post

Opublikowane 17.08.2018 09:24 przez

redakcja

Choć Adrian Purzycki w ekstraklasie zagrał póki co dopiero dwa spotkania, nie ma chyba w naszej lidze zawodnika w jego wieku, który mógłby się pochwalić taką przeszłością. Jako szesnastolatek trenował pod okiem Roberto Martineza w Wigan, dwa lata później kopał w Fortunie Sittard, by wreszcie wylądować w Miedzi Legnica.

Pierwsze wspomnienia związane z piłką mam jeszcze ze Stalowej Woli, gdzie jako maleńki dzieciak przebierałem się za piłkarza. Potem w wieku czterech lat przeprowadziłem się z rodzicami do Anglii. Na początku mieszkałem w Bedford, później wyprowadzka do Swansea, gdzie był pierwszy mój profesjonalny klub. Dalej – powrót do kraju na półtora roku w pierwszej klasie gimnazjum i wyjazd do Wigan jako czternastolatek. Tam przeszedłem od U-16, przez U-18, aż do rezerw, trenowałem też parę razy z pierwszym zespołem u Roberto Martineza. Kiedy jednak awansowaliśmy do Championship, wiedziałem, że będą wzmocnienia, że zostanę odsunięty na boczny tor. Stąd zdecydowałem się na odważny krok, przenosiny do Fortuny Sittard. Przez pierwsze pół roku grałem, czułem, że się rozwijam, ale potem trenerem został Sunday Oliseh, który miał inne spojrzenie na piłkę. Pojawiła się okazja, by wrócić do kraju, by spróbować w Miedzi. No i jestem.

Myślisz bardziej po polsku czy po angielsku?

Po piłkarsku (śmiech). Jak teraz rozmawiamy, to myślę po polsku. U mnie wychodzi to tak naturalnie – kiedy rozmawiam po polsku, to myślę po polsku, kiedy po angielsku, to po angielsku. W domu cały czas rozmawiałem z rodzicami po polsku, miałem polskich znajomych w Anglii, w Walii. Teraz jeśli gram z Omarem Santaną czy Petterim Forsellem, to nie robi mi to różnicy, żeby tu krzyknąć coś do kolegi po polsku, a tam po angielsku. Nie muszę się nad tym specjalnie zastanawiać.

Zacząłeś już się uczyć hiszpańskiego?

Wszyscy nasi Hiszpanie mówią bardzo dobrze po angielsku, ci nowi starają się łapać jakieś polskie słówka jak siedzimy w szatni, ci będący tu dłużej starają się rozmawiać po polsku. Chłopaki chcą się uczyć, żeby czuć się tutaj bardziej u siebie. Fajnie jest to, tak myślę, odbierane, jak starają się mówić po polsku, nawet jak to nie do końca wychodzi jak powinno.

Sprowadzony z Celty Vigo Borja Fernandez już przebiera nogami, żeby wygryźć cię ze składu?

Nie podstawiamy sobie nóg na korytarzu (śmiech). U nas rywalizacja jest zdrowa, Borja może zresztą grać i na „szóstce”, i na „ósemce”, więc to nie tak, że rywalizuje bezpośrednio tylko ze mną. Nie można się tej walki o skład bać, tylko dać wszystko, co się ma, żeby na koniec dnia mieć czyste sumienie.

Pierwszy raz, kiedy więcej osób o tobie w Polsce usłyszało, to gdy w meczu z Zagłębiem Sosnowiec rywale zaprotestowali, że z racji wychowania w Anglii, nie spełniasz warunków do objęcia cię statusem młodzieżowca. Że w związku z tym ekipie z Sosnowca należy się walkower. Kosztowało cię to trochę nerwów?

Byłem w szoku. Najśmieszniejsza rzecz była taka, że jeszcze jak byłem w Fortunie było zapytanie, czy przyjechałbym na testy do Sosnowca, czy tam na jeden sparing, ale pod koniec dnia nie zdecydowałem się przyjechać. Po meczu wygranym mnie to trochę zszokowało. Znając przepis o młodzieżowcu, wiedziałem, że nie mam się o co martwić. Fakt, że jak wróciłem do domu poszukałem, czy paszport jest na miejscu. Ale nie było z mojej strony wielkiej paniki. Wiedziałem, że przepisy są po naszej stronie.

Zagłębie mogło mieć za złe, że im wtedy odmówiłeś? Podobno protest mieli gotowy jeszcze przed pierwszym gwizdkiem.

Nie wiem, o co tam chodziło. Szkoda, że tak wyszło, bo to trochę przyćmiło fakt, że zagraliśmy fajny mecz jako drużyna. A to przejęło stery.

Miałeś dużą tremę przed debiutem w ekstraklasie w meczu z Górnikiem?

Oczywiście! Bardzo nie chciałem tego nikomu pokazać, ale trema była niesamowita. Chociaż myślę, że udało mi się z nią wygrać, koniec końców byłem zadowolony ze swojej gry. Wynik był nie taki, ale pod względem gry wyglądaliśmy w nim najlepiej, od kiedy w ogóle jestem w Miedzi. Nie ma co rozpamiętywać, bo są przed nami kolejne mecze, na które musimy być pozytywnie nastawieni. Wiem, że trudno tak stawiać sprawę, ale my naprawdę wierzymy, że idziemy w dobrym kierunku. Nawet jeśli jeden z nas robi błąd, zbieramy się i idziemy dalej.

Jak do twojego błędu z Lechią, po którym poszła akcja na 2:0, podszedł trener Nowak? 

Była strata z mojej strony, wiem o tym, że to mój gol. Myślę, że trener Nowak ma fajne, zrównoważone podejście. Znajduje dobry balans, potrafi pochwalić, potrafi też zganić, dać wskazówki na przyszłość. Dla mnie to tym ważniejsze, że takiego doświadczenia, jakie zdobyłem robiąc błąd na wagę bramki w Gdańsku, nie miałem. Nie dostałbym go na treningu, nie zdobyłbym oglądając mecz. Muszę zawalić bramkę, żeby przeżyć wszystko, co się z tym wiąże. Mam nadzieję, że drugi raz już takiego błędu nie popełnię.

Mogłeś po meczu spokojnie zasnąć wiedząc, że twoje zagranie właściwie zamknęło sprawę osiągnięcia jakkolwiek dobrego wyniku?

Od razu po meczu starałem się o tym nie myśleć, dopiero następnego dnia dopadło mnie myślenie, trochę się zadręczałem. Ale po rozmowie z tatą, z trenerem, przekonałem się, że świat się na tym zagraniu nie kończy. Nie mogę o nim zapomnieć, ale odsuwając negatywne emocje wyciągnąć naukę.

Trener Nowak wymaga od was gry bardzo odważnej, rozgrywania od tyłu. Kiedy mecz się nie układa, nie pojawia się pokusa, jakaś taka myśl z tyłu głowy: „a może poszukam łatwiejszego rozwiązania…”?

Nie. Wiadomo, mogę mówić tylko o sobie. Ale ta drużyna ma tożsamość, którą budowaliśmy w I lidze i którą budujemy cały czas. Kwintesencją tego wszystkiego jest, że piłka ma sprawiać radość nie tylko nam, ale też kibicom. Wyniki wynikami, wiadomo. Ale mam przekonanie, że właśnie jeśli nie odejdziemy od naszego stylu, to wyniki przyjdą najszybciej. Musimy wprowadzić pewne korekty, ale nie w systemie gry, tylko bardziej indywidualne. Moje zdanie jest takie, że nie wolno nam odbiec od stylu, jaki prezentujemy. W nowoczesnej piłce czy to Manchester City, czy Bayern, czy Barcelona – wszystkie mają określony styl, tożsamość i jakkolwiek idzie, to się nie zmienia „bo nie idzie”. To cechuje najlepszych trenerów, że są wierni sobie. I tak samo trener Nowak nam cały czas powtarza, że nasza drużyna ma swoją tożsamość i nie będziemy od niej uciekać. Jeśli byliśmy w stanie tak grać cały poprzedni rok, to czemu nie moglibyśmy tego robić przez kolejne lata?

„Podoba mi się jego koncentracja, cały czas obserwuje, antycypuje, analizuje” – to słowa trenera Nowaka odnośnie ciebie. Jesteś takim typem piłkarza-analityka, lubisz po meczu odpalić spotkanie raz jeszcze, pogrzebać w cyferkach?

Mam tak, że po meczu pamiętam każde swoje zagranie, więc nie przeżywam jakiegoś szoku, jak później włączę sobie z odtworzenia nasz mecz. Ale lubię to zrobić, popatrzyć, co mogłem zrobić lepiej. Zatrzymać na poszczególnych sytuacjach. To mi pomaga, że nie zdaję się tylko na analizę, jaką mamy jako drużyna, ale i indywidualnie troszkę posiedzieć nad tym. Oprócz tego często męczę trenera Nowaka, trenera Mokrego, analityka, żeby też chwilami usiedli ze mną i pokazali mi to czy tamto. Trenerzy tu są bardzo otwarci na takie coś.

Jesteś synem byłego piłkarza, więc pewnie po meczach pierwszy numer na wyświetlaczu, to ten taty?

Bardzo często.

Jest bardziej surowo czy raczej klepanie po plecach i duma?

Z tatą było tak, że jak byłem młodszy, to było strasznie surowo. Teraz nadal jest surowo, aczkolwiek nie aż tak. Kiedyś tata patrzył z perspektywy mocno emocjonalnej, a teraz bardziej z trenerskiej, analitycznej. Razem, w tym duecie, jaki tworzyliśmy przez lata, analizując moje mecze, weszliśmy na taki poziom, że kompletnie inaczej patrzymy na to teraz niż powiedzmy pięć lat temu. Pięć lat temu to były uwagi na zasadzie: tu mogłeś zrobić to, to i to lepiej, a w tej sytuacji to, to i to. A teraz skupiamy się nie tylko na rzeczach negatywnych, ale i pozytywnych.

Pamiętam rozmowę z ojcem Damiana Kądziora, też byłym piłkarzem. Mówił, że syn niesamowicie się irytował, że jak wakacje, to w bagażniku lądowały piłki, pachołki. Nie było wytchnienia od futbolu.

Oj tak, od 7. do 14. roku życia, czyli zanim wszedłem w tę bardziej męską piłkę, odbywałem z tatą bardzo dużo treningów. W ogrodzie, w parku. Często kończyły się kłótniami, ale patrzę na to dziś i wiem, jak wiele mi to dało. Mam teraz ośmioletniego brata, który też pracuje z tatą…

Nie ma dla niego szans na karierę poza piłką, co?

No właśnie średnio. Tym bardziej, że mi się udało, że gram w ekstraklasie. Ale ma na tyle dobrze, że nie ma jednego, a dwóch doradców – mnie i tatę. Rodzice z bratem mieszkają co prawda w Anglii, ale staram się cały czas dowiadywać, co u niego, motywować tatę, żeby brał go w obroty. Dla mnie to super sprawa, jeśli ktoś ma taką możliwość, powinien korzystać. Doświadczenie przekazane z pokolenia na pokolenie to coś, czego nie da się zreplikować. Jak ma, niech korzysta. I się ojca słucha.

Ty słuchałeś?

Mówiłem, że były kłótnie (śmiech).

Dopuszczałeś myśl, że nie będziesz grał zawodowo w piłkę?

Nie. Zawsze miałem określony cel. Nauka, wiadomo, musiała być na odpowiednim poziomie, żeby mieć jakąś opcję awaryjną. Ale to była jakaś taka najgorsza ostateczność. Byłem skazany na piłkę od urodzenia!

Pilka nozna. Ekstraklasa. Lechia Gdansk - Miedz Legnica. 10.08.2018

W Wigan trenowałeś u Roberto Martineza, jak go wspominasz?

Jak wchodziłem do grupy U-18, akurat był na naszym meczu, zagrałem naprawdę dobrze. Martinez po spotkaniu powiedział, że Wigan ma mi koniecznie zaoferować kontrakt. To było bardzo miłe. Odbyłem u niego parę treningów z pierwszym zespołem. Dziś jest selekcjonerem trzeciej drużyny świata, więc… co tu dużo mówić. I tak jak wspominałem, że najlepsi trenerzy są wierni swojej filozofii, po nim widzę to najlepiej. Nie odbiega od tego, co chciał wypracować już wtedy w Wigan, oglądając Belgów widzę podobne schematy, nastawienie. Moim zdaniem to cechuje najbardziej odpornych psychicznie trenerów, tych absolutnie najlepszych. Bo dążą do celu w odpowiedni sposób. Czy Martinez mógłby grać w Wigan tak, bo miał takich piłkarzy, w Evertonie inaczej, bo miał innych, a w Belgii to już w ogóle inaczej? Mógłby. Ale o wiele przyjemniej patrzy się na trenera konsekwentnego, wiernego obranej drodze. Jemu się to opłaciło.

Kto z pierwszego zespołu Wigan zrobił na tobie największe wrażenie?

Świetnym facetem był Jussi Jaaskelainen, widać było po nim, jak wielkie ma doświadczenie, spokój. Ale najbardziej we znaki dał mi się – gdy jako szesnastolatek po raz pierwszy pojawiłem się na treningu jedynki – Shaun Maloney. Zostałem sam do ćwiczenia i miałem grać z nim jeden na jeden. Parę dni się odkręcałem po tym, ale naprawdę – mega doświadczenie, żeby z takimi zawodnikami w takim wieku pracować. Myślę, że to zaprocentowało na przyszłość. Maloney, Jaskelainen, Jordi Gomez – porządne nazwiska się spotykało na treningach.

Grant Holt…

Oj, Grant Holt to był mój bardzo dobry kolega, świetny gracz. Bardzo inteligentny zawodnik. Każdy mówił o nim, że tylko tyłem do bramki gra super. Ale na treningach było w nim widać taką inteligencję… mega. Na tych zawodników złego słowa bym nie powiedział, bo to są profesjonaliści, którzy udowodnili swoje zalety na wysokim poziomie. Fajne doświadczenie dla młodego zawodnika, wchodzącego dopiero w dorosłą piłkę.

Wszedłeś tam do szatni cichutko, ze zwieszoną głową, „dzień dobry panu” czy od razu wywaliłeś drzwi z futryn?

W Anglii nie ma takich podziałów jak w Polsce, bo tu przez długie lata mówiło się, że młody zawodnik to musi nosić sprzęt i latać po piwo. W Anglii to jest tak – wchodzisz, bo jesteś dobry, dzielisz z nimi szatnię, bo jesteś dobry. Sprzęt, oczywiście, pozbierasz, tak jak wszędzie. Ale to myślę, że jest dobra zasada, bo uczy pokory. Ale nie ma odczucia, że jesteś gorszy, że jesteś na chwilę i zaraz zjeżdżasz do juniorów, do drugiej drużyny.

Ktoś z tamtej twojej grupy młodzieżowej przebił się do Premier League, Championship?

Chyba nikt. Z mojej grupy wiekowej na pewno nie, jeden mój kolega z Wigan gra teraz w drugiej lidze hiszpańskiej, więc wylądował całkiem nieźle. Ale to też nie tak, że się nadawali, w dużej mierze to kwestia szczęścia. Przykładowo Rashford, jak wchodził do Manchesteru United, to miało go nie być na ławce – kontuzja. Miało go nie być w pierwszym składzie – jest w jedenastce. No i udowodnił, że zasługuje. Ale dużo łatwiejszą drogą do Premier League jest jednak transfer z innego kraju.

W Wigan przygotowywali was, że może nie każdy zaistnieje w dorosłej piłce, że część z was będzie musiała iść do normalnej pracy? Denis Boateng, który był w akademii Arsenalu, mówił mi: „To ładne słówka, fajnie się je sprzedaje ludziom. Ale nie, ci, którym się nie powiedzie, nie są przygotowani do tego, by szybko się z tym pogodzić i żyć jak normalni ludzie”.

W Wigan nie było tak. Arsenal to też taka akademia, że jak tobie w niej nie wyjdzie, pójdziesz tu, pójdziesz tam. W Wigan pod tym względem myślę, że przygotowanie było bardzo dobre. Byli nawet ludzie na stanowiskach odpowiednich, którzy mieli nie dopuszczać, by ktoś po tym, jak nie dostanie kolejnego kontraktu, przestanie grać w piłkę, nie przepadł w społeczeństwie, a brnął do przodu w życiu. Moim zdaniem było to bardzo mądrze ułożone, zawsze były na miejscu jakieś alternatywy.

Twoją alternatywą, gdy skład mocno się oddalił, była Holandia. Na czym polegała różnica poglądów między tobą a Sundayem Olisehem, o której mówiłeś mi na początku?

Na początku trenował mnie tam Bert van Dael, świetny szkoleniowiec, przy którym bardzo dużo wyniosłem dla siebie. Powiedział mi taką jedną, fajną rzecz, że dobrze jest pracować nad słabymi punktami, ale nie można zapomnieć, że to, co ciebie tworzy jako zawodnika, to są twoje mocne punkty. Nie możesz ich zaniedbać, musisz je cały czas rozwijać na równi ze słabościami.

No dobra, ale co z tym Olisehem?

Styl gry, jaki on preferował sprawiał, że nie widział mnie w swojej układance, ponieważ nie chciał grać ofensywnie. Dużo bazował na kontrach. Nie ukrywam, że nie czułem u niego, że mogę dać z siebie to, co mam najlepsze. Aczkolwiek charakterologicznie też mogłem mu nie odpowiadać. Ja jako zawodnik na boisku, na pozycji, na jakiej gram, czuję, że jest moją odpowiedzialnością, by pomagać innym. Widzę, jak kto jest ustawiony, staram się krzyczeć, podpowiadać. Od najmłodszych lat zawsze tak właśnie robiłem. Czułem, że to daje dużo nie tylko mi, ale też osobom dookoła mnie. Trener Oliseh może nie do końca chciał mieć „trenera” na boisku, miał podejście na zasadzie: „ja jestem szefem i ja podpowiadam zawodnikom”. Może wolał zawodnika, który by się nie wychylał, słuchał poleceń, dał się wcisnąć w ramy.

Po prostu uznał, że młody nie będzie mu ustawiał drużyny.

Faktycznie, to może tak zabrzmieć (śmiech). Ale na boisku staram się wcielić w taką osobę, która jest w stanie pomóc każdemu zawodnikowi w ustawieniu, dużo mówić, dużo podpowiadać, pomagać. Skoro widzę pewne rzeczy, które mogą zadecydować o tym, czy przejdzie jakaś piłka, czy dobrze stoimy, to dlaczego mam z tego nie korzystać? Koniec końców nie powiem jednak, że Oliseh był trenerem tragicznym i że tylko straciłem u niego czas. Paru rzeczy się jednak nauczyłem. Nie lubię mówić o czymś takim, jak stracony czas.

Urodziłeś się w Siedlcach, wychowałeś jednak w większości na emigracji. Nad łóżkiem wieszałeś plakaty Artura Boruca, też gościa z Siedlec, czy raczej zawodników z Premier League?

Kiedyś dostałem rękawice od Artura Boruca, bo Boruc zna się bardzo dobrze z moim tatą. One do tej pory są w domu, zawsze mi towarzyszyły, gdziekolwiek mieszkałem. A pod względem plakatów, idoli – dla mnie największym jest Sergio Busquets. Bardzo mi się podoba, jak się ustawia na boisku, jak wychodzi spod pressingu, z jakim spokojem to wszystko robi. To zawodnik, który rzadko wchodzi na sprint, świetnie się ustawia, bardzo na luzie wygląda jego gra.

Pamiętam, że na początku w Barcelonie było sporo uwag co do Busquetsa, on z każdym sezonem się poprawiał, dojrzewał, wchodził na dzisiejszy poziom. Gdybyś miał przed sobą postawić cel na najbliższe – powiedzmy – pół roku? W czym Adrian Purzycki musi się jeszcze znacząco poprawić?

Prostopadłe piłki. Staram się zwracać uwagę na to na każdym treningu. Chciałbym to poprawić, myślę, że jestem na dobrej drodze.

Czyli – krótko mówiąc – licznik asyst ma zacząć bić.

Krótko mówiąc, to tak. Ale jeśli to będą podania prowadzące do asysty, to też nie będę narzekał!

Rozmawiał SZYMON PODSTUFKA

fot. 400mm.pl

Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
22.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: rozpędzony Benzema, szalejąca Lechia, Warta w kryzysie

Pucharowe emocje za nami, czas zatem ponownie skupić uwagę na europejskich rozgrywkach ligowych. A weekend przed nami iście szalony, jeden szlagier za drugim i szlagierem pogania. Postanowiliśmy zatem – jak zawsze przy piątku – zaproponować wam kilka typów na nadchodzące spotkania. Tradycyjnie staramy się uniknąć wróżenia z fusów – szukamy serii, pass, tendencji. Przekonajcie się, […]
22.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
09.10.2021

Fuksiarz da wam piątaka za każdego gola Polski z San Marino!

Polska gra z San Marino. Wy wiecie i my wiemy mniej więcej, co to oznacza – jest duże prawdopodobieństwo, że sobie postrzelamy, a Robert Lewandowski w jednym spotkaniem zapewni sobie tytuł najskuteczniejszego snajpera w 2021 roku. A co my będziemy z tego mieć? Jeśli jesteście Fuksiarzami, to na przykład piątaka za każdego gola biało-czerwonych. Nasi […]
09.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
08.10.2021

Wygrana Węgrów, czerwona kartka, mało goli – typy na eliminacje

Przerwa na kadrę jest jak sernik. Jedni lubią, inni nie. Chociaż sernik większość lubi. A czy większość lubi przerwę na kadrę? Dobra, dość rozkmin filozoficznych. Czas na rzetelne podejście do typów. Jak co tydzień w piątek podrzucamy wam garść ciekawych zakładów na weekend. Bez wróżenia z kropli deszczu na szybie, żadnego tak-mi-się-zdaizmu. Szukamy typów, które […]
08.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
01.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Ajax w formie, rzuty rożne Zagłębia i mało goli w Szkocji

Urocze w bukmacherce są hasła, które wręcz ocierają się o wróżbiarstwo. „Przyśniło mi się, czuje w kościach, mam czutkę” – kto z typerów nigdy tak nie pomyślał. Sęk w tym, że różnica między wróżbiarstwem a szacowaniem prawdopodobieństwa jest cienka, płynna i czasem wręcz niezauważalna. My zaczynamy nowy cykl na Weszło, gdzie będziemy wam podrzucali typy […]
01.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Weszło
28.10.2021

Najwyższe porażki Roberta Lewandowskiego

Dziewięćdziesiąt minut na boisku, 0:5 na tablicy wyników. Wczorajszy wieczór był dla Roberta Lewandowskiego boiskowym koszmarem. Wyżej w karierze Lewy przegrał tylko raz – z Hiszpanią za Smudy. Ale wtedy to było zderzenie drużyny historycznej, jednej z najlepszych w reprezentacyjnych dziejach, mistrza Europy zmierzającego po mistrzostwo świata, z Polską mającą Dawida Nowaka w pierwszym składzie. […]
28.10.2021
Bundesliga
28.10.2021

7 najboleśniejszych klęsk Bayernu Monachium

Jeśli wierzyć wyliczeniom portalu Transfermarkt, Bayern Monachium od 1965 roku – czyli odkąd zaczął występować w Bundeslidze – w sumie aż 36 razy przegrał mecz różnicą co najmniej czterech goli. I liczymy tutaj zarówno rozgrywki ligowe, jak i krajowe oraz europejskie puchary. Jako że mowa o przeszło półwieczu, trudno się w zasadzie dziwić, iż dotkliwych […]
28.10.2021
Weszło
28.10.2021

Jak debiutowali trenerzy Legii za Mioduskiego?

Marek Gołębiewski debiutuje dziś w roli pierwszego trenera Legii, rywala ma w zasięgu, bo Wojskowi zmierzą się ze Świtem Skolwin. Dobra, bez żartów – przeciwnika ma takiego, że musi go ograć. Legia może być w kryzysie, ale z czwartą drużyną drugiej grupy trzeciej ligi musi wygrywać. Tylko co podpowiada nam historia? To znaczy – jak […]
28.10.2021
Weszło
28.10.2021

Co Anglicy myślą o Mattym Cashu w polskiej kadrze?

W Polsce od kilku dni pojawiają się kolejne opinie i komentarze dotyczące pozyskania polskiego obywatelstwa przez Matty’ego Casha. Nadchodzące powołanie dla obrońcy Aston Villi to gorący temat na wszystkich polskich portalach sportowych. A jak na tę sytuację zapatrują się Anglicy? Jak zareagowano na te wieści na Wyspach? O komentarz poprosiliśmy dziennikarza, który na co dzień zajmuje […]
28.10.2021
Prasówka
28.10.2021

PRASA. Papszun zostaje w Rakowie przynajmniej do lata

Sporo ciekawego w czwartkowej prasie. Są bieżące sprawy, jest kilka rozmów i mamy dłuższe materiały o Janie Domarskim z okazji jego urodzin. PRZEGLĄD SPORTOWY Legia Warszawa ma dziś mecz o wszystko ze Świtem Skolwin. Dzisiejsze spotkanie ze Świtem Skolwin jest nie tylko niezwykle istotne dla Legii, ale i najważniejsze w dotychczasowej karierze trenerskiej Marka Gołębiewskiego. […]
28.10.2021
Niemcy
27.10.2021

0:5! Bayern rozwalcowany przez Borussię M’gladbach

Szok. Niedowierzanie. Masakra. Nie wracajcie do domu. Gadać, kto jest w grupie bankietowej? Bardzo możliwe, że takie komentarze dominują teraz w Monachium. Bayern 27 października 2021 roku przeszedł do historii swoich występów w Pucharze Niemiec, ale w sposób wybitnie dla siebie niepożądany. Doznał bowiem najwyższej porażki w tych rozgrywkach i to porażki całkowicie zasłużonej. A […]
27.10.2021
Weszło Extra
22.10.2021

Weszło z Neapolu: gdzie ta magia pucharów?

Dla polskiego postronnego kibica – takiego jak ja – puchary są swego rodzaju świętem. Dla sympatyka Legii? W tym sezonie są jedynym, co trzyma go przy kibicowskim życiu (bo przecież nie liga). Dla fana Napoli? Smutnym obowiązkiem, który trzeba odbębnić. A w zasadzie najlepiej, jakby ich nie było. Po świetnym początku Napoli – osiem na […]
22.10.2021
Weszło Extra
21.10.2021

Weszło z Neapolu: kościół Diego Maradony

Czy futbol zna bardziej nadużywane stwierdzenie niż „piłka nożna jest tu (wpisz dowolne miasto) religią”? Prawdopodobnie nie. Dlatego mając pełną świadomość wagi tego słowa stwierdzam, że w Neapolu… Nie, to nie piłka nożna jest religią. To Diego Maradona. Ktoś znacznie większy niż wybitny piłkarz z zasługami. Ktoś równy Bogu. Obejrzałem kapliczki poświęcone Boskiemu Diego, widziałem […]
21.10.2021
Weszło Extra
18.10.2021

Tymin. Jak raper został wicedyrektorem skautingu?

„W rok z rapera w gwiazdę pop”, nawijał w jednym z kawałków Quebonafide. Podobnej drogi nie przeszedł Tymin, który z obiecującego rapera stał się… wicedyrektorem skautingu Zagłębia Sosnowiec. W nieco ponad rok, bo swoją pracę zaczął w 2020, chwilę po tym, jak wypuścił w świat dwa single po podpisaniu kontraktu z Sony Music, czyli jedną […]
18.10.2021
Weszło Extra
13.10.2021

Grosicki: – Dałem Sousie piłkę do pustej bramki

Sam mówi, że wystawił Sousie piłkę do pustej bramki, zostając na wiosnę w WBA. Brzmi jak człowiek pogodzony z tym, że nie pasuje do koncepcji selekcjonera, bo nie jest typowym wahadłowym. Z bohaterem hitowego transferu do Ekstraklasy rozmawiamy o brazylijskiej Pogoni Ptaka, zwodzeniu Jacka Magiery, drużynie „Portowców” czekającej na duży sukces, zaletach pozostania w WBA na […]
13.10.2021
Weszło Extra
07.10.2021

Nie chcę być gościem, który wszystko wie najlepiej

Dlaczego nigdy nie dowiemy się, kim naprawdę jest? Jak przestał być ciekawostką? Co wyciągnął ze stażu u Jessego Marscha? Czy naprawdę wyżej cenił sobie pracę w niemieckiej trzeciej lidze niż w polskiej Ekstraklasie, kiedy zdecydował się poprowadzić Fortunę Koeln, a nie Zagłębie Sosnowiec? Kiedy najbardziej bał się o swoją reputację w niemieckim futbolu? Ile znaczy […]
07.10.2021
Weszło
24.09.2021

„Dopiero po karierze zacząłem czytać o biznesie. Mogłem czytać zamiast grać w karty”

Bartosz Ślusarski nigdy nie był uważany za piłkarza wybitnego. Ale w Ekstraklasie zagrał prawie 250 meczów. Pograł w portugalskiej ekstraklasie i w Championship. Zaliczył dwa występy w reprezentacji Polski. Po zakończeniu kariery – jak sam przyznaje – miał dość piłki. A teraz wraca do niej nie jako trener, nie jako menadżer. Tworzy platformę, która ma […]
24.09.2021
Weszło Extra
26.12.2020

100 najlepszych piłkarzy dekady – cały ranking w jednym miejscu!

W ostatnich dniach na Weszło pojawił się przygotowany przez nas ranking najlepszych piłkarzy dekady 2011 – 2020. Jak to z rankingami bywa, wzbudził spore dyskusje. I kontrowersje. Cieszymy się, bo taki był właściwie nasz zamiar. W przypadku tego rodzaju zestawień nikt nie ma monopolu na rację. Poszczególne dylematy są zbyt zniuansowane. Gdybyście mieli ochotę rzucić […]
26.12.2020
Weszło Extra
24.12.2020

Kruszewski: – Gdybym został w Wiśle, to całego zamieszania w klubie by nie było

– Czuję bardzo, bardzo duży żal, że to się stało w tym momencie. Jestem jak kierowca dużego Fiata, który został wystawiony do rajdu Paryż-Dakar i radził sobie w nim dobrze, natomiast po kilku latach stwierdzono, że ten samochód powinien walczyć o najwyższe cele. I w momencie, gdy zaczął się remont tej zdezelowanej fury – mówię […]
24.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Covidovi beniaminkowie II ligi w większości przetrwali jesień bez negatywnych objawów

W maju bieżącego roku u trzecioligowych liderów wystrzeliły korki od szampanów. Definitywny koniec sezonu oznaczał dla nich awans. Niekiedy awans przy zielonym stoliku. Niektórzy ze względu na niejasności w wykładni regulaminu rozgrywek w stan radości wprawili się dopiero po ostatecznej decyzji PZPN-u. Pamiętamy wszyscy gorący spór na linii Motor Lublin – Hutnik Kraków, dotyczący tego, […]
20.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Uwaga, ranking! 100 największych kozaków w mijającej dekadzie

Za kilkanaście dni kończy się nam druga dekada XXI wieku. Jasne, nie będzie to czas zupełnie wolny od piłki na wysokim poziomie – oczywiście abstrahując od tego, że w zimowy sen zapada przecież Ekstraklasa – ale uznaliśmy, że to już najwyższa pora, by zacząć podsumowania, bo zmieni się pewnie niewiele. Łapcie pierwsze z nich. A […]
20.12.2020
Weszło Extra
21.11.2020

„To jak wy żyjecie w tym klubie z tak małym budżetem?”. Trzecioligowe kontrasty

Reformy. Działacze co chwilę majstrują przy formułach rozgrywek. Grupy mistrzowskie, grupy spadkowe. Zmiany nazewnictwa lig. Podziały II ligi na wschód, zachód. Następnie połączenie dwóch osobnych bytów i tak w koło. III liga również w ostatnich latach zmieniała swój kształt. W 2008 roku stała się de facto czwartym poziomem rozgrywkowym. Kilka lat przetrwała koncepcja III ligi […]
21.11.2020
Weszło Extra
19.11.2020

Za młodu Ekstraklasa, dziś najwyżej III liga. „Może po prostu byłem za słaby?”

„Jesteś idolem. Wielbi cię tłum. Gdzie się pojawisz słychać. Zdumionych głosów szum. W porannej prasie widzisz codziennie swoją twarz. Z możnymi tego świata o wielkie stawki grasz.” Wielu  piłkarzy już w bardzo młodym wieku mogło poczuć się jak gwiazdy. Szybki debiut w Ekstraklasie, pensje wielokrotnie przewyższające kieszonkowe kolegów ze szkolnej ławki. Występy przed kilkutysięczną publiką, […]
19.11.2020
Liczba komentarzy: 1
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
MboMpenza
MboMpenza (@mbompenza)
3 lat temu

„Pierwsze wspomnienia związane z piłką mam jeszcze ze Stalowej Woli, gdzie jako maleńki dzieciak przebierałem się za piłkarza. „ po tym zdaniu można by było w zasadzie skończyć rozmowę.

Suche Info
28.10.2021

Sport: Xavi dogadany z Barceloną

Katalońskie media są już niemal pewne – Ronalda Koemana na stanowisku trenera FC Barcelony zastąpi wychowanek i legenda tego klubu, Xavi Hernandez. Trener obecnie pracuje w Katarze, gdzie prowadzi Al Sadd. O tym, że piłkarz wstępnie porozumiał się z nowym klubem poinformował „Sport”.  Całość rozgrywa się błyskawicznie, bo też zapewne nikt nie spodziewał się, że […]
28.10.2021
Weszło
28.10.2021

Najwyższe porażki Roberta Lewandowskiego

Dziewięćdziesiąt minut na boisku, 0:5 na tablicy wyników. Wczorajszy wieczór był dla Roberta Lewandowskiego boiskowym koszmarem. Wyżej w karierze Lewy przegrał tylko raz – z Hiszpanią za Smudy. Ale wtedy to było zderzenie drużyny historycznej, jednej z najlepszych w reprezentacyjnych dziejach, mistrza Europy zmierzającego po mistrzostwo świata, z Polską mającą Dawida Nowaka w pierwszym składzie. […]
28.10.2021
Bundesliga
28.10.2021

7 najboleśniejszych klęsk Bayernu Monachium

Jeśli wierzyć wyliczeniom portalu Transfermarkt, Bayern Monachium od 1965 roku – czyli odkąd zaczął występować w Bundeslidze – w sumie aż 36 razy przegrał mecz różnicą co najmniej czterech goli. I liczymy tutaj zarówno rozgrywki ligowe, jak i krajowe oraz europejskie puchary. Jako że mowa o przeszło półwieczu, trudno się w zasadzie dziwić, iż dotkliwych […]
28.10.2021
Weszło
28.10.2021

Jak debiutowali trenerzy Legii za Mioduskiego?

Marek Gołębiewski debiutuje dziś w roli pierwszego trenera Legii, rywala ma w zasięgu, bo Wojskowi zmierzą się ze Świtem Skolwin. Dobra, bez żartów – przeciwnika ma takiego, że musi go ograć. Legia może być w kryzysie, ale z czwartą drużyną drugiej grupy trzeciej ligi musi wygrywać. Tylko co podpowiada nam historia? To znaczy – jak […]
28.10.2021
Suche Info
28.10.2021

Kibice z Bredy oddali hołd polskim bohaterom

Kibice NAC Breda jak co roku uczcili pamięć polskich bohaterów, którzy wyzwalali Holandię w trakcie II wojny światowej. Okolicznościowe oprawy odnoszące się do herosów z 1. Dywizji Pancernej dowodzonej przez generała Stanisława Maczka to już tradycja – tradycja, która ma na celu również edukowanie holenderskiego społeczeństwa.  O tym, w jaki sposób fani NAC traktują Polaków, […]
28.10.2021
Suche Info
28.10.2021

Radomiak bez Miłosza Kozaka. Piłkarz pozostanie odsunięty od zespołu

Od dłuższego czasu w Radomiaku Radom ciągnie się sprawa Miłosza Kozaka. Skrzydłowy został odsunięty od zespołu za niestosowne zachowanie wobec kolegów z zespołu oraz trenera. W ostatnich dniach trwały narady drużyny, sztabu i zarządu w związku z tą sytuacją. Wygląda na to, że w końcu poznaliśmy decyzję w tej sprawie. Temat Kozaka przeciągał się od […]
28.10.2021
Suche Info
28.10.2021

Bild: Gwiazdy Bayernu uciekły przed mediami

Zmieniają się ligi, zmieniają się drużyny, nie zmienia się jedno: nie jest łatwo wyciągnąć przed kamery piłkarzy faworyzowanego klubu po bezprecedensowej porażce. Tym razem ucieczkę przed dziennikarzami mieli zorganizować piłkarze Bayernu Monachium, którzy nie stanęli do tłumaczeń po kompromitującym 0:5 z Borussią Moenchengladbach.  Wyjątkiem był oczywiście Thomas Mueller, który wziął na siebie cały ciężar rozmowy […]
28.10.2021
Weszło
28.10.2021

Co Anglicy myślą o Mattym Cashu w polskiej kadrze?

W Polsce od kilku dni pojawiają się kolejne opinie i komentarze dotyczące pozyskania polskiego obywatelstwa przez Matty’ego Casha. Nadchodzące powołanie dla obrońcy Aston Villi to gorący temat na wszystkich polskich portalach sportowych. A jak na tę sytuację zapatrują się Anglicy? Jak zareagowano na te wieści na Wyspach? O komentarz poprosiliśmy dziennikarza, który na co dzień zajmuje […]
28.10.2021
Suche Info
28.10.2021

Napoli obawia się podróży do Rosji

Jak informuje Corriere dello Sport, władze Napoli obawiają się lotu do Moskwy na mecz ze Spartakiem w Lidze Europy. Przyczyną nie jest oczywiście aktualna tabela grupy czy też lęk przed samolotami, ale rosnąca liczba zakażeń koronawirusem, zwłaszcza w rosyjskiej stolicy. We środę, 27 października, Rosja poinformowała o blisko 40 tysiącach nowych infekcji, zmarło ponad 1000 osób. […]
28.10.2021
Prasówka
28.10.2021

PRASA. Papszun zostaje w Rakowie przynajmniej do lata

Sporo ciekawego w czwartkowej prasie. Są bieżące sprawy, jest kilka rozmów i mamy dłuższe materiały o Janie Domarskim z okazji jego urodzin. PRZEGLĄD SPORTOWY Legia Warszawa ma dziś mecz o wszystko ze Świtem Skolwin. Dzisiejsze spotkanie ze Świtem Skolwin jest nie tylko niezwykle istotne dla Legii, ale i najważniejsze w dotychczasowej karierze trenerskiej Marka Gołębiewskiego. […]
28.10.2021
Suche Info
28.10.2021

Johansson: Michniewicz mówił na mnie „IKEA”!

– Zostaliśmy niesprawiedliwie oskarżeni. Nie puścimy tego płazem. To są sprawy, które muszą ujrzeć światło dzienne. Trener nazywał mnie „szwedzkim turystą”, bo doznałem kontuzji. Mówił też na mnie „Ikea” – mówi w rozmowie dla Sport Expressen szwedzki zawodnik Legii Warszawa, Mattias Johansson. Szwed jest oburzony i raz jeszcze przekonuje, że nie było żadnej grupy bankietowej. […]
28.10.2021
Suche Info
28.10.2021

Koeman zwolniony z Barcelony!

To nie mogło skończyć się inaczej. Nie mogło i już. FC Barcelona wpadła w głęboki dołek sportowy i administracyjny, przeżywa kryzys tożsamości i czas najwyższy na wielopoziomowe zmiany. Jako ich początek, jako ich zwiastun, można odbierać zwolnienie Ronalda Koemana.  Porażki Barcelony z Realem Madryt i z Rayo Vallecano przeważyły szalę goryczy. Leci głowa holenderskiego trenera […]
28.10.2021
La Liga
28.10.2021

Real wpasował się w dzień wpadek. Osasuna urywa punkty w Madrycie

Męczyli, męczyli i wymęczyli. Osasuna Pampeluna zatrzymała Real Madryt w środku tygodnia, na jego stadionie. Gościom nie udało się oddać ani jednego celnego strzału, ale nic to, bo i „Królewscy” nie błyszczeli pod bramką rywala. Real dołączył do grona faworytów, który dziś rozczarowali swoich kibiców. Barcelona z Rayo Vallecano. Bayern z Borussią. Manchester City w […]
28.10.2021
Niemcy
27.10.2021

0:5! Bayern rozwalcowany przez Borussię M’gladbach

Szok. Niedowierzanie. Masakra. Nie wracajcie do domu. Gadać, kto jest w grupie bankietowej? Bardzo możliwe, że takie komentarze dominują teraz w Monachium. Bayern 27 października 2021 roku przeszedł do historii swoich występów w Pucharze Niemiec, ale w sposób wybitnie dla siebie niepożądany. Doznał bowiem najwyższej porażki w tych rozgrywkach i to porażki całkowicie zasłużonej. A […]
27.10.2021
Suche Info
27.10.2021

Zagłębie lepsze od ŁKS-u w Pucharze Polski

Zagłębie Lubin okazało się lepsze od ŁKS-u Łódź i awansowało do kolejnej fazy Pucharu Polski.  Ekipa Dariusza Żurawia wygrała jedną bramką. Już na samym początku spotkania Piotr Gryszkiewicz faulował we własnym polu karnym Filipa Starzyńskiego, a popularny Figo nie pomylił się z wapna. Czy przez resztę spotkania drużyna z Ekstraklasy była lepsza od zespołu z […]
27.10.2021
Suche Info
27.10.2021

Bruk-Bet z awansem w Pucharze Polski

Oj, bliska, bardzo bliska Termalika była przedwczesnego wylecenia za burtę Pucharu Polski. Ekipa Mariusza Lewandowskiego najadła się strachu w meczu z GKS-em Katowice, ale ostatecznie wygrała po dogrywce i gra dalej.  Weźmy samą dogrywkę. Ile nerwów, ile emocji, ile zwrotów akcji. Sam początek, pierwsze minuty? Filip Kozłowski pakuje piłkę do bramki, ale okazuje się, że […]
27.10.2021
Suche Info
27.10.2021

Koeman: – Nie martwi mnie nasza gra

FC Barcelona pogrąża się w kryzysie. Siłą rzeczy twarzą wszystkich niepowodzeń Dumą Katalonii stał się Ronald Koeman, który kompletnie stracił zaufanie milionów kibiców Barcy na całym świecie. Tym razem Barca polegała z  Rayo Vallecano, a wypowiedzi Holendra z konferencji prasowej dolały oliwy do buchającego ognia.  Transkrypcja całej konferencji prasowej znajduje się na stronie FCBarca.com. Na […]
27.10.2021
Suche Info
27.10.2021

Wszołek z debiutem w Unionie Berlin

Naczekał się, naczekał się Paweł Wszołek na debiut w barwach Unionu Berlin, ale w końcu jest, mamy to, udało się. Polski piłkarz dostał od Ursa Fischera niecałe dwadzieścia minut w meczu Pucharu Niemiec z trzecioligowym Waldhof Mannheim. Union Berlin wygrał 3:1, ale nie bez komplikacji, bo po podstawowym czasie gry było 1:1 i do rozstrzygnięcia […]
27.10.2021