzi o występy na tak dużych arenach, ale zapewne nadrobi to pewnością siebie i taktyczną wirtuozerią.

Rozwój klubu to jedno, ale szkoleniowiec gra też tutaj o dalszy rozkwit własnej kariery. Hoffenheim to w jego przypadku ma być tylko przystanek w drodze na szczyt. Bayern, reprezentacja Niemiec? To wszystko jest Nagelsmannowi prorokowane właściwie od początku jego trenerskiej przygody. Już dziś wiadomo, że kolejny krok w drodze na szczyt poczyni za rok w Lipsku. Sukces w Champions League – czyli pewnie wyjście z grupy, ewentualnie walka o takowe do końca – byłby pięknym uwieńczeniem kończącego się etapu u sterów Hoffe.

fot. 400mm.pl

Opublikowane 30.08.2018 13:57 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 21
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MurzynBanBo
MurzynBanBo

Eliminacje do LM sa fenomenalne grupa biedakow bije sie o udzial w bandzie dla Tlustych Misiow jako frajerzy do bicia

Kierowniku
Kierowniku

Dlatego pomysly utworzenia separatystycznej super ligi dla najbogatszych uważam za nienajgorszy pomysł. Niech sobie grają w kółko w szesc-osiem zespołów, a w Europie bedzie mozna wreszcie przywrócić puchar mistrzów, gdzie grają rzeczywisci mistrzowie, a nie czwarte zespoły ligi. Zwycięzcy obu rozgrywek spotykaliby sie w super-hiper-pucharze konczacym dany sezon.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kierowniku
Kierowniku

Kto powiedzial, ze LM musialaby wtedy liczyc 32 zespoly? Inna rzeczą jest tez poziom, a inną rozwarstwienie finansowe. Najbogatsi nie narzekają na slaby poziom sportowy „chłopców do bicia” ale na slabe wyniki finansowe z takich pojedynków.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kierowniku
Kierowniku

Tak na prawdę odpowiadasz w pierwszym akapicie, reszta to – wybacz dosadnosc – belkot bez związku.
Piszesz „trudno, takie życie” i w masz rację, rzecz w tym, ze najbogatsi chca jeszcze wiecej. Pomysł superligi nie wychodzi od biedaków, bo biedacy nigdy i nigdzie nie maja nic do powiedzenia (dlatego sa biedni). Biedakom odpowiadają ochlapy i bija się o nie zazarcie miedzy sobą przez cztery (obecnie) rundy.
Najbogatsze kluby wiedzą, ze gdyby graly tylko miedzy sobą, moglyby wygenerować niewyobrażalne dochody, ale ryzykują, ostracyzmem europejskiej federacji a w konsekwencji marginalizacją swoich lig w samej UEFA.
Obecny stan jest zgnilym kompromisem, gdzie bogaci odjeżdżają reszcie, chociaz nie tak szybko jak sami by chcieli (lub mogli), a ta reszta zyje w przekonaniu, ze pieniądze nie grają na boisku.
Wracając do słów MurzynBanBo, bo one byly przyczynkiem tej rozmowy. Na dzisiaj, el. do LM to wyscig biedaków do tego, by zostac frajerem do bicia. Lepiej tego nie mozna było ująć.

Boski Diego
Boski Diego

„Na boisko weszli już Beldzy i Holendrowie.”
A.Zydorowicz

Hawrań
Hawrań

Z sezonu na sezon w LM jest coraz większe rozwarstwienie z powodów czysto finansowych 10 juz stałych rywali wagi ciezkiej z których wyłoniony zostanie triumfator : City , United, Spurs , Pool , Real , Barca , Atletico M. , Bayern , Juve i PSG , oraz paru sredniaków typu BVB , Napoli ,Roma, Valencia, Monaco , Lyon, Porto itd . a pozostali to kopciuszki , na których będą nabijane punkty i bramki , czego skutkiem jest coraz więcej pogromów typu 5-0 , 6-0 , 7-0 i bardzo prawdopodobne ze w tej edycji zostanie ustanowiony jakiś niechlubny rekord . Niemniej jednak wszyscy marzą o LM bo to jak wiadomo $$$ a tym mniejszy budżet tym wieksza wartość.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hawrań
Hawrań

Ja tylko stwierdziłem fakty w jakim kierunku zmierza LM bez oceny czy to dobrze czy źle a ty się rzucasz ☺ ,a co do Manchesteru United to szybko ich oceniłeś wystarczyły ci raptem 3 mecze w Premiership zeby wykluczyć z tych wielkich liczacych sie w walce o tytul , z takim budżetem jakim dysponuja można spodziewac się wzmocnień w okienku zimowym a rostrzygniecia i tak zapadna dopiero od 1/8 .Przypominam że Bayern M. tez słabo zaczął rok temu , a gdyby nie sędzia i brak skuteczności z Realem to pewnie teraz broniliby tytułu . Take it easy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszło
15.08.2020

To już oficjalnie: po sezonie 20/21 Piszczek odchodzi z Borussii Dortmund

Cholera, jak ten czas zapieprza. Jeszcze niedawno czytaliśmy w 99% artykułach dotyczących Borussii Dortmund słynne zdanie „warto przypomnieć, że w BVB gra trzech Polaków”. Wydawałoby się to być prawie, że wczoraj, gdy na plecach trójki z Dortmundu chcieliśmy podbijać Euro 2012. Cieszyliśmy się, bo w końcu mieliśmy znaczących graczy z pola w Europie. Cóż, nadal […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Wisła Płock. Klub, który się nie rozwija

Wisła Płock może się cieszyć, że w przyszłym sezonie zdegradowana zostanie tylko jedna drużyna. Jeśli ktoś ma stanąć do walki o spadek z beniaminkami, „Nafciarze” są najoczywistszym z kandydatów. Ale to nie znaczy, że to się stanie. Raczej nastawiamy się na spokojne utrzymanie, pewnie już kilka kolejek przed końcem. Ale nie dlatego, że Wisła nas […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Pierwsze sensacje za nami, Zagłębie Sosnowiec i Korona Kielce odpadają z Pucharu Polski!

Przeczuwaliśmy, że jakieś niespodzianki w Pucharze Polski się przytrafią – za nami dość szalone półrocze, podczas którego w niektórych klubach doszło do trzęsienia ziemi. Ale że jednocześnie odpadną dwa kluby całkiem niedawno występujące w Ekstraklasie, w dodatku gubiąc się na dość niskich płotkach? Unia Janikowo niemiłosiernie męczyła się w rundzie wstępnej z IV-ligowym Zawiszą Bydgoszcz, […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Jak bardzo rozjechały się drogi Walukiewicza i Sobocińskiego?

6 września 2019 roku. Jan Sobociński i Sebastian Walukiewicz tworzą parę stoperów reprezentacji Polski U21 na mecz eliminacyjny z Łotwą. Z obozu młodzieżówki dochodzą głosy, że jeśli ktoś z tego duetu usiądzie na ławce w kadrze, to prędzej Walukiewicz i za niego wskoczy Wiśniewski. 14 sierpnia 2020 roku. Sebastian Walukiewicz po bardzo udanym sezonie w […]
15.08.2020
Niemcy
15.08.2020

Czapki z głów, panie Flick!

Dużo po wczorajszej kompromitacji Barcelony mówi się o potrzebie rewolucji w Dumie Katalonii, o Robercie Lewandowskim, który gra być może sezon życia, o ciekawym przypadku Coutinho i tak dalej. Tematów jest mnóstwo, a gdzieś w tle, na drugim planie, jawi się postać Hansiego Flicka, szkoleniowca Bawarczyków. I chyba niesłusznie tak mało się o nim wspomina, […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Legia znakomita na papierze. Optymizm przed meczami w Europie wskazany!

Rok w piłce? Wieczność. 12 miesięcy temu Legia miała za sobą stracony sezon, wymagała poważnych zmian i zmierzała w niezbyt dobrym kierunku. Teraz zmiażdżyła ligowych rywali, ale co ważniejsze – zaliczyła rewelacyjne okno transferowe. Już dawno nie mieliśmy tak silnego wrażenia, że nasz reprezentant może coś ugrać w Europie. Wiadomo – ciężko przechodzą takie słowa przez klawiaturę, […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Poznań zapłacze za Gytkjaerem? Czy Ishak lepiej wpasuje się do ofensywnego Lecha?

Christian Gytkjaer strzelił dla Lecha 65 goli w 119 meczach. Został najlepszym strzelcem wśród obcokrajowców grających w Kolejorzu. – I gdy strzelał, to było bardzo dobrze. Problem w tym, że gdy jednak nie trafiał, to Lech jakby grał w dziesięciu. Wydaje mi się, że Kolejorz potrzebuje dziś napastnika bardziej pasującego do obecnego stylu gry – […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Nieustanny pech. Niemieckie media podają, że Kownacki ma koronawirusa

Wielu mieliśmy pechowych polskich piłkarzy. Wydawało się, że pół życia spędzali na przechodzeniu pod drabinami, śledzeniu czarnych kotów czy biciu kolejnych lusterek. Pech ich nie opuszczał, był najlepszym przyjacielem, takim, którego się zabiera na ryby i zwierza z sercowych rozterek. No można sobie wyobrazić lepszego kompana i pewnie kolegę chciałby zmienić Dawid Kownacki, którego zły […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Widzew zaczyna sezon. Czy w końcu zadowoli swoich kibiców?

Pięć lat zajęło Widzewowi dotarcie na zaplecze Ekstraklasy. Były nieplanowane przystanki w trzeciej i drugiej lidze. Był awans, który spowodował zamieszki na stadionie. Było różnie – raz lepiej, raz gorzej – kibice Widzewa chyba zgodzą się, że raczej gorzej, bo jak na klub z takim potencjałem i budżetem, nie wszystko chodziło jak w szwajcarskim zegarku. […]
15.08.2020
Weszło
15.08.2020

Dziewięć lat bez sukcesu. Jak Guardiola przegrywał w Lidze Mistrzów

W sezonie, w którym Guardiola wygrał ostatni raz Ligę Mistrzów, dla reprezentacji Polski zagrali Hubert Wołąkiewicz i Roger Guerreiro. Wisła Kraków była mistrzem Polski, Widzew uplasował się w środku ligowej stawki, Łukasz Teodorczyk sięgał po króla strzelców Młodej Ekstraklasy, a Jerzy Dudek bronił w Realu Madryt. Tak. Ładnych kilka lat minęło. Prawie dziesięć. Guardiola od […]
15.08.2020

Stan Futbolu po klęsce Barcelony!

Krzysztof Stanowski i Wojciech Kowalczyk, dwóch wielkich fanów Barcelony, spotka się dzisiaj w naszym studiu, by omówić wczorajszą klęskę. Towarzyszyć będą im Marcin Borzęcki, Adam Kotleszka i Szymon Borczuch. Możemy się spodziewać, że Quique Setien zostanie rozjechany walcem, ale to na pewno nie będzie jedyna z dzisiejszych atrakcji. Zapraszamy!
15.08.2020
Hiszpania
15.08.2020

Recepta dla Barcelony? Granat do środka i budowa od nowa

Już kilka razy pisaliśmy, że Barcelona coraz bardziej się odbrązawia w oczach przeciwników, że sama siebie demitologizuje. Od dłuższego czasu gołym okiem było widać, że wszystko zmierza ku temu, by po odejściu Leo Messiego lub zakończeniu przez niego kariery Blaugrana stała się po prostu jedną z wielu europejskich drużyn. Drużyn bardzo dobrych, ale nie mających […]
15.08.2020
Weszło
14.08.2020

Lewandowski dziś nieco w cieniu, ale kropkę nad „i” postawił

Robert Lewandowski rozgrywał dziś jeden z najważniejszych meczów w swoim życiu. I nie chodzi tylko o to, że po – w założeniu – wyeliminowaniu Barcelony zmierzałby po wyśniony triumf w Lidze Mistrzów. Polak na oczach całego świata miał udowodnić, że wszedł już na najwyższy możliwy poziom w piłkarskiej hierarchii, czyli dorównał Leo Messiemu i Cristiano […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

8:2. BARCELONY EUROWPIERDOL WSZECH CZASÓW

Szybko stracona bramka ustawiła przebieg meczu i Barcelona przegrała z Bayernem 2:8, notując swój osobisty eurowpierdol wszech czasów. Barcelona, w tym kształcie, w tym zestawieniu, w tej formule – jak zwał tak zwał – jest skończona. Nie ma żadnej przyszłości. Chyba, że interesuje ją zjeżdżanie po równi pochyłej, z prędkością gwarantująca obtarcie tyłka do krwi. […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Bardzo udana próba generalna Legii. Tylko czy taka może się odbywać bez rywala?

Próbą generalną Legii przed tym sezonem miało być starcie z Cracovią, ale wiemy, co się stało – do drzwi zapukał koronawirus, chcielibyśmy, żeby sobie poszedł, ale on nie chce i uparcie przeszkadza. Pierwszym meczem Wojskowych okazała się więc rywalizacja z Bełchatowem i można było się zastanawiać, czy ten mecz – ze względu na klasę rywala […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Najładniejsza piłka w Polsce przyniesie wreszcie trofea?

Naprawdę nie chce nam się po raz wtóry stosować metafory z Adamem Miauczyńskim. To już nudne, to oklepane. Lech Poznań też jest już znudzony tym, że jest wiecznie drugi. Dlatego wyznaczył sobie nowy cel – chce grać najładniejszą piłkę w kraju. Czy ten cel przyniesie tytuł mistrzowski? Tego nie wiemy. Póki co w rozdaniu przed […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Ekstraklasa, czyli najbardziej łaskawy rynek pracy

Ekstraklasowy piłkarz to ma klawe życie. Nie bardzo musi go interesować wynik jego drużyny, bo on doskonale wie, że miejsc pracy na rynku jest tyle, że wystarczy dwa-trzy razy celnie kopnąć piłkę i ktoś się nabierze. Odbudujemy go! Ma potencjał! Jest względnie tani (czyli zarabia 20 tysięcy)! I tak to się kręci. Gdyby Dariusz „dwa […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Tęskniliśmy za tym: Jerzy Brzęczek ogłosił zagraniczne powołania!

Sytuacja jest wciąż dość trudna. Coraz częstsze odwoływanie spotkań, te które się odbywają cały czas rozgrywane są z bardzo ograniczoną publicznością, do tego co i rusz komunikaty zespołów medycznych, które informują o zakażeniach koronawirusem wśród piłkarzy. Tym większa jest radość, gdy docierają do nas okruchy dawnej normalności. Jednym z takich okruchów jest zapowiadany powrót futbolu […]
14.08.2020